Zawartość dodana przez Igorek
-
Sprowadzenie auta z Francji - inaczej
> przez ten czas. Jeśli przegląd jest aktualny nie muszę go robić w PL? Jeśli dobrze pamiętam to musisz się pojawić na stacji w celu ustalenia zgodności numerów w samochodzie z tymi w dokumentach. Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi
-
Remont głowicy bez planowania na Discovery...
> Ludzie, to jest program pokazujący jak w prosty sposób coś tam naprawić, jak się do tego zabrać > mając podstawową wiedzę i kilka prostych narzędzi. Pokazana też jest przy okazji budowa > samochodu. > Czasami fajnie jakiś samochód zrobią, a czasami nie. To też jest dobre, bo pokazuje, żen ie zawsze > wszystko idzie zgodnie z planem. > Poza tym w programie jest założony jakiś tam budżet na remont, którego starają się nie przekraczać. > Poza tym to jest po prostu program telewizyjny. W to, że cały ten zarobek na samochodach jest głównie fikcją już dawno uwierzyłem. Że jest to program, który służy poruszeniu jakiegoś tematu ale bez wgłębiania się w szczegóły to wiem. Jak by się zatytułowali "handlarze" byłoby to bardziej naturalne no ale jest to w końcu show. Ale co mnie najbardziej rozwala- wiele razy podkreślają jak to profesjonalnie zrobią to, dokładnie naprawią co innego i dzięki nim samochód odzyskuje świetność. A najczęściej pudrują syfa.
-
Remont głowicy bez planowania na Discovery...
> Jeśli nie była krzywa i była szczelna to nie trzeba. Chyba chodzi o to, że wcale nie sprawdzono czy nie była krzywa > W Polsce mało który mechanik wie, co to średnicówka, liniał krawędziowy, mikrometr... za to wzorowo > znają młotek, przecinak i kawał brechy. w Anglii za to rządzi taśma klejąca. A właśnie, ostatnio sąsiadowi przepaliła się żarówka, no to odkleił czerwoną taśmę z połamanego klosza, wymienił żarówkę, przykleił z powrotem i jeździ ulepem dalej. Tak samo szyba pasażera, od zawsze oklejona taśmą dookoła. Obok Land Rover, drugi miesiąc folia zamiast szyby ale przynajmniej nie jeździ > ' > Co do "Fanów..." - niekiedy odstawiają trochę lipy, niekiedy naprawdę autko porządnie wyremontują > -ale to z założenia tak jest, oni nie są restauratorami aut tylko handlarzami i taka formuła > programu. Chciałbym, żeby każdy mechanik w Polsce miał przynajmniej takie samo podejście do > samochodu... śmieszy mnie ta fachowość, China szpachluje, maluje sprejem a potem opowiada jak to wykonał profesjonalną naprawę na kupujący łyka kit przytakując głową. Ja wiem, że w Polsce latanie z miernikiem i szukanie nietypowej grubości lakieru w aucie kilkunastoletnim to odchył w drugą stronę ale jednak jest to większa świadomość co do jakości powłoki lakierowej.
-
zaślepienie EGR
> A czy sprawdziłeś podczas jazdy, szczególnie przy hamowaniu silnikiem? Tak, na zaślepionym zrobiłem parę tys. km i nie ma problemu. Zaraz ktoś się zapyta jakim cudem skoro chcę zaślepiać. Otóż wsadziłem jedną blaszkę na wejściu do dolotu już jakis czas temu i stąd moje doświadczenia. A teraz, jak po wyjęciu silnika mam dostęp do zaworu, to chcę wsadzić drugą blaszkę pod zawór. Blaszki dwie po to, bo rura łącząca straciła szczelność i gwiżdże. A wymiana rury średnio sensowna bo jej konstrukcja aż prosi się o nieszczelności.
-
zaślepienie EGR
> cos co oszukuje komputer Aha > czasem po zaslepieniu potrafi wywalic blad, ale z kolei wiele osob mowi, ze zaslepili i nic zlego > sie nie stalo No u mnie akurat nie wywala, sprawdzone
-
Z cyklu jakie auto kupić - potrzeba 9 miejsc
Jeździłem kiedyś krótko caravelką, bardzo fajnie wypadała pod względem wykończenia środka. Nie wiem jak cenowo wyjdzie jakiś mały Sprinter ale ma wielki plus za nieograniczone wręcz możliwości zabudowy i przebudowy wnętrza, o ile w grę wchodzi jakieś dłubanie.
