Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Gambit

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Gambit

  1. Miałem napisać małe podsumowanie po 3 miesiącach używania nowej Kony. Zamiast dzielenia sie wrażeniami w pierwszych 3 tys. km i rozpisywania o spalaniu, silniku, elektronice, zawieszeniu itp., ograniczę sie jednak do 1 tematu, który jest dla mnie bardzo drażniący i uciążliwy. Pozycja za kierownicą. Auto ma wyraźnie "za krótką" kierownicę. W efekcie by ją prawidłowo trzymać, nawet przy maksymalnym wyciągnięciu, nogi wydają się być zbyt blisko pedałów. Jakoś sytuację ratuje jazda z ustawionym pionowo oparciem, no ale nie jest to zbyt wygodne. Sytuacja robi się dramatyczna, gdy korzystasz z dobrodziejstwa aktywnego tempomatu. Wtedy z prawą nogą właściwie nic sensownego nie da sie zrobić. Zbyt mocne ugięcie w kolanie, obciążenie stawu biodrowego. Do tego dochodzi jeszcze beznadziejny podłokietnik. Okazuje sie, że jest on krótki i nie przesuwany. Nie zmieniam aut zbyt często, nie mam doświadczenia z wieloma modelami. Szczerze mówiąc nie przyszło mi nawet do głowy, że istnieją podłokietniki bez regulacji?! W moje poprzedniej octavii, wyprodukowanej 14 lat temu mogłem przesuwać w przód i tył i była to oczywista , oczywistość. Wiem , że zdarzają się auta bez podłokietnika, więc sprawdziłem czy jest i tyle. Więc tak: silnik fajny, skrzynia O.K., dynamika jazdy jak najbardziej, elektronika ok, parkowanie z kamerą 360- bajka- a jeździ się źle, bo brakuje tych 5 cm na kierownicy. Jak żyć?
  2. Gambit odpowiedział fred77 na temat - Motokącik
    Fajnie, że wykorzystał czerwone kropki. Ja spojrzałem na moje opony i każda kropka w innym położeniu w stosunku do wentyla. No to chyba nie powinno tak być. Odbierając od wulkanizatora nie zwróciłem na to uwagi, bo nawet nie wiedziałem, że moje opony mają takie oznaczenia ( bo to nówki, zdjęte u dilera, żeby założyć zimówki). Byłem w serwisie, do którego jeżdżę od lat. Kiedyś wyróżniający się jakością, a ostatnio jakby coraz luźniejszy stosunek do klienta. Rutyna, mocna pozycja na lokalnym rynku, zdobyte zaufanie klientów mogą być niebezpieczne.
  3. Tania erystyka. W 99 proc. ( No nie prowadziłem badań, liczba raczej intuicyjnie podana) stosowanie przepisów jest zasadne. Ale są przypadki, że przepis przeczy logice, a przede wszystkim jego zastosowanie może prowadzić do skutków przeciwnych niż ma w teorii przynosić. Mamy np. przepisy regulujące pierwszeństwo na skrzyżowaniu czy na przejściu dla pieszych. Często zdarza mi się rezygnować z pierwszeństwa by wpuścić włączającego się do ruchu. I często jestem tak wpuszczany na skrzyżowanie. Jest to zgodne z przepisami? Ten który jedzie za mną mógłby przecież donieść, że nie przestrzegałem przepisów i on się przeze mnie gdzieś spóźnił. Co ciekawe nigdy nie spotkałem się, żeby wpuszczany kierowca się przed tym wzbraniał. Inaczej jest kiedy będąc pieszym pokazuję kierowcy autobusu, żeby sobie przejechał przede mną przez przejście. Jako korzystający z komunikacji publicznej wiem jak to jest gdy stoisz w autobusie, nie masz się czego złapać a ten co chwilę hamuje. Więc chcę go przepuścić. I co? Zaczyna się machanie rękami przez kierowcę, że nie, absolutnie, dziękuję itp. Dlaczego? Przecież tu jest przepis regulujący pierwszeństwo i tu. Co decyduje? Czysta literą prawa, czy uzus społeczny? Komunikacja, zapewne masz na myśli transport publiczny. No właśnie od czego? W Katowicach są tramwaje. Marne dwie i pół linii( w sensie ciągu komunikacyjnego, a nie numerku na tramwaju), ale są. Dobre i tyle, choć kolejne władze miasta powinny palić się ze wstydu, że w przeciwieństwie do np. Krakowa nie rozbudowują sieci. Jakiś czas temu rozszerzono strefy płatnego parkowania, tak że wjazd do centrum okazał się nieopłacalny. Ale można tam dojechać wygodnie bez korków tramwajem. Super. Eco-sreco zwyciężyło. No niezupełnie. Właśnie pojawił się projekt kolejnego rozszerzenia stref parkowania. Dlaczego ( poza pieniędzmi do budżetu oczywiście)? Bo ludzie bezczelnie zostawiają samochody w okolicach przystanków, by przesiąść się do ekologicznego tramwaju i wygodnie dojechać do pracy w centrum miasta! Zaraz usłyszymy, że na pętlę teamwajową najlepiej dojechać hulajnogą. A teza? Ludzie nie parkują aut dla przyjemności, z lenistwa, czy żeby zrobić na złość Konfiturze. Ludzie muszą żyć, pracować i w związku z tym przemieszczać się.
