Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Tragedia z odpalaniem (1.7TD ISUZU)

Featured Replies

Napisano

Witam. Tak jak w tytule - asterka przy -2stopniach ma baaardzo duże problemy z odpaleniem frown.gif

Wymieniłem świece (beru), filtr paliwa, powietrza, aku prawie nowe......normalnie załamka beksa.gif

Może któryś z kolegów może mi doradzić.

Dzwoniłem do mechanika i ten po namyśle stwierdził że może to byc spowodowane słabą kompresją, co Wy na to??

Napisano

hmm.gif najprościej jest po prostu sprawdzić kompresję aby ewentualnie wyeliminować tą przyczynę.

Ostatnio spotykam sporo przypadków cofania się paliwa...

Napisano

słaba kompresja nie pojawia się z dnia na dzień. Jeżeli samochód nie chce palić tylko przy dłuższym postoju - to może byc cofające się paliwo. Jak to sprawdzić? Na noc tył samochodu do góry.

Kąt wtrysku?

źle ustwiony rozrząd.

to tyle odemnie

Napisano

> Witam. Tak jak w tytule - asterka przy -2stopniach ma baaardzo duże

> problemy z odpaleniem

> Wymieniłem świece (beru), filtr paliwa, powietrza, aku prawie

> nowe......normalnie załamka

> Może któryś z kolegów może mi doradzić.

> Dzwoniłem do mechanika i ten po namyśle stwierdził że może to byc

> spowodowane słabą kompresją, co Wy na to??

no jak auto wyeksploatowanie i nie trzyma ciśninia to nie odpali.

jest słabe/ smrodzi na czarno?

jak nie to cisnienie ma i przyczyny trza szukać gdzie indziej?

choć zawssze cisnienie mozesz sprawdzic (jak bedzie na każdym garku więcej niż 25 bar to dobrze)

masz ten samochód od niedawna czy w zeszłą zimę juz miałeś?

jak się sprawował tamtej zimy?

zmieniałeś rozrząd? dobrze jest ustawiony?

sprawdzałeś czy na świecach jest napięcie?

może przekaźnik padł

to na poczatek

Napisano

> no jak auto wyeksploatowanie i nie trzyma ciśninia to nie odpali.

> jest słabe/ smrodzi na czarno?

> jak nie to cisnienie ma i przyczyny trza szukać gdzie indziej?

> choć zawssze cisnienie mozesz sprawdzic (jak bedzie na każdym garku

> więcej niż 25 bar to dobrze)

> masz ten samochód od niedawna czy w zeszłą zimę juz miałeś?

> jak się sprawował tamtej zimy?

> zmieniałeś rozrząd? dobrze jest ustawiony?

> sprawdzałeś czy na świecach jest napięcie?

> może przekaźnik padł

> to na poczatek

Mam isuzu i przerabiałem ten temat na wiosnę, kilka wątków założyłem, a przyczyna jest naprawdę śmieszna i błaha w zasadzie czysto eksploatacyjna. Zajedź do dobrego mechaniora i niech wyreguluje Ci zawory i zobaczysz jak twój isuzu zacznie palić jak dziecko. Męczyłem się z miesiąc aż wreszcie zaświtało mi w głowie i postanowiłem sprawdzić luzy zaworowe. Okazało się, że wszystkie miałem podparte. Wiadomo czysta eksploatacja, gniazda się wypalają i luzy maleją. Jest to jedyny silnik montowany w olpach który wymaga co jakiś czas regulacji luzów zaworowych a dokładnie taka czynność powinna być przeprowadzana co 100kkm.

Napisano

Czy w Isuzu 1,7DTI jet to samo ??? Też się reguluje zawory, a jeżeli tak to co ile tys. km??

Napisano

> Czy w Isuzu 1,7DTI jet to samo ??? Też się reguluje zawory, a jeżeli

> tak to co ile tys. km??

według książki H.R.Etzold (str. 326) dotyczy to tylko 1,7 TD ale najlepiej się upewnić w aso

Napisano

W DTi też się reguluje, co 150tyś (lub 10 lat wink.gif).

