Zawartość dodana przez Fazi87Fazi
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Padłem. > Czym się rózni kwota przelana 3400zl przelana ASO a klientowi indywidualnemu? Dla niego różni się tym , że jak bierzesz do ręki pieniądze i możesz o nich decydować tzn . że już kombinujesz hahaha , a NIE WOLNO! > A co jezeli wezmie wyplaci z bankomatu te 3400zl i sam pojedzie do ASO i tam zostawi auto, wowczas > juz nie jest oszust i kombinator. Dalej jest wg niego , BO TAK .... > W ASO wychodzi że i kilogram ciezszy i metr dluzszy niz "normalnie". To od zawsze wiadomo .... na szczęście w większości wypadków naprawiają bardzo profesjonalnie.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> nie należało, tylko w odczuciu wszystkich normalnych osób lepiej jest zostać wyruchanym na mniej > jak na więcej, a ASO ceny ma dosłownie z kosmosu > jak narazie to ja się tutaj naśmiewam z chłopaczka, który myśli że udało mu się wyzyskać system bo > mu się należy No to się śmiej .... dostałem tyle, ile chciałem i tego nie zmienisz swoim lamentowaniem.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> hehe ciekawe kompleksy masz panie 'łosiu', z dużą prędkością to byś pół tyłu nie miał w tym czymś a > nie lekkie stuknięcie jak na zdjęciu. Masz takie zdolności ,że potrafisz zajrzeć pod zderzak ?:> > Warta nie chciała cię oszukać ale realnie popatrzyła na ceny części i koszty robocizny ale tobie > oczywiście to nie pasowało bo trzeba coś uszkubać jeszcze na boczku za co gratuluję - właśnie > przez takich delikwentów mamy takie stawki za ubezpieczenie I kto tu ma kompleksy? Idąc Twoim tokiem rozumowania , jak Ci przeszkadzają ceny OC , to jeździj autobusem. Skoro po jednym telefonie potrafili mi wypłacić 1400zł więcej .... tzn , że mi się należało. Idąc dalej twoim tokiem rozumowania, płacimy większe stawki za OC przez tych , którzy oddają auto do naprawy w ASO a dzięki takim jak ja byśmy płacili mniejsze. Bo przecież w ASO skasowaliby więcej . Masz jeszcze jakieś spostrzeżenia , z których mógłbym się pośmiać?:>
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> firmy ubezpieczeniowe to nie czerwony krzyż, jeżeli muszą gdzieś dopłacić, to skądś muszą ściągnąć dokładnie Dlatego jak tyle ściągają ile ściągają to niech płacą , tyle ile mają wypłacić
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Teraz uważaj bo zaraz się okaże, że to przez Ciebie wzrosną składki na następny rok I tak już niejeden tu powiedział ,że składki zdrożały drastycznie LINK KLIK > Tych bzdur i głupawych teorii o rzekomych kombinacjach, przekrętach i oszustwach biorąc kasę do > ręki nawet nie chce mi się komentować, widać co niektórzy mają rozum już bardzo ograniczony. > Jeszcze co do fachowych porad na motokąciku, tu od zawsze jak pamiętam znajdą się jakieś oszołomy i > wciskają swoje wizje najsłuszniejszej prawdy Tego nawet nie komentuje ..... W sumie każdy ma jakieś swoje racje , gorzej jeśli jej nie potrafi udowodnić ;p
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Na tym zdjęciu co dałeś to wygląda to tak jakby hak przejął uderzenie ciekawe czy podłoga nie dostał w hak , tylko w róg.... Niestety blacha pod zderzakiem cały narożnik wbity . Klapa tylna, może słabo widać na zdjęciu , ale też jest wbita. > pofalowana bo jeżeli sam zderzak i i lampa to za 2000 5 razy by to naprawił, zderzak > lakierowany pod kolor z allegro i lampa, sam miałem podobnie ale przód, błotnik sam wyklepałem > bo był tylko lekko wgnieciony bez lakierowania i lampę wymieniłem a wycena była chyba 1600 > kilka lat temu. Lampa nowa 100zł kosztowała ale sam to wymieniałem. obdzwoniłem całe allegro , niestety żadna klapa i zderzak nie była w moim kolorze , fakt jest jeden zderzak ,ale nie w stanie lepszym niż mój ;p Części wymienie na nowe lub jeśli znajdę to w takim samym kolorze używane. Lakierowanie , lakierowanej części mnie nie interesuje. Tak więc w 2 tys. zł ciężko by było się zmieścić
