Zawartość dodana przez tjaszo
-
Używane moto a przeglądy
> Po kupnie używanego moto, zakładając mniej lub bardziej autentyczny przebieg stosujecie się do > zaleceń producenta w kwestii zakresu przeglądów czy robicie wg. własnego/mechanika uznania, > ew. jak coś się dzieje? jak co sie dzieje ponadplanowego to naprawiam > Dokulałem się już do 24kkm i manual radzi zrobienie duzego przeglądu. to bym zrobil > Oprócz tego serwis zaleca > wymianę uszczelniaczy i oleju w lagach. jesli ufasz serwisowi to bym zrobil, jesli nie ufasz to zmien serwis > Skusić się czy zwykłe naciągactwo? jesli zalecenia z manuala i zaufanego serwisu traktujesz w formie naciagactwa to proponuje sie przesiasc na komunikacje miejska... oszczedzisz sobie zwodu albo kontuzji jak ci motocykl stanie albo sie rozpadnie w najmniej oczekiwanym momencie.
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> no to moim zdaniem, żeby było atrakcyjnie to conajmniej od ceny zaproponowanej trzeba odjąć kwotę > doprowadzenia auta do ładu przez ASO + jakiś rabat... > inaczej bym nie brał...przegląd zrobiony 5kkm czy nowe opony nie mają tu IMO żadnego znaczenia na + > do ceny samochodu...no ew. bardzo niewielki...ale jak widać przegląd w ASO był zrobiony raczej > po macoszemu bo nie chcieli wydawać za dużo $... no wlasnie tak to wyglada ale zapewnienia byly zgola odmienne, normalnie jak u Mirka
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> pytanie czy to na pewno łożysko a nie wyząbkowane opony... ASO mowi ze lozysko a na oponach przejechane jest moze 5-7kkm (sa nowki sztuki, a dot mowi ze z 2014.03, chociaz to oczywiscie nie musi stanowic ze nie sa juz wyzabkowane) dotarlem tez do wyceny z przegladu przy 120kkm i tam tez bylo to lozysko zakwalifikowane do wymiany, tylko nikt sie tym nie zajal :/
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> A Tobie ile każą płacić za tą co jesteś zainteresowany? cena wyjsciowa do negocjacji to 52.5kpln, 10% rabatu niby mam obiecane, ale zainteresowany jestem (bylem) glownie dlatego ze szukam drugiego auta a AVE spelnia zalozenia i mialem nadzieje ze skoro mowia ze jest w dobrym stanie itp, to bez cudowania z Mirkami po prostu kupie 'pewne' auto. > Z firm, to wyceny zazwyczaj są dość sensowne, że opłaci się wziąć komuś, ale zdarzają się też takie > z cenami zaporowymi, nawet patrząc na poleasingowe aukcje dealerskie, niektóre samochody wiszą > od wiosny, bo cena na aukcji za nie jest taką średnią wyższą z allegro już na starcie, więc > jak się porachuje kupno tego to średnio potem to wychodzi. to nie jest firma ktora ma jakas wielka flote, a do tego auta zwykle sa brane w leasingu z wysoka kwota wykupu i co pare lat po prostu je oddaja i biora nowe. To konkretne jest o tyle wyjatkowe ze zostalo po prezesie dla PH, ale ostatnio zwolnili tego jedynego PH, auto zostalo i nikt go nie chce przejac wiec wszyscy (a w szczegolnosci ksiegosc) maja problem i chca sie go pozbyc > Hmm, po co się bawić w wyceny?Cena,którą Ci podali widocznie Ci podpasowała, bo byłeś chętny wziąć, > do momentu pojeżdżenia, gdzie wyszły usterki. gotow bylem wziac za cene nieco wyzsza niz rynkowa ze wzgledu