Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zmiany w ukladzie hamulcowym etc. a przepisy

Featured Replies

Napisano

Zalozmy, ze jest sobie Punto/CC/SC .. niewazne i zakladamy do niego wieksze tarcze od seryjnych, zmieniamy zaciski etc - wszystkie czesci sa fabryczne od innych modeli samochodow - nie koniecznie tego samego koncernu.

Samochod nie byl z nimi homologowany.

Jak wyglada sprawa w razie wypadku - Wiadomo, ze napewno uklad hamulcowy jest "lepszy" niz seryjny - ale jak ma sie to do przepisow ?

Chodzi mi o wszelkie modyfikacje tego typu jak wyzej opisane.

W ukladzie hamulcowym, kierowniczym etc.

Napisano

> Zalozmy, ze jest sobie Punto/CC/SC .. niewazne i zakladamy do niego

> wieksze tarcze od seryjnych, zmieniamy zaciski etc - wszystkie

> czesci sa fabryczne od innych modeli samochodow - nie koniecznie

> tego samego koncernu.

> Samochod nie byl z nimi homologowany.

> Jak wyglada sprawa w razie wypadku - Wiadomo, ze napewno uklad

> hamulcowy jest "lepszy" niz seryjny - ale jak ma sie to do

> przepisow ?

> Chodzi mi o wszelkie modyfikacje tego typu jak wyzej opisane.

> W ukladzie hamulcowym, kierowniczym etc.

Po to chyba są słono płatne coroczne przeglądy, aby stwierdzić sprawność auta i jego zgodność z wymaganiami.

Napisano

> Po to chyba są słono płatne coroczne przeglądy, aby stwierdzić

> sprawność auta i jego zgodność z wymaganiami.

no sprawnosc jak najbardziej, ale jeszcze sie nie spotkalem zeby ktos ogladal np tarcze i zaciski zeby.GIF

Napisano

> no sprawnosc jak najbardziej, ale jeszcze sie nie spotkalem zeby ktos

> ogladal np tarcze i zaciski

Bo prokuratora po wypadku z ofiarami śmiertelnymi nie spotkałeś.

Mogą czepić się wszystkiego, ubezpieczyciel też dużo zrobi, żeby mniej kasy wydać.

Napisano

> Bo prokuratora po wypadku z ofiarami śmiertelnymi nie spotkałeś.

> Mogą czepić się wszystkiego, ubezpieczyciel też dużo zrobi, żeby

> mniej kasy wydać.

hmmm no tak, ale jesli ktos zaklada jakies tam tarcze czy cos innego to chyba dla lepszego efektu..... wiec logicznie myslac..... no ale wiadomo passed_out.gif

Napisano

Wydaje mi się, że zmiana np klocków na lepsze,

czy tarcz na większe chyba nie jest zabroniona.

Ale już rzeźbienie w ukłądzie hamulcowym,

czyli wszelkiego rodzaju przeróbki w stylu hydrauliczny ręczny itd.

są niedozwolone. Można jednak zaożyć część do auta,

która była w tm samym modelu, ale w innej wersji np.

Takie moje zdanie wydumane w domowym zaciszu nie poparte faktami. Niestety.

Napisano
  • Autor

> hmmm no tak, ale jesli ktos zaklada jakies tam tarcze czy cos innego

> to chyba dla lepszego efektu..... wiec logicznie myslac..... no

> ale wiadomo

Dokladnie - zalozmy, ze zalozysz do siebie tarcze od M3 e 36 - bedzie lepiej niz jest ( oczywiscie 0 druciarstwa ).

Ale co jesli bedzie jakis wypadek ?

Napisano
  • Autor

> Po to chyba są słono płatne coroczne przeglądy, aby stwierdzić

> sprawność auta i jego zgodność z wymaganiami.

Ale czy przejscie normalnych badan technicznych od razu zatwierdza wszystkie modyfikacje ? icon_rolleyes.gif

Napisano

a nie musi czasem przejść ponownej homologacji?

