Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Silnik uno - ach ci naprawiacze

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich.

Mam kłopot może znajdzie się grupa przyjaciół którzy bedą w stanie mi podpowiedzieć jak się kłopotu pozbyć.

Mam Uno fire 1.0 ie. Rocznik 1999. Zasilanie benzyna i gaz. Ładnie chodził aż zaczeły się kłopoty z zapalaniem. Poprostu rano nie chce zapalić. Po przekręceni kluczyka kichnie jakby chciał zaskoczyć, ale nie zapala. Rozruszik kręci ale zapala po ok 5 do 10 sek. Jeśli po kichnieciu tak jakby chciał zaskoczyć zaczynam wciskać pedał gazu delikatnie to zapala. Jak jest gorący nie ma żadnego problemu.

Byłem u jednego magika naprawiacza. Starszy pan z 5 parcownikami pracowali nad autkiem 3 dni. Wymieniono: świece, filtr powietrza, przewody wys. nap., uszczelkę pod głowicą, zawory wydechowe, pasek rozrządu wraz z kółkami, przeczyszczono wtrysk, skradziono czujnik temperatury parownika gazu, wymieniono rurkę olejenia zaworów (ponoć się złamała sama), wymieniono zawory wydechowe, wymieniono regulator napięcia alternatora, sprawdzono silnik krokowy, rozebrano katalizator i... nic. Zapłaciłem od cholery pieniędzy. Za dwa dni pojechałem z reklamacją zostawiłem autko na noc, ale na drugi dzień facet rozłożył ręce i powiedział że on nie wie co to jest. Na pocieszenie dał mi jakiś płyn i powiedział bym nalał go do baku benzyny i pojezdził na samej benzynie. Oczywiście na nic się to nie zdało. W dalszym ciągu mam kłopoty z zapaleniem. Po "naprawie" silnik nie chodzi równmiernie, stał się mułowaty a do tego czuje się jak szarpie podczas jazdy. Nie trzyma jednostajnych obrotów, czuć wyraźne szarpanie podczas jazdy. Ciężko wchodzi na obroty.

Pojechałem do innego zakładu. Panowie cmokali. Stwierdzili że rzeczywiście nie jest stabilny w obrotach (słychać wyrażnie jak w zakresie srednich obrotów faluje) i powiedzieli żebym zostawił autko a oni będą próbowali. Sprawdzili że silnik krokowy reaguje i na tym się skończyło. Nie zdecydowałem się na to. Nie mam żadnej gwarancji że naprawią a forsę znów będą chcieli wziąźć.

Teraz do rzeczy. Przychodzi mi na myśl że to może być jakaś usterka w elektronice, może któś z Was miał podobne zjawiska i podpowie mi jak samemu dojść do tego co się dzieje, tak by móc nie dać się wycyckać następnym cwaniakom którzy być może potrafią naprawiać ale podstawowe uszkodzenia.

Proszę o pomoc...

Włodek

Napisano

Jednak zachęcam do kliknięcia TU sciana.gif

P.S

Quote:

Wymieniono: świece, filtr powietrza, przewody wys. nap., uszczelkę pod głowicą, zawory wydechowe, pasek rozrządu wraz z kółkami, przeczyszczono wtrysk, skradziono czujnik temperatury parownika gazu, wymieniono rurkę olejenia zaworów (ponoć się złamała sama), wymieniono zawory wydechowe, wymieniono regulator napięcia alternatora, sprawdzono silnik krokowy, rozebrano katalizator i... nic. Zapłaciłem od cholery pieniędzy.


To ładnie Ci juz prawie cały samochód wymienili... icon_rolleyes.gif

Zresetuj kompa, może pomoże ok.gif

Napisano

Witka,

hmm.gif

pompka paliwa moze zapchana, przewody paliwowe, modul, cewka...

Napisano

> Witka,

> pompka paliwa moze zapchana, przewody paliwowe, modul, cewka...

A może tłumik ostatni sięzapchał?

