Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kolizja - sprawca nie przyją mandatu, co mnie czeka???

Featured Replies

Napisano

Witam

Dzisiaj miałem kolizję moją Viki z lublinem na rondzie. Koleś wjechał na rondo z podporządkowanej i niestety nie zdąrzyłem zahamować. Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie uderzyć. Trafiłem go w lewy tył. W lublinie wygięła się tylko tylnia belka natomiast u mnie wyrwało oba reflektory grilla, błotnik schował się pod maskę, chłodnice uszkodzone, zderzak i wentylator. W załączniku jest mój rysunek pokazujący kierunki jazdy.

Mam pytanie ile czasu mogę czekać na decyzję sądu. Dzieki za info i ewentualne wsparcie.

pozdrawiam

Przemula

P.S. ja jestem na czerwono.

post-39690-14352471050868_thumb.jpg

Napisano

W Bydzi czekałem pół roku.

EDIT: Pałkarzy wezwałeś. Powinni zrobić zdjęcia ogólne samochodów i zdjęcia np. sladów hamowania (Twoich w tej sytacji) na asfalcie.

Na podstawie uszkodzeń obydwu "furmanek" i śladów hamowania można dojść do tego np. czy Ty hamowałeś i starałeś się "ze wszech miar" uniknąć kolizji. Wcześniej jeszcze oczekuj wezwania na wizytę na posterunku drogowców, celem złożenia wyjaśnień.

Napisano

> Witam

> Dzisiaj miałem kolizję moją Viki z lublinem na rondzie. Koleś wjechał

> na rondo z podporządkowanej i niestety nie zdąrzyłem zahamować.

> Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już

> całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie

> uderzyć. Trafiłem go w lewy tył. W lublinie wygięła się tylko

> tylnia belka natomiast u mnie wyrwało oba reflektory grilla,

> błotnik schował się pod maskę, chłodnice uszkodzone, zderzak i

> wentylator. W załączniku jest mój rysunek pokazujący kierunki

> jazdy.

> Mam pytanie ile czasu mogę czekać na decyzję sądu. Dzieki za info i

> ewentualne wsparcie.

> pozdrawiam

> Przemula

> P.S. ja jestem na czerwono.

może się niesety ciągnąć oslabiony.gif

zdarzenie miało miejsce w Sieradzu? to rondo w Sieradzu jest beznadziejne oslabiony.gif

Napisano

> Witam

> Dzisiaj miałem kolizję moją Viki z lublinem na rondzie. Koleś wjechał

> na rondo z podporządkowanej i niestety nie zdąrzyłem zahamować.

> Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już

> całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie

> uderzyć. Trafiłem go w lewy tył. W lublinie wygięła się tylko

> tylnia belka natomiast u mnie wyrwało oba reflektory grilla,

> błotnik schował się pod maskę, chłodnice uszkodzone, zderzak i

> wentylator. W załączniku jest mój rysunek pokazujący kierunki

> jazdy.

> Mam pytanie ile czasu mogę czekać na decyzję sądu. Dzieki za info i

> ewentualne wsparcie.

> pozdrawiam

> Przemula

> P.S. ja jestem na czerwono.

Witam

z tego co narysowałes wnioskowac można jedno jesli Ty byłeś juz na rondzie i jechales nim to on musial Cie przepuscic i zeby nie wiem jak sie tlumaczyl to i tak jest jego wina. Nawet jelsi juz wjechal niby na rondo to i tak Ci sie wepchnal ake sprawę bedzie rozstrzygał sąd w obecnosci chyba policjantow ktorzy tam byli i sporządzili protokol i jelsi oni napisali ze według ich opini winny jest ten z lublina to nie masz sie czego za bardzo martwic sad bedzie podtrzymywal ich opinie - oni tam byli i widzieli to a sedzia/sedzina nie. Na sprwe troszke poczekasz bo sady nie dzialaja zbyt szybko u nas - moze kilka ladnych tygodni

pzdr

P.S.

