Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Cwaniactwo a GPS

Featured Replies

Napisano

Mialem te przyjemnosc pojezdzic z TomTomem po UK. Kilka razy mialem sytuacje w miastach, ze jechalem lewym pasem, ktory przed skrzyzowaniem robil sie kierunkowy tylko do zjazdu, a ja mialem jechac prosto. Albo odwrotnie - jechalem prawym, a on sie robil kierunkowym. To ze to blad programu, to jedno, natomiast to ze to ja jestem burakiem/cwaniakiem to co innego. Oczywiscie miejscowi wiedza wczesniej o takiej przypadlosci, zajmuja pas jescze przed strzelkami.

Jaki z tego wniosek? Nie kazdy omijajacy kolejke i probujacy wjechac na odpowiedni pas pozniej jest "cwaniakiem". cfaniaczek.gif

Napisano

Tylko widzisz..

To jest tak, że każdy może się pomylić..

Ale ja np wtedy od razu prubujęgrzecznie zmienić pas,

a nie śmigan na sam początek kolejki.

Wtedy daję jasno do zrozumienia, ze to błąd i swoje odczekam.

Napisano

Widać też jak są oznakowane polskie drogi. Chyba, że znaki pionowe były, tylko kolega nie zwrócił uwagi cfaniaczek.gifzlosnik.gif

Napisano

Wiesz tu są dwie różne sytuacje.

Ci innego jak widać kogoś kto z premedytacją dojeżdża do samego końca pasa bez chwili wahania i przyhamowania a co innego jak ktoś jedzie i kiedy zauważy ,ze to zły pas od razu zwalnia i wrzuca kierunek żeby go wpuścili na odpowiedni.

Nie oszukujmy się z zewnątrz w wielu przypadkach widać intencje kierującego.

Osobnym problemem jest złośliwe utrudnianie zmiany pasa. Jak na razie spotkałem się z tym może ze 3 razy, ale jest to co najmniej niepoważne.

Sytuacja gdzie z prawego na 3 pasowej przechodziłem na lewy do skretu na następnym skrzyżowaniu. Predkość taka sama jak tych na środkowym jest duża przerwa między tymi na środkowym a w momencie kiedy wrzucam kierunek facet daje po garach (słychać było płacz silnika) i złośliwie kasuje "odstęp". Gdybym się pchał albo wyprzedzał innych prawym no to może, ale w normalnym płynnym ruchu gdzie ruszaliśmy pełną kolumną i mniej więcej cały czas tak jechaliśmy screwy.gif

P.S. A co ma do tego wszytkiego GPS ? oże ja do t←łu jestem ale GPS pokazuje już którym pasem jechać ?

Napisano

> Tylko widzisz..

> To jest tak, że każdy może się pomylić..

> Ale ja np wtedy od razu prubujęgrzecznie zmienić pas,

> a nie śmigan na sam początek kolejki.

> Wtedy daję jasno do zrozumienia, ze to błąd i swoje odczekam.

Dokładnie i takich zawsze się wpuszcza bo widać ,ze zagubieni. O ile nie trafią na warzywo pastewne to nikt nie ma pretensji pod ich adresem.

Napisano
  • Autor

> Widać też jak są oznakowane polskie drogi. Chyba, że znaki pionowe

> były, tylko kolega nie zwrócił uwagi

Przeczytac, zrozumiec. Potem odpisywac. zolta.gif

Napisano

> Przeczytac, zrozumiec. Potem odpisywac.

Raptem dwóch literek nie zauważyłem grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> P.S. A co ma do tego wszytkiego GPS ? oże ja do tyłu jestem

> ale GPS pokazuje już którym pasem jechać ?

Na autostradach mowi: trzymaj sie prawego pasa, trzymaj sie lewego pasa (na rozjazdach). Natomiast w miescie potrafi w ten sposob zgubic, bo jest dwupasmowka, ktora jedziesz pare km, a tu nagle z lewego pasa wolno jechac tylko w lewo. Powinny byc wiec takie miejsca wrzucane do bazy i w zaleznosci od tego w ktora strone jedziesz miec podane ktory pas powienienes zajac.

