Zawartość dodana przez ramirez2001
-
Dla Twardzieli - test Dodge Ram 1500
> Na moje oko więcej L200, Navarry, trochę Rangerów i Dacii... inne to rodzynki. Przyjedź do Rzeszowa. Tu RAmów jak mrówków. Przyciągnięte jako mienie - oficjalnie 30% mieszkańców ma rodziny w USA. Okolice Dynowa to nawet i 50%.
-
Dla Twardzieli - test Dodge Ram 1500
> To tego typu auta nie mają anty-systemów, żeby nie zarzucało tyłem? Czyste setki Nm na tylnej osi stety baaardzo fajna zabawa w zimie i na parkingu. Przynajmniej w mojej wersji - 445 Nm. PS. Tylko trzeba uważać, aby nie zrobić komuś szkody całkowitej lub zacząc jechać paką do przodu
-
Dla Twardzieli - test Dodge Ram 1500
> Ten nowy, osmiobiegowy automat znacząco obniża zużycie paliwa. Tak, to jedyne wytłumaczenie. Te nowe automaty obniżają spalanie. Bo ja mam 4.7 V8 Fuelflex i wiem, ile to pali.. Szczególnie, jak się zapnie napędy i jeździ w zimie. Jak się jeździ tylko RWD, to tragedii nie ma. Ale 23 l/100 w lecie i 26 w zimie w trybie miejskim wychodzi bezproblemowo. Automat 5-biegowy.
-
Dla Twardzieli - test Dodge Ram 1500
> Ale ram 1500 ma DMC coś koło 3t chyba? 3040 I się mieści.
-
Dla Twardzieli - test Dodge Ram 1500
> Dziś test Dodge Ram 1500. Zamówiłem w wypożyczalni samochód kompaktowy, na placu były tylko jakieś > minivany, VW Beattle w żółtym kolorze i Ram. Więc wziąłem Ram'a. No weź...z tym parkowaniem to dałeś. W PL mam o wiele mniejsze miejsca. W USA to nie jest jakieś wielkie auto,m po prostu zwykły pikap. Mam tylko jedną uwagę - co do wskazania spalania. Podejrzanie małe jak na 5.7 HEMI. Choćbyś jechał nawet i nei na 4, a na 2 baniakach. A rozwiązanie zmiany biegów w tym nowym modelu - idiotyczne. Wolę moją wajchę z prawej strony wystającą z kolumny kierownicy. Reszta OK.
-
Dla Twardzieli - test Dodge Ram 1500
> Auto budzi respekt. Ale się zastanawiam czy w PL nie trzeba kat C PJ i viaTola? A do czego Ci prawko C? Chyba jak coś holujesz tylko... Nawet z przyczepą lekką (do 750 kg nei trzeba). Mam RAMa 1500 i jakoś nie trzeba.
-
"Nowe" Bio-paliwa...
> naturalnie, że może i wzrasta - pod obciążeniem. Natomiast duża odporność na stukowe pozwala pod > małym i średnim obciążeniem BARDZO mocno zubożyć mieszankę a to z kolei prowadzi do > oszczędności. Nie miałem okazji na tym jechać, to i nei wiem.
-
"Nowe" Bio-paliwa...
> Szczególnie że E85 jest droższe od benzyny No to jeszcze lepiej....
-
"Nowe" Bio-paliwa...
> Flexfuel = możliwość jazdy na E85. U nas tego paliwa jeszcze nie ma... Ale w instrukcji napisano wyraźnie: spalanie na E85 może wzrosnąc o 30%. Oszczędność bez sensu...
-
"Nowe" Bio-paliwa...
> W przypadku E85 wymagane jest dużo więcej zmian. Począwszy od innych uszczelek, poprzez inną pompę > paliwa (musi pracować w paliwie które praktycznie nie ma właściwości smarujących + musi > być większa jako że paliwo ma mniejszą kaloryczność), poprzez wtryski (większe, bo trzeba > więcej paliwa wtrysnąć) a skończywszy na oprogramowaniu silnika (paliwo jest dużo mniej > stukowe, można znacznie bardziej agresywny stopień sprężania stosować + spaliny są mniej Dokładnie jak piszesz. Moja amerykańska padaczka jest oznaczona Fuelflex, więc pewnie ma to wsyzskto. Jedno jest pewne: kiedys podpięli się u gazownika i gościu się zdziwił - " paaanie, to ma fabrycznie w programie korekty dawki paliwa + - 100% ";) > trujące = można bardziej ubogą mieszankę).
