Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.12.2018 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Też tak miałem na początku, teraz już chyba tego nie słychać. Możliwe, że ma to związek z AUTO HOLDem - spróbuj go wyłączyć i ręcznie zaciągnij ręczny i wtedy spróbuj cofnąć. Zdaje się, że przy AUTO HOLD klocki jakby "podwójnie" zaciskane, raz jak się normalnie zatrzymasz, np. na parkingu, czy skrzyżowaniu, to zauważ, że auto stoi na "hamulcu", a nie musisz trzymać nogi na pedale, świecą się światła stop itp, ale nie słychać, żeby się zaciągał wtedy ręczny, a jak wyłączysz wtedy zapłon, to dodatkowo zaciąga się ręczny. Zdaje się, że u mnie niego dźwięku przy cofaniu po postoju już nie słychać, mam też Renault z automatycznym ręcznym (wcześniej także miałem inne Reno z takim rozwiązaniem) i w nich nie było dźwięku tarcia przy cofaniu, ale (niestety) nie miały też AUTO HOLDa Tego u siebie nie zaobserwowałem, ale Golf przejechane ma już 20000 tys km Ogólnie o Golfie - ja mam rocznego już Comfortline'a 1.0 110 KM w manualu i z tempomatem 😄 Na podjeździe także Laguna z 2011 i Panda z 2004, wcześniej jeździłem także Oplem, także tego 😄 I z tego co pamiętam, to w Oplu też chyba się wyciągało do siebie pokrętło od oświetlenia, ale chyba, żeby włączyć światło w kabinie... Na poważnie, to to pokrętło w VW w ogóle nie jest upierdliwe, choć w Renault i Fiacie są zupełnie inne rozwiązania, we Fiacie jak ktoś już pisał mamy "automatykę manualną", czyli raz włączamy światła mijania i zapominamy o tym, w VW i Renault mam automatykę z czujnikiem i tylko czasem trzeba zerknąć, czy nie potrzeba manualnej interwencji, bo się np. zachmurzyło i w VW wystarczy spojrzeć na ten przełącznik i jak jest podświetlona zielona ikona, to wiadomo, że jedziemy na mijania, a nie jeszcze na dziennych, w Renault niestety w porównaniu z VW system nie przełącza na światła mijania podczas gdy czujnik deszczu wykrywa opady. Są jeszcze dwie irytujące różnice: - jedna na korzyść VW - podgrzewanie foteli włącza się na desce rozdzielczej, więc kierowca ma łatwy dostęp również do regulacji fotela pasażera i działa to na tyle fajnie, że klikając przycisk od razu mamy maks z trzystopniowej regulacji, czyli żeby grzało najprzyjemniej podczas gdy w kabinie jeszcze zimno, każde kolejne kliknięcie powoduje zejście o jeden poziom aż do wyłączenia. W Renaulcie rozwiązali to montując pokrętła na skrajnych narożnikach foteli, czyli od strony drzwi i niby jest pod ręką i niby nie trzeba szukać i niby grzeje dopiero jak czujnik w fotelu (ten sam co od niezapiętych pasów) wyczuje obecność "tylnej części ciała", to irytuje fakt, że jak pasażer zapomni wyłączyć grzania, to kierowca musi się wychylać i kręcić pokrętłem albo patrzeć jak wspólna od obydwóch foteli kontrolka świeci się pod zegarami... - druga na korzyść Renault i zapewne innych marek... otóż tu dopiero można mieć zastrzeżenia co do ergonomii w VW, który z uporem maniaka stosuje to rozwiązanie, a nawet chwali się tym, że ma niezależne włączanie podgrzewanych lusterek... niezależne od tylnej szyby, gdzie z reguły jednocześnie występuje potrzeba podgrzewania tych rzeczy jednocześnie i z reguły jest to spięte w ten sam przycisk od grzania tylnej szyby, często