Zawartość dodana przez noras
-
Auto na weekend: A3 3,2 quattro czy Golf 4 V6 4motion?
> Tylko koszta utrzymania są 2x większe jak w VAGu. Przy sporadycznym użytku to w liczbach bezwzględnych będzie niewiele. A różnica zasadnicza - tak jakby porównać wypicie najtańszego wina pod tesco w nocy do cavy w Barcelonie - można powiedzieć że w obu przypadkach wino i gwiazdy, ale ta pierwsza opcja mnie nie ucieszy.
-
Auto na weekend: A3 3,2 quattro czy Golf 4 V6 4motion?
> Chcę kupić jakieś auto na jazdę w weekendy i święta W takiej sytuacji wybierałbym pomiędzy Lancerem Evo a Subaru Imprezą. To ma dawać radość, VAG jest tak radosny jak schabowy, ziemniaki i kapusta kiszona.
-
Miles-nowe paliwa Statoil
> Ale przecież nawet producent wyjaśnia skąd się niby bierze to 3%. To jest do 3% - czyli może być równie dobrze 0,00003 %. Wiatr z innej strony i masz większą różnicę niż 3%. Ściema i tyle.
-
Co z tymi mazdami w dieslu jest nie tak??!
> ja piszę o normalnej ropce ale ze stacji przy markecie.... Mówisz, że jedzie sobie cysterna z Orlenu i jak zajeżdża na stację marketową, to ropa strzela focha i psuje wtryski ? Jak zajeżdża na stację Orlenu, ale franczyzową, to ropa na normalny humor, a jak na Orlen firmowy, to ropa z radości auto wewnątrz posprząta ?
-
Fiat 500L
> Gdy przyjdzie czas na następcę modelu Idea to już wiem, że będzie to model 500L. Kolega używa. Mówi, że projektant foteli tego auta powinien na nich za karę odbywać dożywocie. Mnie dziwi tylko, czemu temu nie nadali nazwy Multipla - przecież doskonale nawiązuje do tradycji pierwszej Multipli (tej na bazie pierwszej pięćsetki), a urodę ma porównywalną z legendarną multiplą.
- Astra II v Almera N16
-
Znowu TSI 1.2
> przebieg na teraz 46kkm, młody tylko olej zmienił, oby tak pozostało Wiesz, 46 kkm i drugi łańcuch - to jak na razie demon trwałości nie jest. W znanej mi fabii jest 35 kkm i trzeci łańcuch, więc do tezy, że ten drugi jest wieczny mam pewien dystans.
-
Znowu TSI 1.2
> Zapewniam Cię, że jazda 130-150 nie da takiego wyniku jak napisałeś. Jak jeszcze używałem Yeti 1,2 TSi, to GPS-owe 130 km/h na autostradzie dawało średnią 10-11/100 km. OK, aerodynamika kiosku, ale mimo wszystko 5/100 z tego się nie zrobi.
-
Znowu TSI 1.2
> Czyli kibel . Aż tak to nie. Ale mając od roku do dyspozycji Exeo 2.0 TDi i Fabię 1,2 TSi jeszcze się nie zdarzyła taka sytuacja, żeby w podobnych warunkach Fabia spaliła mniej.
-
Znowu TSI 1.2
> Czytałem różne tematy ale podsumowując bać się tej kosiarki ? Jechać będzie ciut lepiej niż wolnossące 1,6. Jeśli to silnik na łańcuchu - niech się nastawi na wymianę łańcucha co 30-45 kkm. Była też akcja wymian turbo, coś się zacierało. Sinik oszczędny w katalogu - w korkach, czy jak go przyciśnie, swoje spali. Poza tym - większych wad nie ma. Chipem można na 140 KM wyjść.
-
jakie swiece do gazu?
> Czy jesli silnik zasilany jest lpg to warto inwestować w jakies lepsze swiece? Nie. Ważne żeby były sprawne. Sensowniejsza będzie ciut częstsza wymiana, ale też bez szału.
-
Co na nowy lakier...
> Moim zdaniem nie warto specjalnie dbać o lakier, poza woskowaniem. I tak się zniszczy i tak. Eeeee.... można auto trzymać w zamkniętym szczelnie garażu, używać tylko w suche słoneczne dni na pustych, czystych drogach, myjąc dokładnie po każdym użyciu i wycierając do sucha.
