Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Coś okropnego wczoraj się działo na drogach...

Featured Replies

Napisano

Ruch potworny, ulewa taka, że momentami nic nie było widać a po ulicach płynęły rzeki. Ludzie kompletnie nie potrafią jeździć w takich warunkach... w efekcie.... 2 bardzo groźne wypadki minąłem, w jednym... ktoś sobie leżał (rowerzysta) i już raczej się nie podniesie... ale...

Jednego nie rozumiem kilku rzeczy... to, że niektórzy zapier**** po 120-140 - ok, rozumiem, dawali sobie radę.... ale w okolicach zielonej góry, brak oznakowania na drodze, brak pobocza, kresek na drodze.... ludzie TOTALNIE się gubili, nie wiedzieli gdzie jechać, nie daj bozia jakieś rozwidlenie drogi, skręt.... ograniczenie do 70... ludzie jeździli po 20-30.... w pewnym momencie nerwy mi już puściły, wyprzedziłem na zakazie (z przeciwka było puściutko)... pojechałem przodem... i nagle ruszył za mną sznureczek wlekących się wcześniej aut.... podobna sytuacja jeszcze ze 2-3x screwy.gifpad.gif

Normalnie... ja rozumiem, że trzeba kurde dostosować prędkość do umiejętności jazdy, ale w niektórych przypadkach to ludzie W OGÓLE nie powinni siadać za kółko w taką pogodę bo to co wyprawiają na drodze, sprawia, że normalnie jadącemu człowiekowi włos na głowie się jeży i oblewa go pot. Najnormalniej w świecie bałem się niektórych delikwentów jadących przede mną, bo jechali tak bardzo niepewnie, że nie byłem pewien ani jednej ich reakcji.

Niby 500 km... nic wielkiego... w jedną stronę fajno... w drugą wróciłem styrany jak bym zrobił conajmniej ze 2500 sick.gif

Napisano

> brak oznakowania na drodze, brak pobocza, kresek

> na drodze.... ludzie TOTALNIE się gubili, nie wiedzieli gdzie

> jechać, nie daj bozia jakieś rozwidlenie drogi, skręt....

> ograniczenie do 70... ludzie jeździli po 20-30....

I tu masz psa pogrzebanego. Właśnie rano wysłalem zdjęcia do lokalnego inżyniera ruchu z prośbą o szybką interwencję, bo mam identyczną sytuację lokalnie - skrzyżowanie, którego szukasz, widać z .... 15 metrów w dzień, a z 5 w nocy. I dziw się, że ludzie jadą 20 km/h. Jak z kolei z tyłu się trafi wyprzedzajacy, może być masakra. Z kolei wyjeżdżający z takich nieoznakowanyh skrzyżowań na główną mają przejegrane, bo tam inni wyprzedzają i przy kiepskiej deszczowej widoczności można zostać ściętym.

Nie bez powodu na świecie za główną przyczyną zagrożeń na drodze uznaje się złe rozwiąnia inżynieryjne i kiepskie oznakowanie.

> w pewnym

> momencie nerwy mi już puściły, wyprzedziłem na zakazie (z

> przeciwka było puściutko)... pojechałem przodem... i nagle

> ruszył za mną sznureczek wlekących się wcześniej aut.... podobna

> sytuacja jeszcze ze 2-3x

Wiesz, przed chwilą prosiłem policję o interwencję - tym razem nie o ochrzanienie ekipy remontującej drogę za brak kierowania ruchem, ale o pojechanie i wspomożenie jej. Bo mimo iż gostek zatrzymuje cały ruch, żeby koparka się mogła obrócić i wrzucić ziemię na cięężarowkę, co chwila trafia się "pomysłowy dobromir", ktoremu się śpieszy i jest ważniejszy od innych. I nie przejmując się wyjeżdza z kolejki, przepycha się obok samochodów i przejeżdżając kierującemu ruchem prawie po butach pcha się pod prąd poboczem. A kierujący ruchem w końcu się poddał i puścił cały ruch na dziko. Ja mu się nie dziwię, ale dlatego wezwałem policję, żeby wzięła za mordę kilku pomysłowych i zaraz tam sę na jakiś czas uspokoi, bo sobie na CB podadzą, że "biją".

> Normalnie... ja rozumiem, że trzeba kurde dostosować prędkość do

> umiejętności jazdy, ale w niektórych przypadkach to ludzie W

> OGÓLE nie powinni siadać za kółko w taką pogodę bo to co

> wyprawiają na drodze, sprawia, że normalnie jadącemu człowiekowi

> włos na głowie się jeży i oblewa go pot. Najnormalniej w świecie

> bałem się niektórych delikwentów jadących przede mną, bo jechali

> tak bardzo niepewnie, że nie byłem pewien ani jednej ich

> reakcji.

