Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Suzuki SV 650-warto?

Featured Replies

Napisano

Warto się interesować takim motkiem?Z tego co zaczytałem to tani w eksploatacji, poprawny motorek z niezłymi osiągami jak na pojemność i moc.

Do osłuchania silnik na ciepłym czy nie dzwonią łańcuchy. Oraz czy nie ma nadmiernego cykania (płytki zaworowe). Ale co to znaczy nadmierne?

Na co jeszcze oprócz spawów, malowania, lagów zwrócić uwagę?

Napisano

Pierwsze, najważniejsze pytanie: który rocznik/model?

Napisano
  • Autor

Pierwsze, najważniejsze pytanie: który rocznik/model?

 

Pierwsza czyli 2000-2002. One na gaźnikach chyba były.

Napisano

Zaprawdę powiadam Ci, mimo sentymentu do tego motocykla i modelu, "nie idź tą drogą". Dorzuć 5 złotych (bo mniej więcej takie są teraz różnice w cenie) i weź coś na wtrysku (od 2003 w górę). Odpadają problemy z zacieraniem silnika (zmieniony smok i miska), odpadają problemy z łańcuchami rozrządu (zmieniony napinacz), odpada ewentualne "użeranie się" z gaźnikami. Babunie z roczników 1999-2002 będą miały wiele nakulanych kilometrów nieważne jak bardzo ktoś będzie zaklinał szafę.

Napisano
  • Autor

Zaprawdę powiadam Ci, mimo sentymentu do tego motocykla i modelu, "nie idź tą drogą". Dorzuć 5 złotych (bo mniej więcej takie są teraz różnice w cenie) i weź coś na wtrysku (od 2003 w górę). Odpadają problemy z zacieraniem silnika (zmieniony smok i miska), odpadają problemy z łańcuchami rozrządu (zmieniony napinacz), odpada ewentualne "użeranie się" z gaźnikami. Babunie z roczników 1999-2002 będą miały wiele nakulanych kilometrów nieważne jak bardzo ktoś będzie zaklinał szafę.

 

Chciałem z sezon się pokulać, dlatego budżet taki a nie inny. Chcę wrócić do motka po 16 czy nawet 17 latach, rok temu wziąłem skutera 125ccm żeby w ogóle pojeździć troszkę, teraz celuję w jakieś 600 właśnie i tak w sumie sporo dobrego o tej Suzi słyszałem, dlatego pytam użytkowników jak są.

Napisano

Zaprawdę powiadam Ci, mimo sentymentu do tego motocykla i modelu, "nie idź tą drogą". Dorzuć 5 złotych

Zmiany wprowadzone przez producenta pomiędzy generacjami 1,2 a 3>9 są ewidentne, jednakże na forum tematycznym, chyba jednak,

jakoś przypadkiem, górę wzięła wymiana pieców w rocznikach powyżej 2003 roku.

 

I to nie z powodu padających panewek, a od ukręconego wału z powodu nieumiejętnego palenia gumy a u niektórych sprzęgła.

 

Na głupotę nie ma sposobu.

Napisano

Nie chcę żeby moja wypowiedź była traktowana jako negatywna ocena motocykla, bo mam SVkę rocznik 99 i silnik się nie zatarł, a napinacze wymieniłem na "pozmianowe" i... jeździ. Ale patrząc z perspektywy zakupu SV w dniu dzisiejszym celowałbym w modele "pozmianowe".

Napisano

Warto się interesować takim motkiem?Z tego co zaczytałem to tani w eksploatacji, poprawny motorek z niezłymi osiągami jak na pojemność i moc.

Do osłuchania silnik na ciepłym czy nie dzwonią łańcuchy. Oraz czy nie ma nadmiernego cykania (płytki zaworowe). Ale co to znaczy nadmierne?

Na co jeszcze oprócz spawów, malowania, lagów zwrócić uwagę?

 

Moja opinia nie będzie obiektywna,

 

bo tak jakoś się złożyło, że właściwie od 2012 go mam, nie sprzedałem, trochę dlatego, że kasy na innego nie będzie, bardziej dlatego, że mnie pasuje.