na spodziewana bezproblemowosc... ale sie okazalo ze tak cudnie nie jest. Do tego po rozeznaniu ofety uzywanych w salonie ASO to juz wogole sie przestala ta wycena podobac bo za kombi z tego rocznika z takim samym silnikiem, podobnym przebiegiem, ale manualem, zwyklym tempomatem, 17" felgami, tekstylna tapicerka i gwarancja z ASO chca 49kpln... Ja parcia wielkiego na AVE nie mam, chociaz nie ukrywam ze mi sie podoba . Licze troche na to ze priorytetem bedzie pozbycie sie strupa i dlatego szukam podkladek pod zbicie ceny. Jesli jednak ksiegosc bedzie chciala sie trzymac swojej wyceny to sobie odpuszcze, szczegolnie ze zona wczoraj podrzucila info o Octavii 1.8T z DSG z 2009roku, 90kkm z polskiego salonu z cena prawie 10kpln mniej niz AVE > Więc ja na Twoim miejscu bym zrobił tak, że albo > dogadujecie się, że zabierasz do ASO, robią co potrzeba i biorą sobie fakturkę w koszty a Ty > zabierasz auto za ustaloną cenę, jak zapłaczą że to za drogo, można to samo wykonać 30-40% > taniej poza ASO u mechanika co zna się na rzeczy i wtedy jw biorą fakturę a Ty płacisz. > Skoro wycenili samochód na więcej bo jest w dobrym czy bardzo dobrym stanie, to niech takowy > oddadzą. tak wlasnie zamierzam zrobic, ale tylko ASO, ew. zasugeruje zeby obnizyli mi cene o szacowane koszta napraw. > Najlepsza opcja byłaby z ASO bo poymieniają połamane plastiki itd, za takie sprawy rzeczoznawca > obniża kwotę zakupu, jak również za przebieg jak spory, wszelkie ryski, wgniotki itp. Jeśli > coś tam było naprawiane również cena leci w dół, więc jeśli dojdzie do wyceny, to bym wziął > rzeczoznawcę motoryzacyjnego, powiedział wprost, że prosisz o wycenę bo chcesz samochód dla > siebie, powiedz co było malowane, on poogląda, wprowadzi w program i mu wypluje cenę, zapewne > będzie inna niż pań księgowych. > Taka wycena kosztowała mnie 250zł u certyfikowanego rzeczoznawcy motoryzacyjnego. wczoraj bylem w ASO i za przeglad przedzakupowy ale bez wyceny tyle wlasnie zaplacilem, a teraz jeszcze przydalaby mi sie jakas podkladka np z eurotax i ide negocjowac
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> Daj sprzedającemu namiar do Jaya, on mu ją wyceni. Jak usłyszy kwotę to potem ile mu nie rzucisz to > weźmie zadowolony hehe sprzedajacego reprezentuje dzial finansowy ktory auto widzial tylko jako plik papierow w segregatorze i wycenial na podstawie bog wie czego i imho tak conajmniej 10-15% przesadzil na starcie. No i wszystko mialo byc tip-top bo przeciez maja plik faktur z ASO a 5kkm temu byl przeglad w ASO na okolicznosc 120kkm... W kazdym razie cena ofertowa bylo (IMHO) wysoka, troche ja wstepnie ztargowalem, a potem wzialem auto w delegacje zeby sobie samemu posluchac co i jak, i ... dramat mechanicznie... lozysko wyje, zawieszenie sie tlucze, troche polamanych plastikow w srodku... i mocno mnie przystopowalo z zakupem. Dzisiaj jeszcze chcialem dac szanse autu, bylem w ASO i podliczyli najpilniejsze naprawy na 3.3kpln co oznacza ze (moim zdaniem) zaproponowana cena jest mocno przesadzona No ale auto naprawde mi sie podoba i gdyby zeszli z cena w sensowne rejony to wzialbym jak stoi ew. gdyby naprawili