Rondo w sieradzu znam bo czesto do lodzi tedy smigalem swego czasu i rzeczywiscie nie jest za fajne i troche zakrecone smile.gifteraz przez warte smigam smile.gif ale i tak najbardziej zakrecone rondo jest w koninie przy wylocie na bydgoszcz - ślesin zeby.GIF to jest dopiero zakręcenie nie wiem kto to projektował ale pewnei kupe kasy za to cos zgarnął zeby.GIF

pzdr

Napisano

poczekasz sobie z zrobieniem autka ... ubezpieczyciel przeleje ci pieniadze (jak masz AC) na konto dopiero po orzeczeniu sadowym

Napisano
  • Autor

> poczekasz sobie z zrobieniem autka ... ubezpieczyciel przeleje ci

> pieniadze (jak masz AC) na konto dopiero po orzeczeniu sadowym

No właśnie nie mam. Autko świeżo sporawdziłem z Niemiec.

Napisano

> Rondo w sieradzu znam bo czesto do lodzi tedy smigalem swego czasu i

> rzeczywiscie nie jest za fajne i troche zakrecone teraz przez

> warte smigam ale i tak najbardziej zakrecone rondo jest w

> koninie przy wylocie na bydgoszcz - ślesin to jest dopiero

> zakręcenie nie wiem kto to projektował ale pewnei kupe kasy za

> to cos zgarnął

rondo w Sieradzu jest jajowate screwy.gifhehe.gif

Napisano

Ty jak najbardziej jechales prawidlowo i nie ma mowy ze jakas w tym twoja wina

glupie tlumaczenie typa ze byl zalym autem phi

oby to trwalo jak najkrucej

Napisano

> Witam

> Dzisiaj miałem kolizję moją Viki z lublinem na rondzie. Koleś wjechał

> na rondo z podporządkowanej i niestety nie zdąrzyłem zahamować.

> Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już

> całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie

> uderzyć. Trafiłem go w lewy tył. W lublinie wygięła się tylko

> tylnia belka natomiast u mnie wyrwało oba reflektory grilla,

> błotnik schował się pod maskę, chłodnice uszkodzone, zderzak i

> wentylator. W załączniku jest mój rysunek pokazujący kierunki

> jazdy.

> Mam pytanie ile czasu mogę czekać na decyzję sądu. Dzieki za info i

> ewentualne wsparcie.

> pozdrawiam

> Przemula

> P.S. ja jestem na czerwono.

Wedlug mnie mozliwosci sa dwie, i pewnie tak bedzie rozstrzygal sąd, albo gosciu ci sie wepchal, albo ty najechalejs ze zbyt duza predkoscią na tylek goscia, w tedy gdy on juz byl na rondzie. Ale mimo wszystko jezeli wjezdzal z podporzadkowanej to powinien zachowac szczegolną ostroznosc i widzac ciebie (lub nie) upewnic sie ze nie zajedzie przypadkowo komus drogi. Sytuacja trudna, ale wedlug mnie na 80% wygrales. Jezeli rondo jest male, to raczej nie miales ewentualnej mozliwosci sie rozpedzic do takiego stopnia zeby nie wychamowac i wjechac komus w tylek, wiec ewidentnie wina goscia. Jezeli jednak jest duze to moze byc problem. Slady hamowania mogą takze podzialac na twoją niekorzysc. Wszystko zalezy od kierowcy lublina, jak zezna. Jezeli bedzie krecil to moze byc nie ciekawie. Byli jacys swiadkowie? Powodzenia.

Napisano

> Witam

> Dzisiaj miałem kolizję moją Viki z lublinem na rondzie. Koleś wjechał

> na rondo z podporządkowanej i niestety nie zdąrzyłem zahamować.

> Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już

> całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie

> uderzyć. Trafiłem go w lewy tył. W lublinie wygięła się tylko

> tylnia belka natomiast u mnie wyrwało oba reflektory grilla,

> błotnik schował się pod maskę, chłodnice uszkodzone, zderzak i

> wentylator. W załączniku jest mój rysunek pokazujący kierunki

> jazdy.

Jezeli rondo wyglada tak jak narysowałes , to niestety bedzie to Twoja wina , albo obopulna .Najechanie samochodowi na jego tył , swiadczy o twej nadmiernej szybkosci , co innego gdybys wjechał mu w bok , ale jest jak jest i bedzie problem .

Sedziowie beda sie sugerowac tym , iż w tej sytuacji kazy mógł by przywalic w samochód wyjezdzajacy z ulicy celem ewentualnego naprawienie swojego samochodu a winy zwalenia na drugiego uzytkownika

Pisze to jednak znajac fakty jakie napisaleś , nie napisaleś jak tłumaczyli to policjanci , ze jemu mandat chcieli wlepic , co mnie dziwi , bo kolega mial podobny przypadek na rondzie i to on dostał mandat nie ten który wjechał , własnie dlatego ze udezył w tył tamtego !

ale zobaczymy

Napisano

> Witam

> Dzisiaj miałem kolizję moją Viki z lublinem na rondzie. Koleś wjechał

> na rondo z podporządkowanej i niestety nie zdąrzyłem zahamować.

> Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już

> całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie

> uderzyć. Trafiłem go w lewy tył. W lublinie wygięła się tylko

> tylnia belka natomiast u mnie wyrwało oba reflektory grilla,

> błotnik schował się pod maskę, chłodnice uszkodzone, zderzak i

> wentylator. W załączniku jest mój rysunek pokazujący kierunki

> jazdy.

> Mam pytanie ile czasu mogę czekać na decyzję sądu. Dzieki za info i

> ewentualne wsparcie.

> pozdrawiam

> Przemula

> P.S. ja jestem na czerwono.

Witam. angryfire.gifsciana.gif

Z rysunku wynika jasno, że byłeś już na rondzie, a pacjent dopiero się na nie pakował. JEGO WINA. Sprawca (czyli on) "nie przyjął" mandatu z czego wnioskuję, że Policja była. Niestety sprawy w sądach potrafią się ciągnąć. Chyba jedynym wyjściem jest naprawa samochodu na własna rękę (zbieraj faktury dosłownie na wszystko) i przedstawienie ich jako materiał dowodowy podczas procesu, lub jeżeli nie masz na to kasy to orzeczenie rzeczoznawcy o kosztach takiej naprawy. Gdybyś miał taką możliwość proponowałbym pójść do radcy prawnego, podpowie Ci za co jeszcze możesz wyciągnąć kasę od miśka.

Współczuję i pozdrawiam.

PS. Szanowno Koledzy czarnowidze.

Jeżeli kolizja miała miejsce w okolicach przecięcia linii z rysunku to lublinek nawet nie pierdnie, a prędkość pojazdu poszkodowanego ma w tym momencie znikome znaczenie. To pojazd włączający się do ruchu MUSI ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ. Gdyby to był wypadek (byłyby poszkodowane osoby) a nie kolizja to pewnie sąd nakałby sprawdzenie prędkości w momencie wypadku. W tym przypadku nawet nie będą próbowali się pakować w koszty.

Napisano

zaraz !! odsyłam do przepisów regulujacych ruch na rondach jak i rysunku który przedstawił kolega !

I oczywiscie do przepisów ogulnych

On nie udezył w przód samochodzu , ani bok jego a w tył i tu jest problem .

coś Wam opisze , jade obwodnicą lubliniecką ta swego czasu nową lat temu kilka juz , wracałem z Poznania do Zabrza , na skrzyzowaniu w lesie tym duzym stoi według mnie samochód jedną czesc kół ma za linia ciagłą sugnalizujaca koniec pasa jezdni w momencie gdy byłem blisko nagle skrece prosto podemnie i ja w niego wjezdzam .