W Japonii sa juz testowane (a moze nawet w uzytku "publiki") GPSy, ktore pokazuja skrzyzownanie ktore przejezdzasz, zaleznie od kierunku w ktorym sie zblizasz z zaznaczonymi pasami ktorymi mozesz jechac.

Znakow pionowych nie bylo, no chyba ze juz naprawde mam zdecydowanie wybiorcze rozpoznawanie znakow. Np widze ograniczenia, ustap pierwszenstwa, tablice z kierunami na inne miejscowosci itp, a tablic z rozroznieniem pasow dla kierunkow nie...

Napisano

Mnie w Utah tak GPS zalatwil. Jade sobie a on mowi ze tu trzeba w prawo skrecic. Niestety zdecydowal sie za pozno bo juz byl mur i skrecanie w prawo nie bylo mozliwe.

P.S. Nie lubie nawigacji - nie bedzie mi samochod mowil gdzie jechac.

Napisano
  • Autor

> P.S. Nie lubie nawigacji - nie bedzie mi samochod mowil gdzie jechac.

Ja mowie nawigacji gdzie jechac, a ona mi jak. Tak sie z nia dogadalem. I staram sie nie jezdzic autostradami, chyba ze mam do pokonania 2000km w dzien, albo 4000 w dwa.

Napisano

Następnym razem wywieś napis "Uwaga, jadę według TomToma. Nie patrzę na drogę" - wszyscy zrozumieją, kim jesteś.

Napisano
  • Autor

> Następnym razem wywieś napis "Uwaga, jadę według TomToma. Nie patrzę

> na drogę" - wszyscy zrozumieją, kim jesteś.

hmm.gif A to odnosnie czego?

Napisano

Zgadzam sie, nawigacja nie zastąpi zdrowego rozsądku. Powie mi ktoś ile wpisuje sie w nawigacje adres typu, Koniczynkowa Wólka, ul. gen Rydza Smiglego 143? Myślę że długo. Chyba jestem tradycjonalistą, najgorsze jest to że niedługo ta elektronika przerośnie możliwość czerpania przyjemności z jazdy

Napisano
  • Autor

> Zgadzam sie, nawigacja nie zastąpi zdrowego rozsądku. Powie mi ktoś

> ile wpisuje sie w nawigacje adres typu, Koniczynkowa Wólka, ul.

> gen Rydza Smiglego 143? Myślę że długo. Chyba jestem

> tradycjonalistą, najgorsze jest to że niedługo ta elektronika

> przerośnie możliwość czerpania przyjemności z jazdy

Wpisanie tego tekstu trwa stosunkowo niedlugo. OK, jesli wiesz gdzie to jest. Natomiast jesli wynajales kwatere i jedziesz 400kmow, nie chcialbys sie pogubic i przejechac calosc trasy bezstresowo oraz jak najszybciej. Mapa GPSu nie zastapi...

Co do przyjemnosci - 2 miechy temu pojezdzilismy troche po UK. Wiedzielismy skad i dokad. Ustawilismy opcje "bez autostrad" i wierz mi, byla to jedna z najprzyjemniejszych podrozy jakie mialem. A byly w totalnie nieznanym srodkowisku, dzieki GPSowi moglem sie odprezyc i nie myslec gdzie i jak jade... ok.gif

Napisano

> Zgadzam sie, nawigacja nie zastąpi zdrowego rozsądku. Powie mi ktoś

> ile wpisuje sie w nawigacje adres typu, Koniczynkowa Wólka, ul.

> gen Rydza Smiglego 143? Myślę że długo. Chyba jestem

> tradycjonalistą, najgorsze jest to że niedługo ta elektronika

> przerośnie możliwość czerpania przyjemności z jazdy

Witam!