zgodne ze sztuka to zastanowilbym sie nad cena ktora mi zaproponowali. Ale tak mnie tknelo i podpytalem w salonie po ile takie chodza i uslyszalem cene ktora mnie troche zaszkoczyla... Do tego pokazali mi w ofercie auto praktycznie tak samo wyposazona tylko z manualna skrzynia i w wersja kombi ktore kosztuje 49kpln, a wg speca od aut uzywanych za sedana wzialbym 3-4kpln mniej, przy czym automat jest mniej chodliwy - czyli 45-46kpln. Do tego rzeczone kombi jest z programu pewna toyota (czy cos) i ASO daje gwarancje na nia > Korzystaj ze sprawdzonych rozwiązań. tylko ze Jay albo Mirek chyba nie ma dosc uroku osobistego zeby glowna ksiegowa przekonac - ja naraze dumam jak namowic ich na profesjonalna wycene auta > Co do eurotaxu to te ich wyceny, są...śmieszne i mało mają wspólnego z realiami, albo inaczej, nie > tyle śmieszne, co oderwane od rzeczywistości. pytanie czy oderwane w dol czy w gore - bo jak w gore to zignoruje, a jak w dol to podloze i powiem ze szanowana instytucja mowi ze za drogo i co szefostwo na to
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> podaj dane auta, jutro sprawdze Toyota Avensis Sedan (T27) 2.2 diesel D-CAT 110kW (150KM) wersja ze skrzyna automatyczna, kod modelu ADT271L-AETVXW, wersja wyposazenia (najprawdopodobniej) Prestige NAVI (w kazdym razie z cech charakterystycznych to ma nawigacje z kamera cofania, aktywny tempomat, tapicerka skorzana, bixenon z AFS, elektryczne sterowane fotele z pamiecia, 18" alufelgi) data pierwszej rejestracji 02.07.2009, przebieg 125kkm jakbys potrzebowal wiecej info to pisz postaram sie wydobyc z gory dzieki PS. jakby sie dalo podeslac pdf'a z wygenerowanym raportem to juz w ogole super by bylo - potrzebuje jakas podkladke do negocjacji ceny, albo do potwierdzenia wyceny ustnej ktora dostalem, a ktora jest ponizej cen z allegro - bo do tej pory wydawalo mi sie ze eurotax to raczej bardzo optymistycznie (czyli powyzej cen z allegro, czy transakcyjnych) wycenia auta a tutaj taka niespodzianka
-
Ma ktos dostep do eurotax?
Bo chcialbym poprosic o wycene
-
Avensis Executive 2.2D-Cat
> Przekonajcie mnie ze Avensis 2009/2010 w wersji Executive 2.2D-Cat to zly pomysl > Jest do kupienia Ave3 z koncowki 2009 roku w wersji wszystkomajacej w dobrej cenie z przebiegiem > ~120kkm - po leasing, ze znana historia, w dobrej cenie. Pytanie czy warto sie w to pchac? Jak > awaryjnosc? Bo ze spalanie jest mordercze to juz wiem od obecnego kierownika > zdrofki przelecialem sie Ave na trasie WRC-Waw-WRC. Spalanie wyszlo 6.5/100km w jedna strone, ale intensywnie sluchalem co puka i stuka, a z powrotem sie podpialem pod 'kolegów' z ... pewnej duzej firmy informatycznej z S na poczatku, ktorzy lecieli fabia (i ostatecznie mi uciekli na nowej S8) i wtedy wzroslo (srednie z calej trasy) do 7l/100km - ale na swoja obrone powiem ze "zajac" mi uciekal momentami pod 180km/h... swoja droga nie wiedzialem ze fabia (nawet sluzbowa) potrafi tak szybko jechac . Mnie sie w kazdym razie az _tak_ nie spieszylo Generalnie auto mi sie podoba, aktywny tempomat i asystent pasa jest genialny , zenony skretne to prawdziwe reflektory w porownaniu z latarkami