Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kurs prawa jazdy - jestem w szoku !!!

Featured Replies

Napisano

Małżonka wybrała się na kurs prawa jazdy kat. B

I już jest po części teoretycznej !!! yikes.gif

Sobota i niedziela od 9 do 15 - zakończone egzaminem "wewnętrzym"

Dodatkowo jedyne "pomoce naukowe" jakie dostała do nauki to książeczka z testami i program do kompa z testami...

Albo ja jestem chory na pamięć ale jak ja robiłem prawko to na kurs teoretyczny chodziłem przez miesiąc 2 razy w tygodniu po 2 godziny...

No i przede wszystkim uczyliśmy się Kodeksu i zasad a nie rozwiązywania testów ok.gif

Co ciekawe zrobiłem sobie taki test i na 18 pytań zrobiłem 9 błędów yikes.gifniewiem.gif

Poległem min. na pytaniu o tym jak należy dokonywać przeglądów okresowych z którego wynikało że należy robić przeglądy "we właściwym czasie" screwy.gif

Wynika że jestem śmiertelnym zagrożeniem na drodze bo nie wiem jak się sygnalizuje postój uszkodzonego samochodu na drodze: czy światłami mijania, czy awaryjnymi, czy pozycyjnymi jeśli długość samochodu nie przekracza 6 m i samochód stoi na swoim pasie ruchu screwy.gif

Podobną ignorancją wykazałem się jeśli chodzi o naciski na oś i tym podobnym rzeczom...

A wczoraj wybraliśmy się pouczyć jeździć, ruszanie itp.

Dojechałem ja, przesiadka i siada ona...

Oczywiście małżonka jak książka pisze ustawiła lusterko wsteczne i zewnętrzne...

Pytam się:

- Już możemy ruszać ?

- Tak !

- A nogami dosięgasz do pedałów ?

- No nie...ale na kursie mówili tylko o ustaiweniu lusterek...

pad.gif

Ogólnie jestem zdegustowany poziomem nauczania sick.gif

Napisano

> No i przede wszystkim uczyliśmy się Kodeksu i zasad a nie

> rozwiązywania testów

> Co ciekawe zrobiłem sobie taki test i na 18 pytań zrobiłem 9 błędów

bo testy mają mało wspólnego z kodeksem i normalnym ruchem na drodze rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

poprostu trzeba sie wykuć na pamięć crazy.gif

nic na logike hehe.gif

Napisano

Spoko,dzisiaj oglosili,że całkowicie zmieni się system egzaminowania nowych kierowców (zamiast testów pytania otwarte o zachowanie w konkretnej sytuacji),a co za tym idzie zmieni się pewnie sposób szkolenia!

Napisano

> Małżonka wybrała się na kurs prawa jazdy kat. B

> I już jest po części teoretycznej !!!

> Sobota i niedziela od 9 do 15 - zakończone egzaminem "wewnętrzym"

> Dodatkowo jedyne "pomoce naukowe" jakie dostała do nauki to

> książeczka z testami i program do kompa z testami...

> Albo ja jestem chory na pamięć ale jak ja robiłem prawko to na kurs

> teoretyczny chodziłem przez miesiąc 2 razy w tygodniu po 2

> godziny...

> No i przede wszystkim uczyliśmy się Kodeksu i zasad a nie

> rozwiązywania testów

> Co ciekawe zrobiłem sobie taki test i na 18 pytań zrobiłem 9 błędów

> Poległem min. na pytaniu o tym jak należy dokonywać przeglądów

> okresowych z którego wynikało że należy robić przeglądy "we

> właściwym czasie"

> Wynika że jestem śmiertelnym zagrożeniem na drodze bo nie wiem jak

> się sygnalizuje postój uszkodzonego samochodu na drodze: czy

> światłami mijania, czy awaryjnymi, czy pozycyjnymi jeśli długość

> samochodu nie przekracza 6 m i samochód stoi na swoim pasie

> ruchu

> Podobną ignorancją wykazałem się jeśli chodzi o naciski na oś i tym

> podobnym rzeczom...

> A wczoraj wybraliśmy się pouczyć jeździć, ruszanie itp.

> Dojechałem ja, przesiadka i siada ona...

> Oczywiście małżonka jak książka pisze ustawiła lusterko wsteczne i

> zewnętrzne...

> Pytam się:

> - Już możemy ruszać ?

> - Tak !