W tym roku w czasie wakacji przejechałem z TomTom'em ok. 5000km w czasie jednej "wyprawy" - Polska, Niemcy, Francja, Hiszpania, Szwajcaria, wcześniej z TomTom'em byłem w Holandii i Alpach w Austrii. Z dłuższych jazd na razie tyle frown.gif

Na każdej z tych wycieczek było zwiedzanie, dojeżdżanie do różnych ciekawych miejsc itp. itd., a także lokalizowanie stacji LPG i innych punktów użyteczności.

Osobiście jestem zachwycony działaniem, precyzją i funkcjonalnością tego urządzenia, głównie! w miejscach gdzie nie zna się terenu, np. Barcelona.

Dodam, że raczej nie mam problemu z orientacją na mapie papierowej, nawet lubię to.

W Polsce jeżdżę głównie w promieniu 200km od domu, po trasach, które raczej znam i GPS'u nie używam.

Ale na dłuższe wycieczki jest świetny.

Pzdr!

Napisano

> Mialem te przyjemnosc pojezdzic z TomTomem po UK. Kilka razy mialem

> sytuacje w miastach, ze jechalem lewym pasem, ktory przed

> skrzyzowaniem robil sie kierunkowy tylko do zjazdu, a ja mialem

> jechac prosto. Albo odwrotnie - jechalem prawym, a on sie robil

> kierunkowym. To ze to blad programu, to jedno, natomiast to ze

> to ja jestem burakiem/cwaniakiem to co innego. Oczywiscie

> miejscowi wiedza wczesniej o takiej przypadlosci, zajmuja pas

> jescze przed strzelkami.

> Jaki z tego wniosek? Nie kazdy omijajacy kolejke i probujacy wjechac

> na odpowiedni pas pozniej jest "cwaniakiem".

myślę ,że problem tkwi w aktualizacji softu ... ja mam Nuvi 350 Garmin i dość często są dostępne poprawki które eliminują błędy ok.gif

druga sprawa to może miasto/ulice po których jeździsz są dość ciasne i "maszynka" nie wyrabia odpowiednio wcześnie ?

GPS-ika używam dość często w mieście wynajdując skróty wink.gif Chicago i okolice znam dość nieźle wink.gif

druga sprawa to np. jestem kawałek od domu i potrzebuję znaleść restaurację ,fast food, stację benzynową ,sklep itd ..... momencik i mam drogę do najbliższego palacz.gif

moim zdaniem GPS to dobry dodatek do autka ok.gif

HanYs

Napisano

Wiesz, to pokazuje, że "syndrom Worda" trafia już na drogi.

A co to jest "syndrom Worda"?

Ano tak sobie nazwalem przypadłość polegającą na tym, że coraz częściej ludzi piszą tak, jak im Word sugeruje, mimo iż jest to całkowicie blędne. Do tego Word jest w stanie podkreślić tylko literowki, ale nie nauczy delikwenta pisać logicznie bądź klarownie wyrażać myśli, przez co jesteśmy katowani coraz fatalniejszymi tekstami.

A co to ma wspólnego z GPS? Ano że jeżeli sam nie wiem, jak generalnie dojechać do celu, to GPS mnie tam na 100% nie doprowadzi w 90% wypadków. Owszem, on mi pomoże rozwiązać jakieś szczegółowe wątpliwości, pod warunkiem że znam swoje wymagania ogólne.

Jaśniej? Ano jak dojeżdżam do skrzyżowania trudniejszego niż jednopoziomowe w stylu +, to jeżeli ja sam nie wiem, w którym kierunku chcę z niego wyjeżdżać i w związku z tym jak się ustawiać na pasach w oparciu o oznakowanie drogi i widok skrzyżowania, GPS prawie zawsze coś zamąci.