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> taa. OSZUSCI!!!! ok mój błąd..... UCZCIWI LUDZIE , którzy celowo zaniżają odszkodowania dla większych zysków. > ciesz sie ze ci z tego starego truchła całki nie zrobili gdzie tam do całki
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> fanie, że się udało. Czyli jednak wątek w czymś pomógł z tym co sobie nie wsadzę do auta to oczywiście była prowokacja i żart z mojej strony, dla tych co krytykowali , że mi się nie należy Ale porady niektórych użytkowników istotnie wpłynęły na moją determinację w walce o swoje i udało się nawet szybciej niż się spodziewałem. Więc wątek jak najbardziej pomógł i mam nadzieję ,że i komuś kiedyś pomoże.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> No wiesz - poleciałeś po bandzie- reflektor to nie tylko wygląd. nie może to być na zasadzie że > świeci ale ma świecić tak jak powinna. Zerknij na rynek zamienników lamp- praktycznie żadna ( > Depo, TYC) nie spełnia jakichkolwiek norm prawem przewidzianych. > Świecą byle jak i praktycznie każda ma wady dyskwalifikujące do użytkowania (odkształcone > odbłyśniki, klosze lamp, niepasujące mocowania etc) > Jeśli piszesz że to nie wpływa na bezpieczeństwo to... W domyśle chodzi mi o tylną lampę bo taką miałem uszkodzoną I zgadnij jaką mi likwidator szkody w wycenie zaproponował ? TYC ! Jeśli chodzi o przednie reflektory to oczywiście masz racje tani zamiennik zawsze odbiega od oryginału .
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> ...i tak powinna wyglądać w cywilizowanym kraju likwidacja szkody i naprawa samochodu. > Niestety w tej chwili klient chce zarobić na szkodzie a ubezpieczyciel wypłacić jak najmniej. Ani > jednej ani drugiej strony nie interesuje czy naprawa będzie wykonana profesjonalnie i przede > wszystkim samochód nie stworzy zagrożenia dla bezpieczeństwa -takie są fakty. Półbiedy jeśli chodzi o wgniecenie czy stłuczenie lampy. Czy klient to naprawi nieprofesjonalnie czy profesjonalnie , efekt będzie tylko wizualny. Jeśli natomiast chodzi o szkody , typu naruszenie geometrii pojazdu , prostowanie podłużnic , cięcie elementów typu słupki , wymiana poduszek powietrznych. TU FAKTYCZNIE , nie tylko nie należy , ale wręcz nie wolno oszczędzać. Niestety , duża część weźmie kase i wsadzi używkę, albo polutuje tak ,żeby kontrolka się nie paliła. > Dodatkowo nakręcamy rynek na części niewiadomego pochodzenia.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Może jestem za stary i mi się już nie chce. Tak czy owak gratuluję. Szczerze ? Chciałem wziąć te 2 tys i mieć spokój. Auto jest stare i piękniejsze już nie będzie. Ale wkurzyło mnie to zbywanie , masz 100 zł za lampe , zderzak sobie polakieruj (choć się nie nadaje) i spadaj.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Wynika z tego co napisałeś że ubezpieczyciel bał się żebyś nie robił w aso bo by więcej musieli > zapłacic, a tu nagle kwota wzrosła ? Widac z tego ze zanizają jak sie da Poszedłem za przykładem ojca.... W audi a4 b7 miał niby lekkie otarcie na pierwszy rzut oka zderzaka tył. Ubezpieczyciel wypłacil jedynie 600zł . Ojciec oddał do ASO i chciał bezgotówkowo. Po zdjęciu zderzaka do ubezpieczyciela trafiła wycena 5200zł . 2 tyg echo, zero odzewu . ojciec wypożyczył auto - są w katowicach wypożyczalnie , które dają samochód i sami ściągają należności od TU. Na drugi dzień był telefon,że TU wysyła rzeczoznawcę i wstępnie akceptują wycenę. Suma łączna jaką TU musiało zapłacić za naprawę i wypożyczenie auta przekroczyła 7500zł W ASO każda naprawa sporo kosztuje. Nie ważne czy masz 5 letnie AUDI czy 12 letniego OPLA. (dopóki chodzi o elementy karoserii)