się to także wyłącza po zadanym czasie np. 15 minut, ale VW wymyślił, że lepiej to grzanie lusterek wrzucić w pokrętło sterowania lusterkami, gdzie mamy do wyboru opcje L i P, neutral, ogrzewanie i opuszczające się lusterko przy cofaniu, także możemy sobie wybrać jedną z nich i często zapomnieć wyłączyć ogrzewania pozbawiając się wtedy opcji opuszczania lusterka Dodam, że dość niefortunnym rozwiązaniem jest też opcja włączania grzania kierownicy w wersji bez automatycznej klimy, gdzie mamy dedykowany przycisk na panelu, a w opcji z manualnym A/C trzeba wejść w menu systemu i włączyć opcję na ekranie, ale tu pewnie VW chciał przez to "przekonać" klientów do dopłaty za klimatronik... Poza tym przez ten rok do Golfa nie mam się za co przyczepić, silnik 1.0 110 KM jeździ porównywalnie z 2.0 DCI 150, fakt mniejszy przebieg, inna masa samochodu i po załadownaniu kompletu pasażerów o bagażu nie wspomnę czuć spadek osiągów w 1.0 podczas gdy w Dieslu 2.0 niespecjalnie... w samochodzie jest cicho, zarówno wnętrze bez żadnych odgłosów jak i wyciszenie silnika - z dieslem nie ma co porównywać ale z kilkoma wolnossącymi również z segmentu D z którymi miałem do czynienia spokojnie wygrywa, jak dotąd żadnych usterek, olej... coż biorąc VW TSI miałem pewne obawy pod tym względem, a w żadnym aucie poza od niedawna Pandą, która już swoje przejechała (300 tys km na LPG), jednak nie jest tak źle, 20 tys km, a na bagnecie 3/4 poziomu oleju (przy odbiorze było 4/4), za to spalanie... długodystansowe od samego początku 5,4 l/100, także Laguna diesel z około 7 l/100 jakby troszkę mniej ekonomiczna przy wożeniu 1 lub 2 osób... zwłaszcza przy obecnej różnicy cen paliw noPB vs ON. Z plusów, to jeszcze refletory LEDowe - bajka, nie ma może żadnej automatyki oprócz poziomowania, czyli żadnych segmentów, śledzenia i sterowania światłami drogowymi, ale ilość światła jest znacznie większa i światło znacznie bielsze w porównaniu do xenownów z Renault z niedawno wymienionymi dobrej klasy żarnikami, które to xenony zawsze świetnie świeciły. Podsumowując, może dla niektórych nudny, może niewiele się dzieje, może taki sam od lat, ale jak się tak bliżej przyjrzeć, pojeździć, to naprawdę całkiem udane i sympatyczne auto, z bliska nie wydaje się taki sam jak poprzednie generacje, stylistyka jednak jest nowoczesna, a stonowane linie powodują, że auto nie opatrzy się tak szybko jak bardzie "fikuśnie" zaprojektowane modele, w środku czarno i wszystko poukładane, ale jak ktoś nie lubi udziwnień, to świetnie się odnajdzie w tym wnętrzu, do tego materiały raczej dobrej jakości, przyjemne nowoczesne auto. Sam kiedyś delikatnie mówiąc nie byłem zwolennikiem aut VW, ale rynek zweryfikował postawę patrząc co ma do zaoferowania np. Renault, Kia, Opel, czy Fiat ponad rok temu, kiedy zastanawiałem się co wybrać, finansowo jednak VW wygrał, a dodatkowo liczyłem na brak większych niespodzianek różnych rozwiązań, z którymi mielibyśmy męczyć się na co dzień, pozostawała sprawa awarii, ale to się może zdarzyć wszędzie, ja nauczony doświadczeniem z 2x Renault, że duży wpływ na awarie ma podejście "jak kto dba, tak ma" - odpukać 😄, a tu mam gwarancję na 4 lata / 120 tys km wybrałem Golfa w fajnym kolorze i po roku nie żałuję.
