Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przem

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Przem

  1. > czy tu wszyscy są tacy święci?? naprawdę nie masz na sumieniu nic?? kompletnie nic?? tak od > jakiegoś czasu utwierdzam sie w przekonaniu że to forum jest tylko dla najporządniejszych > obywateli i tych co maja aureole nad głowa... ja nigdy nie byłem święty... mam na sumieniu > mandaty i wykroczenia... czasami człowiek złamie prawo... i co? I nic. To, że komuś zdarzy się złamać przepisy i zapłacić mandat to normalna rzecz, gdyż jesteśmy tylko ludźmi. Ale to co innego niż oszust czy kombinator, który dla paru złotych robi idiotę z siebie i z kolegów lub namawia do jawnego łamania prawa. Kiedyś i ja dostałem za przekroczenie 19 km/h. Zdarzyło się, trudno - mój błąd. Zapłaciłem, nie tylko dlatego, że mnie stać ale i dlatego, że trzeba mieć minimum honoru i jeśli popełniło się błąd, to umieć się do tego przyznać. Widocznie niektórzy swój honor wyceniają na 100 czy 200 zł ale to ich sprawa a otoczenie może co najwyżej wyciągnąć wnioski, co myśleć o takiej osobie. > może nie warto popada w partanoję... autor watku zadając tu pytanie doskonale wie kto jechał... Więc niech nie udaje, że niby nie wie. Taka dwulicowość i kombinowanie. > czytaj między wierszami bo to nie jest trudne. Nie prosiłem Cie o radę, jak ma to odczytać, tym bardziej, że świetnie wiem, co mam o tym myśleć. Na drugi raz, proszę o powstrzymanie się się z radami, które mi są niepotrzebne. Jeśli będę potrzebować rad, to o to poproszę wprost ale chyba nie Ciebie.
  2. > dasz mi 300zł to mandat i pkt wezmie moja babcia W jakim celu namawiasz do łamania prawa? Bo łamaniem prawa jest odbycie kary za kogoś - jeśli tego nie wiesz.
  3. > Szacun dla wszystkich tutaj, którzy pamiętają kto prowadził samochód pół roku wcześniej. > Ja nie pamiętam kto prowadził na zakupy do marketu tydzień temu, a co dopiero wakacyjna trasa? Tu nie chodzi o to, że inni pamiętają, tylko raczej, że autor wątku pamięta wiele szczegółów: gdzie to było, że peryferia miasta, że prosta droga, że jechał zawalidroga, że się poirytował jego jazdą i wyprzedził. A dziwnym trafem nie pamięta, kto prowadził, kto wyprzedzał zatem kogo zirytował zawalidroga. Zdaję sobie sprawę, że można wiele pamiętać i wielu detali nie pamiętać. Ale po co udawać? Nie lepiej po prostu przyznać się, że nie chcę zapłacić, chociaż jestem winien zatem kombinuję, jak zaoszczędzić kilka zł? Albo bez całej miernej filozofii zapytać, czy to, co proponuje straż jest zgodne z przepisami i czym jest umocowane? Moim zdaniem autor robi z kolegów na forum idiotów pisząc tak, jak on to robi.
  4. > Dotychczasowe 343tkm (czyli te lepsze, od "nówki sztuki" do teraz) dają nam takie "wrażenia": > Quote: > Do dzisiaj w moim samochodzie wymieniłem na nowe : Gdyby skonfrontwać listę wymienionych pozycji z sugerowanym przeznaczeniem samochodu, tj. wygodny pojazd na długie podróże służbowe, to odnoszę wrażenie, że pojazd ten nie zapewnia niezawodności i pewności oczekiwanej od narzędzia, dzięki któemu robi się interesy. Ale jako samochód dla amatora którego stać i który lubi nieco archaiczny wystrój mający specyficzny urok - to czemu nie?
  5. Przem odpowiedział Ryb na temat - Motokącik
    > Mowa o samym Castrolu-tak, dwa-jeszcze raz dodam, nie pracuję w firmie olejowej ani w laboratorium, > podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami i tyle, nie narzucam nic nikomu, a Twoja filozofia > niewiele mnie obchodzi, Cóż, szkoda że nie podyskutujemy więcej, bo nie ma sensu, skoro to, co ja uważam niewiele Cię obchodzi. > się wyboru. JA twierdzę, że valvo jest lepszy od konkurencji wymienionej i chyba mam do tego > prawo?Dzięki Masz prawo, ale może niepotrzebnie wypowiadasz swoje zdanie? Bo jeżeli innych Twoje zdanie by nie obchodziło, tak jak Ciebie nie obchodzi? Czy zastanowiłeś, czy kogokolwiek obchodzi Twoje zdanie? > był szerszy, będzie wtedy bardziej obiektywnie...weź z 2 nowe auta, zalej dowolnym wybranym > olejem, trachnij każdym po 100 tysi, do tego zleć ekspertyzy w labolatorium i podziel się z > nami w tym wątku wynikami. Gdybyś miał nieco głębszą wiedzę o technice i metodyce badań, to wiedziałbyś, że 100 tys. km dwoma samochodami to mizerny materiał do poważniejszych badań. Nie musisz odpowiadać, gdyż Twoje zdanie może już mnie nie obchodzić. Preferuję bardziej kulturalnych interlokutorów.