-
Ciekawy pomysł na odrodzenie Poldka
> Ja bym poszukal jakiegos producenta, ktory potrzebuje dodatkowej fabryki. W centrum wielkiego miasta, w dodatku stolicy ? Jaki w tym sens ekonomiczny ?
-
Zakup Chevroleta.
> Teoretyzujesz, czy wiesz? Wiem. Miałem kilka DU - w tym Aveo i Rezzo. Auta jako auta całkiem OK, ale wygoda serwisu żadna. > Części eksploatacyjne były tego samego dnia. Yhm ... Czujnik ABS do Rezzo był 1 (słownie jeden) w Polsce - i to prawy, a potrzebowałem lewy. Na szczęście udało mu się odwrócić orientację i działał. > Z diagnostyką też nie było problemów. Dzięki Rezzo trafiłem na b.dobrego fachowca od LPG - wielu poległo, bo silnik jak w Nubirze czy Leganzie, ale elektronika inna. W innym przypadku serwis wymieniał 2 razy uszczelkę miski olejowej, bo tak to wyglądało - a okazało się, że padła uszczelka pompy oleju - tylko musiałem poszukać serwisu, który o tym wiedział.
-
Zakup Chevroleta.
> Nikt nie mowi ze czesci nie bedzie. Problem jest z dostepnoscia. Dokładnie o to mi chodzi. Aveo od 2011 r. w górę na allegro jest 117 szt. Fabii - ponad 900 szt. Corsy - pond 700 szt. Czyli o części do Fabii będzie pytać +/- 9x więcej klientów niż o części do Aveo. Jakie części położy na półce właściciel sklepu motoryzacyjnego ? Jak będzie miał wybór - położyć na półce zestaw filtrów do Aveo czy do Fabii, to położy ten do Aveo i 9 klientom powie, że filtry na zamówienie, a temu jednemu, że są od ręki ? Czy raczej będzie miał filtry do Fabii, a klient z Aveo albo poczeka na realizację zamówienia, albo niech idzie do konkurencji - w sumie mała strata, na fabiowcach się zarobi. Tak samo z mechanikami - przyjeżdża klient z fabią "coś mi stuka" - "gdzie" - "prawy tył, przy skręcie" "aaa.... to tuleja X, jest Pan trzeci w tym tygodniu". Przyjeżdża klient z Aveo - "coś mi stuka" - "gdzie" - "prawy tył, przy skręcie" "hmm.... niech Pan zostawi auto, będziemy szukać, co to".
-
Zakup Chevroleta.
> Przecież to Aveo, nie Camaro! Hmm ... patrząc na ulice, to Aveo T300 jest widokiem porównywalnie częstym jak Camaro.
-
Zakup Chevroleta.
> Efekt... Zamawiasz, czekasz. Jeździsz tramwajem, taxi ... Mechanik o aucie nie wie nic, więc strzela w ciemno z diagnozą usterki, nie bawi się w szukanie części, bo w tym samym czasie naprawi 15 skód fabii ...
-
Zgłoszenie zbycia pojazdu w WK a dwóch właścicieli
> Zasadnicze pytanie. Czy pani miała rację? Przecież tylko informuję urząd takim zawiadomieniem. Po kiego dwie osoby do tego? Oczywiście, że nie miała racji. Tyle, że ona spokojnie wróciła do stygnącej kawy i schnącego pączka. Jakby od Ciebie to pismo przyjęła, to by musiała mu nadać jakiś numer, wpisać w jakiś dziennik, włożyć do jakiegoś segregatora, może coś jeszcze poklikać w komputerze .... Jak wyślesz pocztą, to pewnie zrobi to inna pani, która obsługuje pocztę. Czyli Pani wysyłając Cię na drzewo oszczędziła sobie pracy i wypiła ciepłą kawusię - tak by jej wystygła, a zimna jest niesmaczna.
-
Klasa A lub B do miasta do 7000 PLN
> Nie chcę polemizować, ale te samochody palą średnio pomiędzy 6 a 7,5 l PB więc nie wiem jak mogło Ci spalać mniej LPG niż PB , jakiś fenomen? Kto jak kto, ale Ty go powinieneś rozumieć. Przecież to Tobie Octavia 1,2 TSi przy średniej 130 km/h paliła niecałe 5 l/100 km.
