Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedałem auto i mam problem

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> Na forum vectry jest taki sam temat auto sprzedane a kupujący dzwoni że sprzęgło zawodzi czy to

> przypadkiem nie jest proceder handlarzy do wyłudzenia kasy na naprawę czyli jeszcze większy

> zysk dla niego.

U mnie nie chodzilo o vectre tylko puga zony. A kupujacy raczej napewno handlarzem nie jest.

Napisano

Wypadaloby powiedziec : spieprzaj dziadu, ale kultura wymaga aby pokazac mu umowe KS i tam powinna byc adnotacja, ze kupujacy zapoznal sie ze stanem technicznym pojazdu.

moze gosciu poszalal na polsprzegle i akurat mial pecha.

Napisano

Na pewno pamiętasz z jakim przebiegiem sprzedałeś ... przecież gość mógł już z 500-1000 km przejechać ... przypalił raz drugi trzeci zanim się oswoił z autem i po sprzęgle. Grzecznie porozmawiaj że to element eksploatacyjny i można go załatwić w 5 minut tym bardziej jak ktoś jest "nowym " kierowcą danego samochodu . Najważniejsze że wchwili sprzedaży było wszystko OK. Napisz ile km on jechał do domu tym autem . I koniecznie napisz nam wszystkim jak się sprawa zakonczy.

Napisano
  • Autor

> Na pewno pamiętasz z jakim przebiegiem sprzedałeś ... przecież gość mógł już z 500-1000 km

> przejechać ... przypalił raz drugi trzeci zanim się oswoił z autem i po sprzęgle. Grzecznie

> porozmawiaj że to element eksploatacyjny i można go załatwić w 5 minut tym bardziej jak ktoś

> jest "nowym " kierowcą danego samochodu . Najważniejsze że wchwili sprzedaży było wszystko OK.

> Napisz ile km on jechał do domu tym autem . I koniecznie napisz nam wszystkim jak się sprawa

> zakonczy.

A jak ma sie skonczyc nie bede za nic placil:) Przeciez nie bede za nim lazil i sprawdzal ile przejechal.

Napisano

> Witam w sobote przed swietami przyjechal kupiec na auto. Poogladal, pojezdzil wszystko bylo ok ale

> musial sie namyslic. Wczoraj przyszedl poogladal raz jeszcze kupil auto a dzis dzwoni ze

> zaczelo mu sie sprzeglo slizgac.

> Kurcze poltorej roku jezdze tym autem i nic takiego mi sie nie zdarzylo. A facet dzwoni dziś i mówi

> żebym wyskoczył z kasy na naprawę sprzegła.

> Autem jezdzilem sporadycznie i podrozowaly ze mna zawsze dodatkowo 3 osoby. Wyprzedzalismy tiry pod

> gore i nigdy nic sie nie slizgalo. Umowa spisana kasa zaplacona a niebardzo chce mi sie placic

> za kazda usterke, ktora teraz bedzie mial.

Najprościej jest wskazać punkt w umowie mówiący o uznaniu stanu technicznego w momencie zakupu i braku dalszych roszczeń. Ale gość może poczuć, że celowo wypchnąłeś trupa i się cieszysz. Ja bym zaproponował anulowanie transakcji clown.gif I teraz tak:

- jeśli stwierdzasz, że sprzęgło jest wyraźnie gorsze niż w momencie sprzedaży to odmawiasz zwrotu bo kupujący zepsuł je

- Jeśli nic ze sprzęgłem złego się nie dzieje to odmawiasz zwrotu bo problem nie istnieje. Ewentualnie przyjmujesz pojazd licząc sobie za użyczenie według stawek z wypożyczalni, w końcu zachowanie kupującego wskazuje na to, że chciał samochodem pojeździć a nie kupić.

W obu przypadkach udowadniasz chęć ugody i zaprzecza to podejrzeniu zatajenia przez Ciebie złego stanu pojazdu 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Najprościej jest wskazać punkt w umowie mówiący o uznaniu stanu technicznego w momencie zakupu i

> braku dalszych roszczeń. Ale gość może poczuć, że celowo wypchnąłeś trupa i się cieszysz. Ja

> bym zaproponował anulowanie transakcji I teraz tak:

> - jeśli stwierdzasz, że sprzęgło jest wyraźnie gorsze niż w momencie sprzedaży to odmawiasz zwrotu

> bo kupujący zepsuł je

> - Jeśli nic ze sprzęgłem złego się nie dzieje to odmawiasz zwrotu bo problem nie istnieje.

> Ewentualnie przyjmujesz pojazd licząc sobie za użyczenie według stawek z wypożyczalni, w końcu

> zachowanie kupującego wskazuje na to, że chciał samochodem pojeździć a nie kupić.

> W obu przypadkach udowadniasz chęć ugody i zaprzecza to podejrzeniu zatajenia przez Ciebie złego

> stanu pojazdu

Daj spokój. Nowy właściciel kupił, zepsuł i ma problem.

Skończmy te dywagacje bo jeszcze krzys139 odda kasę i nie weźmie samochodu. Ba, jeszcze przeprosi.

Napisano
  • Autor

> Najprościej jest wskazać punkt w umowie mówiący o uznaniu stanu technicznego w momencie zakupu i

> braku dalszych roszczeń. Ale gość może poczuć, że celowo wypchnąłeś trupa i się cieszysz. Ja

> bym zaproponował anulowanie transakcji I teraz tak:

> - jeśli stwierdzasz, że sprzęgło jest wyraźnie gorsze niż w momencie sprzedaży to odmawiasz zwrotu

> bo kupujący zepsuł je

> - Jeśli nic ze sprzęgłem złego się nie dzieje to odmawiasz zwrotu bo problem nie istnieje.

