Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co obejrzeć przed zakupem (checklista)

Featured Replies

Napisano

Jutro jadę pooglądać kilka autek. Zastanawiam się nad zrobieniem takiej checklisty, żeby nie zapomnieć czegoś oczywistego posprawdzać:

- nr silnika, nr podwozia na tabliczce i nadwoziu

- dokumenty, czy się zgadzają z powyższym, karta pojazdu(od 2001?)

- czy wszystko działa, światła, wycieraczki, dmuchawa (klima - jak ją teraz sprawdzić jak jest tak zimno?)

- wycieki z silnika i skrzyni

- wycieki półosi

- stan wydechu,

- korozja

- nadwozie, szpary, ślady po lakierowaniu

- stan kierownicy, nr na szybach,

- jazda testowa - skrzynia (synchronizatory)

- silnik - hałas i takie tam.

Coś dopisać?

Gdzie w W-wie warto jechać na takie sprawdzenie przed zakupem?

Pozdrawiam

Napisano

Najlepiej jest mieć kogos kto zna sie na autach i pojedzie z Tobą ocenic stan samochodu...albo tak jak piszesz podjechac do jakiegos mechniora ( ale to troche bardziej skomplikowana procedura.Bo tak naprawde samemu nawet jesli wiesz co sprawdzic to jesli nie jestes ekspertem nie dasz rady ocenić wadliwosci/sprawnosci wielu rzeczy...

Szykaj eksperta i za przyslowiową krate piwa popros go o ocene autka waytogo.gif

Sprawa wyglada inaczej jesli kupujesz nówke...wtedy to prawie kazdy sobie poradzi wink.gif

Napisano

> nr silnika, nr podwozia na tabliczce i nadwoziu

Różne auta mają numery w różnych miejscach, zanim się do tego zabierzesz sprawdź w necie gdzie numery podwozia znajduja się na interesujących Cię markach.

> karta pojazdu(od 2001?)

Karta pojazdu była wydawana już od 01.07.1999r. dla nowych pojazdów

Napisano

> Jutro jadę pooglądać kilka autek. Zastanawiam się nad zrobieniem

> takiej checklisty, żeby nie zapomnieć czegoś oczywistego

> posprawdzać: Sprawdź w kolejności najwazniejszych argumentów za kupnem bądź przeciw.

Ja bym w pierwszej kolejniości sprawdził czy stan karoserii zgadza się z tym co mówi sprzedający, sprawdź czy sa orginalne szyby i daty produkcji na szybach. jeżeli samochód jest w miare młody lub ma niski porzebieg sprawdz datę prosdukcji i stan opon .. Dokumenty sprawdzał bym na końcu jak juz sie zdecyduje kupować. Szkoda czasu na porównywanie numerów jeżeli w 3 minuty póxnie okaże się że autko było bite a sprzedający przysięga że niue.

Delco.

Napisano

Zajrzyj absolutnie wszędzie gdzie się da. Pomysłowość ludzka nie zna

granic. Otwórz wlew paliwa, pozaglądaj pod tapicerkę, złóż siedzenia

z tyłu, poodsuwaj siedzenia z przodu. Obejrzyj drzwi, klapy.

Każde urządzenie elektryczne włącz, sprawdź czy działa.

A właśnie, jak sprawdzić czy klima działa zimową porą? Przecież będzie leciało zimne powietrze z zewnątrz hmm.gif

Napisano

> Coś dopisać?

Sprawdzenie srub mocujacych uchwyty maski przedniej oraz tylnej klapy, oslony gumowe wiazek elektrycznych w drzwiach oraz klapach (lubia sobie byc delikatnie polakierowane), podwazyc uszczelki szyb jesli sa, lub gumowe wykonczenia przy ramkach okiennych i zobaczyc czy lakier ten sam, zajrzec do bagaznika pod kolo zapasowe zobaczyc w jakim stanie powloka lakiernicza - jesli nowa - sprawa jasna, zobaczyc w jakim stanie sa zderzaki - kilka razy spotkalem sie z sytuacja, ze polakierowane byly zderzaki przewidziane jako czarne, zobaczyc podluznice oraz mcoowania lamp - czy widac slady ponownego ich mocowania czy nie.

Poza tym standard - stopien wytarcia galki zmiany biegow, kierownicy, pedalow, stan tapicerki, plastiki czy nowe czy nosza slady uzywania, sruby mocujace drzwi...

Napisano

> (klima - jak ją

> teraz sprawdzić jak jest tak zimno?)

Po włączeniu klimy obroty powinny się delikatnie podnieść.

