Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jak przepędzić tzw. bączkowiczów ? ;P

Featured Replies

Napisano

> A możesz po polsku?

Wg twojej teorii ten kto slizga sie po ulicach publicznych jest debilem, kretynem i bezmózgowcem i dlatego jego umiejetnosci sa marne. To twoje słowa.

Napisano

> Zwłaszcza jak się nie umie jeździć co jest normalne wśród osiedlowych

> rajdowców.

Tak tak, juz to pisales. Slizganie po ulicach=brak takich umiejetnosci. Z tego wynika ze jezdzenie po placach=super umiejetnosci.

Napisano

> Wg twojej teorii ten kto slizga sie po ulicach publicznych jest

> debilem, kretynem i bezmózgowcem i dlatego jego umiejetnosci sa

> marne. To twoje słowa.

Ten, który to robi jest kierowcą bezmyślnym, który albo nie potrafi wyobrazić sobie reakcji auta, albo co gorsza zakłada ryzyko uszkodzenia innego auta czy potracenia kogoś.

Ktoś kto nie potrafi normalnie myśleć nie będzie też zdolny do opanowania techniki jazdy a zwłaszcza do podjęcia właściwej reakcji w sytuacji ekstremalnej, gdzie jest ciężko i po dobrym szkoleniu.

Jak ktoś chce się nauczyć dobrze jeździć to spędza dużo godzin z dobrym instruktorem. Z książek albo kolegów "osiedlowców" się tego nie nauczy.

Napisano

> Tak tak, juz to pisales. Slizganie po ulicach=brak takich

> umiejetnosci. Z tego wynika ze jezdzenie po placach=super

> umiejetnosci.

Nie dobre przeszkolenie przez profesjonalistów = lepsze umiejętności. A jeżdżenie po placach/torach daje podobne efekty co po osiedlach z tym, że w odróżnieniu od tamtego jest bezpieczne.

Pomijam też oczywisty fakt, że dobry kierowca doskonalić umiejętności napewno nie będzie na osiedlu.

Napisano

> Ten, który to robi jest kierowcą bezmyślnym, który albo nie potrafi

> wyobrazić sobie reakcji auta,

ok icon_eek.gifhahaha.gif

> Jak ktoś chce się nauczyć dobrze jeździć to spędza dużo godzin z

> dobrym instruktorem. Z książek albo kolegów "osiedlowców" się

> tego nie nauczy.

No tak, to zdrówka zycze i gratuluje dobrego samopoczucia mlot.gif

Napisano

To sie zdecyduj czy:

"Ktoś kto nie potrafi normalnie myśleć nie będzie też zdolny do opanowania techniki jazdy a zwłaszcza do podjęcia właściwej reakcji w sytuacji ekstremalnej"

czy

"A jeżdżenie po placach/torach daje podobne efekty co po osiedlach"

bo juz sie pogubiłem.

Napisano

> ok

> No tak, to zdrówka zycze i gratuluje dobrego samopoczucia

Ośmieszasz się tylko głosząc takie poglądy jak w tym wątku, ale skoro to lubisz... wolny kraj.

Napisano

> Ośmieszasz się tylko głosząc takie poglądy jak w tym wątku, ale skoro

> to lubisz... wolny kraj.

No nie wiem kto sie osmiesza piszac coś a za chwile sobie zaprzeczając .

Napisano

> "A jeżdżenie po placach/torach daje podobne efekty co po osiedlach"

> bo juz sie pogubiłem.

Ok wytłumacze. Jeśli kupisz broń i pójdziesz strzelać do parku to efekt ćwiczebny będzie podobny do tego co na strzelnicy.

Ale tylko efekt ćwiczebny.

Jeśli zaczniesz ćwiczyć poślizgi na osiedlu i na placu do tego przeznaczonym to też ten efekt będzie podobny. Dotarło?

