Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

supiotr

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez supiotr

  1. Fajny pomysł, nawet czasem zastanawiam się, czy nie dokupic takiego towarzystwa dla Barchetty, tylko nie wiem, co żona na to Chyba, że przetrzymać te kilka lat dla córki Przypuszczam, ze ze znalezieniem w tej chwili rozśądnego egzemplarza może już być problem
  2. A ja nawet nie myśląc o ewentualnym wzroście wartości, czy uwielbienia gawiedzi, kupiłem 3 czy 4 lata temu (musiałbym zerknąć, bo nie pamietam ) Fiata Barchettę i to w edycji limitowanej 500szt. Kupiłem bo zawsze chciałem ja mieć, uwielbiam nią jeździć w ciepłe dni i wieczory. Zostaje u mnie do końca. Niestety coraz ich mniej (a może i dobrze) i to co ludzie wystawiają na allegro może kosztuje w tej chwili śmieszne pieniądze, ale ich stan jest opłakany, coraz trudniej o rozsądny egzemplarz. IMHO kup coś, co choć trochę sprawi Ci frajdy i będzie Ci się podobało. Ma sprawiac radochę bez względu na to, czy nim jedziesz w letni wieczór, czy zaglądasz do garażu zimą, gdzie czeka na wiosnę. Fajne uczucie, gdy robi sie przesiadkę z do bólu poprawnej i nudnej Toyoty, do zwariowanej, nastoletniej włoszki . Jeśli ewentualny zysk, czy lokata kapitału nie są na pierwszym miejscu, to idź w tym kierunku. Pozdro
  3. > rodzice mają 5lat z silnikiem 1.8, rocznik 2005 przed liftem ale...po małym lifcie > tak na poważnie mały lift był już właśnie w 2005roku, chyba w maju, zniknęła wtedy drewniana listwa > poprzeczna na desce rozdzielczej, a pojawiła się taka szaro-srebrna i od tego czasu silnik 1.8 Mam 2003 i drewna nie mam, mam jakąś szarą - na szcęście > nie bierze oleju, zostało też chyba poprawione łączniki stabilizatorów > auto przez 5lat miało jedną jedyną usterkę, padło łożysko w przednim kole, żarówki przednie padają > co 10kkm, o dziwo z tyłu też przepalają się bardzo szybko. Silnik 1.8 kompletne nie jedzie z > dołu, ale jest bardzo ekonomiczny, odżywa powyżej 4tysięcy obrotów i ładnie ciągnie do > odcinki, oleju nie bierze > jeśli chcesz mieć ksenony to w wersjach przed liftem wypalały się soczewki, > jeździłem też dieslem, zdecydowanie głośniej w środku > aaaa trzeba uważać parkując, bo przedni zderzak ma strasznie nisko dokładkę i łatwo urwać > rodzice mają wersję liftback, trzeba było półkę filcem wykleić w miejscach gdzie się opiera, bo > stukała, o dziwo nie posiada zawiasów tylko takie dziwne wyprofilowanie w zamian, z którego > łatwo wypada Ooo to może ja tak zrobię u siebie, bo mi ta półka podskakuje
  4. supiotr odpowiedział grogi na temat - Motokącik
    > no się nie zgodzę - mam 10 poduch ESP ,że o innych nie wspomnę... > kontrola trakcji, ciśnienia w ogumieniu > asystent parkowania ( sam parkuje ) jest na pokładzie , czujniki przód tył... > co więcej chcieć? > asystenta pasa ruchu nie ma Hmm, w sumie to oprócz samoczynnego parkowania, czujnika ciśnienia mam to wszsytko w starym, jedenastoletnim avensisie. No jedna poduszka mniej, bo jest 9. Uff, to nie musze dokładać równowartości 5 moich avenów, żeby mieć dużo więcej Oczywiście żartowałem, supebem jechałem raz i zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, poza długością, jak dla mnie ten samochód jest ogromny. Nie zaglądałem w wymiary, ale czasem zdarza mi się powozić pięcioletnim audi a6 kombi, i tam jakoś tego gabarytu aż tak bardzo nie odczuwam, choć samochód też większy od mojego avena. Jeśli ktoś potrzebuje takiej gabloty, to faktycznie skoda jest bezkonkurencyjna w swojej kategorii cenowej . A że nie można domówic do niej kilku gadżetów, trudno, dla jednych to wada, dla innych zaleta.
