Zawartość dodana przez noras
-
Miał ktoś jakieś doświadczenia z firmą CSR z Krakowa?
> Nie śpieszy mi się, stukanie dopiero się pojawiło (...) Na przeglądzie raczej nie wyjdzie Weź mi to wytłumacz - opony chcesz zakładać od F1 albo co najmniej WRC, a jeździsz ze stukającą przekładnią i chcesz zakładać regenerowaną używkę. No i kolejna rzecz - w "niezawodnym i bezawaryjnym" Stilo już drugi raz leci tak istotna rzecz jak przekładnia kierownicza ? Jedyne auto, w którym miałem problem z przekładnią, to był socjalistyczny wyrób Skoda Favorit ....
-
A6 3.0TDI
> Pomijając Twoje wycieczki zazdrośnika Jakbyś napisał wrednego złośliwca, to bym się zgodził. Kupa złomu to nie jest coś, czego można zazdrościć. > wysoki. Jak kolegę stać i ma potrzebę posiadania takiego auta to czemu ma go nie kupić? No widzisz - jak dla mnie (i paru innych) w tej ofercie sprzedaje się znaczek, bo cała reszta mocno śmierdzi nawet przez internet. Więc jeśli ktoś bierze pod uwagę taką ofertę, to należy podejrzewać, że bardziej chce kupić znaczek niż auto.
-
A6 3.0TDI
> A4 z innym znaczkiem niż ładować się w zakup trupa? Nie, nie, nie - nic nie rozumiesz. Jest zasadnicza i podstawowa różnica w tym jak jeździ A4 a Exeo. Exeo nie ma S&SWF - czyli szwagier & sąsiad wow factor. To A6 ma bardzo dobry stosunek ceny do S&SWF - z zewnątrz nie widać czy to 2004 czy 2011, czyli "nówka", znaczki S-line są, świniak w środku - a cena przystępna.
-
A6 3.0TDI
> Ja bym wziął takie A4 ze znaczkiem Seata i się cieszył jazdą. No wiesz ? Przecież Audi to jest premium, prestiż i łał, a ty jakieś hiszpańskie badziewie proponujesz. Przecież każdy AK-owicz wie, że exeo nie ma nic wspólnego z audi, było robione ze zużytych chińskich trampek przez leniwych Hiszpanów. Jeździ jak wóz drabiniasty a psuje się bardziej niż fiat i peżot razem wzięte. Takie A6 nawet spawane z 2 i z przebiegiem 190 kkm zrobionym przez pierwszego (w Polsce - Jay tłumaczył, że co wcześniej się nie liczy) właściciela jest lepsze niż nowe exeo.
-
zakup auta od osoby prywatnej a faktura VAT
> przy zakupie w najlepszym wypadku odliczymy 50% VAT, a przy sprzedaży musimy wystawić pełną fakturę 23% VAT Co dowodzi przyjazności i uczciwości naszego systemu podatkowego, ze szczególnym uwzględnieniem neutralności podatku VAT dla przedsiębiorcy.
-
Indeks prędkości V a W
> A jeszcze lepiej jakbym wsadził nalewki? Nie. Trzymajmy balans. To, że do w aucie do jazdy codziennej nie ma szelkowych pasów bezpieczeństwa, klatki i nie jeździsz w kasku nie oznacza, że masz w nim siadać na taborecie z kuchni i przywiązywać się sznurkiem. > Dekra się z Tobą nie zgadza. Hmm ... Tam nic nie ma o awaryjności a o "niskie koszty utrzymania i niewygórowane ceny częśći zamiennych". Raporty TUV pokazują: nr 1 nr 2 wysoką awaryjność Stilo. Może po prostu psuje się często, ale tanio ?
