Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kamień z pod TIR'a i po szybie

Featured Replies

Napisano

Dzisiaj rano jadac do Skierniewic dostałem kamieniem wielkości pięści w szybe. Przez radio poprosiłem tirowca żeby sie zatrzymał. wezwałem policję. Policja spisała protokół i kazali sie zgłosić do TU gdzie mam polise. Zadzwoniłem do TU ale tam mnie olali ponieważ nie mam AC. I teraz mam takie pytanie Jak się takie sprawy załatwia i czy wogóle mam jakieś szanse na zwrot kasy od zarządcy drogi.

Napisano

> Dzisiaj rano jadac do Skierniewic dostałem kamieniem wielkości pięści

> w szybe. Przez radio poprosiłem tirowca żeby sie zatrzymał.

> wezwałem policję. Policja spisała protokół i kazali sie zgłosić

> do TU gdzie mam polise. Zadzwoniłem do TU ale tam mnie olali

> ponieważ nie mam AC.

Miałem podobne zdarzenie (tylko wyskoczyła sarna) w MAN-ie z AC.

Straciłem tylko na tym biznesie, bo policja zabrała dowód, samochód stał z tydzień ze względu na CZAS WYSŁANIA DOWODU do WK angryfire.gif.

Wymiana szyby wyniosła kilkaset zł, co nie zmieśniło się w 1000zł, a samochód był w leasingu i jeszcze upoważnienie na odbiór dowodu musiałem załatwić sciana.gif

Dziurę w jezdni udowodnisz, a kamień? niewiem.gif

Napisano

Jesli TIR nie mial chlapacza to policja powinna stwierdzic jego wine, a wtedy pieniadze powinienes dostac z OC.

EDIT: Zarzadca drogi nie ma tu nic do gadania, wina jest albo kierowcy tira za brak chlapacza, albo jesli mial chlapacze to jestes do tylu o koszt wstawienia szyby.

Napisano
  • Autor

> Dziurę w jezdni udowodnisz, a kamień?

Dziury tam były a co dokładnie udeżyło niewiem widziałem jak leci z pod koła cos wielkiego i czarnego.

Napisano
  • Autor

> Jesli TIR nie mial chlapacza to policja powinna stwierdzic jego wine,

> a wtedy pieniadze powinienes dostac z OC.

> EDIT: Zarzadca drogi nie ma tu nic do gadania, wina jest albo

> kierowcy tira za brak chlapacza, albo jesli mial chlapacze to

> jestes do tylu o koszt wstawienia szyby.

Policjant nawet nie ogladał tira spisał wszystko i tyle powiedział ze droga jest ubezpieczona a wina nie jest kierowcy tira bo wystrzeliło z pod kół a nie spadło z naczepy.

Napisano

> Policjant nawet nie ogladał tira spisał wszystko i tyle powiedział ze

> droga jest ubezpieczona a wina nie jest kierowcy tira bo

> wystrzeliło z pod kół a nie spadło z naczepy.

No jesli tylko TIR mial chlapacze, to wsumie niema sie jak do niego przyczepic. Przeciez nie jego wina ze wystrzlilo kamyk.

Na przyszlosc polecam zachowywac wiekszy odstep od tirow. Nie bedziesz mial problemow.

Napisano
  • Autor

> Na przyszlosc polecam zachowywac wiekszy odstep od tirow. Nie

> bedziesz mial problemow.

To wytłumacz mi jak wyprzedzić tira jadącego 80km/h nie zbiżajac sie do niego

Napisano

Sa duze zanse ze tir powiekszył dziure, a Ty oberwałeś tym co on z krawędzi dziury oderwał.

Krawiec

Napisano

> To wytłumacz mi jak wyprzedzić tira jadącego 80km/h nie zbiżajac sie

> do niego

Przeciez kamienie nie wyskakuja na jakies bardzo dalekie odleglosci. Mozesz sie zblizac juz lewym pasem. Wtedy ryzyko dostania kamieniem jest mniejsze.

