Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Fazi87Fazi

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Fazi87Fazi

  1. niestety o odszkodowaniu zapomnij ..... Twoja żona na własne ryzyko podjęła próbę wyjazdu .... musiałaby porysować pojazd o jej pojazd i udowadniać, że złe parkowanie przyczyniło się do zdarzenia drogowego.... W przypadku braku kontaktu obu pojazdów , w wypadku gdy jeden był zaparkowany i to bez kierownika na pokładzie .... Nie masz szans na odszkodowanie Dziwi mnie , że ta kobieta w ogóle podpisała takie oświadczenie.
  2. > czyli MY i ONI > my to ci dobrzy,a oni nawet fotoradary stawiaja po to abysmy sie zabijali na drogach.normalnie Szkoda ,że nie zrozumiałeś i nie doczytałeś tego co napisałem ....
  3. > Skoro różnica jest 30 minut na tak krótkim odcinku to coś jest nie tak, może opisz jak wygląda Bardzo dużo ograniczeń po 50 , 70km/h .... dwa pasy... prawy to zawali drogi jeżdżące poniżej ograniczeń , lewy jazda min. 110 - 140. Czyli chcąc być przepisowym , często jedziesz za nimi poniżej dozwolonej prędkości. Nagle wpadasz na dk 78 gdzie obowiązuje paniczny strach przed fotoradarem SM i 18km samochody często jadą 40km/h a zakazy wyprzedzania i ciągłe nie pozwalają ich wyprzedzić. Stąd ta różnica normalnej jazdy w granicach rozsądku . > droga, bo różnica w prędkościach pomiędzy przepisową, a nieprzepisową musi być bardzo duża. Owszem jest ... ale jazdy w przedziale 90-110km/h a 70 w terenie zabudowanym pirackiej bym nie nazwał. > ja bym się nie chwalił Też się nie chwale tylko stwierdzam. > Polska jest przyzwyczajona do łamania przepisów, jest dużo rejonów, że co chwila wioska i teren > zabudowany - ludzie nie zwalniają, mimo iż powinni. To jest problem infrastruktury, bo jak > ktoś dużo jeździ to musi zwalniać, a że nie chce zwalniać, bo się spieszy - to jest taki efekt > - powszechnego olewania przepisów drogowych, bo nie da się jeździć przepisowo. Tyle tylko, że > drogi są dla wszystkich i wątpię, żeby ciężarowy samochód mógł zahamować z 70 km/h we wiosce > przed pieszym, dlatego stawia się 50 i często fotoradar. Można to nazwać biznesem, ale tak > naprawdę to jest problem złożony. Wątpie żeby pieszy miał szanse z TIREM i przy 50km/h > Bo jak urzędnik postawi 70 i ktoś zginie, bo prędkość była 70, to go zlinczują. Po prostu punkt > widzenia statystycznego polaka zmienia się tak diametralnie w zależności po której stronie > stoi barykady - najlepszym przykładem jest mój były sąsiad, który wyzywał na kierowców > samochodów wjeżdżających naszą w strefę zamieszkania, a jadąc samochodem trąbił na - jego > zdaniem - zbyt wolno idących pieszych przez pasy. > Także to jest problem mentalno - infrastrukturalny. I za kółkiem i pieszy i urzędnik .. każdy człowiek i każdy popełnia błędy. Kiedyś w GB robili badania na niebezpiecznych skrzyżowaniach , z jednego usunęli znaki całkowicie i usunęli fotoradar.... I liczba wypadków zmalała o ponad połowe. Jak ktoś nie wie jak jechać , zawsze zwolni ... A wpatrywanie się w puszke i obserwacja czy nie zrobi foty nie pozwala dostrzegać tego co dzieje się na drodze.