 

Właśnie, napiszę co mi w nim pasuje:

 

- cena: naprawdę tani w zakupie

- niewysokie koszta eksploatacji: pali około 5,3 - 5,7 łańcuch, zębatki tańsze niż do lytrów, węższe [tańsze] opony, bezproblemowy dostęp do części - ale tak jest z każdym japońskim popularnym moto.

- obsługa "podstawowych rzeczy" jest przystępnie rozwałkowana w internetach, dostępne są oryginalne serwisówki, można się porwać na nią samemu, mając dobre klucze, przedłużki i dynamometryki małego i średniego zakresu

- waga: jedna z najniższych

- smukłość można się przeciskać

- no i oczywiście - charakterystyka silnika

 

Jeżeli chcę popyrkać po okolicy - to korzystam z zakresu 4-7000 obr. Jeżeli trzeba odskoczyć to 9000 trzyma moc.

 

Poniżej 4000 obr kultura pracy silnika "na biegu" jest bardzo niska. Szarpie łańcuchem, dudni.

 

Kupiłem motór z przebiegiem 50 000 km. Teraz mam ponad 70 000 km. Motór leżał 3 razy i jeździ dalej.

 

Poprzednik parkingówka, ja parkingówka i ślizg przy 50 km/h.

 

Tarcze mam oryginalne [na minimalnej grubości], łańcuch rozrządu trzyma parametry do do % wyciągu, napinacze maja jeszcze 25% rezerwy, luzy zaworowe na wartościach granicznych [zmniejszają się].

 

Trzeci napęd założony [od nowości zmiana przy 40000, 67 000], łożysko główki się kończy, łożyska koła tylnego zmieniłem, łożysko zabieraka zmieniłem, gumy zabieraka reanimowałem [przy 67000 te ostatnie rzeczy zabiły łańcuch bo zębatka pracowała mimośrodem]. 

 

Po tym sezonie łożyska z przodu.

 

Mam wytarte, porysowane [ze starości] rury teleskopów i bardzo często mi lecą uszczelniacze lag.

 

Mam wersję N, która pozwala jeździć bardziej wyprostowanym. Poruszam się z prędkościami do 120 km/h.

Jak jedziemy na wycieczki to zamulam na prostych bo motór słaby a kierownikowi wieje.

 

Za to na zakrętach jest zabawa.

 

Jak masz pytania, to postaram się odpowiedzieć ale wróżenia ze zdjęć się nie podejmuję.

Można kupić zadbaną sztukę od handlarza i trupa od małoletniego "miłośnika marki" któremu kasy braknie na dobry olej.

Zresztą, komu ja to mówię... ;)

Napisano

Nie chcę żeby moja wypowiedź była traktowana jako negatywna ocena motocykla, bo mam SVkę rocznik 99 i silnik się nie zatarł, a napinacze wymieniłem na "pozmianowe" i... jeździ. Ale patrząc z perspektywy zakupu SV w dniu dzisiejszym celowałbym w modele "pozmianowe".

 

Modele po 2003 roku uważane są za "mniej nerwowe" - maja podwójne przepustnice: ty odkręcasz pierwsze, a komp kontruje STV elektrycznymi.

Ale jak kierownik traktuje gaz 0-1 to zamiecie dupą i go wysadzi.... :hehe:

Zmodyfikowane zawieszenie na plus.

Brak zabawy z gaźnikami na plus.

Chłodnica oleju na plus.

 

IMVHO wygląd na plus ;]

Napisano

IMVHO wygląd na plus ;]

Akurat z tym się nie zgodzę. Zmienili miłe dla oka Ducati-wannabe na transformersa.

Napisano
  • Autor

Jak masz pytania, to postaram się odpowiedzieć ale wróżenia ze zdjęć się nie podejmuję.
Można kupić zadbaną sztukę od handlarza i trupa od małoletniego "miłośnika marki" któremu kasy braknie na dobry olej.

 

O wróżenie mi nie chodzi, bo na fotach może być piknie a w realu zgon, bardziej chodziło mi o triki-myki przy sprawdzeniu, wiele modeli ma swoje bolączki na pierwszy rzut oka niewidoczne, a np przy dodaniu gazu na ciepłym/zimnym, przy jeździe na którymś biegu z określonymi obrotami itd czyli w określonych warunkach one się ujawniają.

