Bolid udało się Williamsowi złożyć, wysłać do Barcelony. Robert dziś jeździ na testach po Circuit de Catalonia. Na razie to bardzo wczesna faza testowania nowej konstrukcji i po początkowych dramatycznych czasach (typu 30 s straty na okrążeniu) związanych z licznymi zamontowanymi na bolidzie czujnikami, jest coraz lepiej. Najlepszy czas Roberta po pierwszej sesji testów choć nadal jest ostatnim czasem sesji, to nadzieję widać. 1,5 s straty do przedostatniego Strolla i 4 s do najszybszego, czyli jak na testy, to nie ma dramatu. Czasy nie są priorytetem, co widać po nierównych czasach - jedno okrążenie szybkie, potem prawie 10 s wolniejsze i znowu szybsze. Inne zespoły są już na innym etapie testów niż Williams. Przed rozpoczęciem sezonu jeszcze parę dni jazd przed zespołami, więc miejmy nadzieję, że Williams będzie konkurencyjny za miesiąc podczas GP Australii