Zawartość dodana przez Florydzialski
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> doradzcie cos prosze bo mnie coś trafi Idź do prawnika.
-
Fiat - czasowe wstrzymanie produkcji Pandy i 500L.
> też potwierdzam, szczególnie w Kalifornii sporo tego jeździło... Z tym sporo to przesadzasz. Raczej rodzynek niz cos typowego.
-
Tesla model D
> Troche duże. Zobaczymy. Mi wystarcza z zapasem jakieś 200km zasięgu. I tak musze mieć w rodzinie > drugie auto wiec problemu z zasięgiem dla mnie nie ma. Nawet jak spadnie do 100km po latach to > jest to do przyjęcia. Teoretycznie jest też Nissan Leaf (wersja Nissan Leaf 2 ma mieć dwukrotnie większy zasięg przy tej samej cenie) i Opel Ampera (ale ten to moim zdaniem jakaś kompletna pomyłka; wersja 2 tego samochodu ma podobno nie mieć już silnika spalinowego i też mieć zasięg 200 mil = 320 km). > Fajnie by było gdyby auto mogło służyć jako akumulator energii dla domu. Wtedy korzyści ekonomiczne > byłyby większe. Nie tylko mogło by sie ładować z Panki fotowoltaicznych ale i oddawać prąd gdy > nie ma słońca. Tak, to było by niezłe. A tak O/T to Tesla planuje właśnie tak wykorzystywać "zużyte" baterie od Modelu S - takie co to już mają mniej niż wymaganą minimalną pojemność dla samochodu, ale nadal działają - chcą je sprzedawać za grosze w zestawach do "oszczędzania" prądu które by się ładowały z paneli słonecznych za dnia i oddawały energię w nocy. > W Polsce korzyści ekonomiczne są nawet większe niz w USA. Litr benzyny kosztuje ponad 1,5 $ a prąd > w nocnej taryfie 8-9 centów za kWh. To prawda. Tylko żeby w końcu udało się znaleźć tani sposób przechowywania dużych ilości energii w małej objętości...
-
Tesla model D
> Czekam na model ekonomiczny tesli. I3 mnie rozczarowało, a chciałbym auto niewiele od niego większe > a nie taka kobyle jak model S. > Przy okazji remontu domu wyprowadziłem sobie przyszłościowo 400V 63A Majw przyszłym roku pokazać a ma sie pojawić w 2016. Model 3 Tesli - rozmiarow i ceny BMW 3.
-
Tesla model D
> Zgadza się. Pewnie to skalkulowali tak, że wyjdą na swoje a przynajmniej na zero w temacie samych > baterii. > Bądźmy dobrej myśli. Baterie bedą problemem dla trzecich właścicieli. Miejmy nadzieje ze wedy (za kilkanaście lat ) bedą w cenie $3000-$5000 a nie $40000 jak teraz.
-
Branie oleju w samochodach.
> W Renesis olej podawany jest z założenia do komory spalania i nie jest to wada a cecha > konstrukcyjna, tak ma być i już a Ty ciągle swoje. Nie uważasz ze w takiej sytuacji powinien być osobny zbornik na olej o pojemności np. 10 litrów żeby nie trzeba było co tankowanie sprawdzać?
-
Tesla model D
> No właśnie. I te inne typy tracę pojemność z każdym cyklem. Zwykle można liczyć, że 500 cykli są z > grubsza jak nowe. Później pojemność spada dosyć szybko. Tesla szacuje ze bateria będzie miała 80% pojemności po przejechaniu około 100 k mil. Zauważ ze w samochodach się inaczej obchodzi z litowymi niż w aparatach - samochód pozwala na używanie baterii tylko w zakresie 20-80% pojemności żeby jej trwałość była znacznie dłuższa. Można wymusić naładowanie do 90% ale wtedy żywotność gwałtownie spada.
-
Branie oleju w samochodach.