> - A nogami dosięgasz do pedałów ?

> - No nie...ale na kursie mówili tylko o ustaiweniu lusterek...

> Ogólnie jestem zdegustowany poziomem nauczania

Do jakiej szkoly poszedles to tak ucza zlosnik.gif270751858-jezyk.gif

Napisano
  • Autor

> Do jakiej szkoly poszedles to tak ucza

Najlepsza (obiegowa opinia) w mieście... zlosnik.gif

Napisano

> Małżonka wybrała się na kurs prawa jazdy kat. B

> I już jest po części teoretycznej !!!

> Sobota i niedziela od 9 do 15 - zakończone egzaminem "wewnętrzym"

> Dodatkowo jedyne "pomoce naukowe" jakie dostała do nauki to

> książeczka z testami i program do kompa z testami...

> Albo ja jestem chory na pamięć ale jak ja robiłem prawko to na kurs

> teoretyczny chodziłem przez miesiąc 2 razy w tygodniu po 2

> godziny...

Może ona jest na kursie eksternistycznym? Ja tam ani minuty nie byłem na wykładach teoretycznych bo chodziłem właśnie na kurs eksternistyczny - prawko zdawałem w 95 roku.

> No i przede wszystkim uczyliśmy się Kodeksu i zasad a nie

> rozwiązywania testów

> Co ciekawe zrobiłem sobie taki test i na 18 pytań zrobiłem 9 błędów

> Poległem min. na pytaniu o tym jak należy dokonywać przeglądów

> okresowych z którego wynikało że należy robić przeglądy "we

> właściwym czasie"

> Wynika że jestem śmiertelnym zagrożeniem na drodze bo nie wiem jak

> się sygnalizuje postój uszkodzonego samochodu na drodze: czy

> światłami mijania, czy awaryjnymi, czy pozycyjnymi jeśli długość

> samochodu nie przekracza 6 m i samochód stoi na swoim pasie

> ruchu

> Podobną ignorancją wykazałem się jeśli chodzi o naciski na oś i tym

> podobnym rzeczom...

> A wczoraj wybraliśmy się pouczyć jeździć, ruszanie itp.

> Dojechałem ja, przesiadka i siada ona...

> Oczywiście małżonka jak książka pisze ustawiła lusterko wsteczne i

> zewnętrzne...

> Pytam się:

> - Już możemy ruszać ?

> - Tak !

> - A nogami dosięgasz do pedałów ?

> - No nie...ale na kursie mówili tylko o ustaiweniu lusterek...

> Ogólnie jestem zdegustowany poziomem nauczania

Bez obrazy, ale akurat to świadczy o tym, że (jak by Ci tu delikatnie napisać) może Twoja żona miała słabszy dzień grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Może ona jest na kursie eksternistycznym? Ja tam ani minuty nie byłem

> na wykładach teoretycznych bo chodziłem właśnie na kurs

> eksternistyczny - prawko zdawałem w 95 roku.

Nie - normalny kurs...

> Bez obrazy, ale akurat to świadczy o tym, że (jak by Ci tu delikatnie

> napisać) może Twoja żona miała słabszy dzień

Chyba nie - po prostu na kursie wbijają im jakieś rzeczy i ona to po prostu powtarza...

Pan instruktor mówi - pamiętajcie o ustawieniu lusterek przed ruszeniem (zapewne dlatego że na to zwracają uwagę na egzaminie)...

Napisano

Moja właśnie jest w trakcie kursu. Zrobiła 20 godzin teorii zakończonych egz.wew. Dopiero po zdaniu tego egzaminu pozwolili jej się zapisać na jazdy - w sobotę pierwsza "bo ona chce pierwszą mieć za dnia" zlosnik.gif

Ta wasza "szkółka" to jakaś lipa.

