Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Jestem egzaminatorem..."

Featured Replies

Napisano

> źle to ujęłam,"wozi" w sensie w jej rodzinie jest mała pasażerka i

> jesli ma ją sama odwozić do przedszkola to nie na podstawie

> "załatwionego"prawka,zdecydowała się zdawac do skutku,nie znam

> aktualnych zasad zdawania na prawo jazdy i byłam ciekawa czy

> takie zdawanie bez wcześniejszego kursu jest realne?

niejest, ale jesli szkola nie ma napietego grafiku to jazdy mozna odbyc w 12 dni, a teorie zrobic w 4-6 dni. 893goodvibes.gif

Napisano

> Ja zdawałam na prawo jazdy jeszcze na maluchu w latach 90tych.Wtedy

> łapówki były czymś normalnym.Udało mi się zdać za drugim

> podejściem bez łapówki i jestem z siebie dumna.Niedawno znajoma

> przyjechała na pół roku z Anglii.Miała tam duże problemy ze

> zdaniem na prawo jazdy.Padła tu natychmiastowa propozycja

> "zdania"egzaminów za pierwszym razem.Mam pytanie czy aktualnie

> zastosowane zabezpieczenia pozwalają "ustawić" tak egzamin?Czy

> nadal funkcjonuje zasada,że nie ma rzeczy niemozliwych.

Owszem kamery w samochodach ograniczają możliwość dawania łapówki na egzaminie, ale ktoś to chce zapłacić znajdzie sposób, żeby dać łapówke. Nie ma mowy, żeby kamery w samochodach zapobiegły dawaniu łapówek. Nie wiem skąd kursańci mają instrukcje komu zapłacić. Może od instruktorów?!

>Jesli

> dobrze zrozumiałam to sprawa załatwienia egzaminu miała

> przebiegać ekspresowo,bez obowiązkowych godzin jazdy

> itd...

Trochę nie chce mi się wierzyć, że można iść na egzamin bez robienia kursu. hmm.gif

.Znajoma jest osobą ostrożną z natury i nie podjęła tematu

> łapówki.Na codzień wozi samochodem swoją córkę i zdecydowała się

> na zdawanie zgodne z prawem.Woli wiedziec czy jej umiejętności

> zostaną pozytywnie ocenione przez egzaminatora

jeździ bez prawka?

Napisano

> niejest, ale jesli szkola nie ma napietego grafiku to jazdy mozna

> odbyc w 12 dni, a teorie zrobic w 4-6 dni.

ok.Dzięki za odpowiedź,czyli sprawa łapówek dotyczy ściśle egzaminów a nie kursu.

Pozdrawiam

Napisano

> ok.Dzięki za odpowiedź,czyli sprawa łapówek dotyczy ściśle egzaminów

> a nie kursu.

> Pozdrawiam

Dokładnie. W Warszawie są tzw. szybkie kursy. Teoria w weekend, a praktyka w 15 dni, czy jakoś tak zeby.GIF

Napisano

> Dokładnie. W Warszawie są tzw. szybkie kursy. Teoria w weekend, a

> praktyka w 15 dni, czy jakoś tak

w weekend? po 15h dziennie confused.gificon_eek.gif

Napisano

> w weekend? po 15h dziennie

Może chodzi o zdawanie w trybie externistycznym hmm.gif

Jest jeszcze coś takiego?

Napisano

> w weekend? po 15h dziennie

niee...20 h w weekend, a później pierwsza pomoc równolegle z jazdami, czy jakoś tak zeby.GIF

Napisano

> Może chodzi o zdawanie w trybie externistycznym

> Jest jeszcze coś takiego?

nie ma 270751858-jezyk.gif

Napisano

Wiosna 2006, parking przed WORD'em na "Oblewniczej" w Warszawie.

Czekam w samochodzie na fotografa (robiliśmy materiał o zdawaniu na nowych zasadach). Przede mną parkuje stary Polonez, w środku dwóch młodych karków. Na parking podjeżdża "L-ka", w środku instruktor i dwóch kursantów. Instruktor i jeden z kursantów wsiadają do tyłu Poloneza, samochód odjeżdża. Drugi kursant siedzi w "L-ce". Po mniej niż 10 minutach Poldek wraca, instruktor z drugim kursantem wsiadają do "L-ki", oba samochody odjeżdżąją.

No i co widziałem właśnie? grinser006.gif

Napisano

> Wiosna 2006, parking przed WORD'em na "Oblewniczej" w Warszawie.

