Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kupno niepewnego 2.0 TDI 140KM

Featured Replies

Napisano

> to była jakaś czasowa akcja sewisowa czy w każdym B6 naprawiają ?

nie pamiętam już, ale była jakas akcja i chyba trzeba było się załapać... nie pamiętam, ale wiem ze kolega który pracowal w ASO dal mu cynk i jechal szukac u Turasów takiej b6 zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> nie pamiętam już, ale była jakas akcja i chyba trzeba było się załapać... nie pamiętam, ale wiem ze

> kolega który pracowal w ASO dal mu cynk i jechal szukac u Turasów takiej b6

a normalnie ile taka przyjemność kosztuje poza ASO ?

Napisano

> a normalnie ile taka przyjemność kosztuje poza ASO ?

do 2.0 to nie wiem, ale regeneracja pompek do 1.9 to 1000-1600 , znaczy 250-400 za sztuke, zaleznie od warsztatu wink.gif

Napisano
  • Autor

> do 2.0 to nie wiem, ale regeneracja pompek do 1.9 to 1000-1600 , znaczy 250-400 za sztuke, zaleznie

> od warsztatu

a to pada całość, parami czy pojedynczo ?

Napisano

> jak B6 smietnik to te pompki z ASO to z 60% wartosci

zgadza się zlosnik.gif

Napisano

> zgadza się

potem ogloszonko i serwisowany, po wszystkich akcjach itd. smile.gif tylko brac taki dbany

Napisano

> to była jakaś czasowa akcja sewisowa czy w każdym B6 naprawiają ?

jeśli samochód był serwisowany w aso to VW pokrywa koszt wymiany PD,

Napisano

> Licznika nie trzeba robic, bo w Niemczech stoi już wszystko cofnięte, a przynajmniej 90%

Bzdury piszesz.

Chyba że piszesz o śmietnikach z których pozyskujesz "eksportowe" auta, ale wtedy dodaj to.

Napisano

> jak kupując auto od Turka chcesz sprawdzić auto, skoro przed zakupem nawet nie można się nim

> przejechać ? bo zwykle nie ma miejsca, chyba ze metr do przodu i do tyłu

> a dopóki nie zapłacisz to Turek nie będzie Ci odstawial innych aut tylko dlatego ze chcesz się

> przejechać- wysmieje Cie, najpierw kup, to Ci odstawi inne auta zebys wyjechał...

Znowu bzdury wypisujesz, chyba że masz na myśli swoje źródełka, czyli śmietniki z których wiodą tylko dwie drogi: do handlarzyny z Polski lub na szrot. Np. berliński Jork.

Otóż wiedz że absolutną większością aut stojących do sprzedaży w Niemczech, nawet tych z tureckich autohandli, można się przejechać, ba nawet często pojechać do wybranego warsztatu.

Twoje źródełka to absolutny margines, poza który nie wychyli się typowy handlarzyna z Polski.

Napisano
  • Autor

> Twoje źródełka to absolutny margines, poza który nie wychyli się typowy handlarzyna z Polski.

ale powiało chłodem...

a Ty skąd masz wiedzę ? ee?

PS: do Jay'a - broń się - czekam na Twoją ripostę chipsy.gif

Napisano

> Bzdury piszesz.

> Chyba że piszesz o śmietnikach z których pozyskujesz "eksportowe" auta, ale wtedy dodaj to.

Piszemy o Tureckich placach wink.gif

Napisano
  • Autor

> Jakby Ci to powiedzieć...ekhm....Dortmund to nie jest miasto na Śląsku

ale co z tego że tam przebywa?

ja mieszkam 2 km od mysłowickiej giełdy samochodowej i co z tego?

- nie znam każdego Mirka co ręką macha żeby kupić samochód...

Napisano

> Znowu bzdury wypisujesz, chyba że masz na myśli swoje źródełka, czyli śmietniki z których wiodą

> tylko dwie drogi: do handlarzyny z Polski lub na szrot. Np. berliński Jork.

> Otóż wiedz że absolutną większością aut stojących do sprzedaży w Niemczech, nawet tych z tureckich

> autohandli, można się przejechać, ba nawet często pojechać do wybranego warsztatu.

> Twoje źródełka to absolutny margines, poza który nie wychyli się typowy handlarzyna z Polski.