Ktoś gdzieś napisał niżej, że "właśnie poprawiają mapy". To kolejny syndrom naszych czasów - owo ustawiczne "poprawianie". To nie dlatego, że robi sie coraz gorsze rzeczy, tylko dlatego, że od szeregu lat, głównie dzięki informatyce, notoroczne i co gorsza akceptowalne stało się legalne sprzedawanie na rynku "rzeczy", które tak naprawdę są niedopracowanymi prototypami.

Od zarania dziejów istniały prototypy, tylko że kiedyś za za taki numer ich sprzedawca bankrutował, bo był zmuszony za darmo pousuwać wszystkie usterki we wszystkich prototypach, a do tego pokryć koszty strat, jakie użytkownicy ponieśli z tytułu działania takiego prototypu. I dlatego prototyp był gruntownie badany i dopracowywany zanim trafił na rynek w postaci "produktu". Dopiero pojawienie się informatyki doprowadziło do powszechnej akceptacji tłumaczeń "ale myśmy się starali, tylko nie wyszło", poprzez dopuszczenie w handlu klauzuli możliwości legalnego sprzedawania produktów niepełnosprawnych z wyłączeniem odpowiedzialności z tego tytułu. No i od tamtej pory zaczęło się powszechne szmaciarstwo w każdej dziedzinie.

Dlaczego powszechne? Bo to się propaguje łańcuszkiem. W wypadku Worda do ludzi trafiaja różne bełkoty, za które w podstawówce powinni dostać pałę z minusem, ale autorzy się tłumaczą, że "przecież Word nic nie podkreślił", jak choćby w wypadku coraz powszechniejszych błędow pisowni łącznej i rozdzielnej, gdzie już się spotykam z bełkotem typu "nie prawidłowość". Niestety Word nie zwalnia z obowiązku zapoznania sie z choćby podstawiami gramatyki i pisowni. Za chwilę pojawi się nowe modne słowo - "dyswordia" zlosnik.gif

I to samo, bez złośliwości pod Twoim adresem, odnośnie GPSa. On nie zwalnia z obowiązku obserwowania drogi i jej oznakowania. Co najwyżej ma być pomocą w razie wątpliwości, ale nie może zwalniać kierowcy z myślenia i być wyjaśnieniem jego błędów. Gdybym jeździl ślepo tak, jak mi nakazuje Automapa, to już bym skoczył z kilku wiaduktów na główkę, zawrócił na autostradzie i rył przekopy pod kilkoma rondami.

Tak samo, jak przed przystąpieniem do pisania tekstu w Wordzie warto się zastanowić, o czym chcemy pisaći w jakim stylu, tak samo przed jazdą z GPS w nieznanej okolicy, należy "na sucho" na ekranie przejrzeć trasę, którą nam wytycza zanim ruszymy z miejsca,

Ktoś powie, że przecież po to jest GPS, żeby nie przygotowywać trasy? Nieprawda, to tylko jego tworcy by chcieli żebyśmy w to wierzyli, kiedy wydajemy pieniądze na GPS. Ale ludzie coraz częściej pozwalają na to, żeby niedopracowane potworki informatyczne decydowały o ich horyzontach myślowych zlosnik.gif Cóż, syndrom czasów.

Napisano
  • Autor

Pomijam "dyswordie", bo nie uzywam wink.gif, ustosunkuje sie do GPSa.

Nieprawda jest, ze wczesniejsze wersje byly niepelnosprawnymi. Jesli dostales GPSa, ktory umozliwial Ci przejechanie Europy bez bladzenia, zatrzymywania sie niepotrzebnie, stresowania, to sie cieszyles. To ze wielopoziomowe skrzyzowania nie byly uwzglednione, a jedynie kierunek "za skrzyzowaniem" - to byly ograniczenia narzucone w wiekszosci przez urzadzenia, czulosc GPSu i inne sprzetowe. Fakt, napisac program do obslugi tego tez jest trudniej... Ale jesli teraz takie rozwiazania (uwzglednianie skrzyzowan wielopoziomowych, rozjazdow itp) sa mozliwe, to ze poprzednie wersje tego nie mialy nie oznacza ze nie powinny byc w sprzedazy. To tak jak z telewizorami - kolorowe byly juz dostepne, a ciagle moglismy kupowac "niepelnosprawne" czarno-biale.