Napisano

> Wg twojej teorii ten kto slizga sie po ulicach publicznych jest

> debilem, kretynem i bezmózgowcem

a kim jest?? chyba napewnoi nie jest mądry, ulica sluży do jazdy a nie do idiotycznych wyczynów za kólkiem, kto to widzial zeby sie ślizgac po drodze publicznej czy "cwiczyć" umiejetnosci pomiedzy samochodami :|

i zebys mnie dobzre zrozumial, pisalem o poślizgu, który sam specjalnie wywołasz a nie takim np, niekontrolowanym

Napisano

> Ok wytłumacze. Jeśli kupisz broń i pójdziesz strzelać do parku to

> efekt ćwiczebny będzie podobny do tego co na strzelnicy.

> Ale tylko efekt ćwiczebny.

> Jeśli zaczniesz ćwiczyć poślizgi na osiedlu i na placu do tego

> przeznaczonym to też ten efekt będzie podobny. Dotarło?

zaloze sie że nie dotarlo biglaugh.gif

Napisano

> zaloze sie że nie dotarlo

Też się obawiam. Bardziej jednak obawiam się co on wyprawia na drodze.

Napisano

> Ok wytłumacze. Jeśli kupisz broń i pójdziesz strzelać do parku to

> efekt ćwiczebny będzie podobny do tego co na strzelnicy.

> Ale tylko efekt ćwiczebny.

> Jeśli zaczniesz ćwiczyć poślizgi na osiedlu i na placu do tego

> przeznaczonym to też ten efekt będzie podobny. Dotarło?

Nie, nie dotarło. Bo pare postów wyżej twierdzisz ze efekt cwiczebny slizgajacych sie po ulicach jest "marny" a teraz piszesz ze podobny.

smirk.gif

Napisano

> a kim jest?? chyba napewnoi nie jest mądry, ulica sluży do jazdy a

> nie do idiotycznych wyczynów za kólkiem, kto to widzial zeby sie

> ślizgac po drodze publicznej czy "cwiczyć" umiejetnosci pomiedzy

> samochodami :|

Zebysmy sie dobrze zrozumieli. Ulica publiczna nie rowna sie "miedzy samochodami". Czasami tak bywa ze efektem nieudanego slizgu jest co najwyzej zniczona WLASNA felga i to tez rzadko bo w wiekszosci przypadkow wystarczy puscic reczny i wracamy do jazdy prosto.

Napisano

> Dlatego jeśli ktoś to ćwiczy na polnej drodze przy świetnej

> widoczności - tzn. nie ma możliwości żeby nie zobaczyć dużo

> wcześniej innego pojazdu to jest to dopuszczalne. W mieście już

> absolutnie nie.

Więc pisałem, że ćwiczyłem/ćwicze na takiej drodze, gdzie śmiem twierdzić nie zagraża to nikomu oprócz mnie ok.gif

czyt. polna droga zdala od zabudowań, osiadla, dzieci, tylko pole, kupa śniegu, i prosta szeroka droga

Napisano

> zaloze sie że nie dotarlo

No popatrz, nie dotarło. Jak nie widzicie roznicy miedzy niekontrolowanym pociskiem o zasiegu kulkuset metrow a samochodem z predkoscią 20-30 km/g to na prawde nie wiem jak z wami rozmawiac. Brak mi słow i argumentow.

Napisano

> no to niech ćwiczą ale nie na osiedlu wśród kilkunastu innych aut

> kapujesz mądralo ?? ciagle tylko piszesz o ćwiczeniach, ok ale

> niech to robią gdziekolwiek indziej byle nie na osiedlu

> moja rada postaw tam swoje auto i obserwuj do woli jak wśród twojego

> iinnego autka "ćwiczą" drifterzy, zobaczymy czy dalej bedziesz

> taki mądry

moje auto stoi na osiedlu no i ? niewiem.gif

Napisano

> Zebysmy sie dobrze zrozumieli. Ulica publiczna nie rowna sie "miedzy

> samochodami". Czasami tak bywa ze efektem nieudanego slizgu jest

> co najwyzej zniczona WLASNA felga i to tez rzadko bo w

> wiekszosci przypadkow wystarczy puscic reczny i wracamy do jazdy

> prosto.