Mówie serio wink.gif

Napisano

> nie na dlugo

No jak się ma LPG czacha.gif, to nie na długo crazy.gif

Napisano

> No jak się ma LPG , to nie na długo

i bez gazu tez 270751858-jezyk.gif

jak komp wylapie blad to zeby nie wiem ile go kasowal bedzie nadal wylapywal ok.gif

Napisano
  • Autor

Reset kompa wykonałem w taki sposób. Na noc odłączyłem klemę od akumulatora. Rano załączyłem zasilanie. Zapaliłem i czekałem na postoju aż się włączy silnik wentylatora. Wyłączyłem silnik. Ponownie odpaliłem i pojechałęm. Ale to na nic się zdało. Jednego dnia autko jeździ prawie ok innego jak żłów. Na nic się zdaje deptanie gazu. Poprostu muł totalny. Innym razem wyraźnie czuję jak reaguje na każde naciśnięcie gazu. Ale w zakresie średnich obrotów wyraźnie czuć jak poszarpuje jakby chciał wejśc na większe obroty na ułamek sekundy. mad.gif

Napisano

> i bez gazu tez

> jak komp wylapie blad to zeby nie wiem ile go kasowal bedzie nadal

> wylapywal

Ano jakby go podłączyć pod kompa i sprawdzić co jest to się przyczyna odnajdzie ok.gif

ASO hmm.gif

Napisano

Jak już wspomniałem wcześniej tłumik końcowy, i może być cośz zapłonem, mało paliwka daje pompka (filt zapchany) niewiem.gif

Napisano

> Ano jakby go podłączyć pod kompa i sprawdzić co jest to się przyczyna

> odnajdzie

> ASO pad.gif

uo jesuuuuuuu rotfl.gif

Napisano

> A może tłumik ostatni sięzapchał?

> Mówie serio

jezlei bylby to tlumik to mialby caly czas zamulone auta, i tu odpalanie auta(krecenie rorusznikiem) nie mialo by wiekszego wplywu...tlumik odpada

Napisano

> uo jesuuuuuuu

a kto mo takiego kompa co by wykryć błęda? zlosnik.gif

Napisano

> Ano jakby go podłączyć pod kompa i sprawdzić co jest to się przyczyna

> odnajdzie

> ASO

kurna za podlaczenie kompa krzykna ponad 50 zl angryfire.gif

zlodzieje

Napisano

> jezlei bylby to tlumik to mialby caly czas zamulone auta, i tu

> odpalanie auta(krecenie rorusznikiem) nie mialo by wiekszego

> wplywu...tlumik odpada

W sumie tak ale jak by sięsest zapchał to by przy kręcenia juz by się wytwarzało ciśnienie. Ale jak kolega mówi, że nie raz samochód idzie dobrze a później juz nie to tłumik odpada.

Napisano

> kurna za podlaczenie kompa krzykna ponad 50 zl

> zlodzieje

co zrobić... icon_rolleyes.gif

Napisano

kolega niech napisze co jeszcze sie dzialo z autem, co robili itp.

jak najwiecej informacji zebysmy mieli, bo wporowadzic kogos w blad to nie sztuka

Napisano

No wlasnie a mnie ciekawi to zlodziejstwo , jak to jest do konca. Kolega zaplacil duzo pieniedzy , ale na nic sie nie zdalo, bo samochod jak nie sprawny tak niesprawny.

Kur..a no cos nie gra.

No wkurzylem sie na takich cwaniakow. Nie mozna tego jakos ukrucic ??? Moze dopiero zaplacic jak wszystko jest dobrze i samochod sprawdzony. no nie wiem ,ale nigdy nie skorzystam z zadnego obcego mechanika , bo to wszsytko partacze i zlodzieje.

Napisano

> No wlasnie a mnie ciekawi to zlodziejstwo , jak to jest do konca.

> Kolega zaplacil duzo pieniedzy , ale na nic sie nie zdalo, bo

> samochod jak nie sprawny tak niesprawny.

wiesz podlaczajac komputer nigdy nie jest sie pewnym czy wykryje bledy, ale zplacic trzeba...

> Kur..a no cos nie gra.

> No wkurzylem sie na takich cwaniakow. Nie mozna tego jakos ukrucic

> ??? Moze dopiero zaplacic jak wszystko jest dobrze i samochod

> sprawdzony. no nie wiem ,ale nigdy nie skorzystam z zadnego

> obcego mechanika , bo to wszsytko partacze i zlodzieje.

