Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Podejście hondy do bezpieczeństwa dzieci

Featured Replies

Napisano

Teraz tutaj wrzucę kamyczek do ogródka.

Otóż byłem sobie przed chwilą w ASO, no i przychodzi pan, dumny i blady, świeżo upieczony właściciel lśniącej jak psu jajca Hondy Civic 5dr, rocznik 2001.

"Rodzinne, bezpieczne auto, panie!"

No i panu zachciało się w ramach rodzinności auta zainstalować fotelik dla dziecka. Niestety po godzinnej szamotaninie poddał się i zawitał do serwisu, aby dowiedzieć się, co robi nie tak, że mu się nie udaje.

Jakież było zdziwienie pana, jak okazało się, że w tym "rodzinnym" aucie NIE MA MOŻLIWOŚCI INSTALACJI FOTELIKA!.

Ów model Hondy ma ZA KRÓTKIE PASY BEZPIECZEŃSTWA z tyłu i nie ma w związku z czym możliwości instalacji fotelika, gdyż brakuje 5-10 cm pasa i DOOOOPAAAA.

Honda WIE o tym problemie, od 2002 roku zaczęła montować dłuższe pasy z tyłu, nawet w ramach gwarancji wymieniała NA ŻĄDANIE (jeżeli klient się jorgnął) pasy z tyłu, ale - niestety - tamten klient nabył "rodzinne" auto PO gwarancji, więc serwis mógł mu zaproponować tylko

- a) wymianę W PEŁNI SPRAWNEGO pasa z tyłu na model 2002, czyli dłuższy na własny koszt (ok 1000 pln)

- b) napisanie w jego imieniu do honda motor poland i MOŻE firma zgodzi się na wymianę z niewielką dopłatą (lub za free)

I jak się ma oszczędność paru gównianych groszy na 10 cm pasa (tyle +/- brakuje aby się dopięło) do deklaracji o "rodzinności" i bezpieczeństwie aut ?

Witki czasem na gównozjadztwo producentów opadają...

Napisano

> Teraz tutaj wrzucę kamyczek do ogródka.

> Otóż byłem sobie przed chwilą w ASO, no i przychodzi pan, dumny i

> blady, świeżo upieczony właściciel lśniącej jak psu jajca Hondy

> Civic 5dr, rocznik 2001.

A ona nie ma ISOFIX'a???

Napisano

> Witki czasem na gównozjadztwo producentów opadają...

Wiesz, bo o prostu wszędzie zaczyna rządzić gówniarstwo patrzące tylko jak by się tu nachapać, to dlaczego to miało ominąć producentów aut? 1000 zł za wymianę sztuki pasa to jest po prostu jajo.

Napisano

> Teraz tutaj wrzucę kamyczek do ogródka.

> Otóż byłem sobie przed chwilą w ASO, no i przychodzi pan, dumny i

> blady, świeżo upieczony właściciel lśniącej jak psu jajca Hondy

> Civic 5dr, rocznik 2001.

> "Rodzinne, bezpieczne auto, panie!"

(..)

> Jakież było zdziwienie pana, jak okazało się, że w tym "rodzinnym"

> aucie NIE MA MOŻLIWOŚCI INSTALACJI FOTELIKA!.

> Ów model Hondy ma ZA KRÓTKIE PASY BEZPIECZEŃSTWA z tyłu i nie ma w

Civic z tego rocznika ma ISOFIX, więc bez przesady. JEST MOZLIWOSC ZAINSTALOWANIA FOTELIKA.

jakiś tekst

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

> (..)

> Civic z tego rocznika ma ISOFIX, więc bez przesady. JEST MOZLIWOSC

> ZAINSTALOWANIA FOTELIKA.

> jakiś tekst

> pozdrawiam,

> bromsky

Uhm

Tyle, że musi być to isofix, a nie zwykły fotelik.

Poza tym popatrz na ceny fotelików z isofixem.

I co w momencie, gdy np chcesz OKAZYJNIE przewozić dzieciaka ?

Napisano

To apropo hondy civic 4 drzwiowej 2004 i tylnych pasów smile.gif

Moj brat 12 lat bodajże, w czasie podrózy i snu, tak sie zaplatal w ten pas, ze trzeba bylo rozcinac pas nozem, bo nei dalo rado go wyplatac, wiec czasem dlugi nei znaczy dobry oink.gifzlosnik.gif

Napisano

> A ona nie ma ISOFIX'a???