zebyśmy sie teraz dobzre zrozumieli, ulica publiczna to ulica publiczna jak sama nazwa wsakzuje smile.gif i niewazne ze akurat w danym momencie nikogo na niej nie ma czy nic sie nie znajduje, bo przewidziec nie mzoe co sie stanie za 10 min, czy np. cos ci nie wyskoczy czy nadjedzie prawda??

a co do "miedzy samochodami" jak juz wspomnialem zostaw auto na osiedlu a ja przyjade z ziomkami i bedziemy "ćwiczyć" bączki, ciekawe czy bedziesz siedzial spokojnie w domu biglaugh.gif

Napisano

> zebyśmy sie teraz dobzre zrozumieli, ulica publiczna to ulica

> publiczna jak sama nazwa wsakzuje i niewazne ze akurat w danym

> momencie nikogo na niej nie ma czy nic sie nie znajduje, bo

> przewidziec nie mzoe co sie stanie za 10 min, czy np. cos ci nie

> wyskoczy czy nadjedzie prawda??

To jestem w stanie zatrzymać się praktycznie na odcinku 1-2 metrow - no chyba ze sie wchodzi w zakret za którym nic nie widać.

> a co do "miedzy samochodami" jak juz wspomnialem zostaw auto na

> osiedlu a ja przyjade z ziomkami i bedziemy "ćwiczyć" bączki,

> ciekawe czy bedziesz siedzial spokojnie w domu

A cwicz do woli. Jak przywalisz to pojdzie z Twojego OC.

Napisano

> No popatrz, nie dotarło. Jak nie widzicie roznicy miedzy

> niekontrolowanym pociskiem o zasiegu kulkuset metrow a

> samochodem z predkoscią 20-30 km/g to na prawde nie wiem jak z

> wami rozmawiac. Brak mi słow i argumentow.

Dlaczego jesteś taki pewny swoich umiejetności? Rozumiem, że dużo potrafisz, ale nie możesz być tak zapatrzony w siebie. Autorowi wątku chodziło o to, że boi się o samochód, bo ktoś urządza sobie ćwiczenia w pobliżu jego samochodu. Jak już pisałem wcześniej. Ćwicz sobie na drodze, ale kiedy w promieniu setek metrów nie ma żadnego pojazdu, zabudowań i co najważniejsze przechodniów.

Napisano

> moje auto stoi na osiedlu no i ?

no to chyba masz pieniądzy albo taki odwazny jestes ze sie nie boisz ze takie bezmózgi Ci auto zarysują albo gorzej, albo jest jeszcze jedna możliwość, u Ciebie na osiedlu nie ma takich balwanów wiec nie mamy oczym mówic

Napisano

> To jestem w stanie zatrzymać się praktycznie na odcinku 1-2 metrow -

> no chyba ze sie wchodzi w zakret za którym nic nie widać.

> A cwicz do woli. Jak przywalisz to pojdzie z Twojego OC.

gorzej jak trafisz na bałwana i okaże się, że auto nie mo OC, kierowca dał nogę, a własciciel, dziadzio od X lat leży w ziemi, nie zgłosił do Wydz. Komunikacji sprzedaży autka, nowy właściel jest już którymś z kolei który też nie przerejstrował, co wtedy zrobisz. Też się bedziesz cieszył jak Ci przydzwoni. Po za tym musisz być dziwny jak lubisz "bite" auta oslabiony.gif

Napisano

> Dlaczego jesteś taki pewny swoich umiejetności? Rozumiem, że dużo

> potrafisz, ale nie możesz być tak zapatrzony w siebie.

Nie jestem zapatrzony w siebie ale wiem jak sie zachowuje samochód i BIORE POPRAWKE na to ze cos sie moze nie udać. Nie slizgam sie miedzy samochodami jak moge je uszkodzić. Ale widze ze kazdego kto "pojdzie bokiem" wchuca sie do jednego wora i okresla kretynem. A ja na to ze bardziej nieodpowiedzialny jest ten który sie nigdzie i nigdy nie slizga bo moj blad to najwyzej uszkodzony moj samochód przy predkosci 20 km/h a konsekwencją braku podstawowych umiejetnosci opanowania auta przy poslizgu tych drugich moze być smierc ludzi.