Jesli chodzi o ciebie to rowno dales sie pojechac...

A wogole wiesz dlaczego wymienili Ci WW czesci?

Dlaczego wymienili uszczelke pod glowica?

Napisano

> wiesz podlaczajac komputer nigdy nie jest sie pewnym czy wykryje

> bledy, ale zplacic trzeba...

wiesz podlaczenie pod komputer to rozumiem

ale nie rozumiem jak mozna brac pieniadze za cos czego sie nie zrobilo, bo samochod niesprawny

A wymienic polowe samochodu to juz trzeba byc niezlym partakiem aby przypadkiem nie trafic w przyczyne awarii.

> Jesli chodzi o ciebie to rowno dales sie pojechac...

> A wogole wiesz dlaczego wymienili Ci WW czesci?

> Dlaczego wymienili uszczelke pod glowica?

Ja nie jestem poszkodowany, bo to nie o omoje auto chodzi.

Kolege pierwszgo postu tak zalatwili, ale ja sie bradzo wkurzylem ze taki stan zeczy jest dopuszczalny na rynku polskim.

Moje auto nie stalo i nigdy nie stanie w odleglosci mniejszej niz 100 m od ASO czy jakiegos mechanika, ktory nie pozwoli mi byc przy naprawie auta.

Napisano

> wiesz podlaczenie pod komputer to rozumiem

> ale nie rozumiem jak mozna brac pieniadze za cos czego sie nie

> zrobilo, bo samochod niesprawny

> A wymienic polowe samochodu to juz trzeba byc niezlym partakiem aby

> przypadkiem nie trafic w przyczyne awarii.

> Ja nie jestem poszkodowany, bo to nie o omoje auto chodzi.

> Kolege pierwszgo postu tak zalatwili, ale ja sie bradzo wkurzylem ze

> taki stan zeczy jest dopuszczalny na rynku polskim.

> Moje auto nie stalo i nigdy nie stanie w odleglosci mniejszej niz 100

> m od ASO czy jakiegos mechanika, ktory nie pozwoli mi byc przy

> naprawie auta.

Nie kazdy mechanik zna sie dobrze na robocie, albo moze poprosu ciezko jest dojsc o co tu chodzi...

zobacz jak idziesz do dentysty to jak sam wiesz nie kazdy dentysta zrobi Ci idealnie zeba czy zeby biglaugh.gif...

Ale zauwaz ze twoj kolega tez dal sie naciagnac,, bo oddal auto i pozwolil aby Ci mechanicy robili to czego zapragna. Jezeli wymienial czesci ktore nie mialy wplywu na zapalanie auta to jaki sens bylo dac im do zrozumienia zeby wymienili ta czy inna czesc...

Napisano

kiedy ide do dentysty, i lekarz mi zle zrobi zeba, to pozniej poprawia mi go za darmo.

kiedy daje cos do naprawy i nadal nie dziala to wracam i poprawiaja za darmo do skutku az bedzie dzialac.

To nie moj kolega jako prywatnie, tylko kolega z forum smile.gif))

Czy on pozwolil robic to co oni zapragna , chyba nie.

Ci mechanicy to zlodzieje i powinno sie stworzyc liste takich partaczy aby omijac ich dalekim ukiem.

Napisano

> kiedy ide do dentysty, i lekarz mi zle zrobi zeba, to pozniej

> poprawia mi go za darmo.

> kiedy daje cos do naprawy i nadal nie dziala to wracam i poprawiaja

> za darmo do skutku az bedzie dzialac.

> To nie moj kolega jako prywatnie, tylko kolega z forum ))

> Czy on pozwolil robic to co oni zapragna , chyba nie.

> Ci mechanicy to zlodzieje i powinno sie stworzyc liste takich

> partaczy aby omijac ich dalekim ukiem.

Ja również jestem totalnie zrażony do ASO

Zrobili mi total error, musiałbym rozbierac głowicę, bo partacze wymieniając świece przekrecili w 1 gwint tak że świeca wyskoczyła podczas jazdy po autostradzie. Teraz to gniazdo jest stożkowe a nie walcowe i prawie nie ma wcale gwintu. Mam zrobioną pewna prowizorke mojej inżynierskiej produkcji, na razie jest ok

Ale straszne jest to że w ASO robią najgorzej a powinni najlepiej...

