Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Subiektywne odczucia po dłuższej trasie 1,2 16V

Featured Replies

Napisano

Po dłuższej trasie czuje jak auto inczej pracuje, mówie to głównie o silniku. Po pierwsze ok 2tyś obr. pojawia sie dziwne cyknie takie delikatne i auto jakby ociężalej sie zbierało a silnik "ciężej" pracował. Nie wiem czy to juz moje zboczenia na punkcie kropka czy to normalne że po dłuższej podróży auto inaczej pracuje...

Napisano

> Po dłuższej trasie czuje jak auto inczej pracuje, mówie to głównie o

> silniku. Po pierwsze ok 2tyś obr. pojawia sie dziwne cyknie

> takie delikatne i auto jakby ociężalej sie zbierało a silnik

> "ciężej" pracował. Nie wiem czy to juz moje zboczenia na punkcie

> kropka czy to normalne że po dłuższej podróży auto inaczej

> pracuje...

powiem Ci, może nie na temat długich tras, ale moich subiektywnych odczuć także. Czasem mam wrażenie, że samochód leci sobie jakby parę centów ponad ziemią, bez żadnego praktycznie oporu, wsio pięknie, ładnie, nawet wygodnie mi się siedzi. A są dni kiedy wyjeżdzam z osiedla i wiem, że będe musiał walczyć z autem, bo np. osuwam się co chwila na fotelu przez co nie pasuje mi ustawienie lusterek, auto muli jakby ponad normę. Coś tam szarpnie, coś tam stuknie.

Ale to chyba objawy pewnego zboczenia faktycznie, albo też nastawienia na dany dzień, humoru, nastroju. Chociaż z drugiej strony, patrząc na to z technicznej strony, silnik lepiej pracuje wtedy gdy jest chłodno, dostaje zimnego powietrza i ma odczuwalnie jakby więcej elastyczności.

Także sumując, coś tam zboczenia i tego drugiego czynnika pewnie jest zlosnik.gifok.gif

Napisano

> Po dłuższej trasie czuje jak auto inczej pracuje, mówie to głównie o

> silniku. Po pierwsze ok 2tyś obr. pojawia sie dziwne cyknie

> takie delikatne i auto jakby ociężalej sie zbierało a silnik

> "ciężej" pracował. Nie wiem czy to juz moje zboczenia na punkcie

> kropka czy to normalne że po dłuższej podróży auto inaczej

> pracuje...

A ja przez weekend przejechałem jakieś 850 km i nie mam żadnych problemów. Kropek wypił 51 litrów paliwa i wypluł ok 200 ml oleju, bo cieknie mi uszczelka pod pokrywą zaworów smile.gif

Napisano

> powiem Ci, może nie na temat długich tras, ale moich subiektywnych

> odczuć także. Czasem mam wrażenie, że samochód leci sobie jakby

> parę centów ponad ziemią, bez żadnego praktycznie oporu, wsio

> pięknie, ładnie, nawet wygodnie mi się siedzi. A są dni kiedy

> wyjeżdzam z osiedla i wiem, że będe musiał walczyć z autem, bo

> np. osuwam się co chwila na fotelu przez co nie pasuje mi

> ustawienie lusterek, auto muli jakby ponad normę. Coś tam

> szarpnie, coś tam stuknie.

> Ale to chyba objawy pewnego zboczenia faktycznie, albo też

> nastawienia na dany dzień, humoru, nastroju. Chociaż z drugiej

> strony, patrząc na to z technicznej strony, silnik lepiej

> pracuje wtedy gdy jest chłodno, dostaje zimnego powietrza i ma

> odczuwalnie jakby więcej elastyczności.

> Także sumując, coś tam zboczenia i tego drugiego czynnika pewnie jest

hehe.gif Mam tak samo zlosnik.gif No dokładnie opisałeś i moje odczucia hehe.gif Podpisuję się rękoma i nogami, pod każdym słowem, serio zlosnik.gif

Napisano

> powiem Ci, może nie na temat długich tras, ale moich subiektywnych

> odczuć także. Czasem mam wrażenie, że samochód leci sobie jakby

> parę centów ponad ziemią, bez żadnego praktycznie oporu, wsio

> pięknie, ładnie, nawet wygodnie mi się siedzi. A są dni kiedy

> wyjeżdzam z osiedla i wiem, że będe musiał walczyć z autem, bo

> np. osuwam się co chwila na fotelu przez co nie pasuje mi

> ustawienie lusterek, auto muli jakby ponad normę. Coś tam

> szarpnie, coś tam stuknie.

> Ale to chyba objawy pewnego zboczenia faktycznie, albo też

> nastawienia na dany dzień, humoru, nastroju. Chociaż z drugiej

> strony, patrząc na to z technicznej strony, silnik lepiej

> pracuje wtedy gdy jest chłodno, dostaje zimnego powietrza i ma

> odczuwalnie jakby więcej elastyczności.

