Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zagadka

Featured Replies

Napisano

Na poniższym zdjęciu widać tarczę hamulcową. Należy do najdroższego modelu Volvo (SUV), literek nie pamiętam.

Właściciel mnie spytał,. czy to normalne. Pojazd liczy kilka miesięcy, ma 30 tkm przebiegu i jest na gwarancji. Problem zaczął być widoczny po ostatnim przeglądzie przy 20 tkm. Zryflowanie tarczy jest obustronne (z tyłu czuć je palcem), ma głębokość do ponad 1 mm. Obydwie przednie tarcze są identycznie podebrane, zarówno jeżeli chodzi o głębokość, jak i miejca podebrania.

Co Wy na to? Jak dla mnie, to powinien się domagać wymiany tarcz w ramach gwarancji.

276704566-Dscf0033smallvolvo.jpg

PS. Zajrzę znowu dopiero po południu.

post-9287-14352469510713_thumb.jpg

Napisano

Witam! 20.GIF

Pierwsze podstawowe pytanie , czy tarcze były w tym stanie przed przeglądem, czy może były w za dobrym stanie i w trakcie przeglądu podmiankę zastosowali na jakieś padnięte? zlosnik.gif

Napisano

> Co Wy na to? Jak dla mnie, to powinien się domagać wymiany tarcz w

> ramach gwarancji.

Jeżeli tarcze nie są już praktycznie "na granicy" zużycia, to IMO gwarant powinien wymienić w ramach gwarancji (masło maślane...). Jeśli już mocno podjechane, to mogą się wzbraniać.

Posłużę się tu prywatnym przykładem, gdzie u Matki w Corolli tarcze nie przeżyły "próby ognia" i jedna z jednej strony zebrała się "w stożek" (po zewnętrznej była ok 0,5 cm węższa niż po wewnętrznej).

Tarcze wymieniono w ramach gwarancji, klocki niestety odpłatnie.

Wymiana była przy przelocie 30 kkm na przeglądzie, aktualnie nalot 70 kkm i tarcze w stanie tip-top (rant zużyciowy rzędu ok 1 mm, ponad 3/4 klocków, klocki od tamtego czasu nie ruszane).

Z kolei u mnie przetoczyli mi tarcze na gwarancji w ramach remedium na ich skrzywienie. Też bezpłatnie.

Jakbym mocno cisnął, to pewnie by wymienili na nówki przy następnym przeglądzie, ale jakoś zapał mi opadł ;-D

Napisano

Wygląda nieciekawie a skoro jest to obustronne domagał bym sie usuniecia problemu bo widac ze najprawdopodobniej cos winne są zaciski albo jakis element-byc moze osłona przed zanieczyszczeniami pieknie toczy powierzchnie tarczy angryfire.gifta rysa napewno przekracza wymiar wymiany boje_sie.gif

Napisano

nie wymienisz. Gwarancja nie obejmuje zużyć eksploatacyjnych, inaczej mógłbyś się domagać wymiany silnika na nowy z powodu jego zuzycia na przykład po 50.000 km.

Napisano

> nie wymienisz. Gwarancja nie obejmuje zużyć eksploatacyjnych, inaczej

> mógłbyś się domagać wymiany silnika na nowy z powodu jego

> zuzycia na przykład po 50.000 km.

Tez tak mysle, poza tym nigdzie nie jest okreslona rownomiernosc zuzycia tarcz, ani sposob tego zuzycia. Jezeli hamulce samochodu spelniaja zalozone parametry to zegnaj Gienia zlosnik.gif.

Napisano
  • Autor

> Witam!

> Pierwsze podstawowe pytanie , czy tarcze były w tym stanie przed

> przeglądem, czy może były w za dobrym stanie i w trakcie

> przeglądu podmiankę zastosowali na jakieś padnięte?

Przed były w dobrym. To zjawisko pojawiło sie po przeglądzie.

Napisano
  • Autor

> nie wymienisz. Gwarancja nie obejmuje zużyć eksploatacyjnych, inaczej

> mógłbyś się domagać wymiany silnika na nowy z powodu jego

> zuzycia na przykład po 50.000 km.

