Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[Wina z AK] Wino z czarnej porzeczki

Featured Replies

Napisano

11 lipca nastawiłem winko z cz. p.

Na balonik 6-litrowy poszło:

-0,75 l soku z sokowirówki z cz. p.

-2 l wody

-1 kg cukru

-jakieś drożdże winiarskie

Na starcie BLG = ~25

Teraz już się wypracowało.

W smaku jest dobrutkie, mocne, ale lekko za wytrawne.

Czy jak dodam jeszcze z 0,5kg cukru rozrobionego w 0,5l wody to zacznie jeszcze pracować?

Napisano

> 11 lipca nastawiłem winko z cz. p.

> Na balonik 6-litrowy poszło:

> -0,75 l soku z sokowirówki z cz. p.

> -2 l wody

> -1 kg cukru

> -jakieś drożdże winiarskie

> Na starcie BLG = ~25

> Teraz już się wypracowało.

> W smaku jest dobrutkie, mocne, ale lekko za wytrawne.

> Czy jak dodam jeszcze z 0,5kg cukru rozrobionego w 0,5l wody to zacznie jeszcze pracować?

co to za wino gdzie jest więcej wody niż soku.

Zawsze mój ojciec robił z samego soku takie porzeczkowe to się najpierw fermentowało w moszczu a po tygodniu wyciskało i sobie dalej pracowało przynajmniej do Bożego Narodzenia. Dokładnego przepisu nie pamiętam ale gdzieś w domu była książka "Domowy wyrób win i wódek gatunkowych" .

Napisano

> 11 lipca nastawiłem winko z cz. p.

> Na balonik 6-litrowy poszło:

> -0,75 l soku z sokowirówki z cz. p.

> -2 l wody

> -1 kg cukru

> -jakieś drożdże winiarskie

> Na starcie BLG = ~25

> Teraz już się wypracowało.

> W smaku jest dobrutkie, mocne, ale lekko za wytrawne.

> Czy jak dodam jeszcze z 0,5kg cukru rozrobionego w 0,5l wody to zacznie jeszcze pracować?

Nie chce mi sie przeliczac ile % to Twoje wino ma obecnie, ale jesli ponizej 'poziomu wytrzymalosci drozdzy' to jest duza szansa, ze zacznie pracowac wink.gif

Napisano

> co to za wino gdzie jest więcej wody niż soku.

Bez wody to sie tylko z winogron (i to dobrych jakosciowo) wino robi. Owoce rosnace w PL niestety trzeba 'rozcienczac' bo sa zwyczajnie zbyt kwasne.

Napisano

> 11 lipca nastawiłem winko z cz. p.

> Na balonik 6-litrowy poszło:

> -0,75 l soku z sokowirówki z cz. p.

> -2 l wody

> -1 kg cukru

> -jakieś drożdże winiarskie

> Na starcie BLG = ~25

> Teraz już się wypracowało.

> W smaku jest dobrutkie, mocne, ale lekko za wytrawne.

> Czy jak dodam jeszcze z 0,5kg cukru rozrobionego w 0,5l wody to zacznie jeszcze pracować?

Jeżeli jeszcze pracuje, to dodałbym cukru, ale nie 0.5 kg. Dodaj 10-15 dag rozpuszczone w 0.2 l wody. I sprawdź poziom cukru. Utrzymywałbym go na poziomie 5-10* BLG.

Jeśli dodasz zbyt dużo, drożdże mogą nie przerobić go na alkohol i zostanie Ci słodki ulepek. I tak ze dwa razy jeśli pozioom cukru będzie malał.

Napisano

> Bez wody to sie tylko z winogron (i to dobrych jakosciowo) wino robi. Owoce rosnace w PL niestety

> trzeba 'rozcienczac' bo sa zwyczajnie zbyt kwasne.

Możliwe że cukier był rozpuszczany w wodzie i dodawany jako syrop ale na pewno nie tak że skoku było 27% a reszta to woda z cukrem.

Napisano
  • Autor

> co to za wino gdzie jest więcej wody niż soku.

