Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koniec mojej kochanej astry :(

Featured Replies

Napisano

Witam

Wyprzedzanie tira nie wyszło mi na dobre frown.gif. W trakcie wyprzedzania zaczął skręcać w lewo w polną drogę i trza było uciekać, niestety na poboczu był 20cm murek i wychaczyłem kołem, poleciałem w górę i spadłem na bok. Na szczęście ani zadrapania nie mam, w przeciwieństwie do mojej asterki crazy.gif

Teraz najlepsze: wina MOJA!!! yikes.gif

To że gosciu w ciężarówce nie popatrzył w lusterko i zaczął skręcać to nic. Ja wyprzedzałem i moja wina!!! Zdziwiłem się bo byłem pewny że gość jest współwinny ale nie! Jakbym w tira wywalił to może i jego wina, ale że nie to moja - brak szczególnej ostrożności. yikes.gif

Pozdrawiam i przestrzegam

Sławento (już nie by falken)

post-52361-14352471287543_thumb.jpg

Napisano

> i 2 strona na której leżałem

Przykra sprawa. Co tu więcej mówić... Trzeba mieć oczy w d... i myśleć za innych

Napisano

> Wyprzedzanie tira nie wyszło mi na dobre . W trakcie wyprzedzania

> zaczął skręcać w lewo w polną drogę i trza było uciekać,

> niestety na poboczu był 20cm murek i wychaczyłem kołem,

> poleciałem w górę i spadłem na bok. Na szczęście ani zadrapania

> nie mam, w przeciwieństwie do mojej asterki

> Teraz najlepsze: wina MOJA!!!

> To że gosciu w ciężarówce nie popatrzył w lusterko i zaczął skręcać

> to nic. Ja wyprzedzałem i moja wina!!! Zdziwiłem się bo byłem

> pewny że gość jest współwinny ale nie! Jakbym w tira wywalił to

> może i jego wina, ale że nie to moja - brak szczególnej

> ostrożności.

najgorsze jest to, ze w takiej sytuacji ciezko podjac dobra decyzje - a juz najgorzej jest, jesli jestes pod presja pojazdu nadjezdzajacego z naprzeciwka - ja tez ostatnio wyprzedzalem 3 sztuki pojazdow jadacych w zwartej kolumnie, no i oczywiscie na wysokosci drugiego pojazdu pierwszy jednak zdecydowal sie wreszcie wlaczyc kierunkowskaz w lewo, ale z naprzeciwka zblizal sie inny pojazd - przez sekunde musialem podjac decyzje - hamowac czy jechac dalej i wybralem to drugie, aczkolwiek pojazd nr 1 zaczal juz zjezdzac do srodka drogi, co troszeczke mnie stresowalo smile.gif na szczescie kierowca widzial mnie w lusterku.

Napisano

> Witam

> Wyprzedzanie tira nie wyszło mi na dobre . W trakcie wyprzedzania

> zaczął skręcać w lewo w polną drogę i trza było uciekać,

> niestety na poboczu był 20cm murek i wychaczyłem kołem,

> poleciałem w górę i spadłem na bok. Na szczęście ani zadrapania

> nie mam, w przeciwieństwie do mojej asterki

> Teraz najlepsze: wina MOJA!!!

> To że gosciu w ciężarówce nie popatrzył w lusterko i zaczął skręcać

> to nic. Ja wyprzedzałem i moja wina!!! Zdziwiłem się bo byłem

> pewny że gość jest współwinny ale nie! Jakbym w tira wywalił to

> może i jego wina, ale że nie to moja - brak szczególnej

> ostrożności.

> Pozdrawiam i przestrzegam

> Sławento (już nie by falken)

moze napisz cos wiecej o sytuacji na drodze (jakie znaki, czy tam gdzie zjezdzal to bylo oznakowane skrzyzowanie...) bo jesli nie bylo zadnych znakow na drodze to tylko i wylacznie wina jest po stronie tira.

Napisano

no właśnie mi się wydaje, że jednak była to w pełni twoja wina. Tylko nie wiem czy kierowca Tira miał włączony kierunek ale tego to i tak nie udowodnisz, że nie sygnalizował chęci wykonania manewru. heh troszkę głupio wyszło bo jak nie miałeś AC to naprawa będzie kosztowała za 2000zł i to z własnej kieszeni. Ale ja mam sprawę w sądzie ale na szczęście występuję w roli poszkodowanego

czekam na wezwanie.