A może Twoja Pani trafiła na jakiś przyspieszony tryb, dla tych co po kielichu jechali i "muszą" zrobić kurs - no to zrobili, teraz do Państwowego zlosnik.gif

Napisano

> bo testy mają mało wspólnego z kodeksem i normalnym ruchem na drodze

> poprostu trzeba sie wykuć na pamięć

> nic na logike

Ja mam wrażenie, że testy nie mają sprawdzić poziomu wiedzy, tylko...wyłapywać to czego nie wiesz na 100% no i oczywiście niuanse (czy jak auto ma 6m to ma cztery koła czy nie wink.gif )...tak więc jedyna metoda to wkuć na pamięć... sick.gif

Napisano

obecne egzaminy to kompletna glupoty te wszystkie parkowanie.

stanie sie cos jak zrobie np 3 korekty zanim zaparkuje a jak lusterka ustawie po ruszeniu a nie przed

kompletny idiotyzm jest dla mnie plac manewrowy i jazdu po luke, po co wogole to jest tzn ze jak co bede jechal gdziesz w trasie to mam sobie wyobrazac ze sa pacholki i zachowac roena odleglosc miedzy nimi. Niby teraz poprawili bo parkowanie jest na miescie i co z tego co taki kierowca bedzie tylko jezdzil po miescie i parkowal??

ten kto wymyslil te egzaminy to naprawde musial byc niezle porabany ina niezlym kacy w trakcie pisania biglaugh.gif

Nie uwazam sie za dobrego kierowce bo takiego nie ma

sam przechodzile prze to gowno prawie 3 lata temu, dkatego powierdzam wystarczy sie wykuc pytan i odpowiedzi na pamiec i teoria jest w kieszeni. Osobiscie na teorii i praktyce nie popelnilem ani jednego bledu

Wkurzaja mnie ci co dostali dopiero prawko i furke od rodzicow i pokazuja na drodze

Napisano

> Może ona jest na kursie eksternistycznym? Ja tam ani minuty nie byłem

Teraz już nie ma kursów eksternistycznych. Ja zdawałam w '98 i również nie spędziłam ani minuty na jakiś tam wykładach. Ale wtedy to zupelnie inaczej wyglądało. Bodajże już od '99 kursy eksternistyczne odeszły w zapomnienie a kurs stał się obowiązkowym elementem zdobywania PJ.

Napisano

Ja zdawałem pod koniec 2005 roku - na kurs teoretyczny chodził kto chciał - można było się nie pojawić ani 1 raz. Jazdy zaczęły się też bez jakiegokolwiek testu wiedzy teoretycznej.

Zdałem za pierwszym razem zlosnik.gif

Oczywiście że kurs powinien wyglądać inaczej - nie zmienia to jednak faktu, że osoba która nie czuje się za kółkiem dobrze, dzięki dobremu kursowi będzie dobrze jeżdzić. (przykład: znam kilka kursantek płci pięknej które zdały egzamin często za 1 razem ale za kółko nie wsiądą)

Napisano

> Chyba nie - po prostu na kursie wbijają im jakieś rzeczy i ona to po

> prostu powtarza...

> Pan instruktor mówi - pamiętajcie o ustawieniu lusterek przed

> ruszeniem (zapewne dlatego że na to zwracają uwagę na

> egzaminie)...

Ale to powinien podpowiedzieć jej zdrowy rozsądek. Wygodnie się je obiad przy stole jak masz krzesełko za daleko?

Napisano

> Oczywiście małżonka jak książka pisze ustawiła lusterko wsteczne i

> zewnętrzne...

> Pytam się:

> - Już możemy ruszać ?

> - Tak !

> - A nogami dosięgasz do pedałów ?

> - No nie...ale na kursie mówili tylko o ustaiweniu lusterek...

> Ogólnie jestem zdegustowany poziomem nauczania

bez obrazy, ale jesli ona sama nie moze wpasc na to zeby siegac do pedalow, to nie powinna wogole do samochodu wsiadac... to jednak wymaga myslenia i przewidywania

Napisano

> bez obrazy, ale jesli ona sama nie moze wpasc na to zeby siegac do

> pedalow, to nie powinna wogole do samochodu wsiadac... to jednak

> wymaga myslenia i przewidywania

A potem po wypadku: bo mi szyby zaparowały i pana nie widziałam. To trzeba sobie było włączyć wentylator, ale czy tego uczą na kursie?

Napisano
  • Autor

> bez obrazy, ale jesli ona sama nie moze wpasc na to zeby siegac do

> pedalow, to nie powinna wogole do samochodu wsiadac... to jednak

> wymaga myslenia i przewidywania

Ale ja bym chciał żeby jeździła pub2.gif

Napisano
  • Autor

> Ja zdawałem pod koniec 2005 roku - na kurs teoretyczny chodził kto

> chciał - można było się nie pojawić ani 1 raz. Jazdy zaczęły się

> też bez jakiegokolwiek testu wiedzy teoretycznej.