GPS nie sluzy do tego, zeby Ci pokazac jak dojechac gdzies, gdzie wiesz gdzie dojechac. Sluzy do pomocy w bezstresowym przemieszczaniu sie w miejscach ktorych nie znasz. Sluzy do wyznaczania trasy do punktow ktorych nie znasz, ktore nie wiesz gdzie sa. Wybierzesz sobie stacje benzynowa shella w poblizu (bo tylko na shellu tankujesz) i Cie do najblizszej doprowadzi. Nie w miescie w ktorym mieszkasz. Ale nad morzem, w gorach, na drodze ktorej nie znasz.

Kiedys mogles wyciagnac mape, zaplanowac podroz, zatrzymac sie po drodze 15 razy, ale planowales podroz 600km nad morze jako calodniowa wyprawe, jechales z predkoscia 80km/h i miales czas. Dzis zyjemy troche szybciej. Na te podroz przeznaczasz 8h, wyjezdzasz o 4 rano zeby nie stac w korkach, miec luzniejsza trase. Jesli masz malo czasu, w ciagu 2 minut programujesz GPSa, wybierasz trasy ktorymi chcesz jechac, stacje benzynowe na ktorych tankowac, muzea ktore chcesz zwiedzic i nie myslisz "czy na pewno kierunkowskaz na "Sieradz" doprowadzi mnie do "Lancuta"?" Nie probujesz rozwiazac na kazdym skrzyzowaniu zagadki: Co drogowcy mieli na mysli? po prostu jedziesz.

Jak juz napisalem wczesniej, nie jade slepo przed siebie. Wskazowki slucham, nie ogladam. Patrze na znaki, ale czasami miejscowi wczesniej ustawiaja sie na pasie ktorym maja jechac niz jest on oznaczony znakami. Kiedy skrzyzowanie bylo bardziej skomplikowane, patrzylem na GPS zeby miec pewnosc ze dobrze pojade. I zawsze bylem z tego zadowolony.

Natomiast moj post byl:

a) zyczeniem, by w przyszlych wersjach takie wskazowki tez byly umieszczane, bo zasadzki sie zdarzaja

b) zwroceniem uwagi, ze nie kazdy kto pojechal zle i chce wrocic na dobry pas jest cwaniakiem, a to zdarza sie nie tylko z GPSem.

PS Uzywam najnowszego TomToma i jestem z niego bardzo zadowolony ja, jak i moja zona.

Napisano

> To tak jak z telewizorami -

> kolorowe byly juz dostepne, a ciagle moglismy kupowac

> "niepelnosprawne" czarno-biale.

I tu się nie do końca zgodzę - kupując TV czarnobialy wiesz dokłądnie czego oczekiwać i dokładnie to dostajesz. Nikt w reklamie TV B-W Ci nie napisze, że mimo tego ujrzysz w nim kolory, podczas gdy twórcy GPS o ich mankamentach starannie milczą, zresztą zgodnie ze współczesną modą. Kup, przekonaj się jakie są wady, a potem się przekonaj, że możesz się w kiszkę ugryźć, albo co najwyżej kupić kolejuny, w którym będą innne niedoróbki zlosnik.gif

> GPS nie sluzy do tego, zeby Ci pokazac jak dojechac gdzies, gdzie

> wiesz gdzie dojechac.

Z praktyki do tego mi sie najbardziej przydaje. A wiesz dlaczego? Bo mi interpoluje czas dojazdu, więc wiem ile mam luzu.

> Sluzy do pomocy w bezstresowym

> przemieszczaniu sie w miejscach ktorych nie znasz. Sluzy do

> wyznaczania trasy do punktow ktorych nie znasz, ktore nie wiesz

> gdzie sa. Wybierzesz sobie stacje benzynowa shella w poblizu (bo

> tylko na shellu tankujesz) i Cie do najblizszej doprowadzi. Nie

> w miescie w ktorym mieszkasz. Ale nad morzem, w gorach, na

> drodze ktorej nie znasz.