I można. Jeżeli to nie jest zużcie eksploatacyjne lub spowodowane niewłaściwym traktowaniem przez użytkownika, padnięcie silnika przy takim przebiegu kwalifikuje go do wymiany lub naprawy głównej. Trzy miesiące temu mojemu przyjacielowi w Londynie robiono za pół darmo naprawę główną silnika w 3 letnim Renault.

Napisano
  • Autor

> Tez tak mysle, poza tym nigdzie nie jest okreslona rownomiernosc

> zuzycia tarcz, ani sposob tego zuzycia.

Zajrzyj do dowolnej serwisówki porządnego samochodu, a znajdziesz informację, że nierównomierne zużywanie tarcz jest usterką, którą bezwzględnie należy usunąć.

> Jezeli hamulce samochodu

> spelniaja zalozone parametry to zegnaj Gienia .

Idąc tym tokiem rozumowania, jeżeli hamulce na rolkach dają właściwą siłę, to nie ma żadnego znaczenia, że tarcze o grubości minimalnej podanej przez producenta jako 12 mm, mają 6 mm?

Napisano
  • Autor

> Jeżeli tarcze nie są już praktycznie "na granicy" zużycia, to IMO

> gwarant powinien wymienić w ramach gwarancji (masło maślane...).

> Jeśli już mocno podjechane, to mogą się wzbraniać.

Poa widocznym na zdjęciu obszarem "podtoczenia" zużycie raczej nie przekracza milimetra od nowości.

Napisano
  • Autor

> Nie sądzisz chyba, że tarcza sama się zjadła?

> Klocki niech sprawdzi.

To jest Volvo za kilkaset tysięcy, w którym komputer steruje nawet ogrzewaniem tyłka. A o klockach nic nie mówi.

Napisano
  • Autor

> klocki sprawdzi i takie osłonki tarczy przy klockach ...

Osłonki sam sprawdziłem, a klocki robią wrażenie cienkich, ale jeszcze na pewno nie są zjechane, poza tym nie ma szorowania przy hamowaniu (a znam ten dźwięk, bo w Uno dwa tygodnie temu wymieniałem klocki i tarcze - tarcze już przy poprzedniej wymianie zakwalifikowałem jako kończące życie, więc ich mi nie było żal).

> rysy niesamowite ... może jeździ za dużo w terenie

No. Jeździ głównie po poligonie dla kołowych transporterów opancerzonych i fabrycznym torze do testowania zawieszeń. Czyli po warszawskich ulicach zlosnik.gif

Napisano

> Poa widocznym na zdjęciu obszarem "podtoczenia" zużycie raczej nie

> przekracza milimetra od nowości.

No to IMO istnieją podstawy do walki o wymianę gwarancyjną, ale sam wiesz, jak to może być...

Napisano
  • Autor

> No to IMO istnieją podstawy do walki o wymianę gwarancyjną, ale sam

> wiesz, jak to może być...

Już znajomemu zaproponowałem, że z nim pojadę.

Bardzo nie lubię nawijania makaronu na uszy. Bo mi się zsuwa i łaskocze w ramiona, a to mnie denerwuje zlosnik.gif

Napisano

Radził bym zainteresować tym serwis to nie jest normalne. icon_eek.gif

Napisano

> No. Jeździ głównie po poligonie dla kołowych transporterów

> opancerzonych i fabrycznym torze do testowania zawieszeń. Czyli

> po warszawskich ulicach

hehe, warszawskie ulice nie są jeszcze takie złe

ostatnio jeżdżę po prawdziwym terenie, bo rozglądam się za działką ... na wiosne dopiero widać jaki poligon robi się z niewinnie wyglądajacego gruntu zlosnik.gif

Napisano

> I można. Jeżeli to nie jest zużcie eksploatacyjne lub spowodowane

> niewłaściwym traktowaniem przez użytkownika, padnięcie silnika

> przy takim przebiegu kwalifikuje go do wymiany lub naprawy

> głównej. Trzy miesiące temu mojemu przyjacielowi w Londynie

> robiono za pół darmo naprawę główną silnika w 3 letnim Renault.

ok, w przypadku silnika pewnie, tam jest przebieg, itepe. Jednak w przypadku tarcz hamulcowych - raz można się przyczepić do zapisów w książce serwisowej, czy byly wymieniane na odpowiednie i JAK CZĘSTO - po tym można też wnioskować przebieg - lub niedobieg wink.gif. Uważam, że chociażby z tego powodu, że wystarczy kilka hamowań raz po razie z 200 km/h i tarcze z klockami dostają jak wiadomo. To dość grząski grunt, ciężko udowodnić że coś było nie tak z tarczami, a nie z użytkownikiem.