Do tego jak poszło się reklamować to już nie byli tacy mili i wypięli d... mówiąc że to niemożliwe że oni to zepsuli sciana.gifmlotek.gif

nic tylko zabić irked.gif

Napisano

> Ci mechanicy to zlodzieje i powinno sie stworzyc liste takich

> partaczy aby omijac ich dalekim ukiem.

To było Chorzowskie ASO dodam

i popieram że nie spuszczę wzroku z kogoś komu powierze teraz samochód do jakiejś naprawy

Napisano
  • Autor

Witam jeszcze raz dziś. Macie rację dałem się zrobić w balona. Ale to moja wina. Nie jestem "babą" ale nie potrafię się wykłócać. Samochód potrzebny mi był do pracy. Mam taki układ z pracodawcą, że on mi płaci ryczałt za paliwo ja zaś swoim autkiem przmeieszczam się w srawach firmy. Dlatego wziąłem urop by oddać autko do naprawy.

Co do mechanika w sumie wziął 980 zł. Do tego ponoć nagle pękł jakiś przewód tylnego hamulca i też musiał naprawić. Miałęm serdecznie dość tej naprawy i chciałem uciec jak najdalej. Rachunek jaki mi wystawił opiewał na 1320 zł. Szok. Nie miałem tyle przy sobie dałem mu więc to co miałem czyli 980 zł obiecując że resztę dowiozę za miesiąc. Upłynął juz miesiąc i mechanik dzwoni do mnie pytając się o stan autka. A ja mu na to że owszem jeździ skokami do przodu a jak miał trudności z odpaleniem tak ma. I że wybieram się na "komputer" z nim bo jak przyjdzie zima to nie odpalę wtedy wcale. "No tak na komputer trzeba jechać" - przytaknął mechanik ale o spłacie reszt za "usługę" już nie wspomniał. Ja mu nie podpisałem żadnego kwitu że jestem coś winien więc może mi naskoczyć. Zresztą uważam (nie wiem jak Wy) że mam czyste sumienie. Zawiozłem do naprawy otrzmałem w stanie gorszym niż był.

Pozdrawiam

Napisano

Wkoncu sie odezwal wlasciciel biglaugh.gif

Nie splacaj mu kasy, glowny powod jest taki ze auto jak wjechalo do warsztatu tak wyjechalo...

Ostatnio byl podobny watek tylko chodzilo o rzeczy blacharsko-lekirnicze...

Ale caly czas jedno nie daje mi spokoju:

Quote:

Wymieniono: świece, filtr powietrza, przewody wys. nap., uszczelkę pod głowicą, zawory wydechowe, pasek rozrządu wraz z kółkami, przeczyszczono wtrysk, skradziono czujnik temperatury parownika gazu, wymieniono rurkę olejenia zaworów (ponoć się złamała sama), wymieniono zawory wydechowe, wymieniono regulator napięcia alternatora, sprawdzono silnik krokowy, rozebrano katalizator i... nic


po jakiego grzyba wymienial tyle czesci jak np. zawory(chyba ze byly pokrzywione),pasek rozrzadu (chyba ze byl juz na to czas)?

Dlaczego nie zajrzal do cewki, placa rozdzielacza, kopulki?

Napisano

po jakiego grzyba wymienial tyle czesci jak np. zawory(chyba ze byly pokrzywione),pasek rozrzadu (chyba ze byl juz na to czas)? Dlaczego nie zajrzal do cewki, placa rozdzielacza, kopulki?

No akurat do kopułki i palca rozdzielacza to chyba zajrzeć nie mógł, bo na moją wiedzę, to w 1.0 fire takie elementy nie występują?

Napisano

> po jakiego grzyba wymienial tyle czesci jak np. zawory(chyba ze byly

> pokrzywione),pasek rozrzadu (chyba ze byl juz na to czas)?

> Dlaczego nie zajrzal do cewki, placa rozdzielacza, kopulki?

> No akurat do kopułki i palca rozdzielacza to chyba zajrzeć nie mógł,

> bo na moją wiedzę, to w 1.0 fire takie elementy nie występują?

wlasnie tez nie pamietam czy w tym modelu sa te elementy i dlatego sie pytam

Napisano

> po jakiego grzyba wymienial tyle czesci jak np. zawory(chyba ze byly

> pokrzywione),pasek rozrzadu (chyba ze byl juz na to czas)?