-
Remont głowicy bez planowania na Discovery...
> a Tobie się wydaje, że u przeciętnego Polaka jest inaczej? Nie, nie wydaje mi się. Ja to wiem I zanim zaczniesz ,mnie uświadamiać- znam przypadek, gdzie Polak sprzedał Brytyjczykowi samochód z silnikiem benzynowym w tragicznym stanie. Wszelkie klekotanie i telepanie silnikiem zostało zaakceptowane po tym jak padło sformułowanie, że to benzyniak przerobiony z diesla. A z ostatnich- tankowałem LPG ale i benzyny miałem mało. Babka za mną wyskoczyła i nie mogła się nadziwić, że do jednego samochodu wlewam dwa rodzaje paliwa. Musiałem jej tłumaczyć na czym polega przeróbka na gaz i dlaczego wciąż używam benzyny. W międzyczasie robię grubszy remont w swoim drugim (w zasadzie pierwszym) samochodzie. Sąsiadka jak się dowiedziała, że wymieniam sprzęgło to zagadnęła, że i ona ostatnio miała poważniejszy serwis, bo badanie techniczne przechodziła. Typowy Anglik jak wymieni olej w silniku na inny niż zaleca producent to już zostaje bohaterem w swoim domu. A naprawa głowicy to już kapitalny remont silnika. W Polsce też nie brakuje głąbów ale ma to jednak jakieś granice.
-
Remont głowicy bez planowania na Discovery...
> Witam serdecznie. > Widzieliście to? "Fani czterech kółek" i remont TR6. Zdjęli głowicę, zrobili gniazda zaworowe i bez > planowania założyli z powrotem. Facet tylko położył ją na pokauczukowany stół i sprawdził > szczelność... > To normalna praktyka? Zewsząd słyszę, że remont głowicy zawsze = planowanie... > Pozdrawiam. Nie widziałem. Ogólnie program dobrze przedstawia poziom wiedzy motoryzacyjnej Brytyjczyków
-
zaślepienie EGR
> O emulatorze EGR pamiętasz? > Pozdrawiam. A co to? I po co mi to?
-
zaślepienie EGR
Zaślepiam EGR. Jest blaszka, którą wsadzę między kolektor wydechowy a zawór. Czy uszczelnić to silikonem wysokotemperaturowym czy lepiej pasta do wydechu? Dyskusję po co zaślepiam można sobie darować
-
Jak używać klucza dynamometrycznego?
> Świece żarowe dokręcam nie za mocno standardową grzechotką 1/4 i nigdy się nic nie wykręciło. Rolki > rozrządu 40 Nm to pewnie jakieś śruby M10, bo przy M8 to za duży moment. Jak M10 lub M12 to > trzeba mocno dokręcić standardową grzechotką 1/2. Ciężko tak wytłumaczyć, bo człowiek przez > kilka lat nabiera wprawy i moment +-10 Nm ma wyczuty w rękach. Dla mnie pojęcie "nie za mocno" kończy się zerwaniem śruby Kupiłem wczoraj fajny klucz, zakres 8-60, działa prawo-lewo i ma dożywotnią gwarancję. I tym samym nie mam wątpliwości czy dokręciłem za mocno czy zbyt słabo EDIT: I ma zupełnie inną, czytelną skalę: okienko w pokrywającymi się kreseczkami; zupełnie inna jakość pracy
-
Klimatyzacja - serwis okresowy??
> Klimatyzacja działa idealnie, ale od trzech i pół roku nie była "serwisowana". > Nie śmierdzi, chłodzi doskonale, ale na przeglądzie (powinienem napisać "przeglądzie") w ASO > proponują też serwis klimy. > Robić?? Nie robić bo jest dobrze a mogą zepsuć?? Zrobić gdzie indziej bo mniejsza szansa że nie > zepsują?? > Waham się......... > Kiedyś w Renówce zrobiłem "przegląd klimatyzacji", kosztowało mnie to w sumie przeszło 600zł a > klima od tamtego czasu już nie działała poprawnie. po pierwsze, spójrz na ostatnie co napisałeś. Po drugie dowiedz się co to za serwis, mi kiedyś proponowali taki, co mierzą temperaturę w kratce, ogólną ocenę sprawności, stwierdzenie czy jest wyciek i w zasadzie tyle. A po trzecie, po co ruszać coś co działa? Klima sama da znać jak coś będzie nie halo
-
A8 4.0 TDI zardzewiały cylinder
> nie myśl że masz 1 zardzewiały, myśl że masz 3 dobre:] Nie 3 a 7
-
Jak używać klucza dynamometrycznego?