Pozatym przy dobrej technice wyprzedzania w polu zasiegu razenia kamieni spod kol jestes najwyzej przez kilka sekund. To znacznie ogranicza szanse peknietej szyby, chociaz faktycznie nie likwiduje jej zupelnie.

Napisano

> Policjant nawet nie ogladał tira spisał wszystko i tyle powiedział ze

> droga jest ubezpieczona a wina nie jest kierowcy tira bo

> wystrzeliło z pod kół a nie spadło z naczepy.

No to policjant popelnil blad. Powinien sprawdzic, czy tir ma chlapacze.

Napisano
  • Autor

> Przeciez kamienie nie wyskakuja na jakies bardzo dalekie odleglosci.

> Mozesz sie zblizac juz lewym pasem. Wtedy ryzyko dostania

> kamieniem jest mniejsze.

Stalo się to w momencie kiedy zaczynałem manewr wyprzedzania po przepuszczeniu pojazdu nadjeżdzającego z przeciwka. odległośc od tira była około 4-5m.

> Pozatym przy dobrej technice wyprzedzania w polu zasiegu razenia

> kamieni spod kol jestes najwyzej przez kilka sekund. To znacznie

> ogranicza szanse peknietej szyby, chociaz faktycznie nie

> likwiduje jej zupelnie.

Napisano

> Stalo się to w momencie kiedy zaczynałem manewr wyprzedzania po

> przepuszczeniu pojazdu nadjeżdzającego z przeciwka. odległośc od

> tira była około 4-5m.

Na to nie ma reguły - w astrze kamyk spod tira trafił mnie, kiedy byłem już obok niego.

Napisano

> Stalo się to w momencie kiedy zaczynałem manewr wyprzedzania po

> przepuszczeniu pojazdu nadjeżdzającego z przeciwka. odległośc od

> tira była około 4-5m.

> > likwiduje jej zupelnie.

No wlasnie. I tu popelniles blad w sztuce. Odleglosc 4m - 5m przy predkosci 80km/h to zdecydowanie za malo. Pomijajac juz kamienie spod kol, gdyby tir w tym momencie mocno depnal na hamulec to moglbys stracic wiecej niz przednia szybe.

Prawidlowa technika wyprzedzania to taka, gdy zachwujesz zdecydowanie wieksza odleglosc od wyprzedzanego. W momencie gdy widzisz ze cos jedzie z naprzeciwka ale za nim bedzie juz wolne i bedzie mozna wyprzedzac, to zaczynasz przyspieszac (jeszcze zanim miniesz sie z tym z naprzeciwka). W momencie mijania masz juz sporo wieksza predkosc niz tir (przykladowo tir 80km/h, ty 120km/h). I wtedy po minieciu sie z kierowca z naprzeciwka zjezdzasz na przeciwny pas majac jeszcze do tira minimum kilkadziesiat metrow (przykladowo z 30). W ten sposob ani przez chwile nie jestes blisko tira za nim i w ten sposob nie narazasz sie ani na kamien, ani na nieprzewidziane nagle hamowanie tira.

A podsumowujac. Zeby wyprzedzic tira potrzebujesz 30m (dojechac do niego) + 15m (tir) + 10m (jeszcze dystans z przodu zamin zjedzesz na prawo). Majac roznice predkosci 40km/h czyli okolo 11m/s caly manewr trwa 5 sekund.

Bezpiecznie i bezstresowo... Nic dodac nic ujac.

Napisano

W teorii mozna liczyc sobie metry, w praktyce jest inaczej i nikt nie zastanawia sie, czy spod tira wypadnie kamien czy nie. Ja bym nie powiedzial, ze to jest blad w sztuce, bo nie ma idealnej recepty na calkowicie bezszkodowa jazde.

Napisano

> W teorii mozna liczyc sobie metry, w praktyce jest inaczej i nikt nie

> zastanawia sie, czy spod tira wypadnie kamien czy nie. Ja bym

> nie powiedzial, ze to jest blad w sztuce, bo nie ma idealnej

> recepty na calkowicie bezszkodowa jazde.

Idealna recepta na bezszkodowa jazde nie istnieje.

Ale dobrymi technikami jazdy mozna ryzyko jakiejkolwiek szkody sporo zmniejszyc.