> Czekam w samochodzie na fotografa (robiliśmy materiał o zdawaniu na

> nowych zasadach). Przede mną parkuje stary Polonez, w środku

> dwóch młodych karków. Na parking podjeżdża "L-ka", w środku

> instruktor i dwóch kursantów. Instruktor i jeden z kursantów

> wsiadają do tyłu Poloneza, samochód odjeżdża. Drugi kursant

> siedzi w "L-ce". Po mniej niż 10 minutach Poldek wraca,

> instruktor z drugim kursantem wsiadają do "L-ki", oba samochody

> odjeżdżąją.

> No i co widziałem właśnie?

trzeba bylo powiadomic kogo trzeba i cyknac foty busted.gif

Napisano

> trzeba bylo powiadomic kogo trzeba i cyknac foty

Nie miałem aparatu, a ten WORD jest na takim "wypi...owie", że jakbym w marcu zadzwonił po policję, to patrol przyjechały coś akurat teraz.

Napisano

> Nie miałem aparatu, a ten WORD jest na takim "wypi...owie", że jakbym

> w marcu zadzwonił po policję, to patrol przyjechały coś akurat

> teraz.

Nie wiem ile zarabia egzaminator ale może to kwestia podwyższenia wynagrodzeń?Jesli kamery i mikrofony nic nie dają.

Napisano

> Nie wiem ile zarabia egzaminator ale może to kwestia podwyższenia

> wynagrodzeń?Jesli kamery i mikrofony nic nie dają.

Zawsze będą chcieli się nachapać więcej... a przecież nikt nie będzie im płacić 20 kzl miesięcznie sick.gif

Skoro ja mogłem taką akcję zaobserwować, to wystarczyło by kilku policajów w cywilu przez tydzień, żeby trzeba było zamknąć tą "sodomię i gomorię" z braku rąk do pracy grinser006.gif

Napisano

> Nie wiem ile zarabia egzaminator ale może to kwestia podwyższenia

> wynagrodzeń?Jesli kamery i mikrofony nic nie dają.

Myślę, że to jest kwestia mentalności. To tak jak z lakarzami - są tacy, którzy pracują po godzinach, żeby dorobić, a są tacy, którzy biorą łapówki.

Egzaminator zarabia od 1800 do 3600 złotych,w zależności od stażu pracy.

Napisano

> Myślę, że to jest kwestia mentalności. To tak jak z lakarzami - są

> tacy, którzy pracują po godzinach, żeby dorobić, a są tacy,

> którzy biorą łapówki.

> Egzaminator zarabia od 1800 do 3600 złotych,w zależności od stażu

> pracy.

3600 uważam za dobre wynagrodzenie.I gdyby taka płaca była normą to by było mniej łapówek.Tak mysle

Napisano

> 3600 uważam za dobre wynagrodzenie.I gdyby taka płaca była normą to

> by było mniej łapówek.Tak mysle

Wybacz, ale to odrobinę naiwne wink.gif

Poza tym ci ludzie są zdemoralizowani i dla nich wziąć łapówkę to jak splunąć.

Napisano

> Wybacz, ale to odrobinę naiwne

> Poza tym ci ludzie są zdemoralizowani i dla nich wziąć łapówkę to jak

> splunąć.

Ja szanuje taką kwotę,uważam ,ze to dobre wynagrodzenie.Problem łapówek w miejscach gdzie zdaje się egzaminy będzie zawsze.Moze czas przyniesie zmiany,moze zmieni się podjeście zdających albo egzaminy będą bardziej "ludzkie" i łatwiej je będzie się zdawało,nawet bez łapówek.

Napisano

> Ja szanuje taką kwotę,uważam ,ze to dobre wynagrodzenie.

zle nie jest ale dobre wcale

> h albo

> egzaminy będą bardziej "ludzkie" i łatwiej je będzie się

> zdawało,nawet bez łapówek.

ja tam niec nie widze zlego w egzaminach, wszystkie ktore zdawalem zdalem bez lapowek, choc raz mi na etapie szkolenia proponowano sick.gif

Napisano

no mój ty panie detektywie,skoro coś widziałeś, a nie podzieliłeś się tą wiedzą z instytucjami powołanymi w tym celu to nie jesteś lepszy od tego co wziął, swoja postawą przyzwalasz na takie praktyki, a na forum robisz z siebie bohatera i płoniesz świętym oburzeniem jak dziewica przy pierwszym pocałunku.

Co do twojego stwierdzenia, że wszyscy są zdemoralizowani i biorą to trochę chyba przesadzasz, bo może jakiegos uczciwego człowieka obraziłeś.