-
Najlepiej sprzedający się samochód w USA w maju
> Za 23 tysie USD taka fura - to nawet przy obecnym kursie dolara warto byłoby coś takiego sobie > sprowadzić. Chyba nie wiesz, co piszesz....
-
"Nowe" Bio-paliwa...
> W USA wszystkie paliwa tak mają i nic się nie dzieje. > HanYs Na pewno układ paliwowy musi być dostosowany do pracy z alkoholem. Innaczej uszczelnienia i inne części np. w pompie rozpuszczą się z czasem....
-
(KzAK) Nissan Navara II
> Na wstępie - jeśli nie pasuje temat na tym kąciku- proszę przenieść. > A wracając - ma Ktoś jakieś opinie o tym autku? Tak się składa, że w firmie jest na zbyciu w > ciekawych pieniądzach takie cudo. Silnik jak się nie mylę 2,4 lub 2,5 Di. Zależy mi głównie na > bolączkach oraz spalaniu. Musisz mieć 2, aby jeździć jednym (by OZI). Poszukaj, była dość spora dyskusja o tym modelu. Padaczki straszne. PS. Spalanie jest najmniejszą bolączką, jak już tym padłem wyjedziesz...
-
waclaw-moto.pl/ z Rzeszowa
> Dzięki I tak podjąłem decyzję o wycieczce, bo dosłownie nie ma co kupić No się tak nie spiesz. U mnie na osiedlu jest spory sklep z motocyklami, tylko muszę adres strony sprawdzić. Wkleję, jak znajdę. Widziałem tam super motocykle, żadne strucle składane czy coś. Tj. widzę je na myjni myte zaraz po transporcie. Uważam, że warto.
-
waclaw-moto.pl/ z Rzeszowa
> Miał ktoś styczność, jakieś uwagi? Pytam bo mają coś interesującego ale wolę wiedzieć teraz zanim > zrobię sobie wycieczkę. Ja miałem z nim styczność jakiś czas temu. Nie ma tragedii, to nie masówka.
-
Tylko krowa nie zmienia poglądów?
> Na kanapie Warriorki, to raczej nie odpoczniesz - ona robi setkę poniżej 4 sekund. Moto jest super i spoko, ale DLA MNIE ma jedną wadę - sposób siedzenia i trzymania nóg. Wg mnie na tym się nie odpoczywa podczas jazdy, ale napina barki i kark. Może to kwestia zmiany ustawienia/wysokości kierownicy. Ale to moje zdanie. Poza tym Warrior to pogromca lipnych ścigaczy * * Na pierwszych 100 m :D
-
Nissan Pathfinder
> to przeciez znane 2.5 jest z tego, az mojego kumpla zacytuje[...] > Quote: > must own 2 to have one working > I have 2 Nissan dx40 2012 I got for the drilling company , both these cars have been nothing but > trouble from new , [...], I need two have one working .[...] > don't buy one they are a peace of s..t will send you broke if they are your work car [rozumiem język lengłydż w wersji OZ] No i wszystko jasne i w temacie. A zawsze przekonywał mnie, że mój DODGE: - to tylko zabawka - dużo pali - jest NA PEWNO awaryjny. W międzyczasie w ciągu 2-3 lat dołozył chyba ze 20-30 tys do Navary.
-
Nissan Pathfinder
> Dźwięk odpalanego silnika jest niesamowity. > Żadna inna V-ka,którą do tej pory slyszałem tak nie gadała. > W sumie nie wiem czy tam v6 czy v8 ma (bo od rodziny z usa ciągnął przez ocean.) Z USA to raczej był Nissam Tytan. Taki rozdmuchany Navarek.