Coś takiego jest dobre dla chłopaków którzy i tak we krwi mają smykałkę do jeżdżenia...

Moja jest totalnym lajkonikiem devil.gif

Napisano

> Ale ja bym chciał żeby jeździła

Bo dobrze jak żonka ma prawko pub2.gif...

Ale jeszcze lepiej jak umie jeździć boozing.gif

Mam szczęście taką mieć serduszka.gif

Napisano

Moja jutro ma egzamin i sam na teście przed chwilą zrobiłem 4 błędy :-o co prawda jakieś głupie (jak się nazywają poszczególne światła?). Na szczęście następne poszły już bezbłędnie :-)

Napisano

> Coś takiego jest dobre dla chłopaków którzy i tak we krwi mają

> smykałkę do jeżdżenia...

> Moja jest totalnym lajkonikiem

No ale bez takich szowinistycznych tekstów nono.gifbiglaugh.gif Proszę nie wrzucać wszystkich kobiet do jednego worka 270751858-jezyk.gif Ja wiem, ze większa częśc (niestety) ma problemy z samochodami, ale bez przesady 270751858-jezyk.gif Ja jakoś na żaden kurs nie chodziłam, a gwarantuję, ze jestem 100% kobietą zlosnik.gif

Napisano

> Moja jutro ma egzamin i sam na teście przed chwilą zrobiłem 4 błędy

> :-o co prawda jakieś głupie (jak się nazywają poszczególne

> światła?). Na szczęście następne poszły już bezbłędnie :-)

Ja niedawno zdawałem egzamin na kat. C, a teraz robie kursy na D i E i na egzaminach można przed rozpoczęciem jazdy dostać pytanie o to, jakie światła np. z tyłu pojazdu. Gość, który ze mną robił kurs na C nie zdał, bo zapomniał powiedzieć, że jest podświetlenie tablicy rejestracyjnej. dla mnie to głupota, ale tak jest.

U nas muszę wiedzieć, gdzie jest zbiorniczek z płynem do wspomagania i takie tam, nawet na egzaminie można dostać takie polecenie, żeby sprawdzić poziom płynów. Jak byłem w UK to kierowcy w firmie której pracowałem o swoich ciężarówkach za wiele nie wiedzieli, bo jak się coś działo to od tego jest serwis, a nie kierowca

Napisano

> Ogólnie jestem zdegustowany poziomem nauczania

Nie dziwie się wcale i jestem podobnego zdania. Na tych kursach uczą, moim zdaniem jakiś niepotrzebnych bzdetów typu naciski na oś czy budowa silnika screwy.gif ( nie szkolimy przeciez mechaników samochodowych tylko kierowców sciana.gif ) . Moim zdaniem powinno być dużo praktyki, ewentualnie jak zabezpieczyc auto na wypadek kolizji czy awarii + wymiana koła, znaki, skrzyżowania itp.

Napisano

Nie ma się co oszukiwać. Dziś instruktor ma uczyć jak zdać egzamin, a nie jak być dobrym kierowcą. Jeżdżą z kursantami głównie po trasach egzaminacyjnych. Kursant bywa w centrum raz, może dwa. Jak ma szczęście to rozpędzie się do 80km/h, ale nie zawsze się to udaje. Do bólu ćwiczy łuk na placu ( często łuk do nauki ma inne wymiary niż też na egzaminie ) I oczywiście można mówić, że trzeba wybrać dobrą szkołę nauki jazdy...ale co to znaczy dobrą? wink.gif

Napisano

> Nie ma się co oszukiwać. Dziś instruktor ma uczyć jak zdać egzamin, a

> nie jak być dobrym kierowcą. Jeżdżą z kursantami głównie po

> trasach egzaminacyjnych. Kursant bywa w centrum raz, może dwa.

> Jak ma szczęście to rozpędzie się do 80km/h, ale nie zawsze się

> to udaje. Do bólu ćwiczy łuk na placu ( często łuk do nauki ma

> inne wymiary niż też na egzaminie ) I oczywiście można mówić,

> że trzeba wybrać dobrą szkołę nauki jazdy...ale co to znaczy

> dobrą?

jezcze nie widzialem 'L' z 80 na szafie spineyes.gif

mialem na kursie 3 instruktorow i zaden nie pozwolim mi zapiac oink.gif 4 biegu i przekroczyc 50 biglaugh.gif

No co ty w centrum to jezdza ci co maja szkoly w centrum.