Napisano

> Zryflowanie tarczy jest obustronne (z tyłu czuć je palcem), ma

> głębokość do ponad 1 mm. Obydwie przednie tarcze są identycznie

> podebrane, zarówno jeżeli chodzi o głębokość, jak i miejca

> podebrania.

> Co Wy na to? Jak dla mnie, to powinien się domagać wymiany tarcz w

> ramach gwarancji.

Żywotność tarczy to srednio 80 - 100 tyś km w warunkach normalnej jazdy mięszanej. 30 tyś to 1/3 jej zużycia więc 1 mm podebrania jej grubości to wydaje mi się normalne zuzycie. Tym bardziej że to ciężkie auto i napewno eksploatowane czasem w warunkach terenowych. Czyli duże naciski na pedał hamulca i niewielka prędkość obrotowa tarczy. W takich warunkach kilkakrotne naciśnięcie hamulca może spowodowac uszkodzenie gładzi tarczy lub klocka.

Widoczna rysa jest najprawopodobniej spowodowana twardą drobiną wbitą w warstwę klocka (np: mały kwarcowy kamyczek).

Nie wydaje mi się zeby było to zużycie ponad normę.

Obawiam się że serwis wypnie się na wymianę w ramach gwarancji - i nie będę się dziwił.

Napisano
  • Autor

Uaktualnienie - dziś albo jutro wybiore się ze znajomym do serwisu.

Nieco szukania googlem i znalazłem, że w Volvo występują regularnie problemy z anormalnym zużywaniem się tarcz hamulcowych i Volvo o tym świetnie wie (koledze na przeglądzie od razu spojrzeli na tarcze, ale wtedy jeszcze były OK), ale łga się od odpowiedzialności jak może, twierdząc że "to nie problem Volvo, a materiału, z jakiego wykonane są tarcze" (sic!!!). No i drugie info, że jest o co walczyć, bo oryginalne tarcze do Volvo kosztują oczy z głowy.

I jeszcze jedna "ciekawostka" - w USA piszą, żeby zwracać uwagę przy zamawianiu klocków, bo na ogół nie mają czujników zużycia hahaha.gif

Ostatnio kupowałem w InterCarsie klocki do .... Uno i one od razu były z czujnikami, mimo iż nie mam, do tego instalacji, tak żę po prostu ich nie podłączałem (bo mi się nie chciało ciągnąć kolejnych kabelków).

Nie ma to, jak nowoczesne drogie napakowane elektronką samochody zlosnik.gif

Napisano

ta fura to pewnie XC90 - wielkie, ciężkie bydle za koszmarne pieniądze i o jeszcze wyższych kosztach serwisowania. IMO powinni wymienić, ale pytanie czy zechcą...

dopisz proszę co udało się zdziałać clown.gifzlosnik.gifoink.gif

Napisano

> I jeszcze jedna "ciekawostka" - w USA piszą, żeby zwracać uwagę przy

> zamawianiu klocków, bo na ogół nie mają czujników zużycia

Kiedys samochodami jezdzili tylko kierowcy, teraz jezdza wszyscy, stad koniecznosc zwracania uwagi na takie i inne podobne szczegoly zlosnik.gif.

Napisano

> I jeszcze jedna "ciekawostka" - w USA piszą, żeby zwracać uwagę przy

> zamawianiu klocków, bo na ogół nie mają czujników zużycia

> Ostatnio kupowałem w InterCarsie klocki do .... Uno i one od razu

> były z czujnikami, mimo iż nie mam, do tego instalacji, tak żę

> po prostu ich nie podłączałem (bo mi się nie chciało ciągnąć

> kolejnych kabelków).