Napisano

> - nadwozie, szpary, ślady po lakierowaniu

sprawdzenie grubosci lakieru na wszystkich elementach nadwozia wszystko CI powie waytogo.gif

Napisano

> sprawdzenie grubosci lakieru na wszystkich elementach nadwozia

> wszystko CI powie

Za wyjatkiem przypadku malowania w ASO całego samochodu z powiodu wady powłoki lakierniczej.

Delco

Napisano

> Za wyjatkiem przypadku malowania w ASO całego samochodu z powiodu

> wady powłoki lakierniczej.

> Delco

no ale to wtedy na calym aucie bedzie grubsza warstwa lakieru niz powinna byc smile.gif

o ile sie nie myle to powloka lakiernicza powinna wynosic od 0,2 do 0,35 mm (jesli sie myle niech mnie ktos poprawi)

Napisano

> zobaczyc w jakim stanie sa zderzaki -

> kilka razy spotkalem sie z sytuacja, ze polakierowane byly

> zderzaki przewidziane jako czarne,

Nie rozumiem zupełnie, co to ma do tematu. Były czarne, ktoś je pomalował pod kolor budy. Czy to dyskredytuje auto?

Rozumiem malunek lusterek, to też eliminacja zlosnik.gif

Napisano

> Nie rozumiem zupełnie, co to ma do tematu. Były czarne, ktoś je

> pomalował pod kolor budy. Czy to dyskredytuje auto?

> Rozumiem malunek lusterek, to też eliminacja

Podobno zderzaki "czarne" sa wykonane troszkę w innej technologii niz te do lakierowania - tak mi kiedys powiedziano w 2 czy 3 sklepach, Ale czy to prawda nie mam pojecia, niech sie jakis spec od lakierowania wypowie.

Delco

Napisano

> Nie rozumiem zupełnie, co to ma do tematu. Były czarne, ktoś je

> pomalował pod kolor budy. Czy to dyskredytuje auto?

> Rozumiem malunek lusterek, to też eliminacja

Jesli jeden masz orginalnie malowany, a drugi widac, ze ma strukture jako czarny nie do lakierowania (tym sie wlasnie roznia) to po kiego grzyba wlasciciel zmienial jeden zderzak i do tego go lakierowal? Kwestii opianej przez ciebie nei wzialem wczesniej pod uwage.

Napisano

> Jesli jeden masz orginalnie malowany, a drugi widac, ze ma strukture

> jako czarny nie do lakierowania (tym sie wlasnie roznia) to po

> kiego grzyba wlasciciel zmienial jeden zderzak i do tego go

> lakierowal? Kwestii opianej przez ciebie nei wzialem wczesniej

> pod uwage.

Dużo ważniejszą sprawą jest sprawdzenie co było robione i jak zostało zrobione,a nie czy wogóle było robione.Zderzak lakierowany po np zarysowaniu na parkingu pod marketem nie może dyskwalifikować auta,tak samo jak daty na szybach które mogły być wymieniane z powodu odprysków po kamieniach lub zbite przez złodzieji.Podobnie z grubością lakieru - w czym problem dobrać w oryginalnym kolorze błotnik,maskę czy tylną klapę z aut sprowadzonych na części.Najważniejsze to podnieść machę i tam doszukiwać się "druciarni",tam duzo trudniej jest ukryć "przeszłość"autka,od tego bym zaczął

Napisano

> Jesli jeden masz orginalnie malowany, a drugi widac, ze ma strukture

> jako czarny nie do lakierowania (tym sie wlasnie roznia) to po

> kiego grzyba wlasciciel zmienial jeden zderzak i do tego go

> lakierowal? Kwestii opianej przez ciebie nei wzialem wczesniej

> pod uwage.

Patrząc w ten sposób na temat, można się zgodzić. Chociaż z drugiej strony zderzaki to delikatne dziadostwo.

Najwazniejsze imho jak coś zostało zrobione. Wiadomo przecież że otarcia, czy delikatne boom jest do przeżycia

i nie kwalifikuje od razu auta do kasacji wink.gif

Napisano

> Podobno zderzaki "czarne" sa wykonane troszkę w innej technologii niz

> te do lakierowania - tak mi kiedys powiedziano w 2 czy 3

> sklepach, Ale czy to prawda nie mam pojecia, niech sie jakis

> spec od lakierowania wypowie.

> Delco

Jak mnie pamięć nie myli, ta inność polega na tym, że zdesie do malunku mają "chropowatą"

powierzchnię i są najczęściej w kolorze popielatym.