Napisano
  • Autor

Asterka ma przejechane 280tkm, specjalnie nie "kopci" , słaba tez raczej nie jest...... a problemy pojawiły się ze 2 lata temu (tylko w zimę) ale nie było tak źle jak teraz frown.gif

a winą uciekającego paliwa co może być??

Dzięki za rady.

Napisano

> Asterka ma przejechane 280tkm, specjalnie nie "kopci" , słaba tez

> raczej nie jest...... a problemy pojawiły się ze 2 lata temu

> (tylko w zimę) ale nie było tak źle jak teraz

> a winą uciekającego paliwa co może być??

> Dzięki za rady.

Poważnie Ci mówię, nie szukaj uciekającego paliwa, źle odpala jak jest zimny, później lekko pali. Gdy temp jest ok. 10 stopni pali lekko nieprawdaż?

Miałem ten sam problem. Kupiłem auto i okazało się, że pali tragicznie poza tym żadnych innych objawów zajechanego silnika nie było, nie kopciła, miała moc itd.

Pojedź i sprawdź te luzy zaworowe a zaoszczędzi to wiele nerwów i auto wróci do pełnej sprawności.

Gdyby schodziło paliwo to i schodziło by latem a nie tylko gdy jest zimno.

Napisano

> a winą uciekającego paliwa co może być??

> Dzięki za rady.

jacknn ma racje. gdyby chodziło o zapowietrzanie układu, to nie ważne czy lato czy zima zawsze byś miał trudności z odpaleniem

ustaw te zawory i daj znać czy pomogło. Myślę, że są spore szanse że to właśnie tu tkwi problem

Napisano
  • Autor

> Poważnie Ci mówię, nie szukaj uciekającego paliwa, źle odpala jak

> jest zimny, później lekko pali. Gdy temp jest ok. 10 stopni pali

> lekko nieprawdaż?

> Miałem ten sam problem. Kupiłem auto i okazało się, że pali

> tragicznie poza tym żadnych innych objawów zajechanego silnika

> nie było, nie kopciła, miała moc itd.

> Pojedź i sprawdź te luzy zaworowe a zaoszczędzi to wiele nerwów i

> auto wróci do pełnej sprawności.

> Gdyby schodziło paliwo to i schodziło by latem a nie tylko gdy jest

> zimno.

Serdeczne dzięki! bow.gif Postaram się jak najszybciej to zrobic, i dam znac jaki efekt

Napisano

> Poważnie Ci mówię, nie szukaj uciekającego paliwa, źle odpala jak

> jest zimny, później lekko pali. Gdy temp jest ok. 10 stopni pali

> lekko nieprawdaż?

> Miałem ten sam problem. Kupiłem auto i okazało się, że pali

> tragicznie poza tym żadnych innych objawów zajechanego silnika

> nie było, nie kopciła, miała moc itd.

> Pojedź i sprawdź te luzy zaworowe a zaoszczędzi to wiele nerwów i

> auto wróci do pełnej sprawności.

> Gdyby schodziło paliwo to i schodziło by latem a nie tylko gdy jest

> zimno.

Czy w silniku oplowskim bez turbo tez samemu ustawia sie zawory ??

Napisano

> Czy w silniku oplowskim bez turbo tez samemu ustawia sie zawory ??

Nie, dotyczy to tylko i wyłącznie silnika isuzu, to jedyny silnik w oplu w którym trzeba to robić.

Napisano

> Nie, dotyczy to tylko i wyłącznie silnika isuzu, to jedyny silnik w

> oplu w którym trzeba to robić.

Twoja wypowiedź dotyczy astry f

bo

W G 1,7dti też sie reguluje i w H o ile sie nie myle Z16XE i pewnie jeszcze jakies się reguluje

Napisano

> Twoja wypowiedź dotyczy astry f

> bo

> W G 1,7dti też sie reguluje i w H o ile sie nie myle Z16XE i pewnie

> jeszcze jakies się reguluje

tak mam na myśli eFke

Napisano

Z16XEP, jedyny z twinportów z regulacją ręczną (i rozrządem na pasek) waytogo.gif

A co do diesli to myślę, że zdrowy silnik nie powinien mieć problemów z odpaleniem bez grzania świec w temp lekko poniżej zera.