Napisano
  • Autor

> najgorsze jest to, ze w takiej sytuacji ciezko podjac dobra decyzje -

> a juz najgorzej jest, jesli jestes pod presja pojazdu

> nadjezdzajacego z naprzeciwka - ja tez ostatnio wyprzedzalem 3

> sztuki pojazdow jadacych w zwartej kolumnie, no i oczywiscie na

> wysokosci drugiego pojazdu pierwszy jednak zdecydowal sie

> wreszcie wlaczyc kierunkowskaz w lewo, ale z naprzeciwka zblizal

> sie inny pojazd - przez sekunde musialem podjac decyzje -

> hamowac czy jechac dalej i wybralem to drugie, aczkolwiek pojazd

> nr 1 zaczal juz zjezdzac do srodka drogi, co troszeczke mnie

> stresowalo na szczescie kierowca widzial mnie w lusterku.

A mnie kierowca nie widział, zobaczył ostatniej chwili i stanął na środku drogi z lekkim skrętem w lewo (w sumie zablokował całą jezdnię) ale zdążyłem uciec w prawo shocked.gif

Gdyby nie ten murek może ....., dobrze że szybko nie jechałem.

Napisano

> Witam

> Wyprzedzanie tira nie wyszło mi na dobre . W trakcie wyprzedzania

> zaczął skręcać w lewo w polną drogę i trza było uciekać,

> niestety na poboczu był 20cm murek i wychaczyłem kołem,

> poleciałem w górę i spadłem na bok. Na szczęście ani zadrapania

> nie mam, w przeciwieństwie do mojej asterki

> Teraz najlepsze: wina MOJA!!!

> To że gosciu w ciężarówce nie popatrzył w lusterko i zaczął skręcać

> to nic. Ja wyprzedzałem i moja wina!!! Zdziwiłem się bo byłem

> pewny że gość jest współwinny ale nie! Jakbym w tira wywalił to

> może i jego wina, ale że nie to moja - brak szczególnej

> ostrożności.

> Pozdrawiam i przestrzegam

> Sławento (już nie by falken)

Troche dziwna ocena tej sytuacji, domyślam się że tak zdecydowali policjanci? Jeśli TIR nie sygnalizował i nie rozpoczął skrętu przed twoim manewrem wyprzedzania, to gdy ty jesteś juz na lewym pasie i wyprzedzany zaczyna sygnalizować manewr skrętu to musi Ci ustapić pierwszeństwa. Inaczej wymusza pierwszeństwo i zajeżdża Ci drogę. Chyba że nie doszło do zajechania Ci drogi, a jedynie wskutek zamiaru skrętu przez TIRa (włączenie kierunkowskazu) zacząłeś uciekać na pobocze. Długo mozna by debatować. Tak czy siak Asterka poobijana, dobrze że tylko auto ucierpiało, zdrowie najważniejsze. Pozdrawiam i współczuje.

PS. A mandacik kto dostał?

Napisano
  • Autor

> moze napisz cos wiecej o sytuacji na drodze (jakie znaki, czy tam

> gdzie zjezdzal to bylo oznakowane skrzyzowanie...) bo jesli nie

> bylo zadnych znakow na drodze to tylko i wylacznie wina jest po

> stronie tira.

Właśnie ze nie było żadnych znaków. Skręcał w jakąś polną drogę w las. Policjanci z drogówki twierdzili, że manewr wyprzedzania trzeba wykonywać tak, aby w każdej chwili móc z niego bezpiecznie zrezygnować yikes.gif

To chyba niemozliwe jest!

Napisano
  • Autor

> Troche dziwna ocena tej sytuacji, domyślam się że tak zdecydowali

> policjanci? Jeśli TIR nie sygnalizował i nie rozpoczął skrętu

> przed twoim manewrem wyprzedzania, to gdy ty jesteś juz na lewym

> pasie i wyprzedzany zaczyna sygnalizować manewr skrętu to musi

> Ci ustapić pierwszeństwa. Inaczej wymusza pierwszeństwo i

> zajeżdża Ci drogę. Chyba że nie doszło do zajechania Ci drogi, a

> jedynie wskutek zamiaru skrętu przez TIRa (włączenie

> kierunkowskazu) zacząłeś uciekać na pobocze. Długo mozna by

> debatować. Tak czy siak Asterka poobijana, dobrze że tylko auto

> ucierpiało, zdrowie najważniejsze. Pozdrawiam i współczuje.

> PS. A mandacik kto dostał?

Mandacik dostałem oczywiście ja (z 500 zeszło na 200), a gość zajechał mi drogę, ale na tyle miałem refleksu i odległośći do niego że uciekłem na prawo.