Napisano

> Patrząc w ten sposób na temat, można się zgodzić. Chociaż z drugiej

> strony zderzaki to delikatne dziadostwo.

> Najwazniejsze imho jak coś zostało zrobione. Wiadomo przecież że

> otarcia, czy delikatne boom jest do przeżycia

> i nie kwalifikuje od razu auta do kasacji

Takie otarcia ja np bym zostawil, zeby wlasnie uniknac tematow pt. "musial byc walony - lakierowany zderzak byl". A tak - widzisz co jest i sam mozesz to sobie zrobic, ewentualnie przed zrobieniem porobic foty stanu sprzed roboty i przedstawic kupujacemu.

Napisano

> Jak mnie pamięć nie myli, ta inność polega na tym, że zdesie do

> malunku mają "chropowatą"

> powierzchnię i są najczęściej w kolorze popielatym.

Chyba nie do końca, nie zawsze w popielatym bo mój zdeerzak do meganki byó czarny i podobno jak najbardziej do malowania. A co do chropowatości to jak najbardziej prawda

Delco

Napisano

> Dużo ważniejszą sprawą jest sprawdzenie co było robione i jak zostało

> zrobione,a nie czy wogóle było robione.

Masz racje.

I tu powstaJje kolejna rzecz do sprawdzenie - porównania. Otóż trzeba porównać wyniki całości własnych obserwacji z tym co mowi sprzedajacy. I nigdy nie kupować samochodu gdzie są rozbieżności istotne co do stanu. Może to banał ale jeżeli widzimy że samochód jest po wypadku a sprzedający przysiega że nie był to przynajmniej ja mam poważne watpliwosci czego jeszcz mi właściciel nie mówi i czego ja nie zauważyłem. Wtedy niezaleznie od ceny mówie do widzenia.

Delco

Napisano

> Po włączeniu klimy obroty powinny się delikatnie podnieść.

efekt obserwowalny rowniez np. w chwili wlaczenie ogrzewania tylnej szyby (choc oczywiscie - nie tak wyrazny)

z pewnoscia klime poczuje sie - jesli nie byla czyszczona hehe.gif

ps funkcjonowanie klimatyzacji pokaze oczywiscie diagnoskop (tak ja zrobilem)

Napisano

> Może to banał ale jeżeli

> widzimy że samochód jest po wypadku a sprzedający przysiega że

> nie był to przynajmniej ja mam poważne watpliwosci czego jeszcz

> mi właściciel nie mówi i czego ja nie zauważyłem. Wtedy

> niezaleznie od ceny mówie do widzenia.

Bardzo mnie bawilo przy poszukiwaniu np. aktualnego auta wskazywanie jednego po drugim sladow swiadczacych o tym, ze ogladany egzemplarz byl walony.

Od klejonego swiatla (paaanie, zona w slupek wjechala), poprzez malowany dach (paaaanie, farba przy malowaniu garazu kapnela), az po kilogramy szpachli (paaaanie, sp...dalaj) smirk.gif

Napisano

Ale z drugiej jednak strony nie można popadać w paranoję. Stawiam się w sytuacji z drugiej

strony i oglądam mojego Opla którego niezadługo będę chciał sprzedać:

Przednia prawa lampa ma pourywane zaczepy. Niemiec w coś puknął ale na tyle słabo że lampa

nadawała się do włożenia. Podczas wichury we wro przetoczyła mi się po aucie gałąź. Maskę

pomalowałem, szybę wymieniłem, na dachu widać kwadrat po malowaniu (bo lakiernik miał 160cm

wzrostu), szyba przednia ma inną datę, na silniku i podszybiu "kapło" nieco lakieru.

Listewki boczne doklejałem na taśmę klejącą bo mi ktoś pourywał na parkingu. Nie wyszło mi

najlepiej i nieco obcierają. Klapka wlewu paliwa niemcowi się urwała, jakoś ją posklejałem ale

widać. Moje światełka LED zamast żarówek konsoli wyraźnie będą wskazywały że dłubałem przy

przebiegu (choć oczywiście nie tykałem zegarów tylko środkową konsolę).Pomimo orginalnego

przebiegu 145 000 mam zjechane mieszki zarówno biegów jak i ręcznego.

I teraz w ogłoszeniu piszę że auto jest "bezwypadkowe". Przyjeżdżacie oglądacie i co? I

zostaję zwyzywany od kłamców, albo dostaję wp*** od kupującego i mam mu oddawać za przejazd.

