Jump to content

Passio

użytkownik
  • Posts

    7210
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

Profile Information

  • Name
    Marcin
  • Lokalizacja
    wawa

Recent Profile Visitors

1421 profile views

Passio's Achievements

mistrz kierownicy

mistrz kierownicy (14/19)

6.3k

Reputation

  1. Średnio się znam, ale się wypowiem. Mercedes A klasy IMO to obecnie bardzo elegancki samochód. Aż nie wierzyłem, że to A klasa. Mnie podoba się jeszcze Lexus CT. I z wyglądu i z pomysłu. Zdarzało mi się nim jeździć i bardzo pozytywnie go odbierałem. Skoro więc zakładasz dość spory budżet na takie auto, ja zalecam te „elegantsze”.
  2. Kropla drąży kamień. Z tym biegłym, to może być języczek u wagi, teraz policjantów jako świadków na wykazanie, że samochodu brak, w miejscu przechowywania, więc jakakolwiek następna opinia będzie obarczona wadą. Jak widać, warto wnosić o opinię biegłego plus o zabezpieczenie samego przedmiotu dowodu w postaci odpowiedniego jego przechowywania. No, a w Rosji? Oni są bardziej agresywni, niż Polacy, znacznie bardziej nieustępliwi. I wygrali.
  3. Ja co roku jeżdżę swoim samochodem do osoby, która ma warsztat tego typu i się tym specjalizuje. Całość usługi trwa ok godzinę z ozonowaniem i zwykle wypytuję go o to, „jak to działa”, etc. I rzeczywiście, obsługa systemu „zgodnie ze sztuką” nieco odbiega od wyobrażeń. I fakt, on też nie akceptuje „dobijania” klimy. Widać też, że dobrze się zna na teorii i praktyce tego, co robi. Tematem tegorocznego spotkania był wykład 🤩, „Dlaczego nie wolno nabijać czynnika ponad miarę” (też padł przytoczony przez Ciebie argument) oraz „Funkcjonowanie i funkcje oleju dodawanego do systemu”.
  4. Sam przegląd klimatyzacji prawie 500 zł. Zakładam, że sprawnej klimatyzacji. Na uwagę zasługują (żart, proszę się nie obrażać), zgodnie z nomenklaturą serwisu: - PPŻ - podstawowy przegląd żony; - ewentualne przy tym „Utrudnienia”. Ze swoim samochodem jeżdżę ostatnio tylko do ASO, nie chce mi się użerać, ani słuchać o „zapieczonej śrubie”, bo przecież zawsze się jakaś znajdzie. Najpierw poglądowy przegląd, za który płacę, aby był rzetelny o obejmował wszelkie możliwe „problemy”, potem wycena, potem zapłata zgodna z wyceną. Czasami potem płaczę 🤪 ale w takich sytuacjach popłakuję już sobie po wycenie, więc potem już jest lepiej 😌 Ergo, z moich doświadczeń, niezależnie czy ASO czy nie, najpierw dokonać wyceny, a potem zlecać naprawę, a na koniec płacić zgodnie z wyceną.
  5. Niewątpliwie, jakiś urok to ma. Państwo Islamskie lubi to!
  6. To coś, to ma chyba odpowiednika w Lexusie. Te samochody wyglądają, jak domy na kołach.
  7. Passio

