Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Konsekwencje padniętego akumulatora

Featured Replies

Napisano

Obiecałem w innym wątku, że będę Was męczył pytaniami, ale najpierw opiszę historię związaną z akumulatorem.

Samochód od czasu zakupu (jakieś 1,5 m-ca) zapalał bez problemu, aż pewnego razu po przekręceniu kluczyka przygasły wszystkie kontrolki, zresetował się zegarek na radiu, a zegary zrobiły trrr... Sąsiad popchnął i samochód zapalił bez problemu. Pojeździłem pół godziny po mieście, potem pół godziny postoju i samochód zapalił sam bez problemu. Następnego dnia kontrolki nie przygasły bo nie miały z czego przygasnąć, nawet centralny nie zadziałał. Nocne ładowanie akumulatora prostownikiem nie dało żadnego efektu.

Następnego dnia umówiłem się w akumulatorowni na wymianę, gdzie zaproponowano mi, że lepiej byłoby żebym przyjechał tam swoim samochodem, to zrobią pomiary itp. Poprosiłem więc taxi o pożyczenie prądu, ale ten pożyczony prąd był za słaby i skończyło się na odpalanku za pomocą linki holowniczej. Samochód odpalał, ale gasł gdy schodziłem poniżej 2k obrotów. Efekt był taki, że dojechałem do akumulatorowni pilnując obrotów, a hamując silnikiem, a na końcu ręcznym (oczywiście bez szaleństw). Po wymianie akumulatora samochód działa idealnie, jednak nie wiem kiedy zapaliła się kontrolka poduszki powietrznej no i paliła się, aż do skasowania błędu poduszki.

A teraz pytania:

1. Jak bardzo nieodpowiedzialnie postąpiłem odpalając dwa razy samochód na popych - opinie lokalnych mechaników są podzielone.

2. Jak kasowano mi błąd poduszki - zauważono również błąd czujnika położenia wału korbowego - czy to ma związek z opisaną sprawą, czy faktycznie trzeba jeszcze naprawić czujnik. Zaznaczam, że samochód odpala bez problemu.

Napisano
  • Autor

Jeszcze jedno pytanie, jeśli można:

3. Elektryk kasujący błąd powiedział, że czujnik położenia wału korbowego jest wykorzystywany tylko przy odpalaniu silnika i nie wpływu na jego dalszą pracę. I jedyną konsekwencją uszkodzenia tegoż czujnika, może być problem z odpaleniem. Prawda to?

Napisano

Nie zapala się samochodu na popych wyposażonego w napęd wałków rozrządu przez pasek!!!!!!Grozi przeskoczeniem zębów i awarią.

Napisano

> pierwsze słyszę o pchaniu autka z 16v i katalizatorem

Ja słyszę drugi raz, poprzednio jak słyszałem to skończyło się to remontem głowicy bo pękł pasek rozrządu podczas takiej kombinacji.

Pozdrawiam BAS

Napisano

wielokrotnie odpalalem na popych i nic sie nie stalo cool.gif

teraz juz tego nie robie bo naprawiony mam rozrusznik.

aczkolwiek nie nalezy tego robic

Napisano

Powiem tak. Dałeś d..py jak przysłowiowy świerszcz. Takich samochodów się nie pcha. To nie maluch z łańcuchem.

Boa

Napisano

> Powiem tak. Dałeś d..py jak przysłowiowy świerszcz. Takich samochodów

> się nie pcha. To nie maluch z łańcuchem.

> Boa

Z tym paskiem to temat MIT. NIby dlaczego ma sie zerwac pasek ? przeciez jak jedziesz autem tez sie moze zerwac, jest taka sama sila... to tak na logike (wiem, ze zaraz zacznie sie rozmowa na ten temat, ale wiem tez ze beda osoby, ktore przyznaja mi racje).

Auta na popych sie nie odpala, bo grozi to uszkodzeniem katalizatora i tylko tyle.

Napisano

A co ma katalizator do zapalania auta na pych???????????? Przy takim zapalaniu nastepuje nagłe szarpnięcie paskiem które nie występuje przy zapalaniu na rozrusznik.

Napisano

> Z tym paskiem to temat MIT. NIby dlaczego ma sie zerwac pasek ?

> przeciez jak jedziesz autem tez sie moze zerwac, jest taka sama

> sila... to tak na logike (wiem, ze zaraz zacznie sie rozmowa na

> ten temat, ale wiem tez ze beda osoby, ktore przyznaja mi

> racje).

> Auta na popych sie nie odpala, bo grozi to uszkodzeniem katalizatora

> i tylko tyle.

dokładnie jestem tego samego zdania..................

a co z hamowaniem silnikiem .......tez przeciez występuja siły które moga go zerwac ?????????

btw... ja swoje Tipo odpalałem co najmniej 3 razy w tygodniu na pych i nigdy paseczek nie zerwał sie z tego powodu, powiem więcej gasł przy jezdzie ponad 100km/h (bieg jałowy) i tez musiałem go jakoś załączyc , więc 4 bieg i puszczałem sprzęgło.........efekt : samochód na chodzie i pasek cały...... spineyes.gif

Napisano

> A co ma katalizator do zapalania auta na pych????????????

Sporo, wyplute, niespalone paliwo zdetonowane w kacie po prostu uszkadza go nono.gif

Napisano

Co a przy zapalaniu na rozrusznik nie ma WYPLUTEGO PALIWA????