Napisano

> jezcze nie widzialem 'L' z 80 na szafie

Na trasie toruńskiej jeżdźą zeby.GIF

> mialem na kursie 3 instruktorow i zaden nie pozwolim mi zapiac 4

> biegu i przekroczyc 50

pad.gif

Napisano

Zgadzam się z Tobą. A to sprawdzanie zbiorniczków na egzaminie (płyn do spryskiwaczy, plyn chłodniczy, hamulcowy). Zaraz ktos powie, "bo jak się szyba zabrudzi, to żeby panienka wiedziala jak sobie płynu nalać". A dlaczego nie uczą i nie wymagaja na egzaminie zmiany koła??? A dlaczego nie wymagaja umiejęności zmiany żarówki??? Przeciez wtedy auto nie jest w pelni sprawne technicznie smile.gif

Moja mulher.gif rownież zdawala nie tak dawno i na świezo znam te wszystkie głupoty. Przepisy przepisami - trzeba je znać bez dwóch zdań, testy testami fajnie na zdjęcia na kompie wyglądają jak jak masz czas pomysleć. Gorzej jak na drodze się znajdziesz a tam sytuacja nie jest podobna do tej na rysuneczku smile.gif

Napisano

>A dlaczego nie uczą i nie wymagaja na egzaminie

> zmiany koła??? A dlaczego nie wymagaja umiejęności zmiany

> żarówki??? Przeciez wtedy auto nie jest w pelni sprawne

> technicznie

Z kołem się zgadzam, ale co do żarówki, to nie takie hop siup... W nowych autach często i gęsto lepiej zapłacic parę zł i podjechac do jakiegoś serwisu niz się samemu męczyć. Zwłaszcza, że czasami praktycznie samemu nie jesteś w stanie dokonać tego "wyczynu". Dlatego wymiana koła tak, parę drobiazgów w stylu gdzie się wlewa to czy tamto - również, w końcu to nic nie szkodzi - i zdecydowanie więcej praktyki!!!

>jezcze nie widzialem 'L' z 80 na szafie

Oj, za starych dobrych lat (tylko kiedy to było... wink.gif ) to i więcej na liczniku 'L'-ki się miało smile.gif Instruktora miałam życiowego. Uczył jak się jeździ, a nie jak zdać. Uznawał prostą zasadę - jak nie umiesz jeździc, to nie masz co iść na egzamin. Uczył "niepisanych" zasad na drodze i w ogóle wszystkiego co na drodze jest przydatne. I dlatego jestem mu wdzięczna smile.gif Bo był dobry w tym co robił...

Napisano

> Z kołem się zgadzam, ale co do żarówki, to nie takie hop siup... W

> nowych autach często i gęsto lepiej zapłacic parę zł i podjechac

> do jakiegoś serwisu niz się samemu męczyć. Zwłaszcza, że czasami

> praktycznie samemu nie jesteś w stanie dokonać tego "wyczynu".

> Dlatego wymiana koła tak, parę drobiazgów w stylu gdzie się

> wlewa to czy tamto - również, w końcu to nic nie szkodzi - i

> zdecydowanie więcej praktyki!!!

Pewnie, że nic nie szkodzi, tylko na cholerę tego na egzaminie wymagają screwy.gif Ja wiem, ze to banalne dla wiekszości kierowcow jest, ale jak sie trafi "zielony" co go takie rzeczy nie kręcą wogóle... Po co dodatkowego stresu komuś dostarczać niewiem.gif

Co do tych żarówek - zgadzam się. Ale z drugiej strony, jak sie poprosi Pana na stacji to pomoże nalać płynu do spryskiwaczy smile.gif

Napisano
daj znac jak malzonka zrobi juz to prawko... zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif
Napisano
  • Autor

> jezcze nie widzialem 'L' z 80 na szafie

> mialem na kursie 3 instruktorow i zaden nie pozwolim mi zapiac 4

> biegu i przekroczyc 50

> No co ty w centrum to jezdza ci co maja szkoly w centrum.

A w dawnych czasach (1990) jechałem maluchem na "L-ce" 100 km/h devil.gif

Napisano
  • Autor

> daj znac jak malzonka zrobi juz to prawko...

Rozumiem aluzję devil.gif

Postaram się podkształcić ją tak żeby do wakacji miała...