  5. > Trwałe zawieszenie, brak upierdliwych usterek. To fakt, od przegladu do przeglądu. Nawet specjalnie proszę o konkretne wyszarpanie i nic. Żadnego racjonalnego powodu by auta sie pozbyć > Ten 1,8 naprawdę mało pali, oczywiście jak na takie gabaryty. > Rozsądne koszty eksploatacji. Co prawda nic poza termostatem nie robiłem, ale z ciekawości analizowałem rynek części eksploatacyjnych i z tego co pamiętam, jakoś nie odbiegało to specjalnie od kompaktowej i nowszej rocznikowo i przede wszystkim konstrukcyjnie Altei, którą jeździłem wcześniej > Miałem liftbacka 2,2 diesel - świetne auto na trasę - zmieniłem tylko dlatego, że nie jeżdżę w > trasy a do tego to auto zabijało mnie swoją poprawnością = było nudne. Idealny > tatusiowóz/dziadkowóz. Pełna zgoda, gdybym nie miał w garażu lekko zwariowanej Barchetty jako antidotum dla nudnej Avenki, to raczej bym sią z nia pożegnał, ale na zasadzie pozostawienia gdzieś w rodzinie, bo trochę szkoda tego mojego egzemplarza gonić do ludzi > EDIT: duża podaż krajowych aut z pełną historią, warto się rozejrzeć i dorzucić parę $$ Fakt, ja przepłaciłem ok 15proc względem średniej allegrowej, auto okazało się świetnym egzemplarzem, choć kupowanie od starszej osoby, to ciekawe doświadczenie - kawka, poczęstunek i prośba o relacje po roku jeżdżenia
  6. Auto nudne jak flaki z olejem, zero emocji, odkąd mam ten samochód, mówię że jeżdżę japońska skodą. Taki typ, że wsiadasz, odpalasz, jedziesz, wysiadasz. Moje auto to dwulitrowa benzyna z bezpośrednim wtryskiem z samego początku produkcji. Co prawda budżet pozwalał na zakup polifta, ale nic nie mogłem znaleźć i dość przypadkowo skończyło się na roczniku 2003. Ale samochód mam od pierwszego właściciela, z pełną historią z ASO (faktury, wpisy itp), kupiony z domu a nie od pośrednika i przebiegiem w momencie kupna (maj 2012) 82kkm, niestety sporo przepłaciłem względem cen z allegro. W tej chwili po niecałych dwóch latach eksploatacji mam niecałe 114kkm. Przez ten czas z nieplanowanych rzeczy, to zmuszony zostałem do wymiany termostatu za niecałe 100zł, doszła do tego oczywiście jakaś robocizna, ale przy okazji wymieniałem świece, pasek, płyn chłodniczy i hamulcowy, więc gdzieś to się rozłożyło. Zaliczyłem też czyszczenie układu dolotowego - typowe dla tej wersji silnikowej - zabrudzenie objawia się lekkim poszarpywaniem na niedogrzanym silniku prze delikatnym przyspieszaniu. Zawiódł raz tez alarm - nie mogłem uruchomić samochodu, potrzebny był reset przez zdjęcie klemy , pisałem nawet o tym gdzieś na AK, Samo auto, to jak dla mnie krowa, nieco upierdliwa w jeżdzeniu lokalnym i całkiem wygodna w trasie i wypadach urlopowych. Mam liftbacka, bagaznika przy rodzinie 2+1 aż nadto (jeśli dobrze pamiętam to ok 520l). Osiągi - ujdzie w tłoku, samochód bardziej sprawny jest za miastem niż w mieście. Oleju nie bierze, spalanie jak na benzynową dwulitrówkę rewelacyjne - ale mam specyficzne warunki jazdy na codzień. Poziom hałasu - do 120km cichutko, dalej do 140 nieżle, powyżej mogłoby być ciszej. Audio fabryczne gra całkiem przyzwoicie, na pewno lepsze niż w nowszej rocznikowo Altei, którą miałem wcześniej. Wykonanie wnętrza poprawne, deska nie skrzypi, drzwi też nie, ale za to odzywa mi się tylna półka na wybojach (liftback) - zwłaszcza przy podniesionej fabrycznej roletce. Dość słabe są tapicerki foteli, jakoś szybko się wycierają - miejsce fotelika dziecięcego. Lakier chyba tez nie jest zbyt odporny, ale gość od którego kupiłem przyznał, że po deszczu w garażu samochód wycierał W efekcie mam sporo płytkich rys. Kierownica jest wielka jak koło sterowe, po przesiadce z Seata byłem lekko zszokowany. Jest tylko jeden wysuwany uchwyt na napoje, dla mnie spory minus. Jeśli trafisz przedlifta, to możesz mieć problem z lampami przednimi, matowiały itp. Ja mam wpis w książce, że wymieniono w 2006 czy 2007r, właściciel twierdzi, że nic nie płacił i jest to wersja poprawiona, na razie wyglądają jak nowe. Celuj w wersję sol, będzie w niej wszystko co powinien mieć współczesny samochód - 9 poduch, abs, esp, pełna elektryka, dwustrefowa klima itp. Jako typowy niepsujący się dupowóz, to polecam. Jeśli chciałbyś choć trochę emocji, to nie ten typa auta. Nie jest to samochód dla pasjonata motoryzacji, jak większość Toyot zresztą, a kurcze mam dwie w garażu .
  7. > Dziwisz sie? Toyota... (...) Ja się dziwię , dobrze że moje Toyoty tego nie wiedzą, podobnie jak te jeżdżące w mojej rodzinie i wśród współpracowników (zrobił się toyotowy klan ). No, ale są to benzynowe kilkuletnie sztuki, a nie najnowsze generacje (poza jednym niemal nowym Avenem na ropę) i może dlatego jeżdżą, jeżdżą i jeżdżą
  8. Nie ma reguły. Miałem momenty w życiu, gdy normalnie użytkowanym prywatnym autem robiłem ponad 30kkm rocznie - przykładem niech będzie jedno z moich byłych aut: Brava JTD kupiona w salonie w 2000r, sprzedawałem ją w 2005r z przebiegiem coś w okolicach 170-180kkm. A że nie ma reguły na przebieg, to dowodem jest kupiony przeze mnie w maju 2012 Avensis z podpisu. Auto z 2003r, miało przebieg 82 czy 84kkm (salon PL, jeden właściciel, serwis tylko w jednym ASO przez cały okres użytkowania itp), obecnie po moim póltorarocznym posiadaniu ma 112kkm, czyli rocznie robię ok 20kkm Kolejny przykład z mojego garażu - Yaris z 2003, niby auto jako drugie w domu, nie jeżdżony w trasy, katowany na krótkich odcinkach (szkoła, praca, sklep itp), a ma nabite ponad 160kkm.