-
Indeks prędkości V a W
> Uważasz, że autko o wartości (wliczając rejestrację, ubezpieczenie i pakiet startowy) Stilo+5kzł? Nie. Uważam, że nawet jakbyś wsadził do tego auta opony z F1, WRC czy innej kosmicznej technologii, to to nic nie zmieni. To nadal będzie stare auto klasy kompaktowej, przy tym model o bardzo wysokim współczynniku awaryjności - to trzeba brać pod uwagę.
-
Indeks prędkości V a W
> którym będę bezstresowo jeździł przez kilka najbliższych lat. Doświadczenie z bardzo wielu aut nauczyło mnie że to utopia. Stare dobre są skrzypce i wino (ale tu nie każde). Auto powyżej 10 lat przestaje być bezstresowe, każdy element po wieloletniej eksploatacji, narażeniu na działanie skrajnych warunków atmosferycznych ma prawo nagle zakończyć żywot. Takiego podejścia dowodzi też niechęć firm ubezpieczeniowych do oferowania assistance dla aut 10+ - po prostu szkodowość jest duża.
-
Indeks prędkości V a W
> Co np? Nie wiem, czego będziesz używał do osiągnięcia tej prędkości - jak będziesz holowany, to cała konstrukcja raczej nie jest przystosowana do holowania z prędkością 210 km/h. Jeśli ten fiat będzie wieziony z tą prędkością na lawecie, to należy zastanowić się nad stanem technicznym tej lawety i zdrowiem psychicznym kierowcy - jazda lawetą 210 km/h nie jest rozsądna. A tak serio - chciałeś się pochwalić jakie wypaśne opony założyłeś do starego i słabego auta ? Indeks T jest całkowicie wystarczający, przekracza osiągi tego auta.
-
Indeks prędkości V a W
> Mowa o Stilo 3d 1.6 16V 103KM, To te 210 km/h ciągiem to chyba jak autostradę z Giewontu wybudują. Dane techniczne tego pojazdu określają Vmax = 183 km/h. Poza tym w ok. 10 letnim fiacie jest dużo innych rzeczy, które mogą nie wytrzymać jazdy z prędkością powyżej maksymalnej.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> wymienić, żeby poszkodowany dostał różnice w cenie nowej a tej, która jest nieuszkodzona, > wynikającą ze stopnia zużycia. Tu troszkę przeginasz - wartość opony używanej nie spada proporcjonalnie do stopnia zużycia. Uważam, że jeśli opona jest zużyta w niewielkim stopniu, pozwalającym na montaż na jednej osi z oponą nową - odszkodowanie się nie należy. Jednak jeśli nie ma takiej możliwości - powinny być 2, z tym że TU powinno zabrać oponę nieuszkodzoną,
-
pchanie auta po pijaku
> używa urządzeń sterowania pojazdem. Przyjęło się określenie "nadaje kierunek i włada mocą silnika". Powstaje pytanie, czy może władać mocą pijanego pchacza
-
Kraków - Praga - gdzie winietka?
> Winietki masz na stacji BP we Mszanie, można je kupić bezpośrednio w kasie stacji albo w małym > kantorku pomiędzy restauracją a kasami stacji, tam jest taniej Ile sobie rodacy doliczają ? Bo jak mar00ha pisze, w cenie urzędowej kupujesz na Shellu w Ostravie.
-
TDI i TSI.