Miałem mało soku, ale szkoda mi było to wykorzystać w inny sposób.

Napisano

> Miałem mało soku, ale szkoda mi było to wykorzystać w inny sposób.

trzy czy cztery szklanki soku to przy tej pogodzie wypija się w godzinę.

Napisano

> co to za wino gdzie jest więcej wody niż soku.

Standardowe wino z czarnej porzeczki, która ma bardzo gęsty (dosłownie galaretowaty) i esencjonalny sok. ZTCP dodaje się nawet 2x tyle wody, co jest wyciśniętego soku, inaczej jest problem z fermentacją nawet bardzo dobrych drożdży.

> Zawsze mój ojciec robił z samego soku takie porzeczkowe to się najpierw fermentowało w moszczu a po

> tygodniu wyciskało i sobie dalej pracowało przynajmniej do Bożego Narodzenia. Dokładnego

> przepisu nie pamiętam ale gdzieś w domu była książka "Domowy wyrób win i wódek gatunkowych" .

Na pewno mówisz o czarnej porzeczce?

Napisano

> trzy czy cztery szklanki soku to przy tej pogodzie wypija się w godzinę.

Chciałbym zobaczyć Cię wypijającego 3-4 szklanki soku wyciśniętego z czarnej porzeczki, bez rozcieńczenia biglaugh.gif

Napisano

> 11 lipca nastawiłem winko z cz. p.

> Na balonik 6-litrowy poszło:

> -0,75 l soku z sokowirówki z cz. p.

> -2 l wody

> -1 kg cukru

> -jakieś drożdże winiarskie

> Na starcie BLG = ~25

> Teraz już się wypracowało.

> W smaku jest dobrutkie, mocne, ale lekko za wytrawne.

> Czy jak dodam jeszcze z 0,5kg cukru rozrobionego w 0,5l wody to zacznie jeszcze pracować?

LINK

Napisano

> Chciałbym zobaczyć Cię wypijającego 3-4 szklanki soku wyciśniętego z czarnej porzeczki, bez

> rozcieńczenia

Jakaś amba mi się na oczy rzuciła bo cały czas myślałem o czerwonych porzeczkach. Przepraszam mój błąd.

Napisano

> 11 lipca nastawiłem winko z cz. p.

> Na balonik 6-litrowy poszło:

> -0,75 l soku z sokowirówki z cz. p.

> -2 l wody

> -1 kg cukru

> -jakieś drożdże winiarskie

> Na starcie BLG = ~25

> Teraz już się wypracowało.

> W smaku jest dobrutkie, mocne, ale lekko za wytrawne.

> Czy jak dodam jeszcze z 0,5kg cukru rozrobionego w 0,5l wody to zacznie jeszcze pracować?

co wy wszyscy z tym BLG niewiem.gif

kiedyś nie było tych wszystkich mierników i jakoś wszystko wychodziło i wydaje mi się że żyło sie lepiej i jakoś prościej

smile.gif

ja tam wino robię na oko i zawsze mi dobre wychodzi i wszyscy chwalą

owoców jagodowych się nie przeciera na sokowirówce ani blenderem bo rozcinamy pesteczki co wg znawców tematu niedobrze robi na końcowy wynik. Ja owoce wyciskam lub miażdżę dodaję do gąsiora uzupełniam wodą do 2/3 i puszczam w ruch. Nigdy nie daję całego cukru na start tylko obserwuję rurkę, jak "pykanie" słabnie to próbuje nastaw a jak jest za kwaśny to dodaję porcję (np 1kg) rozpuszczoną w wodzie (dlatego 2/3 gąsiorka) lub jak jest za mało miejsca to spuszczam trochę wina, podgrzewam i rozpuszczam w tym cukier.