Po zatrzymaniu sie twierdził ze mnie nie widział i ze chciał zawrucic .

Policja przyjezdza i mandat dostaje ja i jest to moja wina , co puzniejszym toku sprawy okazuje sie racją owych policjantów , dlaczego , znów odsyłam do przepisów , nie wazne jest ,ze nie mial migacza , ja nie zastosowalem, sie do zasady ograniczonego zaufania na drodze i to ja jestem winny .

problem polegal na tym , ze nie do udowodnienia jest czy on stał czy jechał chocby 0.3 km/h bo jesli stał to wina jest jego , bo właczał sie do ruchu , ale jezeli jego koła sie chociaz powoli ale toczyły to był w ruchu i wina jest moja !

według nowych przepisów nie trzeba manewru zawracania zaczynac z osi jezdzni jak nas uczyli na kursie w 82 roku , dzis mozna go zrobic z prawej strony jezdni i jest dobrze !

tak samo jak nie trzeba dzis czekac az tramwaj zamknie drzwi by jechac , jeli uznasz ze mozesz jechac to mimo iż drzwi tramwaj ma otwarte wolno ci !!

wiec sami widzicie

Napisano

Jeżeli Policja potwierdzi w sądzie fakty które opisujesz i podany schemat zdarzenia, to nie ma powodów do niepokoju, choć na Twoim miejscu zaprzyjaźnionego Mecenasa wziąłbym na rozprawę - nigdy nie wiadomo co przeciwna strona może wymyśleć, czytaj: unkuć!

Tak czy inaczej - nie daj się!

Napisano

> On nie udezył w przód samochodzu , ani bok jego a w tył i

> tu jest problem .

===================

Po pierwsze to pisze się ogólne smile.gif A po drugie , to jak lublin wjechał szybko na rondo to w co miał mu uderzyć astrą , w maske ? wina leży po stronie lublina , nawet gliniarze chceli mu wlepić mandat , a za co ? że ktoś mu wjechał w kuper ?

Napisano

> ===================

> Po pierwsze to pisze się ogólne A po drugie , to jak lublin wjechał

> szybko na rondo to w co miał mu uderzyć astrą , w maske ? wina

> leży po stronie lublina , nawet gliniarze chceli mu wlepić

> mandat , a za co ? że ktoś mu wjechał w kuper ?

zastanów sie nad tym co napisałęś ?

a jak szybko jechał ten który wjechał w tył ...skoro nie potrafił wychamowac ??

tak beda na to patrzec własnie w sadzie , ale pise to co pisze po tym ile tu informacji napisano!

270751858-jezyk.gif

Napisano

> zastanów sie nad tym co napisałęś ?

> a jak szybko jechał ten który wjechał w tył ...skoro nie

> potrafił wychamowac ??

> tak beda na to patrzec własnie w sadzie , ale pise to co pisze

> po tym ile tu informacji napisano!

=====================

Też się zastanów jak piszesz .Jak ktoś ci wtargnie szybko na rondo i przychamuje , to mu nie wjedziesz w kuper ? chyba że będziesz jechał 10 km/h

Napisano

> =====================

> Też się zastanów jak piszesz .Jak ktoś ci wtargnie szybko na rondo i

> przychamuje , to mu nie wjedziesz w kuper ? chyba że będziesz

> jechał 10 km/h

tylko jak to udowodnisz ze on wjechał szybko ? dlatego ta sytuacja jest niebezpieczna dla poszkodowanego i na to chce zwrucic uwagę

i nie sadze by istnialy ronda o tak ograniczonej widocznosci by takowego pedzacego wariata nie widziec bedac na rondzie . Gdybac tu mozemy , ale rzeczywistosc jest jedna i w takich wypadkach sady trzymią sie przepisów

Podkreslam specyfike tego ronnda , a w zwiazku z tym wjechanie na nie tego którego trafiono w tył .