  6. Przem odpowiedział Ryb na temat - Motokącik
    > Widziałem 2 silniki rozebrane po castrolu i...i mieszane uczucia miałem, oba diesle, jeden po ponad > 400 tysiącach wyglądał super, drugi po niecałych 200 tyś, zaszlamiony. Czyli materiał statystyczny to dwa silniki. Jeden w dobrym stanie, drugi w kiepskim. To żaden argument zarówno na tak, jak i na nie. Pytanie dodatkowe: jak często właściciele zmieniali olej i filtr, jakie mieli źródło, jak długo tym oleju jeździli oraz jakie parametry miał ten olej? A może były to różne, różnej klasy o różnych parametrach myjących itd. A może to były różne oleje tylko ten sam producent i nie jest to kwestia złego oleju w sensie producenta tylko niewłaściwych parametrów oleju w stosunku do tego silnika i sposobu eksploatacji?
  7. Przem odpowiedział Ryb na temat - Motokącik
    > ale uzasadniłem swoją odpowiedź. > Skoro cena nie gra roli to jeszcze pytanie do jakiego silnika. Może Motul? Motul - piękna nazwa ale parametry nie jakieś nadzwyczajne, co stwierdziłem gdy zastanawiałem się, jaki olej wybrać do octavii 1.8 TSI. Z analizy parametrów wyszło mi, że Mobil spełniający stosowna normę producenta ma wyższa lepkość zarówno w niskich jak i wysokiej temperaturze oraz wyższy bezwymiarowy wskaźnik lepkości niz jego konkurent tj. Motul. Dodając do tego brak uwag co do oleju tej firmy przez ponad 10 lat eksploatacji innego samochodu z innym olejem to ostatecznie Mobil wygrał z Motulem.
  8. > Nic o braku BT nie ma, więc nie sądzę by OC było nieważne w takim przypadku, choćby na drodze > sądowej powinno spokojnie udać się dopiąć swojego, OC jest na pojazd i VIN, więc tablice będą > miały drugorzędne znaczenie. Przejrzałem kilka OWU i również tam jest tylko to co w ustawie. Ale opisywany przypadek to nie brak jedynie badań technicznych ale sytuacja, gdy pojazd jest niezarejestrowany. Zatem jeśli ktoś chce ubezpieczyć samochód z podrobionymi czy fałszywymi tablicami i dodatkowo samochód, któy nie jest zarejestrowany podając we wniosku ubezpieczeniowym, że jest zerejestrowany, to mamy tu poświadczenie nieprawdy i fałszerstwo. A co by było, gdyby właściciel powiedział tak: chcę pojazd ubezpieczyć, miał niedawno robione badania techniczne (załóżmy, że miał) ale zarejestrowany nie jest, gdyż został wykreślony z poprzedniego rejestru (Niemcy). Tablice są zamontowane ale to samoróbki - fałszywki. Czy wg ubezpieczalni taki pojazd kwalifikowałby się, aby zawrzeć OC? Bo jeśli nie, to oznacza, że zatajając te informacje wprowadził firmę ubezpieczeniową w błąd, aby zawrzeć ubezpieczenie, do otrzymania którego nie spełniał warunków.
  9. > Uważasz że wykupienie OC by nic nie dało?Jesteś w głębokim błędzie-OC masz na auto i jest tam > wpisany nr VIN, więc ewentualnie 500zł za brak tablic i z tyle za stłuczkę ewentualną + > bodajże 6pkt. Chyba nie tak lekko. To nie jest brak tablic ale samochód jest niezarejestrowany i tym samym nie jest dopuszczony do ruchu. Czyli mamy przypadek, gdy po drodze publicznej ktoś poruszał się pojazdem, którym jeździć po niej nie wolno. Dodatkowo sfałszowane tablice rejestracyjne. Brak tablic to sytuacja, gdy samochód był zarejestrowany z tablicami i nieszczęśliwym trafem zginęły czy ukradziono je. > Kolejna sprawa-zawsze można dobić transakcji, zabrać papiery, zarejestrować auto, ubezpieczyć i z > tablicami autobusem/pociągiem dojechać, przyczepić tablicę i wrócić do domu. LEGALNE?Tak wiem > wiem...kolejny dzień stracony i można przecież illegal, to takie..."polskie". To prawda, jest więcej niż jedno rozwiązanie.