> W niektórych kluczach podziałka jest co 2 Nm, w innych co 1 Nm. Patrzysz zawsze na ramię klucza > (element nieobrotowy) i dokręcasz do zadanej wartości ustawiając 0 na elemencie obrotowym. Czekałem aż się wypowiesz bo posty lecą ale już na inny temat Sprawdziłem podziałkę, dalej nic konkretnego. Dokładnie to wygląda tak, że klucz ma zakres 28-210, ustawiam na 28 (ósemka się pokrywa) i kręcę aż do 210 (zero pasuje). W sumie przeskoczyłem o 210-28=182. Niestety licząc po ilości podziałek przebytych na pokrętle wychodzi mi 158 od min do max. Wartości pomiędzy min a max trudno jest zgrać z pokrętłem. W moim Yato 40-210 nie ma takich jaj, wartości na ramieniu mam co 10 i osiągam je kolejno przeskakując o 10 jednostek na pokrętle, czyli po ustawieniu 40 i przeskoczeniu 170 podziałek klucz jest idealnie na 210. > Czy kupisz klucz za 500 zł, czy za 80 zł, to i tak większej różnicy nie ma. W tym droższym dłużej > wytrzyma grzechotka. W tańszym, jak grzechotka zacznie przepuszczać, to ją zaspawasz i dalej > używasz klucza dynamometrycznego. Tak jak pisał maras77, ważna jest powtarzalność (nawet w tym > chińskim będzie dobrze), precyzyjne prace wykonuje się i tak na zasadzie kątów dokręceń, a > koła to możesz sobie dokręcać momentem. Mam do dokręcenia świece żarowe 15Nm, kilka rolek napędu rozrządu w okolicach 40Nm i po drugiej stronie koło zamachowe 50Nm. Wszystkie te elementy są dość niewdzięczne- niedokręcenie może przynieść fatalne skutki, tak samo przekręcenie gwintu. Dodatkowo do wszystkich jest dostęp tylko teraz, po włożeniu silnika można zapomnieć o poprawkach. Chciałem dokręcić solidnym kluczem, żeby mieć pewność a z natury śruby urywam kręcąc "na oko". Masz jakiś inny pomysł? > Jedna ważna zasada - nie smarować śrub tam, gdzie tego nie nakazują, bo psu w dupę cały moment > obrotowy. Co do głowic, to tam, gdzie serwisówka mówi "renew bolt", dajemy nowe śruby, bo to > oznacza, że stare mogą zostać zerwane lub dociągnięcie głowicy nie będzie równomierne. Zapewnione
-
Jak używać klucza dynamometrycznego?
> To teraz napisz ile ten klucz kosztowal? jeśli mniej niż 500 to moze sluzyc tylko pogladowo > Oczywiście do garazu wystarczy. Klucz nr 1 to Yato za 300zł Klucz nr 2 to chińczyk kupiony jakieś 6 lat temu za 80zł, mam go dłużej niż pierwszy ale właśnie ze względu na dziwną skalę leżał latami raczej nie używany. Klucz 3 dziś pożyczyłem od kolegi, który pracuje w firmie zajmującej się budową i remontami ciężkich sprzętów. Podobno markowy i regularnie sprawdzany. Ostatnie badanie miał właśnie miesiąc temu i trzyma parametry. Jaka firma nie powiem bo pudełko już nieczytelne a na kluczu nie dostrzegłem. Ewentualnie inna opcja- kupię nowy i da mi to jakąś pewność. Teng Tools może być?
-
Jak używać klucza dynamometrycznego?