Ma - no i co z tego? Mam fotelik dla dziecka za ca 700PLN i nie da się zamontować?

Tak już miałem - kupiłem inny samochód - Toyotę wink.gif

Napisano

> Ma - no i co z tego?

Nic. W takim gównianym Clio mimo, że system ISOFIX istnieje na trzech miejscach siedzących każdy fotelik da się zamontować przy pomocy pasów na każdym miejscu siedzącym. Mało tego, zagłówki tylnych foteli są (świadomie lub nie) skonstruowane tak, że po maksymalnym ich wysunięciu doskonale przytrzymują fotelik za jego górną krawędź.

Niestety, ale za krótkie pasy to nie jest oszczędność tylko zmuszanie do kupowania konkretnych rozwiazań opracowanych dla lub wspólnie z producentem auta. A nieświadomy klient musi zabulić. Z jednej strony dobrze że tak jest, ale z drugiej klienta pozbawia sie wyboru.

Bo skoro stać go na samochód za kilkadziesiąt kPLZ to stać go równierz na odpowiedni fotelik. Jednak tam gdzie projektowane są te auta taki problem nie istnieje. Większość stać na każdy fotelik do kazdego samochodu.

Napisano

(...)

> Bo skoro stać go na samochód za kilkadziesiąt kPLZ to stać go

> równierz na odpowiedni fotelik. Jednak tam gdzie projektowane są

> te auta taki problem nie istnieje. Większość stać na każdy

> fotelik do kazdego samochodu.

Bzdury gadasz. Dobry fotelik 4-12 lat kosztuje od cholery pieniędzy.

I nikt go nie będzie zmieniał dla ISOFIX. Najwyżej zmieni samochód.

Sam tak zrobiłem. Zbyt krótki pas, konsternacja.....

Nie pisałem o Polsce...

Napisano

> (...)

> Bzdury gadasz. Dobry fotelik 4-12 lat kosztuje od cholery pieniędzy.

> I nikt go nie będzie zmieniał dla ISOFIX. Najwyżej zmieni samochód.

> Sam tak zrobiłem. Zbyt krótki pas, konsternacja.....

> Nie pisałem o Polsce...

Zdaje się, że nie wiesz jakie są realia...

Napisano

> Zdaje się, że nie wiesz jakie są realia...

Pewnie nie, ale to norma - możesz jakieś podać?

Napisano

> Pewnie nie, ale to norma - możesz jakieś podać?

Realia są takie, że w ogromnej większości elementy wyposażenia konkretnego samochodu kupuje się we...

...własciwym dla danej marki salonie.

Każda szanująca się firma motoryzacyjna posiada katalogi wyposażenia dodatkowego zawierającego również foteliki dla dzieci. Inna sprawa że takie same foteliki (jak wszędzie) można kupić na wolnym rynku, ale i tak zajmuje się tym fachowy personel z odpowiedniego sklepu. To samo dotyczy się bagażników dachowych czy na hak samochodu.

Ja nie spotkałem się ze zjawiskiem, żeby ktokolwiek kupował fotelik w markecie czy czymś w rodzaju NorAuto nie przypasowaszy go wcześniej do auta...

Napisano

> Realia są takie, że w ogromnej większości elementy wyposażenia

> konkretnego samochodu kupuje się we...

> ...własciwym dla danej marki salonie.

Niby fakt.

> Każda szanująca się firma motoryzacyjna posiada katalogi wyposażenia

> dodatkowego zawierającego również foteliki dla dzieci. Inna

> sprawa że takie same foteliki (jak wszędzie) można kupić na

> wolnym rynku, ale i tak zajmuje się tym fachowy personel z

> odpowiedniego sklepu. To samo dotyczy się bagażników dachowych

> czy na hak samochodu.

> Ja nie spotkałem się ze zjawiskiem, żeby ktokolwiek kupował fotelik w

> markecie czy czymś w rodzaju NorAuto nie przypasowaszy go

> wcześniej do auta...

O czym Ty piszesz? Jeżdzę od kilkunastu lat z fotelikami Bebe Comfort.

Markowe, drogie, znane na całym świecie. Jak kupuję kolejny samochód,

to muszą mi się zmieścić.

Napisano

> O czym Ty piszesz? Jeżdzę od kilkunastu lat z fotelikami Bebe

> Comfort.

> Markowe, drogie, znane na całym świecie. Jak kupuję kolejny samochód,

> to muszą mi się zmieścić.