  2. Przez deko ponad miesiąc zrobiłem juz przeszło 2tyś km Golferem. Kupiony jako nowy w ostatnich dniach pździernika. Poczyniłem pewne spostrzeżenia. Być może będą cenne dla osób które do tej pory Golfa czy też w ogóle VW nie używały. Do tej pory używałem głównie różne Fiaty/Alfy, Mitsubishi i Daewoo/Chevy. To są samochody które używałem dłużej niż kilka dni, a najczęściej było po kilka lat i ponad 100tyś km. Piszę o tym, bo niektóre rzeczy w VW są dla mnie nowe. Zacznę od rzeczy oczywistej, opisywanej już w innym wątku odnośnie silnika 1.0 TSI. Żadne auto moje/rodziców (włącznie z Seicento, Matizem i maluchem), nie paliło mi mniej. Spalanie tego silnika jest mega rewelacyjne. U mnie od początku użytkowania średnia pokazuje 5,7 Każdy ma inne trasy, więc jeden może mieć i 4l/100km, a inny 20l/100km. Ja porównuje swoje trasy i te samochody którymi jeździłem. Nigdy nie było lepiej. Koniec i kropka. Osiągi i dziwne zestopniowanie skrzyni biegów, tez już opisywałem w wątku z silnikiem. Teraz trochę o aucie jako takim. Pierwsze co mi wpadło w oko, to jak mi gość przy odbiorze auta pokazywał co jest pod maską. Nieistotne co tam było, bo to jest w każdym samochodzie, ale....maska jest na teleskopie. Nie trzeba jej podpierać żadnym drutem. To miałem do tej pory tylko w Alfie 159. A Golf to zwykły kompakt i to wcale nie jest droga wersja. Dlaczego inni producenci tego nie stosują? OK, maski jeszcze sam nie otwierałem, ale na pewno otworzę jak trzeba będzie dolać płyn do spryskiwacza. Zawsze mnie irytowało to babranie się zawsze brudnym drutem do trzymania maski. Kolejna sprawa to wyciszenie wnętrza. Siedzę sobie w garażu podziemnym, gadam przez telefon i widzę obok przejeżdżające czasem samochody. I tych samochodów prawie nie słychać! Aż raz uchyliłem drzwi, żeby sprawdzić czy je słychać, bo może to jakieś hybrydy się same trafiają jadące na silniku elektrycznym Nie, z uchylonymi drzwiami, te samochody normalnie warczały. Rewelacja To samo co powyżej przy działających wycieraczkach. Jak gra choćby radio i jedziemy nawet i 50km/h, to wycieraczek nie słychać wcale. Nie że po szybie jeżdżą, ale silnika nie słychać i takiego charakterystycznego dźwięku jak się zatrzymują i ruszają. Na postoju słychać i wyciszonym totalnie radiu. Bardzo fajna sprawa Ruchy kierownicą. To jest mocno subiektywna sprawa, ale moim zdaniem chodzi prawie tak lekko jak we Fiatach z trybem City. We Fiatach jest to lepsze, bo jest wybór City/Normal, ale w tym Golfie jak dla mnie prawie idealnie Przyciski dookoła są podświetlone. Wszystkie bez wyjątku. Sterowanie szyb z tyłu też! Nie ma macania po ciemku co gdzie jest. Serio wszystko się świeci. Dla mnie to kompletna nowość. Na drzwiach kierowcy świecą się wszystkie cztery przyciski do sterowania szybami, a nie tylko jeden, ten kierowcy. Same szyby są wszystkie elektryczne (co jest normalne), ale też i wszystkie automatyczne. Co oznacza, że przyciskamy przycisk i szyba zjeżdża do końca. Każda! Tak powinno być zawsze! To mam w Mitsubishi Lancer, ale