Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dzwon... i co dalej?

Featured Replies

Napisano

Wczoraj moje Uno uleglo uszkodzeniu. Fotki mozecie zobaczyc tutaj. Pani kierujaca Seicento, jadaca z naprzeciwka nie ustapila pierwszenstwa przy skrecie w lewo.

Teraz czekam na rzeczoznawce z PZU. Prosze o wszelkie rady ktore moga mi pomoc wybrnac z sytuacji. Najchetniej naprawilbym auto bezgotowkowo, ale watpie czy jest to mozliwe, bo cena gieldowa takiego auta nie jest zbyt wysoka. Jest to Fiat Uno Mk1, 1.0 F.I.R.E. na monowtrysku, rocznik 1988, przebieg 240000km. Myslicie ze jest realna szansa na naprawe tego auta? Jestem do niego bardzo przywiazany...

Czy moge wynajac samochod zastepczy i uzyskac od ubezpieczyciela sprawcy zwrot wydatkow poniesionych na ten cel? Jesli tak to jak sformulowac umowe z osoba prywatna ktora uzyczylaby mi auto?

Napisano

przyznaja ci kasacje. ale warto sie wyklucic mi za ostatnim wypadkiem a mialem 3 w ciagu 2 lat na swoja korzysc:) przyznali kasacje, ale powiedzialem zeby sie p... i wyplacili mi 1200 pln za zadrapanie blotnika i stluczona lampe i zarysowany dekielek w alu feldze. lampe sam stluklem:)

i powiedzieli ze nastepnym razem zabiora go na zlom jak bede sie kleil. a rocznik 86r a we wczesniejszych dzwonach wysepilem 2700 smile.gif trzeba krecic krecic

musze spr, bo chyba mam przedni zderzak do tego typa. ale nei obiecuje

Napisano

Ale seicento to słabo jakos skasowane...bardziej się Tobie dostało frown.gif

Napisano

> Wczoraj moje Uno uleglo uszkodzeniu. Fotki mozecie zobaczyc tutaj.

> Pani kierujaca Seicento, jadaca z naprzeciwka nie ustapila

> pierwszenstwa przy skrecie w lewo.

> Teraz czekam na rzeczoznawce z PZU. Prosze o wszelkie rady ktore moga

> mi pomoc wybrnac z sytuacji. Najchetniej naprawilbym auto

> bezgotowkowo, ale watpie czy jest to mozliwe, bo cena gieldowa

> takiego auta nie jest zbyt wysoka. Jest to Fiat Uno Mk1, 1.0

> F.I.R.E. na monowtrysku, rocznik 1988, przebieg 240000km.

> Myslicie ze jest realna szansa na naprawe tego auta? Jestem do

> niego bardzo przywiazany...

> Czy moge wynajac samochod zastepczy i uzyskac od ubezpieczyciela

> sprawcy zwrot wydatkow poniesionych na ten cel? Jesli tak to jak

> sformulowac umowe z osoba prywatna ktora uzyczylaby mi auto?

w dobrym stanie autko (dobrze zakonserwowane) to faktycznie warto naprawiać ok.gif

Napisano

> Ale seicento to słabo jakos skasowane...bardziej się Tobie dostało

widoczne zniszczenia nie sa za duze ale pewnie po geometrii dostalo i mcperson bedzie do naciagania... niewiem.gif

Napisano

Ja mam zderzaczek do mk1 cały! Oddam za piwo! grinser006.gif

Napisano
  • Autor

Dzieki za wszystkie odpowiedzi.

Seicento wyglada na malo uszkodzone tylko na zdjeciach. Glowny impet przyjelo na kolo, ktore zostalo wbite na kilkanascie cm w glab auta. Pomimo ze nadkole nigdze nie dotyka kola, to bylo ono zablokowane na sztywno (na zdjeciach widac slady po oponie, powstale przy spychaniu).

Jutro przychodzi rzeczoznawca z PZU, wiec bede wiedzial na czym stoje. Jaka byla Waszym zdaniem orientacyjna wartosc auta przed wypadkiem?

Dziekuje za oferty czesci, jesli zdecyduje sie naprawiac Uno we wlasnym zakresie to na pewno sie odezwe.