Napisano

Diesel potrzebuje tzw pier.....cie nie jak w benzynie gdzie rozrusznik może ledwo co kręcić a i tak silnik odpali.

Dlatego jest jeszcze taka możliwość że jest dojechany rozrusznik.

Miałem tak kiedyś w Pasacie,jak ma sie wyrobione tulejki to rozrusznik ma spore opory i wtedy jest problem z odpalaniem.Zjawisko to pojawia sie właśnie gdy spadnie temperatura (bardziej gęsty olej ,zmniejszona sprawność akumulatora itp) do tego uszkodzony rozrusznik i może być problem z odpalaniem.Odpal silnik i zgaś go po jakiś 5 sekundach i sprobuj zapalić jeszcze raz ,ewentualnie odpal na popych tylko delikatnie puszczaj sprzęgło na dwójce lub trojce(powinien mu wystarczyć jeden skok tłoka).Jeżeli odpali bez problemu to jedz do elektryka niech sprawdzi ile rozrusznik ciągnie prądu.

Napisano

> Diesel potrzebuje tzw pier.....cie (...)

zdrowy silnik odpali nawet jak rozrusznik ledwo ledwo kręci. (wiem bo się zdziwiłem po remoncie kapitalnym dieselka)

a że większośc silników ma już powazny nalot i nie tę kompresje jaka powinna byc, to żeby uruchomić rozrusznik musi szybko obracać

Napisano

> zdrowy silnik odpali nawet jak rozrusznik ledwo ledwo kręci. (wiem bo

> się zdziwiłem po remoncie kapitalnym dieselka)

> a że większośc silników ma już powazny nalot i nie tę kompresje jaka

> powinna byc, to żeby uruchomić rozrusznik musi szybko obracać

Po remoncie kapitalnym silnika to miałeś pewnie go super spasowanego i dlatego ledwo co kręcił rozrusznik.

A to że odpalił to właśnie dzięki wzorcowej kompresji i na pewno nie był odpalany na mrozie i z niesprawnym rozrusznikiem.

Dobry diesel odpala od pierwszego strzału i nie może tu być mowy o jakimś dłuższym (szybszym lub wolniejszym) kręceniu rozrusznikiem.

Napisano

> Po remoncie kapitalnym silnika to miałeś pewnie go super spasowanego

> i dlatego ledwo co kręcił rozrusznik.

własnie rozrusznik był padnęty i przed remontem i po remoncie silnika. Z tym że przed remontem gdy krecił wolno silnik miał trudności z odpaleniem a po remoncie, gdy kręcił tak samo wolno, motor odpalał praktycznie po 1-2 obrotach. O to chodziło.

Twoje stwierdzenie, ze rozrusznik musi mieć ''pier..lnięcie'' odnosi się tylko do wyeksploatowanych silników. Zdrowy mortor odpali zawsze, byleby tylko rozrusznik miał siłe nim obrócić

Napisano

> własnie rozrusznik był padnęty i przed remontem i po remoncie

> silnika. Z tym że przed remontem gdy krecił wolno silnik miał

> trudności z odpaleniem a po remoncie, gdy kręcił tak samo wolno,

> motor odpalał praktycznie po 1-2 obrotach. O to chodziło.

> Twoje stwierdzenie, ze rozrusznik musi mieć ''pier..lnięcie'' odnosi

> się tylko do wyeksploatowanych silników. Zdrowy mortor odpali

> zawsze, byleby tylko rozrusznik miał siłe nim obrócić

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią.

A oto cytat z Gazety.pl

Wszelkie urządzenia grzewcze, montowane w ropniakach, zasilane są oczywiście prądem z akumulatora. Tak więc zasadą pierwszorzędną jest dbałość o stan baterii. Ze względu na relatywnie większe zapotrzebowanie na energię elektryczną przy rozruchu silnika wysokoprężnego, stosuje się w nim, porównując do benzynowca, baterie o wyższej wartości tzw. prądu rozruchu. Inaczej - akumulatory takie mogą wytrzymywać dłuższy czas pod maksymalnym obciążeniem. Wszystko, rzecz jasna, rozpatrujemy w porównaniu z silnikiem benzynowym.