  10. Przem odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > Czyli uważasz, że olej, który ledwo został rozsmarowany i ciągle jest zimny, ma wystarczające > parametry do ochrony silnika i turbosprężarki? Moim zdaniem tu nie chodzi o niewłaściwe parametry smarne oleju (albo nie tylko o nie) ale o to, że silnik jest nierozgrzany. Czyli możemy mieć podwyższone ciśnienie oleju a ponadto dopiero rozgrzany silnik pracuje włąściwie w pełnym zakresie. Rozgrzewanie na postoju nie jest konieczne, ale rozgrzewanie w czasie jazdy wiąże się z niewykorzystywaniem pełnego zakresu możliwości. > Przeciez w zime najczesciej odpalamy silnik, skrobiemy szyby, i To dotyczy i innych pór roku. Odpalanie przy temp +8C to tez zimny silnik (chociaż szybciej się nagrzeje niż przy -10C), ale skrobać nie trzeba.
  11. Przem odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > Producenci w instrukcjach dołączanych do aut zalecają aby po odpaleniu auta od razu ruszyć, bez > rozgrzewania silnika na biegu jałowym, a więc jak to wygląda z perspektywy trwałości? Zimny > olej, słabe ciśnienie oleju itd. Spotkałem się z sytuacją, gdy po uruchomieniu zimny olej powodował podwyżsozne ciśnienie oleju. Wówczas należało unikać zwiększania obrotów przez pewien czas, po dłuższej chwili ciśnienie spadało wracajac do normy.
  12. Przem odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > Nie każde auto ma wskaźnik temp. oleju Tak i dlatego zrozumiałe jest pytanie, na które odpowiedziałem podając przykład konkretnego samochodu, który ma takie wskazanie.
  13. Przem odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > O czyli od 60C można już troszkę szybciej > Ciekawe ile ma olej przy temp płynu 60C W przypadku Octavii 1.8 TSI (czyli benzynowy turbodoładowany) gdy wskaźnik temperatury silnika osiąga swoje normalne robocze wskazanie ok. 90C, to temp. oleju dopiero po chwili ma 50C (od tej wartości są wskazania). O nagrzaniu silnika świadczy bardziej temperatura oleju niż temp. płynu chłodzącego, zatem dopóki olej nie ma ok. 70C, to jadę spokojnie: bez obciążania silnika zbyt niskimi obrotami na wysokim biegi i bez "pałowania" wysokimi obrotami.
  14. Przem odpowiedział ppmarian na temat - Motokącik
    > pytanie: powyzej jakiej temp oleju bez obaw mozna dawac > pozd! W octavii wyświetlana jest temperatura oleju ale wskazania są dopiero od temp. 50C. Gdy temperatura silnika (cieczy chłodzącej) osiąga normalną wartość tj. ok 90C, to dopiero po chwili olej osiąga temp. 50C. Tak więc wg wskaźnika temperatury można sądzić, że silnik się rozgrzał ale to nieprawda, gdyż trudno mówić o rozgrzanym silniku, gdy olej jest zimny. Ponieważ staram się rozsądnie ekploatować silnik, to przyjąłem zasadę, że dopóki olej nie ma min. 70C to jadę spokojnie, zaś dopiero po przekroczeniu tej wartości ewentualnie pozwalam sobie na stosowanie pełnego zakresu prędkości obrotowej silnika.
  15. Przem odpowiedział AxiT na temat - Motokącik
    > Debil totalny z tego zapas może być łysy albo kwadratowy nawet... nie ma przepisów które > określają konkretnie rzeźbę bieżnika w kole zapasowym. Można wogóle zapasu nie mieć i niektóe samochody takie są - tu nie o to chodzi. Przepisy mówią na ten temat i nie ma co dorabiać dziwnych własnych teorii. W rozporządzeniu o warunkach technicznych pojazdów jest napisane, że na jednej osi mają być opony o tej samej konstrukcji i rzeźbie bieżnika ale dopuszcza się - w celu krótkotrwałego użycia - wyposażenie pojazdu w koło zapasowe, o parametrach odmiennych niż parametry stosowanego normalnie koła jezdnego, o ile koło takie wchodzi w skład fabrycznego wyposażenia pojazdu - na warunkach określonych przez wytwórnię pojazdu. Ten zapis sankcjonuje użycie dojazdówki lub założenie kołą z letnią oponą, gdy mamy zimówki na pozostałych. Oczywiście nie w każdych warunkach da się tak jechać ale mówimy o tym, na co zezwalają przepisy. Inna rzecz, że zezwalają a nie nakazują - wolno miec zimówkę na zapasie.
  16. > Postanowiłem, że jak wszystko będzie się dobrze kulać to jeszcze z 5 lat pojeżdżę sobie moją starą > Skodziną. Mam podobna sytuację. W 2002 roku kupiłem nowa corollę 1.6, którą planowałem pojeździć z 5 lat a potem pomyśleć, co dalej. I tak myślę z roku na rok i za każdym razem stwierdzam, że nie warto sprzedawać. Nie chodzi o kwotę, którą można otrzymać ale samochód o to, że samochód spisuje się dobrze. Obecnie pełni rolę "drugiego samochodu" i jeździ na trasie dom-praca-dom. Można go sprzedać i za ok. 50 tys. zł kupić nowy samochód miejski, który poza nowością nie będzie miał żadnych przewag nad starym, zaś minusem jest koszt i bliżej nieokreślona jakość i trwałość. Koszt nie jest problemem, ale i sensu większego nie ma, aby go ponosić. Zatem wspomniana corolla jeździ, ma się bardzo dobrze i oby tak jak najdłużej.
  17. > Z grubszych maneli - cały układ hamulcowy, tarcze Brembo, klocki Remsa, bębny, szczęki, cylinderki, > przewody, amortyzatory, poduszki, tłumik końcowy, jakieś łączniki i gumki w zawieszeniu, dwie > opony zimowe, olej 5W30, odmy, wycieraczki i jakieś inne duperele. Nie jest to jakieś szczególnie wysoki poziom trwałości, aczkolwiek często bywa gorzej. Moje doświadczenia z lanosem są dużo gorsze, podobnie jak i z astrą II. Ale wymiana elementów zawieszenia przy 140 tys. km nie jest wg mnie szczególnym powodem do dumy. Nieźle ale bez przesady. Toyota, którą jeżdżę ma prawie 190 tys. km i oryginalne zawieszenie ale pewnie jeszcze trochę i jakiś amortyzator będzie trzeba wymienić - przecież wieczny nie będzie.
  18. > Jasne > Twoje łamanie przepisów jest "mniejszym łamaniem" niż łamanie przepisów przez policjantów > Gratuluje logiki > Wymagasz od kogoś - zacznij od siebie Tu chyba odwrotnie powinno być: jeśli policjanci mają egzekwować przepisy i karać za przekroczenia to niech zaczną od siebie. Jeśli opisywany policjant przekroczył uprawnienia, to może powinien pełnić służbę chodząc na piechotę - tacy też są bardzo potrzebni. A radiowozem niech jeździ ten, który dorósł do używania tego narzędzia pracy.
  19. > jest pojęcie nieważności. Tyle, że policjant nie jest uprawniony do kontroli jej ważności. Nie zgadzam się. W przypadku gaśnic bedących wyposażeniem pojazdów osobowych - nie ma, gdyż przepisy mówia, że pojazd (nie każdy) ma mieć gaśnicę zaś nie określają częstotliwości z jaką należy ją legalizować. > nie tylko. Są również metody stwierdzenia, czy proszek nie jest zbrylony (opierają się o postukanie > o podłoże i stwierdzenie, czy proszek się przesypuje wewnątrz - choć rozpoznanie tego wymaga > nieco wprawy), bo jeśli tak jest, to gaśnica nie zadziała z całą pewnością. Można też > skontrolować zabezpieczenie, czy nie jest naruszone. I pewnie jeszcze kilka rzeczy, o których > nie wiem. W ten sposób osoba uprawniona do kontroli może od razu stwierdzić, czy gaśnica jest > sprawna. W myśl przepisów (rozporządzenia) o warunkach technicznych pojazdów określone pojazdy (nie wszystkie) mają mieć odpowiednia gaśnicę. I tylko tyle, nie trzeba jej ostukiwac w trakcie eksploatacji pojazdu, nawet podczas badan technicznych diagnosta ma jedynie sprawdzić, czy gaśnica jest (jest taki punkt w roporządzeniu o badaniach technicznych) a nie dokonywać badania poprzez ostukiwanie czy w inny sposób ani wzywać uprawnionego legalizatora, aby ją zweryfikował. Zgodze sie, że widoczne i ewidentne uszkodzenie dyskwalifikuje gasnice, np dziura w zbiorniku gasnicy. Natomiast inaczej jest z obiektami budowalnymi - tu rozporządzenie mówi o legalizacji i faktycznie te gaśnice muszą być legalizowane przez uprawniony podmiot co jest potwierdzane na naklejce kontrolnej czy metryczce. A swoją drogą, to strażak ma prawo kontrolować gaśnice, weryfikowac ich sprawnośc idecydowac o ich przydatności? Nie jest tak, że prawo takie i uprawnienia ma odpowiedni diagnosta sprzętu przeciwpożarowego z nadanymi stosownymi uprawnieniami?