Oj, z tym bardzo różnie bywa, zależnie od typu GPS oczywiście.

> Kiedys mogles wyciagnac mape, zaplanowac podroz, zatrzymac sie po

> drodze 15 razy, ale planowales podroz 600km nad morze jako

> calodniowa wyprawe, jechales z predkoscia 80km/h i miales czas.

> Dzis zyjemy troche szybciej. Na te podroz przeznaczasz 8h,

> wyjezdzasz o 4 rano zeby nie stac w korkach, miec luzniejsza

> trase.

Szybciej? Z podanych danych wychodzi 75 km/h, które jest górną średnią realistyczną samochodu osobowego w Polsce na dłuższych trasach. Moi technicy, którzy tłuką po Polsce setki tysięcy km rocznie busami, dla nich przyjmują około 60 - 65 i to im się sprawdza. Nie mówimy oczywiście o szaleńcach, któych się potem co jakiś czas zeskrobuje z drzew i którym wszyscy możemy podziękować za coraz liczniejsze fotoradary.

> Jesli masz malo czasu, w ciagu 2 minut programujesz GPSa,

Dotąd się zgodzę, w 2 minuty zaprogramujesz punkt docelowy i może jeden czy dwa przelotowe.

> wybierasz trasy ktorymi chcesz jechac, stacje benzynowe na

> ktorych tankowac, muzea ktore chcesz zwiedzic i nie myslisz "czy

> na pewno kierunkowskaz na "Sieradz" doprowadzi mnie do

> "Lancuta"?"

To już raczej kilkanaście minut, włącznie ze sprawdzeniem poprawności wytyczonej trasy - przynajmniej AutoMapa ma duże poczucie humoru przy ich wytyczaniu.

> Nie probujesz rozwiazac na kazdym skrzyzowaniu

> zagadki: Co drogowcy mieli na mysli? po prostu jedziesz.

Hmmmm. I czasami lądujesz w dziwnych miejscach. Nieraz tak miałęm, że kiedy zaprogramowałem punkt docelowy, nagle podczas jazdy stwierdzałem, że nie ma bata, to na pewno nie w tym kierunku (na szczęście mam 'żyrokompas w głowie"). No i po zatrzyamaniu się gdzieś z boku i sprawdzeniu trasy okazywało się, że AM kompletnie pomyliła miejsca. Od tej pory każe jej znaleźć punkt docelowy, potem pokazać go na mapie, i dopiero gdy mam pewność że to ten, o który mi chodzi, ustawiam go jako "Koniec".

> Jak juz napisalem wczesniej, nie jade slepo przed siebie. Wskazowki

> slucham, nie ogladam. Patrze na znaki, ale czasami miejscowi

> wczesniej ustawiaja sie na pasie ktorym maja jechac niz jest on

> oznaczony znakami. Kiedy skrzyzowanie bylo bardziej

> skomplikowane, patrzylem na GPS zeby miec pewnosc ze dobrze

> pojade. I zawsze bylem z tego zadowolony.

Jako "sztuczny horyzont" sprawdza się doskonale.

> Natomiast moj post byl:

> a) zyczeniem, by w przyszlych wersjach takie wskazowki tez byly

> umieszczane, bo zasadzki sie zdarzaja

Mnie w GPSie brakuje w mieście jednej podstawowej rzeczy - on się orientuje, że pojechałem nie tak jak sobie życzył dopiero, gdy zjadę ze skrzyżowania innym wyjazdem, niż żądał. A często jest tak, że jak w Twoim wypadku, jedziesz i nagle się orientujesz, że mimo iż GPS by sobie życzył, Ty nie masz szansy pojechać np, w lewo. I wtedy wystarczyłoby jedno banalne technicznie rozwiazanie:

- guzik który klikasz, o znaczeniu "nie pojadę tak jak mi każesz". Wtedy, szczególnie w korku lub powolnym ruchu, GPS miałby czas wytyczyć trasę z uwzględnieniem tegoż.