> Nie ma to, jak nowoczesne drogie napakowane elektronką samochody

w moim łoplu są czujniki zużycia klocków nieelektroniczne zlosnik.gif

po prostu z boku wystaje sprężynująca blaszka, która piszczy trąc o tarczę, gdy okładzina się zużyje

proste i skuteczne ok.gif

Napisano

> Zryflowanie tarczy jest obustronne (z tyłu czuć je palcem), ma

> głębokość do ponad 1 mm. Obydwie przednie tarcze są identycznie

> podebrane, zarówno jeżeli chodzi o głębokość, jak i miejca

> podebrania.

> Co Wy na to? Jak dla mnie, to powinien się domagać wymiany tarcz w

> ramach gwarancji.

Moze sprobuj inaczej. Popros na pismie, ze takie zuzycie tarcz hamulcowych w samochodzie m-ki VOLVO (i tu model) po przebiegu... ... jest prawidlowe. Watpie aby cos podobnego chcieli wydac. Bo jesli dadza, to juz cos masz, a tarcz wtedy i tak nie wydebisz. Pare spraw w ten sposob udalo mi sie wywalczyc. Czesto napisanie, ze korkaciag jest prosty bywa trudne.

Zycze powodzenia.

Napisano
  • Autor

No i byliśmy dzisiaj w serwisie.

W zasadzie nie wiem, czy się z tego śmiać, czy płakać. Najdroższe Volvo, 11 miesięcy, okolo 28 tkm przebiegu.

Tak jak cześć z Was przewidywała, początkowo zaczęło się "rżnięcie głupa".

- na pewno ten pan jeździ dużo w terenie.

Odpowiedziałem, że po "terenie" to ja jeżdżę pancernym Audi i fiatem Uno, a ten pan, ponieważ ma "terenowe" Volvo, przecież nie może tak jeździć, bo by mu się rozsypało zlosnik.gif

- Na pewno dostało się trochę piasku na tarczę i to przez to.

Odpowiedź - niech nam pokażą, gdzie taki ładny i równy piasek robią, że dostaje się identycznie na obydwie tarcze i tak samo je rowkuje w tych samych miejscach.

- Ale gwarancja Volvo na tarcze wynosi .... 20 tkm.

Tu już dostałem czkawki. Ile? Zaproponowałem, żeby sobie wyszli przed serwis i obejrzeli porządny samochód, czyli 17 letnie Audi, które ma tarcze zmienione kilkadziesiąt tkm temu, ale takich ryflowań nie ma. NIe skorzystali.

- to na pewno klocki

OK, ale chyba nie robią ich sami w piwnicy, tylko zakładają markowe, a więc takie ich zachowanie powinno być objęte gwarancją.

Tutaj coś drgnęło. Zaprponowali, że obejrzą w przyszłym tygodniu hamulce i jeżeli to klocki, to wymienią (nie zaznaczyli czy w ramach gwarancji, czy nie). Za to zaproponowali ..... toczenie tarcz. Znowu dostałem czkawki. Te tarcze mają grubość minimalną coś ze 25 mm, a nominalną jak mówili, coś kolo 32 mm. Na oko trzeba je będzie obustronnie zebrać łącznie o ok 2 - 3mm, czyli tak z jedną trzecią grubości "ścieralnej", o tyle skracając im życie.

Ponowie twierdzili, że to absolutnie pierwszy taki przypadek, Volvo Polska nie słyszalo o takich wadach i nie dokonywało wymian gwarancyjnych. Zaproponowałem żeby rozróżnili pojęcie "nie słyszało" od "nie dokonywało wymian". Bo w to drugie uwierzę, ale w pierwsze niechętnie, bo znamy co najmniej jedno identyczne Volvo w Warszawie, w którym wystąpiła identyczna wada. A poza tym zaproponowaliśmy panu włączenie Gogogla i poszukanie "Volvo XC90 brake discs problems", a znajdzie masę informacji o tym, że Volvo "świat" doskonale o tym wie i się z tego łga. Jakoś nie reflektowali. Ale złośliwie obszedłem cały parking przed ASO i obejrzałem tarcze we wszystkich samochodach, w jakich się dawało je dojrzeć. W żadnym (same Volva) nie były tak zrypane, jak u kolegi. Owszem, były podtarte, ale równo, bez ryflowania.

Na koniec "deserki'.

