Zawartość dodana przez hiwo
-
tak w temacie 600-1000 na pierwsze
> o właśnie ten Historia bardzo podobna do mojej
-
Chłopca z ronda zbierałem
> Fajnie, że zawróciłeś > Jak ogarniałem "ała" na Trasie Łazienkowskiej w wawie, zatrzymały się bodajże 2 motocykle na ponad 10. To przykre. Zawsze zawracam, zatrzymuje się itp. Nawet jak widzę pchającego moto. Ot, żeby zapytać, czy w czymś nie pomóc. Zresztą 99% moich przejażdżek, to jazda wkoło komina, więc nie śpieszę się nigdzie, mam czas. To procentuje. Koleś, któremu pojechałem po paliwo, bo mu się skończyło i pchał bidula moto do najbliższej stacji (miał do pokonania jeszcze ok. 5 km) załatwił mi kufer, stelaż i płytę po kosztach. Okazało się, że prowadzi sklep motocośtam
-
Chłopca z ronda zbierałem
> dlatego jestem za jak najszybszym oswajaniu młodych ze sprzętem bo lekcje pokory kończą sie > otarciami i obiciami a nie śmiercią Wiesz, też pomyślałem, że młody zaliczył lekcję. Mam nadzieję, że wnioski wyciągnie. Nie krytykuję go. Też miałem naście lat i bez wiedzy ojca ujeżdżałem jego Iża
-
Chłopca z ronda zbierałem
Ot, przyczepił się do mnie koleś na moto. Jechał za mną przez całe miasto. Widziałem w lusterku, że to jakaś mniejsza maszyna. Ja nie gnałem, więc trzymał się cały czas blisko. Na pustym rondzie nie spuszczałem z gazu spokojnie je pokonując. W lusterku zauważyłem, że jemu nie wyszło. Ot, klasyczny ślizg. Zawróciłem, on i jego moto już na chodniku stało Wystraszony jak cholercia. nic się nie stało, nic się nie stało! Koleś, piętnaście lat na CBR 125. Prezent od tatusia za dobre wyniki w szkole Ale do czego zmierzam. T-shirt, krótkie spodenki, trampki. Dobrze, że kask miał Pojechałem. Ojciec powiadomiony telefonicznie przez młodego już jechał. Oj, będzie miał kilka nocy nieprzespanych. Wiem, bo kiedyś na Simsonie zaliczyłem takie coś, tyle że kasku nie miałem, więc do kompletu twarz miałem przetartą Co te tatusie mają w głowach? Aha. Nie doniosłem
-
Wybieramy kufer centralny
> Kappa/Givi 46L... No i założony. Trochę droga impreza, bo tysiaka prawie musiałem wyłożyć. No ale mam gdzie klamoty wozić i ładnie się prezentuję
-
Wybieramy kufer centralny
Już kupiłem Kappe 46 + stelaż i płytę Kappy. Jutro montuję
-
bagaż podręczny... i wybór spodni
> Wymyśliłem rozwiązanie, które będę mógł zabrać na inne moto i mieć zawsze pod ręką tankbag... Trochę bez sensu, bo i tak będziesz go musiał nosić ze sobą. Kufer to lepsze rozwiązanie. Zawsze możesz zostawić go na moto i mniejsza szansa, że ukradną. Schowasz kask i kurtkę i na luzie maszerujesz np. do sklepu. Kufer, jak już napisał Leff ściągasz w trzy sekundy. Możesz go zabrać do domu, aby spokojnie się wypakować. Albo kupić używaną płytę, przykręcić do ściany w garażu i tam go wieszać. Właśnie kupiłem Kappe i mam dwie płyty, więc jedną zamocuje na stałe w garażu, a druga będzie na stelażu w moto
-
Zlapalem gwozdzia
> nowa guma do mojego kosztowala mnie 3miesiace temu ~450pln ... jesli da sie naprawic to naprawie No i słusznie, kołek od środka + wyważenie i spoko można smigać. > jesli jest jakies rozsadne przeciwwskazanie to chetnie poslucham. Tak jest, ale dotyczy szlifierek na tor i kwestii bezpieczeństwa.
-
Z cyklu wątpliwości kursanta!
> wieku 17lat. Teraz mam motocykl i czuję przed nim duży respekt, ale zbliżam się do 40 lat i > prędkość nie podnieca Też sporo sprzętu miałem. Zaczynałem dawno, dawno temu na Wierchowinie, a później to już zawsze było lepiej Ja mam ponad 40, więc już też prędkość mnie nie jara, ale lubię czasami manetkę odkręcić Zauważyłem, że jeżdżę bardzo zachowawczo. Np. jak widzę stojący samochód i go mijam, to zwalniam. Nie mam zaufania do kierowcy, boje się, że ruszy i mi drogę zajedzie (jak młodemu Wałęsie). Takich sytuacji jest wiele na drodze.