Pytam, bo całkiem zgłupiałem. Mam klucz dynamometryczny, zakres 40-210. Po ustawieniu na pokrętle 0 i wyrównaniu z 40 na skali wiem, że mam 40. Potem w zasadzie wystarczy patrzeć na pokrętło- przekręcę o 13 to mam 53, przekręcę o dalsze 27 to jest 80 i rzeczywiście tyle wychodzi ze skali. I tak aż do końca zakresu. Zasadniczo chodzi o to, że jeśli od 40 do 210 jest 170 jednostek to o tyle właśnie muszę zmienić na pokrętle od min do max. Wszystko jasne, tylko klucz niestety jest niepewny i zaczyna się od zbyt dużego zakresu Teraz klucz drugi; zakres od min do max mam 95 ale na pokrętle od min do max jest jakieś 70. Czyli ustawiam sobie przykładowo na 40, dodaję 10 i mam 54. Pożyczyłem kolejny klucz, znów coś ma ze skalą. Jak się tego używa?
-
mixol, a może coś innego
> Wszystko bardzo fajnie, ale jesli przymie sie ze nowy cylinder do ogara to koszt 50zl to kupowanie > drogich syntetykow jest troche nie uzasadnione. Uzywalem mixola w simsonku i jawce i > motorynce. Do tego typu sprzetow polecam. Co do syfu w wydechu, to nawet na drogich olejach > bedzie on wystepowal i nie wiem w czym jest problem skoro wklad wydechu w ogarze jest > wyjmowalny. Jeden woli jeździć, drugi częściej dłubać. Te pierwszy wleje lepszy olej, drugi da mixol i będzie się babrał ze zdejmowaniem cylindra, czyszczeniem świecy i grzebaniem w tłumiku. Co kto lubi, do wyboru, do koloru. Aha, Ogar (jak i każdy dwusuw) jeździ nie tylko dzięki cylindrowi.
-
Gumki wycieraczek
> Koledzy czy mozna kupic jakis renomowanych producentow same gumki do wycieraczek (moj samochod,a > raczej jego instrukcja przewiduje tylko wymiane samych gumek, nie piora jak w kazdym > dotychczasowym samochodem jakim mialem). > Aha ,samochod to Honda CRV III (2008rocznik). > Bo na allegro troche bida,tylko alca. w Alfie tak miałem, niby wymiana gumek to zabieg w celu obniżenia kosztów wymiany ale jak przychodziło po pewnym czasie do wymiany całych ramion to cena powalała. Na allegro były i pewnie nadal są dostępne całe ramiona przystosowane do klasycznych wycieraczek. Zobacz, może do Twojej Hondy również
-
mixol, a może coś innego
> Myslisz ze to nie mixol ? > Polecac mozna oleje do 2t renomowanych firm, ale ja uwazam ze mixol im niczym nie ustepuje. No moze > zapachem. Kiedys jak mialem na stanie simsonka to probowalem oleju ktory pachnial truskawkami > z wydechu (powaznie!) ale nie pomne nazwy... Masz prawo do własnego zdania ale fakt jest taki, że mixol to straszny syf. To jemu zawdzięcza się krótkie przebiegi międzynaprawcze, mostkowanie świec i syf w wydechu. Miałem Simsona, testowałem jakiś włoski olej do dwutakta, chyba nawet półsyntetyk. O trwałości cylindra się nie wypowiem bo za krótko jeździłem ale skończyły się problemy z zarzuconą świecą, nagarem i glutem z tłumika.
-
Tachograf analogowy - jak ustawiacie selektory?
> dokładnie , takie coś to w idealnym świecie , w Polsce szefa to zazwyczaj nie obchodzi i jeszcze > powie że nie zapłaci za inne godziny niż jazda , a jak nie pasuje to wypad . Przepisy sobie , > życie sobie , i nara Trzeba sobie odpowiedzieć na jedno bardzo ważne pytanie: na ile jeszcze można się zgadzać byle nie stracić pracy. No ale jak komuś pasuje tyrać za friko to nic mi do tego
-
Tachograf analogowy - jak ustawiacie selektory?
> Jeździłeś kiedyś w Polsce? Tak, na D > Obchodziły kogokolwiek Twoje odpoczynki? Odpoczynki musiały być. Ale sprzedaż biletów, sprzątnie, rezerwacje i inne bzdety to był czas, w którym kreśliłem odpoczynek. Bo każdy tak robił a inspekcja czepiała się akurat nie tego. > Większość ma podaną godzinę awizacji i jak zrobisz, żeby było dobrze, to Twoja sprawa. Jeśli masz > inaczej, NORMALNIE, to trzymaj się tej firmy ile możesz, bo gdzie indziej prawdopodobnie > będziesz SIĘ OKRADAŁ
-
Tachograf analogowy - jak ustawiacie selektory?