 


Zresztą, komu ja to mówię...

 

;]  Jednak moto się deko różni, tym bardziej, że wysiadłem z siodła dobrych parę lat temu (nie licząc 125 zeszłorocznej).

 

Gaźniki często trzeba synchronizować?Jaki koszt?

Napisano

O wróżenie mi nie chodzi, bo na fotach może być piknie a w realu zgon, bardziej chodziło mi o triki-myki przy sprawdzeniu, wiele modeli ma swoje bolączki na pierwszy rzut oka niewidoczne, a np przy dodaniu gazu na ciepłym/zimnym, przy jeździe na którymś biegu z określonymi obrotami itd czyli w określonych warunkach one się ujawniają.

 

 

 

 

;]  Jednak moto się deko różni, tym bardziej, że wysiadłem z siodła dobrych parę lat temu (nie licząc 125 zeszłorocznej).

 

Gaźniki często trzeba synchronizować?Jaki koszt?

 

Trzeba,

 

i gaźnikowe i wtryskowe.

interwał 12 000 km. koszt 100 - 150 zł netto

 

Regulacja zaworów co 24 000 km - koszt 200 - 250 zł netto

 

Wymiana świec co 12 000 km. Koszt świecy 20 - 42 zł. Moment dokręcenia 11Nm.

Napisano

Warto się interesować takim motkiem?

Jeszcze napomknę o takiej sprawie - był taki czas, że sporo ludzi z kącika robiło kurs na prawo jazdy na nowych zasadach, na "nowych" motocyklach [po zmianie przepisów].

 

Znakomita większość o placyku i egzaminie mówiła - kufa, byle nie na gladiusie.

za to o FZ6 - miód malina.

 

Czyli jednak widlasta dwójka robi mocne wrażenie, topornej, nerwowej, trudnej do manewrowania.

 

Z perspektywy za to użytku codziennego - FZ6 - bardziej przewidywalna, nudna jak flaki z olejem.

Przy czym nie róbmy z SV nie wiadomo jakiego szatana. Głaskać manetkę, nie zamykać w złożeniu i będzie wsio ok.

 

SV nie nadaje się do ścigania,

nie nadaje się do turystyki,

nie nadaje się do stuntu

 

ale bardzo dobrze radzi sobie jako

motocykl - zabawka na łikendowe wypady [nawet Czechy, Słowacja]

czy motocykl miejski.

Napisano
  • Autor

Jeszcze napomknę o takiej sprawie - był taki czas, że sporo ludzi z kącika robiło kurs na prawo jazdy na nowych zasadach, na "nowych" motocyklach [po zmianie przepisów].

 

Znakomita większość o placyku i egzaminie mówiła - kufa, byle nie na gladiusie.

za to o FZ6 - miód malina.

 

Czyli jednak widlasta dwójka robi mocne wrażenie, topornej, nerwowej, trudnej do manewrowania.

 

Z perspektywy za to użytku codziennego - FZ6 - bardziej przewidywalna, nudna jak flaki z olejem.

Przy czym nie róbmy z SV nie wiadomo jakiego szatana. Głaskać manetkę, nie zamykać w złożeniu i będzie wsio ok.

 

SV nie nadaje się do ścigania,

nie nadaje się do turystyki,

nie nadaje się do stuntu

 

ale bardzo dobrze radzi sobie jako

motocykl - zabawka na łikendowe wypady [nawet Czechy, Słowacja]

czy motocykl miejski.

 

U mnie będzie to taki zakupowóz, oraz krótkie przejażdżki po okolicy, rzadko kiedy jakaś dalsza wycieczka, chyba że skutecznie zarażę żonę jazdą na moto.

Czasami z chłopakami z okolicy na przejażdżkę na kilka-ilkanaście motków i to wszystko.

A godziny jazdy przed prawkiem miałem na MZ150, a egzamin na jakiejś yamaszce 200ccm, która ósemki kręciła jak szalona w stosunku do ciężkiej emzety. Było to w 98r.