Gdy temperatura otoczenia spada poniżej zera, obniża się sprawność akumulatora i rozrusznik nie jest w stanie z odpowiednią prędkością zakręcić wałem korbowym. Nic nie da najmocniejsze nawet podgrzanie paliwa, powietrza czy też stosowanie środków rozruchowych.

Trzeba po prostu pamiętać o podręcznikowej zasadzie: aby możliwy był rozruch silnika, prędkość obrotowa wału korbowego musi być większa aniżeli minimalna prędkość obrotowa, przy której wystąpią odpowiednie warunki do samozapłonu paliwa. Owa minimalna prędkość wzrasta wraz ze spadkiem temperatury otoczenia.

Powyższy cytat odnosił sie do sytuacji gdy rozrusznik jest sprawny,w przypadku niesprawności rozrusznika o której pisałem we wcześniejszych postach problem z rozruchem silnika jest jeszcze większy.

Napisano

> Trzeba po prostu pamiętać o podręcznikowej zasadzie: aby możliwy

> był rozruch silnika, prędkość obrotowa wału korbowego musi być

> większa aniżeli minimalna prędkość obrotowa, przy której

> wystąpią odpowiednie warunki do samozapłonu paliwa. Owa

> minimalna prędkość wzrasta wraz ze spadkiem temperatury

> otoczenia.

no ok. ale z tego cytatu wynika także że zdrowy silnik ma tę ''minimalną prądkość'' niższą niż silnik wyeksplotowany, nieprawdaż?

i o to też mi od początku chodzi.

jak silnik jest zdrowy to rozrusznik moze powoli obracać a on i tak odpali, natomiast jak są przedmuchy i cisnienie ucieka nieszczelnościami, to rozrusznik musi szybciutko kręcić by osiągnąć minimalne ciśnienie w którym wystąpi samozapłon, czyż nie??

Napisano

> no ok. ale z tego cytatu wynika także że zdrowy silnik ma tę

> ''minimalną prądkość'' niższą niż silnik wyeksplotowany,

> nieprawdaż?

> i o to też mi od początku chodzi.

> jak silnik jest zdrowy to rozrusznik moze powoli obracać a on i tak

> odpali, natomiast jak są przedmuchy i cisnienie ucieka

> nieszczelnościami, to rozrusznik musi szybciutko kręcić by

> osiągnąć minimalne ciśnienie w którym wystąpi samozapłon, czyż

> nie??

Nie

Rozrusznik musi zawsze jak to kolega określił(szybciutko kręcić).

Ja nie wiem co ma znaczyć szybciutko bo to jest niewymierne. Pozostaje przy moim określeniu że musi mieć dobry pierwszy strzał ,miedzy innymi dlatego do diesli montowane są akumulatory o większym prądzie rozruchu.Piszę to wszystko ponieważ tak jak wcześniej pisałem miałem taki przypadek z moim pierwszym dieslem.Odwiedziłem wiele warsztatów gdzie sprawdzano mi ciśnienie wymieniano wtryski,świece,filtry,w końcu akumulator i dalej był problem z odpalaniem,niby rozrusznik kręcił dymek leciał z wydechu ale za ciula nie chciał odpalić,natomiast na pych palił po jednym skoku tłoka.No i okazało sie że winowajca był walnięty rozrusznik a konkretnie wyrobione tulejki.Po wymianie tulejek wszystko wróciło do normy.

pzdr 20.GIF

Napisano

>Rozrusznik musi zawsze jak to kolega określił(szybciutko kręcić).