  4. Wchodzimy na grunt filozofii prawa. Ja uważam że prawo nie istnieje samo dla siebie, ale ma swój cel i sens. Literalne stosowanie przepisów może prowadzić do skutków sprzecznych z jego przeznaczeniem. Najpierw jest człowiek. Relacje między ludźmi to coś więcej niż egzekwowanie przepisów. I tyle.
  5. No nie, choroba naszych czasów. Żeby nie wyrazić przypadkiem poglądu odmiennego, bo kogoś urażę, bo kontrowersyjne, bo muszę przepraszać, że w ogóle myślę, a nie powtarzam tego co myśli mainstream. Daj spokój, to kompletnie fałszywa teza, że wyrażając swój pogląd robisz krzywdę komuś kto ma inny. Co do meritum. Jeśli ktoś złamał prawo i powstaje dla mnie prawdziwa, nie urojona niedogodność, to mam pełne prawo reagować i domagać się naprawienia tej sytuacji. Ale jeśli ktoś złośliwie reaguje w sytuacjach, które realnie nie stanowią dla niego żadnego utrudnienia, to jest zwykłą mendą. Może pomocną byłaby terapia- pomieszkać w dużym włoskim mieście np. Rzymie. Tam gdy trzeba policja potrafi zareagować, ale jednocześnie miasto jest pełne parkujących samochodów na przejściach, w różnych dziwnych miejscach, piesi nie mają radości z wejściem na pasy przed autobusem i generalnie obowiązuje zasada żyj i daj żyć innym. Szybko by takiemu padła bateria w telefonie od nagrywania scenek drogowych. Albo by tego nie przeżył, albo by zaczął dostrzegać człowieka w każdej takiej sytuacji.
  6. A ja myślę zupełnie inaczej. Fora są po to, żeby sobie pogadać, podyskutować, podywagować. Jak człowiek z człowiekiem. Czasy się zmieniają. Fora typu osławiona "elektroda", gdzie Cię zjebią za zadanie pytania, które przecież doczekało się już odpowiedzi 8 i pół roku temu nie mają już racji bytu. Jest grok, czatgpt i inne. Na większość pytań tu stawianych można dostać odpowiedź w 10 s od sztucznej ćwierćinteligencji, niektóre można załatwić pisząc do zarządcy drogi. Ale może właśnie to marudzenie w internecie jest ważne.
  7. Gambit odpowiedział pepe990 na temat - Motokącik
    Paaanie, kiedyś to były czasy, teraz to już w ogóle czasów nie ma. Wszystko się skończyło, a motoryzacja w szczególności. A może ludzie zwracają uwagę na wszystko, i na mechanikę i na elektronikę i uwaga, uwaga: estetykę. Dlaczego piszesz "tandetną elektronikę"? Kto napisał, że chce mieć tandetną? Może dobrą, użyteczną, estetyczną. Nie jestem jeszcze emerytem, ale pamiętam czasy gdy specjaliści od "panie, kiedyś to była motoryzacja" przestrzegali przed ABS, katalizatorem, automatem, klimą (!). Motoryzacja się zmienia, ale nie kończy. Jeśli porównamy dzisiejsze auta do tych z początków wieku, widać przeskok technologiczny jaki dokonał się w jednym pokoleniu. Głównie za sprawą elektroniki i nie chodzi o kolorowe światełka, ale zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Ludzie chcą mieć np. aktywny tempomat, który raz jeden w życiu uratuje kierowcę przed wbiciem się w ciężarówkę na autostradzie. No a za tym idzie automatyczna skrzynia itd, itp. Cóż, samochód nie kosztuje mało. Myślę, że jak ktoś wydaje pieniądze na nowe auto, to estetyka, wygląd, te światełka ledowe i inne rzeczy też są ważne. Nie na darmo marki konkurują na stylistykę i są tu większe różnice niż w rozwiązaniach mechanicznych.