Napisano

Moja opinia nie będzie obiektywna,

bo tak jakoś się złożyło, że właściwie od 2012 go mam, nie sprzedałem, trochę dlatego, że kas [od nowości zmiana przy 40000, 67 000], łożysko główki się kończy, łożyska koła tylnego zmieniłem, łożysko zabieraka zmieniłem, gumy zabieraka reanimowałem [przy 67000 te ostatnie rzeczy zabiły łańcuch bo zębatka prwię... ;)

Jak sie reanimuje gumy zbieraka?

Napisano

Jak sie reanimuje gumy zbieraka?

 

Wciskasz trochę np. dętki rowerowej żeby było ciaśniej.

Napisano

I niw wypada to w trakcie jazdy?

Napisano

Warto się interesować takim motkiem?Z tego co zaczytałem to tani w eksploatacji, poprawny motorek z niezłymi osiągami jak na pojemność i moc.

Do osłuchania silnik na ciepłym czy nie dzwonią łańcuchy. Oraz czy nie ma nadmiernego cykania (płytki zaworowe). Ale co to znaczy nadmierne?

Na co jeszcze oprócz spawów, malowania, lagów zwrócić uwagę?

 

miałem przez 2 sezony SV 2005. I z perspektywy czasu: Nie kupuj tego. 

To fajny "entry bike", ma charakter, ale przejedź się chociaż Banditem np. SV jest nerwowa, wali sie w zakręty.

Łatwo to kupić. bo silniki wad nie mają, rama na wierzchu, aluminium - czyli trudnonaprawialne i bardzo solidne. czyli nie ukryją się naprawy, a przy padach nic się z nią nie dzieje...

 

ALE... Jeśli nie jesteś jakimś wielkim fanem charakterystyki V2, to szukaj czegoś bardziej uniwersalnego i stabilnego.

 

Hornet, Bandit, Inazuma, ZR7, Er6n, XJ itp itd.

Napisano

Wciskasz trochę np. dętki rowerowej żeby było ciaśniej.

Można też wypełnić pianką poliuretanową.

Wg mnie jeśli SV to po 2003 roku, a ew. oblukać rzędówki - Bandity, Hornety, Fazery. Czasami lepiej ciut dorzucić do założonego budżetu, kupić coś i się cieszyć, a nie kombinować jak się 'tego' pozbyć i za wiele nie stracić.

Napisano

Jeszcze napomknę o takiej sprawie - był taki czas, że sporo ludzi z kącika robiło kurs na prawo jazdy na nowych zasadach, na "nowych" motocyklach [po zmianie przepisów].

 

Znakomita większość o placyku i egzaminie mówiła - kufa, byle nie na gladiusie.

za to o FZ6 - miód malina.

 

Czyli jednak widlasta dwójka robi mocne wrażenie, topornej, nerwowej, trudnej do manewrowania.

 

Z perspektywy za to użytku codziennego - FZ6 - bardziej przewidywalna, nudna jak flaki z olejem.

Przy czym nie róbmy z SV nie wiadomo jakiego szatana. Głaskać manetkę, nie zamykać w złożeniu i będzie wsio ok.

 

SV nie nadaje się do ścigania,

nie nadaje się do turystyki,

nie nadaje się do stuntu

 

ale bardzo dobrze radzi sobie jako

motocykl - zabawka na łikendowe wypady [nawet Czechy, Słowacja]

czy motocykl miejski.

 

 

byle nie na gladiusie nie dotyczyło narowistości (Gladius ma jeszcze bardziej ugłaskany program od reakcji na gaz). problem dotyczy faktu, że tym (i SV) da się zrobić 8mkę tylko z siadem przeciwdupnym :) tzn. SV ma promień skrętu TIRA:)

Napisano

miałem przez 2 sezony SV 2005. I z perspektywy czasu: Nie kupuj tego. 

 

ALE... Jeśli nie jesteś jakimś wielkim fanem charakterystyki V2, to szukaj czegoś bardziej uniwersalnego i stabilnego.

 

Hornet, Bandit, Inazuma, ZR7, Er6n, XJ itp itd.