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Nie żebym Ci specjalnie odradzał. Tylko jak dla mnie ciężko Ci będzie coś ugrać. Te kwoty są jednak > dosyć realne. Ale próbować zawsze możesz. Tylko musisz brać pod uwagę że poświęcisz czas i > pieniądze i nic z tego nie będzie. Zastanów się czy warto. Teraz na poważnie pisząc .... Serio , wczoraj się dodzwoniłem do WARTY , skierowali mnie do rzeczoznawcy z Katowic , który zajmuje się podpisywaniem do wypłat wycen i zasugerowałem ,że jednak chce naprawić auto w ASO i biorę samochód zastępczy na czas naprawy.... Zapytał jaką kwotę bym chciał by zamknąć likwidację. powiedziałem ,że wnioskowałem o 3400zł , gdyż lampa kosztuje 530zł i zderzak owinien być zakwalifikowany do wymiany ,gdyż jest cały połamany. Zapytał ,czy jak wypłaci 3400 to zamkniemy likwidacje, odpowiedziałem "tak" . I dziś przysłali 2027zł a za dwa dni ma dojść reszta.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Kuźwa ale ty masz kompleksy... to była prowokacja czyli odpowiedź jakiej oczekiwali biorący udziału w temacie
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Obniżył ponieważ część użytkowników nie zgadza się z Tobą? Każdy ma prawo się nie zgadzać . Ale nie każdy ma prawo sugerować głupoty typu "nie naprawia w ASO bo musi starczyć na zakupy w Biedronce" .... nie uważasz? .... Kiedyś w dyskusji zawierały się same fachowe porady i odpowiedzi na temat, a ten temat to jeden wielki OFF TOPIC
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Dali Ci 103 zł. Tu jest za 94 + wysyłka. Fakt że musisz dołożyć 5 zł. Ale to nijak nie daje 40 % Ale podali ci w wycenie źródło wyceny - hurtownia a'la INTERCARS , tam lampa jest za ponad 160 zł podana w wycenie Jakby podali jako źródło wyceny allegro to dostałbym jeszcze mniej.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> IMHO te 2 tys zl co chcą wyplacic to spokojnie wystarczy na naprawę. a to ciekawe ..... bo w 3 warsztatach mi powiedzieli ,że nie naprawią za tyle ....
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Jednak swoja nie wiedzę w dalszym ciągu podkreślasz i tkwisz w niej skrupulatnie - twoja sprawa. > Nie będę cie za rączkę prowadził bo nie tędy droga. Powodzenia ci życzę i tyle w tym temacie Kolega ci podsunął konkretne artykuły a Ty dalej swoje .... Czyli PRAWO to wg Ciebie nie wiedza? .... Szkoda, że przez lata poziom dyskusji i użytkowników tak się obniżył
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Kolega wziął cenę lampy z ASO a TU z Allegro. I dlatego jest ten wątek z potrąceniem 40% wartości
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> większa szansa, że nie starczyło na akumulator, wymianę świec, i oleju Dzięki wam wielcy INTELIGENCI jeżdżący furami po 100 tys , mający prawników i przyjmujący zaniżone odszkodowania lub naprawiający w ASO ..... Kolejny raz większość z was pokazała jak zazdrości innym , że naprawi auto taniej i zostanie na tą "wymianę oleju" . Do łosia , który napisał 2 tyś za obcierkę parkingową i mu mało. TO nie była obcierka parkingowa. Tylko wjazd w tył na trasie z dość dużą prędkością. Po jednym telefonie do WARTY , sugerując ,że naprawie auto w ASO a na czas naprawy wezmę auto zastępcze, kwota do wypłaty zwiększyła się do 3400zł . Więc dziękuję wszystkim za miłe sugestie chęci zarobienia i niech wam żal tyłki ściska, kupiłem klape tylną i zderzak i lampe z powypadkowego auta. Nigdy nie lakierowane ponownie, więc moje auto w teorii dalej pozostanie nielakierowane, starczy jeszcze na zestaw oryginalnych xenonów z poziomowaniem (oryiginał z vectry boscha ze spryskami ,zeby mi ktoś nie napisał ,ze ZENONY wsadze)w celu zwiększenia bezpieczeństwa i skórę do środka z grzaniem tyłka w celu zwiększenia komfortu Czekam na docinki