Ja nie wiem co ma znaczyć szybciutko bo to jest niewymierne. >Pozostaje przy moim określeniu że musi mieć dobry pierwszy strzał ,miedzy innymi dlatego do diesli montowane są >akumulatory o większym prądzie rozruchu.

akumulatory są większe, bo po prostu silnik diesla, że wzglądu na większe sprężanie, stwarza wyższe opory. ot sedno sprawy

>Piszę to wszystko ponieważ tak jak wcześniej pisałem miałem taki przypadek z moim pierwszym dieslem.Odwiedziłem wiele >warsztatów gdzie sprawdzano mi ciśnienie

Piszesz sprawdzono ci ciśnienie. a skąd wiesz ile ono odbiegało od wzorca? Może było jeszcze w normie, ale blisko jej dolnej granicy i dlatego rozrusznik musiał szybko kręcić?? Od tej strony nie pomyślaleś co..

Ostatnia moja próba przekonania Ciebie. Zastanów się i pomyśl.

Czego potrzebuje silnik siesla żeby odpalić? W odpowiedniej chwili i dobrze rozpylonego paliwa, oraz temperatury. Zakładamy, że wtryski i pompa są zdrowe, więc zostaje temperatura.

A skąd się bierze temperatura? Otóż zgodnie z zasadami trmodynamiki wraz ze wzrostem ciśnienia, rośnie tempratura. Więc im wyższe ciśnienie w cylindrze, tym wyższa temperatura.

Zgoda?

I teraz mamy dwie sytuacje:

1 zdrowy silnik bez przedmuchów. Chociaż wał korbowy obracał się bedzie wolno, cisnienie nie bedzie miało którędy uciec czyli temperatura będzie rosła i rozruch nastąpi

2 silnik z przedmuchami: gdy rozrusznik kręci wolno, ciśnienie ucieka nieszczelnościami i nie udaje się osiagnąć odpowiednio wysokiej temperatury by nastapił zapłon. Gdy natomiast rozrusznik kręci szybko, ciśnienie nie zdaży uciec i temperatura osiąga wystarczajacą wartość, by nastąpił zapłon

jak ten wywód Cię nie przekonał, to ja już się wiecej trudził nie będę. Kazdy ma prawo do własnego zdania.

Napisano

> znaczy nie dojdziemy do porozumienia.

> ani ty mnie nie przekonasz ani ja Ciebie.

> Cóż, niech i tak zostanie

Panowie, przypadek to nie reguła.

Przyglądam się waszej wymianie poglądów i ja tu przytoczę jeden z przypadków. Mianowicie mój szwagier ma golfa z 92r. Przebieg prawie 400tyś km bez remontu, ole już łyka, rozrusznik ledwo dyszy a jego VW odpala jak dziecko. Rozrusznik w przybliżeniu potrzebuje 1s do jednego obrotu słychać takie "juuuut juuut juuut" i auto odpala. Jest to stary diesel 1.6TDi.

Jak widać na tym przypadku rozrusznik ma nie wiele nic wspólnego z lekkością odpalania. Zależy to w większej mierze od konstrukcji i wyeksploatowania silnika. Jeżeli sprężanie jest w porządku to i auto odpali z jednego obrotu. Przytoczę tu może też przykład ciągników c330 i c360 które jak często odpalało się na korbę, zresztą popularnego władimirca tez tak musiałem traktować niejednokrotnie. I jakie to mamy pier.lnięcie w rękach gdy w ciągniku nie ma w ogóle aku a i tak odpala.

Jeżeli mamay zajechany silnik to i świetny rozrusznik nie pomoże, jeżeli sprężanie jest gitara to wystarczy naprawdę niewiele do jego uruchomienia. Sytuacja ma się inaczej w nowoczesnych dieslach gdzie potrzebny jest prąd bo zapłon jak i cała inna elektronika jest niezbędna do uruchomienia. Stare diesle a do takich zalicza się isuzu (stara niezawodna konstrukcja lat 80'ych) nie wymaga ani elektroniki ani wysokiego prądu aby zostać uruchomionym. Musi tylko pompa podać paliwo i wystarczy jeden lub kilka obrotów do jego uruchomienia. Wiadomo prąd jest niezbędny do podgrzania świec, ale w momencie gdy rozrusznik kręci świece nie grzeją i nie wymagają napięcia, a pompa aby podać paliwo ma te kilka volt i zawór jest otwarty więc z obu panów sprzeczających się macie pokrótce obaj racje, ale gdy waszą dyskusję podłączymy do silnika tc4ee1 to tylko jeden ma rację.