> tylko nie wiem które silniki są dobre a których unikać. Dla pierwszego użytkownika każdy będzie dobry, a jak nie - gwarancja. Dla kolejnego - dużo zależy od tego, co robił pierwszy.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> Czy uczciwy adwokat powinien podejmowac się sprawy z góry przegranej? Adwokat wie, że przegra, ten > który go wynajął tego nie wie. Niestety, to tak parszywe jest, że nie ma spraw z góry przegranych czy wygranych. Stare porzekadło mówi, że niezbadane są wyroki boskie i sędziowskie, ale te boskie bardziej przewidywalne. Owszem, można coś przewidywać, czasem klient wie, że przegra, ale zależy mu np. na czasie (nie ma kasy, chce maksymalnie odwlec termin zapłaty), potrzebuje papier (wyrok sądu) na to, że ma zapłacić bo np. ktoś nad nim bez papieru nie uwierzy. Czy jak TU - chce odstraszyć innych potencjalnie domagających się zapłaty, żeby poszedł w świat komunikat - "nie płaci bez wyroku" - wtedy wielu odpuści. Także sytuacje są różne.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> duża firma z Wrocławia Widzisz, ta "duża firma z Wrocławia" nie była adwokatem czy radcą prawnym. Różnica jest taka, że taka "duża firma z Wrocławia" (a nawet jakby była z samej Warszawy, czy Wiednia) nie będąc adwokatem czy radcą prawnym: - nie może reprezentować Cię w sądzie, a co za tym idzie - nie zostaną na jej rzecz zasądzone koszty zastępstwa procesowego. Więc jeśli taka "duża firma z Wrocławia" nie może dostać pieniędzy od TU, to musi je dostać od Ciebie. No i nie pójdzie do sądu, bo nie może - więc zaproponuje TU ugodę, po to żeby zarobić. TU wie, że taka "duża firma z Wrocławia" nie może iść do sądu, więc proponuje jej ugodę na śmiesznych warunkach. Jakbyś wziął adwokata/radcę prawnego, to przy przegranej sprawie sąd zasądziłby na jego rzecz wynagrodzenie: powyżej 5.000 zł do 10.000 zł - 1.200 zł; powyżej 10.000 zł do 50.000 zł - 2.400 zł; Druga sprawa, że adwokat/radca prawny zebrałby wszystkie Twoje roszczenia do kupy i miałbyś wyrok na całość. Sam teraz piszesz, że jeszcze brakuje Ci paru stówek za to, paru za tamto - obawiam się że TU powie "res iudicata" i skieruje Cię na drzewo. Kosztem swojego czasu i energii zaoszczędziłeś pieniądze TU, to jest ta różnica pomiędzy skorzystaniem z adwokata a mechanika samochodowego - za Twojego adwokata płaci przeciwnik procesowy, za mechanika płacisz sam.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
>> To wszystko dziala tak jak piszesz, pod warunkiem, ze faktycznie kazdy idzie do fachowca jak czegos > potrzebuje, a nie sam se dlubie. Dlatego granica cywilizacji jest na Odrze i Nysie, a nie na Bugu. Świat cywilizowany opiera się na fachowości - murarz muruje, piekarz piecze, samochody naprawia mechanik, a ściany maluje malarz. Każdy ma robotę, robota jest wykonana solidnie. W Rosji - każdy jest specem od wszystkiego, dlatego jeździmy starymi złomami powiązanymi drutem (głupi Niemiec by cały wahacz wymienił na nowy w serwisie, a ja, mądry Polak do wahacza od Audi przywiązałem drutem tulejkę od malucha i działa - tylko trochę się tłucze, ale to się szmatą owinie i nie słychać) i żyjemy w kraju obesranym brudnymi szmatami "reklamowymi".
-
Sprzedajecie furę i jest już klient , ale....
