Zawartość dodana przez noras
-
nalot na klemach akumulatora
Moje doświadczenia też to potwierdzają. Aku pokazuje, że chce na emeryturę.
-
Kombi do 15k zł
Piszę o swoich doświadczeniach z produktami PSA - jakbym miał doświadczenia z Vectrami C, też bym opisał.
-
Kombi do 15k zł
Widać mamy troszkę inną tolerancję na ilość błędów konstrukcyjnych. Większa część zwykłych użytkowników samochodu nie będzie chciała ani umiała tego zrobić. Przyjdzie im zapłacić ok. 1 k zł za wymianę. Nie ucieszy ich to. Porada "weź w rękę śrubokręt, lutownicę i do boju" nie trafi na podatny grunt. Pokolenie gimnazjum żarówki wymienia w serwisie. Poza samochodami flotowymi, znam 2 przypadki prywatnego użytkowania produktów PSA - C5 i 307, gdzie ten problem występował. Użytkownicy przechodzili etapy naprawa, złość, ignorowanie, sprzedaż auta. Widać miałeś szczęście.
-
Kombi do 15k zł
Owszem nie jest. Ale jest na tyle sprawny, że nie ma powodu go wymieniać - nie stuka, nie ma nadmiernego luzu. To jest jasne postawienie sprawy. Jest tanie bo się psuje. Uczciwie i prosto, bez ściem, że "tylko eksploatacja". Jak ktoś umie i ma gdzie podłubać przy aucie, nie będzie go wkurzać świecąca nie wiadomo czemu kontrolka - to może być dla niego dobry wybór. Trzeba uwzględnić, że TCO będzie podobne jak przy innych autach - mniej zapłacisz za zakup, więcej za naprawy. Koszt napraw można ograniczać pracą własną, stosowaniem rozwiązań chałupniczych (inaczej określanych jako "druciarstwo"), chińskimi częściami. Z ograniczaniem kosztu zakupu jest troszkę trudniej.
-
Kombi do 15k zł
Nie ma aut absolutnie bezawaryjnych, ale po to są rankingi awaryjności, żeby móc to porównać. Niestety, produkty PSA do bezawaryjnych nie należą. Są ładne i wygodne, ale nie są trwałe. VAGi są trwałe - miałem Ibizę 2003, która do dziś w zawieszeniu miała wymieniane łączniki stabilizatora i sprężyny z przodu (aktualny użytkownik wpadł w dziurę zalaną wodą). Amortyzatory, wahacze - fabryczne i sprawne. Argument o łatwości napraw - też to przećwiczyłem w praktyce, a że trwałość VAG-ów powoduje że główne czynności to te które wymieniłeś, to inna rzecz. Jest tu paru użytkowników fiata, którzy zmienili markę i ze zdziwieniem zauważyli, że lista czynności "eksploatacyjnych" drastycznie się skróciła.
-
Kombi do 15k zł
Luuuuz. Zupełnie bezobsługowe i bezawaryjne auto. Wystarczy go w całości rozkręcić i skręcić jeszcze raz, tu i ówdzie poprawiając francuskich inżynierów. Przy tym fiat, który wymaga wożenia zapasowego alternatora i umiejętności jego wymiany na poboczu to pikuś. Dla porównania, typowe problemy w dwóch użytkowanych przeze mnie VAG-ach TDi: - wymienić olej, jak przypomni o tym komputer.
-
Kombi do 15k zł
Dobry wybór. Auto lepsze niż produkty PSA, a opinia o francuzach mocno wpływa na jego cenę. Lubi mieć problem z elektryką w drzwiach i KZFR trzeba traktować jako element wymieniany razem z rozrządem.
-
Kombi do 15k zł
Dopóki się nie przekona, że stare to są dobre skrzypce i wino (ale nie każde).
-
Kombi do 15k zł
Niekoniecznie. Start 1996, koniec 2004. Najmłodsze egzemplarze mają 11 lat. Nawet wg Jay'owej terminologii nie łapią się jako "nowy" model.
-
Kombi do 15k zł
Może źle nie jest, trzeba się liczyć z tym, że z każdym rokiem będzie gorzej. Jeszcze będzie kwestia małego wyboru - jak będziesz chciał pooglądać Astry, to w popołudnie oglądniesz 15 szt. przejeżdżając 10 km, Lacetti może się okazać, że znajdziesz 2 w województwie. Co do MPV - pooglądaj. Jakbym miał wybierać kombi/MPV szedłbym w kierunku MPV.
-
Kombi do 15k zł
Ale to nie koNik pyta. Za chwilę ktoś z W124 albo volvo 740 wyskoczy
-
Kombi do 15k zł
To może być fajna opcja - będzie młode auto z niewielkim przebiegiem - jednak musisz się liczyć z problemami wynikającymi z niepopularności auta (trudniejszy dostęp do części) i późniejszymi problemami z odsprzedażą. W kategorii 15k zł szukałbym czegoś popularnego - VAG, Opel, Ford. Może nie kombi a MPV i np. Altea ?