ktore ma na wyposazeniu NB, a poza tym to IMO wygodne i fajne wozidlo. Co prawda moja stwierdzila ze wnetrze ja zawiodlo - a szczegolnie pokrycie deski rozdzielczej i ze w naszym Bravo (z pakietem Sport) jest znacznie ladniejsze... no ale coz... gusta sa rozne Z minusow konkretnego egzemplarza - przez ostatnie 50-70kkm jezdzili nim dawaj PH o kulturze technicznej 3latka :/ np. zniknal/ulamany zostal 'suwaczek' regulacji nawiewu po lewej stronie kierownicy, w roznych schowkach znalazlem 3plastikowe kawalki ewidetnie ulamane i pochodzace z wnetrza toyoty. Jakies lozysko tak wyje ze przy >100km/h praktycznie zaglusza silnik i nawet podkrecanie rammstein nie pomoglo. Do tego zawieszenie tlucze sie mocniej niz w moim 7letnim fiacie bravo (z podobnym przebiegiem i rowniez na niskim (45) profilu). wiec jesli jutro po badaniu przedzakupowym w ASO cena za ewentualna naprawe mnie nie zabije, albo sprzedajacy zejdzie jeszcze troche to sporo wskazuje na to ze do konca tygodnia Ave zawita w garazu obok NB mojej
-
Nasze "pierdzidełka"
> blondi na białym motocyklu do tego w skórze 'znajoma' z parkingu biurowcowego baba na motorze obecnie lata na Dzikusie i w dodatku probuje sil na Gymkhanie normalnie jakbym nie mial Żony i gustowal w blondynkach to bym sie zakochal
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> Witajcie, > Nadszedł czas finałowego głosowania na mój projekt w konkursie It's your life, just take it. > Niestety głosowanie jest tylko facebookowe ale mimo to zapraszam do głsowania na mnie i > udostępniania tego linku dalej i dalej i dalej. Głosować można raz dziennie. Głosowanie trwa > do poniedziałku. > Link do głosowania: > http://welcometabs.com/vote/4666 > Im więcej głosów tym większe moje szanse na wygraną w konkursie. Do dzieła! +1 powodzenia!
-
Głowica termoaktywna ??
> Mam na myśli ten sam. Wszystko jest fajnie jak głowica jest na kaloryferze. Chciałem zaadaptować to > rozwiązanie do sterowania obwodami ogrzewania podłogowego... Niestety głowica dostaje małpiego > rozumu jak sie ją zamknie w skrzynce z rozdzielaczem gdzie jest +40 stopni... > Krawiec uuuu... to nie wiedzialem :/ w sklepie zapewniali mnie ze termometr w glowicy jest ignorowany jesli jest sparowany z termostatem sciennym
-
Octavia II kombi czy Touran I? Co byście wybrali?
> Nie pytam na kąciku skody lub VW bo raz, że to 2 oddzielne kąciki, a dwa, że wiadomo, każdy będzie > chwalił swoje > Cenowo podobnie dla autek z lat 2005 -07 f tedeiku (aż dziwne zważywszy, ze niby marka VW jest niby > droższa) > Z tym, że w Touranie występuje częściej silnik 2.0, a w Skodzie 1.9. > Czy Touran ma jakieś większe bolączki od Skody? Jest bardziej awaryjny? Bo takie opinie słyszałem. > No i niby w Raporcie niezawodności TUV stoi dużo niżej od Skody. Prawda to? kumpel ma tourana z 2.0. Najezdzil ponad 400kkm i jest zadowolony. Auto pakowniejsze IMHO niz octavia i jakos lepiej mi sie nim jezdzilo niz octavia. octavii z takim przebiegiem (oficjalnie) nie znam wiec ciezko mi opowiadac, ale z touranem wiekszych problemow nie mial (raczej klasyczne egr, i jakies tam, ale zadnych powaznych kryzysow)
-
Głowica termoaktywna ??
