Zawartość dodana przez Rado_
-
Zamawiamy Scenica
> jakos zle nie wyglada wiec chyba oki Ale ten obecny to jeszcze krótki jakoś ujdzie od biedy, bo Grand to juz niezły pokrak
-
Zamawiamy Scenica
> Tylko Reno nic innego nie wchodzi w gre poprostu jest przywiazan do marki oddawien dawna. Łosz...szkoda zycia
-
jak nie kochać 1,5 dCi
> Drugi raz nie kupię diesla, tylko PB i święty > spokój. Wiesz, ja mam PB i natrectwo przy porannym odpalaniu. Nasłuchuję czy już rozrząd klepie
-
Zamawiamy Scenica
> Teraz to Panda z LPG jest na topie Gdyby pytał o Paska z Wermachtu to bym na pewno zaproponował
-
Zamawiamy Scenica
> tak mu zaproponowali ze poszukaja > ale sie zaczelismy zastanawic jakby bylo jakby zamowil ile da sie urwac i czy wogole da sie cos > urwac ?? W Reno nigdy nie kupowałem, ale podobno tez mozna dwucyfrowe rabaty spoko wyrwać. A tak na marginesie, moze lepiej Carensa?
-
Zamawiamy Scenica
> z tego co kumpel przewertowal to juz nie ma Swojego Pedzia kupiłem w czerwcu, ale do dealera przywieźli dopiero w marcu z Francji. Nie wiem jak w Reno, ale może coś się jeszcze trafi?. Zamówić do produkcji to zawsze można
-
Zamawiamy Scenica
> ej, dlaczego nie zaznaczyles w konfiguratorze silnika ? Po co Ci większy silnik jak sam jedziesz do marketu po bułki?
-
Zamawiamy Scenica
Nic z zeszłego roku po taniości nie ma?
-
S8 Wrocław-Warszawa
> Korki sa na zjezdzie z A2 na Strykow. > Sam wezel A1-A2 sie nie korkuje. > Jezeli trafisz na korek to jedz A2-ka do kolejnego zjazdu na Zgierz Super, juz mam jasność
-
S8 Wrocław-Warszawa
> ...ewentualnie pojechać tak jak > narysowałeś i wjechać na A2 na wjeździe Zgierz, jadąc małym zapłacisz 1,1zł za dojazd do > Strykowa. > Pozdrawiam BAS Czy na zjeździe z A1 na A2 są jakieś korki? Czy to jest inny zjazd niż na Łódź?
-
S8 Wrocław-Warszawa
A co powiesz na to ominiecie Łodzi? trasa
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Napisałem wcześniej - gdy koszt napraw przekracza alternatywną utratę wartości nowego. Cały czas > mowa oczywiście o uzasadnieniu ekonomicznym. > Gdybyś napisał, że to dla CIEBIE jest sensowne, a nie że to JEDYNE sensowne postępowanie, to w > ogóle nie podjąłbym tematu. Fakt, następnym razem specjalnie dla Ciebie postaram się od razu napisać jaśniej
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Można i tak, ale ekonomicznego uzasadnienia to nie ma. A kiedy ma? Stąd stwierdzenie, że jedyny sensowny > scenariusz to sprzedaż nowego zaraz po gwarancji, jest zwyczajnie bez sensu. Dla Ciebie moze tak, ale ja pisałem co dla mnie jest sensowne, a nie, że musi byc dla każdego.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Wtedy też nie warto myśleć o sprzedaży - argument j.w. - ew. koszty napraw nie zrekompensują > różnicy w utracie wartości nowego i 5-latka. > Na księgowego to się raczej nie nadajesz. Oczywiście, ze nie. Nie posiadam takiego wykształcenia. Liczy się roczny koszt amortyzacji (ten rzeczywisty, nie > rozłożony na 60 miesięcy) i tu używany zawsze wygra z nowszym. W którymś momencie koszty > napraw niwelują tę przewagę i wtedy należy używany zdecydowanie wymienić. Byc moze, ale ja nie jestem firma. Samochod to kaprys, wiec nie rozbijam tego na atomy. > Jeżeli nie czujesz tego intuicyjnie, to policz sobie koszt przy częstszej i rzadszej wymianie na > nowy dla najmniejszej wspólnej wielokrotności lat wymian. Najprościej dla 4 i 8 lat - jest to > 8 lat. > Jeżeli sprzedajesz auto po 2-3 latach, to tak. Bo jeżeli po 7-8, to nie ma on najmniejszego > znaczenia. Jak pisalem tak dlugo nie jeżdżę. 4 -5 lat i zmiana. Ja na to patrzę inaczej. Kupuję auto i po 5 latach sprzedaje za 50 % wartości. Kupuje nowy a pieniądze ze sprzedaży dokladam do nowego. Czyli np co 5 lat doloze 30 tys i co 5 lat mam nowe auto. > Szkoda że nie jesteś w stanie tego liczbowo obronić. Ale mnie nie przeszkadza czy sprzedasz > samochód po 2, 4 czy 5 latach. Po prostu zacząłem się obawiać, czy aby czegoś nie przeoczyłem, > postanawiając NIE sprzedawać 2-latka po gwarancji.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Zazwyczaj cos > pada od razu po Zazwyczaj nie jest to regułą