Chetnie poznam te tureckie place, gdzie pozwalają wyjechać na ulice (jak ? bez tablic ? przecież w Niemczech strach wyjechać na ulice bez tablic żeby pare metrów do lawety dojechać).

Jak możesz to daj jakiś adresik przykładowy, zobaczę co to takiego.

Napisano

> ale powiało chłodem...

> a Ty skąd masz wiedzę ? ee?

> PS: do Jay'a - broń się - czekam na Twoją ripostę

Nie mam po co się bronić, bo ja piszę z mojego doświadczenia oraz z doświadczenia wielu wielu znajomych ok.gif

Napisano

> ale co z tego że tam przebywa?

No nic...Mirka każdego nie znasz, ale zasady panujące na giełdzie kojarzysz czy też nie bardzo?

Napisano

> Nie mam po co się bronić, bo ja piszę z mojego doświadczenia oraz z doświadczenia wielu wielu

> znajomych

No to Jayu Ty i Twoich wielu wielu znajomych jakby to powiedzieć błądzicie smile.gif Bo to co przytoczyłeś, że bez tablic itd to bzdura, bo wszyscy mają tablice czerwone warsztatowe, na których można jeździć, gdybyś cokolwiek wiedział o handlu komisowym za granicą, bądź był osobiście to byś o tym wiedział.

Jedyne ograniczenia by nie wyjechać to turasa "Nie bo nie" i że samochód zastawiony i "nie". Innych przeciwwskazań nie ma.

Napisano

> Chetnie poznam te tureckie place, gdzie pozwalają wyjechać na ulice (jak ? bez tablic ? przecież w

> Niemczech strach wyjechać na ulice bez tablic żeby pare metrów do lawety dojechać).

> Jak możesz to daj jakiś adresik przykładowy, zobaczę co to takiego.

Wybierz sobie dowolny adresik z niemieckich komisów i zadzwoń, będziesz wszystko wiedział grinser006.gif 95-99% komisów ma swoje blachy, te co mówią że nie mają-udają.

Napisano

> No to Jayu Ty i Twoich wielu wielu znajomych jakby to powiedzieć błądzicie Bo to co przytoczyłeś,

> że bez tablic itd to bzdura, bo wszyscy mają tablice czerwone warsztatowe, na których można

> jeździć, gdybyś cokolwiek wiedział o handlu komisowym za granicą, bądź był osobiście to byś o

> tym wiedział.

O proszę, to tego nie wiedziałem ok.gif czyli tablice "czerwone" można zakladac na dowolne auto i wyjechać na jazde probna? ok.gif widzieć widziałem auta na takich tablicach którymi turasy prywatnie podjezdzali i odjeżdżali - ale do czego one sluza to nie miałem pojęcia ok.gif

> Jedyne ograniczenia by nie wyjechać to turasa "Nie bo nie" i że samochód zastawiony i "nie". Innych

> przeciwwskazań nie ma.

No i tak tez było , żaden nie pozwalal na jazde probna ok.gif

Napisano

> Wybierz sobie dowolny adresik z niemieckich komisów i zadzwoń, będziesz wszystko wiedział 95-99%

> komisów ma swoje blachy, te co mówią że nie mają-udają.

Przeciez sam nizej pisales ze nikt nie pozwala wyjechać zlosnik.gif Wiec w blachy to ja nie wnikam, jakie mają, ważne ze i tak nie pozwolą wyjechać i o tym piszę ok.gif

Napisano

> potem ogloszonko i serwisowany, po wszystkich akcjach itd. tylko brac taki dbany

W tym kraju brat brata w pupę harata.Ale widzę ,że często osoba haratana sama sobie tyłek wazeliną smaruje zlosnik.gif

Napisano

> Przeciez sam nizej pisales ze nikt nie pozwala wyjechać Wiec w blachy to ja nie wnikam, jakie

> mają, ważne ze i tak nie pozwolą wyjechać i o tym piszę

Uzasadniłem Ci dlaczego nie pozwala-nie chce im się, po co ktoś ma marudzić że stuka, że puka itd. Ale jak turek będzie pewny auta to sam proponuje, że można sobie sprawdzić itd.

Napisano

> O proszę, to tego nie wiedziałem czyli tablice "czerwone" można zakladac na dowolne auto i

> wyjechać na jazde probna? widzieć widziałem auta na takich tablicach którymi turasy

> prywatnie podjezdzali i odjeżdżali - ale do czego one sluza to nie miałem pojęcia

Tablice są niejako na działalność i do tablic jest OC, można to zamontować na każdy bolid i legalnie jechać. Jak sprowadzałem koledze samochód to na takich blachach ok 90km zrobiłem.