> Ale zawór jest duży i drogi, i do tego ma czujnik temperatury który jak jest zamknięty w > rozdzielaczu CO to odstawia cyrk. > Krawiec nie wiem czy sie dobrze rozumiemy. Jo pisze o dodaniu tego termostatu sciennego . Ztcw on ma wbudowany czujnik temperatury i wg jego odczytu ustawiane sa zawory (do 8sztuk). No chyba ze testowales i nie dziala zgodnie z informacja ktora dostalem ze sklepu... :/
-
Głowica termoaktywna ??
> Szkoda że to EQ3 nie ma samych zaworów sterowanych zdalnie przez termostat ścienny. > Krawiec przeciez ma - po prostu kupujesz termostat scienny i zawor a potem je parujesz... nie jest to tak proste jak przy konfiguracji z bramka ale tez sie da.
-
Głowica termoaktywna ??
> Jutro będą w Lidlu podobne. Z tego co słyszałem, sprawdzają się. No i trzy lata gwarancji z naciskiem na _podobne_ . Te pierwsze po wyposazeniu w bramke MAX mozna sterowac przez internet. Do tego mozna do nich dolozyc kontaktronowy zdalny czujnik otwarcia okna oraz termostat pokojowy. Jest rowniez przycisk EKO wiec generalnie jesli chcesz staly program czasowy to te z L ogolnie zle nie sa, jesli cos wiecej to juz raczej te z serii MAX. Tylko ze komplet na 3grzejniki, 3okna i sterownik to w sumie ~1kpln
-
Drzwi wejsciowe antywlamaniowe - zamek
> Deweloper zaklada takie drzwi. Jeden zamek W zwiazku z tym mam trzy pytania: > 1. Co to za zamek > Czemu taki dlugi klucz? zeby bylo trudniej grzebac w zamku > 2. Da sie wymienic na inny zamek z zamykaniem od wewnatrz? Z jakas raczka przeciez nie bede klucza > wsadzal. musisz sprawdzic dokladnie jakie to sa drzwi. Zamek pewnie da sie wymienic, ale najlepiej z modelem drzwi isc do jakiegos dobrego zakladu albo dystrybutora drzwi > 3. Jest sens dokladac drugi zamek? watpie czy se da, mozesz sobie dolozyc lancuszek > Bezpieczne te drzwi czy mnie okradna jak bede spal? wygladaja solidnie, ale to czy ktos przez nie wlezie (a raczej ile czasu to zajmie) jest okreslone przez klase drzwi - w dokumentach od dewelopera albo na drzwiach bedziesz mial taka informacje
-
Renault Megane 2.0
> Ja zawsze patrzę na to, ile coś faktycznie kosztuje, a nie ile pieniędzy trzeba w danym momencie > mieć. hmm... to powiedz mi jak majac 30kpln kupic auto ktore bedzie mialo nizsze TCO w przeciagu 5lat ale teraz kosztuje 80kpln? - bo jak dolicze koszt kredytu to sie lekko przestaje kalkulowac . Poza tym ja sie boje brac kreski na 'konsumpcyjny' zakup auta. Co innego jakby mialo na siebie zarabiac... ale to nie o tym przypadku tu piszemy. > Polecam tę taktykę zwłaszcza przy kredytach hipotecznych - każdy doradca powie ci, jaka jest rata, > na ile lat jest kredyt i oprocentowanie i prowizję. Ale rzadko który powie ci, że jeżeli rata > będzie 3000 a nie 2500, to kredyt będzie kosztował kilkadziesiąt tysięcy mniej. ale to chyba troche inna sytuacja? Szczegolnie ze w PL ludzie biora kreske na max zdolnosci i takie szczegoly jak operowanie kosztem kredytu raczej nie maja szansy zaistniec. Bo skoro ludź moze sobie pozwolic na rate 3kpln to wezmie wieksze mieszkanie na 30lat a nie mniejsze ale w tanszym kredycie > Nie poruszałbym tego tematu, gdyby nie padło mityczne "ale ileż ten nowy traaaaaaci ....". no bo traci, a doliczajac jeszcze pozostale koszta obslugi to nawet sporo... tylko ze uzywany tez traci no a zakup uzywanego trzeba sobie jakos zracjonalizowac, wiec ludzie pokazuja pesymistycznie dziesiatki tysiecy 'straty' na nowym a dla starego licza juz jakos mniej pesymistycznie i nagle zapominaja o kosztach utrzymania parcha przy zyciu generalnie rowniez uwazam ze auto powinno byc dopasowane do mozliwosci finansowych, tylko ze zakladajac sensowne 6miesieczne zarobki jako maksymalna kwota zakupu auta to statystyczny polak nie kupi _zadnego_ nowego auta ...