Napisano

> hmmm no tak, ale jesli ktos zaklada jakies tam tarcze czy cos innego

> to chyba dla lepszego efektu..... wiec logicznie myslac..... no

> ale wiadomo

W UK ubezpieczyciele tez logicznie mysla o takich przerobkach:

zmieniles hamulce na lepsze -> bedziesz szybko jezdzil -> podniesiemy Ci stawke

Z tego co wiem w UK, D i pewnie kilku innych miejscach takie polepszenia nalezy zglaszac. Jak masz w papierach, to wtedy wszystko jest w porzadku, bo pewnie nikt bez sprawdzenia by tego nie wpisal. A jedynym wymogiem rozsadnym powinien byc: ma dzialac nie gorzej niz oryginal.

Napisano
  • Autor

> a nie musi czasem przejść ponownej homologacji?

Jesli tak to powiedz mi jak zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> W UK ubezpieczyciele tez logicznie mysla o takich przerobkach:

> zmieniles hamulce na lepsze -Z tego co wiem w UK, D i pewnie kilku

> innych miejscach takie polepszenia nalezy zglaszac. Jak masz w

> papierach, to wtedy wszystko jest w porzadku, bo pewnie nikt bez

> sprawdzenia by tego nie wpisal. A jedynym wymogiem rozsadnym

> powinien byc: ma dzialac nie gorzej niz oryginal.

Ale tutaj mowimy o polskiej dziczy clown.gif

Napisano

> no sprawnosc jak najbardziej, ale jeszcze sie nie spotkalem zeby ktos

> ogladal np tarcze i zaciski

Heh.

I obyś nigdy nie spotkał, bo sytuacje, w których bada się takie rzeczy, to zazwyczaj sytuacje, gdzie trup posiał się gęsto.

A wtedy, jeżeli sprawa jest rzetelnie robiona, to na miejsce przyjeżdżają biegli z zakresu mechaniki i robią Ci to co proktolog, tylko 10x dokładniej.

A jeżeli okaże się, że w wyniku przeróbek droga hamowania mogła się wydłużyć, bądź modyfikacje układu hamulcowego mogły w jakikolwiek sposób zaburzyć prowadzenie auta (a o to nietrudno przy takich przeróbkach wbrew pozorom...), to jesteś ugotowany jak jajka do święconki...

Niestety - znowu wyłazi, że 99% tuninka poza chlapnięciem sobie szprejem konsoli na różowo i zapodaniem futerka na siedzeniach powoduje zasadniczo brak możliwości dopuszczenia do ruchu pojazdu (jeżeli ktoś chce być mocno restrykcyjnym człekiem) ...

Napisano

> Jesli tak to powiedz mi jak

Homologacje ZTCP robi PIMot.

Wstawiasz auto, płacisz (dużo!!!!) i dostajesz (albo nie) po pewnym czasie kwitki homologacyjne.

I na dobrą sprawę dopiero wtedy masz krycie zadu i możesz "legalnie" rozjechać babcię na przejściu* ...

* w sensie że nie dorzucą Ci extra bonusa za przyczynienie się do wypadku modsami...

Napisano

> Ale tutaj mowimy o polskiej dziczy

Tu niestety też potrafi być bardzo niefajnie, ale nie przy okazji spokojnej, codziennej eksploatacji, tylko gdy jest poważny smród...

Napisano
  • Autor

> Homologacje ZTCP robi PIMot.

> Wstawiasz auto, płacisz (dużo!!!!) i dostajesz (albo nie) po pewnym

> czasie kwitki homologacyjne.

> I na dobrą sprawę dopiero wtedy masz krycie zadu i możesz "legalnie"

> rozjechać babcię na przejściu* ...

> * w sensie że nie dorzucą Ci extra bonusa za przyczynienie się do

> wypadku modsami...

Czyli jak ? Tylko PIMot ?