Napisano

> Idealna recepta na bezszkodowa jazde nie istnieje.

> Ale dobrymi technikami jazdy mozna ryzyko jakiejkolwiek szkody sporo

> zmniejszyc.

Ale mysle tez, ze Twoja recepta nie sprawdza sie w praktyce, bo:

* 30m od TIRa w niektorych przypadkach, na niektorych drogach to bardzo duzo

* nie wziales pod uwage tego, ze nie wystarczy tylko dojechac do tego TIRa, ale tez go dogonic, bo on jedzie, wiec raczej zle przyjales 15m na TIRa

* poza tym czlowiek nie jest w stanie myslec dokladnie o wszytskim, bo gdyby tak myslal to nie moglby jezdzic bezstresowo

Napisano
  • Autor

> No wlasnie. I tu popelniles blad w sztuce. Odleglosc 4m - 5m przy

> predkosci 80km/h to zdecydowanie za malo. Pomijajac juz kamienie

> spod kol, gdyby tir w tym momencie mocno depnal na hamulec to

> moglbys stracic wiecej niz przednia szybe.

> Prawidlowa technika wyprzedzania to taka, gdy zachwujesz zdecydowanie

> wieksza odleglosc od wyprzedzanego. W momencie gdy widzisz ze

> cos jedzie z naprzeciwka ale za nim bedzie juz wolne i bedzie

> mozna wyprzedzac, to zaczynasz przyspieszac (jeszcze zanim

> miniesz sie z tym z naprzeciwka). W momencie mijania masz juz

> sporo wieksza predkosc niz tir (przykladowo tir 80km/h, ty

> 120km/h). I wtedy po minieciu sie z kierowca z naprzeciwka

> zjezdzasz na przeciwny pas majac jeszcze do tira minimum

> kilkadziesiat metrow (przykladowo z 30). W ten sposob ani przez

> chwile nie jestes blisko tira za nim i w ten sposob nie narazasz

> sie ani na kamien, ani na nieprzewidziane nagle hamowanie tira.

> A podsumowujac. Zeby wyprzedzic tira potrzebujesz 30m (dojechac do

> niego) + 15m (tir) + 10m (jeszcze dystans z przodu zamin

> zjedzesz na prawo). Majac roznice predkosci 40km/h czyli okolo

> 11m/s caly manewr trwa 5 sekund.

> Bezpiecznie i bezstresowo... Nic dodac nic ujac.

Cała teoria kolegi ma sens jak bym jechał za tirem ja dostałem strzał jak byłem wiecej jak połową samochodu na lewym pasie, a kamień wyleciał z pod prawego tylniego koła nie prosto do tyłu a w kierumku lewego pasa w dodatku nie prosto a połuku wirujac jak podkecony.

Teoretyzować teraz mozna do usranej smierci, ja potrzebuje konkretów jak zrobić aby wyrwać kase od zarządcy dróg.

Napisano

> Ale mysle tez, ze Twoja recepta nie sprawdza sie w praktyce, bo:

To nie jest moja recepta. Poczytaj jakakolwiek literature na temat prawidlowej techniki jazdy w ruchu drogowym. W kazdej jest to opisane.

> * 30m od TIRa w niektorych przypadkach, na niektorych drogach to

> bardzo duzo

Nierozumiem dlaczego? Ja zawsze tak robie i bez wzgledu na droge niema problemow.

> * nie wziales pod uwage tego, ze nie wystarczy tylko dojechac do tego

> TIRa, ale tez go dogonic, bo on jedzie, wiec raczej zle

> przyjales 15m na TIRa

Dobrze policzylem. Roznica predkosci 40km/h = 11m/s.

Dystans do pokonania wzgledem tira to 30m (do tira) + 15m (tir) + 10m (jeszcze przed tirem) = 55m

Chyba nie zaprzeczysz ze jadac 11m/s dystans 55m przejedziesz w 5s.