-
Wybieramy kufer centralny
> Kappa/Givi 46L... I taki właśnie został zakupiony Jutro, pojutrze kurier dowiezie
-
Wybieramy kufer centralny
> A masz do czego przyczepić płytę? Bo jak nie to IMO nie ma szans do 5 stów... Nie mam, ale to nie problem. Sam zrobię, bo mam taką możliwość. Na pewno będzie lepiej wyglądał jak markowe produkty i wyjdzie taniej
-
Spryciaśne, i pytanie
> Drutu różnych średnic to mam jeszcze z czasów studenckich całą szufladę w piwnicy Tylko > cierpliwość już nie ta, a młodzież zagonić do czegokolwiek, co nie ma ekranu dotykowego lub > klawiatury i myszy jest coraz trudniej No to się jakieś błędy wychowawcze mszczą na Tobie Sam zrób. Najwyżej paru postów na AK nie napiszesz. Jeszcze dobry uczynek z tego się urodzi, bo Liwkowi ciśnienia nie podniesiesz i będzie dłużej żył
-
Spryciaśne, i pytanie
> No i na tym koniec. > Ale ja patrzę na ten filmik jak małpa w banana i za nic nie mogę dojrzeć, jak ta maszyna > przeprowadza drut przez te wąskie szczelinki między biegunami stojana. Trafia idealnie. Mieliśmy w firmie podobne, jak produkowaliśmy silniki. Nie mogłem się napatrzeć, jak to zapitalało
-
Ceny aut do PCC-3
> Ja złożyłem PCC i po co te pogrubienia? Dla mnie każdy papier do US to PIT Dzięki za podpowiedź. Czyli jestem gotów przerejestrować mój nowy nabytek
-
Spryciaśne, i pytanie
Dużo tego do przewinięcia nie masz. No chyba, że problem ze zdobyciem drutu. No, ale to można wycyganić na złomowisku. A do roboty córę zagonić, niech nawija Da się ręcznie. W młodości nie takie rzeczy się robiło
-
Szlifierka oscylacyjna? Inna?
> Po latach sprawdzania różnych sposobów usuwania starych farb z drewnianych okien stwierdziłem, że najskuteczniejszy jest na żelazko No proszę, człowiek całe życie się uczy. Dzięki za podpowiedź. Właśnie szykuje mi się robota i miałem użyć opalarki. Stare żelazko mam, to wypróbuję
-
Ceny aut do PCC-3
> Mi kolega odpisał, że nie trzeba wysyłać. No i dobrze, bo musiałbym kopertę rozklejać
-
Ceny aut do PCC-3
> skarbowego, opłacasz wyliczoną kwotę i załatwione. Ok. podpowiedz mi jedno. Zrobiłem przelew, mam wypełnionego pit'a. Czy potwierdzenie przelewu też im wysłać? Na chłopski rozum, to nie, niech sobie sprawdzają, czy kasa wpłynęła. I jeszcze jedno pytanie: do Urzędu Komunikacji, w celu przerejestrowania muszę mieć PIT'a i potwierdzenie przelewu? Pytam, bo ostatnio jak takie sprawy załatwiałem, to jeszcze pitów nie było
-
Wybieramy kufer centralny
> IMO warto, ogladalem ze dwie uzywane budzetowki i jakosc materialow zdecydowanie odbiega od GIVI, > Kappa, Shad. > Moje Kappy i Givi sporo przeszly ale nic nie peka, nie luzuje sie, nie rozszczelnia Po przemyśleniu, doszedłem do wniosku, że kupię coś porządnego. Po prostu nie będę go sprzedawał z motorem. Będzie przekładany do następnego
-
Wybieramy kufer centralny
> to jakis noname No faktycznie, nie doczytałem szukając wyłącznie po nazwie Ale z drugiej strony, czy warto przepłacać? Pewnie posłuży mi z sezon, góra dwa i pójdzie z motorem do ludzi
-
Wybieramy kufer centralny
> Pokaż....do zephyra też mi się coś przydało, ale nie jestem pewien, czy nie wolałbym dwóch bocznych > kufrów zamiast centralnego No np. taki
-
Wybieramy kufer centralny
> Kappa/Givi 46L... No, nawet znalazłem podobający się, i to za 410 z dostawą. Ale 52 litry, nie będzie za duży do fazera?
-
Wybieramy kufer centralny
Musi się zmieścić minimum 1 skorupa, plus kurtka, rękawice i jakieś drobiazgi, typu butelka coli itp. Ile to musi mieć litrów i na co zwracać uwagę? Odpowiadałoby mi coś, łatwego do szybkiego demontażu. Są takie, że jednym ruchem się ściga i zabiera ze sobą do chaty. Ale się nie upieram przy tym. Dobrze, jakby cena oscylowała w granicach pięciu stów. Oczywiście kufer musi być z płytą w komplecie
-
Z cyklu "20 lat minęło"
> Dokładnie 20 lat różnicy- od projektowania przez "ciosanie siekierą" po komputery! CBR, moje marzenie! Z przed nastu lat ofcourse Jak ten czas zmienia gusta i marzenia
-
Zephyr 550 ???
> Mój ci on no to gratki Będzie Pan zadowooolooonyyy Ino zważ, że to nie WSK, czy MZ. To jest motocykl i trza uważać na manetę