Nie moge pojechac do rzeczoznawcy ktory powie "jest dobrze" da kwitek i dalej ? zlosnik.gif

Napisano

> Czyli jak ? Tylko PIMot ?

> Nie moge pojechac do rzeczoznawcy ktory powie "jest dobrze" da kwitek

> i dalej ?

Rzeczoznawca nie da Ci homologacji.

Homologację ZTCW tylko PIMot.

Napisano

> Czyli jak ? Tylko PIMot ?

Tak. Przy czym:

- należy dostarczyć wymaganą dokumentację techniczną

- opłacić badania

- opłacić wydanie papierka.

Za sam świstek płaci się 1600 PLN (opłata ustalona rozporządzeniem).

Badania nie wiem, ale mało to nie jest zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Rzeczoznawca nie da Ci homologacji.

> Homologację ZTCW tylko PIMot.

Czyli jedynym wyjsciem jest - jezdzic nielegalnie i miec nadzieje,ze nie bedzie sie bralo udzialu w powaznym dzwonie ?

Dobrze, ale SAMy ? One chyba nie musza byc badane przez PIMot - tylko przez rzeczoznawce.

Nie da rady jakos prosciej ? 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Czyli jedynym wyjsciem jest - jezdzic nielegalnie i miec nadzieje,ze

> nie bedzie sie bralo udzialu w powaznym dzwonie ?

> Dobrze, ale SAMy ? One chyba nie musza byc badane przez PIMot - tylko

> przez rzeczoznawce.

> Nie da rady jakos prosciej ?

Najprościej, to jak napisałeś na początku - dać na tacę i liczyć, że się uda.

Jeżeli ma być "podług książki", to niestety musi kosztować.

O ile jeszcze akcje typu zmiana oświetlenia, wycięcie katalizatora, czy inne bzdeje to nie są rzeczy, za które przeczołgają Cię w razie syfu, o tyle przyznasz chyba, że modyfikacja układu hamulcowego to jednak dość istotna sprawa...

Napisano

> Badania nie wiem, ale mało to nie jest

Trochę wyobrażenia o kosztach daje chociażby to, że nie wszystkim producentom opłaca się homologować np lampy czy inne wynalazki.

O kosztach badań homologacyjnych nowego auta to już nie wspomnę....

Napisano
  • Autor

> Najprościej, to jak napisałeś na początku - dać na tacę i liczyć, że

> się uda.

> Jeżeli ma być "podług książki", to niestety musi kosztować.

> O ile jeszcze akcje typu zmiana oświetlenia, wycięcie katalizatora,

> czy inne bzdeje to nie są rzeczy, za które przeczołgają Cię w

> razie syfu, o tyle przyznasz chyba, że modyfikacja układu

> hamulcowego to jednak dość istotna sprawa...

Czyli wnioskow zadnych nie ma niestety jak to sprawnie zalatwic. Bez sensu. Thx ok.gif

Napisano
  • Autor

> Trochę wyobrażenia o kosztach daje chociażby to, że nie wszystkim

> producentom opłaca się homologować np lampy czy inne wynalazki.

> O kosztach badań homologacyjnych nowego auta to już nie wspomnę....

Dobrze, ale...

Jeszcze raz i powoli bo nie rozumiem - zakladam przykladowo, wieksze hamulce, etc. ew. inne koncowki drazkow kierowniczych - Sa one calkowicie seryjne - pochodza po prostu od innych modeli.

Musze przechodzisz jeszcze raz badania homologacyjne ?

Nie wystarczy rzeczoznawca, ew. jakis dodatkowy wpis do dowodu rejestracyjnego ?

Dalej - jak wyglada sprawa jesli kupuje jakis "big brake kit" AP racing, wilwooda czy innego producenta zestawow hamulcowych ?

Napisano

> Dobrze, ale...

> Jeszcze raz i powoli bo nie rozumiem - zakladam przykladowo, wieksze

> hamulce, etc. ew. inne koncowki drazkow kierowniczych - Sa one

> calkowicie seryjne - pochodza po prostu od innych modeli.