  4. > Na AK - 101% jeździ prawidlowo, nie łamie przepisów drogowych. A 102% gdyby był znak "skocz z > mostu" lub "umyj nogi" to wykonałaby polecenie bez mrugniecia okiem! > Kol. Fred, wykonałby z żarliwą gorliwością - dwukrotnie... Właśnie to zauważyłem .... że są tacy co twierdzą ,że nie łamią absolutnie żadnego przepisu .... Ciężko mi w to uwierzyć .... baaa... jeszcze twierdzą, że jak jest 30 to jadą 30 .... a jak 20 to 20 ... i nikt nie trąbi ! .... cudowne mamy społeczeństwo .... Niestety Polska to nie Skandynawia i w to nie uwierze
  5. > Wiesz to tez w duzej mierze zalezy od tego gdzie sie w Polsce jezdzi. > Ja wiem, ze w duzych aglomeracjach takich jak Śląsk. Czy duzych miastach jak Krakow, Warszawa, itp, > jezdzi sie szybciej niz gdzieindziej. > Jest sporo drog dwujezdniowych na ktorych jest ograniczenie do 50 ktorego nikt nie przestrzega. Dokładnie .... wręcz idealnie zrozumiałeś co miałem na myśli zakładając wątek. > Ale w mniejszych miastach i wioskach raczej spokojnie mozna jezdzic przepisowo. Zgadzam się . Im mniej ograniczeń im bardziej puste drogi .... tym łamanie przepisów bardziej traci sens. > Bylem w Polsce 2 tygodnie temu. Zrobilem 1000km. Z Rzeszowa z lotniska do Tarnowa. Potem Po > Tarnowie i Nowym Saczu i okolicach, i na koniec do Warszawy na lotnisko. > Nie przypominam sobie, zebym przekraczal przepisy (a zwlaszcza dopuszczalna predkosc) i nikt mnie > nie strabil anie nie zbesztal. Nawet niewielu kierownikow mi na pupie siedzialo, z czego bylem > zdziwiony bo w Polsce to bardzo czesty sport jechac za kims na 20cm. > Dopiero jak sie zaczelismy zblizac do Warszawy, to jakos ruch szybciej zaczal sie odbywac. Dokładnie... na różnych trasach różnie to wygląda..... Mam wrażenie ,że ci sami kierowcy na różnych odcinkach dróg inaczej się zachowują... im więcej znaków na drodze tym kierowcy bardziej nerwowi.
  6. > Na trasie - być może. W mieście większa prędkość nie oznacza, że czas przejazdu znacząco się > skróci. W moim mieście się nie da przekroczyć limitów prędkości ;p nawet jakbyś chciał > Próbowałem jeździć "szybko" i przepisowo na tej samej trasie. Różnica w czasie przejazdu waha się > od 0 do 3 minut. > Trasa ma długość około 22km. Za krótki odcinek , żeby próbować gonić zwłaszcza jeżeli nie ma za dużo ograniczeń. > Natomiast nic nie zastąpi zabawy jaką mam obserwując "szybkich", z którymi kilkanaście sekund > później stoję na światłach. Jeśli są często światła to faktycznie jest to śmieszne .... Ale np. na moim odcinku jade 30 km przez teren zabudowany z różnymi ograniczeniami poniżej 50km/h ..... I tu już mogą wyjść spore różnice czasowe.... Drugie 30km to trasa 2 pasmowa , a 5 km centrum miasta.
  7. > Zawsze jeżdżę przepisowo. Nikt, nigdy mnie nie strąbił, nigdzie się nie spóźniam, a kiedy porównuję > czas dojazdu do pracy (kiedy jeszcze pracowałem na etacie) to niezależnie czy jechałem > przepisowo czy jak idiota to czas był taki sam. Po prostu na każdych światłach doganiałem > tych, którzy mnie wyprzedzili. > Kiedyś, chyba z 15 lat temu zrobiłem test na trasie Białystok - Augustów. Po północy w jedną stronę > ile fabryka dała, poza miejscowościami. Wracając już spokojnie i blisko przepisowo. Wyszło 5 > minut różnicy na 80km. Jednak zakręty, wioski i inne przerywniki na tyle spowalniają, że nie > ma sensu się spieszyć. > Inny przykład. Mój rekord sprzed lat Warszawa - Białystok to 2h. Jadąc przepisowo robię to w > 2:20... > Chyba tylko na pustej, prostej szosie bez ruchu można wykorzystać prędkość? > Pozdrawiam. Jeżeli na trasie jest mało ograniczeń to fakt faktem przepisowo jeżdżąc nie stracisz wiele..... ale jak na taką trasę urwałeś tylko 20 min , to wniosek jest jeden albo wolne auto , albo nie umiesz szybko jeździć (czyt. kierujesz się rozsądkiem i wydaje ci sie tylko ,że zapierniczasz;p)
  8. > dlatego ja staram się jeździć bezpiecznie, a nie zgodnie z przepisami > masz komputer pokładowy? sprawdziłeś moze jaka wyszła różnica w spalaniu paliwa? nie mam ,,,, ale dziś dotankowałem do pełna i różnicy nie widze . Przy normalnej jeździe pali mi zapewne mniej , bo non stop jade koło 90-110km/h.... A przy przepisowej jeździe masz ciągłe przyspieszanie i hamowanie.