> Także sumując, coś tam zboczenia i tego drugiego czynnika pewnie jest

dokładnie , chyba kazdy tak ma ; tylko zawsze mam jeszcze jedną rzecz - pozmieniam cos w samochodzie , chwile sie naciesze i znowu sie wydaje mi się wolny , to jakas choroba grinser006.gif

Napisano

> Po dłuższej trasie czuje jak auto inczej pracuje, mówie to głównie o

> silniku.

wg mnie brakuje dodatkowych 200 konikow pod maska smile.gif

ilekroc wracam z dluzszej trasy, w ktorej samochod udaje sie wykorzystac w pelnym zakresie mocy/momentu/zakresu obrotow, pozostaje pewien niedosyt - czlowiek zbyt szybko sie przyzwyczaja

problem nie wystepuje w samochodzie, w ktorym mimo szczerych checi zawsze zostaje zapas min. 1/3 powyzej wymienionych wielkosci - wtedy kazde chwilowe wykorzystanie pelnego potencjalu sam. zeruje stan licznika odpowiedzialnego za znuzenie samochodem

Napisano

> Po dłuższej trasie czuje jak auto inczej pracuje, mówie to głównie o

> silniku. Po pierwsze ok 2tyś obr. pojawia sie dziwne cyknie

> takie delikatne i auto jakby ociężalej sie zbierało a silnik

> "ciężej" pracował. Nie wiem czy to juz moje zboczenia na punkcie

> kropka czy to normalne że po dłuższej podróży auto inaczej

> pracuje...

zawsze tak jest.

jeszcze nie sptkalem auta ktore po pokonaniu nim kilkuset kilometrow mialoby za duzo mocy, im dluzej nim jezdze tym mniej ma mocy-subiektywnie. wtedy dla otrzezwienia biore przewietrzyc agenta zlosnik.gif- ktorego w sumie lubie (tylko nie kaz mi uzasadniac)

pozdro

Napisano

> zawsze tak jest.

> jeszcze nie sptkalem auta ktore po pokonaniu nim kilkuset kilometrow

> mialoby za duzo mocy, im dluzej nim jezdze tym mniej ma

> mocy-subiektywnie. wtedy dla otrzezwienia biore przewietrzyc

> agenta - ktorego w sumie lubie (tylko nie kaz mi uzasadniac)

> pozdro

a ja wam powiem ze po dluzszej trasie czuje ze autko sie odetkalo i przedmuchalo.Wszystkie pajeczyny pozrywane biglaugh.gif rowniej chodzi i wiadomo ze czlowiek sie przyzwyczaja do mocy tak jak mowicie szybko ale sprobujcie wsiasc do niego nastepnego dnia to ma sie juz inne zdanie.Ciekawe czy jest jakas granica kiedy czlowiek juz by powiedzial ze nie brakuje mu mocy i wiecej nie chce hmm.gif

Napisano

Hmmmmmmm...........

Jest na to rada :

---Przesiądzcie się do malucha i zróbcie chocby 20 KM ...

---z powrotem do puntka na drugi dzień ... i chodzi miodzio jakby wyjechał z salonu ....

Napisano

> Hmmmmmmm...........

> Jest na to rada :

> ---Przesiądzcie się do malucha i zróbcie chocby 20 KM ...

> ---z powrotem do puntka na drugi dzień ... i chodzi miodzio jakby

> wyjechał z salonu ....

zgadza się zlosnik.gif

Co prawda ostatnio miałem na odwrót - zrobiłem jakieś 80 km klekotem A3 90KM i po powrocie do swojego boje_sie.gif myślałem, że w ogóle z miejsca nie ruszy rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> zgadza się

> Co prawda ostatnio miałem na odwrót - zrobiłem jakieś 80 km klekotem

> A3 90KM i po powrocie do swojego myślałem, że w ogóle z miejsca

> nie ruszy

nie przesadzaj chopaku.

Napisano

> nie przesadzaj chopaku.

no dobra, ruszył, ale jakoś tak długo trwało zanim reakcję na gaz jakąś uzyskałem zlosnik.gif

Napisano

> no dobra, ruszył, ale jakoś tak długo trwało zanim reakcję na gaz

> jakąś uzyskałem

IKP raczej dazy do miana kapelusznikow wiec po co jezdzic szybko?

Napisano

> IKP raczej dazy do miana kapelusznikow wiec po co jezdzic szybko?

ja nie mówie o jeżdżeniu szybko, bo tą A3 jechałem tak z 70 max, bo to nie moje, ciemno było, szyba tak ufajdana, że ledwo przez nią widziałem, a robiłem za kierowcę. wink.gif

Po prostu jak lekko depnąłem, to poczułem że jednak to przyspiesza, czego w ogóle nie poczułem, zaraz jak wsiadłem do swojego zlosnik.gif

Ofc po paru km zacząłem odczuwać jednak, że moje 60 KM jedzie zlosnik.gif

Napisano

> ja nie mówie o jeżdżeniu szybko, bo tą A3 jechałem tak z 70 max, bo

> to nie moje, ciemno było, szyba tak ufajdana, że ledwo przez nią

> widziałem, a robiłem za kierowcę.