PS. wczoraj wieczorkiem nawet na 3-ce jechała devil.gif

Napisano

> Co do tych żarówek - zgadzam się. Ale z drugiej strony, jak sie

> poprosi Pana na stacji to pomoże nalać płynu do spryskiwaczy

No ale jeśli ktoś ma problem z nalaniem płynu do spryskiwaczy, to... szkoda gadać ... rotfl.gif

Napisano

> No ale jeśli ktoś ma problem z nalaniem płynu do spryskiwaczy, to...

> szkoda gadać ...

Heheheheh, podejrzewam że nie jednego takiego "artystę" znajdziesz smile.gif

Napisano

> Heheheheh, podejrzewam że nie jednego takiego "artystę" znajdziesz

Nawet nie strasz hehe.gif Miałam chyba za dobre wyobrażenie o kierowcach wink.gif Liczyłam, ze skoro ktoś ma prawko - to przynajmniej wlać płyn do spryskiwaczy potrafi biglaugh.gif Bo o tym, ze nie kazdy posiadacz prawka umie jeździć - to wiem wink.gif Ale w końcu gdzie tu porównywac jazdę z wlaniem płynu z butelki do małego...hmmm... otworku zlosnik2.gif

Napisano

Żeby wlac płyn, trzeba najpierw maske otworzyć grinser006.gif A znam przypadki, ze "panna" tego nie potrafiła zlosnik.gif

Powiem więcej, nie bardzo kumała jak sie nawiem na szybę włącza zlosnik.gif

Napisano

> Nawet nie strasz Miałam chyba za dobre wyobrażenie o kierowcach

> Liczyłam, ze skoro ktoś ma prawko - to przynajmniej wlać płyn do

> spryskiwaczy potrafi Bo o tym, ze nie kazdy posiadacz prawka

> umie jeździć - to wiem Ale w końcu gdzie tu porównywac jazdę z

> wlaniem płynu z butelki do małego...hmmm... otworku

otworku hmm.gif jakie to niepozorne slowo a tak wiele znaczy grinser006.gif

co do tematu to uwazam ze zle podejscie jest u nas jesli chodzi o robienie prawka.Czemu nikt tego nie widzi ze tak jak nie kazdy moze byc tynkarzem, rajdowcem, ekonomista, czy dyrektorem albo grabarzem czy juz nawet ksiedzem

tak samo nie kazdy moze miec prawko.Sa ludzie ktorzy nie kumaja i nigdy nie zakumaja o co w tym chodzi a pozwala sie im robic prawko a potem widac takie dziwne akrobacje na miescie i bez obrazy ale z regoly starszych kobiet choc mlode osoby obu plci tez sie zdarzaja.W takich przypadkach powinno sie uslyszec "przykro mi ale nie ma pan/pani predyspozycji to prowadzenia pojazdu"

Napisano

> W takich przypadkach powinno sie uslyszec

> "przykro mi ale nie ma pan/pani predyspozycji to prowadzenia

> pojazdu"

SWIĘTE SŁOWA!!! Zawsze to powtarzałam!!! No bo sorry - jak może dostac prawo jazdy ktoś, kto staje na głównej drodze na skrzyzowaniu i zaczyna się rozglądać, bo nie wie, ze ma pierwszeństwo... niestety zazwyczaj to sa... kobiety - tak jest mi wstyd z tego powodu blush.gif A trąbnij na taką, to jeszcze urazona bo nie wie o co chodzi. I nawet pokazywanie jej znaku nic nie daje - ona nadal nie kuma dlaczego ludzi szlak trafia... Echhhh... Ale niestety - jak widać u nas prawo jazdy może miec każdy - bez wzgledu na predyspozycje... frown.gif

>Żeby wlac płyn, trzeba najpierw maske otworzyć A znam >przypadki, ze "panna" tego nie potrafiła

>Powiem więcej, nie bardzo kumała jak sie nawiem na szybę włącza

A wiedziała gdzie się kluczyk wkłada i do czego słuzy kierownica, czy też jej trzeba było pokazywać??? devil.gif

Ps. Ale myslę, że do czego służy lusterko wsteczne w czasie jazdy to pewnie wiedziała... Bo odpowiedx jest prosta: do poprawy makijazu hehe.gif (Raz babka malowała sobie oczy wjeżdżając na skrzyżowanie... oslabiony.gif Masssakraaaa... )

Napisano

> SWIĘTE SŁOWA!!! Zawsze to powtarzałam!!! No bo sorry - jak może

> dostac prawo jazdy ktoś, kto staje na głównej drodze na

> skrzyzowaniu i zaczyna się rozglądać, bo nie wie, ze ma

> pierwszeństwo... niestety zazwyczaj to sa... kobiety - tak jest

> mi wstyd z tego powodu A trąbnij na taką, to jeszcze urazona bo

> nie wie o co chodzi. I nawet pokazywanie jej znaku nic nie daje

> - ona nadal nie kuma dlaczego ludzi szlak trafia... Echhhh...

> Ale niestety - jak widać u nas prawo jazdy może miec każdy - bez

> wzgledu na predyspozycje...

> A wiedziała gdzie się kluczyk wkłada i do czego słuzy kierownica, czy

> też jej trzeba było pokazywać???

> Ps. Ale myslę, że do czego służy lusterko wsteczne w czasie jazdy to

> pewnie wiedziała... Bo odpowiedx jest prosta: do poprawy

> makijazu (Raz babka malowała sobie oczy wjeżdżając na

> skrzyżowanie... Masssakraaaa... )

tak czy siak i tak was kofamy grinser006.gif no moze nie wszytkie hehe.gif

Napisano

> tak czy siak i tak was kofamy no moze nie wszytkie

My Was też... serduszka.gif No... Może nie wszystkich zeby.GIFwink.gif

Napisano

> No ale jeśli ktoś ma problem z nalaniem płynu do spryskiwaczy, to...

> szkoda gadać ...

ja mam.. 275123014-zielony.gif projektantom (podejrzewam mezczyznom.. 270751858-jezyk.gif ) nie przyszlo do glowy, ze ciezko sie cokolwiek nalewa, jeszeli w jednym reku trzeba trzymac wielka butle a druga reka przytrzymywac ten dzyndzel od zbiorniczka, bo sie sam zamyka. oslabiony.gif

a na kursie nikt mnie nie uczyl, gdzie sie go wlewa, bo kazdy samochod ma zbiorniczki w innych miejscach i od tego jest instrukcja obslugi auta a nie kurs na prawo jazdy wink.gif

Napisano

> jeszeli w jednym reku

> trzeba trzymac wielka butle a druga reka przytrzymywac ten

> dzyndzel od zbiorniczka, bo sie sam zamyka.

To dla ułatwienia (ze względu na dzyndzle wink.gif ) można sobie sprawic taki BIG lejek wink.gif Wtedy i dzyndzle nie będa przeszkadzać i butle mozna będzie trzymac w 2 rękach smile.gif

Ps. Ja na szczęście nie mam żadnego dzyndzla tylko koreczek 270635636-JUMP2.gif Tak, ze nie mam źle wink.gif

Napisano

> Małżonka wybrała się na kurs prawa jazdy kat. B

> I już jest po części teoretycznej !!!

> A wczoraj wybraliśmy się pouczyć jeździć, ruszanie itp.

> Dojechałem ja, przesiadka i siada ona...

> Oczywiście małżonka jak książka pisze ustawiła lusterko wsteczne i

> zewnętrzne...

> Pytam się:

> - Już możemy ruszać ?

> - Tak !

> - A nogami dosięgasz do pedałów ?

> - No nie...ale na kursie mówili tylko o ustaiweniu lusterek...

> Ogólnie jestem zdegustowany poziomem nauczania

mnie na czesci teoretycznej owszem uczyli o tym, co nalezy sprawdzic/ustawic przed jazda (ale przyznaje, ze tak jak szanowna malzonka dobrze pamietalam). Najlepiej sie uczy w praktyce, wiec ta "prawdziwa" teoria miala miejsce, kiedy wsiadlam do auta. Co prawda ja akurat juz umialam jezdzic, ale patrzylam na innych i np. pokazanie, jakie jest najlepsze ustawienie fotela, lusterek, jak wlacza sie dlugie itp. itd. mozna bylo ludziom wytlumaczyc wylacznie w ten sposob..