Pozdrawiam

Napisano

> Panowie, przypadek to nie reguła.

> Przyglądam się waszej wymianie poglądów i ja tu przytoczę jeden z

> przypadków. Mianowicie mój szwagier ma golfa z 92r. Przebieg

> prawie 400tyś km bez remontu, ole już łyka, rozrusznik ledwo

> dyszy

Na czym polega to jego ledwo dyszenie?

a jego VW odpala jak dziecko. Rozrusznik w przybliżeniu

> potrzebuje 1s do jednego obrotu słychać takie "juuuut juuut

> juuut" i auto odpala.

no to napewno nie ma zajechanego rozrusznika

Jest to stary diesel 1.6TDi.

> Jak widać na tym przypadku rozrusznik ma nie wiele nic wspólnego z

> lekkością odpalania. Zależy to w większej mierze od konstrukcji

> i wyeksploatowania silnika. Jeżeli sprężanie jest w porządku to

> i auto odpali z jednego obrotu.

No w tym golfie to chyba nie jest za dobrze z ciśnieniem i pewnie tylko sprawny układ elektryczny ratuje sytuację

Przytoczę tu może też przykład

> ciągników c330 i c360 które jak często odpalało się na korbę,

> zresztą popularnego władimirca tez tak musiałem traktować

> niejednokrotnie. I jakie to mamy pier.lnięcie w rękach gdy w

> ciągniku nie ma w ogóle aku a i tak odpala.

> Jeżeli mamay zajechany silnik to i świetny rozrusznik nie pomoże,

Moim zdaniem w przypadku tego golfika jest dokładnie odwrotnie

> jeżeli sprężanie jest gitara to wystarczy naprawdę niewiele do

> jego uruchomienia. Sytuacja ma się inaczej w nowoczesnych

> dieslach gdzie potrzebny jest prąd bo zapłon jak i cała inna

> elektronika jest niezbędna do uruchomienia. Stare diesle a do

> takich zalicza się isuzu (stara niezawodna konstrukcja lat

> 80'ych) nie wymaga ani elektroniki ani wysokiego prądu aby

> zostać uruchomionym. Musi tylko pompa podać paliwo i wystarczy

> jeden lub kilka obrotów do jego uruchomienia. Wiadomo prąd jest

> niezbędny do podgrzania świec, ale w momencie gdy rozrusznik

> kręci świece nie grzeją i nie wymagają napięcia, a pompa aby

> podać paliwo ma te kilka volt i zawór jest otwarty więc z obu

> panów sprzeczających się macie pokrótce obaj racje, ale gdy

> waszą dyskusję podłączymy do silnika tc4ee1 to tylko jeden ma

> rację.

> Pozdrawiam

Każdy z nas ma jakieś doświadczenia z dieslami.W moim przypadku winowajcą problemów z odpalaniem był rozrusznik a konkretnie wyrobione tulejki.Podałem mój przykład dlatego że często ludziom wydaje sie że wszystko jest ok bo rozrusznik kręci, tylko przynajmniej w moim przypadku było to takie mulenie które pozwoliło by odpalić benzyniaka ale nie diselka.

pozdrawiam 20.GIF

Napisano

Moze wypowiem sie ja wink.gif

Aby w silniku diesla zainicjowal sie samozaplon, musza zaistniec trzy podstawowe czynniki:

- sprawny układ rozruchowy- predkosc rozrusznika nie moze byc mniejsza bodajze od 250 obr/min.

- odpowiednia temperatura czynnika w cylindrze,

- cisnienie czynnika - chodzi mi dokładnie o cisnienie wtrysku oraz cisnienie sprezania.