I mogę sobie tłumaczyć że :

nowy aku, nowy tłumik, nowe amory, nowe sprężyny, nowe sprzęgło, i że uszczelka pod miską się

pociła bo opel tak ma, to ją wymieniłem, ale plama oleju została, i że na dowód mam tylko

takie śmieszne karteczki z pieczątką warsztatu zamiast rachunków. i że zużycie 5litrów oleju

na 10 000 to wg instukcji opla mniej niż powinien (intrukcja mówi 0.075l/100, czyli 7.5/10 000)

I mimo że świetne auto ten Opel nijak nie pasuje on do sylwetki auta "do kupienia", stąd polecam

rozwagę. Auto mające pare lat i normalnie użytkowane będzie miało historię, właśnie w postaci

śladów po tym czy tamtym. I dopiero jeśli tych śladów nie ma należy zacząć być podejrzliwym.

Napisano

> Ale z drugiej jednak strony nie można popadać w paranoję. Stawiam się

> w sytuacji z drugiej

> strony i oglądam mojego Opla którego niezadługo będę chciał sprzedać:

> Przednia prawa lampa ma pourywane zaczepy. Niemiec w coś puknął ale

> na tyle słabo że lampa

No tak ale (choć nie wiem jak Liwek) mnie bardziej chodzi o sytuację kiedy samochód jest z np 2003

A przednia szyba z 2005, przebieg powiedzmy 40kkm. A bieżnik w oponach zupełnie nowy i data produkcji opon 2006. A własciciej przysięga że samochód bezwypadkowy z orginalnym licznikiem.

Jezeli sprzedajacy z grubsza choć powie co i jak a w ogedzinach też się w miarę potwierdzi to IMO wszystko jest OK.

Delco

Napisano

Widzisz... właśnie poprzez tak robione naprawy, dłubanie z LED'ami, nieudolne malowanie i inne nie kupiłbym Twojego auta ;-) Przykro mi, ale wolę poczekać i poszukać czegoś ładnego i z tego założenia wychodzi większość ludzi... reszta kupuje jak leci :-)

Nie żebym chciał dokopać leżącemu ale tak to wygląda.

Napisano

> Ale z drugiej jednak strony nie można popadać w paranoję. Stawiam się

> w sytuacji z drugiej

> strony i oglądam mojego Opla którego niezadługo będę chciał sprzedać:

> [...]

Zle mnie zrozumiales. Ja nie oczekuje, ze auto ktore ogladam ma byc w stanie idealnym, z malym przebiegiem i jeszcze folia na fotelach. Nie jestem swirem, ktory za kilka czy kilkanascie tys. zl chce cudu smile.gif

Chodzi mi o zwykla uczciwosc sprzedajacego. Jesli mam jakies watpliwosci - Ty szczerze i bez krecenia je rozwiewasz.

Tu dochodzi jeszcze fachowosc kupujacego - bo nie jest sztuka zobaczyc np. malowane drzwi. Wypadaloby jeszcze zwrocic uwage, czy sa pomalowane po lekkich parkingowych zdarzeniach czy oblepione kilogramami szpachli. To, ze szyba jest wyprodukowana pozniej niz auto mozna jeszcze zestawic ze stanem przodu - bo przeciez w takcie mocnego dzwona nie peka tylko szyba. Jesli uwalone sa mocowania lamp mozna zobaczyc co jeszcze z przodu bylo ruszone. Itd. itp...

Ciezka sztuka jest i kupowanie i sprzedawanie samochodu w tym kraju. A i jedno i drugie wynika niestety z nieuczciwosci. Jeden chce wydymac drugiego, a drugi sie tego panicznie boi.

Napisano

> Widzisz... właśnie poprzez tak robione naprawy, dłubanie z LED'ami,

> nieudolne malowanie i inne nie kupiłbym Twojego auta ;-) Przykro

> mi, ale wolę poczekać i poszukać czegoś ładnego i z tego

> założenia wychodzi większość ludzi... reszta kupuje jak leci :-)

> Nie żebym chciał dokopać leżącemu ale tak to wygląda.

W tym wypadku wlasnie zaczynaja sie zabawy z cena. Bo za auto, w ktorym cos bylo ruszane (jak to opisywane) trzeba IMHO tyle z ceny opuscic, zeby nadal bylo interesujace. Jesli chcesz funkiel nowke to musisz zaplacic odpowiedio wiecej, a na to nie kazdego stac.

Napisano

> Za wyjatkiem przypadku malowania w ASO całego samochodu z powiodu

> wady powłoki lakierniczej.