Dla rozładowania napiecia

zlosnik.gif

http://www.mb.org.pl/forum/files/140526-bratowa.jpg

Napisano

> Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już

> całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie

> uderzyć.

Jeśli chcesz dowiedzieć się u źródeł to zadaj to pytanie na Motokąciku userowi "policjant' To były szef WRD w Warszawie.

Napisano

A co tu udowadniać - że wjechał za szybko, on wjechał z drogi podporządkowanej > więc miał obowiązek ustąpić pierwszństwa pojazdom ucześtnizcącym w ruch okężnym oraz tak wjechać żęby nie powodować innych użytkowników do gwałtownych manewrów np. hamowania, wię c nie dawać facetowi żądnych szans - nawet gdyby miał świadków - to nie uczestniczył on w ruchu okrężnym - tylko dopiero się do niego włączył.

--------------------

Astra F X16SZ 95 lpg

Napisano

> A co tu udowadniać - że wjechał za szybko, on wjechał z drogi

> podporządkowanej --------------------

> Astra F X16SZ 95 lpg

No wlasnie, jezeli autor tematu bedzie sie przy tym upieral w sądzie, to sprawe powininen wygrac bez mrugniecia okiem. Podporządkowana, to podporządkowana i nie ma zmiluj sie, facet wymusil pierwszenstwo zajezdzając komus droge. Nawet gdyby widzial ze astra jest daleko, powinien poczekac i nie wjezdzaac na rondo, no chyba ze nie widzial, ale wtedy to juz nasowa sie pytanie, kto dał mu prawojazdy? hehe.gif

Napisano

> No wlasnie, jezeli autor tematu bedzie sie przy tym upieral w sądzie,

Szanowni Koledzy.

Tu nie ma się nad czy upierać. W poście opisującym zdarzenie było napisane "facet nie przyjął mandatu". Wniosek prosty smerfy były, ocenili sytuację, oraz wskazali winnego. Ten się z tym nie zgodził i to jest jego prawo.

To Policjanci będą się upierać przy swojej ocenie sytuacji. Kolega bedzie występował w tym przypadku jako pokrzywdzony i ew. oskarżyciel posiłkowy. Moim zdaniem nie ma powodów do niepokoju.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

panowie. On miał uszkodzoną tylko tylnią belkę ponieważ lublin nie ma pomiędzy nią a kołem nic, tylko wolną przestrzeń. Moje uszkodzenia zaczyają się zaraz przed kołem bo jego belka weszła praktycznie w mój prawy błotnik i wyrwała cały pas przedni. Dlatego ja bym nie traktował tego jako uderzenia w tył mimo, że Lublin miał uszkodzoną tylko tylnią belkę ale w bok jego. Policjan też to tak zinterpretował, niestety koles okazał się totalnym wieśniakiem i cóż. Dostałem jego dane jako sprawcy i dzisiaj zgłosiłem wszystko na infolinii PZU. We wtorek przychodzi rzeczoznawca. Czy mam brać drugiego rzeczoznawcę z PZMot?

pozdrawiam

Przemula

Napisano

> poczekasz sobie z zrobieniem autka ... ubezpieczyciel przeleje ci

> pieniadze (jak masz AC) na konto dopiero po orzeczeniu sadowym

Jesli ma AC to ubezpieczycziel moze mu przelac pieniądze i bez orzeczenia sondowego. Tylko niewiem jaki bedzie to miało wpływ na składki opłaty itp.

PS. o ale widze ze kolega niema AC wiec niema tematu.

Napisano

. Czy mam brać drugiego rzeczoznawcę z

> PZMot?

Poczekaj z tym. Zobaczymy czy ten od niego zachowa się po ludzku. Jak zacznie brykać to możesz się posiłkować. Dobrze byłoby gdyby jakiś zaufany mechanik ocenił twoje straty - wiedziałbyś wtedu o czym rozmawiać z PZU. Pamiętaj firmy ubezpieczeniowe ZAWSZE będą starały się zaniżyć wysokość wypłacanego odszkodowania. Moja rada: jakąkolwiek kwotę zaproponuje ubezpieczyciel nie zgadzaj się i pisz odwołanie.

Pozdrawiam

Napisano

>ZAWSZE będą

> Moja

> rada: jakąkolwiek kwotę zaproponuje ubezpieczyciel nie zgadzaj

> się i pisz odwołanie.

> Pozdrawiam

bzdura ! tam idioci nie pracują.

Nie zapomnij poinformowac jak sie sprawa zakonczy , mnie to bardzo interesuje , bo ! stawiam na Twoją przegraną niestety ! obaczym kto ma racje .

Napisano

Nie zaszkodzi jeśli 2-3 razy wpadniesz do komisariatu i z tymi policjantami którzy byli na miejscu zdarzenia utrzymasz "przyjacielski" kontakt, biadoląc przy okazji ile to kłopotów przez takiego pirata Ciebie spotkało. Z pewnością ułatwi to wygranie w sądzie. Ostatecznie: prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie !

Napisano

> bzdura ! tam idioci nie pracują.

> Nie zapomnij poinformowac jak sie sprawa zakonczy , mnie to

> bardzo interesuje , bo ! stawiam na Twoją przegraną

> niestety ! obaczym kto ma racje .

Oczywiście, że nie. Tego przecież nie napisałem.

Tyle, że żaden szkodowiec nie będzie z gestem rozdawał pieniędzy jeżeli nie musi. Miałem kilka przejść z różnymi firmami ubezpieczeniowymi i pod tym wzgledem nie różnią się od siebie. Jeszcze nie spotkałem pierwszej rzetelnej wyceny szkody.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

stawiam na Twoją przegraną

dlaczego. Napisałem, że nie uderzyłem go w tył auta tylko z boku, ale że Lublin nic nie ma pomiędzy tylnią belką a kołem to nie ma zniszczeń z boku. u mnie jego belka weszła w prawy błotnik zaraz pomiędzy kołem a migaczem więc nie było to uderzenie w tył. Jak bym go trafił w tył auta to ewidentnie miałbym zniszczenia inne, a jego belka wygięła by się nie do tyły tylko do przodu.

odpowiedz mi na to pytanie hehe

Napisano

> Tylko nie wiem co wspolnego ma ten filmik z tym watkiem

===========================

A czy ja napisałem ,że ma ? smile.gif

Napisano

> stawiam na Twoją przegraną

> dlaczego. Napisałem, że nie uderzyłem go w tył auta tylko z boku, ale

> że Lublin nic nie ma pomiędzy tylnią belką a kołem to nie ma

> zniszczeń z boku. u mnie jego belka weszła w prawy błotnik zaraz

> pomiędzy kołem a migaczem więc nie było to uderzenie w tył. Jak

> bym go trafił w tył auta to ewidentnie miałbym zniszczenia inne,

> a jego belka wygięła by się nie do tyły tylko do przodu.

> odpowiedz mi na to pytanie hehe

A to przepraszam , widac niedoczytałem dokładnie , sorki to zmienia postac rzeczy

Napisano

> Oczywiście, że nie. Tego przecież nie napisałem.

> Tyle, że żaden szkodowiec nie będzie z gestem rozdawał pieniędzy

> jeżeli nie musi. Miałem kilka przejść z różnymi firmami

> ubezpieczeniowymi i pod tym wzgledem nie różnią się od siebie.

Ja tez mialem kilka pzrejsc z takimi Panami , i kłucic sie nie chce , ale wydaje mi sie, iz Ci Panowie patrza też na jakosc auta , jak jest utrzymane i w jakim stanie .