  9. > W tym roku byłem w Toskanii (Włochy) to po powrocie do Polski odczułem dużą ulgę- jaki tu > spokój! W Rumunii też nieźle jeżdżą .... tam sie wszystko może na drodze wydarzyć ;p
  10. > Nie wiem czy coś to wniesie do wątku, ale jako potencjalny klient nie wsiadłbym w nic pokroju > Vectry B, 406, Nubiry, Laguny lub innego padła które świadczyło by o tym, że taksówkarz nie > zadbał o odpowiednie narzędzie pracy i nie szanuje klienta świadcząc usługi na najniższym Większość klientów nie zwraca uwagi na to czym jedzie. > A tak serio - kupiłbym Dużego Fiata teraz jest moda na retro. Jak go ładnie odpicujesz, okleisz i > wyposażysz w akcesoria z prl'u (piesek z kiwającą głową, korale na fotelach, etc) a siebie > ubierzesz w strój z epoki, to gwarantuję Ci, że na postoju wykosisz każdego kto będzie > wybierał taxi Do tego zadbaj o kontakt z klientem (np. gumy kulki dla pasażerów - są w Tesco > po 60 groszy paczka), komfort/folklor (może jakaś retro-muzyka), oprawę wizualną (jakieś fajne > wizytówki) a stosunkowo niewielkim kosztem zyskasz stałych klientów. Poza tym dojdą imprezy > okolicznościowe - może trafi się jakiś wariat który będzie chciał pojechać Dużym Fiatem do > ślubu. Sorry, pracuję w reklamie, zboczenie zawodowe dobry pomysł chętnie bym się przejechał takim wozidłem.... na drogach tego już nie ma
  11. > A, na CB też mnie kiedyś spytał jeden o to. Odpowiedź była prosta. "bo mogę, ba wręcz powinienem". Ja trochę inaczej to załatwiłem .... powiedziałem ,że jak nie zgasi długich świateł to dam po hamulcach i troche więcej czasu straci. (kolizja, policja , kasa Od razu był 20m dalej i się słowem już nie odezwał. Też mnie wkurza , jak ktoś zwalnia przy ograniczeniu do 50km/h przy fotoradarze do 30km/h ale bez przesady , jechałem ponad limit ;p
  12. > Nie. Poważnie nie spotkałem się z takim zachowaniem. ostatnio zostałem obtrąbiony przez kierownika ciężarówki , że zwolniłem do 55km/h przed żółtym fotoradarem .... jak zapytałem o co mu chodzi , to mi odpowiedział ,że jest nienabity , a ja zwalniam i go blokuje i ze wszystkie osobówki to zawalidrogi..... ---> osłabił mnie chłopak ..... nie rozumiem takiego zachowania ....
  13. > Ludzie są bogatsi więc mniej kradną...tylko czy to jest usprawiedliwienie? nikogo nie usprawiedliwiam wykazuje różnice
  14. > Ale to specyfika Polski. W Niemczech np. jeździłem dokładnie zgodnie z przepisami i nie miałem > wrażenia bycia zawalidrogą, nikt na mnie nie trąbił, nikt nie wyprzedzał. Podobnie w Austrii. > A w USA to norma - większość ludzi jeździ zgodnie z przepisami. w USA nie byłem , nie jeździłem . Ale co do krajów , które wymieniłeś , również to zauważyłem jest ograniczenie , jedzie się przepisowo ... Ale jest dużo mniej ograniczeń prędkości i więcej autostrad.
  15. > Może jechałeś lewym pasem? Jestem przeciwnikiem jazdy lewym pasem , jak i środkowym jeśli są 3. Zmieniam tylko jak wyprzedzam
  16. > JA tak jeżdżę i nikt na mnie nie trąbi jak jest 30km/h , i duży ruch , który leci 50-80km/h to jedziesz 30km/h i nikt nie trąbi ?:>
  17. > To lepiej sprawdź sobie układ, bo tej różnicy nie powinieneś czuć. Piszę całkiem poważnie i niech > się inni userzy diesli wypowiedzą. W turbodoładowanym dieslu , nowoczesnym , takie różnice nie powinny być wyczuwalne U mnie np. jak już wspominałem IC jest mało wydajny i za dużo nie daje
  18. > Kliknij na drzewko, to się nie dzieje w wątku do którego się odnoszę tylko obok. > Ale oczywiście przyjmuję wytłumaczenie
  19. > Tak? Gdzie to napisałeś? jakbym miał wymieniać wszystkie eksploatacyjne rzeczy , które się wymienia w aucie przez 300 tys km , to bym pół godziny na samo pisanie stracił .... Jest to pomijalne, bo klocki , tarcze, paski i płyny zmienia się w każdym samochodzie.
  20. > Tak? Gdzie to napisałeś? #287223257 "ps. mówimy o awariach silnika...."