Mój teść co robi wina od zawsze to siedzi i cmoka że dobre i mocne pub2.gif

jak przy klarowaniu wina serce.gif stwierdza że dla niej za kwaśne to trochę dosłodzę rozpuszczając już cukier w lekko podgrzanym garnku z 1l wina

w tym roku mam nastawione 3 baniaki slinka.gif

50l - czarna porzeczka + wiśnia

15l - truskawka

15l - mieszanka (cz. porzeczka, wiśnia, czereśnia, brzoskwinia, malina, śliwka)

i jeszcze ustawię 15 ze śliwek jak mi się zwolni banieczka cool.gif

Napisano

> co wy wszyscy z tym BLG

> kiedyś nie było tych wszystkich mierników i jakoś wszystko wychodziło i wydaje mi się że żyło sie

> lepiej i jakoś prościej

Co Ty taki antypostępowy jesteś. Pierwsze wina również robiłem bez pomiaru zawartości cukru. I raz wychodziły dobre, innym razem zbyt słodkie. Nie twierdzę, że teraz wychodzą idealne, ale mam większą kontrolę. Najlepsze wina według mnie po fermentacji mają 1 do góra 3 stopnie Blg

Napisano

> Co Ty taki antypostępowy jesteś. Pierwsze wina również robiłem bez pomiaru zawartości cukru. I raz

> wychodziły dobre, innym razem zbyt słodkie. Nie twierdzę, że teraz wychodzą idealne, ale mam

> większą kontrolę. Najlepsze wina według mnie po fermentacji mają 1 do góra 3 stopnie Blg

Zależy z czego robisz - jak masz kwaśne owoce, to albo próbujesz odkwaszać (wychodzi hmmm różnie...) albo rozcieńczasz lub kupażujesz z mniej kwaśnym, albo właśnie musisz zamaskować trochę kwasowość cukrem. Tyle że do tego trzeba zasiarkować, bo inaczej masz dużą szansę na wznowienie fermentacji i jej trwanie aż do osiągnięcia granicy swoich możliwości przez drożdże (w praktyce takie zbliżanie się do granicy możliwości drożdży jest asymptotyczne, gdyż nawet np niewielkie zmiany temperatury czy złapanie odrobiny powietrza tę fermentację mogą wznowić, nawet po długim okresie pozornej ciszy). A kwaśne wytrawne wino - cóż, co kto lubi wink.gif

Napisano

Jeszcze nigdy mi nie skwaśniało. Ale fermentuję takie ilości, że nie ma szans na przechowanie do następnego sezonu. Nie stosuję żadnej chemii. Tylko cukier i drożdże. I dotychczas nie miałem problemu z klarowaniem. Samo ładnie się oczyszczało. Odkwaszam poprzez rozcieńczanie, bez pomiarów.

Napisano

> Jeszcze nigdy mi nie skwaśniało. Ale fermentuję takie ilości, że nie ma szans na przechowanie do

> następnego sezonu. Nie stosuję żadnej chemii. Tylko cukier i drożdże. I dotychczas nie miałem

> problemu z klarowaniem. Samo ładnie się oczyszczało. Odkwaszam poprzez rozcieńczanie, bez

> pomiarów.

Nie piszę o zrobieniu się octu, tylko o zwykłej kwasowości z owoców ok.gif

Z klarowaniem największe jazdy sa np ze śliwką hehe.gif Mam jeden nastaw z 2009r - dalej nieklarowne ale dno czyste, nic się nie chce osadzać. Jak mi się znudzi czekanie to będę klarował sztucznie.

Napisano

> Nie piszę o zrobieniu się octu, tylko o zwykłej kwasowości z owoców

> Z klarowaniem największe jazdy sa np ze śliwką Mam jeden nastaw z 2009r - dalej nieklarowne ale

> dno czyste, nic się nie chce osadzać. Jak mi się znudzi czekanie to będę klarował sztucznie.

Nie lepiej to odparowac i skondensowac? zlosnik.gif Zapewne wyjdzie wyborne ok.gif

Napisano

> Nie lepiej to odparowac i skondensowac? Zapewne wyjdzie wyborne

To kwestia zasad! grinser006.gif

Napisano

> Standardowe wino z czarnej porzeczki, która ma bardzo gęsty (dosłownie galaretowaty) i esencjonalny

> sok. ZTCP dodaje się nawet 2x tyle wody, co jest wyciśniętego soku, inaczej jest problem z

> fermentacją nawet bardzo dobrych drożdży.