> Komu sprzedajecie? (AHa na razie nic nie sprzedaje pytam tylko ) Dzwonię do klienta nr 1, że ma 15 min na pojawienie się u mnie z $$ i zabranie auta, bo mam klienta a biznes is biznes i ja chcę auto sprzedać. Jak jest za 15 min - bierze auto, jak nie, bierze klient nr 2 - cash is king.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> To tylko pokazuje, że jak ktoś ma głowę na karku i trochę czasu to prawnik jest mu do niczego > niepotrzebny. Mechanik też nie jest potrzebny - przecież nasi ojcowie rozrząd w maluchu wymieniali pod blokiem przy użyciu młotka, klucza 13 i śrubokręta. Teraz są filmiki na Youtube, więc żaden problem Hydraulik czy fliziarz też - co za problem sobie instalację wod-kan ogarnąć, czy płytki położyć. Lekarz ? Przecież jest google i dużo leków bez recepty. > To mit rozgłaszany przez członków palestry w ich własnym interesie, że w niemal każdej sprawie > koniecznie potrzebny jest szaremu człowiekowi adwokat. To mity rozgłaszane przez mechaników, hydraulików, lekarzy w ich własnym interesie. > Bez sądu jednak już by sobie nie poradził. Zorganizowane grupy przestępcze radzą sobie bez sądu. Powiedziałbym nawet, że skuteczniej skłania do zapłaty 4 bywalców siłowni przykładających Ci do głowy broń palną niż wyrok sądu. Moje podsumowanie - owszem, wszystko można zrobić samemu, tyle że fachowiec zwykle zrobi to szybciej i lepiej.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> ostrzegłem ubezpieczyciela iz porusze tą sprawę wszędzie także nie rozumiem o co Ci chodzi Mogłeś ich postraszyć kotem sąsiadów i hipopotamem z ZOO, tak samo by się przejęli jak pisaniem do telewizora. > Wygrałem i jestem z tego dumny Fajnie. Wskazuję Ci tylko, że wykonałeś mnóstwo zupełnie niepotrzebnych ruchów, które kosztowały Cię czas, energię. Innymi słowy - pojechałeś z Radomia do Warszawy przez Władywostok i skaczesz z radości "przetrwałem, dojechałem, patrzcie jaki sukces !", a inni mówią - "po co przez Władywostok ? przecież jest S7"
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> Mnie się wydaje, ze problemem w RP jest to, że kancelarie czy usługi "prawnicze" nie mogą się > reklamować. Tak trudno znaleźć stronę www lokalnej izby adwokackiej ? > silne lobby któremu zależy aby ... tak nie było. Dla mnie to też jakaś głupota. No ale jest jak jest.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> Ktoś kto się zna na rzeczy poszedłby od razu w jedno miejsce i załatwił sprawę kilkakrotnie szybciej. Ścieżka: adwokat - (wezwanie do zapłaty - sąd - komornik) - kasa w łapce by była zdecydowanie szybsza i efektywniejsza. Ale bez poczucia odwalenia wielkiej, nikomu nie potrzebnej roboty.
-
Nie WARTO SIĘ PODDAWAĆ :) ERGO HESTIA
> Oczywiście wysłałem wyrok prawomocny do ubezpieczyciela , ale co cisza olali mnie , zgłosiłem > sprawę do rzecznika ubezpieczonych , pózniej do telewizji , a na końcu do komisji nadzoru > finansowego , poruszyłem wiele instytucji masakra co człowiek musi robić aby odzyskac swoje > pieniądze. A mogłeś iść do komornika, napisałbyś jedno pismo. No, ale jak miałeś dużo czasu i energii do stracenia, to mogłeś jeszcze do proboszcza i rabina napisać. > pomoże to do komisji ) wyciągne od złodzieje każdą złotówkę . Jakbyś wszystkie roszczenia ujął w pozwie, byłoby prościej. Może by trzeba było dać zarobić prawnikowi (TU by jemu zapłaciło też), ale chciałeś pokazać, że jesteś Zosią samosią.
-
[Kupuj auto z AK] Do miasta max 10k
> Sądzisz, że znalezienie używanego i niezajechanego diesla jest proste? Nie. Dobry diesel w kategorii 10 kpln pójdzie w rodzinę/znajomych.
-
[Kupuj auto z AK] Do miasta max 10k
> za 7,5 mozna kupic stos świeżą pande Hmm ... allegro wypluwa max. 2006 rok, czyli 9 lat ... Trochę dużo jak na "świeżość", szczególnie w aucie klasy A. Nie ma siły - auto za 7.5k będzie stare, jakie by nie było.