Zrozum, że taki niemiec jak mu się fotelik Babe Comfort nie zmiesci to bez żalu pojedzie do ichniejszego ASO i zakupi fotelik dedykowany przez producenta auta.

A że ten fotelik będzie wyprodukowany również przez Babe Comfort to nikogo tam nie obchodzi...

Napisano

> Zrozum, że taki niemiec jak mu się fotelik Babe Comfort nie zmiesci

> to bez żalu pojedzie do ichniejszego ASO i zakupi fotelik

> dedykowany przez producenta auta.

> A że ten fotelik będzie wyprodukowany również przez Babe Comfort to

> nikogo tam nie obchodzi...

Jasne. Ty i tak wiesz lepiej zlosnik2.gif

Napisano

> Jasne. Ty i tak wiesz lepiej

Ba, bywa się tu i tam...

Napisano

No wiesz...bo to właśnie Polska panie zlosnik.gif niestety ale u nas tak jest

W Niemczech nie było by z tym problemu, bo tamtejszy diler nawet po gwarancji musi wymienić coś w przypadku gdy na dany model wcześniej były jakieś obowiązkowe poprawki. chodzi o auta nie starsze niż 5-6 lat

Napisano

Bez nerwacji kolego wystarczy iśc do saluuuunu mazdy i loooknac na nówkę sztukę mazdę 3 w sedanie i co

i jajco foteliki nie pasują bo psay są za kruciutkie zlosnik.gif

i co maźdzocha robi a kup se pan tego no isofiksucha i pa pa

ma się podejscie markietingowe

Napisano

> Ba, bywa się tu i tam...

Tak, tak, bradziej tu niż tam...

Napisano

> prawdę Ci napisał....

> HanYs

Oczywiście. Już widzę te pieniądzę wydawane tylko po to, by dostosować się do samochodu mlot.gif

Napisano

> Tak, tak, bradziej tu niż tam...

Tu to zjawisko też już jest coraz bardziej powszechne...

Napisano

> Oczywiście. Już widzę te pieniądzę wydawane tylko po to, by

> dostosować się do samochodu

Oby wszyscy byli tak uposażeni i dostosowywali samochody do fotelików...

Napisano

> Oczywiście. Już widzę te pieniądzę wydawane tylko po to, by

> dostosować się do samochodu

to tylko fotelik... 893goodvibes.gif

HanYs

Napisano

> Oby wszyscy byli tak uposażeni i dostosowywali samochody do

> fotelików...

Cóż w tym dziwnego? Dobry fotelik kupujesz na lata dla dziecka.

Z samochodami jest trochę inaczej.

Napisano

> Cóż w tym dziwnego? Dobry fotelik kupujesz na lata dla dziecka.

> Z samochodami jest trochę inaczej.

dodaj ,że w Polsce.... smirk.gif

a producenci aut wiesz gdzie mają nasz rynek na którym sprzedają tyle co kot napłakał

HanYs

Napisano

> Cóż w tym dziwnego?

Nic. Moje dzieci w przeciwieństwie do samochodu rosną i to całkiem szybko...

Napisano

> dodaj ,że w Polsce....

niewiem.gif

> a producenci aut wiesz gdzie mają nasz rynek na którym sprzedają tyle

> co kot napłakał

Co mnie obchodzi polski rynek? Długość pasów nie zalezy od wielbłbłądzich gówien i palmowych liści...

Napisano
  • Autor

> No wiesz...bo to właśnie Polska panie niestety ale u nas tak jest

> W Niemczech nie było by z tym problemu, bo tamtejszy diler nawet po

> gwarancji musi wymienić coś w przypadku gdy na dany model

> wcześniej były jakieś obowiązkowe poprawki. chodzi o auta nie

> starsze niż 5-6 lat

To nie była OBOWIĄZKOWA poprawka.

Gdyby była to akcja serwisowa, to diler miałby PSI OBOWIĄZEK wykonać wymianę.

Problem dotyczy WSZYSTKICH aut i wszędzie.

Nie tylko w PL.

Napisano
  • Autor

> Zrozum, że taki niemiec jak mu się fotelik Babe Comfort nie zmiesci

> to bez żalu pojedzie do ichniejszego ASO i zakupi fotelik

> dedykowany przez producenta auta.

Słuchaj, a tak z czystej ciekawości, SKĄD MASZ TAKIE INFO ?

Czy to przypadkiem nie pokłosie słynnej serii stwierdzeń typu:

- jak Niemiec puknie autem w słupek, tak że się lekko błotniczek zegnie i lampka stłucze to wyrzuca na śmietnik auto, bo to gupi Niemiec, panie.

- jak Niemiec kupuje opony i mu się po miesiącu znudzi wzorek bieżnika, to wyrzuca opony i kupuje nowe, bo to gupi NIemiec, panie

itd itd.

Wiesz, jakoś caaałe życie wydawało mi się, że majętne narody są dlatego majętne, że umieją RACJONALNIE postępować ze szmalcem, a nie "na śmietnik, bo się ubrudziło".

Idąc tym tropem to w Niemczech pralki w ogóle się nie sprzedają, bo przecież bogaty Niemiec nie będzie jak dziad prał ubrań, tylko jak się ubrudzą, to nowe kupuje...

Napisano

> Wiesz, jakoś caaałe życie wydawało mi się, że majętne narody są

> dlatego majętne, że umieją RACJONALNIE postępować ze szmalcem, a

> nie "na śmietnik, bo się ubrudziło".

> Idąc tym tropem to w Niemczech pralki w ogóle się nie sprzedają, bo

> przecież bogaty Niemiec nie będzie jak dziad prał ubrań, tylko

> jak się ubrudzą, to nowe kupuje...

sorry stary,że się wtrącę ... nie wiem jak Niemcy ale Amerkanie akurat dokładnie tak robią ... kto ma kase nie dba o nic ...

auto rok ,dwa i nowe ... syf,chlew ,popalona fajkami tapicera to norma, możesz sobie wyobrazić ludzi którzy mają tyle pierdół w domu ,że

nie wiedzą co mają ?

a co do ciuchów to kto ma kase to ma pralki i to wypasione ale po koszule i marynary to z lokalnej pralni przyjeżdża "meksio" odebrać i wyprane do chaty przywozi zlosnik.gif

mówię co widziałem na własne oczy na przedmieściach Chicago ...

jeśli chodzi o racjolane postępowanie ze szmalcem to jeśli w firmie w której pracuję daliby mi 10% od tego co zaoszczędzę dla firmy

to mogę powiedzieć,że byłbym bogaty hehe.gif i mimio takiego marnotrawstwa biznesy się kręcą i TO NIEŹLE !

dlatego Polacy w USA dorabiają się parę razy szybciej niż "amerykany" zlosnik.gif

ale fakt faktem,że oszczędność Hondy "na pasach" jest naprawdę żałosna no.gifsick.gif

HanYs

Napisano

> sorry stary,że się wtrącę ... nie wiem jak Niemcy

ja wiem... nie wyrzucaja kasy w bloto...

przypuszczam ze predzej by byla awantura w salone / firmie produkujacej auto niz kupienie drugiego fotelika

jasne ze znajada sie takie jednostki, ktore tak zrobia, ale obstawiam j.w.

Napisano

> Słuchaj, a tak z czystej ciekawości, SKĄD MASZ TAKIE INFO ?

Znam kilka dzieciatych rodzin NORMALNIE uposażonych, które postępują tak jak opisałem.

Jest jedno magiczne hasło, które zmusza/pcha ich do takiego postępowania - bezpieczeństwo.

Tam istnieje przekonanie, że fabryczne/zalecane przez producenta znaczy OK. Mają poniekąd rację dlatego, że odpada im troska w razie (tfu, tfu) gdyby fotelik nie spełnił swojego zadania. Producent poleca - czyt. bierze całą odpowiedzialność za pewność i prawidłowość mocowania.

I żeby nie było wątpliwości. Też uważam, że za krótkie pasy w hondzie to przesada.

Napisano

> Tu to zjawisko też już jest coraz bardziej powszechne...

Wyrzucanie pieniędzy w błoto, ponieważ producent zaoszczedził na długości

pasów? Pewnie tak.

Napisano

> Wyrzucanie pieniędzy w błoto, ponieważ producent zaoszczedził na

> długości

> pasów? Pewnie tak.

Zdaje się, że nie do końca rozumiesz słowo pisane...

Napisano

> Zdaje się, że nie do końca rozumiesz słowo pisane...

Nie wątpię. Zgodnie z twoimi rewelacjami Niemiec kupi 4 foteliki dla jednego dziecka,

posiadając dwa samochody w domu. Dwa ISOFIks na tył (po jednym na samochód) ponieważ

tak mu w salonie powiedzieli + dwa na przód (po jednym na samochód), ponieważ tak mu

polecili. Nowe nosidełko wyrzuci, ponieważ mu pasów nie starczy do montażu.