> Po prostu jak lekko depnąłem, to poczułem że jednak to przyspiesza,

> czego w ogóle nie poczułem, zaraz jak wsiadłem do swojego

> Ofc po paru km zacząłem odczuwać jednak, że moje 60 KM jedzie

bo punto ma bardzo dlugie przelozenia skrzynki biegow a diesel o wiele krotsze, zreszta wiesz o tym doskonale.

Napisano

> Po dłuższej trasie czuje jak auto inczej pracuje, mówie to głównie o

> silniku. Po pierwsze ok 2tyś obr. pojawia sie dziwne cyknie

> takie delikatne i auto jakby ociężalej sie zbierało a silnik

> "ciężej" pracował. Nie wiem czy to juz moje zboczenia na punkcie

> kropka czy to normalne że po dłuższej podróży auto inaczej

> pracuje...

Złudzenie,mnie po każdym solidnym umyciu samochodu,też się wydaje,ze silnik lepiej i ciszej chodzi smile.gif

Napisano

> powiem Ci, może nie na temat długich tras, ale moich subiektywnych

> odczuć także. Czasem mam wrażenie, że samochód leci sobie jakby

> parę centów ponad ziemią, bez żadnego praktycznie oporu, wsio

> pięknie, ładnie, nawet wygodnie mi się siedzi. A są dni kiedy

> wyjeżdzam z osiedla i wiem, że będe musiał walczyć z autem, bo

> np. osuwam się co chwila na fotelu przez co nie pasuje mi

> ustawienie lusterek, auto muli jakby ponad normę. Coś tam

> szarpnie, coś tam stuknie.

> Ale to chyba objawy pewnego zboczenia faktycznie, albo też

> nastawienia na dany dzień, humoru, nastroju. Chociaż z drugiej

> strony, patrząc na to z technicznej strony, silnik lepiej

> pracuje wtedy gdy jest chłodno, dostaje zimnego powietrza i ma

> odczuwalnie jakby więcej elastyczności.

> Także sumując, coś tam zboczenia i tego drugiego czynnika pewnie jest

lepiej bym tego nie napisal ok.gif

mam dokładnie takie same odczucia 30.GIF

Napisano

> powiem Ci, może nie na temat długich tras, ale moich subiektywnych

> odczuć także. Czasem mam wrażenie, że samochód leci sobie jakby

> parę centów ponad ziemią, bez żadnego praktycznie oporu, wsio

> pięknie, ładnie, nawet wygodnie mi się siedzi. A są dni kiedy

> wyjeżdzam z osiedla i wiem, że będe musiał walczyć z autem, bo

> np. osuwam się co chwila na fotelu przez co nie pasuje mi

> ustawienie lusterek, auto muli jakby ponad normę. Coś tam

> szarpnie, coś tam stuknie.

> Ale to chyba objawy pewnego zboczenia faktycznie, albo też

> nastawienia na dany dzień, humoru, nastroju. Chociaż z drugiej

> strony, patrząc na to z technicznej strony, silnik lepiej

> pracuje wtedy gdy jest chłodno, dostaje zimnego powietrza i ma

> odczuwalnie jakby więcej elastyczności.

> Także sumując, coś tam zboczenia i tego drugiego czynnika pewnie jest

sama prawda ok.gif

Napisano

> zgadza się

> Co prawda ostatnio miałem na odwrót - zrobiłem jakieś 80 km klekotem

> A3 90KM i po powrocie do swojego myślałem, że w ogóle z miejsca

> nie ruszy

eee to ja co rano praktycznie wylatuje z tego zwężenia koło reala sosnowieckiego na katowice, jadę prawym pasem, bo włączam się przed samą zwężką i nie kombinuje już na lewy. No i za zwężeniem jakoś sprytnie trzeba wyminąć te ciężarówki wszystkie itp. 2 zapięta i bucik, dziś było 5000obr i zmiana, się nie obejrzałem nawet jak wszyscy zostali z tyłu, a na blacie miałem blisko 120 biglaugh.gif.

Także zwracam honor, 16v ma kopytko (celowo napisane w zdrobnieniu) grunt, żeby na dworze było chłodno ok.gifhehe.gif

Napisano

W tym roku na urlopie doceniłem zalety silnika 1,2 16 v. Autko generalnie eksploatuje w miescie, ale na trasie do Chorwacji i z powrotem zrobiłem ok 2800 km z boxem na dachu i byłem mile zakoczony; spalanie 6.2 l/100 km i czułem ze te 20 koni wiecej robi swoje, oczywiscie nie bede porównywał do np. dwulitrowego silnika

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.