-
Glony, osad w zbiorniku
> Mam 4 zbiorniki 1000l wkopane w ziemi na deszczowke (odplyw z rynien). Sa one calkowicie zasypane > przez co nie docieraja do nich promienie slonca. > Zastanawiam sie czy nalezy do takiej wody dodac jakiejs chemi czy czegos aby nie zakwitly mi tam > glony i inne osady ? a co potem zamierzasz zrobic z ta woda? ps. jesli jest calkowicie zakopany i masz na wlocie jakis filtr na smieci to nie powinno sie nic dziac
-
Renault Megane 2.0
> właśnie to że większości nie stać powoduje mityczną utratę wartości > zrozum że trudniej powiedzieć nie stać mnie niż nie opłaca się > a i jeszcze jedno: nigdy nie miałem tak drogiego auta, żeby kosztowało 6 wypłat > pozdrawiam albo masz bardzo tanie auta albo bardzo duzo zarabiasz
-
Renault Megane 2.0
> Nie. > 45 i 23 zostaje. Strata to odpowiednio 35 oraz 16. Czyli na nowym większa jest o 19, w praktyce - z > rabatami - 12. > Kupujesz za 72, zostaje 45 > , a w > Nowe: 45 + 8 z rabatu = 53. > Stare: 57. > 4 tys. różnicy. WOW > Pierwsze dane błędne, więc kolejne wyniki też. > Nowy: 27/72 = 37,5% (a nie 56) > Stary: 23/72 = 32 % (nie 29) juz sie troche pogubilem ile to auto kosztuje i ktore to strata itp ale moge przyjac ze twoje obliczenia sa poprawne. A jesli chodzi o kwestie spadku wartosci nigdy nie bralem jej pod uwage kupujac auto , zawsze natomiast bralem po uwage kwote do zaplaty... czyli kryterium dla mnie nie bylo to ile auto bedzie warto po 3 czy 5latach tylko ile musze za nie zaplacic teraz zeby nim jezdzic Wiec wszelkie dywagacja w temacie za ile kupic auto majac na koncie 30kpln w kontekscie spadku wartosci uwazam za akademickie dla wiekszosci tzw. osob fizycznych PS. Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki.
