Zawartość dodana przez Igorek
-
moda na rzucanie palenia
> odlaczyc wtryskiwacze lpg i przetestowac na poczatek jesli nie masz kabelka do staga wtryski LPG odłączone, po włączeniu zapłonu 3 krótkie piknięcia i jedno długie. Problemy z rozruchem na benzynie bez zmian.
-
moda na rzucanie palenia
> jeszcze raz- > na benie zapala na chwile i strzela? > na gazie tez kulawo chyba ze sie bagrzeje? > Od kiedy tak sie dzieje? Strzelił kilka razy na benzynie niedługo po rozruchu. Od tego czasu takie jajca są. Nie zapala na benzynie, jakby łapie ale raz na ułamek sekundy i potem już nic. Jak spróbuję drugi raz odpalać to znów załapie na ułamek i nic. Im dłużej odczekam między próbami tym wydaje mi się, że ta próba pracy trwa dłużej ale wciąż nie na tyle, żeby pracował. > CZy grzebałęs cos w aucie? Nic, usterka wystąpiła w czasie jazdy > Wyglada na to jakby Ci wtryski lały i pracował na benzynie i LPG. na Szybko odłaczyc klemy aku > zeby zresetowac kompa. Po kilkunastu minutach - wtedy gdy zegarek w aucie trzeba bedzie > nastawic odpalic na benzynie Odłączałem aku, z resztą od wczoraj dwa razy podmieniałem już baterię bo pada od tego kręcenia. Spróbuję jeszcze raz odłączyć na min. godzinę. Ogólnie to wydaje mi się, że coś z podciśnieniem bo jednak na gazie palił, choć wolne obroty trochę zakłócone. Na benzynie widocznie wpływ tego już jest większy. Dodatkowo zastanawia mnie skąd się nagle pojawiły błędy niskiego ciśnienia gazu. Aaa- spadła rura powietrza z obudowy przepustnicy, może ta rura to raz a poza tym rozerwało coś innego?
-
moda na rzucanie palenia
> ziomek > stag to tylko sterownik > jaki jest reduktor? wtryskiwacze? ile ma instalacja lat/? wrzuc szdjecia instalacji - bedzie > łatwiej oceniać. > map sensor sprawny? Wiem, że Stag to sterownik ale to on jest odpowiedzialny za wysyłanie kodów dźwiękowych przełącznikiem. Instalacja ma około roku, montowana budżetowo. Wtryski REG fast, reduktor nie ma oznaczeń, najbardziej przypomina KME Slim. Nie wiem czy map sensor sprawny, da radę jakoś sprawdzić? EDIT: 1- Po odłączeniu wtyczki map sensora nie ma wolnych obrotów, więc chyba jakoś tam działa 2- straciłem możliwość awaryjnego odpalania na gazie czyli nie mogę już wcale uruchomić. Ktoś wie dlaczego? W BRC miałem limit 5x, w Stagu też jest?
-
ocena świec żarowych
> jest szansa, ale jak dzialaja to zostaw, teraz przy dodatnich temp praktycznie one nie sa > zalaczane, no chyba, ze robisz grubsza robote przy silniku, a dostep jest trudny to dla > swietego spokoju na pozniej mozesz wymienic No właśnie tu mam dylemat. Z jednej strony właśnie robię grubszą robotę a jak wsadzę silnik na swoje miejsce to dostępu znów nie będzie żadnego. Z drugiej strony podejrzewam, że świece są w miarę nowe. A czy mi potrzebne? One i tak nie działały, już drugą zimę Obstawiałem, że są spalone a przy okazji wywalania silnika odkryłem stopiony sterownik świec i sprawne świece.