> * poza tym czlowiek nie jest w stanie myslec dokladnie o wszytskim,

> bo gdyby tak myslal to nie moglby jezdzic bezstresowo

Kwestia wprawy. Gdy robisz taki manewr pierwszy raz w zyciu to pewnie trzeba troche pomyslec. Jesli zawsze tak wyprzedzasz to robisz to automatycznie taksamo jak zmiane biegow czy krecenie kierownica.

Napisano

ja nie rozumiem - post był, jak dostać forsę na naprawe szyby

a nie jak się powinno wyprzedzać tiry hmm.gif

Napisano

> Dobrze policzylem. Roznica predkosci 40km/h = 11m/s.

> Dystans do pokonania wzgledem tira to 30m (do tira) + 15m (tir) + 10m

> (jeszcze przed tirem) = 55m

> Chyba nie zaprzeczysz ze jadac 11m/s dystans 55m przejedziesz w 5s.

Masz racje, nie doczytalem dokladnie.

> Kwestia wprawy. Gdy robisz taki manewr pierwszy raz w zyciu to pewnie

> trzeba troche pomyslec. Jesli zawsze tak wyprzedzasz to robisz

> to automatycznie taksamo jak zmiane biegow czy krecenie

> kierownica.

Tez masz racje. Jednak nadal uwazam, ze w niektorych przypadkach 30m od TIRa czy innego auta to duzo. Byc moze tylko dlatego, ze nie potrafie sobie wyobrazic takiej odleglosci i sytuacji. Sprawdze przy nastepnej jezdzie za TIRem. waytogo.gif

Napisano

> ja nie rozumiem - post był, jak dostać forsę na naprawe szyby

> a nie jak się powinno wyprzedzać tiry

Ale chyba tez mozna podyskutowac o tym jak na przyszlosc uniknac rozbitych szyb

Napisano

> Masz racje, nie doczytalem dokladnie.

> Tez masz racje. Jednak nadal uwazam, ze w niektorych przypadkach 30m

> od TIRa czy innego auta to duzo. Byc moze tylko dlatego, ze nie

> potrafie sobie wyobrazic takiej odleglosci i sytuacji. Sprawdze

> przy nastepnej jezdzie za TIRem.

Moze ja poprostu tego nie potrafie dobrze opisac.

Poczytaj ksiazke Sobieslawa Zasady - "Szybkosc bezpieczna".

Tam jest to pieknie opisane.

Napisano

> Moze ja poprostu tego nie potrafie dobrze opisac.

> Poczytaj ksiazke Sobieslawa Zasady - "Szybkosc bezpieczna".

> Tam jest to pieknie opisane.

Dobrze poczytam, mimo tego, ze ksiazka jest z '70tych lat jak widze.

Dzieki.

Napisano

> No wlasnie. I tu popelniles blad w sztuce. Odleglosc 4m - 5m przy

> predkosci 80km/h to zdecydowanie za malo. Pomijajac juz kamienie

> spod kol, gdyby tir w tym momencie mocno depnal na hamulec to

> moglbys stracic wiecej niz przednia szybe.

> Prawidlowa technika wyprzedzania to taka, gdy zachwujesz zdecydowanie

> wieksza odleglosc od wyprzedzanego. W momencie gdy widzisz ze

> cos jedzie z naprzeciwka ale za nim bedzie juz wolne i bedzie

> mozna wyprzedzac, to zaczynasz przyspieszac (jeszcze zanim

> miniesz sie z tym z naprzeciwka). W momencie mijania masz juz

> sporo wieksza predkosc niz tir (przykladowo tir 80km/h, ty

> 120km/h). I wtedy po minieciu sie z kierowca z naprzeciwka

> zjezdzasz na przeciwny pas majac jeszcze do tira minimum

> kilkadziesiat metrow (przykladowo z 30). W ten sposob ani przez

> chwile nie jestes blisko tira za nim i w ten sposob nie narazasz

> sie ani na kamien, ani na nieprzewidziane nagle hamowanie tira.

> A podsumowujac. Zeby wyprzedzic tira potrzebujesz 30m (dojechac do

> niego) + 15m (tir) + 10m (jeszcze dystans z przodu zamin

> zjedzesz na prawo). Majac roznice predkosci 40km/h czyli okolo

> 11m/s caly manewr trwa 5 sekund.

