Zawartość dodana przez adamec1
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Tylko pamiętaj - nie rób "8" driftem > Egzaminatorzy jakąś krzywo na to patrzą Będę pamiętał Dobra panowie jadę. Mam nadzieję że zdam
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Spokojnie - często stres pomaga > Może akurat zepniesz pośladki i śmigniesz wszystko szybciej niż w czasie nauki na placyku Tak bym chciał
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
O 9:00 jadę na godzinkę jazdy i się stresuję egzaminem. Kurde niby się wyspałem ale mnie nosi.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Slalom przy 30km/h należy robić na 2 biegu, to nie kwestia wygody! Nie wiem ale na 3 nawet nie próbowałem
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> piwko na rozluźnienie > A tak serio to nie spinać się. Myśl ze dalszy ciag kursu. Powodzenia Tak pewnie będę myślał ale ja mam taki charakter że nawet mało ważnymi egzaminami się mocno przejmuję. Nie dziękuję co by nie zapeszyć
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Nie wiem - mi nawet po tabletach nogi latały > Dziwne - w Rybniku czegoś takiego nie wymagali. Tu wymagają > Pewnie ja spokojnie zrobisz. > W sumie to zależy na którym biegu wchodzisz. > Jak mówiłem - nie będę Cię naprowadzał bo masz to juz wyćwiczone i nie ma sensu żebyś zmieniał. Ja > w zasadzie na wejściu starałem się mieć 40 km/h, po minięciu ostatniego pachołka miałem wtedy > najczęsciej 32-34 km/h - jeszcze dodawałem gazu odkręcając manetkę na maxa. Robię to na drugim biegu. Tak mi łatwiej > YY Dlaczego? > Wg. ustawy masz mieć 50 km/h Tak dział radar więc testowaliśmy i licznikowe 58km/h to u nich 50km/h > Ale tym się nie ma zupełnie co stresować - jak jedziesz max. blisko prawego / lewego pachołka to > praktycznie nic nie trzeba robić i ominiesz przeszkodę Tu aby mieć prędkość > > Aby mnie to nie zgubiło
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Staraj się nie stresować. No właśnie jak?? > Nie wiem jak wygląda tam gdzie zdajesz, ale najlepiej nie patrzeć jak inni oblewają > Innych rad nie będzie bo pewnie masz swój sposób na pokonanie placyku - trzymaj się tego co masz > wyćwiczone. Na szczęście nie ma możliwości patrzeć jak inni oblewają Placyk robię ale boję się o wolny slalom. Upewnianie przy zmianie pasa doprowadza do tego że tracę równowage Reszta jest wyćwiczona. Muszę pamietac że najazd przy szybkim slalomie trzeba robić przy min 35km/h a ominięcie przeszkody przy min 58km/h. No i miasto. Mam dużo złych nawyków z prowadzenia puszki Aby mnie to nie zgubiło
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
Jutro 11:30 mam egzamin a 9:30 ustaliłem sobie jazdę na placyku 1h. Jakieś rady porady??
-
700km jeden dzień
> Kilka lat temu prawie 25 letnim singlem przejechałem z Yasinii na UA do domu jednego dnia. Wyszło w > granicach 800-850km, z czego część po Ukrainie, część po Słowacji i reszta w PL. > Końcowe 100km w ulewnym deszczu. > Po powrocie czułem się genialnie, dałbym radę jeszcze ze 200-300km przejechać Pewnie głównie > dzięki dobremu zawieszeniu w enduraku :-) > Kwestia aby chcieć, a nie robić to z przymusu! Powiem ze czuję się dziwnie myśląc że mógłbym Fredkiem(singiel) przejechać te 700km na raz?? Czemu nie wiem?? Mam wrażenie że nie jest stwożony do długiej jazdy silnikowo oczywiście
-
A wy gdzie trzymacie swoje maszyny?
> Jest jeszcze fan malucha - kolega Groszek o ile pamiętam. Jego też poznałem jakiś czas temu > osobiście, ale brak czasu powoduje, że od tamtej pory tylko pozdrawiamy się, jak spotkamy się > na mieście > EDIT: > KLIK - trzeba mu zrobić wjazd do tego garażu na 2oo - obejrzymy Woschoda OOO nie wiedziałem to chyba trzeba to opić i to nie koniecznie kawą
-
A wy gdzie trzymacie swoje maszyny?
> dzięki za kawę następną ja stawiam No problemo. Trzeba się integrować szczególnie że w tym rejonie chyba nikogo innego nie ma ze społeczności AK
-
A wy gdzie trzymacie swoje maszyny?
> Na parkingu przed blokiem .... > ...jak zanosi się na dłuższe opady deszczu, albo wyjeżdżam na kilka dni to odstawiam do blaszaka, > do którego mam ze 20minut na piechotę....dlatego nie garażuję tam moto codziennie. > Ale to tylko w tym sezonie - przyszły sezon będzie sprzęt stał w murowanym garażu, który się > właśnie buduje Nio właśnie. Byłem widziałem i potwierdzam
-
KTM 1290 Super Duke vs BMW S1000RR
> Bo prawdziwi faceci wiedzą, że zasady są po to by je łamać
-
KTM 1290 Super Duke vs BMW S1000RR
> RSSSS, zasada jest taka, ze najpierw robi sie uprawnienia, potem jazdy probne a dopiero na samym > koncu kupuje sie maszyne. Ja zrobiłem dokładnie na odwrót
-
Wydech ??