Bo ja zawsze dostałem wiecej niz mi sie nalezało , Bowiem nie powiem , kazda pierołkę na tyle (bo zawsze wjechano mi w tył ) podciagalem pod wypadek , i uznawal to rzeczoznawca bez mrygania okiem .Nawet listwa w BMW 7 ta chromowa co to była tylko lekko rysnieta została mi przyznana nowa (koszt 350zł) a rysa jak by rzesa z oka na niej lezała , sam rzeczoznawca ja wypatrzył itd.

Napisano

> Nie zaszkodzi jeśli 2-3 razy wpadniesz do komisariatu i z tymi

> policjantami którzy byli na miejscu zdarzenia utrzymasz

> "przyjacielski" kontakt, biadoląc przy okazji ile to kłopotów

> przez takiego pirata Ciebie spotkało. Z pewnością ułatwi to

> wygranie w sądzie. Ostatecznie: prawdziwych przyjaciół poznaje

> sie w biedzie !

Potwierdzam, przyjaciele i świadkowie najważniejsi, na sądy nie licz. Właśnie czekam na pisemny wyrok bo skazali mnie za spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca wypadku. Nie ważne że mnie tam wogóle nie było i miałem na to świadków - u nas są sądy a nie sprawiedliwość...

Z Twojego rysunku wynika że to wina Lublina, bo próbował odrazu "wskoczyć" na wewnętrzny pas. Co innego gdybyś wjechał mu centralnie w tył. Walcz, bo nie ma co takim gno... popuszczac angryfire.gif

Napisano
  • Autor

no to dzisiaj zadzwonił do mnie policjant i miałem okazję zamienić z nim kilka słów. Otóż powiedział mi, że ja będę w tej sprawie występował w roli poszkodowanego i dla niego sprawa jest jasna. Koleś wjeżdżając na rondo musiał mi ustąpić pierwszeństwa, a nie uczynił tego. Nie jest ważne, czy on w momencie uderzenia był całym autem na rondzie czy nie. Bo przecież jak wyjeżdżasz w drogi podporządkowanej i znajdziesz się na czyimś torze jazdy i on nie zdąrzy zahamować to jest twoja wina, a nie jego. Jutro przychodzi Pan z PZU wyceniać straty. Zobaczymy co powie i jak to się skończy. Panowie najprawdopodobniej auto pójdzie do sprzedania więc jeżeli byłby ktoś zainteresowany Vectrą 2001 2.2 DTI to może do mnie napisać maila lub GG. Cenę podam później i wsadzę też zdjęcia za jakiś czas.

pozdrawiam

Napisano

Witam.

A nie mówiłem. Teraz tylko wyciągnąć odpowiednie odszkodowanie.

Pozdrawiam

Napisano

> Witam

> Dzisiaj miałem kolizję moją Viki z lublinem na rondzie. Koleś wjechał

> na rondo z podporządkowanej i niestety nie zdąrzyłem zahamować.

> Problem w tym, że on nie przyjął mandatu twierdzac, że był już

> całym autem na rondzie i ja powinienem wyhamować i w niego nie

> uderzyć. Trafiłem go w lewy tył. W lublinie wygięła się tylko

> tylnia belka natomiast u mnie wyrwało oba reflektory grilla,

> błotnik schował się pod maskę, chłodnice uszkodzone, zderzak i

> wentylator. W załączniku jest mój rysunek pokazujący kierunki

> jazdy.

> Mam pytanie ile czasu mogę czekać na decyzję sądu. Dzieki za info i

> ewentualne wsparcie.

> pozdrawiam

> Przemula

> P.S. ja jestem na czerwono.

Co to za wywody??Ty byłeś na rondzie on miał czekać i tyle.Jego auto nawet na pół metra nie mogło się znależć na tym rondzie.

Opel Astra C14NZ 96' RED

Napisano

> no to dzisiaj zadzwonił do mnie policjant i miałem okazję zamienić z nim kilka słów.