Primo - praktykuje się to bardzo rzadko

Secundo - ASO maluje ręcznie, fabryka automatami, więc żeby mieli nawet cud-magika nigdy nie pociągnie całego auta tak, żeby było idealnie równiutko pomalowane, jak auto wychodące z fabryki

Tertio - jak wspomniano - grubość powłoki lakierniczej będzie wówczas ZDECYDOWANIE grubsza, zwłaszcza w wypadku lakierów metalizowanych, z definicji lakierowanych dwukrotnie (kolor + klar).

Napisano

> (klima - jak ją

> teraz sprawdzić jak jest tak zimno?)

Jeżeli jest poniżej ok +5 st to klima dobrze wykonana nie powinna się załączyć.

Tzn oczywiście lampki itd się normalnie załączają, natomiast kompresor nie powinien wystartować.

Ma to na celu ochronę parownika przed zamrożeniem.

Oczywiście są też gównozjadzkie marki, które nie montują czujników temp zewnętrznej, ale nie będę wymieniał, bo znowu będę "ten niedobry" :-D

Wskazówką czy klima w ogóle się włącza jest załaczenie się kompresora, co wiaże się z charakterystycznym dźwiękiem (kliknięciem, cyknięciem,"mlaśnięciem" - różnie w różnych autach) wydobywającym się spod maski.

Jest też niewielka (albo i wielka - tez zależy od wykonania zeby.GIF) różnica w wolnych obrotach.

Co do zasadniczego działania układu, to niestety tylko organoleptyczne sprawdzenie jak "duje z kratek", co faktycznie może być trudne..

Napisano

> W tym wypadku wlasnie zaczynaja sie zabawy z cena. Bo za auto, w

> ktorym cos bylo ruszane (jak to opisywane) trzeba IMHO tyle z

> ceny opuscic, zeby nadal bylo interesujace. Jesli chcesz funkiel

> nowke to musisz zaplacic odpowiedio wiecej, a na to nie kazdego

> stac.

Masz całkowitą rację.

Pytanie czy kogoś niemajętnego stać na pakowanie się w potencjalne koszty - naprawianie druciarstwa i piców może długofalowo wygenerować spore koszty.

Jeśli poprzedni właściciel naprawia różne rzeczy najmniejszym możliwym kosztem można spodziewać się kilku nieprzyjemnych niespodzianek.*

*Nie dotyczy elektroników, drut to naprawdę doskonały przyrząd montażowy ;-)

Oczywiście nie mówię o Astrze kolegi a o dowolnym podejrzanym aucie.

Napisano

> Masz całkowitą rację.

> Pytanie czy kogoś niemajętnego stać na pakowanie się w potencjalne

> koszty - naprawianie druciarstwa i piców może długofalowo

> wygenerować spore koszty.

> Jeśli poprzedni właściciel naprawia różne rzeczy najmniejszym

> możliwym kosztem można spodziewać się kilku nieprzyjemnych

> niespodzianek.*

Dlatego wlasnie czasem trzeba szukac kompromisu pomiedzy cena a stanem auta wink.gif

Zawsze powtarzam, ze kupowanie samochodu bez dokladnego zbadania przez fachowca jest pakowaniem sie w klopoty na wlasne zyczenie. Bo to taka loteria - bedzie sluzyl bezproblemowo dlugie lata albo zacznie sie sypac. A ze zazwyczaj sypie sie jedno po drugim...

Patrzac na stan duzej czesci sprzedawanych dzisiaj aut malo ludzi mysli podobnie. Gdzies znajduja sie kupcy na wyciagany i szpachlowany zlom, na picowane cuda. Ale jesli ktos woli zaoszczedzic 100zl na porzadnym przegladzie, to potem placi wielokrotnosc tego za naprawy. A dzieki temu z kolei mechanicy/lakiernicy/elektrycy i wielu innych ma co robic wink.gif

Napisano

Dokładnie :-)

Napisano

> Primo - praktykuje się to bardzo rzadko

Dlatego określiłem to jako wyjątek

> Secundo - ASO maluje ręcznie, fabryka automatami, więc żeby mieli

> nawet cud-magika nigdy nie pociągnie całego auta tak, żeby było

> idealnie równiutko pomalowane, jak auto wychodące z fabryki

> Tertio - jak wspomniano - grubość powłoki lakierniczej będzie wówczas

> ZDECYDOWANIE grubsza,

Czyli jest tak jak myślę.

Polakierowanie całego samochodu w ramach reklamacji lakierniczej maskuje/może maskować wiele napraw. No może poza grubą warstwą szpachli.

Delco

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.