Najpierw trzeba kogoś złapać za przysłowiową rękę, a nie rzucać błotem na około. confused.gifconfused.gif

Napisano

> no mój ty panie detektywie,skoro coś widziałeś, a nie podzieliłeś się

> tą wiedzą z instytucjami powołanymi w tym celu to nie jesteś

> lepszy od tego co wziął, swoja postawą przyzwalasz na takie

> praktyki, a na forum robisz z siebie bohatera i płoniesz świętym

> oburzeniem jak dziewica przy pierwszym pocałunku.

> Co do twojego stwierdzenia, że wszyscy są zdemoralizowani i biorą to

> trochę chyba przesadzasz, bo może jakiegos uczciwego człowieka

> obraziłeś.

> Najpierw trzeba kogoś złapać za przysłowiową rękę, a nie rzucać

> błotem na około.

Mój Ty Panie "od wczoraj na forum", naprawdę nie było jak zawiadomić policji w tym wypadku, a gdybyś miał odrobinę większe dośwadczenie na tym forum, to wiedziałbyś, że jestem w tej mniejszości, która jednak dzwoni pod 112, gdy widzi gdy coś jest nie tak.

Co do meritum. System szkolenia i egzaminów to relikt PRL-u - moim zdaniem można to tylko rozpędzić na cztery wiatry i zaczać od zera, jak nie przymierzając z WSI.

Napisano

> Moze

> czas przyniesie zmiany,moze zmieni się podjeście zdających albo

> egzaminy będą bardziej "ludzkie" i łatwiej je będzie się

> zdawało,nawet bez łapówek.

Są szykowane zmiany w prawie, między innymi to, że będzie można uczyć się samodzielnie pod okiem osoby posiadającej prawo jazdy - jeśli ktoś będzie miał przejechane kilkaset godzin za kółkiem i kilka tysięcy km, to łatwiej zda egzamin niż dziś po 30h jazd.

Napisano

> Mój Ty Panie "od wczoraj na forum", naprawdę nie było jak zawiadomić

> policji w tym wypadku, a gdybyś miał odrobinę większe

> dośwadczenie na tym forum, to wiedziałbyś, że jestem w tej

> mniejszości, która jednak dzwoni pod 112, gdy widzi gdy coś jest

> nie tak.

> Co do meritum. System szkolenia i egzaminów to relikt PRL-u - moim

> zdaniem można to tylko rozpędzić na cztery wiatry i zaczać od

> zera, jak nie przymierzając z WSI.

rozwin prosze teze o relikcie, bo z tego co wiem w PRLu zarowno szkolenia jak i egzaminy wygladaly zupelnie inaczej wink.gif

Napisano

> rozwin prosze teze o relikcie, bo z tego co wiem w PRLu zarowno

> szkolenia jak i egzaminy wygladaly zupelnie inaczej

Nie mówię o egzaminach na Warszawach, ale czy zdobywanie prawka w 1988 roku jakościowo różniło się od dzisiejszych egzaminów?

Systemu produkuje pseudokierowców, którzy szkoleni są "pod" takie "wyzwania" jak parkowanie screwy.gif, a prawo jazdy dostają osoby, które mają 30h nalotu i naprawdę g... wiedzą o tym, jak jeździć samochodem.

Napisano

> Nie mówię o egzaminach na Warszawach, ale czy zdobywanie prawka w

> 1988 roku jakościowo różniło się od dzisiejszych egzaminów?

z tego co wiem to tak ok.gif

> Systemu produkuje pseudokierowców, którzy szkoleni są "pod" takie

> "wyzwania" jak parkowanie , a prawo jazdy dostają osoby, które

> mają 30h nalotu i naprawdę g... wiedzą o tym, jak jeździć

> samochodem.

a, z tej strony to sie zgadzam wink.gif tylko nie bardzo pasuje mi tu przywolywanie PRLu zlosnik.gif

Napisano

> Są szykowane zmiany w prawie, między innymi to, że będzie można uczyć

> się samodzielnie pod okiem osoby posiadającej prawo jazdy -

> jeśli ktoś będzie miał przejechane kilkaset godzin za kółkiem i

> kilka tysięcy km, to łatwiej zda egzamin niż dziś po 30h jazd.

juz ja to widze.... najpier na kurs by musial isc ta osoba co to prwko posiada bo w wiekszosci przypadkow jesli ktos ma prawojazdy od kilkunastu/dziesieciu lat to jego wiedza odnosnie PoRD jest porazajaca na tyle ze zdanie przez nia egzaminu panstwowoego (nawet gdyby podowic dopuszczalna ilosc bledow) byloby niemozliwe

Napisano

> juz ja to widze.... najpier na kurs by musial isc ta osoba co to

> prwko posiada bo w wiekszosci przypadkow jesli ktos ma

> prawojazdy od kilkunastu/dziesieciu lat to jego wiedza odnosnie

> PoRD jest porazajaca na tyle ze zdanie przez nia egzaminu

> panstwowoego (nawet gdyby podowic dopuszczalna ilosc bledow)

> byloby niemozliwe

Ja zdawałem w takim systemie i uważam go za ok. Prawko robiłem w Stanach.