Nawet jakby nie włączył kierunku (np spalona żarówka) to jest zasada ograniczonego zaufania, a to że byłem na lewym pasie wcale nie stawia mnie na uprzywilejowanej sytuacji. Bo on jest pojazdem poprzedzającym i ma większe prawa frown.gif (to wszystko tłumaczenia policji). Zdziwiłem się lekko

Gdybym w niego uderzył na lewym pasie to wina by była po obu stronach, ale wtedy o tym nie myślałem

Napisano
  • Autor

> Troche dziwna ocena tej sytuacji, domyślam się że tak zdecydowali

> policjanci? Jeśli TIR nie sygnalizował i nie rozpoczął skrętu

> przed twoim manewrem wyprzedzania, to gdy ty jesteś juz na lewym

> pasie i wyprzedzany zaczyna sygnalizować manewr skrętu to musi

> Ci ustapić pierwszeństwa. Inaczej wymusza pierwszeństwo i

> zajeżdża Ci drogę.

I tu się mylicie kolego tak jak ja. Też tak myślałem do poniedziałku, ale jak widać jest inaczej więc UWAŻAJCIE!!!

Napisano

> Mandacik dostałem oczywiście ja (z 500 zeszło na 200), a gość

> zajechał mi drogę, ale na tyle miałem refleksu i odległośći do

> niego że uciekłem na prawo.

> Nawet jakby nie włączył kierunku (np spalona żarówka) to jest zasada

> ograniczonego zaufania, a to że byłem na lewym pasie wcale nie

> stawia mnie na uprzywilejowanej sytuacji. Bo on jest pojazdem

> poprzedzającym i ma większe prawa (to wszystko tłumaczenia

> policji). Zdziwiłem się lekko

> Gdybym w niego uderzył na lewym pasie to wina by była po obu

> stronach, ale wtedy o tym nie myślałem

Wiem ze to mozę zabrzmi dziwnie ale w takich sytuacjach lepiej dużo zwolnić i przywalić w kolesia.

O t5ym sie już wiele razy przekonałem.

Sąsiad jak miał wypadek to koleś sie wcisnał na 3 a sąsiad zjechał na bok i przywalil w taki słup betonowy.

i nagle wszystcy sie zmyli i został na lodzie. Pzu stwierdziło brak sprawcy wypadku i sprawe umożono. A nie mówiąc o tym zę dostał mandat i w szpitalu leżał.

Fajnie sie mówi ale w takiej sytuacji trudno jest przewidzieć jak sie zachowamy, ale lepiej za dużo nie uciekać. frown.gif. Fakt ze z tirem to spotkać bym sie nie chcial, bo jak by cie tak tylnią belką zachaczył to by było niewesoło frown.gif

Napisano

> Mandacik dostałem oczywiście ja (z 500 zeszło na 200), a gość

> zajechał mi drogę, ale na tyle miałem refleksu i odległośći do

> niego że uciekłem na prawo.

> Nawet jakby nie włączył kierunku (np spalona żarówka) to jest zasada

> ograniczonego zaufania, a to że byłem na lewym pasie wcale nie

> stawia mnie na uprzywilejowanej sytuacji. Bo on jest pojazdem

> poprzedzającym i ma większe prawa (to wszystko tłumaczenia

> policji). Zdziwiłem się lekko

> Gdybym w niego uderzył na lewym pasie to wina by była po obu

> stronach, ale wtedy o tym nie myślałem

Czytam czytam i krew by mnie chyba zalała gdyby mnie to spotkało. Oczywiscie nie jestem ekspertem Praw o Ruchu Drogowym ale coś ci gliniarze za przeproszeniem pier....o dupie marynie. Kiedys nawet w "Drogówce" widziałem jak babka zmieniła swój pas (prawy) na lewy nie patrząc w lusterko i uderzyła w wyprzedzający ją pojazd. Ocena gliniarzy była jednoznaczna: przed zmianą pasa należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom poruszającym się już tym pasem, nie tylko z naprzeciwka ale również za nami (gdy ktoś już nas wyprzedza).

Napisano
  • Autor

> Czytam czytam i krew by mnie chyba zalała gdyby mnie to spotkało.

> Oczywiscie nie jestem ekspertem Praw o Ruchu Drogowym ale coś ci

> gliniarze za przeproszeniem pier....o dupie marynie. Kiedys

> nawet w "Drogówce" widziałem jak babka zmieniła swój pas (prawy)

> na lewy nie patrząc w lusterko i uderzyła w wyprzedzający ją

> pojazd. Ocena gliniarzy była jednoznaczna: przed zmianą pasa

> należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom poruszającym się już tym

> pasem, nie tylko z naprzeciwka ale również za nami (gdy ktoś już

> nas wyprzedza).