- spytałem, czy sprawdzili teraz "na ogląd' grubość klocków, czy właściciel na nich pojeździ do przyszłego tygodnia, bo wyglądają nieco cienko. Odpowiedź - to było robione na przeglądzie (8 tkm temu) i pewnie uznano, że dojeździ do następnego. Ochoty sprawdzenia - choćby z użyciem lampki i lusterka z zewnątrz, nawet nie wyrażono.

- spytałem, czy to Volvo ma sygnalizację zużycia przednich klocków. Trzymajcie się mocno - samochód za około 250 000 zł NIE MA !!!. Mozna sobie w nim tyłek masować elektrycznym sterowaniem foteli, ale klocki zedrzesz jak w starym Polonezie - do żywego. Chciałem dościślić, czy nie ma założonych klocków z czujnikami, czy w ogóle instalacji? W ogóle instalacji. No to już dostałem czkawki, informując ich, że w starym Audim to było wyposażenie seryjne, a do Uno kupuję klocki które zawsze są z czujnikami, tylko nie chce mi się kilku metrów drutu ciągnąć do lampki w desce zlosnik.gif

- następnie właściciel się zapytał, czy jest już dostępna mapa Polski do wypasionego GPSa, za który pewnie nieźle dopłacił. Nie ma - ma być dostępna w 20tym tygodniu tego roku. Zaproponowałem im, żeby się dogadali z Automapą, będzie szybciej i taniej. "Panie, to nie chodzi". Na co wyjąłem z kieszeni Mio168, włączyłem i pokazałem mu że chodzi, nawet ich serwis pokazuje zlosnik.gif No, to już się pan zasłonił, że on tego nie może komentować.

A gdy wyjeżdżaliśmy z serwisu, właśnie do niego wjeżdżało kolejne Volvo, tym razem "allroad" (też z górnej półki), wiezione na lawecie przez ..... wiekowe Audi 100, takie jak moje. Śmiałem się, że do Volvo teraz trzeba kupować porządne stare Audi, żeby w razie czego mieć je czym dostarczyć do serwisu.

Ale tak ogólnie, to przerażenie bierze, jak się współcześnie robi ludzi w balona. Coraz bardziej wypasone fury za coraz cięższe pieniądze, a awaryjność techniczna idzie coraz bardziej w kierunku tej z 125p z lat 80tych. I wykręty personelu też mi coś zaczynają przypominać stare czasy "Motozbytu" zlosnik.gif

Ciąg dalszy nastąpi zlosnik.gif

Napisano

> Na poniższym zdjęciu widać tarczę hamulcową. Należy do najdroższego

> modelu Volvo (SUV), literek nie pamiętam.

> Właściciel mnie spytał,. czy to normalne. Pojazd liczy kilka

> miesięcy, ma 30 tkm przebiegu i jest na gwarancji. Problem

> zaczął być widoczny po ostatnim przeglądzie przy 20 tkm.

> Zryflowanie tarczy jest obustronne (z tyłu czuć je palcem), ma

> głębokość do ponad 1 mm. Obydwie przednie tarcze są identycznie

> podebrane, zarówno jeżeli chodzi o głębokość, jak i miejca

> podebrania.

> Co Wy na to? Jak dla mnie, to powinien się domagać wymiany tarcz w

> ramach gwarancji.

> PS. Zajrzę znowu dopiero po południu.

Mam w sprinterze identyczne, równiutkie rysy. Przyczyna- czujniki zużycia. Może po przeglądzie "pojawiły sie" tarcze, które wczesniej współpracowały z takimi klockami hmm.gif

Napisano

coraz wiecej aut nie ma czujnikow przy klockach wiec nie wiem czym sie tak podniecacie?

ktos jak kupuje drogie auto to nie interesuje go czy klocki sie koncza bo od tego ma serwis a dzialanie serwisu to juz inna sprawa...

Napisano

nie tylko Volvo robi takie numery.

mi w Punto II (to jest marka) po 5 kkm (to był nowy samochód) blokowały klocki i nie odbijały. Pojechałem do serwisu i oczyścili mi je (za 50 PLN) ....

wszędzie jest tak samo. sick.gif

pozdrawiam

Pi_

Napisano
  • Autor

> Mam w sprinterze identyczne, równiutkie rysy. Przyczyna- czujniki

> zużycia. Może po przeglądzie "pojawiły sie" tarcze, które

> wczesniej współpracowały z takimi klockami

Cóż, "cudownej zamiany tarcz" nie mogę wykluczyć, ale i nie mogę udowodnić. Bo zjawisko zaczęło się pojawiać po przeglądzie, ale cały czas rysy się pogłębiają. Z tym, że jak możesz przeczytać niżej, w samochodzie za ćwierć dużej bańki nie przewidziano w serii czujników zużycia klocków zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> nie tylko Volvo robi takie numery.