> Ze znalezieniem nie będziesz miał problemu.Zostaje tylko kwestia ceny,ale to już Twoja sprawa ile > na wydech chcesz przeznaczyć Zobacz na Alledrogo wydechy firmy WM Sport,są śmiesznie tanie i > myślę,że lepsze niż wybebeszone ori. > PZDR. Spojrzę dzięki
-
Wydech ??
> Nie pruj wydech tylko uzbieraj siana trochę,kup dedykowany będzie git Bo jednak im głośniej tym > lepiej się jeździ Moim zdaniem ma się rozumieć Poza tym jak cię słyszą z daleka to chyba > bezpieczniej Tak zrobię, ciekawe czy do mojego znajdę coś ciekawego??
-
Wydech ??
> Typowe prucie wydechu = zmianę zjawisk falowych to oznacza przesunięcie punktu zapłonu mieszanki > (najczęściej w okolice gniazda zaworu wydechowego). Zatem poza spadkiem osiągów, wzrostem > spalania, rośnie ryzyko przyspieszonego zużycia "góry" silnika. Oki, już mi przeszło
-
Wydech ??
> Ja do swojej R6 kupowałem dedykowanego MICRONa,w zestawie z wydechem dostałem dysze.Po wkręceniu > nowych dysz zrobiłem synchro gaźników i lekką korektę zapłonu i u mnie grało.Wuja go Gixxera > K4 kupił używanego LeoVine i mimo wtrychu musiała być skorygowana mapa bo moto fuglowało > troche > PZDR. Za dużo pierdzielenia. Chyba zostanę przy fabryce
-
Wydech ??
> Oryginał zostaw. Kup używkę, nawet "delikatnie ryśnięty" w stylu IXIL, Yoshimura, lub nieco niżej i > taniej np. Scorpion. > Zainwestujesz trochę kasy, ale jak dobrze kupisz, to i na eksperymencie nie stracisz. > Dwa, że oryginalne wydechy do niektórych 2oo potrafią kosztować jako używki majątek, sprawdź po ile > stoją wydechy do Twojego moto. > Co do osiągów. Może pojawić się problem z wolnymi, ale niekoniecznie. Raczej obstawiałbym > pojawienie się "dziury" w gazie w zakresie niskich obrotów. Dajmy na to 1/6 do 1/4 zakresu > obrotów. Góra, bez ruszania "zasilania", dolotu, samego kolektora wydechowego, pozostanie bez > zmian, ale dźwięk będzie "ciekawszy". > Jak masz wtrysk, to nie odczujesz zmian Mnie interesuje dżwięk, ale nie jest to obligatoryjne. Normalny gaźnik mam.
-
Wydech ??
> wez pojedz na zlot i pogadaj z ludzmi co już taką operację zrobili... posluchaj wydechów różnych > marek i wybierz sobie. > AFAIk są jakies patenty na wiercenie dziurek w końcówce, wydłubywanie wnętrza i przerabianie tego > (Youtube) - i można ćwiczyć zatem oczekując pewnego efektu... ale pewnie nie do każdego > modelu. Ktos u mnie podobnież wie jak sie do tego zabrać więc popytam poprzedniego właściciela
-
Wydech ??
> Przekroczenie dopuszczalnej glosnosci, strata DR i czasem osiagniecie innego dzwieku niz sie > oczekiwalo Najbardziej mnie interesuje ostatni punkt. Chciałbym ciut go lepiej słyszeć ale nie zrobić głośnego badziewia
-
Wydech ??
Powiedzcie mi czy warto i jakie konsekwencje niesie za sobą częściowe wybebeszenie tłumika w moim xf650. Chciałbym aby troszkę lepiej bulgotał ale podczas normalnej jazdy nie był zbyt mocno uciążliwy Pozdro
-
Pytanie egzystencjalne!
> Ponieważ na hp pojawił się kolejny wątek puszkarze kontra 2oo to zapytam po jakiej stronie > opowiadać się powinni posiadacze i użytkownicy obu typów pojazdów? > To jak to jest z dżihadżistami, którzy mają tylko jeden z tych pojazdów, to wiadomo. > Przyznam się,że choć na moto latam od czerwca, a autem od 15 lat to dałbym się teraz pokroić w > obronie "naszego motocyklowego" zdania! > Zyskałem +10 do rispektu na tym podforum? Ja mam ciut gorzej bo jeździłem dużymi puszkami, jeżdżę mała i 2oo więc po której stronie się ustawić? Ja zawsze staje po stronie prawdy staram się oceniać wszystko realnie i zgodnie z własnym sumieniem a nie ślepo obstawiać za daną nacją Diter ma to samo i nie marudzi
-
I o to w tym wszystkim chodzi
> Dzisiaj zrobiłem kółko zahaczając o Przasnysz , miałem chęć nawet zadzwonić do Ciebie ale bateria > mi padla bo uzywalem navi a gniazda zapalniczki jeszcze nie założyłem Nie było mnie bo też migałem na moto ale zapraszam. Zadzwoń to sie spikniemy i zrobimy jakąś rundkę po okolicy
-
I o to w tym wszystkim chodzi
> Jazda autem (bardzo szybka) kiedyś dawała podobne odczucie - później przestała Ja latam 100-120 max. Ale największą frajdę mam z przejażdżki po lesie. Czasem na stojaka przekulnę się. Szczęka w kasku otwarta, wiatr we włosach. To jest to