> Robię rocznie 15.000km samochodem z podpisu. Max. co dolałem między wymianą oleju którą robię raz w > roku czyli po 15kkm to 0,5l. Olej to 5W-40, a te silniki podobno lubią czasami w niewyjaśniony > sposób chlipnąć olej... Wieki temu miałem Hyundaia Pony. Jak lalem mi Castrol GTX mineralny to nie brał ani kropelki miedzy zmianami oleju. A jak raz wolałem coś innego to zaczął żreć w tempie litr co 2000 km. Szybko mnie nauczył ze on lubi tylko 1 olej i już.
-
Branie oleju w samochodach.
Lexus mi nie bierze ani kropli - zawsze jest max na bagnecie. Poprzedni tez nie brał ani kropli. Ale Audi sąsiadki żłopie litr co 1000 mil. Audi twierdzize to normalne o ze 1.8T tak ma. Mistrzem brania oleju była Mazda RX-8. Tam nowy silnik brał litr co 500 km. Trzeba było zawsze wozić ze sobą olej w bagażniku i dolewać przy każdym tankowaniu. Wiec jak widzisz zależy to od samochodu. Te z turbo zwykle biorą więcej niż te bez.
-
nowy pomysl na fure - renault megane RS
> 2+ > ps > rsy tak maja to moj Spore straty mocy na przekładni - 69 KM
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Może dlatego ze w połowie USA nikt nie słyszał o zimówkach? Za to w drugiej połowie każdy je ma
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Wystarczy wyjechac do USA tam tez chyba nie ma obowiazkowych czujników... Są i to od wielu lat. Ale jakoś nikt nie narzeka.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> I bardzo dobrze. Powinien być za dopłatą. Kto potrzebuje - kupuje jako wyposazenie dodatkowe. Kto > nie - nie dopłaca. Proste, jak wszystko. Ale nie - oczywiście musi być "obowiązek" To twoja opinia, na szczęście większość ma inną.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
Odpowiedz jest bardzo prosta - bo żyjesz w tym świecie. Jak ci się nie podoba to wyprowadź się do Sudanu. Tam nie ma obowiązku czujników ciśnienia.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> no tak, to oczywiste ale widzisz ile problemów przez takie głupie wyposazenie - jezdzic i to > usuwać > po co takie rzeczy nakazują żeby były obowiązkowe?? kto chce to niech sobie dopłaci, kto nie chce - > to nie Wiele osób na forum uważa ABS za zbędny.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Sorki! To nic osobistego do ciebie. Ale takiej bzdury nie słyszałem od przemówienia jednego rudego > premiera A ślimak to ryba! Ale tak to działa. Rożnych technologii zmniejszających ilośc ofiar jest wiele. Ale tylko niektóre są obowiązkowe. Właśnie te dla których koszt wprowadzenia jest niższy niż zysk w postaci mniejszej ilości ofiar. Nie pamietam jaka kwotę się używa dla każdego trupa, ale to coś rzędu miliona euro.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Ale nikt nie zabrania mieć taki system w aucie, ludziom, którzy uważają, że mi się przyda. tylko > po co zmuszać do tego ludzi którzy jeżdżą tylko po mieście miejskim autem z oponę 205/55 Ustawodawca na podstawie badań statystycznych policzył ze sie to opłaca - koszt dla użytkowników będzie mniejszy niż zyski z nie leczenia ofiar wypadkow.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> To Ty zdolny jesteś jak zauważasz brak powietrza jak opona się już zniszczy. Mam zazwyczaj bardzo niskoprofilowe opony założone na dużych felgach. W takich balonach na jakich jeździ większość ludzi pewnie czuć wcześniej.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> wiedzieliście? bo ja nie... > Co prawda nie planuję kupic nic w najblizszym czasie... Od 10 lat samochody którymi jeżdzę to miały i uważam ze to jest przydatne. Nawet bez run flat - większość gum jakie złapałem polegała na gwoździu ktory powodował powolne uchodzenie powietrza. Bez takiego czujnika odkrywalo sie ze ma sie flaka zazwyczaj w momencie kiedy było na tyle mało powietrza ze samochód zaczynał sie dziwnie zachowywać. Zazwyczaj oznaczało to oponę do wymiany. A z czujnikami wiem od razu i zamiast wymiany opony konczy sie na jej załataniu.