Napisano

> Dzieki za wszystkie odpowiedzi.

> Seicento wyglada na malo uszkodzone tylko na zdjeciach. Glowny impet

> przyjelo na kolo, ktore zostalo wbite na kilkanascie cm w glab

> auta. Pomimo ze nadkole nigdze nie dotyka kola, to bylo ono

> zablokowane na sztywno (na zdjeciach widac slady po oponie,

> powstale przy spychaniu).

> Jutro przychodzi rzeczoznawca z PZU, wiec bede wiedzial na czym

> stoje. Jaka byla Waszym zdaniem orientacyjna wartosc auta przed

> wypadkiem?

> Dziekuje za oferty czesci, jesli zdecyduje sie naprawiac Uno we

> wlasnym zakresie to na pewno sie odezwe.

cena katalogowo 2000-2500, czyli pewnie będą wciskać kasację

Napisano

> Ale seicento to słabo jakos skasowane...bardziej się Tobie dostało

znajomy sejkiem mial stlucze pekl mu niby zdes i kieruek bylo to z jego winy dal kolesiowy 100 i dzida do domu po glepszych ogledzinach okazlao sie ze lapa wyrwala sie podluznica peka i poducha od silnika

Napisano

> Jutro przychodzi rzeczoznawca z PZU, wiec bede wiedzial na czym

> stoje. Jaka byla Waszym zdaniem orientacyjna wartosc auta przed wypadkiem?

Nie oszukujmy się to jest 18 letni uniak .IMO przed wypadkiem był wart max 1,5 tyś zł (spory przebieg)

Wg mnie auto nie warte naprawy.Koszt samych częsci (pas przedni , reflektory,kierunki,maska,zderzak,błotniki,chłodnica) będzie równy conajmniej połowie jego wartości, nie wspominając już o malowaniu.Jeśłi wypłacą Ci za niego godziwą kase to bierz to co dają.Widze że w miare zdrowiutkie oponki masz cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> Nie oszukujmy się to jest 18 letni uniak .IMO przed wypadkiem był

> wart max 1,5 tyś zł (spory przebieg)

> Wg mnie auto nie warte naprawy.Koszt samych częsci (pas przedni ,

> reflektory,kierunki,maska,zderzak,błotniki,chłodnica) będzie

> równy conajmniej połowie jego wartości, nie wspominając już o

> malowaniu.Jeśłi wypłacą Ci za niego godziwą kase to bierz to co

> dają.Widze że w miare zdrowiutkie oponki masz

A jaka kase uznac za godziwa? Lepiej brac 100% i oddac im "pozostalosci zbywalne", czy wziac mniej ale zachowac wrak (opony, felgi, komplet amortyzatorow i inne czesci)? Czy to ja podejmuje decyzje o tym czy oddaje czy zachowuje auto, czy tez ubezpieczalnia? Ile % okreslonej przez nich wartosci pojazdu przed wypadkiem dostane, jesli bede chcial zachowac samochod?

Napisano

> A jaka kase uznac za godziwa? Lepiej brac 100% i oddac im

> "pozostalosci zbywalne", czy wziac mniej ale zachowac wrak

> (opony, felgi, komplet amortyzatorow i inne czesci)? Czy to ja

> podejmuje decyzje o tym czy oddaje czy zachowuje auto, czy tez

> ubezpieczalnia? Ile % okreslonej przez nich wartosci pojazdu

> przed wypadkiem dostane, jesli bede chcial zachowac samochod?

to już zależy od ubezpieczyciela.

IMO w dzisiejszych czasach lepiej wziaść $$$$ (100% ) kase niż 70 % (czy ile tam określi ubezpiczeyciel) w gotówce + wrak. Ciekawy jestem co zrobisz jak przyjdzie Ci potem zezłomować samą "skorupe".

Jak Ci ubezpieczyciel zaproponuje coś ok 2-2,2 zł to bierz tą kase i nich oni się martwią co zrobią z tym uniakiem (w 99,999999% pójdzie na żyletki , bo nikt czegoś takiego z licytacji jako samochód nadajacy się do rentownej naprawy nie odkupi).Masz dostęp do tego samochodu hmm.gif Jeśli tak to powyjmuj z niego wszystko to co wsadziłeś ( gagety typu termometry,apteczke,kamizelke etc. , może nawet zestaw kluczy,gnizdo zapalniczki ,lewarek i zapas by się dało zabrać wink.gif )

Napisano

>Masz dostęp do tego samochodu Jeśli tak to powyjmuj z niego wszystko

> to co wsadziłeś ( gagety typu termometry,apteczke,kamizelke etc.

> , może nawet zestaw kluczy ,lewarek i zapas by się dało zabrać

> )

wyjmij jeszcze silnik, siedzenia, boczki, drzwi itp.

biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

sorry ale nie moglem sie powstrzymac 20.GIF, to byl zart.

BTW:misiaczek dobrze mowi z wyciagnieciem gratow tych co sie da

Napisano

> BTW:misiaczek dobrze mowi z wyciagnieciem gratow tych co sie da

hieny zlosnik2.gif

Napisano

> Jak Ci ubezpieczyciel zaproponuje coś ok 2-2,2 zł to bierz tą kase i

> nich oni się martwią co zrobią z tym uniakiem (w 99,999999%

Myslę że bez szans. Ubezpieczalnie nie zabierają wraków "na żyletki". Raczej wyliczą że pozostałość jest warta 70% tego co przed kolizją, zaproponują 300-500 zł z tytułu rozliczenia szkody całkowitej i każą spadać frown.gif

Napisano
  • Autor

No i po wycenie: wartosc auta przed wypadkiem oceniono na 1400zl, wartosc po wypadku na 200zl, wiec dostaje auto i 1200zl.

Czy w takim stanie jak jest moge go holowac? Kierunki z tylu i stopy beda dzialac, hamulce tez (tyle ze bez serwa).

Napisano

> No i po wycenie: wartosc auta przed wypadkiem oceniono na 1400zl,

czyli z tym max 1,5 tyś w 100 % trafiłem waytogo.gif

> wartosc po wypadku na 200zl, wiec dostaje auto i 1200zl.

a zezłomowanie + 500 zł hahaha.gif ( a serio to nie orientuje się ile teraz za zezłomowanie przyjdzie dopłacić)

> Czy w takim stanie jak jest moge go holowac?

Dowód zapewne policial.gif policja zabrała hmm.gif Jeśli tak to zapomnij o holu smirk.gif

Lawete sobie na 2-3 godzinki za jakieś 30-40 zł wypożycz ,a nie kombinuj z holowaniem powypadkowego auta bez papierów po drogach publicznych, bo jak Cie zatrzymają to lawete po auto wezwą,Tobie przyjdzie zapłacić z kilka stówek mandatu (brak dokumentów,koszt sholowywania auta etc) i wyjdziesz na wielki "-" - minus

> Kierunki z tylu i stopy beda dzialac, hamulce tez (tyle ze bez serwa).

Oświetlenia przeniego brak - czyli auto nie sprawne.(o holowaniu samochodu na światłach słyszałeś wink.gif ? - o tym że wyłącznie tylne światła są wymagane nic tam nie wspominali)

Napisano
  • Autor

> Dowód zapewne policja zabrała Jeśli tak to zapomnij o holu

> Lawete sobie na 2-3 godzinki za jakieś 30-40 zł wypożycz ,a nie

> kombinuj z holowaniem powypadkowego auta bez papierów po drogach

> publicznych, bo jak Cie zatrzymają to lawete po auto wezwą,Tobie

> przyjdzie zapłacić z kilka stówek mandatu (brak dokumentów,koszt

> sholowywania auta etc) i wyjdziesz na wielki "-" - minus

> Oświetlenia przeniego brak - czyli auto nie sprawne.(o holowaniu

> samochodu na światłach słyszałeś ? - o tym że wyłącznie tylne

> światła są wymagane nic tam nie wspominali)

Owszem slyszalem o holowaniu samochodu na swiatlach, z tym ze chodzi o swiatla w samochodzie holujacym.

Quote:

Art. 31. 1. Kierujący może holować pojazd silnikowy tylko pod warunkiem, że:

[...]