Ja wiem jak sie zachowuje samochód na swierzym sniegu, jak na ubitym, wyslizganym czy na lodzie. Jak ktos nigdy nie posliznal sie na sniegu/lodzie/wodzie to nie ma o tym bladego pojecia a juz nie mowiac o wyprowadzeniu samochodu z takiego poslizgu.

> Ćwicz sobie na drodze, ale kiedy w promieniu setek

> metrów nie ma żadnego pojazdu, zabudowań i co najważniejsze

> przechodniów.

To chyba w puszczy białowieskiej.

Napisano

> co wtedy

> zrobisz. Też się bedziesz cieszył jak Ci przydzwoni. Po za tym

> musisz być dziwny jak lubisz "bite" auta

Nie lubie. I sie nie bede cieszył.

Napisano

> Dlaczego jesteś taki pewny swoich umiejetności? Rozumiem, że dużo

> potrafisz, ale nie możesz być tak zapatrzony w siebie. Autorowi

> wątku chodziło o to, że boi się o samochód, bo ktoś urządza

> sobie ćwiczenia w pobliżu jego samochodu. Jak już pisałem

> wcześniej. Ćwicz sobie na drodze, ale kiedy w promieniu setek

> metrów nie ma żadnego pojazdu, zabudowań i co najważniejsze

> przechodniów.

ok.gifclaps.gif

Napisano

> gorzej jak trafisz na bałwana i okaże się, że auto nie mo OC,

> kierowca dał nogę, a własciciel, dziadzio od X lat leży w ziemi,

> nie zgłosił do Wydz. Komunikacji sprzedaży autka, nowy właściel

> jest już którymś z kolei który też nie przerejstrował, co wtedy

> zrobisz. Też się bedziesz cieszył jak Ci przydzwoni. Po za tym

> musisz być dziwny jak lubisz "bite" auta

i znowu moge tylko przyklasnac claps.gif bo juz zostalo napisane to co chcialem napisac smile.gif

Napisano

> Dlaczego jesteś taki pewny swoich umiejetności? Rozumiem, że dużo

> potrafisz, ale nie możesz być tak zapatrzony w siebie. Autorowi

> wątku chodziło o to, że boi się o samochód, bo ktoś urządza

> sobie ćwiczenia w pobliżu jego samochodu. Jak już pisałem

> wcześniej. Ćwicz sobie na drodze, ale kiedy w promieniu setek

> metrów nie ma żadnego pojazdu, zabudowań i co najważniejsze

> przechodniów.

I zaraz go zlinczują, że robi/ię to na polnej drodze hahaha.gif

Napisano

> Nie jestem zapatrzony w siebie ale wiem jak sie zachowuje samochód i

> BIORE POPRAWKE na to ze cos sie moze nie udać. Nie slizgam sie

> miedzy samochodami jak moge je uszkodzić.

Mam nadzieję, że sie nie ślizgasz między samochodami. Bo jeśli tak robisz, to zawsze sie może coś wydarzyć i jednak nie bierzesz na to poprawki, bo jeśli myślisz o jeżdzie 5-10 km/h, to oczywiście niby nie powinno się nic wydzarzyć, ale co to za ćwiczenia.

Ale widze ze kazdego

> kto "pojdzie bokiem" wchuca sie do jednego wora i okresla

> kretynem.

Z tego co wyczytałem, to tych którzy robią to miedzy samochodami.

A ja na to ze bardziej nieodpowiedzialny jest ten

> który sie nigdzie i nigdy nie slizga bo moj blad to najwyzej

> uszkodzony moj samochód przy predkosci 20 km/h a konsekwencją

> braku podstawowych umiejetnosci opanowania auta przy poslizgu

> tych drugich moze być smierc ludzi.

> Ja wiem jak sie zachowuje samochód na swierzym sniegu, jak na ubitym,

> wyslizganym czy na lodzie. Jak ktos nigdy nie posliznal sie na

> sniegu/lodzie/wodzie to nie ma o tym bladego pojecia a juz nie

> mowiac o wyprowadzeniu samochodu z takiego poslizgu.