Wiec moze pochopnie oceniasz szkole, bo rozumiem, ze zona byla po "teorii", ale calkiem przed "praktyka".. hmm.gifwink.gif

Napisano

> To dla ułatwienia (ze względu na dzyndzle ) można sobie sprawic

> taki BIG lejek Wtedy i dzyndzle nie będa przeszkadzać i butle

> mozna będzie trzymac w 2 rękach

hehe.gifwaytogo.gif

niestety mam male autko i brak miejsca w bagazniku na te wszystkie praktyczne pomoce jak lejek czy 2m laga, ktora sluzy za dzwignie, jesli nie mozna odkrecic kola zlosnik.gif

> Ps. Ja na szczęście nie mam żadnego dzyndzla tylko koreczek Tak, ze

> nie mam źle

pewnie wsrod konstruktorow znalazla sie kobieta i zwrocila uwage na niepraktycznosc dzyndzli w stosunku do koreczkow wink.gif

Napisano

> niestety mam male autko i brak miejsca w bagazniku na te wszystkie

> praktyczne pomoce jak lejek czy 2m laga, ktora sluzy za

> dzwignie, jesli nie mozna odkrecic kola

Hmmmmmmmm... hmm.gif To może... jakaś przyczepka??? grinser006.gif Czy cuś zlosnik.gif Wtedy wszystko się zmieści smile.gif A i bagaże będzie gdzie upchać jak sie gdzieś będzie chciało wyjechac wink.gifzlosnik2.gif A i znajomych więcej zmieścisz jak sie gdzieś na wycieczkę wybierzesz wink.gif Wiesz - jakiś mały tuning i mogłoby byc spoko wink.gif

Napisano

> Hmmmmmmmm... To może... jakaś przyczepka??? Czy cuś Wtedy

> wszystko się zmieści A i bagaże będzie gdzie upchać jak sie

> gdzieś będzie chciało wyjechac A i znajomych więcej zmieścisz

> jak sie gdzieś na wycieczkę wybierzesz Wiesz - jakiś mały

> tuning i mogłoby byc spoko

Myslalam o przyczepce, ale wiesz - ciezko by sie parkowalo..

Zdecydowalam sie wiec na model kompaktowy (miejski) zlosnik.gif

ultimate_suv_side.jpg

ultimate_suv_back.jpg

wlasciciel nawet obiecal dorzucic lejek w pakiecie smile.gif

Napisano

> Myslalam o przyczepce, ale wiesz - ciezko by sie parkowalo..

> Zdecydowalam sie wiec na model kompaktowy (miejski)

> wlasciciel nawet obiecal dorzucic lejek w pakiecie

Eeeeee - SUPER claps.gif Jestem pod wrażeniem!!! icon_eek.gif Popatrz - jak gdzieś pojedziesz to nawet gdzie zdrzemnąć się będziesz miała!!! waytogo.gif Toz to same pozytywne aspekty teraz wychodza!!! Ale myślę, ze tym co powinno Cię skusić na ten mały dodatek do wozu to... ten gratisowy lejek w pakiecie hehe.gif Toż to nie często się zdarza takie bajery dostać za free!!! Bierz w ciemno!!!! Nie ma na co czekać zeby.GIF

Napisano

> Eeeeee - SUPER Jestem pod wrażeniem!!! Popatrz - jak gdzieś

> pojedziesz to nawet gdzie zdrzemnąć się będziesz miała!!! Toz

> to same pozytywne aspekty teraz wychodza!!! Ale myślę, ze tym

> co powinno Cię skusić na ten mały dodatek do wozu to... ten

> gratisowy lejek w pakiecie Toż to nie często się zdarza takie

> bajery dostać za free!!! Bierz w ciemno!!!! Nie ma na co czekać

hehe.gif jak juz przyjedzie, to zaprosze na przejazdzke wink.gif

Napisano

> jak juz przyjedzie, to zaprosze na przejazdzke

Trzymam Cię za słowo 270635636-JUMP2.gif

Napisano

IMHO powinni uczyć-wspominać o budowie samochodów i ich obłudze chociaz egzaminowanie z tego to bzdura i niepotrzebny stres. Co do tych spryskiwaczy to żona kolegi uzupełniła płyn na stacji benzynowej po dojechaniu do domu stwierdziła że spryskiwacze się zepsuły bo: 1. płyn był a nie 'psikało", 2. po dolaniu tez nie "psikało", 3. i jeszcze ten nowy płyn musi byc do niczego bo się spienił i wyłazi spod maski. Po zejściu do garazu,ku naszemu przerażeniu stwierdzilismy że dolała płynu do spyskiwaczy do zbirniczka wyrównawczego układu chłodzenia. Troche zabolała wymiana uszczelki.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.