> Dlaczego nie zajrzal do cewki, placa rozdzielacza, kopulki?

> No akurat do kopułki i palca rozdzielacza to chyba zajrzeć nie mógł,

> bo na moją wiedzę, to w 1.0 fire takie elementy nie występują?

To sie mylisz , w 1.0 fire takie elementy wystepuja.

Ja mam 1.0 fire na wtrysku z 97 roku i napewno mam kopulke i palec rozdzielacza.

Napisano

Ja mu nie podpisałem żadnego kwitu że jestem coś

> winien więc może mi naskoczyć. Zresztą uważam (nie wiem jak Wy)

> że mam czyste sumienie. Zawiozłem do naprawy otrzmałem w stanie

> gorszym niż był.

> Pozdrawiam

ja bym nie zapłacił ani 1zł więcej niż to co dałes, a tak w ogóle to powiedział że wymienił to wszystko a mógł nie ruszyć połowy tylko wymyślić to sobie a jakieś stare tajle które były gdzieś pokazac że to niby Twoje. Co za oszuści... ech

Napisano

> Ja mu nie podpisałem żadnego kwitu że jestem coś

> ja bym nie zapłacił ani 1zł więcej niż to co dałes, a tak w ogóle to

> powiedział że wymienił to wszystko a mógł nie ruszyć połowy

> tylko wymyślić to sobie a jakieś stare tajle które były gdzieś

> pokazac że to niby Twoje. Co za oszuści... ech

ciekawe czy pokazal zuzyte zawory, i podal powod wymiany

hmm.gif

Napisano

> ciekawe czy pokazal zuzyte zawory, i podal powod wymiany

oszustwo angryfire.gif

z daleka już smierdzi no.gif

Napisano

> ciekawe czy pokazal zuzyte zawory, i podal powod wymiany

nawet gdyby pokazał to mogły być nie z tego konkretnego Uno, trzebaby teraz najlepiej rozebrac wszystko i sprawdzić każdą rzecz która niby została wymieniona...

Napisano

> nawet gdyby pokazał to mogły być nie z tego konkretnego Uno, trzebaby

> teraz najlepiej rozebrac wszystko i sprawdzić każdą rzecz która

> niby została wymieniona...

Albo być przy wymianie i pilnować wszystkiego wink.gif

Napisano

wlasnie to zlodziejstwo mnie denerwuje.

ALe chyba nic na to nie poradzimy.

A ciekawe co by bylo jakby, zrobic umowe naprawy w ktorej by byl punkt ,ze wprzypadku braku poprawy dzialania samochodu (naprawy nieskutecznej) ,zaklad mechaniczny poprawia swoja prace ,do skutku jako naprawa pogwarancyjna.

Po 3 takich naprawach pogwarancyjnych nie dajacych zamierzonych rezultatow, zleceniobiorca musi oddac naleznosc jaka uiscil zleceniodawca przy pierwszej naprawie.

I teraz dac przed naprawa taka umowe do podpisania mechanikowi, a mechanik znajac zycie nawet takiej umowy by nie przeczytal , a pozniej wlasnie w takim przypadku ,dzieki naszej umowie mozemy postraszyc mechanika prokuratura ,a jak dalej bedzie tylko wzdrygal ramoinami i nie bedzie chcial oddac pieniedzy , to wyslac oskarzenie do prokuratury.

I moze wreszcie mechaniory by sie troche nauczyli, ze oszukiwac to bardzo nieladnie.

Napisano

> To sie mylisz , w 1.0 fire takie elementy wystepuja.

> Ja mam 1.0 fire na wtrysku z 97 roku i napewno mam kopulke i palec

> rozdzielacza.

Ja stawiam na cewke.

Napisano

> Ja stawiam na cewke.