Nie nazywaj ludzi którzy nie robią tego co Ty nieodpowiedzialnymi, bo tacy najczęściej jadą w kiepskich warunkach bardzo wolno. No chyba, że nie mają mózgu.

> To chyba w puszczy białowieskiej.

Komentarz raczej taki sobie.

Napisano

> Nie jestem zapatrzony w siebie ale wiem jak sie zachowuje samochód i

> BIORE POPRAWKE na to ze cos sie moze nie udać. Nie slizgam sie

> miedzy samochodami jak moge je uszkodzić. Ale widze ze kazdego

> kto "pojdzie bokiem" wchuca sie do jednego wora i okresla

> kretynem. A ja na to ze bardziej nieodpowiedzialny jest ten

> który sie nigdzie i nigdy nie slizga bo moj blad to najwyzej

> uszkodzony moj samochód przy predkosci 20 km/h a konsekwencją

> braku podstawowych umiejetnosci opanowania auta przy poslizgu

> tych drugich moze być smierc ludzi.

> Ja wiem jak sie zachowuje samochód na swierzym sniegu, jak na ubitym,

> wyslizganym czy na lodzie. Jak ktos nigdy nie posliznal sie na

> sniegu/lodzie/wodzie to nie ma o tym bladego pojecia a juz nie

> mowiac o wyprowadzeniu samochodu z takiego poslizgu.

nigdy do konca sie nie wie co sie stanie na śniegu/lodzie itp itd, nie da sie nigdy na 100 % przewidziec tego co sie stanie, wiec albo Ty jestes wróżką albo jestes siebie tak bardzo pewny siebie

> To chyba w puszczy białowieskiej.

choćby nawet tam byle daleko od zabudowan i samochodów ok.gif

Napisano

> I zaraz go zlinczują, że robi/ię to na polnej drodze

Widłami mozna dostać smile.gif

Kiedys pierdzielem latałem po polnych drogach i wpadłem w pole. Nie dosc ze musialem odpalic rolnikowi pare złotych zeby mnie ciagnikiem wyciagnal to jeszcze opierdziel od niego dostalem ze mu pole oralem i jakie zimowe zborze popsulem hehe.gif

Napisano

> nigdy do konca sie nie wie co sie stanie na śniegu/lodzie itp itd,

> nie da sie nigdy na 100 % przewidziec tego co sie stanie,

sciana.gifsciana.gifsciana.gif

Ile mozna tłumaczyc. Pomysl - samochod jedzie z predkoscia ok 20, max 30km/h wchodzi bokiem czyli wytraca predkosc - bez przyspieszania szybciej juz nie pojedzie. NAWET jak cos pojdzie nie tak to uszkadzam swoje auto. Prawdopodobienstwo ze cos sie niespodziewanego wydarzy co spowodowaloby niebezpieczenstwo dla innych jest minimalne.

Napisano

> nigdy do konca sie nie wie co sie stanie na śniegu/lodzie itp itd,

> nie da sie nigdy na 100 % przewidziec tego co sie stanie, wiec

> albo Ty jestes wróżką albo jestes siebie tak bardzo pewny siebie

> choćby nawet tam byle daleko od zabudowan i samochodów

śp. Marian Bublewicz setki razy robił te rzeczy i jeden raz nie udało się, także nigdy niczego nie można być pewnym ani przewidzieć skutów tych zabaw. Najgorsze jest to, że taki "bączkoweic" któremu na osiedlu wychodzi myśli, że już umie wszystko i potem na drodze zapitala nie patrząc na warunki i najczęściej on jest sprawcą wszelkiego zła.

Napisano

> Najgorsze jest to, że taki "bączkoweic"

> któremu na osiedlu wychodzi myśli, że już umie wszystko i potem

> na drodze zapitala nie patrząc na warunki i najczęściej on jest

> sprawcą wszelkiego zła.

A to już odrębna para kaloszy i temat na kolejny wątek.