  8. O.K. Dzięki. Muszę się więc przyjrzeć aktualizacjom. Możliwe, że to też jakiś jednostkowy przypadek tej drogi, która wciąż jest niedokończona i w różnych fazach budowy. Mam jeszcze pytanie, jak jest z aktualizacjami tych map? Bluelinka w pełnej wersji mam na pół roku. Czy to się da aktualizować bez wykupywania jakichś subskrypcji?
  9. To w ogóle robi się już śmieszne. Producent w moim aucie zaleca wymianę oleju po 15 tys. km. Sprzedawca, oficjalny diler marki wręcza przy zakupie książeczkę serwisową z takim wskazaniem, oraz kartę rabatową do swojego serwisu, na której jest napisane coś w stylu: "zadbaj o żywotność silnika, rabat na wymianę oleju po 3 tys. km." Pytałem z ciekawości w firmie, gdzie od lat serwisuję swoje auta, jak wymienić olej u nich. Powiedzieli "kupić w ASO oryginalny filtr, wymienić u nas i nie przyznawać się". No ale jak pogadaliśmy dłużej, to wyszło, że niby taniej, ale ten jeden raz lepiej przepłacić w ASO i mieć spokój. Zresztą zawsze można swój olej wziąć, jak już chcę się bardzo oszczędzić. Ja wychodzę z założenia, że skoro mnie stać na nowe auto to stać mnie na jego użytkowanie i serwisowanie.
  10. Wrzuciłem tam VIN - twierdzi, że nie ma aktualizacji dla mojego pojazdu. Drugiego dnia po odebraniu auta włączyła się też jakaś aktualizacja OTA, przebiegła pomyślnie.
  11. Jakie są wasze doświadczenia z nawigacją w Hyundaiu? Ostatnio jechałem Koną korzystając z nawigacji i były problemy z mapami. Okazało się, że nawigacja nie widzi drogi oddanej do użytku pod koniec 2024 r. (S7 Widoma -Krakow) Auto kupione nowe w lutym 26 więc powinno mieć wgrane aktualne mapy. Jak jest z aktualnością tych map? Czy macie jakieś doświadczenia na drogach w kraju i zagranicą? Czy można polegać na tej nawigacji?Wiem, że mogę zawsze przełączyć na Android auto i pojechać na google maps, ale nie o to chodzi.
  12. To wykluczone. Miałem kiedyś solidną kolizję z nie swojej winy i nikt mi nie kleił plastików i nie wrzucał nieoryginalnych części. Zresztą pisałeś, że chodzi o to , że naprawa ma być poza ASO ( czego wymaga właściciel auta), a nie że ktoś chce coś kleić?! Ja tylko napisałem, że najwięcej do powiedzenia w kwestii zawierania umowy ubezpieczenia, likwidacji szkody i w ogóle różnych spraw dotyczących pojazdu ma właściciel i nie można się temu dziwić.
  13. To tak naprawdę problem nie z ubezpieczycielem, tylko z tym, że to nie Twoje auto. Wszystko ma swoją cenę, kwestia zarządzania ryzykiem. Jedni wolą jeździć swoim, inni cudzym- obie opcje mają jakieś zalety i wady. Nie ma się jednak co dziwić, że właściciel auta stawia warunki, które zakład ubezpieczeniowy nie konieczne chcę finansować.
  14. Bo sąsiad też miał immobiliser i w nocy mu spod bloku odjechali jego własnym samochodem .Bo ten wątek na forum, też nie wziął się z nikąd. Jeżeli sprzedają i montują te can locki masowo, nawet w salonach sprzedaży nowych aut, to najwyraźniej popyt na swoje przyczyny. Oczywiście, można się zastanawiać na ile jest sztucznie wykreowany, ale liczne przypadki kradzieży metodą "na walizkę" i podobnymi są faktem. I producenci przechodzą obok tego obojętnie.