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> To podjedz do takiego warsztatu i zrob wycene... > Ewentualnie powolaj rzeczoznawce i z jego wycena zglos sie do TU. tak zrobie
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> mnie sie wydawalo ze ubezpieczenie ma zapewnic przywrocenie poszkodowanego auta do stanu sprzed > wypadku. Moze bede niepopularny ale wydaje sie ze TU do tego dazy i nie daje sie 'dymac' (a > przynajmniej stara sie) Tak ? przed wypadkiem miałem oryginalną lampę . A nie chiński zamiennik . > Chcesz kombinowac i uzywac sznurka i tasmy samoprzylepnej - prosze bardzo, zamiennik plus > amortyzacja, ale nie spodziewam sie tez problemow jesli udokumentujesz ze naprawa kosztowala > wiecej niz pierwotna wycena. Po prostu wysylasz faktury na fanty i przez chwile przekladasz > sie papierami z TU. No to mamy inne doświadczenia. Bo w innym samochodzie u mnie przy szkodzie , samochód stał w ASO 2 miesiące i ubezpieczyciel nie chciał zaakceptować wyceny. A samochód stał rozebrany. (W trakcie naprawy ujawniły się kolejne niewidoczne wcześniej uszkodzenia). > Jesli zalezy ci na _naprawie_ - prosze bardzo, odstaw auto do serwisu (np. do ASO) i odbierz > naprawione zgodnie ze sztuka. jak wyżej , kolejny raz się w to nie wpakuje. > z takim swiatelkiem to proszenie sie o mandat... ale to twoja kasa > czyli zgodnie ze sztuka. bo nie wydaje sie byc polamany (przynajmniej ze zdjec) Zderzak jest trwale odkształcony.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> nalezy ci sie kwota ktora przywroci ci auto do stanu sprzed wypadku. Oddaj na bezgotowkowe i niech > ci przywracaja stan auta. > no chyba ze chcesz zarobic na stluczce? Chcę dostać kwotę , która pozwoli mi na naprawę w nieautoryzowanym serwisie , na oryginalnych częściach . Dostaje pieniądze, płacę warsztatowi , naprawiam auto i odbieram bez stresu czy ubezpieczyciel zaakceptuje oraz czy auto nie będzie stało miesiąc nienaprawiane. Odbiegamy od tematu . Nikt mi nie odpowiedział na ewentualne nieprawidłowości w tej wycenie , jedynie doszukujecie się mojego zarobku na tej stłuczce.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> tekst ktory kolega poloficjalnie uslyszal od likwidatora przy okazji wyceny u niego na warsztacie: > -likwidator o uszkodzonym aucie i jego wlascicielu- mial porysowany reflektor z wypalonym lustrem, > auto naprawiane w stodole najnizszym kosztem przy uzyciu drutu i tasmy samoprzylepnej a teraz > chce NOWY reflektor i montaz w ASO... chyba go poje...ło i wpisal w wycene zamiennik plus Chce i ma prawo .... bo TU powinno wyceniać auto na oryginalnych częściach . Wyrok sądu z któregoś tam roku , jakby ktoś przytoczył byłoby miło. > amortyzacja - czyli najtanszy porownywalny szrot z allegro. > zycie > rob bezgotowkowo albo przygotuj sie na wojne, ktora IMHO skonczy sie tak ze finalnie dostarczysz > faktury za faktycznie wykonane prace i wtedy ci wyplaca roznice, albo bedziesz sie przekladal > pismami z kolesami ktory maja w tym zdecydowanie wieksze doswiadczenie niz ty... przy czym im > na czasie zupelnienie nie zalezy, za to ty bedziesz musial w tym czasie odstawic auto na > parking albo naprawic za swoje. Nie spieszy się, autem da się jeździć ;p > a do naprawy zakwalifikowali? Do lakierowania zderzak , do naprawy pas pod zderzakiem , lakierowanie tylnej klapy.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> A jaka kwota ci sie nalezy? Jakbyś nie zauważył sensu wątku .... Właśnie o to pytam.