  9. Kilka lat temu miałem Mazdę 121 kupioną od Niemki, co płakała przy sprzedaży No i były tam jakieś niemal nowe Good Yeary całoroczne. Musze przyznać, że zachowywało się to zaskakująco dobrze - jeździłem wtedy dość często (zimą) pod miasto na budowę swojego domu i spokojnie dawały sobie radę. Nie powiem jak z hałasem i stabilnością przy większych prędkościach - to był mały samochód do lokalnego śmigania, a nie w trasy. Ale, ponieważ mieszkam pod miastem, to kolejny żonowóz został wyposażony w komplet dobrych zimówek, bo czym innym jest sporadyczny wypad poza miasto, a czym innym codzienne przebijanie się rano do miasta w różnych warunkach na dokładkę drogami gminnymi i powiatowymi. Jeśli tylko do miasta i do auta miejskiego, poważnie bym rozważył zakup dobrych opon całorocznych, ja byłem zadowolony, ale obecna specyfika użytkowania moich aut wyklucza takie rozwiązanie.
  10. > a na pewno miał klasyczny automat a nie skrzynię MTA? To się nazywało jakoś easy tronic, czy coś takiego.
  11. Ja bym Corsę odpuścił, kolega z pracy miał takie coś, a w zasadzie jego żona. Przez 2 lata walczył z dziadostwem, a na koniec przekładka na manual. Może to kwestia egzemplarza, ale sygnał ostrzegawczy jest.
  12. Miałem Alteę z 1,9TDI 105KM (2005/2006) - bliżźniak Golfa 5 Plus. Kupione jako salonowe demo z symbolicznym przebiegiem. Przy niecałych 60kkm zaliczyłem pad turbiny (wymiana na gwarancji), do 100kkm wymieniłem jakiś element w zawieszeniu oraz łożysko z tyłu (piasta). Przy ok 120kkm padł mechanizm wycieraczek przednich - padł element zintegrowany z silnikiem - wymiana w całości. Nieco później pojawił się problem z rozruchem na ciepło - korekta dawki paliwa. Wysiadł podnośnik szyby w drzwiach kierowcy - wymiana linek. Dość często przepalały się żarówki w światłach... tylnych! Od ubiegłego roku samochód służy mojemu ojcu, na dzień dzisiejszy przebieg ok 160kkm. Mimo powyższych usterek samochód wspominam bardzo miło, bardzo oszczędny i tani w utrzymaniu, bardzo fajny w prowadzeniu. Przesuwana tylna kanapa, podwójna podłoga w bagażniku, jakieś trzymaki do parasola z tyłu, schowki pod fotelami, kapitalne przednie fotele itp bardzo umilają życie. Silnik jak na swoją moc zbierał się bardzo dobrze, niestety jest dość terkotliwy podczas ostrego przyspieszania, ale wbrew pozorom jakoś specjalnie nie telepał się na postoju. Samochód bardzo zwinny i zwrotny. Bardzo dobre światła przednie. Silnik, dwumas, sprzęgło, wtryski - nic się na razie nie posypało.
  13. Wystarczą odpowiednie papiery z banku i nie powinno być problemu mimo wpisu w dowodzie rejestracyjnym. Sprzedałem kiedyś (chyba w 2004r) samochód z takim wpisem i papierami i skoro nowy właściciel nie odezwał się, to znaczy, ze zarejestrował bez problemu.