Jak widać na moim rzykładie jednak nie jest to prawda a 3 różnych policmajstrów to oceniało. On nie zmieniał pasa tylko skręcał w polną drogę. A auto chyba do kasacji bo mi mechanik minimum 4000 zawołał za naprawe, całe zawieszenie do wymiany, naciąganie, malowanie, aż mi się płakać chce beksa.gifbeksa.gifbeksa.gif

Napisano

> Jak widać na moim rzykładie jednak nie jest to prawda a 3 różnych

> policmajstrów to oceniało. On nie zmieniał pasa tylko skręcał w

> polną drogę. A auto chyba do kasacji bo mi mechanik minimum

> 4000 zawołał za naprawe, całe zawieszenie do wymiany,

> naciąganie, malowanie, aż mi się płakać chce

4 koła to troche za dużo zawołał.

Ja jak zimą miałem dzwon tylko centralnie przodem i zawiechy nie uszkodziłem wymieniłem chłodnice. lampy, migacze, maske, 3 pasy przednie, sprawdzanie na płycie i przednia szyba zamkłem sie w 2 kołach frown.gif

u ciebie jeszcze zawiecha frown.gif

ale ja sobie cześci sam załatwiałem troche sie nalatałem ale jest kupe taniej.

Mechanior idzie do 1 szego lepszego i kupuje wszystko nie patrzy na cene.

i jak mi robił co dzień byłem u niego i wszystko sprawdzame jak robił.

Napisano

> Jak widać na moim rzykładie jednak nie jest to prawda a 3 różnych

> policmajstrów to oceniało. On nie zmieniał pasa tylko skręcał w

> polną drogę. A auto chyba do kasacji bo mi mechanik minimum

> 4000 zawołał za naprawe, całe zawieszenie do wymiany,

> naciąganie, malowanie, aż mi się płakać chce

Moge tylko współczuć koledze, aczkolwiek ocena tego zdarzenia wciąż dla mnie pozostaje niezbyt jasna. Ale co zrobić, koledze to juz nie pomoże. Pozdrawiam i trzymaj się.

Napisano

Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

...

4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

...czyli wg przepisów pierwszeństwo ma ten kto pierwszy zasygnalizował chęć wykonania manewru.

Więc jesli facet nie zasygnalizował zamiaru skrętu w lewo to była to jego wina.

A jeśli policjant nie miał świadków na potwierdzenie wersji żadnego z kierowców to sprawa jest trudna i nie powinna być orzeczona jednoznacznie na czyjąś niekorzyść.

Mniemam że nie chciałeś strzelić sobie gola i jednak ten kierunek w tirze nie był włączony. Niestety jeśli przyjąłeś mandat to tak jakbyś sie przyznał do winy i tak prawdę mówiąc policjant poszedł na łatwiznę i wyłonił winnego bo ten się nie przeciwstawił - pomogła mu nauka psychologii i wykorzystał brak asertywności z twojej strony.

Napisano

Ja mialem kiedys takie zdarzenie, ze na drodze z dwoma pasami koles ciezarowka skrecal w prawo z lewego pasa!, zeby latwiej mu bylo skrecic. Idiota. Ja jechalem prawym pasem i chlop nie spojrzal w lusterko... Ledwo uniknalem uderzenia, na szczescie nie bylo kraweznika i jakos przelecialem po poboczu...

Co do Twojej kolizji tak jak ktos napisal, wine mial ten, kto ostatni zasygnalizowal manewr. Jesli koles dal kierunek w ostatniej chwili, kiedy Ty juz dawno zdecydowales sie na wyprzedzanie, to wina lezy po stronie tego kolesia. Skoro dal kierunek w takim momencie, to Ty nie mogles zauwazyc tego manewru. Chlop powinien spojrzec w lusterko, tak czy inaczej, ale wiadomo jak to jest... Raz sie czlowiek spojrzy, a raz nie.

Napisano

Ja bym nie przyjął mandatu niech sprawa idzie do sądu. Z tego co opisałeś to jest ewidentna wina tira.

2 lata temu miałem podoną kolizję, facet nubirą mnie zepchnął z drogi bo wyprzedzał malucha i nie widział,że ja już jego wyprzedzam. Ja do szpitala, a wypadek do sądu grodzkiego. Kolo tłumaczył w śadzie,że właczył kierunek i takie tam duperele, ale śedzina powołała biegłego i ten wyjasnił co i jak i kolesia unano winnym wypadku. Nie pomogły zeznania paseżera(żony),że ona widziała ( bo jak mozna widzieć co się dzieje za samochodem z miejsca pasażera?)

Wypadek podobny prawie ten sam tylko inny pojazd sprawcy.