-
moda na rzucanie palenia
Jest samochód i jest problem. Citroen XM V6, Stag 300 plus. Odpalony zimny na benzynie, początek jazdy i po kilkudziesięciu metrach strzela w dolot kilka razy i gaśnie. Wielokrotne próby odpalania to ciągłe załapywanie, jakby na pojedyncze cylindry i gaśnięcie, no czasem się udawało, że popracował parę sekund na bardzo wolnych obrotach. Jakoś (nie wiem jak) w końcu odpaliłem i pojechałem. Dolałem benzyny i gazu, żeby nie było, że brakuje. Samochód daje się uruchomić tylko na gazie (awaryjnie), oczywiście z wielkim trudem. Benzyna, jak wcześniej, tylko pojedyncze cylindry na moment i mam wrażenie, że im dłużej odczekam między rozruchami tym dłuższy ułamek sekundy pracuje. Na ciepło odpala też tylko na gazie ale całkiem, całkiem. Wolne obroty stabilne ale przy schodzeniu z wysokich potrafi gasnąć a przy wdepnięciu pedału też jest spadek, czasem również do zgaśnięcia. Podczas pracy na gazie przełącznik piszczy 3 razy, czyli sygnalizuje zbyt małe ciśnienie gazu. Próba odpalenia na automacie to szybkie miganie diody- błąd sterownika (wyłączenie od braku gazu). O co chodzi? Na czym ja w końcu ten silnik odpalam?
-
ocena świec żarowych
> przy remoncie glowicy to na 99% zalozone nowe, swiece dlugie, dosyc cienkie, a takie lubia sie > ukrecic i lepiej zalozyc nowe jak sie je demontuje Ale z drugiej strony nie ma pewności czy głowica była robiona, to tylko podejrzenie To może w inną stronę: czy jest szansa, że Beru było w Citroenie na pierwszy montaż?
-
ocena świec żarowych
> Nie koniecznie jak były ok to podejrzewam ze trafiły ponownie na swoje stare miejsce ! > To są świece chyba BERU ? > Mają jakiś kod i chyba po tym kodzie da się sprawdzić rocznik Oprócz standardowego kodu 0 100 226 492 jest jeszcze 322 11V. Czy naprawdę tak mogą wyglądać świece z przebiegiem ponad 150 tys?
-
ocena świec żarowych
> 10 lat Quote: > : Citroen C8 2.2 HDI '03r Może być pudło Dwa lata temu prawdopodobnie robiona była głowica, wiele na to wskazuje. Podejrzewam też, że zostały wtedy wymienione świece
-
ocena świec żarowych
Co powiecie o tych świecach żarowych? Podejrzewane są dwie opcje: 10lat i 155.000 przebiegu bądź 2 lata i 30.000 przebiegu. Wykręcone bez żadnych problemów, wszystkie sprawne, pobór prądu prawie idealnie katalogowy. Ja mam swój typ a Wy?
-
samochód zabawka 12V
> potencjometr nic nie da, bo dziecko i tak będzie wciskać 0-1 > więc trza by to zrobić inaczej, jakiś "miękki start" > albo poczekaj aż dziecko dorośnie > mój śmiga od 4roku i nie szarpnięcie nie robi na nim wrażenia W sumie racja, może być i "miękki start". Chodzi też o to, że przy takim szarpaniu obrywa układ napędowy.
-
samochód zabawka 12V
Kupiłem córce pierwszy samochód, o taki I ma on taką wadę, że pedał działa zero-jedynkowo, czyli pod pedałem jest zwykły przycisk, który powoduje, że samochód gwałtownie rusza bądź hamuje. Dziecko się przestraszyło i zabawka na razie stoi bezużytecznie. Dobrze byłoby zamontować jakiś potencjometr. Ale że na fizyce za bardzo nie uważałem to poproszę o pomysły. Pewnie trzeba zmierzyć przepływający prąd, co bez problemu mogę zrobić. A dalej?
-
Lancia Zeta.
> EDIT: > wady: > http://fiatklubpolska.pl/ulysse-458/fial-ulysse-2-0-jtd-2004-czy-warto-11256/ tekst nie dotyczy tego modelu...