-
Kombi do 15k zł
Jestem. Zadałbym pytanie - a co w 307 się nie psuje ? Z moich doświadczeń (a miałem tego francuskiego cuda dużo): - żarówki pali jak oszalałe (proponuję quiz "znajdź na drodze peżota z kompletnym oświetleniem" - będziesz szukał tygodniami), - sławny wyłącznik zespolony - zepsuje się na pewno, tak wiem, że można go naprawić "po polsku" drutem, taśmą klejącą i gumą do żucia, - benzynowe 1,6 (może nie reguła, ale znaczna część) lubi sobie wypić trochę oleju, - elektronika żyje własnym życiem (tak, wiem, można ignorować kontrolki - znam jednego prywatnego użytkownika, ignorował dość długo, potem musiał dać do naprawy/przelutowania komputer i właśnie sprzedaje to francuskie cudo), - zestaw tarcze/klocki wytrzymuje max 60 kkm przy bardzo delikatnej eksploatacji (średnia była ok. 30 - 40 kkm), - w benzynowym 1,6 przepustnica to element eksploatacyjny. Jak jest z nią problem, serwis czyści, jednocześnie zamawiając nową - klient wraca z problemem akurat wtedy, kiedy nowa przepustnica jest już w magazynie. No i jak zwykle link http://www.anusedcar.com/index.php/tuv-model/peugeot-307 do nieobiektywnego reklamowego niemieckiego rankingu.
-
Polskie łączniki stabilizatora ramech JGR - opinie
Też tak uważam. Polecił mi je ktoś z AK, pisząc, że sam się wkurzył częstą wymianą łączników, więc kupił najtańsze, zakładając że jak padną to przynajmniej będzie tanio - i nie chciały paść. Założyłem je do Ibizy TDI (a więc ciężki silnik w małym autku) i z tego co mi wiadomo u kolejnego właściciela nadal dają radę.
-
Suzuki Swift-oleje?
A na co mu dobrze zrobi ? Poza tym, że dobrze zrobi sprzedawcy, hurtownikowi i producentowi ?
-
Deklaracja PCC-3
Sprzedaż z FV też jest czynnością cywilnoprawną, ale właśnie wystawienie FV zwalnia ją z obowiązku opłaty podatku PCC.
-
Skoda Felicja
Lanos jest w tej samej cenie. Jeździ tego tyle, że naprawisz to w każdym punkcie usługowym (nawet jak to będzie sklep ogrodniczy), części kosztują tyle, że można ze sklepu je zanieść do skupu złomu i nic nie stracić. Felicia dziś nie ma żadnych zalet.
-
Skoda Felicja
Felicię bym rozpatrywał w kategorii 1-1,5 tys. a nie 5. Za 5 można szukać czegoś, co bardziej przypomina samochód.
-
Audi A3, A4 lub coś innego?
Nie przejmuj się. Tu wszyscy: - mają na DK średnią powyżej 100 km/h, przy czym nigdy nie łamią przepisów, - mają zużycie paliwa niższe niż w katalogach producenta, - kupują wyłącznie nowe auta klasy premium w cenach najtańszej Dacii. A realnie - 10-12 l/100 km w Krakowie wolnossącym, benzynowym 1,6 to zupełna norma. Żadne cudowne techniki jazdy w korku nie pomogą.
-
Skoda Felicja
Jeśli to: Jeśli to: jest porządne i piękne wnętrze, a to: jest syf - to zwyczajnie nie masz gustu. Można mieć sentyment do swojego pierwszego auta (moim pierwszym była Favoritka), ale sentyment nie przeszkadza mi powiedzieć, że to był szajs made by RWPG.
-
Skoda Felicja
Może nie aż syf, ale auto z RWPG. Realnie to lifting Favoritki. Jak na lata 80-te to by było całkiem OK auto. 20 lat później już niekoniecznie. W 2001 roku mogłem za tą samą cenę mieć Felicię kombi lub Espero. Espero było o trzy klasy lepsze, więc zgadzam się z tezą, że Lanos będzie lepszą opcją.
-
Audi A3, A4 lub coś innego?
Całkiem przyzwoicie jak na wolnossące 1,6. Powyżej 12 byś mógł mówić "koszmarnie dużo".
-
VolkswagenGate
Bardzo prosto - w przypadku samochodu z silnikiem z lisy diagnosta będzie wymagał zaświadczenia z ASO o przeprowadzonej akcji naprawczej. Brak zaświadczenia - brak pieczątki w DR. Pieczątka bez zaświadczenia - pozbawienie diagnosty prawa wykonywania zawodu.
-
VolkswagenGate
Ale mogą stracić rejestrację. W imię ekologii, użytkownicy VW zostaną To pokazuje różnicę pomiędzy USA - gdzie pewnie VW odkupi auta, a socjalistyczną UE - gdzie użytkownikom zostaną przymusowo zepsute auta. Jak mnie zmuszą do "naprawy" - piszę zawiadomienie z 286 kk.
-
VolkswagenGate
W Polsce gratis "akcja serwisowa" obniżająca moc i podwyższająca spalanie. Spodziewam się przepisu nakazującego pokazanie zaświadczenia o wykonaniu tej akcji przed najbliższym badaniem technicznym, pod rygorem negatywnego wyniku badania. Czyli polski użytkownik VW dostanie w na różne sposoby: - albo da sobie zepsuć auto, żeby mieć pieczątkę w DR, - albo da w łapę w ASO, żeby dostać zaświadczenie bez grzebania w aucie, - albo da sobie zepsuć auto, żeby mieć pieczątkę w DR, a potem zapłaci Bogdanowi za wgranie starego softu, żeby auto jeździło.