Powtarzam ewidentna wina tira.

Szkoda,że przyjąłeś mandat, jesteś ładny grosz w plecy. ( mozna z OC sprawcy niezły grosz wyciagnąc, nawet za rozdarte spodnie smile.gif)

Pozdrawiam i zyczę szybkiej i taniej naprawy Astrolota.

Napisano

> najgorsze jest to, ze w takiej sytuacji ciezko podjac dobra decyzje -

> a juz najgorzej jest, jesli jestes pod presja pojazdu

> nadjezdzajacego z naprzeciwka - ja tez ostatnio wyprzedzalem 3

> sztuki pojazdow jadacych w zwartej kolumnie, no i oczywiscie na

> wysokosci drugiego pojazdu pierwszy jednak zdecydowal sie

> wreszcie wlaczyc kierunkowskaz w lewo, ale z naprzeciwka zblizal

> sie inny pojazd - przez sekunde musialem podjac decyzje -

> hamowac czy jechac dalej i wybralem to drugie, aczkolwiek pojazd

> nr 1 zaczal juz zjezdzac do srodka drogi, co troszeczke mnie

> stresowalo na szczescie kierowca widzial mnie w lusterku.

nie wiem jaka dokłądnie to była sytuacja ale wydawało mi się że kolumny zwartej się nie wyprzedza (np. typu kilka samochodów naraz) gdyż zmusza to do pewnych zachowań jadących w tej kolumnie.Można tylko pojedynczo ale poprawcie mnie jesli sie mylę.Jeżeli uważasz inaczej to odrobina cierpliwości się przyda smile.gif bez urazy.Zobacz tutaj

Napisano

> I tu się mylicie kolego tak jak ja. Też tak myślałem do poniedziałku,

> ale jak widać jest inaczej więc UWAŻAJCIE!!!

jesli jest tak jak pisales wczesnie (zadnych znakow i polna droga) to jest to tylko i wylacznie wina kierowcy tira. on wykonujac manewr skretu w pole powinien sie zorientowac czy czasem komus nie zagraza. odwoluj sie od wyroku policjantow.

ps. czasem tak jest ze łapsom nie chce sie robic i ida na latwizne. ale tak jak napisalem wina jest tylko i wylacznie kierowcy.

Napisano

> jesli jest tak jak pisales wczesnie (zadnych znakow i polna droga) to

> jest to tylko i wylacznie wina kierowcy tira. on wykonujac

> manewr skretu w pole powinien sie zorientowac czy czasem komus

> nie zagraza. odwoluj sie od wyroku policjantow.

> ps. czasem tak jest ze łapsom nie chce sie robic i ida na latwizne.

> ale tak jak napisalem wina jest tylko i wylacznie kierowcy.

Dokładnie jest tak jak napisane. Jeżeli nie było znaków (zakaz wyprzedzania, znak informujący o bocznej drodze) to nie jest twoja wina i spokojnie można z tym iść do sądu. Jeżeli jednak zgubiła kolegę rutyna i nie patrzył na znaki to niestety ale z policjantami się zgadzam frown.gif.

Koło mnie koło pracy było dziwne skrzyżowanie. niby dwie drogi osiedlowe (jedna brukowana, na drugiej płytki chodnikowe) żadnych znaków jedna droga biegnie wzdłuż głównej drogi. Kolega miał tam małą stłuczkę wyjeżdżał z prawej strony i wpasowało mu się pod zderzak tico(bez ważnego dowodu rej. i ubezpieczenia). Co powiem to jak policja przyjechała to sami nie wiedzieli czyja wina tongue.gif Kolega na drugi dzień sfotografował miejsce zdarzenia i nie dawał za wygraną. Sprawa toczyła się z miesiąc i nikt w końcu nie dostał mandatu, a skrzyżowanie wygląda teraz zupełnie inaczej - na jednej z dróg bardzo szybko położyli asfalt i teraz nie ma wątpliwości kto ma pierszeństwo.

Napisano

Jedyny sposób to walić w tira bo on mandat dostanie.... wiem bo mój kolega dwa razy jechał seatem cordobą a ja za nim a w niego wjechał tir.... policja przyjechała oczywiście wina tira bo nie zauważył czerwonego seata przy pięknej słonecznej pogodzie. Po jeszcze chyba 5 wypadkach co w niego celowali samochód był tak rozwalony ze postanopwił zrobić wsio w nim pięknie cały pomalowany wypusowany mechanicznie idealny to po 2 tygodniach mu ukradki boje_sie.gif

Ale teraz kupił sobie asterke jeździ już długo i ma się dobrze nikt niechce ukraść ani przywalić wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.