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Statystycznie - sprzedając auto po gwarancji - tracisz dużo więcej niż wyniosłyby jego naprawy > pogwarancyjne. Oczywiście, że nie opłaca się sprzedawać po 2 latach. Samochód jeszcze świeży , dlatego lepiej mieć gwarancje do chociaż 5 lat i wtedy myśleć o sprzedaży. Na wartości i tak traci z każdym rokiem, wiec im później sprzedasz, tym więcej musisz dołożyć do nowego + ewentualne usterki i to generuje koszty, które mógłbyś zamienić na dopłatę do nowego. Ogólnie to jak chcesz patrzeć tylko na opłacalność, to nigdy nie wyjdzie ze się opłaca. Sam spadek wartości przez 2-3 lata jest mega nieopłacalny. Nigdy nie patrze na kupno nowego w kategorii opłaca/nie opłaca , bo wtedy poszedłbym bez zastanowienia po uźywany. > Stąd wygaśnięcie gwarancji nie ma sensu jako kryterium sprzedaży. Inne czynniki - jak najbardziej. Dla mnie jest to decydujące kryterium.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Ale to jest zupełnie inny powód niż jakaś gwarancja. A wyraźnie o gwarancji pisałeś - co, gdyby > trwała 8 lat? Nie wiem, gdyby tyle trwała, może zmieniłbym podejście? > Na tyle dużego, żeby kosztowało 15 tys.? No faktycznie - ryzyko jest. Nie wiem, może nic by nie było, jasnowidzem nie jestem.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Trzymając auto przez 8 lat zamiast przez 4 (i kupując kolejne nowe), stracisz na wartości 25% z > ceny nowego mniej. To jednak jest różnica w porównaniu do 2300 + wspomaganie. W tym problem, że nie chce jeździć 8 lat tym samym autem, po drugie skąd mam wiedzieć, że przez te kolejne 3 lata coś nie poleci dużego? Nie ufam już tym wynalazkom, szczególnie ze mam francuskie i z THP
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Skąd założenie, że po gwarancji będziesz dokładał więcej, niż wyniesie zwiększona utrata wartości w > wyniku wczesnego sprzedania samochodu? > Ostatnio sprzedałem pojazd 5 lat po zakończeniu się gwarancji i dołożyłem do niego 100 PLN > (uszkodzona wiązka). Poprzedni sprzedałem po 5 latach, a przed sama sprzedażą wpakowałem w skrzynie biegów 2300. Do tego po 10 tys km nowemu właścicielowi padło wspomaganie. Wole sprzedać i dołożyć do nowego póki jeszcze coś jest warty.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> OK, tylko po co użyłeś kryterium końca gwarancji? Dlaczego twierdzisz, że nowo zakupione auto > należy sprzedać po gwarancji? Wychodzę z założenia, że po to "przepłacam" za nowe, aby do niego nie dokładać. Jeżeli kupując zgadzam się, że będę musiał w niego wkładać, to nie wybieram nowego, a używany, mający duży spadek wartości za sobą. Ot cała moja filozofia odnoście sprzedaży po skończonej gwarancji.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> OK, konkretna odpowiedź. > Tylko po co sprzedawać 4-letnie auto? róznie jest, bo sie znudzi, bo potrzeba innego np. wieksze, szybsze, mniejsze, oszczedniejsze Co do gwary przedłużę do 5 lat i raczej do Żyda. > Lepiej kupić używane, też już bez gwarancji? Z finansowego punktu widzenia, przeważnie lepiej używane kupić.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Przecież nie twierdzę, że mi narzucasz swoje zdania. Upewniam się tylko, czy na moim miejscu > wolałbyś sprzedać dwulatka, bo skończyła mu się gwarancja. Czego nie rozumiesz? Tak, wolałbym, ale czy to bym zrobił, pewnie nie. Wcześniej kupiłbym przedłużoną gwarancje i po jej zakończeniu chciał auto sprzedać. Nigdy więcej nie kupie nowego auta bez przedłużonej gwarancji, wiec raczej nie ma opcji abym sprzedał po 2 latach.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Swoje zdanie przedstawiłeś jasno: > Quote: > Nowy kupujesz i sprzedajesz jak się gwara skończy, tylko wtedy to ma sens. > Powyższa wypowiedź jest diametralnie różna od "sam oceń, kiedy sprzedawać". Przecież Ci nie narzucam swojego zdania, dlatego napisałem "sam oceń, kiedy sprzedawać". Czego nie rozumiesz?
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Teraz nie mam - mogłem decydować przy zakupie. > A pytam, żeby sprawdzić spójność twoich poglądów, jakoby sensownie było sprzedawać nowy zaraz po > gwarancji. Pisałem, że musisz sam ocenić, dla Ciebie nie ma sensu, dla innego ma.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Teraz gwarancja kończy mi się za pół roku. Sprzedawać dwulatka? Bo jak nie, to nie będzie sensu nim > jeździć? Sam musisz ocenić. Nie masz opcji dłuższej gwary?