-
Kupno samochodu od nieżyjącego właściciela
> Nie? Komis ma umowę kupna z nieboszczykiem z datą wcześniejszą niż data śmierci (nie wiem na ile > można ją kwestionować ), Nie ma umowy. Ma wypełniony niezgodnie z wolą podpisującego blankiet. Zresztą prokurator łatwo ustali, że właściciel pojazdu nigdy w komisie nie był. > ale na dobrą sprawę mógłbym wcale nie wiedzieć o poprzednim właścicielu i kupić to auto normalnie na FV jak to w komisie. Co nie zmienia faktu, że auto by Ci zostało zabrane, a Ty miałbyś roszczenie do komisu o zwrot kasy.
-
Kupno samochodu od nieżyjącego właściciela
> Właściciel auta zmarł miesiąc temu. Samochód był wyłącznie jego własnością - tylko on figuruje w > DR. To nic nie znaczy. Mógł być w związku małżeńskim i mimo tego, że tylko on jest w DR, to auto stanowiło wspólność majątkową małżeńską. Poza tym aktualnie jest to część masy spadkowej. > Rodzina (człowiek, który auto sprzedaje) ma umowę in blanco z podpisem zmarłego i datą > wcześniejszą niż data śmierci (kto to podpisał nie wiem). Prokurator wytłumaczy Ci: Art. 270. § 1.Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2.Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa. > Druga opcja, sprzedający daje auto do komisu - komis jest właścicielem (ktoś podpisuje umowę in > blanco ze zmarłym). Teraz można auto kupić od komisu na FV. Nadal nie dojdzie do skutecznego przeniesienia własności. > Dobrze, że odpuściłem? (z ciężkim sercem bo samochód mi się podobał ) Czy ja wiem ? Mógłbyś mieć nowe, ciekawe doświadczenia prawne. Może by jakiś adwokat zarobił ?
-
Laguna 2003 w cenie clio...
> Wątpię, bo facet ma bzika na punkcie serwisowania jeszcze bardziej niż ja. Sprawdza, diagnozuje, wymienia. Czyli prawdopodobnie sensu ekonomicznego to nie ma. Jakby miał auto na gwarancji, to nie musiałby tego robić, tylko co 15/20/30 kkm odwiedzałby ASO na planowe przeglądy. > Tak czy owak - szrot to nie jest, a teoretycznie powinien być. Szrot może nie, ale jest to auto w dużym stopniu zużyte - wymiana wahacza nie powoduje, że całe zawieszenie odzyskuje 100% sprawności, bo pozostałe wahacze są zużyte, jednak nie aż tak, żeby stukać. Owszem, można utrzymywać auto z dużym przebiegiem w sprawności - jednak jest to ekonomicznie nieuzasadnione.
-
Laguna 2003 w cenie clio...
> Samochód wygląda jak nowy i tak jeździ. W wyobrażeniach użytkownika. Weź to auto, jedź do salonu audi i poproś o jazdę próbną nowym. Potem wsiądź w to "jak nowe" i zobacz jaka jest różnica. Zaufaj - będzie.
-
Laguna 2003 w cenie clio...
> Większą rolę grają podatki i ich rozliczenia, amortyzacja, itp. Jeśli auto zamortyzowane, po przebiegu 150 kkm by się nie psuło, nikt by go nie wymieniał. Amortyzacja wyłącznie obniża koszt zakupu nowego auta - ale ten koszt trzeba ponieść. Stare auto nie generuje kosztów zakupu - ale jeśli koszty serwisu są wyższe niż koszt zakupu nowego auta, to się kupuje nowe. Ten moment przychodzi w okolicy 150-200 kkm, więc uprzedzając go firma pozbywa się potencjalnego problemu. > Poza tym - tak po prawdzie, flotówki z reguły są mało szanowanymi przez użytkowników samochodami. Nie jest to prawda. Część użytkowników podchodzi tak - "ja jeżdżę, firma płaci, to mogę mieć auto zadbane, czyste i pachnące".
-
Laguna 2003 w cenie clio...
> Masz jakieś wsparcie na te tezy? Idź do dowolnego sprzedawcy flotowego, na dowolną konferencję flotową, popytaj. > Bo nie mam przekonania, że polityka 150-200 kkm max to jest jakaś ogólnopolska (czy ogólnoświatowa) Najwyraźniej nie miałeś kontaktu z zarządzaniem flotą samochodową.