Zasada jest prosta. Wszystko, co nie występuje w innych wersjach

tego samego auta (np. z innym silnikiem) lub czego nie szło zamówić jako

opcję u dealera przy zakupie jest z góry nielegalne.

> Musze przechodzisz jeszcze raz badania homologacyjne ?

> Nie wystarczy rzeczoznawca, ew. jakis dodatkowy wpis do dowodu

> rejestracyjnego ?

Nie

> Dalej - jak wyglada sprawa jesli kupuje jakis "big brake kit" AP

> racing, wilwooda czy innego producenta zestawow hamulcowych ?

Mogą mieć homologację jako zamienniki seryjnych do danego

modelu, wtedy jest OK.

Napisano
  • Autor

> Zasada jest prosta. Wszystko, co nie występuje w innych wersjach

> tego samego auta (np. z innym silnikiem) lub czego nie szło zamówić

> jako

> opcję u dealera przy zakupie jest z góry nielegalne.

To na jakiej zasadzie okreslane sa inne wersje auta ?

Jest Honda CRX ed9 ( 1.6 non vtec )

oraz Honda CRX ee8 ( 1.6 vtec )

jedna ma wieksze hamulce - czy moge zalozyc wieksze hamulce ? bo oba auta to honda crx ? zlosnik.gif z nazwy przynajmniej ?

Tak czy inaczej wniosek jest taki, ze trzeba dlubac i miec nadzieje, ze nic sie nie stanie ok.gifsmile.gif

Napisano

> To na jakiej zasadzie okreslane sa inne wersje auta ?

> Jest Honda CRX ed9 ( 1.6 non vtec )

> oraz Honda CRX ee8 ( 1.6 vtec )

> jedna ma wieksze hamulce - czy moge zalozyc wieksze hamulce ? bo oba

> auta to honda crx ? z nazwy przynajmniej ?

Jeżeli są to modele na zasadzie ta sama buda, ten sam rocznik,

tylko inny silnik i przystawki, to można próbować zamieniać.

W razie czego da się cisnąć kit, że tak było od nowości zlosnik.gif

Gorzej, gdy robi się rzeźbę w stylu polonez z silnikiem bmw

i hamulcami z audi.. zlosnik.gif

Napisano

> ubezpieczyciel też dużo zrobi, żeby mniej kasy wydać.

Na podstawie własnych doświadczeń z kilku ostatnich miesięcy mogę śmiało napisać, że to mit! Niniejszym go obalam. zlosnik.gif

Dwie szkody likwidowałem:

1. Z OC sprawcy - zarysował mi koleżka zderzak i błotnik z tyłu (wyjeżdżając z miejsca parkingowego przyhaczył niechcący). Oddałem Skodę do ASO, dostałem zastępczą Cordobę i za 3 dni odebrałem Skodę. Likwidacja szkody polegała na pomalowaniu z cieniowaniem błotnika oraz pomalowaniu w całości zderzaka. Efekt - z rozliczenia które otrzymałem z TU (PTU) wynika, że zapłacili ASO za tę usługę około 2400 zł. Bez zbędnej dyskusji.

2. Z AC mojego - targnąłem się na Cordobę (zarysowałem mu zderzaczek; a sobie zrobiłem kuku w postaci uszkodzonego błotnika, zderzaka i reflektora z przodu). Oddałem Skodę do ASO, dostałem zastępczą Cordobę i po tygodniu odebrałem Skodę (dłużej, bo fotki kilka razy musieli robić dla likwidatora-sam likwidator nawet na żywo auta nie widział). Likwidacja szkody - wymiana błotnika, wymiana reflektora, naprawa zderzaka, malowanko błotnika i zderzaka. Efekt - TU (Allianz) bez zbędnego pierdzenia zapłaciło ASO 3200 za wykonaną usługę.

Mity o dużorobieniu przez ubezpieczycieli w celu mniejszego wydawania kasy można między książki fantastyczne wsadzić...