Napisano

Uwarzam tak samo.Co paskowi za róznica co go napędza czy rozrusznik czy koła przez skrzynie? No chyba,że ktoś rozpędza do 30 km/h i strzela ze sprzęgła na 1 biegu bo jeśli zrobi to łagodnie na 2 to nie widze problemu. To tak samo jak podczas jazdy np. 40km/h zapniesz 1.

Napisano

> Nie zapala się samochodu na popych wyposażonego w napęd wałków rozrządu przez pasek!!!!!!Grozi przeskoczeniem zębów i awarią.

Jeżdżenie grozi awarią...

Nie pali się na zaciąg, żeby nie uszkodzić katalizatora - ale chodzi o dłuższe ciągnięcie. Jak popchniesz, zapodasz bieg i odpali od razu, to się nic nie stanie - tak jakbyś kręcił sekundę-dwie rozrusznikiem.

Napisano

> A co ma katalizator do zapalania auta na pych???????????? Przy takim

> zapalaniu nastepuje nagłe szarpnięcie paskiem które nie

> występuje przy zapalaniu na rozrusznik.

Przy redukcji biegu tez pewnie wystepuje takie samo szarpniecie, jak nie wieksze.

Napisano

> Jeszcze jedno pytanie, jeśli można:

> 3. Elektryk kasujący błąd powiedział, że czujnik położenia wału

> korbowego jest wykorzystywany tylko przy odpalaniu silnika i nie

> wpływu na jego dalszą pracę. I jedyną konsekwencją uszkodzenia

> tegoż czujnika, może być problem z odpaleniem. Prawda to?

prawda miałem tak w JTD kabelek (czujnik położenia wału) po rozgrzaniu nie łączył a jak ostygł to banglało

Napisano

nic się nie stało... cestinę 10 razy paliłem na pych jak miałem walnięty akumulator

Napisano

> nic się nie stało... cestinę 10 razy paliłem na pych jak miałem walnięty akumulator

No i wyszło szydło z worka, czemu padaka!! zeby.GIF

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać wink.gif

Napisano

> No i wyszło szydło z worka, czemu padaka!!

> Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać

się śmiej... dzisiaj karete paliłem na wstecznym zlosnik.gif

Napisano

> się śmiej... dzisiaj karete paliłem na wstecznym

a taka to niby igła była na allegro..... rotfl.gif

Napisano

> a taka to niby igła była na allegro.....

gratis popchnę na dowidzenia

Napisano
  • Autor

Dziękuję za wypowiedzi na temat zapalania na popych. Z perspektywy widzę, że powinienem wtedy od razu wymienić akumulator na nowy i nie kombinować, ale człowiek się uczy całe życie. Szczególnie trudno się pożegnać z nawykami posiadacza FSO 1500.

Przejrzałem jeszcze raz instrukcję obsługi Fiata Brava i tam jest, że benzynowych nie odpalać nigdy na pych ze względu na katalizator, a diesle można, ale tylko w ostateczności. Ale temat ten uznaję za wyczerpany.

Proszę Was jeszcze o odpowiedź na drugą część pytania, tj. o błąd czujnika położenia wału korbowego. Założyłem, że błąd ten pojawił się właśnie przez kłopoty z prądem. Samochód odpala mi bez problemu i jeździ też bez problemu. Chociaż na zimnym silniku na luzie obroty mi skaczą tak między 800 a 1100.

Pytanie brzmi: jak się objawia w praktyce błąd czujnika położenia wału korbowego hmm.gif i czy jeżeli ten czujnik faktycznie nie działa, to może coś innego się popsuć?

Przy okazji, jakie kable powinny być do pożyczania prądu dla mojego samochodu. W sklepie mówili, że minimum 400A a najlepiej 600A. Prawda to, czy chcieli mnie naciągnąć?

Napisano

> Pytanie brzmi: jak się objawia w praktyce błąd czujnika położenia

> wału korbowego i czy jeżeli ten czujnik faktycznie nie działa,

> to może coś innego się popsuć?

Jak czujnik padnięty, to możesz kręcić, kręcić i kręcić i nie zapali - ECU nie wie, kiedy wyzwolić iskrę na świecach.

> Przy okazji, jakie kable powinny być do pożyczania prądu dla mojego

> samochodu. W sklepie mówili, że minimum 400A a najlepiej 600A.

> Prawda to, czy chcieli mnie naciągnąć?

Taaaaa - 600A... Poka mi aku z samochodu osobowego, które daje taki prąd, nawet jak jest nowe...

300A w zupełności wystarczy.

Napisano

> Jeżdżenie grozi awarią...

> Nie pali się na zaciąg, żeby nie uszkodzić katalizatora - ale chodzi

> o dłuższe ciągnięcie. Jak popchniesz, zapodasz bieg i odpali od

> razu, to się nic nie stanie - tak jakbyś kręcił sekundę-dwie

> rozrusznikiem.

Ja tylko raz zapalałem na zaciąg - nie chciała maryśka odpalić przy minus 20 stopniach. Na kable też nie chciała. No i tego, zapalił po 300 metrach ciągania dopiero :-))))))) i pasek nie przeskoczył, a katalizator i tak już miał 170 KKM więc olałem go ;o)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.