wiem, że producenci lubią na tym oszczędzać i np tylko szyba kierowcy jest automatyczna, albo nawet i tą trzeba trzymać. Sterowanie "radiem". Jestem typem który nie czyta instrukcji. Zawsze mnie wkurza jak ktoś projektuje coś tak, że trzeba się mocno domyślać. Albo jakaś ukryta funkcja, gdzie trzeba przytrzymać przycisk 3-5 sekund, itp. W ogóle nie miałem problemów z czymkolwiek. Raz się pytałem na kąciku VW co z czujnikami ciśnienia w kołach. Dostałem info, że wykasowanie ich jest właśnie w panelu radia. Łatwo znalazłem. Cenię to bardzo, bo widac że ktoś poświecił swój czas, aby nie poświęcali go później użytkownicy Odnośnie radia, to sterowanie głośnością jest korbką, a nie przyciskami. Zwracam na to uwagę, bo w poprzednim Mitsubishi miałem jakiś wypasiony system audio, z wyjeżdżającym ekranem i cudami, ale sterowanie na przyciski. Znacznie trudniej trafić. Wiem, że jest na kierownicy, ale czasem odruchowo człowiek sięga w stronę radia i ręką trudno w przycisk trafić. A gałkę się łapie i trzyma, nawet jak jest mała. Sam komputer tez fajnie liczy zasięg i spalanie średnia. Zasięg zlicza z dosyć dłuższego odcinka po spalaniu średnim. W poprzednich autach to mocno falowało i było zależne od ostatniego krótkiego odcinka. Jak jechałem pod górę, albo wyprzedzałem, to spadał drastycznie, aby zaraz znowu wrócić do innego poziomu. A odnośnie spalania średniego, bo aktualizuje je dosyć często. W Mitsu bardzo często mam tak, że np jadę ze zdjętą nogą z gazu (spalanie średnie powinno spaść), a widzę że spalanie wzrosło....bo kilometr wcześniej wyprzedzałem. Taka głupota jak dno bagażnika. Zawsze to był jakiś kawałek cienkiej płyty pilśniowej czy inny shit. Tutaj to jakaś solidna decha jest. Można nią zabić Robi wrażenie. Niby pierdoła, ale jak się zagląda pod nią, to jednak znacznie wygodniej tym operować, niż czymś dyndającym się. Solidność wnętrza jest świetna. Nie chodzi mi o miękkie plastiki, bo to nie jest mi do niczego potrzebne. To wnętrze się nie odkształca. Czy to ciągniesz za klamkę, czy opierasz się o tunel środkowy (wychylając się po bachory do tyłu ). Wszystko jakby zrobione z betonu, nie do ruszenia. Schowki wszystkie wyłożone jakimś materiałem (kieszenie w drzwiach też). Włożysz klucze i nie brzęczą. Bardzo fajna sprawa. Prowadzenia samochodu nie potrafię ocenić. Moim zdaniem jest zwyczajnie nijakie. Ani dobre, ani złe. Takie zwyczajne. Być może mają na to wpływ opony o profilu 65, ale pewnie tez mają wpływ na to, że jest raczej komfortowo. Znalazłem jedną niedoróbę projektową. W poprzednim Mitsu, jak chciałem złożyć oparcia tylnej kanapy, to ciągnąłem takie "diwajsy" w bagażniku. Przecież dlatego się składa te oparcia, bo się stoi przy bagażniku z czymś długim, nie? W Golfie jest oldskulowo i trzeba składać fotele z oparcia. Te są dosyć blisko i da rade sięgnąć jak się stoi przy zderzaku, ale moim zdaniem tego brakuje. To prosty Golf, ale rozumiem "magię VW". Te auta da się lubić, przyjemnie się je użytkuje, a płaci się za czas poświęcony przez projektantów.