Powyzsze trzy czynniki sa odpowiedzialne za zapłon w dieslu. Specjalnie wymieniłem na pierwszym miejscu rozrusznik, gdyz od niego najwiecej zalezy. Tak jak podala cytowana wyzej gazeta do zainicjowania zaplonu potrzebna jest pewna progowa wartosc predkosci rozrusznika, jezeli nie zostanie ona osiagnieta auta nie ma prawa odpalic. podobne wymaganie jest rowniez w stosunku do benzyniakow. zapewne kazdy z was krecil w zimie rozrusznikiem i napewno nikomu nie udalo sie odpali gdy slyszal ze rozrusznik ledwo kreci, a dlaczego, bo nie osiagnal tej wartosci progowej predkosci. W dieslu tak jak wspomnialem jest ta predkosc jeszcze bardziej wazna. jezeli cos powtorzylem co bylo pisane to sorki ale tyle tego wyzej jest napisane ze wszystkiego juz nie pamietam.

A wracajac do tematu postu:

- sprawdz układ rozruchowy,

- sprawdz cisnienie,

- sprawdz układ podgrzewania,

- sprawdz układ paliwowy(nieszczelnosc)

i wszystko inne co wyzej ci polecono wink.gif

Napisano

> Aby w silniku diesla zainicjowal sie samozaplon, musza zaistniec trzy

> podstawowe czynniki:

> - sprawny układ rozruchowy- predkosc rozrusznika nie moze byc

> mniejsza bodajze od 250 obr/min.

aleś się precyzyjnie wypowiedział, niech cię icon_eek.gif

co ci daje 250 obrotów rozrusznika jak nie znasz przełożenia rozrusznik- koło zamachowe?

i gdzie to jest napisane, ze ta predkosc musi byc taka sama dla wszystkich silników (bo tak wynika z twojego posta). daj linka do jakieogoś w miare wiarygodnego źródła. nie wierze ze znajdziesz

Napisano

> aleś się precyzyjnie wypowiedział, niech cię

> co ci daje 250 obrotów rozrusznika jak nie znasz przełożenia

> rozrusznik- koło zamachowe?

predkosc podana przezemnie jest to predkosc progowa, ktora musi osiagnac rozrusznik zeby wogole pomyslec o uruchomieniu silnika, nie pisalem ze jest to predkosc nominalna rozrusznika...

> i gdzie to jest napisane, ze ta predkosc musi byc taka sama dla

> wszystkich silników (bo tak wynika z twojego posta). daj linka

> do jakieogoś w miare wiarygodnego źródła. nie wierze ze

> znajdziesz

tak jak wyzej pisalem jest to predkosc progowa i dobrze ze kolega to zauwazyl ze predkosc rozna jest dla roznych rozrusznikow ale mowa oczywiscie o nominalnej. predkosc progowa waha sie zawsze w okolicach 250 obr/min. A co do zrodla to nie zawsze internet jest zrodlem wiedzy, istnieja jeszcze ksiazki w moim przypadku akademickie z zakresu silnikow spalinowych w ktorych na 100% nie ma błedów i pomyłek jak to czesto bywa w internecie...

Napisano

> predkosc podana przezemnie jest to predkosc progowa, ktora musi

> osiagnac rozrusznik zeby wogole pomyslec o uruchomieniu silnika,

> nie pisalem ze jest to predkosc nominalna rozrusznika...

> tak jak wyzej pisalem jest to predkosc progowa i dobrze ze kolega to

> zauwazyl ze predkosc rozna jest dla roznych rozrusznikow ale

> mowa oczywiscie o nominalnej. predkosc progowa waha sie zawsze w

> okolicach 250 obr/min. A co do zrodla to nie zawsze internet

> jest zrodlem wiedzy, istnieja jeszcze ksiazki w moim przypadku

> akademickie z zakresu silnikow spalinowych w ktorych na 100% nie

> ma błedów i pomyłek jak to czesto bywa w internecie...

to wrzuć skana gdzie to jest napisane zlosnik.gif.

bo ja ciągle obstaje przy swoim, że prędkość rozrusznika jest znacznie mniej ważna niż prędkosc koła zamachowego . to po pierwsze

Ta ''prędkość progowa'' będzie róźna dla danego silnika w zależnosci od jego wyeksploatowania i nie można przyjąć jednej stałej prędkości (chyba że w wieeeeeelkim uproszeczeniu). to po drugie

Napisano

> to wrzuć skana gdzie to jest napisane .