Napisano

> Widłami mozna dostać

> Kiedys pierdzielem latałem po polnych drogach i wpadłem w pole. Nie

> dosc ze musialem odpalic rolnikowi pare złotych zeby mnie

> ciagnikiem wyciagnal to jeszcze opierdziel od niego dostalem ze

> mu pole oralem i jakie zimowe zborze popsulem

Nie przyznawaj się bo Cię kącikowi święci moralizatorzy jeszcze bardziej zlinczują nono.gif

Ćwiczyć można TYLKO na wynajętym placu, wszędzie indziej jest niebezpiecznie pad.gif

Napisano

> Ile mozna tłumaczyc. Pomysl - samochod jedzie z predkoscia ok 20, max

> 30km/h wchodzi bokiem czyli wytraca predkosc - bez

> przyspieszania szybciej juz nie pojedzie.

To co Ty ćwiczysz z taką predkością? Zatrzymywanie? Po drodze chyba szybiej jeździsz?

NAWET jak cos pojdzie

> nie tak to uszkadzam swoje auto. Prawdopodobienstwo ze cos sie

> niespodziewanego wydarzy co spowodowaloby niebezpieczenstwo dla

> innych jest minimalne.

Chociaż minimalne, ale jest.

Napisano

> Mam nadzieję, że sie nie ślizgasz między samochodami. Bo jeśli tak

> robisz, to zawsze sie może coś wydarzyć i jednak nie bierzesz na

> to poprawki, bo jeśli myślisz o jeżdzie 5-10 km/h, to oczywiście

> niby nie powinno się nic wydzarzyć, ale co to za ćwiczenia.

Tlumacze to od poczatku ale widze ze lepiej jechac po kims nich uwaznie czytac.

5km/h to auto bokiem nie stanie wiec nie ma o czym mowic. Predkosc to 20-30. Przy takiej predkosci auto zachowuje sie tak jak przy 50 czy 60 z tym ze w zwolnionym tempie.

> Z tego co wyczytałem, to tych którzy robią to miedzy samochodami.

Nie, Darczi dla przykladu wyklucza kazda droge publiczna wiec zostaja place i las.

> Nie nazywaj ludzi którzy nie robią tego co Ty nieodpowiedzialnymi, bo

> tacy najczęściej jadą w kiepskich warunkach bardzo wolno.

To powiedz mi skad tyle wypadkó, stłuczek, skąd tyle ofiar smiertelnych. Skad tyle felg pogietych, wahaczy poniszczonych? No skad, jak zdecydowana wiekszosc tak dobrze jezdzi i wolno.

Napisano

> Nie przyznawaj się bo Cię kącikowi święci moralizatorzy jeszcze

> bardziej zlinczują

> Ćwiczyć można TYLKO na wynajętym placu, wszędzie indziej jest

> niebezpiecznie

i w dodatku poza placem niczego sie nie mozna nauczyc. zlosnik.gif

Napisano

> i najczęściej on jest

> sprawcą wszelkiego zła.

Tak, i jest tez winny pedofili, głodu na swiecie, Aids, globalizacji, i w ogole wszystkiego.

Masz cos na potwierdzenie swojej tezy?

Napisano

> i las.

o totototototot hahaha.gif

jeszcze nocą, bo w nocy nikt nie chodzi po lesie to i krzywdy zrobić nikomu nie można, lewy ciąć, prawy ostro, hopa i 200 w siodle hahaha.gif

Napisano

> Tlumacze to od poczatku ale widze ze lepiej jechac po kims nich

> uwaznie czytac.

> 5km/h to auto bokiem nie stanie wiec nie ma o czym mowic. Predkosc to

> 20-30. Przy takiej predkosci auto zachowuje sie tak jak przy 50

> czy 60 z tym ze w zwolnionym tempie.

Nie no to sorry. O czym my tu mówimy? Jak juz pisałem wcześniej. Zatrzymywanie ćwiczysz? Z taką predkością to se można....

> Nie, Darczi dla przykladu wyklucza kazda droge publiczna wiec zostaja

> place i las.

Ja nie wykluczam przy zachowaniu warunków które opisałem.

> To powiedz mi skad tyle wypadkó, stłuczek, skąd tyle ofiar

> smiertelnych. Skad tyle felg pogietych, wahaczy poniszczonych?

> No skad, jak zdecydowana wiekszosc tak dobrze jezdzi i wolno.