  14. To jest bezawaryjny i oszczędny samochód do stania w korkach, do podwiezienia dziecka do szkoły, na wyjazd do marketu. W tej roli sprawdza się wyśmienicie, gdy kiedyś zapytałem żony, czy nie brakuje jej mocy w tym samochodzie (bo jak dla mnie jest to słabełusz - mamy w domu Y I 1,0l), to usłyszałem, że takie odczucie pojawia się bardzo rzadko, na tyle, ze przy zakupie nowszego Yarka, może być ponownie wersja najsłabsza, ale lepiej wyposazona. Jak widzisz, wszystko zależy od oczekiwań, Ty oraz inni użytkownicy forum ekscytują się motoryzacją, a Yaris nie jest autem do ekscytacji. To samochód dla ludzi, którzy traktują go jak pilota od telewizora - bierzesz, uzywasz do tego, do czego został stworzony, odkładasz i to wszystko. Ma się nie psuć, ma być na każde zawołanie, ma po prostu działać. Czy ekscytujesz się pilotem od telewizora? Zapewne nie, ale uzytkownicy sprzetu B&O pewnie to samo potrafia napisać o pilotach np od sprzętu Philps'a, co Ty o Yarisie. Ot i cała filozofia Pozdro
  15. Radio od auta po FL, nieoryginalna gałka zmiany biegów. Poza tym, konkretnie trzeba przyjrzeć się turbinie i dwumasie - ta wersja silnikowa sprzed liftu miała z nimi sporo problemów. Przychylam sie do głosu, aby szukac krajowego egzemplarza, wbrew pozorom można trafić nawet od pierwszego lub drugiego właściciela, tylko cena może być nieco inna. Mój niedość, że jest benzyniakiem, to rok starszy od pokazanego przez Ciebie, a kosztował sporo więcej, (może za sprawa wręcz symbolicznego przebiegu jak na rocznik). Za to od początku do końca serwisowany był w dwóch ASO - oprócz wpisów mam stos faktur, nawet na koła zimowe . Kupiony bezpośrednio od właściciela, a nie od handlarza, takiego egzemplarza szukaj.
  16. supiotr odpowiedział marekpol1 na temat - Motokącik
    ... > Nie-mit - w B6 2.0 TDI d0 2008 roku sypią się pompki i napęd pompy oleju - tak sypią się. Pompki > wymieniają za darmo w ASO, więc teoretycznie to nie problem pod warunkiem że dobromir żaden > przy nich nie grzebał, bo wtedy nieważna akcja serwisowa. Co do pompy oleju problem szeroko > opisany na forum passatów - jak ktoś ma to niech uważa i zastosuje sie do zaleceń z forum. ... A tak w skrócie, jakie są zalecenia na forum. Pytam z ciekawości, bo rok temu gdy na szybko szukalem auta, to był jeden fajny pasek 2.0TDI z 2006r, ale odpuściłem ze względu na obawy o ewentualne awarie silnika.
  17. > W fiatowskich JTD za taki objaw odpowiada uszkodzony czujnik prędkości obrotowej wału korbowego. > Oczywiście w silniku kolegi może być zupełnie inaczej. Dokładnie tak. Miałem taki przypadek w swoim byłym JTD - auto w korku po prostu zgasło. Po ostygnięciu normalnie odpaliło i dojechało do serwisu. Wymiana czujnika załatwiła temat.
  18. > 510 litrów - pasuje > jak dla mnie miejsce 2 zaraz po Octavii II Mam takiego Avena liftbacka, największym minusem w stosunku do Octy będzie rocznik. Plusem mniejsza statystycznie usterkowość. Reszta, to już w zależności jak na to patrzeć - auto segmentu wyżej niż Octa ze wszystkimi tego zaletami i wadami. Avena mam na co dzień, Octavią II FL podróżuję raz na kilka tygodni - IMHO samochody jednak zamieniłbym miejscami na Twojej liście, choć zależy to jeszcze od Twoich pozostałych priorytetów oprócz pojemności bagażnika.