Zaletą jest "obycie" się z samochodem. Wtedy podczas jazdy nie myslisz JAK coś zrobić, ale CO należy zrobić.

Napisano

> juz ja to widze.... najpier na kurs by musial isc ta osoba co to

> prwko posiada bo w wiekszosci przypadkow jesli ktos ma

> prawojazdy od kilkunastu/dziesieciu lat to jego wiedza odnosnie

> PoRD jest porazajaca na tyle ze zdanie przez nia egzaminu

> panstwowoego (nawet gdyby podowic dopuszczalna ilosc bledow)

> byloby niemozliwe

Wybacz, ale jeżeli przez 8 lat przejechałem 200+ kkm bez wypadku i poza przekroczeniami prędkości (też bez przesady, nie straciłem nigdy prawka) dostałem tylko dwa mandaty w życiu za "podwójną ciągłą", to znaczy że coś z tymi testami jest nie tak, a nie ze mną.

Napisano

> Wybacz, ale jeżeli przez 8 lat przejechałem 200+ kkm bez wypadku i

> poza przekroczeniami prędkości (też bez przesady, nie straciłem

> nigdy prawka) dostałem tylko dwa mandaty w życiu za "podwójną

> ciągłą", to znaczy że coś z tymi testami jest nie tak, a nie ze

> mną.

sluchaj jestem w branzy i jak sie pytam takiego co to ma prawko od kilkunastu lat co to jest wyprzedzanie a on mi mowi ze wyprzedzanie to jest jak jedzie za kims, wlacza(lub nie) kierunkowskaz i zmienia namalowany pas ruchu przejezdza szybciej obok niego i wraca w miejsce przed nim to mi sie wlos na glowie jezy ze on po drodze jezdzi oczywiscie to tez jest wyprzedzanie ale taka osoba jest przeswiadczona ze tylko to jest wyprzedzanie tzn wtedy gdy trzeba zmienic pas ruchu... o innych przepisach szkoda wspominac....

Napisano

> sluchaj jestem w branzy

Widzę grinser006.gif

Niestety, polskie przepisy ruchu drogowego to wzór jak coś względnie prostego skomplikować do absurdu. Dlatego - jeśli chcemy poprawić sytuację - trzeba to najnormalniej w świecie uprościć, bo w obecnej formie to za zdanie egzaminu powinni dawać licencjata.

Przykład z poprawnych odpowiedzi z pytań egzaminacycnych:

- droga dwujezdniowa, trzy pasy ruchu, znak "ostry podjazd pod górę" (g... mnie obchodzi jaki on ma symbol) i okazuje się, że nie można auta jadącego środkowym pasem wyprzedzić z prawej strony icon_eek.gif Rozumiem, że pewnie dlatego, że to jest poza obszarem zabudowanym. Ale a) takie drogi poza obszarem zabudowanym w Polsce prawie się nie zdarzają, b) człowiek z miasta przyzwyczajony jest do wyprzedzania z każdej strony.

- przy hamowaniu awaryjnym należy wcisnąć JEDNOCZEŚNIE sprzęgło i hamulec. Jasne, w dobie ABS należy wcisnać sprzęgło, żeby silnik nie zgasł. Po pierwsze, próba ominięcia przeszkody hamując z dużej prędkości może spowodować niezłego obera, po drugie hamowanie od powiedzmy 50 km/h do zera (bo pieszy wlazł przed maskę) nawet jeśli skończy się zgaszeniem silnika, to przecież nic się nie stanie.

Napisano

> Nie miałem aparatu, a ten WORD jest na takim "wypi...owie", że jakbym

> w marcu zadzwonił po policję, to patrol przyjechały coś akurat

> teraz.

Napisz, że się bałeś, albo byłeś leniwy, żeby coś zrobić, albo,że chciałeś zachować to dla AK na jakąś demoniczną opowieść, ale nie pisz, że "jakbyś zadzwonił to by...", bo najbliższy komisariat Policji jest w odległości około 5 km screwy.gif

To, że masz daleko do WORD nie oznacza, że to "wypi...owie", tylko, że nie wszystko musi się mieścić po niewłaściwej stronie Wisły 30.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.