Zawartość dodana przez WaWeR
-
Laguna II - zakodowało się radio.
W trakcie jazdy to raczej mało prawdopodobne, przy rozruchu jak już to możliwe. Czy się da bez wizyty w ASO...normalne się da, ale trzeba wyjąć i odczytać znaczki a potem albo apka na android , a może strony WWW
-
Awaria tłumika - spawać czy wymieniać
Ja tam spawałem podobnie urwaną rurę. Rura zgniła w innym miejscu 2 lata później. Miejsce spawania nie puściło. Ktoś kto spawa pozna czy jest sens czy blacha już papierowa się zrobiła.
-
1,6 THP 125 / 150 czy to samo jest z rozrządem?
> wiesz, nie wiem czy taka informacje dostaje wlasciciel, wiem natomiast ze bez zajakniecia jesli > objawy sie zgadzaja wymieniaja rozrzady na swoj koszt tak samo jak pompy wody ktore ciekna W starych VTI też?
-
Flu 1.6 - problemy z odpaleniem rano
> Na jutro umówiłem się u znajomych w warsztacie. Mają sprawdzić czy komp nie ma zapamiętanych > błędów. Potem będą szukać. Podpowiem o przepustnicy na początek. Może będzie łatwiej niż > wyciągać czujnik położenia wału (słaby dostęp). > Tym bardziej, że jakby był czujnik to miałby problemy ze startem zawsze (ewentualnie na ciepło lub > na zimno) a nie tylko z rana No właśnie nie koniecznie, a dostęp jeśli to jest k4m powinien być dobry, co najmniej dobry.
-
Wtryski 1.5dci
> może ten olej 2T im jednak pomaga? Oczywiscie ze pomaga. Obecny u nas olej napedowy jest bardzo "suchy". Oliwka dodana do wplywa na smarowanie elementow, a kto smaruje ten jedzie.
-
Megane II 1.6 16v jakie spalanie LPG ?
> ile masz obrotów przy 140 ? masz silnik 2.0 ? u mnie przy 110 jest w okolicach 3 tyś 1,6. Przy 100 okolo 3000. Zerkne jutro jesli mam byc dokladny. A więc sprawdziłem.\ Przy 3000rpm mam 105km/h Czyli przy 4krpm będzie 140km/h.
-
Megane II 1.6 16v jakie spalanie LPG ?
> Witajcie. > Jakie macie średnie spalanie LPG przy tym silniku ? > Liczę czy opłaca się inwestować w kuchenkę 2800 za instalacje brc. Przeglad co 15kkm kosztuje 100. Paliwa idzie w zaleznosci od pory roku, mi srednio mniej niz litr na 100. Silnik jest przystosowany do lpg. Kolektory maja nawet nadlewy pod wkretki. Ba, w scenikach jest fabryczna kontrolka od GPL. A spalanie? U mnie miedzy 9 a 11. Z tym ze ten drugi wynik tp przy sredniej w okolicy 115km/h. Jazda 140+ naszymi autostradami w 3 osoby, z pelnym bagaznikiem i klima.
-
Megane II 1.6 16v jakie spalanie LPG ?
Bo se kapelusz sklepiesz
-
thalia pytanko
> podac numer nadwozia, nigdy nie mialem problemu z doborem czesi do renault Zawsze jest ten pierwszy raz
-
wymuszenie czy zajechanie?
Ktoś tu być by chciał, szybki i bezpieczny. Widać do czego to prowadzi. Jak dla mnie to już koniec argumentów więc zostanie udowadnianie wielbłądowi że ma garba Tak że z mojej strony pas.
-
wymuszenie czy zajechanie?
> jest. kamerkowiec pełzał do przodu przepuszczając autobus (3 namalowane linie), z tyłu było już > miejsce, żeby ktoś włączył się sprawnie do ruchu, nie używając części wyłączonej. Nie, nie było miejsca > a widząc, że > kamerkowiec zamula, przeskoczył od razu 2 pasy, aby sprawnie wykonać manewr - wyszło jak > wyszło Sprawnie? Z opisu wynika że wjechał na lewy a potem zdążył wrócić na prawy. Jak sobie to wyobrażasz? Skręcił w miejscu? Cofnął? A może jak @Fred, na zwrotnice (czy też obrotnice) i może się w jak czołg w miejscu obrócić > i piszę było miejsce, nie twierdzę, że akurat tak było...hipotetycznie mogło tak być. I często tak się robi? Wyskakuje zza poprzedzającego auta na skrzyżowaniu? Nie czeka aż tamten skończy manewr by spokojnie wjechać? To ja się nie dziwię że statystyki stłuczek są takie jakie są.