Czemu ISOFIks - tłumacze niżej.

ISOFIX jest obowiązkowy w nowych samochodach dopiero od lutego 2006 i nie dotyczy modeli już

produkowanych. Do tej pory mocowania ISOFIX nie były w standardzie (wielu producentów niby je miało,

cześć za dopłatą) i w znakomitej większości rozwiązania były takie, że pasowały tylko foteliki sprzedawane

przez salony. Dopiero w tym roku udało sie wymusić na producentach stosowanie rozwiązania

uniwersalnego ISOFIX, a nie ISOFIX by Honda only. Nadal w znakomitej większości królują

rozwiązania uniwersalne, czyli foteliki montowane pasami bezpieczeństwa. Producenci samochodów

zwyczajnie żerowali nie ludzkiej nieswiadomości, każąc sobie dopłacać spore sumy za rozwiązania

własne i mało uniwersalne.

Gdyby twoje rewelacje były prawdą, to Niemcy by tylko kupowali te autorskie rozwiązania

i nie zwracali uwagi na pieniądze i uniwersalność. Tymczasem tak nie jest.

Napisano

> Czy to przypadkiem nie pokłosie słynnej serii stwierdzeń typu:

Zdecydowanie tak.

(...)

> Wiesz, jakoś caaałe życie wydawało mi się, że majętne narody są

> dlatego majętne, że umieją RACJONALNIE postępować ze szmalcem, a

> nie "na śmietnik, bo się ubrudziło".

Tak. Dlatego ISOFIX się do tej pory nie przyjął, ponieważ wymagał sporych

nakładów finansowych i do tego foteliki były nieprzenaszalne pomiędzy

samochodami rożnych producentów. Niemcy nie lubią wyrzucać pieniędzy

w błoto, więc rozwiązania tradycyjne (i tańsze) są zdecydowanie górą.

> Idąc tym tropem to w Niemczech pralki w ogóle się nie sprzedają, bo

> przecież bogaty Niemiec nie będzie jak dziad prał ubrań, tylko

> jak się ubrudzą, to nowe kupuje...

smile.gif

Napisano

> Nie wątpię.

Widziałeś kiedyś mocowanie ISOFIX czy czytałeś o nim w Autoświecie???

Napisano

> Widziałeś kiedyś mocowanie ISOFIX czy czytałeś o nim w

> Autoświecie???

Mocowanie powiadasz... Nawet foteliki niby z tym zgodne.

Nie w gazecie, a w rzeczywistości. I w praktyce.

Dziękuję za link.

Quote:

W ubiegłym 2004 roku niemiecki ADAC pisał: "system ISOFIX przechodzi do ofensywy!" Mogliśmy go jednak wtedy podziwiać w zasadzie tylko w wykonaniu firmy Roemer (oczywiście jeśli chodzi o foteliki uniwersalne, nie dedykowane dla żadnego konkretnego samochodu).


hahaha.gif

Ten materiał tylko potwierdza to, co napisałem wcześniej.

Napisano

> Ten materiał tylko potwierdza to, co napisałem wcześniej.

Należy zadać sobie pytanie czy wyklucza/zaprzecza temu co ja napisałem...

Napisano

> Należy zadać sobie pytanie czy wyklucza/zaprzecza temu co ja

> napisałem...

Masz rację, ale chyba nie było potrzeby o to pytać innych?

Napisano

> Masz rację, ale chyba nie było potrzeby o to pytać innych?

Ale kto pytał, ja?

Ja przytoczyłem fakty...

Napisano

> Ale kto pytał, ja?

Quote:

Należy zadać sobie pytanie czy wyklucza/zaprzecza temu co ja napisałem...


Ja nie pytałem o nic - jeżeli już, to o twoje uzasadnienie.

> Ja przytoczyłem fakty...

Te?

http://fotelik.info/isofix.html

Fakt, to jest jedyny fakt.

Napisano
  • Autor

> Znam kilka dzieciatych rodzin NORMALNIE uposażonych, które postępują

> tak jak opisałem.

> Jest jedno magiczne hasło, które zmusza/pcha ich do takiego

> postępowania - bezpieczeństwo.

Uhm.

To dlaczego w takim razie:

1) za krótkie do fotelików pasy były tylko przez rok (potem były już "normalne"? I na WSZYSTKICH rynkach.

2) dlaczego wymieniano je w ramach gwarancji na WSZYSTKICH rynkach nie tylko w "gównozjadzkiej Polsce" (ale tylko na żądanie kupującego, jeśli udowodnił, że potrzebuje - coś jak pierwotna koncepcja intela z wymianą wadliwych P60/66)?