- w wersji bardziej zaawansowanej możnaby jednym z czterech klawiszy, jak kursorem, wskazać gdzie pojedziesz zamiast jechać tam, gdzie chciał GPS.

> b) zwroceniem uwagi, ze nie kazdy kto pojechal zle i chce wrocic na

> dobry pas jest cwaniakiem, a to zdarza sie nie tylko z GPSem.

OK. Tyle że ludzie zaczynają coraz mniej myśleć za kółkiem i reagować automatycznie na GPS - nie piszę o Tobie. Niedawno był w Niemczech wypadek z gościem, który obudzony "okrzykiem" GPSu zjechał gdzieś na dół po schodach, bo GPS się minimalnie spóźnił z komunikatem. Nie wiem jak TT, ale AM regularnie robi taki numer, że międląc wytyczanie nowej trasy budzi się z wrzaskiem "skręć w lewo" gdy już jest praktycznie za późno.

> PS Uzywam najnowszego TomToma i jestem z niego bardzo zadowolony ja,

> jak i moja zona.

Zdaje się że jesteś daleko, ale jestem ciekaw jak TT by sobie poradził ze skrzyżowaniem Wolskiej z Kasprzaka pod Bankiem Handlowym w Warszawie, na drodze z Poznania, mając zaprogramowany kierunek "Marriott". Kilkukrotnie i mój i jakiejś innej firmy w taksówce nic nie mówił, kiedy się do tego rozwidlenia dojeżdża, a można się tam pomylić. To przykład bardzo prostego skrzyżowania, na większych potrafi być gorzej.

Napisano

> Dotąd się zgodzę, w 2 minuty zaprogramujesz punkt docelowy i może

> jeden czy dwa przelotowe.

> To już raczej kilkanaście minut, włącznie ze sprawdzeniem poprawności

> wytyczonej trasy - przynajmniej AutoMapa ma duże poczucie humoru

> przy ich wytyczaniu.

icon_eek.gif

>> tak, że jak w Twoim wypadku, jedziesz i nagle się orientujesz,

> że mimo iż GPS by sobie życzył, Ty nie masz szansy pojechać np,

> w lewo. I wtedy wystarczyłoby jedno banalne technicznie

> rozwiazanie:

> - guzik który klikasz, o znaczeniu "nie pojadę tak jak mi każesz".

> Wtedy, szczególnie w korku lub powolnym ruchu, GPS miałby czas

> wytyczyć trasę z uwzględnieniem tegoż.

w moim jest guzik "OBJAZD" o kliknięciu od razu kalkuluje nową trasę palacz.gif

> Kilkukrotnie i mój i jakiejś

> innej firmy w taksówce nic nie mówił, kiedy się do tego

> rozwidlenia dojeżdża, a można się tam pomylić. To przykład

> bardzo prostego skrzyżowania, na większych potrafi być gorzej.

ja mam zawsze włączony w GPS widok 3D i po prostu widzę np. "jedno skrzyżowanie do przodu" hehe.gif

GPS ma pomagać ,a nie wyręczeć wink.gif nie muszę czekać na komendę trzymania się lewej czy prawej 893goodvibes.gif

oczywiście jest tzw. zoom i mogę widzieć tylko najbliższą ulicę czy też całą Amerykę Północną zlosnik.gif

HanYs

Napisano
  • Autor

> I tu się nie do końca zgodzę - kupując TV czarnobialy wiesz dokłądnie

> czego oczekiwać i dokładnie to dostajesz. Nikt w reklamie TV B-W

> Ci nie napisze, że mimo tego ujrzysz w nim kolory, podczas gdy

> twórcy GPS o ich mankamentach starannie milczą, zresztą zgodnie

> ze współczesną modą. Kup, przekonaj się jakie są wady, a potem

> się przekonaj, że możesz się w kiszkę ugryźć, albo co najwyżej

> kupić kolejuny, w którym będą innne niedoróbki

Ale jak kupujesz masz opcje opisane smile.gif wiesz co kupujesz, z oczywistych wzgledow nie pisza czego nie ma wink.gif