> No i tak tez było , żaden nie pozwalal na jazde probna

Żeby się klientela nie rozmyśliła, tylko brała na gorąco i "jak leci"

To coś słabe doświadczenie macie Ty i Twoich wielu wielu kolegów zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Wybierz sobie dowolny adresik z niemieckich komisów i zadzwoń, będziesz wszystko wiedział 95-99%

> komisów ma swoje blachy, te co mówią że nie mają-udają.

Mają...

jak kupisz auto to dzwonią i Pani podjezdza w ciągu paru minut i pisze kwity. Te które stoją bez tablic nie ma opcji nimi jeżdzić ani w Hamburgu ani w Gronau to na pewno bo byłem kilka razy.

Napisano

> Uzasadniłem Ci dlaczego nie pozwala-nie chce im się, po co ktoś ma marudzić że stuka, że puka itd.

To ja wiem ok.gif

> Ale jak turek będzie pewny auta to sam proponuje, że można sobie sprawdzić itd.

Nigdy się z tym nie spotkałem, ale może tak jest przy autach za np.50 tys zł wink.gif może Turek jest milszy wink.gif ale tego to nigdy nie doswiadczylem wink.gif

Napisano

> Mają...

> jak kupisz auto to dzwonią i Pani podjezdza w ciągu paru minut i pisze kwity. Te które stoją bez

> tablic nie ma opcji nimi jeżdzić ani w Hamburgu ani w Gronau to na pewno bo byłem kilka razy.

Ale rozmawiamy o tablicach warsztatowych nie zjazdówkach.

Napisano

> Wybierz sobie dowolny adresik z niemieckich komisów i zadzwoń, będziesz wszystko wiedział 95-99%

> komisów ma swoje blachy, te co mówią że nie mają-udają.

Napiszę że 100% legalnie działających je ma. Jedynie te działające na lewo (są też takie) nie mają, bo ich po prostu nie dostaną.

Napisano

> Nigdy się z tym nie spotkałem, ale może tak jest przy autach za np.50 tys zł może Turek jest

> milszy ale tego to nigdy nie doswiadczylem

Nie spotkałeś się bo za mało razy byłeś i wygląda na to, że dalej niż za place pod Berlinem Twoi doświadczeni koledzy się nie wybrali, a place pod Berlinem to tak jakbyś w PL kupował, taki sam stopień władowania się na minę, tyle że cenę patykiem na piachu muszą koledzy pisać.

Napisano

> Ale rozmawiamy o tablicach warsztatowych nie zjazdówkach.

Mozliwe że tak jest nie mniej nie spotkałem się z tym nigdy a kupowaliśmy i od turasa i od niemca jak i od polaka...

Napisano

> Tablice są niejako na działalność i do tablic jest OC, można to zamontować na każdy bolid i

> legalnie jechać. Jak sprowadzałem koledze samochód to na takich blachach ok 90km zrobiłem.

Nie wiedziałem tego ok.gif

> Żeby się klientela nie rozmyśliła, tylko brała na gorąco i "jak leci"

> To coś słabe doświadczenie macie Ty i Twoich wielu wielu kolegów

No ja mam takie doświadczenia jakie opisuje ok.gif zawsze ogladalismy auta w miejscu gdzie stały, odpalaliśmy, czasem czujnik lakieru, czasem nie, i braliśmy... czasem był plac wiekszy to jakies tam kółeczko na placu mozna bylo zrobić ok.gif Turek nam dorzucal tablice z zoltym paskiem lub na lawete ladowalismy i jazda... Tak było zawsze, innych doswiadczen nie mam ok.gif

Napisano

> No ja mam takie doświadczenia jakie opisuje zawsze ogladalismy auta w miejscu gdzie stały,

> odpalaliśmy, czasem czujnik lakieru, czasem nie, i braliśmy... czasem był plac wiekszy to

> jakies tam kółeczko na placu mozna bylo zrobić Turek nam dorzucal tablice z zoltym paskiem

> lub na lawete ladowalismy i jazda... Tak było zawsze, innych doswiadczen nie mam

A czy był wtedy ktokolwiek kto potrafił powiedzieć po niemiecku więcej niż "guten tag"? biglaugh.gif

Napisano

> Mozliwe że tak jest nie mniej nie spotkałem się z tym nigdy a kupowaliśmy i od turasa i od niemca

> jak i od polaka...