> mi w Punto II (to jest marka) po 5 kkm (to był nowy samochód)

> blokowały klocki i nie odbijały. Pojechałem do serwisu i

> oczyścili mi je (za 50 PLN) ....

> wszędzie jest tak samo.

> pozdrawiam

> Pi_

Niestety. Od lat już się nie robi samochodów, tylko "produkty". Sprzedawców nie interesuje, żebyś był zadowolony z tego, co u nich kupiłeś, a tylko wyrwanie pieniędzy, a potem splawianie "natręta'.

Wystarczy w Google wpisać nazwę dowolnego podzespołu (po angielsku) oraz słowo "trouble" i od razu dostajesz miliony podobnych historyjek w każdej marce.

Napisano
  • Autor

Dzisiaj w ASO zmierzono wgłębienia w tarczach, zrobiono zdjęcia i dokumentacja pójdzie do Wikingów. W ciągu tygodnia ma być odpowiedź, czy uznają wymianę w ramach gwarancji.

Z ciekawości - koszt jednej przedniej tarczy to ok 570 zł brutto zlosnik.gif

Za to nie kończą mnie zaskakiwać te nowe wynalazki samochodopodobne - po 28 000 km poleciały łożyska piasty tylnego kola (to jest 4 x 4). W Audi mam od nowości te same. Co, zbyt wysokiej klasy pojazd? Uno dobija 200 000 km i też ma fabryczne łożyska i z tyłu i z przodu zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Dzisiaj w ASO zmierzono wgłębienia w tarczach, zrobiono zdjęcia i

> dokumentacja pójdzie do Wikingów. W ciągu tygodnia ma być

> odpowiedź, czy uznają wymianę w ramach gwarancji.

> Z ciekawości - koszt jednej przedniej tarczy to ok 570 zł brutto

> Za to nie kończą mnie zaskakiwać te nowe wynalazki samochodopodobne -

> po 28 000 km poleciały łożyska piasty tylnego kola (to jest 4 x

> 4). W Audi mam od nowości te same. Co, zbyt wysokiej klasy

> pojazd? Uno dobija 200 000 km i też ma fabryczne łożyska i z

> tyłu i z przodu

Bo kiedyś, jak lożyska byly porządne, to byly, od jakiegoś Kruppa czy FŁT zlosnik.gif, a nie dzisiejszy chiński badziew z jakiegoś Wafangdian Sast Bearing Co. z mieszanki żużla z gliną... zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Bo kiedyś, jak lożyska byly porządne, to byly, od jakiegoś Kruppa czy

> FŁT , a nie dzisiejszy chiński badziew z jakiegoś Wafangdian

> Sast Bearing Co. z mieszanki żużla z gliną...

No właśnie się śmiałem, że będzie miał Volvo a la Berlusconi, bo nowa piasta jest .... Made in Italy zlosnik.gif

Napisano

> Dzisiaj w ASO zmierzono wgłębienia w tarczach, zrobiono zdjęcia i

> dokumentacja pójdzie do Wikingów. W ciągu tygodnia ma być

> odpowiedź, czy uznają wymianę w ramach gwarancji.

> Z ciekawości - koszt jednej przedniej tarczy to ok 570 zł brutto

porownujac cene samochodu to tanio zeby.GIF

matiz kosztuje 20 tys a tarcza 60 zl

wlasciciel mial na samochod to musi miec na tarcze :d

jak gwarancja na racze na 20 tys to na 20 tys a nie na 28 zeby.GIF

Napisano

> Za to nie kończą mnie zaskakiwać te nowe wynalazki samochodopodobne -

> po 28 000 km poleciały łożyska piasty tylnego kola (to jest 4 x

> 4). W Audi mam od nowości te same. Co, zbyt wysokiej klasy

> pojazd? Uno dobija 200 000 km i też ma fabryczne łożyska i z

> tyłu i z przodu

Moja szefowa ma A6 "nófka sztuka ful wypas" - dwa łożyska po 30 000km podziękowały za współpracę.

