Mam, właśnie z wczoraj
Auto we wrześniu zawiozłem do blacharza. Rozebrał zawieszenie, hamulce oraz ukł kierowniczy, po czym wypiaskował nadwozie.
Tak to obecnie wygląda:
Niestety nie miał dla mnie dobrych wieści. Do wymiany jest cała masa elementów , wg niego jak coś ma osłabioną konstrukję, ma jakiekolwiek uszkodzenia na elementach konstrukcyjnych to kwalifikuje się do wymiany. Także obecnie zamawiam podłużnice przód, tył, belka przód i tył, wsporniki podłóg. Z poszycia progi, błotniki, drzwi.
Przeżyła cała konstrukcja za tylnymi siedzeniam - bardzo ważny element w cabrio, podszybie, maska, klapa, przednia rama chłodnicy, tylne obramowanie dachu, tunel i częśc wew komory silnika.
Do naprawy zostają słupki B - zgnity dół, konstrukcja drzwi - róg oraz deko trzeba połatać ściane grodziową.
Co ciekawe większość z wymienionych elementów w US zostałaby zakwalifikowana jako stan dobry
Ze swojej strony zrobiłem instalację, jest w bdb stanie (posiadają jeszcze labelki FoMoCO):
Przewalczyłem bak, został odnowiony OEM.
Chłodnice też były ok, zostały wyczyszczone i podmalowane.
Robią się obecnie gaźniki.
Nadal mam zagwostkę co z wnętrzem czy zostawić kolor oliwkowo - wojskowy (tak jak wyszedł z fabryki) czy zrobić beż