Kilka miesiecy temu miałem podobny dylemat . Oglądałem i jeden i drugi model. Subiektywnie z wyglądu bardziej mi pasował Accord, nie pasował mi bagażnik w sedanie, kombi oglądałem jedno z 2.4, ale wygląd choć jestem odporny, to trochę odrzuca (to IMHO najbrzydsze kombi tego segmentu). Nie podpasowała mi twardość zawieszenia - miałem tak w Altei i chciałem od tego uciec. Pozycja za kierownicą - po przesiadce z Altei szokująco nisko, wręcz na podłodze - ale co kto lubi. W sumie samochód na pewno fajniejszy z wyglądu, lepszy w prowadzeniu, ale nieco mniej komfortowy i niezbyt pakowny jako auto rodzinne, choć można to poprawić boksem. Problemem jest znalezienie fajnego egzemplarza , ja nie znalazłem żadnego do kwoty 35-37k.
Avensis - tak się złożyło, że oglądałem liftbacka zaraz po Accordzie sedan, porównanie było lekko szokujące. Jeśli nie chcesz kombiaka, a auto ma być samochodem rodzinnym, jest to chyba najlepszy kompromis, choć urodą tez nie zachwyca. Aven jest nudny, zero emocji i nie obrażając "skodziarzy", to taka japońska skoda właśnie. Wsiadasz, jedziesz, wysiadasz, prawie jak pilot od telewizora - bierzesz, używasz, odkładasz. Samochód bardziej nastawiony na spokojnego kierowcę, zakręty pokonuje poprawnie i nic więcej. Do 150km/h jest cicho, tylna kanapa jest wygodna z przodu siedzi się dość wysoko, bagażnik wielki, koło kierownicy też , kokpit to kwestia gustu, ale ten z Avena mi się bardziej podoba. Też nie jest łatwo o sensowny egzemplarz, choć lepiej niż w przypadku Hondy - tego jest więcej na drogach i z tego tez powodu może być nieco łatwiej to serwisować.
Tak jak ktoś napisał wyżej, przejedź sie jednym i drugim, zobacz co Ci bardziej pasuje. Ja nie ukrywam, że z racji rodzinnego sentymentu do marki bardziej skupiałem się na Toyocie, zresztą z moich znajomych jeżdżących japońcami, to poza jednym wyjątkiem, wszyscy mają Toyoty i jakoś tak się "zafiksowałem". Kolejna sprawa, od kilku lat mam w domu starego Yarisa i złego słowa nie mogę na niego powiedzieć, a nie ma lekko - na liczniku ma prawie 160kkm, nabite na krótkich odcinkach.
Podsumowując - ja szukałem samochodu standardowo - czyli niebitego, krajowego, w miarę udokumentowanego, nie zmęczonego. Finalnie kupiłem świetny egzemplarz z symbolicznym przebiegiem, serwisowany (w ASO!) itp, ale sporo starszy niż planowałem, ale sporo poniżej zakładanego budżetu, choć drożej niż ten rocznik był ceniony. Tak czasem wychodzi z używkami.
A tak odnośnie wyposażenia - w przypadku Toyoty celuj w wersję przynajmniej Sol - będzie ESP, 9PP, dwustrefowa klima, czujniki deszczu itp gadżety elektroniczne.
Mój egzemplarz to 2.0 Sol, liftback.
Powodzenia w poszukiwaniach, nie będzie łatwo. ludzie jednak nie dbają o samochody..