  3. U mnie dokonała się samonaprawa. Przypuszczam, że to jednak był jakis kamień, który się wytarł/wypadł Pedal hamulca tez przestał jakos się kolebotać, ale tutaj trudno mi wytłumaczyc tą autonaprawę, więc jeszcze zwracam na to uwagę. Może zwyczajnie miałem błoto na podeszwie i się jakos kleiło. Nie wiem. Tutaj przyznam, że przeszło mi nawet przez myśl po co tam ta ikonka oznaczająca chyba grzanie pod gałką do zmiany Lewe/prawe lusterko. Pomyslałem, że to takie coś jak napis "Turbo", albo "ABS" na klapie, aby właściciel wiedział że jest grzanie lusterek w tym przypadku Nie miałem potrzeby jeszcze grzania lusterek, więc się tym nie bawiłem. Jeśli grzanie trzeba włączać oddzielnie, to przyznam że jest to jakiś pomysł debilny Co do tej ciszy. Tak, ja na pewno nie mam omamów. W zeszłą środę jechalismy służbowym Focusem Mk3. Tak, wiem, skrzynia 5 biegów i wolnossące 1.6 Ale... Kolega pomykał tym dosyć raźnie po autostradzie i był głośny szum. Ja miałem chore gardło, więc rozmawiałem podniesionym głosem. Do dzisiaj mam przez to chrypę. I pewnie bym tego hałasu nie zauważył gdyby nie to gardło właśnie. Jednak jakieś 10-15km po zjechaniu z autostrady jechaliśmy już 90-100km/h tym Focusem i było nadal głośno. Dojechalismy do kolegi domu gdzie zostawiłem właśnie Golfa i po wjechaniu na ekspresówkę (kolega zaraz przy S8 mieszka) zauważyłem że jest cicho. Tak prawie totalnie cicho. Różnica do tego Focusa była ogromna. Ja bym w Golfie musiał chyba II bieg przy 100km/h wrzucić aby było porównywalnie głośno. Jeździłem tym Focusem juz wcześniej, zanim kupiłem Golfa i nie zauważyłem że jest głośny. Nie był w porównaniu do Mitsubishi którym jeździłem. Teraz Mitsu też mi się głośne wydaje, a ma skrzynie CVT, która przy 100km/h utrzymuje spokojne 2tyś obr/min. Co więcej. Czytalem jakies testy porównujace samochody elektryczne. Ktoś linkował na tym naszym nowym kąciku. I tam tez testujący zauważył, że ten e-Golf jest cichy. Co mi tylko podpowiada, że w innych autach elektrycznych, producent walcząc z masą, pozdejmował tez i wyciszenie. A kierowcom się wydaje, że słyszą szum opon i powietrza, bo nie ma hałasującego silnika spalinowego. Wychodzi jednak na to, że słychac opony i powietrze, bo wyciszenie jest zdjęte Edycja: Aha. Ja tez byłem takim pół-hejterem VAG Nie kupiłem tego auta z miłości, ani z powodu ukrytych pragnień. Okazało się dobrym wyborem.
  4. Wypada, ale dajmy temu VW szansę, nie ma jeszcze miesiąca. Z innej beczki, nasza Astra J 1.4T przebiła niedawno 50.000km i jedyna awaria to zablokowany bluetooth. Nie dało się usunąć starych telefonów żeby dodać nowe. Żona z tego i tak nie korzysta, więc przy okazji ostatniego przeglądu zrobili reset kompa i wsio wróciło do normy. Więc można uznać, że pierwsze 50kkm bezawaryjnie.
  5. Ja tylko od siebie dodam, że po przekonaniu się jak działa 5lat/100 tyś km bezpłatnych przeglądów w BMW, to jedynym rozwiązaniem jest patrzenie na ręce mechanikowi. Pilnuj tego, jeśli chcesz mieć zmieniany olej. BTW. Całe życie jakimiś trupami jeździłeś, to jak teraz się przesiadłeś do "auta dla mas" to wyjść z podziwu nie możesz
  6. Ale tutaj problemem jest słaby silnik. Nie wiń skrzyni za brak mocy.
  7. Nie kazdy. Duzo jezdze z automatem w pracy i wkurza mnie to. To ja chce decydowac kiedy wrzucic bieg. W prywatnym nigdy nie kupie automatu
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.