> Ewentualnie przyjmujesz pojazd licząc sobie za użyczenie według stawek z wypożyczalni, w końcu

> zachowanie kupującego wskazuje na to, że chciał samochodem pojeździć a nie kupić.

> W obu przypadkach udowadniasz chęć ugody i zaprzecza to podejrzeniu zatajenia przez Ciebie złego

> stanu pojazdu

dobre, ale chyba nie na moje nerwy zlosnik.gif Kupujacy nie jest natarczywy i raczej prosi bo zona na niego krzyczy. Niestety nie zna jeszcze mojej, a jak ona zacznie na niego krzyczec to wtedy bedzie zlosnik.gif

Napisano

> Kupujacy nie jest natarczywy i raczej prosi bo zona na niego

> krzyczy. Niestety nie zna jeszcze mojej, a jak ona zacznie na niego krzyczec to wtedy bedzie

no to jest jeszcze jedne rozwiązanie: doprowadźcie do "spotkania" waszych małżonek na ziemi niczyjej, a wy spokojnie, z boku, przy piwku, niczym sekundanci... biglaugh.gifhahaha.gif

Napisano
  • Autor

> no to jest jeszcze jedne rozwiązanie: doprowadźcie do "spotkania" waszych małżonek na ziemi

> niczyjej, a wy spokojnie, z boku, przy piwku, niczym sekundanci...

No chyba tak:) Ja juz rozpoczalem wymiane dachu i powiedzialem Panu, ze nie mam czasu na jego zale.

Niestety sprzedalem sprawne auto i teraz nie zamierzam brac na siebie kosztow naprawy auta. W umowie byl zapis a moj radca prawny rowniez stwierdzil, ze podejmujac temat i wykladajac kase na naprawe wskaze ze poczuwam sie do winy a tak nie jest.

Coz poradzic jest mi przykro, ze tak wyszlo i nastepnym razem napewno przy jezdzie probnej bede pilnowal kupujacego aby dokladniej sprawdzil auto. Bo nie wyobrazam sobie jak to sie stalo ze jezdzil tyle czasu tym autem i bylo ok a na nastepny ddzien juz nie bylo ok.

Napisano

> To prawda; mój staruszek zjarał sprzęgło w corolli verso, gdy utknął w zaspie i gazował, by

> wyjechać. Dużo nie trzeba.

wcale nie trzeba spalić, żeby zaczęło się ślizgać.

a jak zacznie się ślizgać to najszybciej na 4,5 lub 6 biegu.

Napisano

> Zapis mowi, iz kupujacy oswiadcza iz znany jest mu stan techniczny pojazdu.

Znaczyt wiedział o sprzęgle (że się kończy) - ups, pardąsik, pszepana...

Napisano

> No nie, nie mialem obaw nawet aby nowy nabywca sie przejechal.

> Wsiadl zrobil runde dookola miasta obwodnica. I nie mial zastrzezen. Dzis mu mowie, ze przeciez

> jezdzil, a on mi odpowiada, ze tego nie sprawdzal

niech spada na drzewo. widział co kupuje. koniec. w czasie jazdy próbnej mu sie nie ślizgało. skąd wiesz jak nim zaczął jeździć? może chciał na początku poszaleć, a terz chce cię na kasę walnąć...

Napisano

> Poprę to, co powiedział kolega bas.

> Jeżeli jest tak jak piszesz i faktycznie samochód w chwili wydania miał sprawne sprzęgło, oraz na

> umowie jest zapis, że "kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany i z tego

> tytułu nie będzie wnosił wobez sprzedającego roszczeń" (lub w ten deseń, ale wyrażone swoimi

> słowy), to...

> Grzecznie (bo nie ma co od razu z ryjem jechać) wyjaśnij kupującemu, iż jest Ci NIEZMIERNIE przykro

> z powodu powstałej usterki, ale w momencie wydania pojazdu był on sprawny.

> Kupujący obejrzał go, odbył jazdę próbną, nie zgłosił zastrzeżeń i pojazd kupił. A że sprzęgło to

> element eksploatacyjny, a jego ewentualna awaria może pozostawać w ścisłej korelacji z

> nieumiejętną eksploatacją i nastąpić wręcz błyskawicznie, to stoisz na stanowisku, iż pojazd w

> chwili wydania był sprawny i tyle.

> Jest Ci przykro, że taka usterka wystąpiła zaraz po kupnie, ale samochód jest pojazdem UŻYWANYM, Ty

> jako sprzedający żadnej gwarancji nań nie dawałeś, więc na wyrażeniu współczucia możesz ten

> temat zakończyć i tyle.

> A jak kupujący dalej będzie napastliwie upierdliwy, to poinformuj, że nie masz nic nowego do

> dodania i jeżeli ma jakiekolwiek wątpliwości to odsyłasz go na drogę sądową.

> Danie choćby 0,01 PLN czy w jakikolwiek sposób stwierdzenie, że "może i było uszkodzone sprzęgło

> ale nie powiedziałem" = skręcenie na zad własny twardego bata, więc tego nie rób.

sorry, ale nawet jak auto w chwili wydania nie miało sprawnego sprzęgła to i tak koleś niech spada na drzewo, bo je sprawdził i takie kupił...!!! zapewne w umowie jest standardowy zapis, że znany jest mu stan techniczny auta.

Napisano

> Więc zakończ sprawę jedna rozmową tak, jak Ci tu piszemy.

> "Jest mi bardzo przykro, auto było sprawne w momencie sprzedaży i niestety to już nie mój problem."

> Amen

No mówię :-)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.