> Szybciej? Z podanych danych wychodzi 75 km/h, które jest górną

> średnią realistyczną samochodu osobowego w Polsce na dłuższych

> trasach. Moi technicy, którzy tłuką po Polsce setki tysięcy km

> rocznie busami, dla nich przyjmują około 60 - 65 i to im się

> sprawdza. Nie mówimy oczywiście o szaleńcach, któych się potem

> co jakiś czas zeskrobuje z drzew i którym wszyscy możemy

> podziękować za coraz liczniejsze fotoradary.

Mnie srednia podczas jazdu po PL wychodzi lepsza. I szalencem nie jestem, choc zawalidroga zdecydowanie nie mozna mnie nazwac drive.gif

> To już raczej kilkanaście minut, włącznie ze sprawdzeniem poprawności

> wytyczonej trasy - przynajmniej AutoMapa ma duże poczucie humoru

> przy ich wytyczaniu.

> Hmmmm. I czasami lądujesz w dziwnych miejscach. Nieraz tak miałęm, że

> kiedy zaprogramowałem punkt docelowy, nagle podczas jazdy

> stwierdzałem, że nie ma bata, to na pewno nie w tym kierunku (na

> szczęście mam 'żyrokompas w głowie"). No i po zatrzyamaniu się

> gdzieś z boku i sprawdzeniu trasy okazywało się, że AM

> kompletnie pomyliła miejsca. Od tej pory każe jej znaleźć punkt

> docelowy, potem pokazać go na mapie, i dopiero gdy mam pewność

> że to ten, o który mi chodzi, ustawiam go jako "Koniec".

Jesli ustawiales punkt docelowy bez sprawdzenie czy jest wlasciwym, pretensje mozesz miec tylko i wylacznie do siebie zlosnik.gif

> Jako "sztuczny horyzont" sprawdza się doskonale.

> Mnie w GPSie brakuje w mieście jednej podstawowej rzeczy - on się

> orientuje, że pojechałem nie tak jak sobie życzył dopiero, gdy

> zjadę ze skrzyżowania innym wyjazdem, niż żądał. A często jest

> tak, że jak w Twoim wypadku, jedziesz i nagle się orientujesz,

> że mimo iż GPS by sobie życzył, Ty nie masz szansy pojechać np,

> w lewo. I wtedy wystarczyłoby jedno banalne technicznie

> rozwiazanie:

> - guzik który klikasz, o znaczeniu "nie pojadę tak jak mi każesz".

> Wtedy, szczególnie w korku lub powolnym ruchu, GPS miałby czas

> wytyczyć trasę z uwzględnieniem tegoż.

> - w wersji bardziej zaawansowanej możnaby jednym z czterech klawiszy,

> jak kursorem, wskazać gdzie pojedziesz zamiast jechać tam, gdzie

> chciał GPS.

Po co guziki? Od tego jest automatycznie wyznaczanie nowej trasy. Skrecisz gdzie indziej, zostanie wyznaczona nowa trasa. I GPS sie nie denerwuje: Baranie, zle skreciles, nie kaze Ci zawrocic, ale grzecznie podaje nastepne wskazowki by dojechac tam nowa trasa, ktora Ty wybrales.

> (...)

To ze nie sa do konca dopracowane to fakt. Jest w UK wioska, w ktorej notorycznie GPSy prowadza na przelaj przez rzeczke o glebokosci ok. 70cm. I stoja tam lokalni z traktorem, za "mala" oplata wyciagajac samochody tym, ktorzy zamiast na droge patrza na GPS. Bezmyslnosci nie zastapisz komputerem zlosnik2.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.