  15. No dobrze, kupiłem ten CAN lock, nie będę żałował kupując nowe auto. Tylko dalej nie rozumiem dlaczego to musi być odrębne urządzenie, a nie coś co normalnie fabrycznie jest w samochodzie, nie wymaga dodatkowego elementu noszonego wraz z kluczykiem ( czy odrębnej aplikacji w telefonie). Przecież samochód powinien być skonstruowany tak, żeby nie mogła nim odjechać przypadkowa osoba, dysponująca jakimś prymitywnym urządzeniem. Jak były zwykle kluczyki, to też nie były to kluczyki jak do szafy, czy kłodki za 5 złotych. A teraz w zasadzie fabrycznie dają coś, co można porównać do pozostawienia kluczyków w stacyjce.
  16. Kupiłem Konę, a brałem pod uwagę np. Australa czy Qashqaia. Kona może i najmniejsza z nich, ale w drugą stronę bym nie szedł, to znaczy zestawianie Kona- Clio, Yaris, to raczej trochę inna grupa.
  17. Czy ktoś mi wyjaśni? Czy wypalanie GPF różni się od DPF? Bo jeździłem 10 lat dieslem i dpf się wypalał, ale w ogóle to nie było żadnym problemem dla auta i nawet nie przyszło mi do głowy zwracać na to uwagi. Nie wiem np. ile razy wypalał się tej zimy. Chodzi mi o to, że z wpisów wnioskuję, że to jest coś problematycznego, tylko ciągle nie wiem co?
  18. A te Immobilisery CAN, ile są warte, czy rzeczywiście zabezpieczają?
  19. Hmm. Zaczyna się 😄 Jeszcze nie minął tydzień jeżdżenia nowym autem z T-GDI a już się naczytałem tyle o zatykaniu i wypalaniu gpf. Podobnie miałem 10 lat temu, gdy pierwszy raz wsiadałem do diesla. Co ja się naczytałem o dpfach! O zjeżdżaniu na autostradę w drodze z pracy do domu, tylko po to by nie przerwać wypalania, o zabójczej jeździe na krótkich miejskich odcinkach - zimą, o zgrozo. Strach w oczach miałem. A co się okazało? 10 lat bezawaryjnego jeżdżenia, prawie 200 tys. km, normalne wymiany eksploatacyjne, o wypalaniu dpfa przypominałem sobie od przypadku do przypadku jak zobaczyłem podniesione obroty. Więc i do gpfa podchodzę z absolutnym spokojem, czego wszystkim życzę.
  20. 2050 zł zapłaciłem za ubezpieczenie nowego auta o wartości fakturowej 120 tys. Oczywiście pakiet full ze stałą sumą ubezpieczenia, naprawy w ASO, itd. W Warcie, w ubiegłym tygodniu.
  21. Witam, jestem na forum od kilkunastu dni, od wczoraj jako posiadacz Hyundaia Kony. Wersja executive, z automatyczną skrzynią, benzyna 1,6 tgdi 150KM. Na liczniku już całe 200km, więc mogę się dzielić " bogatym doświadczeniem" z koreańską motoryzacją 😄
  22. Właśnie przeglądałem oferty na stronie sprzedawcy kół dojazdowych, żeby porównać ceny "rynkowe" z tym co sprzedaje diler, u którego biorę auto. Strona "profesjonalna", podział kół na marki, modele, silniki, typy napędu itp. No cóż może pójść nie tak. Znalazłem do mojego autka dojazdówki na "16", "17" "18". Wydało mi się to logiczne, skoro na tych trzech rozmiarach felg sprzedawane są nowe auta. Ale zaglądam do instrukcji a tam stoi jak byk, tylko jeden rozmiar dojazdówki na "16". Więc drodzy sprzedawcy z profesjonalnej strony: jak dajecie taką wyszukiwarkę, to chciałbym wam wierzyć, że oferujecie dokładnie takie parametry jak przewidział producent auta. I mam wiecie gdzie, że inne też pasują. Koło dokupię u dilera. A takie profesjonalne serwisy odradzam.
  23. Gambit odpowiedział Gambit na temat - Motokącik
    Tak, chyba będą decydować kwestie pozasilnikowe. Na pewno mogą być bardziej znaczące. W każdym razie, dziękuję za opinię.
  24. Mam dylemat. 1,6 TGDI o mocy 138 KM a ten silnik 150 KM? Czy jest różnica, i jak duża? Kupuję Hyundai Kona i muszę zdecydować. Jest oczywiście drobna różnica w cenie, bo i rok modelowy różny.
  25. Nowy gracz na polskim rynku ubezpieczeń. W Polsce działa jako TRASTI. Słoweńskie T.U.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.