  20. Mandat za brak ważnej gaśnicy może nałożyć co najwyżej strażak lub partol łączony > policjant+strażak (ze straży pożarnej, nie miejskiej). A na jakiej podstawie strażak (sam lub z policjantem) miałby nałożyć mandat, skoro w przypadku gasnicy samochodowej nie ma pojęcia nieważności, bo przecież nie istnieje przepis nakazujący jej okresowa legalizację w samochodzie osobowym użytku prywatnego? Jedyny sposób stwierdzenia niesprawności to niezadziałanie w przypadku próby użycia, ewentualnie - dla gaśnic z manometrem - można by chyba uznać za niesprawną gasnice, której manometr pokazuje ciśnienie poniżej minimalnego.
  21. > Jak nie wiadomo o co chodzi, to zasada prawej ręki... To może być w pewnych sytuacjach niewłaściwe podejście, jeśli jeden z pojazdów jest podporządkowany względem drugiego. Wówczas nie pomoże ani prawa reka, ani strona świata z której nadjeżdża.
  22. > Ile? U mnie w instrukcji jest napisane, żeby przez pierwsze 1.000 km nie przekraczać 3.500 > obrotów. O wymianie oleju nie ma ani słowa. I tak też zrobiłem - pierwsza wymiana oleju po > 20kkm, doceranie przez 1 kkm. Równiez pierwszy 1000 km jeździłem spokojnie nie przekraczając 3500 - 4000 obr/min. oraz uważając, aby nie przeciażając na wysokim biegu i niskich obrotach. Po tym okresie zacząłem pozwalać sobie na wyzsze obroty i normalna tym samym eksploatację. Natomiast zmiana oleju po pierwszych 2000 czy 3000 km nie jest szkodliwa, co najwyżej niepotrzebna.
  23. > Gdybysmy mowili o produkcji jednostkowej, jak najbardziej - dokladnosc i powtarzalnosc z CNC i > dobrego fachowca bedzie identyczna. Ale w przypadku produkcji wielkoseryjnej, gdzie czas jest > istotnym czynnikiem, nawet SuperKazio nie da rady Ale obrabiarki numeryczne znane były już dawno, CNC istnieją od lat 70 a w latach 80 zaczęły sie szybko rozwijać.
  24. > O jednym w swoim bardzo sluszynm wywodzie zapomniales - powtarzalnosci. Teraz bedzie lepsza. Co nie > znaczy, ze obecnie robi sie cos bez zadnych tolerancj . Jestes pewien, że teraz powatarzalność jest lepsza niż 20-25 lat temu? Nie odnosze sie do czasów wojny i pierwszych lat powojennych ale do dosc odległego okresu tj. lat 80 i początku 90 ub. wieku. Powatrzalnosć jest podobna. Naprawdę nie trzeba najnowszych rozwiązan do otrzymania dużych dokładności wykonania i powtarzalności. Wiele urządzeń mozna wykonać równie dobrze przy pomocy technologii stosowanych od lat: odlew bloku silnika, wstepna obróbka skrawaniem, obróbka wykańczająca, honowanie, ulepszanie cieplne lub obróbka chemiczna. Oczywiście, że pojawiają się i nowe materiały, i nowe sposoby wytwarzania ale wiele z nich jest znanych od dawna.
  25. > Gdybys pytal o jakas skomplikowana sytuacje, to moglibysmy dyskutowac na forum. Ale zadajesz > pytanie, na ktore odpowiedz zna kazdy kursant nauki jazdy - przeciez to sa podstawy kodeksu > drogowego, jesli mialbys chociaz raz w zyciu kodeks drogowy w reku to bys na pewno to > pamietał. Wniosek - albo nie masz prawa jazdy albo sobie robisz jaja. Jest jeszcze inna możliwość. Tego przepisu kiedyś nie było i - o ile dobrze pamiętam - dopiero w latach 90 ub. wieku został dodany do Kodeksu Drogowego. Zatem możliwy jest częsty przyppadek, gdy ktoś kiedys się nauczył przepisów i nie zna aktualnych. A zmian było dużo, nie tylko ta jedna.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.