> Bezpiecznie i bezstresowo... Nic dodac nic ujac.

to jest zasada dla słabych aut, w praktyce dochodzą 3 rzeczy :

- zeby w chwili mijania miec predkosc o 40 wiekszą niz tir to przyspieszac musisz zacząc jeszcze wczesniej ... a wiec odległosc jaką musiałbys trzymac wzrasta i to od duzo

- jak bedziesz trzymał taką odległosc to napewno ktos wcisnie sie miedzy ciebie a tira

- wyprzedzanie z duzą róznicą predkosci jest ryzykowne gdyby np przed tirem jechał rower ( a o tym wiedziec nie mozesz ) tir zacznie go wyprzedzac .. a ty jestes ugotowany bo z 120 do 80 w miejscu nie zahamujesz duzo łatwiej jest gdy ktos wyprzedzał zza zderzaka

Napisano

Mi poprzedniej zimy spadl z drzewa maly kawalek lodu na szybe oczywiscie ją bijąc biglaugh.gif.

Droga jest ubezpieczona , wiec drzewa tez. Dostalem kase z warty w ktorej GDDKiA ma wykupione OC.

Jesli policja stwierdzila ,ze wina lezy po stronie wlasciciela drogi to gdzie problem niewiem.gif Ja bym sie z takiej opini cieszyl biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Mi poprzedniej zimy spadl z drzewa maly kawalek lodu na szybe

> oczywiscie ją bijąc .

> Droga jest ubezpieczona , wiec drzewa tez. Dostalem kase z warty w

> ktorej GDDKiA ma wykupione OC.

Moje zdazenie miało miejsce na drodze wojewódzkiej.

> Jesli policja stwierdzila ,ze wina lezy po stronie wlasciciela drogi

> to gdzie problem Ja bym sie z takiej opini cieszyl

A możesz napisac jak to załatwiałes?????

Napisano

> Moje zdazenie miało miejsce na drodze wojewódzkiej.

> A możesz napisac jak to załatwiałes?????

Prosze bardzo :

Spadlo sobie cos z drzewa. Jechalem 80km/h. Zbilo szybe w tym miejscu gdzie lusterko jest przyklejone.

Zatrzymalem sie na poboczu i zadzwonilem do "misków"

Kazali czekac. Mi sie nie chcialo to sie zapytalem czy moge podjechac na komisariat sam ??? Zgodzili sie.

Zrobili "ogledziny" biglaugh.gif , zabrali dowod rejestracyjny, wystawili swistek i jeszcze byli tak mili ,ze sprawdzili do kogo ta droga nalezy. Dostalem nawet numer telefonu ok.gif

To bylo w niedziele. W poniedzialek do GDDKiA. Tam kazali opisac na pismie co sie stalo. I wyslali mnie do Warty.

Znowu "ogledziny".

Szybe wstawilem za swoje oczywiscie biorac fakture. Pojechalem na przeglad gdzie mi tez rachunek dali. Zawiozlem do warty i wszystko zwrocili ok.gif

Niestety na kase czekalem jakies trzy miesiace tak te skur....... w Warcie sie spieszyli angryfire.gifsciana.gifsciana.gifangryfire.gif

No ,ale dostalem ok.gif

Z opinia policji ,ze to wina "drogi" kase masz praktycznie podana na talerzu biglaugh.gifok.gif

Napisano

> Dobrze poczytam, mimo tego, ze ksiazka jest z '70tych lat jak widze.

> Dzieki.

Jest tez wydanie uzupelnione z 2002 roku.

Ale szczerze mowiac czy z 70tych czy z 2002 to prawa fizyki, logika myslenia oraz podstawowe przepisy na drodze caly czas sa takie same.

Ksiazke ogolnie bardzo polecam.

Czytalem ja kilka a moze i kilkanascie razy analizujac rozne szczegoly i wiem ze dzieki niej i cwiczeniu tego co w niej wyczytalem moja technika jazdy jest zdecydowanie lepsza niz dawniej.