Bo nikt nie robi sobie kłopotu "na siłę". Nie pytasz, to nie odpowiada. Oglądasz, jak widzi, że pasuje to co ma proponować?Ty byś zaproponował?

Napisano

> sam stopień władowania się na minę, tyle że cenę patykiem na piachu muszą koledzy pisać.

rotfl.gifhahaha.gif Myślisz ,że Jay nie znam takich podstawowych słów po niemiecku jak -Hände hoch czy może Wie viel diese schöne gebräunte passat mein Freund?.

hehe.gif

Napisano

> Nie spotkałeś się bo za mało razy byłeś

No nigdy regulanie nie jezdzilem, w latach 2008-2010 nawet często, ale od 2010 to raz na pol roku jezdze ok.gif ale zawsze jezdzilem z ekipa która regulanie jeździ co 2-tygodnie, wiec nie byli to ludzie bez doświadczenia i bez znajomości wśród turasów..

> i wygląda na to, że dalej niż za place pod Berlinem Twoi

> doświadczeni koledzy się nie wybrali, a place pod Berlinem to tak jakbyś w PL kupował, taki

> sam stopień władowania się na minę, tyle że cenę patykiem na piachu muszą koledzy pisać.

Co tu dużo mówić - wiesz jak jest devil.gifblush.gifwink.gif

Napisano

> Myślisz ,że Jay nie znam takich podstawowych słów po niemiecku jak -Hände hoch czy może Wie viel

> diese schöne gebräunte passat mein Freund?.

ja prawie w ogole nie znam niemieckiego zlosnik.gif

Napisano

> Myślisz ,że Jay nie znam takich podstawowych słów po niemiecku jak -Hände hoch czy może Wie viel

> diese schöne gebräunte passat mein Freund?.

Lubię Jaya i lubię czasami poczytać jego pkt widzenia, jednak często nie ma on odzwierciedlenia w rzeczywistości, tylko bardziej na zasadzie subiektywnych domysłów, jak np tutaj.

Po tym co przeczytałem to wnioskuję, że albo nie był wcale za granicą po samochód, a jeśli był to w roli osoby towarzyszącej by kierownik nie usnął, albo za parę groszy jako dniówka i za kierowcę, a jego pkt widzenia jest z fotela pasażera i zza szyby, bo przy dealu nie bywał, bądź bywał ale nie rozumiał o co kaman, chociaż mirkowy język piaskowy rozumie każdy, nawet Ahmed Kebap biglaugh.gif

Bo po prostu któryś już raz pociska ludowi herezje, a że ssie historyję jak z rękawa to i ciemny lud łyka zlosnik.gif

Napisano

> A czy był wtedy ktokolwiek kto potrafił powiedzieć po niemiecku więcej niż "guten tag"?

Zakładam ,że wymienili też uprzejmości i dokonali krótkiej konwersacji na temat niemieckiej piłki nożnej-

Podolski-Ja gut ok.gif

Klose -Gut ,gut zlosnik.gif

Napisano

> Piszemy o Tureckich placach

Tureckie place to nie tylko śmietniki.

Np. ten.

$(KGrHqF,!pcE8Wpn9Y,QBPNpb,1-2Q~~_20.JPG

Struktura własności i hierarchia ważności klasyczna:

właściciel - turek,

zaufany pomocnik - rodzony brat turka,

rządzą w warsztacie - dwóch synów turka,

od czarnej roboty - inna turecka młodzież.

p.s.: Tam nie ma aut dla ciebie, są za dobre.

Napisano

> Lubię Jaya i lubię czasami poczytać jego pkt widzenia, jednak często nie ma on odzwierciedlenia w

> rzeczywistości, tylko bardziej na zasadzie subiektywnych domysłów, jak np tutaj.