I nie mówię tu o pryzpadkach typu "szkoda całkowita, zabieraj pan wrak i nic nas to nie obchodzi" tylko o typowych niewielkich szkodach. Niewielkich, bo obie szkody mogłem likwidować samodzielnie i zamknąłbym się w 700-800 zł. Tyle że ja nie mam czasu na pieprzenie się z likwidatorami, a i samochodu zastępczego bym nie miał w czasie naprawy... A d.pę mam przyzwyczajoną do auta...

mar00ha

Napisano

> Jeżeli są to modele na zasadzie ta sama buda, ten sam rocznik,

> tylko inny silnik i przystawki, to można próbować zamieniać.

No to jak włożę silnik 2-litrowy do poloneza (zdaje się, że występował taki), a hamulce seria, to OK?

A jak wywalę z auta ABS (przecież nie każdy egzemplarz ma), a nie założę korektora hamulców na tylnej osi, to też OK?

Do wszystkiego można się przyp....

Na szczęście w demokracji pojęcie "mogło się to przyczynić do spowodowania szkody" różni się od "przyczyniło się to do spowodowania szkody", więc cała nadzieja w tym, że nie da się udowodnić związku między zmianami a wypadkiem.

Napisano

> No to jak włożę silnik 2-litrowy do poloneza (zdaje się, że

> występował taki), a hamulce seria, to OK?

> A jak wywalę z auta ABS (przecież nie każdy egzemplarz ma), a nie

> założę korektora hamulców na tylnej osi, to też OK?

> Do wszystkiego można się przyp....

> Na szczęście w demokracji pojęcie "mogło się to przyczynić do

> spowodowania szkody" różni się od "przyczyniło się to do

> spowodowania szkody", więc cała nadzieja w tym, że nie da się

> udowodnić związku między zmianami a wypadkiem.

Zależy, jak medialny jest wypadek i ile było ofiar.

Ale na wszystko jest rada - jak będziesz jeździł nawalony, to na hamulce nikt nie będzie patrzył.

Napisano

> No to jak włożę silnik 2-litrowy do poloneza (zdaje się, że

> występował taki), a hamulce seria, to OK?

Nie. Chodziło mi o przypadek odwrotny, mamy w polonezie

silnik 1.6, a wkładamy hamulce od wersji 2.0 -- coś takiego

chce zrobić kolega Ref zlosnik.gif

Napisano

> Zalozmy, ze jest sobie Punto/CC/SC .. niewazne i zakladamy do niego

> wieksze tarcze od seryjnych, zmieniamy zaciski etc - wszystkie

10 może 15 lat temu w Motorze był opisywany przypadek tuningowanego poloneza z innymi tarczami (choć chyba tylko z przodu) Polonez "był uczestnikiem" poważnego wypedku i kierownik a zarazem właściciel dopiero w sądzie został uwolniony od odpowiedzialności, po opini biegłego - nawet chyba więcej niż jednego mówiącej że taska przeróbka hamulców nie wpłyneła na ten wypadek.

Nie wiem czy przepisy zmieniły sie przez ten czas ale sądzę że nieznacznei.

Delco

Napisano

> I nie mówię tu o pryzpadkach typu "szkoda całkowita, zabieraj pan

> wrak i nic nas to nie obchodzi" tylko o typowych niewielkich

> szkodach.

Przy szkodach typu parkingowego (bo w zasadzie takie opisujesz)

raczej nigdy nie było problemów, chyba, że trafiłeś na jakieś bardzo

dziwne TU w stylu HDI zlosnik.gif Jak auto sobie grzecznie stało i ktoś

je przytarł, to nikt nie będzie patrzył kto co miał za hamulce...

Ale choćby przy lekkiej stłuczce na skrzyżowaniu mogą już

próbować zrzucać winę na czynniki tuningowe.

Napisano

ale te Twoje szkody to śmieszne kwoty są. Polikwiduj szkody o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych, najlepiej kilka razy w roku i się wtedy zgłoś cool.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.