> No właśnie też mam cały czas łóżko, ale zastanawiam czy inspekcja się do tego nie przyczepi. Bez problemu może się czepić. Nawet w idealnym świecie nie ma tak, że kierowca przychodzi i od razu jedzie po czym staje i odpoczywa. Wystarczy, że inspektor zatrzyma samochód z drobną usterką, np przepalona żarówka. Krótkie spojrzenie na tarczkę i od razu widać, że kierowca nawet nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić czy siada do sprawnego samochodu tylko z odpoczynku robi się od razu jazda Ja wiem, że ustawianie łóżeczka jest wygodne ale to jest opcja dla leniwych i niezgodna z przepisami. Poza tym w ten sposób sami siebie okradamy z przysługującego odpoczynku.
-
proszę o sprawdzenie VIN C4-Picasso
> tak sie zastanawiam co to ludziom daje... Lubię od czasu do czasu popatrzeć i zawsze zaskakuje mnie coś, o istnieniu czego nawet nie pamiętałem A bardziej poważnie- dość dobrze weryfikuje się istniejące wyposażenie. Ja mam hak, którego fabrycznie nie było i po przyjrzeniu się widać taką sobie jakość. Jak się komuś okaże, że był szyberdach a go nie ma to tez może sporo powiedzieć o egzemplarzu
-
Tachograf analogowy - jak ustawiacie selektory?
> Tacho analogowe ale automatyczne. > W czasie jazdy macie ustawione młotki czy łóżko? > Co ustawiacie na załadunkach/rozładunkach? > Każdy widzę jeździ jak chce, a ciekawi mnie co akceptuje inspekcja. Co masz w czasie jazdy to nie ma znaczenia bo i tak kreśli jazdę. Poza tym po to są podziały na pracę, dyżur i odpoczynek, żeby z tego korzystać i takie jest niby oficjalne stanowisko ITD. A że z pilnowaniem tego jest różnie to inna sprawa. Ja jak zaczynałem jeździć na tacho to była zasada łóżeczka zawsze i każdy tak jeździł. Z jednej strony wygodne, bo nic się nie obsługuje, z drugiej głupie bo kierowca zachrzania oprócz jazdy niekiedy i po parę godzin dodatkowo w pracy a niby ma odpoczynek. A z trzeciej zaczniesz korzystać jak należy to za chwilę nie będziesz miał gdzie pracować
-
prawo jazdy kat. C
> tak sobie mysle, ze moze zrobie sobie prawo jazdy kat. c a z czasem moze c+e tak z nudow i na > czarna godzine... > kategorie B ma 13 lat, przejechalem osobowka juz kolo miliona kilometrow, rozmawiam z ludkami na > cb, znajomymi i kurcze kuszace sa pensje kierowcow..., mam kuzyna, ale w drugiej czesci > kraju, ktory czasami pojedzie w trase na weekend cos tam sobie dorobic i chwali robote:) i tak > sobie mysle, ze chyba zrobie... > ciezki to temat? > przypierniczaja sie egzaminatorzy jak teraz do kat. B czy latwiej jest zdac? Jak z egazminem > teoretycznym? Przepisy podobne? Mozecie polecic jakas szkole w okolicy Gliwic, Katowic? Po pierwsze, z nudów na czarną godzinę możesz zrobić ale doświadczenia w ten sposób nie uzyskasz. Bez doświadczenia jak przyjdzie co do czego to będziesz miał kiepsko płatną i męczącą pracę. Po drugie, kosztuje to sporo i jest tak pomyślane, że musisz to "karmić" opłatami co kilka lat. Po trzecie, można odnieść wrażenie, że patrzysz tylko na kasę a to błąd. Kierowca nie ma lekko, choć rzeczywiście dla kogoś kto nie ma pomysłu na życie to kierowanie jest chyba dość łatwym sposobem na dojście do niezłych pieniędzy. Jeszcze pomyśl o rodzinie, jeśli ją masz. Jak się trafi praca gdzie nie ma Cię po parę dni pod rząd w domu to na pewno na dobre to nie wpływa.