-
Nissan Pathfinder
> rodzinny? na tylnej kanapie jest dramatycznie niewygodnie, to raczej bardzo poprawny wół roboczy, > dizelek 2,5 zbiera się żwawo i w sumie jak na masę i rozmiary samochodu pali niewiele > GP Na tylnej kanapie są miejsca na małe dzieci.... Siedziałem i więcej nie chcę. Koledze w tym czymś z silnikiem 2.5 diesel zepsulo się wszystko, co mogło. Łacznie z piastami. Takie ładne są, zintegrowane....niezbyt tanie.
-
Wszystkie automaty się psują i to na potęgę
> Wg tego artykułu z moto.pl wynika, ze chyba nie ma auta z automatem, któremu nie zepsuje się > skrzynia. No chyba, ze są jakieś VW czy japończyki, albo francuzy z niezawodnymi skrzyniami. > Bo dla mnie w zasadzie to wg tego artykułu to wszystkim autom się psują dzisiejsze automaty. > Są jakieś marki na świecie tak niezawodne jak kiedyś? Taaaaaaaaaaaaa, srali muchi.... Amerykańskie się nie psują. Wiem, bo mam drugiego i święty spokoj....
-
zastanowienie nad choperem lub czyms podobnym?
> Jak dla mnie to polecilbym od razu co najmniej 1100 yamahe albo vtx 1300, ale zaraz sie krzyk > podniesie ze za ciezkie i za szybkie. Każda stara Yamaha 1100 OK - FDragstar itp, ale w nigdy życiu VTX 1300. To drugie to jakaś masakra, jeśli chodzi o zakręty i manewrowanie na parkingu. VTX się po prostu kładzie i źle prowadzi, do tego jest cięzka i jakaś krowiasta. Jakakolwiek podobnie wyglądająca i nawet wagowo zbliżona Yamaha będzie prostsza w prowadzeniu - idealny rozkład masy robi jednak więlką robotę. Ja - biorąc Midnight Stara 1300 (280 kg) zaraz po Shadow 600C (180 kg) - zastanawiałem się, czy dam sobie rady, ale poszło bezproblemowo. Yamaha jest idealnie wyważona, zaś podczas docierania przez pierwsze 1000 km oswiłem się z mocą i momentem obrotowym. > Moja yamaha mimo ze 1700 prowadzi sie jak virazka 535 - a w zasadzi o niebo lepiej. Oczywiscie jest > ciezsza i ma wielkiego kopa ale jak ktos nie ma mozgu to sie na ogarze zabije. Zgadza się, Warrior idzie jak żyletka. Jest niski i masakruje niektóre scigi na starcie. Jak i moja Starka PS. PO 100 m odpuszczam, bo brakluje mi tych 14 tys obrotów
-
zastanowienie nad choperem lub czyms podobnym?
> Miałem jako pierwsze moto . Jak dziś patrze na fotki to śmiech mnie ogarnia ale było świetne do > przypomnienia sobie techniki jazdy . Pozniej VTX 1300 i pare innych. > Ale faktycznie lepsza szadołka lub dragstar 650.... Siema wujek Jeloł Szadoł 650 jest OK, ale na pierwszy rok dla kogoś, kto się uczy. Potem za małe i w trasę problematyczne. Usiadłem też na Shadow Sabre - to samo, źle mi się siedzi. Mnie nie pasowała w Szadołce wybitnie pozycja za kierownicą i bolały mnie zyły w prawej łydce - kwestia podnóżków. W aktualnym Midnight Starze wszyskto jest OK - pozycja, wysokość i platformy pod nogi.
-
zastanowienie nad choperem lub czyms podobnym?
> Ale tym sie nigdzie dalej nie pojedzie..... > No chyba ze do ortopedy.. Własnie miałęm gadać, że to skuterek na miasto. Za małe od razu....
-
A żółwiki cykacie...?
> dlaczego ci z elektry glide nie pozdrawiają lewą w górę? > bo akurat wkładają naczynia do zmywarki ... Hehehehe A goście z Goldwingów akuratnie ustawiają sobie klimę i nastawiają kawę w ekspresie... Podobnie jest z Yamahami Ventura i Valkiriami
-
Sezon uważam za rozpoczęty
> jak spojrzałem na pierwszą fotografie to na początku myślałem ,ze tyle drewna załadowałeś na moto Chyba w końcu załaduję i sprawdzę, bo już się kilku nacięło PS. Drewno już obrobione i złożone.