Miałem podobny efekt w UNO 1.0 fire i ostatni 1.1 fire i w pierwszym przypdaku pomogła wymiana aparatu zapłonowego a w drugim modułu. Aż dziwie się, że nikt nie zaproponował sprawdzenia modułu, bo taka nierówna praca wygląda na efekt problemów ze sterowaniem zapłonem... Zatem może być problem z cewką, modułem, kopułką i palcem rozdzielacza aż w końcu aparatem zapłonowym (przewody i świece zostały wymienione). W sumie jeśli masz znajomego z takim samym silnikiem lub 1,1i (osprzęt ten sam) to zanim coś kupisz pokombinujcie podmieniając te wszystkie elementy.

Aha jeśli na gazie są problemy a na benzynie jest OK to moze byc problem z nieszczlną obudową filtra powietrza i gaz za dużo powietrza dostaje a tego nie lubi.

Napisano

> To sie mylisz , w 1.0 fire takie elementy wystepuja.

> Ja mam 1.0 fire na wtrysku z 97 roku i napewno mam kopulke i palec

> rozdzielacza.

Ale w roczniku 99 juz takie elementy nie wystepuja. Zastosowano bezrozdzielaczowy zaplon Boscha (zamiast aparatu zaplonowego jest podwojna cewka od ktorej przewody zaplonowe ida bezposrednio do swiec).

Napisano

> Ale w roczniku 99 juz takie elementy nie wystepuja. Zastosowano

> bezrozdzielaczowy zaplon Boscha (zamiast aparatu zaplonowego

> jest podwojna cewka od ktorej przewody zaplonowe ida

> bezposrednio do swiec).

zgadza sie w tych nowszych rocznikach jest tak jak mowisz.

Napisano

Tez kiedys mialem podobne klopoty co Ty. Winna byla ZLE WYREGULOWANA instalacja gazowa (napisalem to duzymi literami, bo pewnie zaraz bym zobaczyl posta, ze instalacja gazowa to zlo; a to nie zawinila instalacja tylko instalator).

Napisz cos wiecej o instalacji gazowej. Powinna byc II generacji (tzn. z komputerem do gazu). Gdy nie ma go (lub chocby emulatora sondy lambda) to komputer od benzyny lapie blad uszkodzenia sondy lambda i ustawia zle czasy wtrysku. Ja mialem tak, ze podczas uruchamiania zimnego silnika nie byla wtryskiwana odpowiednia ilosc benzyny i silnik zachowywal sie tak, jakbym chcial zapalic silnik bez ssania (wiem, ze przy wtrysku nie ma czegos takiego jak ssanie - jest tylko wtryskiwana wieksza ilosc paliwa; napisalem tak, by bylo bardziej obrazowo).

Tak wiec z Twoim problemem raczej udalbym sie do gaziarza, niz do normalnego mechanika.

Skoro piszesz, ze masz problemy z praca silnika w srodkowym zakresie obrotow, to moze byc cos z sonda lambda (moze przy instalowaniu gazu cos zle podlaczyli, albo jest ona uszkodzona).

Napisano

> No jak się ma LPG , to nie na długo

Za nieprawidlowe dzialanie silnika raczej zawsze wine ponosi niewlasciwy montaz (regulacja) instalacji gazowej. Bardzo rzadko problemy sprawia sama instalacja (no chyba, ze cos sie w niej uszkodzi).

Napisano

zostało Ci tylko podmienienie elektroniki/elektryki smile.gif

Napisano

> Miałem podobny efekt w UNO 1.0 fire i ostatni 1.1 fire i w pierwszym

> przypdaku pomogła wymiana aparatu zapłonowego a w drugim modułu.

Jak ustalilismy, to w tym modelu nie ma ani aparatu zaplonowego, ani modulu (tego o ktorym myslales). Prawdopodobnie komputer od sterowania silnikiem nie jest uszkodzony, tylko lapie jakies bledy. A to powoduje nieprawidlowa prace silnika. Ja jeszce raz obstawialbym bledy w montazu/regulacji instalacji gazowej, a potem uszkodzenie sondy lambda. Jak kolega pojedzie do gaziarza, to ten bardzo szybko moze sprawdzic uszkodzenie sondy.

> Aż dziwie się, że nikt nie zaproponował sprawdzenia modułu, bo

> taka nierówna praca wygląda na efekt problemów ze sterowaniem

> zapłonem... Zatem może być problem z cewką, modułem, kopułką i

> palcem rozdzielacza aż w końcu aparatem zapłonowym (przewody i

> świece zostały wymienione). W sumie jeśli masz znajomego z takim

> samym silnikiem lub 1,1i (osprzęt ten sam) to zanim coś kupisz

> pokombinujcie podmieniając te wszystkie elementy.