Napisano
  • Autor

> Moja szefowa ma A6 "nófka sztuka ful wypas" - dwa łożyska po 30 000km

> podziękowały za współpracę.

W znajomej firmie mają flotę Audi A6. Wózki liczą sobie 1 - 2 lata. Po tym okresie są bardziej "rozklapciane" niż moje po 17 latach, a i w warsztatach bywają znacznie częściej, niż mój bywał w pierwszych 10 latach eksploatacji, kiedy bardzo intensywnie nim jeździłem i nabiłem gros z obecnych ponad 300 tkm. Po prostu teraz bardzo dużo telepracuję i nie musze już jeździć tyle co kiedyś.

To jest niestety zjawisko "ponadmarkowe" - po prostu wciskają nam coraz większe badziewie patrząc na to z punktu solidności inżynierskiej, tyle, że coraz bardziej "błyszczące".

Płacimy za to tylko teoretycznie taniej, bo po upływie gwarancji koszty utrzymania będą drakońsko wyższe, niż starszych samochodów. Już mam sygnały z wielu warsztatów, że ludzie się nastawiają bardziej na utrzymywanie na drodze starszych konstrukcji tak długo, jak się da, bo są zwyczajnie mniej awaryjne.

Napisano

> W znajomej firmie mają flotę Audi A6. Wózki liczą sobie 1 - 2 lata.

> Po tym okresie są bardziej "rozklapciane" niż moje po 17 latach,

> a i w warsztatach bywają znacznie częściej, niż mój bywał w

> pierwszych 10 latach eksploatacji, kiedy bardzo intensywnie nim

> jeździłem i nabiłem gros z obecnych ponad 300 tkm. Po prostu

> teraz bardzo dużo telepracuję i nie musze już jeździć tyle co

> kiedyś.

> To jest niestety zjawisko "ponadmarkowe" - po prostu wciskają nam

> coraz większe badziewie patrząc na to z punktu solidności

> inżynierskiej, tyle, że coraz bardziej "błyszczące".

> Płacimy za to tylko teoretycznie taniej, bo po upływie gwarancji

> koszty utrzymania będą drakońsko wyższe, niż starszych

> samochodów. Już mam sygnały z wielu warsztatów, że ludzie się

> nastawiają bardziej na utrzymywanie na drodze starszych

> konstrukcji tak długo, jak się da, bo są zwyczajnie mniej

> awaryjne.

Najgorsze jest to, że wydana kupa szmalcu absolutnie nie uwalnia od bezawaryjności, której między innymi oczekuje klient.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Firma dwa tygodnie temu wykonala zdjecia i zapewniła, że za 5 dni otrzyma na ich podstawie "z centrali" decyzję czy uznaje reklamację gwarancyjną.

Oczywiście nie po 5 dniach, a po ponad 10 odpowiedziała, że nie uznaje.

Na to właściciel za moją namową (do czego namawiałem nieraz innych na tym forum) zakomunikował, że sam skontaktuje się "z centralą" i poprosi o wyjaśnienie takiego podejścia do klienta.

O dziwo, firma zmieniła decyzję (po "eskalacji" na kolejny szczebel krajowy) i teraz mają mu te tarcze wymienić w ramach gwarancji. Ponieważ klocki nie są do końca zużyte, właściciel pokryje część kosztu nowych klocków.

Czyli jednak daje się, jeżeli człowiek pilnuje swojego. Natomiast żałósnym znakiem naszych czasów jest to, że kupując wyrób renomowanej firmy trzeba oczywistych rzeczy dochodzić w stylu gorszym, niż na giełdzie staroci (bo na porządnym arabskim targu sprzedawca lepiej podejdzie do klienta).

Napisano
  • Autor

> Gratuluje

> pozdrawiam

Dzięki, będą zasadne, gdy tarcze już zostaną wymienione.

A poza tym - nie gratulować, a naśladować. To będzie znacznie milsze. Bo w bambuko robią nas głównie wtedy, kiedy się dajemy w nie robić.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.