Potwierdzam. Ja sprzedałem SV po przejechaniu dwóch bakow paliwa. Zdążyłem nowemu właścicielowi wymienić olej, filtry i płyn chłodzący. Jednak charakterystyka silnika sprawiła ze był u mnie miesiąc. Potem długo nic a teraz żona w ciąży ;]

Napisano

Potwierdzam. Ja sprzedałem SV po przejechaniu dwóch bakow paliwa. Zdążyłem nowemu właścicielowi wymienić olej, filtry i płyn chłodzący. Jednak charakterystyka silnika sprawiła ze był u mnie miesiąc. Potem długo nic a teraz żona w ciąży ;]

 

Czyli, jak mniemam, treść przesłania jest taka:

 

"kupuj moplika, bo inaczej bydziesz pieluchy zmieniał" [??]

Napisano

Potwierdzam. Ja sprzedałem SV po przejechaniu dwóch bakow paliwa. Zdążyłem nowemu właścicielowi wymienić olej, filtry i płyn chłodzący. Jednak charakterystyka silnika sprawiła ze był u mnie miesiąc. Potem długo nic a teraz żona w ciąży ;]

ciąża żony to był moment jak ja kupiłem motor :) miałem epicki sezon, bo żona siedziała w domu wiele miesięcy, a ja mogłem wtedy jezdzic do roboty sam, jak chce i czym chcę :) bez podwożenia się puszką... takze kupuj!

Napisano

Nie mam nawet czasu żeby jeździć. Pracuje jako kierowca w miedzynarodowce. Na week zjezdzam wiec wole czas spędzić z familią. Choć nie powiem, jak słyszę moplik to lecę do okna :)

Napisano

Czyli, jak mniemam, treść przesłania jest taka:

 

"kupuj moplika, bo inaczej bydziesz pieluchy zmieniał" [??]

Przesłanie jest takie: zanim kupi SVke niech pogada z kims kto mu ją udostępni żeby nie było rozczarowania jak u mnie ;)

Cala reszta jest tylko moja ;)

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Motung kupiony. Fazer mi uciekł sprzed nosa, było zimno by pojechać, kolejnego dnia już nie było, do bandita się przymierzałem, ale jakoś wybrać się nie mogłem, pojawiła się SVka na horyzoncie, pojechałem, obejrzałem, kupiłem. Wydaje się bezwypadkowa, plastiki całe, mocowania czaszy nie ruszone, spawy,półka wsio ok, rozrządu nie słyszę, prowadzi się dobrze i prosto, zbiornik w ori malowaniu. Do wymiany przednia opona, nowy napęd, produkcja koniec 2002, rejestracja 2003.

Trochę zimno i deszczowo dziś było na wycieczkę 70km, ale jakoś dałem radę.

 

Silnik tak jak wszędzie piszą, taki dzikusowaty :) 

Napisano

Stary SV 650s K2

 

4404219100_1462254321.jpg

 

paskudny  motor, wygląda na ładny egzemplarz za to ;)

 

Pamiętaj: na SV nie jezdzi się na gumie... bo wtedy jeden tłok nie ma smarowania. takze sory ;)

Napisano

Gratulacje! Wybrałeś najszybszy, niebieski kolor :oki:

Napisano
  • Autor

paskudny  motor, wygląda na ładny egzemplarz za to

 

No mi nakedy się za to podobają, a że nie chcę na pierwszy wydawać nie wiadomo ile to stanęło na SV, bo fazer mi uciekł sprzed nosa, a bandzior jakoś wizualnie mniej leżał i brzmienie też nie to, ta za to pięknie mruczy na tym dokładanym wydechu.Co dziwne przebieg ma udokumentowany  8]

 


Pamiętaj: na SV nie jezdzi się na gumie... bo wtedy jeden tłok nie ma smarowania. takze sory

 

Wiem wiem, trochę poczytałem zanim kupiłem, z resztą póki co, to strach mi nie pozwala  :phi:

 


Gratulacje! Wybrałeś najszybszy, niebieski kolor

 

Tak wyszło  :phi: Pierwsze 70km w deszczu po mokrym,  także chrzest bojowy był  :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.