-
SR50
> Któż to wie niby wychodzi SR50 B4 ale instalacja 12V kierunki i stop kwadratowe ale zapłon na > przerywaczu wymiana kierunków i lampy tylnej to podstawa tuningu w tamtych czasach, mógł ktoś wymienić Zmień zapłon na elektronik i będzie niezawodna maszyna
-
Naprawiać czy kasować ? clio III ?2009
> dziś mały dzwon był. Tir na rondzie staranował jadącą clio moją żonę... > Żona cała a clio wygląda tak > dodam że poduszka boczna wyskoczyła ! > jak z naprawą tego ? jest sens? ma to szanse jeździć normalnie ? > pytam bo clio było zadbane - było oczkiem w głowie mojej żony.. przebieg ~50 kkm rok 2009 > co sądzicie ? Wyjdzie szkoda całkowita, więc i tak nie ma co myśleć o naprawie. Sprzedaj to co jest, szukaj innego samochodu. A co do żony to chyba za wcześnie aby mówić czy wszystko w porządku. Niech po lekarzach pochodzi i ma pewność, że na pewno nic jej nie jest. Pamiętaj, że z tego też można uzyskać parę złotych
-
SR50
> Witam. > Jakiś miesiąc temu wszedłem w posiadanie Simsona. maszyna zarejestrowana opłacona po przeglądzie. > Co najważniejsze kompletna tak się prezentował po zakupie > W dniu dzisiejszym miałem wolna chwilę i wygląda tak > niektóre element idą do piasku i masa nowych części Fajny, jaka wersja?
-
Ankieta - czy w zimie należy unikać zaciągania ręcznego.
> A jednak, sąsiad zaciągnął w Hondzie i rano nie mógł ruszyć z miejsca, i nie była to wina linek a > szczęk, po zdjęciu kół i opukaniu młotkiem odpuściło, wcześniejsze próby ruszania do > przodu/tyłu nie pomogły. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Mimo to ręcznego używam w zimie od lat i ciężko mi powiedzieć by było to narzędzie wyjątkowo niebezpieczne w używaniu zimą. > Połóż sobie dwa kawałki metalu jeden na drugim na mroźną noc to rano po dobroci ich nie rozdzielisz Zjawisko jak najbardziej rozumiem. Za to w samochodzie trochę inne siły działają.
-
Ankieta - czy w zimie należy unikać zaciągania ręcznego.
> Nie trzeba koła topić żeby np. szczęka przymarzła do bębna, albo jakiś element ręcznego np. linka, > mechanizm, itd... > Wiesz chyba że wilgoć jest w powietrzu i dostaje się wszędzie, zresztą zimą jak jest mróz to i > wilgoć nie potrzebna żeby metal przymarzł do metalu na tyle, że nie da się jechać? Owszem, wodę w lince jeszcze zrozumiem ale wilgoć powodująca przymarzanie szczęk do bębnów?
-
Ankieta - czy w zimie należy unikać zaciągania ręcznego.
> ale cały czas zakładasz że zamarznie linka, a to nie jest jedyna możliwość > widzisz mam np dojazd boczną ulica do domu, gdzie często są głębokie kałuże > IMO jest duża szansa że woda dostanie się do bębna i po prostu przymarzną okładziny > zresztą jak pisałem, raz po myciu auta tak się załatwiłem, umyłem auto wstawiłem do garażu i > zostawiłem na kilka dni > bębny tak złapały że nie szło ruszyć, po prostu przyrdzewiało > w samochodach gdzie jest tylko tarczowy hamulec problem może jest mniejszy > choć tarcza też moment pokrywa się rudym nalotem Trudno mi sobie wyobrazić przymarzanie okładzin do bębna bo bęben jest dość szczelny pod względem rozprysków wody spod kół. Załóżmy jednak, że tuż przed parkowaniem na mrozie ktoś utopił koła w wodzie. Nie wiem skąd woda na mrozie no ale skoro ma być niesprzyjająco to niech tak będzie. Owszem, w takich warunkach należałoby się wstrzymać z ręcznym. Jednak nieraz sam miałem problemy ale zawsze było to spowodowane linką. A autor wątku zapewne miał na myśli zbadanie jakie są przyzwyczajenia. I jak widać dość dużo osób nie używa w zimie ręcznego nie dlatego, że topią koła tuż przed parkowaniem a raczej z posiadania jakiś tam obaw. > ale nikt nie pisze o nie używaniu całkiem, bo tak można sobie narobić kłopotów (poprzedni > właściciel tak "zatrał" właśnie ręczny) > można zaciągnąć przy ruszaniu pod górę, przy zatrzymaniu na chwilę itd > jak jest sucho to też nie widzę przeszkód Dokładnie, już są wpisy, jak to nieużywanie szkodzi. Ci co oszczędzają ręczny zimą bardzo możliwe, że na wiosnę będą mieli dodatkowe wydatki > ja już kilka razy załatwiłem się takim myciem na mrozie, potem w astrze przez tydzień nie mogłem > otworzyć klapy, po przymarzł przycisk > a w fordzie przez kilka dni jeździłem z kontrolką "otwarte drzwi", bo też coś przymarzło Jednym z elementów mycia jest też suszenie. Jeśli go zabrakło to nie ma się co dziwić, miało prawo tak się stać.