-
Tesla model D
> jesli juz ktos cos poplatal to nie ja tylko Ty > Ja pomnozylem 85kWh przez 0.5-0.6pln/kWh bo takie mamy ceny w PL, wychodzi 42.5-51pln. Z tego zas > co piszesz 85kWh x 11 centow/kWh to juz nie 2-3$ a 9.35$, wiec dopiero te cene nalezy porownac > z kosztem pelnego tankowania auta. > To ze dziennie zazwyczaj sie mniej jezdzi to inna sprawa. Ale jak juz przedstawiamy porownania > kosztow to dobrze byloby nie stosowac skrotow myslowych, inaczej zwanych demagogia A propos skrótów to Tesla ma równoważnik cenowy zużycia paliwa na poziomie 95 MPG, czyli jakies 2.5 litra na setkę - tyle w USA wychodzi przy obecnych cenach energii i benzyny. Pewnie w Polsce podobni bo zarówno benzyna iają i prąd sa mniej wiecej 2x droższe niz w USA. Biorąc pod uwagę ze samochód ma 400+ KM i jest rozmiarow mercedesa S to niesamowity wynik.
-
Tesla model D
Z tego co czytałem to ludzie mówią ze porównujac rachunki elektryczne z tym ile sie naładowało to sprawność jest dość kiepska - rzędu 80%. Zastanawiam sie gdzie sie te pozostałe 20% chowa, pewnie w ciepło idzie. A jezeli tak to u mnie byłby problem bo bez Tesli mam w garażu jak w piekarniku. Chyba cos poplątałaś z cenami, u nas kWh kosztuje około 11 centów. Czyli 100 kWh kosztowało by jakies $11 - jako ze dziennie człowiek jezdzi max 100 mil, to dziwny koszt byłby rzędu $2-$3. A tak o/t to właśnie Florida Power Light wysłała mi list ze od 1 stycznia obniżają cene za kWh o 5%. Rocznie mi to jakies $40 oszczędzi.
-
Tesla model D
> No to extra, ciekawe jak długo Tesla w umowie gwarantuje ze zawsze. > U USA to prąd pewnie tańszy niż w Polsce ale i benzyna też tańsza. Liczył ktoś koszty prądu dla > takiej Tesli tankowanej w domu względem kosztów benzyny dla porównywalnego auta Zatankowanie Tesli do pełna w domu to jakies $3. A zatankowanie samochodu o podobnych rozmiarach kosztuje jakies $60.
-
Tesla model D
> Czyli zwykłe ładowanie na stacjach jest gratis czy jednak trzeba płacić za prąd (podobnie jak w > domu) Na superchargerach jest za darmo. Na innych zazwyczaj płacisz.
-
Tesla model D
> 100 dolców za przejechanie 500km to chyba drożej niż benzyna do Lexusa na przejechanie takiego > samego dystansu Za wygodę się płaci. Możesz za darmo poczekać 30 minut i naładować na 300 km.
-
Tesla model D
> > - i to z gniazdka 240 V! A to amerykańska strona - kto ma w domu w USA 240V? Kazdy. Gniazdko 240V to norma, czasem jest tez 208V. Co wiecej jest ono zazwyczaj albo w garażu albo blisko garażu. > ŁADOWANIE DO PEŁNA Z DOMOWEGO GNIAZDKA W USA ZAJMUJE PRAWIE 4 DOBY !!! Juz ci odpisałem ze jak będziesz tankował swojego łyżeczka to tez ci to 4 doby zajmie. > Supercharger - jasne. Porozmawiamy o nich jak będą powszechne, ok? Jest ich juz na tyle ze mogę pojechać Tesla na wycieczkę do Kalifornii i spowrotem bez problemu. Troche o/t alet tak wyglada jeden ze sposobów przyłącza domu do pradu w USA: