Zawartość dodana przez Andy
-
[MzAK] T-34/85 1:35
A używasz tego ? Aż strach pomyśleć że kiedyś kładłem po prostu kalki na matowy lakier i...... dziś mam stare modele bez kalek .
-
Jak to się robi - ZIŁ i inne
znalazłem w sieci stronkę z fotkami warsztatów gdzie powstawały te cudeńka : ręczna robota... Rosyjski Wam chyba nie przeszkadza ?
-
[MzAK] T-34/85 1:35
Czy już dostrzegasz różnicę jaką dają blachy ? Ale nie tę związaną z latającymi wiązankami gdy się nie klei jak trzeba
-
[MzAK] T-34/85 1:35
Wcale się nie dziwię . Jedna fota to zdecydowanie za mało. Do mojego pomarańczowego Huey'a mam kilkanaście fotek i na każdej szczegóły są inne. Oparłem się na jednym i taki układ staram się odzwierciedlić podobnie było z HMCS Snowberry - po sklejeniu wychodziły jeszcze poważne rozbieżności z oryginałem
-
[MzAK] T-34/85 1:35
> napewno cos zostanie... bo widze że jest tam "optional" No to plany, foty i rysunki do ręki. Czas na studiowanie szczegółów konkretnego egzemplarza i tak się pomylisz. wielokrotnie albo po wykonaniu znajdziesz fotę z zupełnie innym wyposażeniem
-
[MzAK] T-34/85 1:35
> Dziś dotarły do mnie dwa zestawy blaszek od Aber'a > Zbiorniki paliwa i wytwornice dymu... a drugi zestaw to skrzynki, uchwyty, siatki i kupa innego > żelastwa > Czekam jeszcze na żywiczne odlewy kół... Ten model co mam to jest wersja T-34/85M czyli miała koła > od T-54/55... > a nasza tradycyjna wersja miała tzw. "spajdery" > Różnica między wersją M a naszą tradycyjną jest tylko w silniku i kołach... > Koniec wykładu... sporo tych blach i pewnie co nieco zostanie. Ja część wolałem dorobić sam z innych materiałów, bo blacha też nie zawsze odda pożądany kształt. Poza tym w paczce zazwyczaj sporo jest do innej niż "nasza" maszyny
-
[MzAK] Bell UH1-N Twin Huey 1:72
kokonik - czyli przygotowanie do czarnej satyny - od razu oba modele będą pryskane : możliwe że jeszcze dzisiaj, choć tu i ówdzie trzeba pędzlem poprawić.... najgorsze, że podczas zdejmowania taśmy odkleiło się kilka drobiazgów... Żuraw to drobiazg, ale orczyk i podpórka stopy powinny być wewnątrz zamkniętej już kabiny. Krótko mówiąc naprawa silnika przez rurę wydechową i do tego pod lupą .... Ale udało się Weekend na malowanie wszelkiego drobiazgu, ale to już pędzlem. Jak dobrze pójdzie, to w niedzielę zacznę kłaść kalkomanie .
-
[MzAK] Bell UH1-N Twin Huey 1:72
kolej na ciemnoszary : dziś wieczorem poprawki i przygotowanie do lakierowania czarnych elementów... i teraz zaczyna nabierać już kolorków
-
[MzAK] T-34/85 1:35
> plastikowe nie pasują do metalowych osłon.. nie myślałeś, żeby gąsienice również wykonać samemu? a próbowałeś to kiedyś robić ?? w jakiej technice żeby odzwierciedlały prawidłowe wymiary i kształt ?? Ile czasu trzeba poświęcić na każde ogniwo ??
-
[MzAK] T-34/85 1:35
> A powiedz mi taką rzecz, może się orientujesz może nie. > Gdybym chciał zrobić sobie model/atrapę/replikę (wybrać nazwę wg własnego uznania) do powieszenia > na ścianie jakiejś broni, to skąd wytrzasnąć dokładne wymiary i tym podobne? A z takich publikacji jak ta na przykład zdjęcia , rysunki, plany i przekroje, a także mnóstwo fotografii. Na upartego można podziałać.
-
[MzAK] T-34/85 1:35
> kwestia treningu... male rzeczy malymi rzeczami... ale czeka mnie jeszcze zmontowanie gąsienic Mozolna robota i z gatunku tych które aż tak nie cieszą . Ale pozostałe rzeczy wyleczą ten ból. Nieźle Ci poszły te błotniki
-
[MzAK] T-34/85 1:35
> Najwięcej roboty było przy przeciągnięciu drucika przez zawiasy... same blaszki bezproblemowo sie > pozaginały... ale potem przy spasowaniu dwóch połówek... drucik tak łatwo nie chciał > przejsc... > zastanawiam się nad sprawieniem sobie mini lutownicy... bo czasami klejenie na CA daje dragiczny > efekt... i przy czyszczeniu nadmiaru kleju... bywa ze jakas blaszka odpadnie obawiam się że lutownica da podobne efekty. Ktoś kiedyś pisał że klej CA nakłada się igłą do maszyny - nijak mi to nie wychodzi. ale zostaję przy kleju. W sumie i tak większość elementów mocuje się do plastiku, a tego lutownicą i tak nie zrobisz tak czy owak POWODZENIA I CIERPLIWOŚCI
-
[MzAK] T-34/85 1:35
> Dawno nic nie sklejałem.. > Ale teraz was pomęcze warsztatem a nie gotowcem... i dobrze ! będzie widać ile tak naprawdę pracy trzeba w to włożyć . > Zabawa będzie z modelem T34/85M firmy Dragon. > Nie wiem jeszcze w jakim malowaniu... albo nasz z "kurą" albo braci zza wschodniej granicy > Ten model chcę zrobic na "full wypasie" i porządnie skupic sie na szczegółach. No wreszcie !! > Wczorajsza ponad godzinna walka ze zrobieniem zawiasu... zaowocowała takim o to przednim > błotnikiem... > Plastikowe błotniki zostana zamienione na metalowe... Godzinna ?? szybko Ci to poszło. Ostatnią podpórkę schodka w Huey'u wklejałem z pół godziny. ale to kawałek drutu 0,25 o długości 3-3,5 mm wklejany doczołowo > cdn ale nie śpiesz się - to ma być naprawdę full wypas
-
Do modelarzy
> Mój warsztat zatrzymał się jakieś 20 lat temu. No ja miałem dłuższy okres niebytu: > Rosyjski aerograf gdzies leży głęboko w szufladzie, ale z tego co pamiętam, nie był zbyt przewidywalny. Ja mogłem o nim pomarzyć ... > Ogólnie się waham, bo zastanawiam się do jakiej granicy realizmu mam dojść. Trochę śmieszą mnie > niektóre modele w 1:72 gdzie pokazano nawet małe nity (o średnicy w realu 3,2 mm) i > zaznaczonymi wgłębnymi liniami o szerokości np. 0.25 mm, itp. Nie wspomnę już o fantastycznych > (nie występujących w realu) wariantach podwieszeń, czy pokazywaniu samolotu z bojowymi > podwieszeniami i pootwieranymi wziernikami lub np. komorą silnika lub działka. > Echhh... Gdybym nie pracował w lotnictwie (projektowanie, produkcja), życie byłoby prostsze... Rozsądek to jedyne kryterium w tym wypadku. Ja jeszcze kończę stare zapasy w 1:72 i niewykluczone że będzie zmiana skali. Tyle że tych zapasów jeszcze dwie szafy są Czekamy na relacje z budowy
-
[MzAK] Bell UH1-N Twin Huey 1:72
No to gotowy do dmuchania: zaczynamy : jak wyschnie, będzie można malować wszelkie drobiazgi, ale to już pędzlem i później nakładać kalkomanie. ale o tym niebawem...
-
[MzAK] Bell UH1-N Twin Huey 1:72
dorabiamy klamki: potem uchwyty do mocowania maszyny do pokładu okrętu i przechodzimy na kolejny etap. jako że wcześniej w lakierni była śmieciara, to czerwień można było zapodać bez długiego płukania aerografu: jak wyschnie i będę miał wenę , to dziś zrobimy go na szaro
-
Do modelarzy
jeśli wcześniej nie malowałeś powietrzem, to kup podstawowy aerograf który w razie czego można będzie poświęcić. Jak się nauczysz to można przejść na wyższą półkę . I nie nastawiaj się w żadnym wypadku na powietrze z butli . TYLKO KOMPRESOR .
-
Do modelarzy
> Olejny ModelMaster... Nie jest gęsta i nie zostawia smug przy malowaniu dokładnie . ja używam Revell'a , ale czasami mnie wnerwiają. a to kłopoty z rozcieńczaniem, a to smugi , a to cyrk przy próbie malowania aerografem , gdy zamiast farby leci wata z dyszy
-
Do modelarzy
> Ha! Jeśli zacznę, to planuję ograniczyć się do samolotów - a trochę ich jest: Phantomy w różnych > wersjach, F-105, A-1, A-6, F-100, A-7, A-4, RA-5C, C-130, UH-1, AH-1. > Co prawda "zamieniłem" modelarstwo na książki o tematyce lotniczej, ale od czasu do czasu mnie > korci. > dranio I dobrze że Cię korci. Przynajmniej będzie z kim podyskutować i podpatrzeć warsztat BTW - UH-1 to moja działka . mam dwadzieścia kilka wersji w 1:72 + oczywiście UH-1D w 1:48 oraz 1:35. ale po kolei . Na bieżąco masz wątek obok.
-
[MzAK] SU-152 - 1:35
> Aero daje duzo... duuuuuuuuuuuzo wieksze mozliwosci... W 1:35 NA PEWNO. w 1:72 trudno podzielić kroplę farby wystarczającą na cały model na cztery odcienie . ale wszystko w swoim czasie. póki co zastanawiam się czy głośniki w moim Bellu muszę zapodkładować , czy też pomarańcz je pokryje od razu...
-
[MzAK] SU-152 - 1:35
> cus się wymysli... albo sie przypadkowo znajdzie... proste rzeczy dorabiam : wzorem była antenka z innej wypraski
-
Gdzie kupie tafle szyby
Staraj się utrzymywać takie same wymiary jak oryginałów. Rozszerzalność cieplna szkła i stali różni się znacznie i jak zbyt ciasno spasujesz to będzie piękny trzask. sprawdzałeś wszystkich ?
-
Gdzie kupie tafle szyby
do dwustuletniego okna ?? tylko i wyłącznie szkło !!
-
[MzAK] SU-152 - 1:35
> Jeden z koszmarów modelarza... E TAM OD RAZU KOSZMAR W moim wątku zobaczysz że to wcale NIE TAKIE TRUDNE Wybierz odpowiednią , albo sam dorabiaj
-
[MzAK] Bell UH1-N Twin Huey 1:72
Czyli Agusta Bell 212 ASW bez zbędnego kombinowania - w zasadzie tylko kilka elementów dodanych , a reszta " z pudła" Wszystko zaczęło się od porównania obu modeli, przymiarek, a później już poszło . We wnętrzu dorobiłem tylko górną część radaru, a orczyki zamieniłem na te z modelu Revella ( tam trafiły elementy fototrawione) generalnie wnętrze jest proste, żeby nie powiedzieć prymitywne. Na szczęście ta wersja posiada zupełnie inne , małe drzwi boczne, więc co nieco można ukryć no to można składać połówki a teraz nieliczne dodatki : pływaki awaryjne zapomniane przez Fujimi, wraz z butlami powietrza powstały z kawałków wyprasek odpowiednio nacinanych z nakładaną miejscowo szpachlówką, żeby wyglądało na składaną gumę : dodatkowa antena w dolnej części kadłuba producent umieścił tylko głowicę osłony radaru. na szczęście brakujące elementy zostały po śmieciarce Revella kadłub przygotowany do malowania jeszcze tylko ostatni rzut oka kontrolera Stwierdził brak klamek, więc trzeba poprawić i do lakiernika