  21. > Jak się naprawia tylko te usterki, które sprawiają, że auto nie jeździ to nie ma najmniejszego > problemu. Mnóstwo po Polsce jeździ takich szrotów, po co wymieniać klocki skoro samym > tłoczkiem auto też zahamuje jak się dobrze naciśnie Napisałem awarii silnika i jego osprzętu ... nie mówimy o wymianach eksploatacyjnych. Czytaj ze zrozumieniem wątek a nie pobieżnie
  22. > Hmm...remap powiadasz > To ile w Twoim traci? gdzieś trafiłem na jakieś testy na hamowni , gdzie silnik benzynowy 1.1 w fiacie seicento przy złym umieszczeniu dolotu , ciągnął ciepłe powietrze od głowicy zamiast spod zderzaka i tracił na mocy 5%. W autach do 100KM to nie jest dużo i przy normalnej jeździe pomijalne, ale już w autach z mocą 200-300 KM 5% to dużo.
  23. Zrobiłem dziś mały test . A mianowicie : Na dystansie do pracy 64km po różnych drogach , jechałem z idealnie przepisową prędkością - taką jaką wskazywały mi przepisy i znaki drogowe. Zastosowałem się do każdego . I ..... : Normalny przejazd tego odcinka bez szaleństw zajmuje mi ok. 50min. Z szaleństwami nawet 35min . Przepisowo w 100% - 1h 20min. Niby to 30 min .... , tyle spóźniłem się do pracy choć wiadomo , mogłem wyjechać wcześniej. Aleee.... to już 30 x 2 = 1h z 24h wyjęta z życia. Co daje miesięcznie aż 25 h ! czyli ponad jeden dzień w miesiącu. -Zostałem obtrąbiony przez osobowe i ciężarowe conajmniej 10 razy. -Po dotarciu nie miałem ochoty do pracy gdyż byłem zwyczajnie zmęczony. -Może to głupie , ale czułem się przybity przez to , że wszyscy gnali do przodu , a ja w ślimaczym tempie przesuwałem się do przodu. -Cb radio musiałem wyłączyć ,żeby nie słuchać obelg -dużo niebezpiecznych sytuacji , kiedy to zdenerwowani kierowcy wyprzedzając mnie niemal spychali z drogi , żeby pokazać zdenerwowanie . +brak mandatów. Po tym co dziś spróbowałem ... nie uwierze , że 99% z was jeździ w 100% przepisowo
  24. > Co ma mi się rozjaśnić, że nie czuć różnicy w mocy w gorące dni w jakichś 70-80 samochodach w > dieslu którymi dane mi było jeździć na przestrzeni kilkunastu lat? > Teoria jest mi znana, teoria działa również w praktyce, tylko, że nie na tyle by to odczuwać, bo > urządzenia zamontowane przez producenta (icek, przepływka,komp, inne czujniczki i duperelowate > wężę) niwelują te różnice skutecznie. tego posta co napisałem olej już doczytałem reszte i odpisałem
  25. > Dlaczego uważasz że zapomniałem?Założyłeś, że piszę o czymś o czym nie mam pojęcia i kazałeś mi > wracać się na fizykę, przeczytaj, że na temat icka to co napisałeś dokładnie napisałem to samo > w poście #287223244, więc w końcu teraz sam przyznajesz że w sprawnym układzie nie będzie > różnicy w ciepłe i zimne dni skoro icek niweluje te różnice to kolega nie powinien odczuwać > żadnych różnic, czyż nie? W sprawnym samochodzie, ze sprawnym układem paliwowo-powietrznym w > polskich warunkach różnice będą niezauważalne w codziennym użytkowaniu. Zgodzić się jedynie > mogę, w przypadkach gdy auto zostało poddane modyfikacjom, a układ nie został odpowiednio > zmodyfikowany, wtedy zaburzenia mogą być widoczne, bo IC np nie będzie wyrabiał i jak wiadomo > zakłada się wtedy większy, ale nie o chiptuningu tu mowa. Ok. rozumiem teraz ,że to rozumiesz.... Źle Cie w takim razie zrozumiałem .... Inna sprawa jakby nie miał IC .... Choć mimo iż mam IC w aucie jest on mało wydajny , gdyż przy temp przekraczających 35 miał wyraźne zmulenie. > Uśmiechnąłem się jak zobaczyłem post kolegi co napisał o temp dlatego też zapytałem o statystyki i > jak widać ten krok od fizyki teoretycznej do praktycznej może być dość spory a właściwie tym > krokiem są producenci, którzy projektując układ założyli warunki temperaturowe w których > przyjdzie mu pracować by robił to poprawnie. Tak czy nie? Jak wyżej ... już wiadomo o co chodzi ..

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.