> Aha jeśli na gazie są problemy a na benzynie jest OK to moze byc

> problem z nieszczlną obudową filtra powietrza i gaz za dużo

> powietrza dostaje a tego nie lubi.

Napisano
  • Autor

Dziękuje wszystkim za pomoc jaką mi udzielacie. Instalacja gazow Bendini - nie wiem której generacji. W konsolce ma przełącznki 3 położenowy - automat, gaz, benzyna. Moje ktoś ma gdzieś zdjęcie gdzie jest czujnik temperatury który daje sygnał do kompa. Czy to ten sam który daje sygnał na zegar temperatury zamontowany w desce? Jak pisałem to jest silnik z wtryskiem 999 ccm. Jeżdżę jeszcze ale mnie coraz bardziej szlag trafia bo zauważyłem zwiększone spalanie gazu. Kiedyś na jednym tankowaniu przejechałem 350-370 km po mieście teraz góra 290 km. Może się dziwicie dlaczego nie jadę do mechanika? Cóż brak po ostatniej naprawie gotówki. Zbiegła się naprawa, przegląd i roczne OC. Acha może ktoś będzie łaskaw bardzo i oświeci mnie jak sprawdzić sondę? Podstawową wiedzę techniczną posiadam jaki miernik uniwersalny oraz jakieś tam narzędzia. CO prawda głupio pod blokiem wśród takich ekstra bryczek ale... dam sobie radę pojadę z całym majdanem za siedlę by szydercze oczy sąsiadów nie widziały.

Z góry dziękuję za wszystkie porady te co już są i te co jeszcze będą. smile.gif

Napisano

> Dziękuje wszystkim za pomoc jaką mi udzielacie. Instalacja gazow

> Bendini - nie wiem której generacji. W konsolce ma przełącznki 3

> położenowy - automat, gaz, benzyna. Moje ktoś ma gdzieś zdjęcie

> gdzie jest czujnik temperatury który daje sygnał do kompa. Czy

> to ten sam który daje sygnał na zegar temperatury zamontowany w

> desce? Jak pisałem to jest silnik z wtryskiem 999 ccm. Jeżdżę

> jeszcze ale mnie coraz bardziej szlag trafia bo zauważyłem

> zwiększone spalanie gazu. Kiedyś na jednym tankowaniu

> przejechałem 350-370 km po mieście teraz góra 290 km. Może się

> dziwicie dlaczego nie jadę do mechanika? Cóż brak po ostatniej

> naprawie gotówki. Zbiegła się naprawa, przegląd i roczne OC.

> Acha może ktoś będzie łaskaw bardzo i oświeci mnie jak sprawdzić

> sondę? Podstawową wiedzę techniczną posiadam jaki miernik

> uniwersalny oraz jakieś tam narzędzia. CO prawda głupio pod

> blokiem wśród takich ekstra bryczek ale... dam sobie radę pojadę

> z całym majdanem za siedlę by szydercze oczy sąsiadów nie

> widziały.

> Z góry dziękuję za wszystkie porady te co już są i te co jeszcze

> będą.

To nie jest ten sam czujnik temperatury. Czujnik podajcy sygnal o temp. do komputera znajduje sie przy kolektorze dolotowym nad rozrusznikiem , taki z niebieska obudowa.

A ten ktory podaje sygnal na deske rozdzielcza jest nad alternatorem po lewej stronie silnika,

Napisano

> wiesz podlaczajac komputer nigdy nie jest sie pewnym czy wykryje

> bledy, ale zplacic trzeba...

> Jesli chodzi o ciebie to rowno dales sie pojechac...

> A wogole wiesz dlaczego wymienili Ci WW czesci?

> Dlaczego wymienili uszczelke pod glowica?

A ja dodam pytanie: -wszystkie wymontowane części oczywiście dostałeś? Jeśli tak, to je sprzedaj, bo są dobre, a jeśli nie, to ..... dopowiedz koniec zdania.

P___Jaku-b

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.