-
Renault Megane 2.0
> Masz 45. > Skąd to 16? Skąd to 50? chory jestem i cos pomotalem :/ jeszcze raz nowe = 80kpln i po 3latach 45kpln 'straty' uzywane 39kpln i po 3latach 23kpln 'straty' wiec majac 80kpln w kieszeni to po 3latach nowym autem masz juz tylko 35kpln odzyskane, a w uzywanym masz 41kpln (te niewydane i odlozone na lokate 'inflacyjna') oraz to co odzyskales po sprzedazy - 16kpln. czyli nowe vs stare daje 35kpln vs 57kpln. A teraz policzmy ile kapitalu % spalil twoj zakup - w nowym 45/80= ~56% utraty wartosci 'zainwestowanego' kapitalu, a w przypadku starego 23/80 = ~29% oczywiscie nalezy brac pod uwage ze w razie "W" - nowe auto _musisz_ sprzedac, a przy starym tylko likwidujesz lokate a autem jezdzisz dalej a to wszystko przy optymistycznym (dla wiekszosci polakow) zalozeniu ze maja 80kpln na koncie w banku
-
Renault Megane 2.0
> Jeżeli masz inwestycję na 10% rocznie - to pewnie tak. > Ja wolę oszczędzić na fakcie, że nie kupiłem posklejanego i/lub zajeżdżonego gniota. > Sami wiecie, jaki % używek jest w stanie nadającym się do użytku. bazujac na twoim przykladzie Quote: Powinienem to zrobić od razu, ale niestety policzyłem teraz: na nowym tracisz: 80-45 = 35 na używanym tracisz: 39-23 = 16 różnica: 19 tys. a nie 30. to policzmy - mam 80kpln kupuje nowe i sprzedaje po 3latach mam 35kpln kupuje uzywane i sprzedaje po 3latach (zakladam ze lokate mam na poziomie inflacji - czyli dosc optymistycznie) - mam 16+50kpln=66kpln w zwiazku z tym nowe auto kosztowalo mnie 15kpln sredniorocznie, a uzywane? ~7.7kpln. Czyli nowe kosztowalo mnie _dwukrotnie_ wiecej niz stare. Zakladam ze koszt przegladow i ubezpieczenie w pierwszych 3latach zrownowazony bedzie kosztem latania strucla i porownywalnego zakresu ubezpieczenia
-
Renault Megane 2.0
> Prawie żadna różnica w utracie wartości na przestrzeni kilku lat. no tak...stara prawda ze zeby "zarobic" trzeba najpierw "zainwestowac" czyli miec z czego. generalnie do tej mitycznej utraty wartosci zapomniales policzyc koszt pieniadza - tych 50kpln roznicy miedzy nowym a starym i wtedy znowu moze sie okazac ze lepiej kupic starsze auto za 30kpln, a 50 zainwestowac niz kupic nowe auto za 80kpln
-
Renault Megane 2.0
> Wiadomo - dla mnie kupowanie auta na kredyt ma sens jedynie wtedy, gdy jest to faktycznie leasing > 105%. > Tak czy owak - różnica prawie żadna (jeżeli ma się firmę, prywatnie i tak niewielka) a w zamian > jest kilka lat spokoju, nowsza technologia, ciszej, szybciej, ekonomiczniej. > Naprawdę dziwi mnie, że ludzie nie liczą tego w taki sposób, a jedynie "paaanie, toż to 50 tys. w 4 > lata straci". czekaj... prawie zadna roznica miedzy wydaniem 30kpln a 80kpln ? jak ty to liczysz? wezmy sobie sytuacje - mlode malzenstwo 2+1 kupuje auto i chcesz mi powiedziec ze mogac wydac 30kpln powinni wydac 80?
-
Renault Megane 2.0
> Powinienem to zrobić od razu, ale niestety policzyłem teraz: > na nowym tracisz: > 80-45 = 35 > na używanym tracisz: > 39-23 = 16 > różnica: > 19 tys. a nie 30. > Od tego odejmij rabat w salonie, bo pewnie cenę ze zwykłego cennika wziąłeś - zrobi się z 12 tys. > różnicy. > A to i tak przy założeniu, że używka będzie się bardzo dobrze sprawować i nie przeoczyłeś poważnego > uszkodzenia. No i masz nowy zamiast 6-latka. tylko jest taki problem ze wiecej ludzi bedzie mialo 39 niz 80kpln do wydania na auto, a jesli doliczysz jeszcze koszta ew. kredytu to juz wogole nowe auto przestaje sie calkowicie kalkulowac. Powinniscie zaznaczyc ze liczycie utrate wartosci auta dla osoby ktora jest faktycznie rzecz biorac kupic nowe auto za gotowke. W kazdym innym przypadku wasze obliczenia sa mocno niedoszacowane.