  19. > To jest jazda miejska? Napisałem przecież, że ze wsi do miasta
  20. > a to fakt. swoją sieną jezdziłem juz różnie, i jakkolwiek bym gazu nie używał, to zawsze pali w > okolicach 10l, no ale naprawde nie chce mi sie wierzyć, ze prawie dwutonowymi autami ludzie > schodzą do 5, czy 6l Może nie dwutonowe auto (coś w okolicach 1400kg) - fotka zrobiona w sierpniu (exif jest, żeby nie było, że zrobione na potrzeby tej dyskusji ;-) ). Przejazd z Warszawy nad Solinę w sierpniu, rodzina na pokładzie, bagaże w bagażniku, jazda spokojna (co z resztą widać). Pacjent - Avensis 2.0 benzyna (vvti, bezpośredni wytrysk). Faktem jest, że ani wcześniej, ani później wyniku nie powtórzyłem - zazwyczaj jednak jest więcej - przy normalnej jeździe w trasie okolice 7l robię bez żadnego problemu. Pozdro i Wesołych
  21. > Jak mozna nie umiec jezdzic na trasie dieslem, w szczegolnosci ze warunki nie pozwalaly na > wyprzedzanie i pusto bylo na drodze ? Trudno powiedzieć dlaczego tak spala to auto. Zerknij na giełdę AK - Pyrek wystawił swoje Mondeo 2.0 TDCI, jest nawet fota, na której widąć spalanie. A moje doświadczenia z TDCI (1,8 w Focusie), sa takie, ze był to w moim przypadku najmniej ekonomiczny diesel, choć bardzo kulturalny w charakterystyce. Trudno powiedzieć, dlaczego w Twoim przypadku to auto tak pali - jak dla mnie są to szokujące i nieakceptowalne ilości paliwa jak na takiego klekota. IMHO nie jest to normalne. Pozdro
  22. > a ja śmiem twierdzić, ze to Ci co sie chwalą niskim spalaniem, sami nie wiedzą ile tak naprawde > spala ich auto > nie patrz na wskazania komputera, bo nijak ma sie to do realiów Ojej, przez tyle lat ( i w sumie setki kkm )żyłem w błogiej nieświadomości, kolego przekaż mi swoja wiedzę na temat moich aut, które (z wyjątkiem Avensisa) znam od wielu lat (Barchetta 3) (Altea, Yaris po 6 lat). Co oznacza stwierdzenie "nijak ma się do realiów" ile to jest? 0.2l , 2l czy 20? Oczywiście mówimy o pomiarze z całego zbiornika, a nie z 50km. Chętnie dowiem się czegoś nowego o moich obecnych i wcześniejszych samochodach. Uwielbiam takie wypowiedzi na forum > kuzyn ma 2.0 tdi w audi, jezdzi bardzo dużo i bardzo ekonomicznie, ale twierdzi, ze poniżej 7 > litrów zejść to jest męczarnia, bo nie ma wtedy ani frajdy z jazdy, ani dla silnika to tez nie > jest dobre > suma sumarum nic nie przebije mocnej benzyny z lpg. jest lepiej i taniej Drobny szczegół - dla Ciebie jest lepiej i taniej, proszę Cię, nie mierz wszystkich przypadków swoją miarą i nie generlizuj. LPG nie jest 100proc receptą dla 100proc użytkowników na tanie jeżdzenie
  23. Jazda spod miasta do miasta (Warszawa, przejazd m.in. zakorkowaną Puławską), dystans dzienny 2x25km, czyli auto zawsze rozgrzane. Avensis 2.0 benzyna 147KM, dane z kompa: 8-8.5, v śr. ok 40km/h, Podłączając się pod wymianę zdań na temat diesla - moje byłe auto, czyli Seat Altea 1.9 TDI 105KM, warunki dokładnie takie same jak powyżej: spalanie 5.8 - 6.2l/100km (pomiar - komp.) Z ciekawostek z mojego garażu- żonowóz- Yaris 1.0 67KM, warunki niemal identyczne - 6,5l/100km (pomiar-komp) Cabrio - Fiat Barchetta 1,8 16V 132KM, warunki jw. 10l/100 (pomiar - dystrybutor) często więcej, ale styl jazdy nieco inny . Pzdr.
  24. Mimo upływu lat, sylwetka nadal prezentuje się bardzo dobrze
  25. > A co się z turbiną stało ? W sumie to nie wiem, dodałem gazu i rozległ się gwizd, a auto dramatycznie osłabło. Każde muśnięcie gazu powodowało kosmiczny gwizd. Ledwo dowlokłem się 10km do serwisu ... Skody. Później była laweta i ASO Seata.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.