Jak to dobrze, że przyjaciele proponują wsparcie z własnej inicjatywy, i jak tu nie szanować takich przyjaciół!

Napisano
  • Autor

No to jestem po wycenie. Pan poklikał w tego palmtopa i powiedział, że jutro mogę się zgłosić po dokładny kosztorys strat. Nie gadałem z nim za wiele bo jakiś niezbyt miły był. Nie udało nam się masko nawet otworzyć bo się przesunęłna na zawiasach i tyle. Popstrykał zdjęcia popatrzył i pojechał. Jutro napiszę ile dokładnie mi wstępnej wyceny PZU zaproponowało

pozdrawiam

Napisano

No to widze ze wycena "rzetelna" byla skoro nawet maski nie podniesiono sick.gif Ciekawe co bedzie pod nia jak juz uda sie otworzyc ??? TYlko oby to juz nie bylo za pozno (jak wezmiesz kase do reki)

Napisano

dobrze zrobił - jak się nie da maski otworzyć na miejscu i własciciel nie może też, to sie na siłę nic nie robi, i tak wie że bedzie musiał na dodatkowe ogledziny przyjechać 100%

Napisano

> dobrze zrobił - jak się nie da maski otworzyć na miejscu i własciciel

> nie może też, to sie na siłę nic nie robi, i tak wie że bedzie

> musiał na dodatkowe ogledziny przyjechać 100%

Jak wezmie kase do lapy to juz po ptokach raczej. Chyba ze bedzie robil to w warsztacie bezgotowkowo too mozna wezwac na dodatkowe ogledziny szkodowca

Napisano

Witam ponownie.

1. Źle wykonana ocena szkód !!!!!!!!!!

2. Cokolwiek nie zaproponują nie zgadzaj się i PISZ odwołanie. Powołując się choćby na to , że Pan szkodowiec nie raczył otworzyć maski. Wspólczesne samochody nie są wyciosane z kamienia i mają wiele delikatnych elektronicznych elementów, których prawidłowe działanie można stwierdzić dopiero po uruchomieniu samochodu.

3. Do czasu, aż nie bedziesz pewien, że masz w 100% sprawny samochów nie podpisuj klauzuli, że nie będziesz miał więcej innych roszczeń finansowych w związku z tą sprawa.

W walce z firmami ubezpieczeniowymi trzeba być (przepraszam za wyrażenie) większym skórwysynem niż one same. Inaczej Cię połkną.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

Panowie dostałem wycenę auta. Koszt naprawy uszkodzonego pojazdu 5300zł. Dla mnie to jest śmiech na sali.

Każą mi wsadzić reflektory POLCAR a były Valeo, zderzak przedni AD Polska, reflektor przeciwmgileny BHMD. Tak tego nie zostawię.

Do naprawt zakwalifikowali maskę, podłużnicę (jest delikatnie wgięta) ale brakuje pasa przedniego, za obudowę filtra powietrze wyliczyli 100zł, normalnie masakra.

Teraz dzisiaj odstawiam auto do mechanika niech po kolei rozbiera przód i ewentualnie sprawdza stan części. Później trzeba będzie wezwać jeszcze raz rzeczoznawcę niech dopisze do rachunku i zobaczymy.

Dodam, że raczej nie będę auta naprawiał tylko sprzedam jako uszkodzone. Ale chciałbym aby wyliczyli mi więcej kasy bo wartość rynkowa była około 27000zł za taką Vectrę, a teraz pewnie dostanę za nią max 18000-19000zł. Ni jak się ma jedna cena do drugiej i wycena kosztów naprawy. Jak mam dalej postępować

Napisano
  • Autor

aha i jeszcze jest taki zdanie:

W kosztorysie zastosowano urealnienie na części zamienne OPEL w wysokości 35%

czy chodzi tutaj że, wszystkie ceny za części obniżono o 35%, czy 35% każdej części

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.