> Niby 500 km... nic wielkiego... w jedną stronę fajno... w drugą

> wróciłem styrany jak bym zrobił conajmniej ze 2500

Wiesz, bo ruch lokalny jest przemieszany z tranzytowym. W tranzycie Ci wiszą różne lokalne skręty, przesz do przodu. A z kolei lokalni przy kiepskiej widoczności i dodupnym oznakowaniu usiłują wypatrzeć, gdzie mają skręcić i masz kipisz.

Napisano

I w umysłach.

Z własnego wczorajszego doświadczenia. Noc, leje że prawie nic nie widać, jadę - 15m przerwy do następnego auta, prędkość jakieś 80-90/h. z prawego pasa jakiś osioł postanawia wjechać przede mnie żeby wyprzedzić, w takich warunkach: zakręt, kałuża, jego prędkość o 20/h mniejsza niż moja.

Kretyn nawet nie wie jakie miał szczęście że:

1) to ja jechałem

2) na kołach miałem nowe gumy super dobre na wodzie

bo dzięki temu uratował kufer i uniknęliśmy megastłuczki, w której wzięłoby udział pewnie z 10 samochodów.

Jeżeli po wyjściu z awaryjnego hamowania i poślizgu, po wyprzedzeniu delikwenta, wróciłem na jego pas i po naciśnięciu hamulca z przyjemnością w lusterku patrzyłem jak jego polo zbliża się do mojego kufra aż został 1m, kiedy przyspieszyłem, wyobrażając sobie, jak wilgotnieje mu pod czterema literami fotel, jestem:

a) chamem

b) wrednym .... (tu wpisz co chcesz)

c) brutalnym nauczycielem jazdy

d) ....... tu wpisz co chcesz

Zrobiłem to tylko dlatego, żeby mu uzmysłowić, jak trudno jest w takich warunkach zahamować. Może zostanie na przyszłośc.

Ciekaw jestem Waszych opinii.

Napisano

> Wiesz, bo ruch lokalny jest przemieszany z tranzytowym. W tranzycie

> Ci wiszą różne lokalne skręty, przesz do przodu. A z kolei

> lokalni przy kiepskiej widoczności i dodupnym oznakowaniu

> usiłują wypatrzeć, gdzie mają skręcić i masz kipisz.

Wczoraj po raz kolejny robilem tradycyjna dla mnie trase, czyli Lodz-Wuppertal. I po raz kolejny zauwazylem to o czym piszesz... na odcinkach pozaautostradowych calkowity brak segmentacji ruchu.

Ta sama droga jada:

- rowezysci,

- ciagniki rolnicze,

- ludzie wracajacy spacerowym tempem z wieczornej mszy,

- wracajacy z weekendowego wypadu za miasto,

- ciezarowki jadace tranzytem i

- ja starajacy sie jak najsprawniej pokonac trase 1000km

Kazdy z tych kierowcow ma inne priorytety i inaczej postrzega innych uzytkownikow drogi. Robi sie zamieszanie a warunki atmosferyczne jeszcze je pogarszaja.

W miejscach, gdzie jechal tylko tarnzyt mnie podrozowalo sie przyjemnie i z akceptywalnymi predkosciami. Natomiast przy przejazdach przez mniejsze miejscowosci i miasteczka dochodzilo do niebezpiecznych sytuacji. Ja mam na taki stan rzeczy jedna rade... dostosowuje sie do tempa grupy i trzymam odpowiedni odstep... inaczej ryzyko wczoraj bylo dla mnie zbyt duze.

Pozdrawiam

drive.gif

Napisano
i co, była kolejka na granicy ? zlosnik.gif
Napisano

Ostatnio taki jeden wyprzedzal na zakazach w TVn TURBo - PIRAT - i dostał 28 pkt hehe.gif

Napisano
  • Autor

no dobra.... powiem tak - warunki pozwalały na normalną jazdę, to nie była jedyna droga, można było spokojnie jechać przez ładne i oświetlone miasto

dodam tylko, że kiedy już wiedzieli jak jechać bo pojechałem przodem, to jak jeden mąż przyspieszyli i pojechali za mną pad.gif w napadzie radości zjechałem kawałek dalej na stację benzynową, żeby odsapnąć, bo naprawdę dawno nie widziałem tylu... debili umysłowych na drogach

od siebie dodam tylko tyle, że ani nie przeginałem, ani nie łamałem zakazów prędkości itp. i jechałem generalnie przepisowo i grzecznie

Napisano

> i co, była kolejka na granicy ?

Jak jechalismy do Polski, to poszlo prawie bez zatrzymania, ale z Polski do Niemiec stalem wczoraj ponad godzine, bo jakis klnie.gifchaja.gif samochodem XXL wjechal na pas dla osobowek i go zablokowal. Normalnie bym takiego uzbroj_zlo.gif... juz ktorys raz taka szopke widzialem. Czy nie ma na to sposobu??