A skąd ja mam wiedzieć? Swoje zdanie wypowiedziałem.

Napisano

> To co Ty ćwiczysz z taką predkością? Zatrzymywanie? Po drodze chyba

> szybiej jeździsz?

Ćwiczy sie odruchy a nie kto da wiecej. Pan na szkoleniu powinien to mowic.

Nie chodzi o to zeby sie nauczyc wyprowadzac auto z poslizgu przy 100km/h chodzi o to zeby wyrobic odruchy i unikac podstawowych bledow jak np. hamowanie w poslizgu.

> Chociaż minimalne, ale jest.

Wyjezdzajac z garazu juz jest ryzyko ze kogos przejedziesz wiec przestan pierdzielić. Nikt Ci nie powie ze jazda jest w 100% bezpieczna.

Napisano

> i w dodatku poza placem niczego sie nie mozna nauczyc.

No tak, zapomniał bym zlosnik.gif

No chyba, że będziesz zawsze jeździł wolniutko i spokojnie to umiejętności same się poprawią wink.gif

Napisano

> Ile mozna tłumaczyc. Pomysl - samochod jedzie z predkoscia ok 20, max

> 30km/h wchodzi bokiem czyli wytraca predkosc - bez

> przyspieszania szybciej juz nie pojedzie. NAWET jak cos pojdzie

> nie tak to uszkadzam swoje auto. Prawdopodobienstwo ze cos sie

> niespodziewanego wydarzy co spowodowaloby niebezpieczenstwo dla

> innych jest minimalne.

angryfire.gifsciana.gifsciana.gif a

minimalne ale jednak jest

Napisano

> a

> minimalne ale jednak jest

Sprzedaj samochod bo sprowadzasz zagrozenie na drodze, no chyba ze mi powiesz ze jezdzisz w 100% bezpiecznie. Zwasze jest ryzyko.

Napisano

> o totototototot

> jeszcze nocą, bo w nocy nikt nie chodzi po lesie to i krzywdy zrobić

> nikomu nie można, lewy ciąć, prawy ostro, hopa i 200 w siodle

hahaha.gifwaytogo.gif No co, Darczi napisal ze na niepublicznych można. zlosnik.gif

Napisano

> Ćwiczy sie odruchy a nie kto da wiecej. Pan na szkoleniu powinien to

> mowic.

> Nie chodzi o to zeby sie nauczyc wyprowadzac auto z poslizgu przy

> 100km/h chodzi o to zeby wyrobic odruchy i unikac podstawowych

> bledow jak np. hamowanie w poslizgu.

No teraz to pojechałeś na maksa. Odruchy przy predkości 30 km/h. Chyba na lodzie sobie poćwiczysz.

> Wyjezdzajac z garazu juz jest ryzyko ze kogos przejedziesz wiec

> przestan pierdzielić. Nikt Ci nie powie ze jazda jest w 100%

> bezpieczna.

Jak na razie to widzę, że to Ty troszkę pierdzielisz i odbiegasz od tematu. Mówimy cały czas o ślizgach między samochodami. Czyli sam stwarzasz niebezpieczne sytuacje. Chociaż tak właściwie to Ciebie to nie dotyczy.

Napisano

> Sprzedaj samochod bo sprowadzasz zagrozenie na drodze, no chyba ze mi

> powiesz ze jezdzisz w 100% bezpiecznie.

No jak to, wszyscy jeżdżą bezpiecznie nawet 140 po ośnieżonej drodze, bo przecież mają opony zimowe i abeees z aeseerem i eeeesppeee w nodze biglaugh.gif nie wiedziałeś ? niewiem.gif

Napisano

> No tak, zapomniał bym

> No chyba, że będziesz zawsze jeździł wolniutko i spokojnie to

> umiejętności same się poprawią

od poprawiania umiejetnosci są place czy inne miejsca do tego przygotowane a nie publiczne drogi, osiedla itp i koniec, nawet jesli droga publiczna jest pusta to i tak jest to droga publiczna

od ćwiczeń sa place i nikt mnie nie przekona ze jest inaczej

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.