2) pojazd holujący ma włączone światła mijania również w okresie dostatecznej widoczności;


O swiatlach w pojezdzie holowanym ani slowa. Jechac bedziemy w dzien, czyli pozycje i mijania nie beda potrzebne, a stopy i kierunki beda dzialac. Pytalem juz policjantow z drogowki i stwierdzili ze moge tak jechac. Dowod rejestracyjny nie zostal zabrany. Gdybym mogl za 40zl wypozyczyc lawete to pewnie tak bym zrobil, ale niestety nie mam takiej mozliwosci.

Napisano

> No i po wycenie: wartosc auta przed wypadkiem oceniono na 1400zl,

> wartosc po wypadku na 200zl, wiec dostaje auto i 1200zl.

waytogo.gif żeby lubelskie CLS było takie wyrozumiałe icon_rolleyes.gif

Jak masz dowód to nie musisz się bawić w złomowanie. Sprzedaj auto na części jakiemuś blacharzowi. Oni już sobie potrafią załatwić ewidencję wink.gif

200 zł hmm.gifniewiem.gif

Napisano

> Owszem slyszalem o holowaniu samochodu na swiatlach, z tym ze chodzi

> o swiatla w samochodzie holujacym.

zgadza się waytogo.gif

> Quote:

> Art. 31. 1. Kierujący może holować pojazd silnikowy tylko pod

> warunkiem, że:

> [...]

> 2) pojazd holujący ma włączone światła mijania również w okresie

> dostatecznej widoczności;

znam ten przepis zlosnik.gif

> O swiatlach w pojezdzie holowanym ani slowa. Jechac bedziemy w dzien,

skoro w dzień to świtła nie są potrzbne (toretycznie biglaugh.gif zawsze może deszcz się pojawić zlosnik.gif )

> czyli pozycje i mijania nie beda potrzebne, a stopy i kierunki

> beda dzialac. Pytalem juz policjantow z drogowki i stwierdzili

> ze moge tak jechac. Dowod rejestracyjny nie zostal zabrany.

skoro masz DR to nie ma problemu waytogo.gif

> Gdybym mogl za 40zl wypozyczyc lawete to pewnie tak bym zrobil,

> ale niestety nie mam takiej mozliwosci.

w Cz-wie się tak da zlosnik.gif , w końcu teraz zastuj laweciarze mają biglaugh.gif

Napisano

> w Cz-wie się tak da , w końcu teraz zastuj laweciarze mają

chiba drobna pomyłeczka z tym u grinser006.gif

Napisano

> No i po wycenie: wartosc auta przed wypadkiem oceniono na 1400zl, wartosc po wypadku na 200zl, wiec dostaje auto i 1200zl.

Szału to nie robi - nie masz autka tylko 1200 PLNów i rozbitka.

Jest jeszcze wyjście z takiej sytuacji, ale czaso i nerwo-chłonne, mianowicie kobitce zakładasz sprawę o straty moralne w postaci:

- miełaś autko i dzięki jej niemasz, a kwota jaką otrzymałeś nie daje ci szans na zakup kolejnego - czyli przez nią straciłeś samochód, a jest ci on niezbędny np. do ......... pracy - więc pozbawiła cię poniekąd źródła dochodu itd.

- naraziła cię na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia

- nigdy w życiu nie miałeś kolizji czy wypadku (o ile nie miałeś) i sytuacja którą spowodowała może bardzo mocno negatywnie odcisnąć się na twojej psychice

- dzieci (jeśli masz) mogły zostać pozbawione ojca lub mieć ojca kalekę

- żona (jeśli masz) w bardzo młodym wieku pozostałaby wdową albo z powodu tej pani jej życie uległoby diametralnym zmianom - opieka nad mężem kaleką

- rodzice i najbliższa rodzina mogła przeżyć tragedję

i wiele wiele innych.

Tak jak mówiłem - wymaga to czasu i zaangażowania, ale straty jakich doznałes lub mogłeś doznać są niewymierne w porównaniu z autkiem i napewno bardziej płatne niż wycena samochodu.

Mówię to bo mój kumpel postąpił w podobny sposób gdy w wyniku kolizji nie ze swojej winy skasował autko. Kasa jaką otrzymał była nieporównywalna z odszkodowaniem z PZU.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.