Napisano
  • Autor

> Prosze bardzo :

> Spadlo sobie cos z drzewa. Jechalem 80km/h. Zbilo szybe w tym miejscu

> gdzie lusterko jest przyklejone.

> Zatrzymalem sie na poboczu i zadzwonilem do "misków"

> Kazali czekac. Mi sie nie chcialo to sie zapytalem czy moge podjechac

> na komisariat sam ??? Zgodzili sie.

> Zrobili "ogledziny" , zabrali dowod rejestracyjny, wystawili

> swistek i jeszcze byli tak mili ,ze sprawdzili do kogo ta droga

> nalezy. Dostalem nawet numer telefonu

> To bylo w niedziele. W poniedzialek do GDDKiA. Tam kazali opisac na

> pismie co sie stalo. I wyslali mnie do Warty.

> Znowu "ogledziny".

> Szybe wstawilem za swoje oczywiscie biorac fakture. Pojechalem na

> przeglad gdzie mi tez rachunek dali. Zawiozlem do warty i

> wszystko zwrocili

> Niestety na kase czekalem jakies trzy miesiace tak te skur....... w

> Warcie sie spieszyli

> No ,ale dostalem

> Z opinia policji ,ze to wina "drogi" kase masz praktycznie podana na

> talerzu

Dzieki wielkie, rozpalił kolega swiatełko nadzieji bow.gif

Napisano

> to jest zasada dla słabych aut

A kto tak powiedzial? Ja w ten sposob jezdze kazdym samochodem.

> w praktyce dochodzą 3 rzeczy :

> - zeby w chwili mijania miec predkosc o 40 wiekszą niz tir to

> przyspieszac musisz zacząc jeszcze wczesniej ... a wiec

> odległosc jaką musiałbys trzymac wzrasta i to od duzo

Zgadza sie. Mowilem ze okolo 30m przed tirem juz mozna zaczac wyjezdzac na lewy pas juz majac te 120km/h. A zeby sie rozpedzic do tych 120 to zalezy jakie mamy auto i ile jechalismy wczesniej. Ogolnie moze to byc i ponad 100m od tira.

> - jak bedziesz trzymał taką odległosc to napewno ktos wcisnie sie

> miedzy ciebie a tira

Ciekawe jak? Skoro jeszcze nie wyprzedzasz tira to znaczy ze sie nie da bo cos jedzie z naprzeciwka. A jesli jedzie ciebie przeciez tez niebedzie jak wyprzedzic. Chyba ze ktos prezentuje jeszcze lepsza technike wyprzedzania lub ma zdecydowanie szybsze auto. Ale czy to problem? Czy to jakas ujma ze cie ktos wyprzedzi?

> - wyprzedzanie z duzą róznicą predkosci jest ryzykowne gdyby np przed

> tirem jechał rower ( a o tym wiedziec nie mozesz ) tir zacznie

> go wyprzedzac .. a ty jestes ugotowany bo z 120 do 80 w miejscu

> nie zahamujesz

No ale przeciez to chyba widac czy jedzie rower czy nie? Moze jesli sie siedzi na zdezaku tirowi to nie. Wtedy nic nie widac. Ale jesli sie zachowuje odpowiedni dystans to widac wszystko.

>duzo łatwiej jest gdy ktos wyprzedzał zza

> zderzaka

Taaa. A swistak siedzi i zawija...

Latwiej jest gdy ktos nie umie inaczej.

Ale napewno nie jest lepiej, szybciej ani bezpieczniej.

Napisano

jeżeli nie spadło z auta to raczej nie masz na co liczyć z jego polisy na przyszłość radzę i polecam wykupić sobie ubezpieczenie szyb niezależne od AC, koszt niewielki a załatwia sprawę. wiem bo już sam przerabiałem ok.gif

Napisano

> jeżeli nie spadło z auta to raczej nie masz na co liczyć z jego

> polisy na przyszłość radzę i polecam wykupić sobie ubezpieczenie

> szyb niezależne od AC, koszt niewielki a załatwia sprawę. wiem

> bo już sam przerabiałem

Jesli TIR nie mial chlapaczy to jest jego wina... Ostatnio moj znajomy mial podobna przygode.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.