-
wymuszenie czy zajechanie?
> Abstrahując od wszystkiego to tor jazdy autobusu bardzo fajnie sie pokrywa z torem jazdy kolegi z > kamerką. Jest więc prawidłowy czy nie? > I powiedz mi teraz, że auto za nim MUSIAŁO przekroczyć ciągłą... Oczywiście. Tam nie ma na tyle miejsca by nie wjechać na pas wyłączony z ruchu, by ominąć auto jadące przed nami. Koleś zwyczajnie nie wytrzymał cisnienia, wyskoczył na pas wyłączony z ruchu, by wskoczyć na lewy w celu wyprzedzenia auta przed nim. Ale ulica to nie tor wyścigowy, naprawdę nie ma potrzeby żadnej się ganiać w te i nazad, można poczekać aż ktoś skończy swój manewr a nie zmuszać go do takiego czy innego zachowania. > Widać też świetnie że jeśli ktoś zmienił ten pas mniej ślamazarnie Tempo poruszania się jest wymuszone ruchem autobusu > i wjechał sprawnie na lewy Jednocześnie jadąc po pasie wyłączonym > w chwili kiedy kamerkowicz był blokowany przez autobus to był idealnie w martwym kącie. > I tu bym sie doszukiwał przyczyny. > No ale... > Lepiej trąbić że wszyscy dookoła winni Bo niestety tak jest. Powtórzę. Tam nie ma miejsca na 2 samochody obok siebie. nie da się minąć jadącego przed nami by nie wjechać na pas wyłączony z ruchu. Takie pchanie prowadzi właśnie do sytuacji konfliktowych, których nalezy przecież unikać
-
wymuszenie czy zajechanie?
> a czekaj czekaj. To z innej perspektywy Musiał się trzymać pasa wyłączonego z ruchu czy mógł jechać sobie zwyczajnie? Zobacz gdzie kieruje się autobus. IMO wjazd na lewy pas w tym miejscu jest jak najbardziej naturalnym przedłużeniem kierunku. Tak kieruje wylot, a nikt normalny nie będzie jeździł w poprzek drogi by potem po zajęciu właściwego pasa się "łamać"
-
wymuszenie czy zajechanie?
> jest przemalowane. Ale dokładnie w ten sam sposób jeśli chodzi o układ i odległości od punktów nas > interesujących. nawet ilość kresek na liniach przerywanych się zgadza. > Nie zgadza sie natomiast filmik z tym co kolega autor zaproponował jako swój tor jazdy. Bo, pas mógł zostać przesunięty w stronę świateł..., skrócony. Linia ciągła mogła zostać skrócona. Ja ciekawy jestem jak to na StreetView wygląda. Podacie współrzędne?
-
wymuszenie czy zajechanie?
> podpowiesz? kiepski jestem w takich zagadkach. Ja nijaki nie widzę strzałki na pasie Choć tutaj one są , co może sugerować że całe skrzyżowanie jest przemalowane Z jakiej daty są zdjęcia na google?
-
wymuszenie czy zajechanie?
> Bardzo dużo widać. Policz linie przerywane i popatrz na zdjęcie z google To jeszcze raz popatrz na zdjęcie google. Teraz na film, jeszcze raz na google, i jeszcze raz na film. I napisz czego brakuje
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Nie mierz wszystkich swoja miara Nie próbuje nawet, nie takich mędrców. > A co do podejscia do stanu technicznego to akurat nie czekam az cos odpadnie ale i nie szukam > DZIURY w calym. Jasne, ale przecież (że zacytuję twoje słowa) "a nie moglo tak byc, ze dalo sie jezdzic "...