> Po tym co przeczytałem to wnioskuję, że albo nie był wcale za granicą po samochód, a jeśli był to w

> roli osoby towarzyszącej by kierownik nie usnął, albo za parę groszy jako dniówka i za

> kierowcę,

Wypraszam sobie zlosnik.gif Jako kierowca owszem bywalem tez, ale nie za pare groszy zlosnik.gif jezdzilem gdy mi się oplacalo ok.gif na pewno nie za 50zł jak jezdza malolaty rotfl.gif

Osobiscie "dla siebie" kilkanaście aut kupiłem od Turków które osobiście sprzedałem na otomoto , najwięcej na jednym zarobiłem 2,5 tys, najwięcej na jednym stracilem 4 tys ( zlosnik.gif ) - ale ogolnie uważam te tureckie place za smietnik i niechętnie tam jezdzilem, ale co by nie mowic - zarobić się da, wiec... jak trzeba to się jechalo.

> a jego pkt widzenia jest z fotela pasażera i zza szyby, bo przy dealu nie bywał,

Miałem tlumacza zlosnik.gif deal on robil, ja placilem , zawsze tak było zlosnik.gif ale to nie ze względu na brak jezyka, ale z tego względu ze gość z którym byłem to bywal tam co 2 tygodnie i bral dziesiątki aut - wiec dostawal lepsze ceny niż ja bym dostal - wiec ja siedziałem cicho nawet jeśli ja placilem wink.gif

> bądź bywał ale nie rozumiał o co kaman, chociaż mirkowy język piaskowy rozumie każdy, nawet

> Ahmed Kebap

> Bo po prostu któryś już raz pociska ludowi herezje, a że ssie historyję jak z rękawa to i ciemny

> lud łyka

nono.gif

Napisano

> Zakładam ,że wymienili też uprzejmości i dokonali krótkiej konwersacji na temat niemieckiej piłki

> nożnej-

> Podolski-Ja gut

> Klose -Gut ,gut

Wie viel kostet das grose proszek d-o p-ra-nia smile.gif

Napisano

> Tureckie place to nie tylko śmietniki.

> Np. ten.

> Struktura własności i hierarchia ważności klasyczna:

> właściciel - turek,

> zaufany pomocnik - rodzony brat turka,

> rządzą w warsztacie - dwóch synów turka,

> od czarnej roboty - inna turecka młodzież.

> p.s.: Tam nie ma aut dla ciebie, są za dobre.

Generalnie to nie jest plac , tylko elegancki komis. Inna kategoria zlosnik.gif

Napisano

> ...Jay Ci napisał ile go sprawdzisz u turka, tyle że nawet nie będziesz wiedział czy się

> przegrzewa czy nie, bo odpalisz i zaraz nakaże Ci zgasić. Ożenisz potem takiego sztrucla komuś

> kumatemu co Ci nie odpuści i będziesz sobie pluł w brodę ciągając się po sądach a finalnie

> płacąc za naprawę padaki.

> Ryzyko kupienia dobrego, takie samo jak nie załapanie czegoś w pakiecie przy dymaniu bułgarskiej

> tirówy koło wiaduktu w Markach bez zabezpieczenia.

> Warto?Dla niektórych tak...

Są magiczne trzy C, które powodują że ludzie zatracają zdrowy rozsądek i stają się ślepi i głusi.

Widuję ich u siebie często a czasami mam z nimi do czynienia.

Bywają w śród nich nawet handlarze.

Napisano

> Nigdy się z tym nie spotkałem, ale może tak jest przy autach za np.50 tys zł może Turek jest

> milszy ale tego to nigdy nie doswiadczylem

Tak jest nawet przy autach za 50 euro.

No chyba że istnieje ryzyko, że auto jak wyjedzie za bramę, to już za nią z powrotem nie dotrze. Pół biedy jak się rozsypie jeszcze przed bramą albo jak zabraknie paliwa, choć tego zawsze doleje parę kropli i ostrzeże że jest mało, baaardzo mało. To jedyne powody dla których turek nie da wyjechać. Ale tak jak wcześniej wspomniałem, to dzieje się tylko w śmietnikach, skąd są tylko dwie drogi: do Polski lub na szrot.

Dobry, prawdziwy turecki handlarz to taki, który nigdy nie zniży się do tego, aby zatankować samochód na stacji benzynowej.

Napisano

> ... a place pod Berlinem to tak jakbyś w PL kupował, taki

> sam stopień władowania się na minę, tyle że cenę patykiem na piachu muszą koledzy pisać.

Na Jorku w Berlinie nie ma praktycznie klasycznych turków. Tam są głównie syryjczycy, kurdowie, albańczycy (ci z Kosowa), macedończycy i reszta Azji Mniejszej.

Tam nawet dla turka jest śmietnik.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.