Przecież wszyscy poszli do salonów i grzecznie kupili kolejny fotelik za c.a. 2-3 kpln z firmowym logo, a stary pierdykli na śmietnik. Zysk dla producenta podwójny, więc czemu urwali tej kurze złote jaja ?

A może jednak tak nie do końca Twoja teoria się sprawdziła ? ;-D

Napisano
  • Autor

> Tak. Dlatego ISOFIX się do tej pory nie przyjął, ponieważ wymagał

> sporych

> nakładów finansowych i do tego foteliki były nieprzenaszalne pomiędzy

> samochodami rożnych producentów. Niemcy nie lubią wyrzucać pieniędzy

> w błoto, więc rozwiązania tradycyjne (i tańsze) są zdecydowanie górą.

No dokładnie tak samo uważam.

Jakby teoria, że "to co producent powiedział jest święte, więc "Jawohl, wir kaufen neuen Fotelik fur Kupa Szmalcu", to producenci juz dawno opracowaliby np własny system haków holowniczych i "firmowe" przyczepy - podwójny zysk przeca...

Napisano

> Quote:

> Należy zadać sobie pytanie czy wyklucza/zaprzecza temu co ja

> napisałem...

> Ja nie pytałem o nic - jeżeli już, to o twoje uzasadnienie.

Zadaj sobie trochę trudu i odpowiedz nie mi, tylko sobie na zadane przeze mnie retoryczne pytania. Potem wróć i podziel się wrażeniami...

> Te?

> http://fotelik.info/isofix.html

> Fakt, to jest jedyny fakt.

HanYs napisał Ci jak to bywa w bogatszych ustrojach...

Napisano

> No dokładnie tak samo uważam.

Z jedną drobną różnicą.

Każdy fotelik wyposazony w ISOFIX da się zamontować do KAŻDEGO samochodu wyposażonego w to mocowanie.

Napisano

> Uhm.

> To dlaczego w takim razie:

> 1) za krótkie do fotelików pasy były tylko przez rok (potem były już

> "normalne"? I na WSZYSTKICH rynkach.

> 2) dlaczego wymieniano je w ramach gwarancji na WSZYSTKICH rynkach

> nie tylko w "gównozjadzkiej Polsce" (ale tylko na żądanie

> kupującego, jeśli udowodnił, że potrzebuje - coś jak pierwotna

> koncepcja intela z wymianą wadliwych P60/66)?

Sibui, ale ja naprawdę nie wiem dlaczego HMP nie podjeła tej akcji.

Dywagujemy tu o fotelikach, ale dokładnie ten sam problem dotyczy osób nazwijmy ich - puszystych.

> Przecież wszyscy poszli do salonów i grzecznie kupili kolejny fotelik

> za c.a. 2-3 kpln z firmowym logo, a stary pierdykli na śmietnik.

> Zysk dla producenta podwójny, więc czemu urwali tej kurze złote

> jaja ?

> A może jednak tak nie do końca Twoja teoria się sprawdziła ? ;-D

Dlaczego kolejny?

Masz auto, Honda Civic AD2001. Rodzi Ci się dziecko. Idziesz do np. Aldi i kupujesz fotelik. Okazuje się że nie pasuje więc zwracasz go i masz dwa wyjścia:

a) bezskutecznie szukasz pasującego fotelika.

b) ruszasz po fotelik do salonu Honda.

W obu przypadkach i tak trafisz do salonu.

Dla ciekawostki podam, że WSZYSCY moi znajomi którzy staneli przed tym dylematem (zakupu fotelika) najpierw udali się do salonu włąsciwego dla marki jaką jeżdżą.

Cześć kupiła zwykłe foteliki część foteliki systemu ISOFIX.

Zapłacili, obsługa salonu wyjaśniła jak dany fotelik się mocuje na fotelu i w drogę...

Napisano

> Z jedną drobną różnicą.

> Każdy fotelik wyposazony w ISOFIX da się zamontować do KAŻDEGO

> samochodu wyposażonego w to mocowanie.

Tylko w założeniu, nie w praktyce.

Napisano

> Tylko w założeniu, nie w praktyce.

Jakieś konkrety?

Bo foteliki moich dzieci jeżdżą/jeździły w różnych autach i nigdy nie było problemu z ich mocowaniem, czy to za pomocą ISOFIX czy pasów...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.