-
hak holowniczy XSARA PICASSO
> Podlaczenie modulu i ustawienie w BSI - to dla mnie magia > Najprosciej podepne sie pod wiazke tylnych lamp. > Dziekuje za opinie. Zdaje się, że trzeba połączyć się co najmniej poprzez wiele przekaźników, bez kombinowania się nie obejdzie. Ja tak chyba mam u siebie bo kiedyś widziałem przy okazji wiązkę do haka i powiem, że to druciarstwo. Hak mam oczywiście dokładany, prawdopodobnie ktoś ciął koszty. Przy okazji mam zamiar to poprawić. Aha, zawsze jak ktoś nowy siądzie z tyłu to zaraz pytanie czemu mam przerywacz kierunkowskazów z tyłu? A to te przekaźniki tak stukają Poszukaj części z innego takiego sprzętu, przełóż i nie kombinuj.
-
Ankieta - czy w zimie należy unikać zaciągania ręcznego.
> otwieramy z pilota więc pytanie nie do Ciebie > a poza tym widzisz różnicę w położeniu zamka a elementów hamulca ? > odwracając pytanie, myjesz auto w mrozy ? bo ja też staram się unikać Myślę, że zamarznięcie linki ręcznego czy wkładki zamka jest równie prawdopodobne, oba rodzaje niespodzianek mogą się przytrafić w kilkuletnim aucie. I zauważ, że jeśli mamy zamykanie zdalne to najwięcej problemów jest gdy coś nawali zimą, trzeba wyjąć akumulator i zamknąć samochód z dano nie używanego kluczyka. To samo z ręcznym, używany jest przewidywalny. Nieużywany może sprawić przykrość gdy zajdzie konieczność jego użycia Samochodu nie myję, gdy jest poniżej zera ale mój samochód zimą nie ma obowiązku być czysty, w przeciwieństwie do ręcznego- ten sprawność ma zachować cały rok
-
Ankieta - czy w zimie należy unikać zaciągania ręcznego.
> Wystarczy napisać JEDEN lub DWA. DWA. Ręczny jest po to, by go używać a jak zamarza to trzeba naprawić to co konieczne. I pytanie do nieużywających ręcznego w zimie a mających zamykanie samochodu "z kluczyka", zimą nie zamykacie samochodu bo może zamek zamarznąć?
-
Sprzegło 1.9 jtd-dwumasa
> Czytałem TWoj watek na ten temat...chyba pozostaje rwanie skrzyni,lozysko zostanie na docisku. Widełki już oderwane (dosłownie) od łożyska, nie miałem oporów bo i tak były do wymiany. Niestety skrzynia nadal trzyma Teraz już wyjmuję razem z silnikiem, przy okazji zmienię parę rzeczy do których był trudny dostęp i czekały na ten moment
-
Sprzegło 1.9 jtd-dwumasa
> Wałek był czyszczony i przesmarowany ,tarcza przesuwała sie bez oporów i zacięć. niech się inni wypowiedzą. Sam jestem na etapie wymiany sprzęgła i poległem na demontażu skrzyni
-
Sprzegło 1.9 jtd-dwumasa
> Witam, > co prawda z sąsiedniego kącika ale może ktoś coś doradzi > http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=286776263&an=0&page=0#Post286776263 Tarcza luźno się przesuwa po wałku czy po prostu założona a wałek nie czyszczony, nie smarowany?
-
Stalówki VS Aluski
> Chyba przy chińskich felgach. > OEM felgi najczęściej są dużo twardsze od stalówek. Ale jak już walniesz tak, że zegniesz to sobie > młotkiem niewyklepiesz pod garażem. Żeby nie było, że się źle rozumiemy- alu są twardsze