Mój ojciec w zeszłym roku nastawił sobie takie wino, na 1L soku z porzeczki dał chyba 0,25 wody, wsypał górę cukru (na oko i "do smaku"), żeby nie było kwaśne i zonk, bo wino nie pracuje. Przyleciałem z cukromierzem i wyszło BLG poza skalą. Wystarczyło dolać solidnie wody i wino zaraz ruszyło

Napisano

> Co Ty taki antypostępowy jesteś. Pierwsze wina również robiłem bez pomiaru zawartości cukru. I raz

> wychodziły dobre, innym razem zbyt słodkie. Nie twierdzę, że teraz wychodzą idealne, ale mam

> większą kontrolę. Najlepsze wina według mnie po fermentacji mają 1 do góra 3 stopnie Blg

No dobra żeby nie było kupiłem to ustrojstwo do blg i zmierzylem

Truskawkowe po pierwszym zlaniu znad owców ma 5 blg. Porzeczkowo-wiśniowe jeszcze pracuje ale to już widać ze końcówka w smaku mocne, 5 blg. Mieszane kończy pracować i ma 10 blg w smaku

I teraz niech mi ktoś wyjaśni co to blg wnosi do moich trunków? niewiem.gif

Ew ktoś może polecić voltmierz do win? Taki żeby zakres 10-25 pokazywał thx

Napisano

> I teraz niech mi ktoś wyjaśni co to blg wnosi do moich trunków?

> Ew ktoś może polecić voltmierz do win? Taki żeby zakres 10-25 pokazywał thx

Nie ma "voltomierza" do win.

Przeczytaj instrukcję do winomierza. W skrócie i ogólnie, aby poznać moc (%) wina - powinieneś zmierzyć BLG przed fermentacją i po fermentacji. Z tabelki odczytujesz sobie %, które odpowiadają BLG, robisz różnicę początkowego pomiaru w % i końcowego i masz ostateczną przybliżoną moc trunku.

Jeśli w trakcie dodawałeś cukru to powinieneś zrobić odczyt przed dodaniem i po dodaniu i tą różnicę dodać do końcowych obliczeń.

Napisano

Jeżeli wszystkie były nastawione ok 11 lipca to wszystkie powinny być już zlane. Tak jak open napisał, aby określić moc należało mierzyć początkową zawartość cukru przed i po każdej dolewce. Jeżeli winomierz nie miał instrukcji, to u mnie gdzieś leży i jak znajdę to zamieszczę skan. Dosładzając nastaw nie należy przekraczać 22-23* Blg. I z takiego nastawu o ile dobrze pamiętam otrzymamy wino ~7%, więc słabe (po pierwszym słodzeniu). Jeżeli chcesz mocniejsze musisz dosładzać, ale tu już z umiarem, bo jak mocny alkohol zabije drożdże to wino może być bardzo słodkie. Twoje wina powinny jeszcze długo pracować, ale nie tak intensywnie jak dotychczas. Obserwuj jak szybko będzie spadać zawartość cukru, i rozważnie dosładzaj jeżeli chcesz mieć wino mocne. A takie znacznie lepiej przechowują się.

Edit

To nie ty nastawiałeś 11 lipca, ale nie trzymaj owoców dłużej niż 3-4 tygodnie.

Napisano

> To nie ty nastawiałeś 11 lipca, ale nie trzymaj owoców dłużej niż 3-4 tygodnie.

Zleje dopiero jak wrócę z urlopu wiec jeszcze tydzień musi stać z owocami co w sumie da pewnie około 7 tyg. A czy długość trzymania z owocami wpływa na smak?może go popsuć?

Napisano

Oczywiście może, a powiedziałbym, że na pewno pogarsza smak. Wino po pierwszym zlaniu należy zlewać jeszcze kilkakrotnie, gdy na dnie pojawi się osad.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.