Napisano

> Niby 500 km... nic wielkiego... w jedną stronę fajno... w drugą

> wróciłem styrany jak bym zrobił conajmniej ze 2500

ja wczoraj 1 raz od 3 lat jak mam prawko powiedzialem ze zle mi sie jezdzi

passed_out.gif

Napisano

> I w umysłach.

> Z własnego wczorajszego doświadczenia. Noc, leje że prawie nic nie

> widać, jadę - 15m przerwy do następnego auta, prędkość jakieś

> 80-90/h. z prawego pasa jakiś osioł postanawia wjechać przede

> mnie żeby wyprzedzić, w takich warunkach: zakręt, kałuża, jego

> prędkość o 20/h mniejsza niż moja.

> Kretyn nawet nie wie jakie miał szczęście że:

> 1) to ja jechałem

> 2) na kołach miałem nowe gumy super dobre na wodzie

> bo dzięki temu uratował kufer i uniknęliśmy megastłuczki, w której

> wzięłoby udział pewnie z 10 samochodów.

> Jeżeli po wyjściu z awaryjnego hamowania i poślizgu, po wyprzedzeniu

> delikwenta, wróciłem na jego pas i po naciśnięciu hamulca z

> przyjemnością w lusterku patrzyłem jak jego polo zbliża się do

> mojego kufra aż został 1m, kiedy przyspieszyłem, wyobrażając

> sobie, jak wilgotnieje mu pod czterema literami fotel, jestem:

> a) chamem

> b) wrednym .... (tu wpisz co chcesz)

> c) brutalnym nauczycielem jazdy

> d) ....... tu wpisz co chcesz

> Zrobiłem to tylko dlatego, żeby mu uzmysłowić, jak trudno jest w

> takich warunkach zahamować. Może zostanie na przyszłośc.

> Ciekaw jestem Waszych opinii.

Normalnie ręce opadają pad.gifgrinser006.gif

A tak na poważnie to też tak niestety czasami robie, bo ktoś kto nie potrafi jeździć niech jedzie autobusem i tak będzie szybciej na miejscu jak własnym samochodem. Wybaczcie, ale ktoś kto na mokrej drodze nie jest w stanie jechać dopuszczalne w terenie zabudowanym 50km/h nie może nazwać się kierowcą.

No chyba, że jedzie na slickach, ale wtedy nie dość, że jest kierowcą do bani, to jeszcze debilem.

Napisano
  • Autor

> ja wczoraj 1 raz od 3 lat jak mam prawko powiedzialem ze zle mi sie

> jezdzi

no amen.... generalnie mi nie przeszkadza ani śnieg ani lód, ani deszcz... ale to co wyprawiali inni na drodze.. to na serio sick.gifczerwona.gifbanned.gif

Napisano

> no amen.... generalnie mi nie przeszkadza ani śnieg ani lód, ani

> deszcz... ale to co wyprawiali inni na drodze.. to na serio

a mi wczoraj przeszkadzalo wszystko zlosnik.gif deszcz, snieg, woda, zaparowane szyby, inni, zepsute radio palacz.gif

Napisano

> Jak jechalismy do Polski, to poszlo prawie bez zatrzymania, ale z

> Polski do Niemiec stalem wczoraj ponad godzine, bo jakis

> samochodem XXL wjechal na pas dla osobowek i go zablokowal.

> Normalnie bym takiego ... juz ktorys raz taka szopke widzialem.

> Czy nie ma na to sposobu??

I żadnej reakcji ze strony "zielonych" nie było ? hmm.gif

Napisano

> I żadnej reakcji ze strony "zielonych" nie było ?

Byla, ale co mieli zrobic... przeniesc go przez barierki na drugi pas?? mad.gif Poza tym z tego co zauwazylem to porzadku pilnowala Policja a nie SG.

Ich rola sprowadzala sie do spychania XXLow na pasy dla nich przeznaczone, ale robilo to moze 500m przed przejsciem na wysokosci tego wiaduktu. Jak sie Panowie duzi przez radyjka dowiedzieli, ze spychaja, to blokowali lewy pas ze 2 km przed przejsciem probujac znalezc jakas luke dla siebie... ale tlok byl taki, ze za kazdym razem trzeba bylo z 10 minut czekac zanim sie z przodu troche miejsca zrobilo. Ludzie z osobowek dzwonili na 112, ale dyzurny odpowiadal, ze w tej chwili nie ma kogo tam wyslac (2 zespoly kierowaly ruchem tuz przed przejsciem) i zrobi to jak tylko ktos bedzie wolny.

Chyba dla zasady zaczne jezdzic przez Slubice i Frankfurt w strone do Niemiec, bo o ile nieraz jest OK, to trafiaja sie takie momenty, ze mozna jajko zniesc i wysiedziec w tych kolejkach (moj rekord, to 3 godziny).

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.