A ja uwazam ze te wszystkie bajery to zwykla fanaberia i dorabianie ideologi do posiadania np czujnika deszczu albo swiatel (bo nie kupie jak nie bedzie mialo). Z tego tez powodu producenci aut proponuja to co proponuja, plastikowozy najerzone bajerami i swiecidelkami, awaryjne, drogie i po przebiegach 150-200 tysi km nadajace sie najlepiej do zezlomowania.
Ja bym oddal te wszystkie fanaberie za:
- silniki, ktore wytrzymuja bez awarii (w tym osprzetu) 400-500 tys km, nie wymagaja wiedzy tajemnej i zamiast spelniania kolejnych norm Euro 6 7 10 i 15 maja zamontowany fabrycznie LPG/CNG z fabrycznym zbiornikiem w miejscu istniejacego zbiornika paliwa - co powoduje ze sa rownie ekologiczne jak diesle z norma euro6, dpf-em i adblue wlacznie
- zawiechy, ktore wytrzymuja przynajmniej 200 tys km przecietnych polskich drog i to nie tylko jako nowka ale kupiona na dobrych zamiennikach wytrzymujaca przynajmniej100-150tys km. Poza tym nie skomplikowana w obsludze, i dobrze trzymajaca drogi dla bezpieczenstwa biernego (wiem troche enigmatycznie i teoretycznie, na pewno bedzie kosztowac wiecej, ale za cene tych bajerow mozna by takie sobie zafundowac)
- miekkich plastikow na desce rozdzielczej, drzwiach, miekkich welurowych foteli w standardzie (za doplata alcantara, skora, co kto woli), jakosci tego wnetrza, ktore wytrzymywaloby bez wiekszego widocznego zuzycia 400-500 tys km. cos co kiedys juz bylo ale w imie taniosci pozbyto sie zeby zaoferowac kierowcom wszystkie bajery, swiecidelka , monitorki, dzojstiki - no i oczywiscie zeby auta wymieniali jak najczesciej
- obowiazkowych szkolen bezpiecznej jazdy dla kazdego kierowcy co by wiedzial co to jest nadsterownosc, podsterownosc, jak wyjsc z poslizgu, jak zachowuje sie auto w krytycznych warunkach aby takze mial swiadomosc dlaczego sa przepisy i jakie niebezpieczenstwo moze spowodowac kierowca kierujacy pojazdem mechanicznym po drogach publicznych.