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> ze rzeczowe to drazniace? Jakie rzeczowe. Jedz w tamto miejsce, zalicz to samo pobocze, wtedy wroc do dyskusji. Nue kazdy jest takim łachmytą motoryzacyjnym, ze jak cos nie odpadnie to da sie jechac.
-
walczymy z ksenonami
> Jeszcze jestem daleki od takich wniosków. > A konkretnie kto? A zobacz wątek obok o popsutym alternatorze > Słabo to wygląda. Zacznę od sprawdzenia styków. Liczyłem na to, że fachmani od Citroena oraz > ksenonów wypowiedzą się, co i gdzie trzeba sprawdzić. > Bo mnie ciągle wygląda to na zaśniedziałe styki. Tylko na przykład nie wiem, czy do ksenonów wolno > dobierać się na dołączonym aku (czy nie trzeba odłączyć aku na wszelki wypadek podczas > dłubania w stykach). > A może jakiś czujnik prosi się o oczyszczenie styków? > Pozdro > Bartek Nie grzebał bym w lampie wyładowczej przy podłączonym prądzie Szczególnie że mają ciut wyższe napięcie pracy, że o napięciu startu nie wspomnę
-
walczymy z ksenonami
> No i tego się obawiam. Grudzień to nie jest najszczęśliwszy miesiąc na wymianę palników ksenonowych > D1R za 375zeta sztuka. A przecież trzeba wymienić parkę..... Czekaj czekaj.. Citroen się popsuł Oj, to parę osób będzie niepocieszonych.... ps. wygląda to na to że czekaja Cię wydatki na nowe palniki.
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Masz film. Nawet kilka > Z czym dyskutujesz? > mar00ha Z głupim zamysłem że nic nie należy robić tylko przewidywać że na czerwonym ktoś pojedzie, na stopie sie nie zatrzyma, pierwszeństwa nie ustąpi, pod prąd pojedzie, pójdzie na czołówkę na wąskiej drodze... A jak już upierać się przy filmie. To mam dziwne wrażenie że kierownik właśnie przewidział że coś wyjedzie, ba, zdążył zareagować i zahamował. A że skutkiem tego hamowania jest potrzeba naprawy zawieszenia i wymiany koła a nie połowy samochodu to tylko brawa za przewidywanie.
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Za kierownicą nie do przewidzenia może być uderzenie meteorytu (czy tam meteoru). Ale nie > niebezpieczeństwo na skrzyżowaniu. A to dlaczego? Bo statystycznie częściej występuje? Tyle że o ile na naturę nie mamy niemal wpływu, o tyle na zachowanie uczestników wpływ mamy. Mniejszy lub większy ale są środki oddziaływania.
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> I pewnie ta normalność spowodowała, że młody człowiek, jadąc bez uprawnień, po pijaku, ZA ZABICIE > SIEDMIU OSÓB ma dozór kuratora... Nie napisałem że w normalnym tylko w coraz bardziej normalnym. > A równocześnie z tym "komunikatem" sądu: jedź pijany, zabijaj, byleś był odpowiednio młody - nic Ci > nie grozi mamy kolejną kampanię społeczną policji, jaka to jazda pod wpływem jest > niebezpieczna... Nie wiem czy to "plecy", czy zwyczajna głupota sędziego nakładającego karę. Nie wiem. Też się z tym nie zgadzam, bo przekaz niestety jest jaki jest. Co moge w związku z tym robić? poza głośnym mówieniu, pisaniu o kretynizmie takiego podejścia, nic.
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
Najprościej przejść nad tym do porządku dziennego, nic nie robić, mieć to w nosie. Sprawdza się, tyle że do pewnego momentu.
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Czego zrozumieć? > Stało się tam coś na tym filmie, że nie można mieć dla niego wyrozumiałości i pozbywać go od razu > prawa jazdy? Mógł równie dobrze strzelić dacha, zwiedzić okoliczności przyrody, żona mogła mu poronić lub złapać traume. Przecież nic się nie stało... Zdumiewające jak chętnie usprawiedliwiamy, właściwie to usprawiedliwiają niektórzy zachowania sprzeczne zarówno ze zdrowym rozsądkiem jak i ogólnie przyjętymi zasadami...