    VW Polo 2022

    Czy to jest Skoda?
  8. Panowie się wyrabiają. Kropla drąży kamień. Niemniej, IMO argument z przegubami może być nomen omen zgubny. On jest wrzucony w niewłaściwym momencie. Na miejscu Mercedesa oparłby teraz narrację na „zużytych przegubach” w trakcie eksploatacji. Nie jest istotne, czy to jest wynikiem wady tych przegubów lub wady ich montażu. Wystarczy teraz właściwie posypać głowę popiołem. „W istocie, przeguby się szybko w tym modelu zużywają”, w dodatku „Nasi technicy przeoczyli ten element w dotychczasowych badaniach pojazdu, bo nie są dobrzy i będziemy musieli ich przeszkolić”, „Przepraszamy za ich kiepską pracę”. IMO, jeżeli argumentujemy, że samochód „od początku” był wadliwy, to nie doszukujemy się latających przegubów po 30000 przejechanych „sportowym” autem km!
  9. 😳 Chociaż, kto wie? Milion elektryków obiecano... A jak obiecano, to znaczy, że będą... Może wrócić 😇 na skróty.
  10. Fakt, chciałem wywołać dyskusję Zastanawiam się, na serionanad tym, czy owe masowe przestawianie się na elektryki nie jest czasem dla producentów złotą żyłą? Samochód, hako produkt jednorazowy do czasu padu akumulatorów. Wiem, że są takie firmy, nawet dojeżdżają pod dom i regenerują na miejscu. Niemniej, w dostępnych mi opiniach, ta regeneracja nie jest pełna. Ponadto, mam wrażenie, że zostaną wprowadzone takie zabezpizabezpieczeniadzie ona utrudniona dla nieautoryzowanych podmiotów. Ciekawe, jak to jest z Teslą?
  11. Ta Wasza dyskusja jest o tyle ciekawa, że w życiu bardziej przyziemnym zaczynam dostrzegać, że szczegóły, często brane za "fanaberię lub skąpstwo" producentów, zgodnie z regułą, że "po co przepłacać", mają jednak zasadnicze znaczenie. Gwoli przykładu, popsuł mi się mechanizm przy drzwiach, taki ruchomy ogranicznik. W necie można go nabyć; w cenie całych 60 zł dostępny był "wysokiej klasy odpowiednik, przewyższający jakością oryginał", ale można też było kupić "zwykły" oryginał, ale za cenę 100 zł. Kupiłem taniej i klops. Mogę zamontować od biedy, ale przy pozbawieniu mechanizmu fajnej, solidnej gumowej podkładki, pełniącej też rolę swoistej prowadnicy. Montaż bardziej skomplikowany, taki trochę odpier9ol się. W oryginale oczywiście wszystko jest, jak ma być, montaż bardzo prosty. Oryginał raz, dwa, elegancko. Połowę drożej, ale tak, jak ma być. Niby drobna sprawa, ale daje do myślenia.
  12. To pewnie też. Przy współczesnych trendach, przeciętny klient z takiej np. Polski jest tak, czy inaczej, udupiony. Elektryki i hybrydy z drugiej ręki to marny pomysł. Ale trendy nie są tworzone pod takich klientów. Marka premium może sobie pozwolić na prawie dowolną koncepcję. Inni i tak za nią podążą.
  13. Myślę, że robią bardzo dobrze. To jest ucieczka do przodu. Myślą strategicznie i wyprzedzą tych mało zdecydowanych.
  14. Ale to też biorę pod uwagę, niemniej przyjąłem, że dla czytelności przekazu POWINIEN był raczej trzymać się rozliczeń na koniec danego roku. Jeżeli tak nie zrobił, to przyjąłem, że albo zmienił okresy rozliczeń z rocznych na miesięczne, bo tak właśnie raporty zaczęły się nagle pojawiać albo zrobił to, o czym wspomniałem na wstępie, zależało mu na efekcie końcowego wrześniowego piku. Pierwsza opcja wydała mi się mniej prawdopodobna, chociażby ze względu na powodowaną nagłą "niechlujność" wykresu i brak konsekwencji w grafice, za drugą natomiast przemawiała strzałka dorysowana do piku. Uznałem więc to tłumaczenue za najbardziej PRAWDOPIDOBNE. Jak widzisz, nie ma tu żadnych spisków, jedynie domorosła analiza.
  15. ???? Teorie spiskowe?! No, chyba, że siedzą w Twojej głowie. Zasugerowałem, że wskazana zmiana metodyki wykresu może świadczyć o tym, że jego twórca chciał szczególnie podkreślić silny wrześniowy wzrost populacji samochodów elektrycznych. Taki zabieg uznaję za bardzo uzasadniony w punktu widzenia jakości przekazu lub przesłania. Ludzie czasem myślą, co robią, więc różne intencje im przyświecają. Zresztą, bardzo mi się takie podejście podoba. Szkoda czasu na brak myślenia. "Spiski" to jednak jeszcze inna para kaloszy. Jeżeli zwykłe, codzienne kreacje są dla Ciebie "spiskami", to sobie samemu odpowiadaj na tego typu wątpliwości. Mnie się nie masz co czepiać.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.