> bo ja ciągle obstaje przy swoim, że prędkość rozrusznika jest

> znacznie mniej ważna niż prędkosc koła zamachowego . to po

> pierwsze

zeby byc dokładnym to predkosc ta dotyczy sie dokładnie układu rozruchowego wink.gif. dzis nie mam pod reka zadnej ksiazki ale jak tylko bede mial to postaram sie wrzucic, albo nie bede wrzucal i skanowal bo bedzie to niezgodne z prawem i ktos mnie moze za to pozwac do sadu wink.gif

> Ta ''prędkość progowa'' będzie róźna dla danego silnika w zależnosci

> od jego wyeksploatowania i nie można przyjąć jednej stałej

> prędkości (chyba że w wieeeeeelkim uproszeczeniu). to po drugie

Pisałem wyzej

Quote:

predkosc progowa waha sie zawsze w okolicach 250 obr/min.


tak wiec jest ona rozna dla roznych silnikow i roznego stanu ich wyeksploatowania ale usredniajac(za autorami ksiazek) to waha sie zawsze wokoł 250 obr. (odchylki sa niewielkie dlategotez przyjmuje sie wartosc usredniona)

Napisano

> zeby byc dokładnym to predkosc ta dotyczy sie dokładnie układu

> rozruchowego

a jednak nie rozrusznika grinser006.gif. na przyszłość pisz bardziej precyzyjnie

. dzis nie mam pod reka zadnej ksiazki ale jak

> tylko bede mial to postaram sie wrzucic, albo nie bede wrzucal

> i skanowal bo bedzie to niezgodne z prawem i ktos mnie moze za

> to pozwac do sadu

hehehe zlosnik.gifzlosnik.gifsmirk.gif

> Pisałem wyzej

> tak wiec jest ona rozna dla roznych silnikow i roznego stanu ich

> wyeksploatowania

z Twojego pierwszego postu wynika że jest ona stała. Tu już zaczynasz pisac z sensem cool.gif

ale usredniajac(za autorami ksiazek) to waha

> sie zawsze wokoł 250 obr. (odchylki sa niewielkie dlategotez

> przyjmuje sie wartosc usredniona)

ojoj odchyłki są spore w zalezności od wielkosci spręzania (czyli od stopnia zuzycia silnika)

A to co podają książki to pewnie jak zwykle w teorii sytuacja czysto hipotetyczna dla zdrowego silnika, albo coś w tym rodzaju

Napisano

> ja ciągle obstaje przy swoim, że prędkość rozrusznika jest

> znacznie mniej ważna niż prędkosc koła zamachowego.

Poza przypadkiem odpalania z korby te prędkości są ze sobą tożsame (nie uwzględniając przełożenia) wink.gif.

Jeśli mogę dodać coś od siebie. Zgadzam się z tobą. Im szybciej nastąpi sprężenie powietrza tym bardziej się ono nagrzeje. Dlatego im gorsza kompresja tym szybciej musi kręcić rozrusznik, żeby silnik odpalił (w pewnych granicach). Ale to co kolega wyżej określił mianem pier..cia też jest ważne. Wie o tym każdy kto kiedyś palił autko na korbę. Chodzi tu o chwilową prędkość. Wystarczy szybkie pół obrotu wału, żeby odpalił jeden cylinder. Później praca którą wykonał wystarczy do odpalenia następnego.

Dlatego czasem silnik pali dużo lepiej z pychu niż z rozrusznika.

Napisano

jak kolega zauwazyl w pierwszym poscie bylo napisane troche na wyrost ale pisane to bylo " na szybko" za co sorki...

A sytuacja nie jest hipotetyczna bo ksiazki tzw."akademickie" nie opieraja sie na tym ze autor sobie cos wymyslil tylko oparte jest to na badaniach ...jezeli pisze cos z wlasnej glowy to zazwyczaj jest wtracenie "rozwazajac hipotetycznie sytuacje...".

konczac temat(jak dla mnie przynajmniej dzis) ile ludzi wypowiada sie w jakims temacie tyle zawsze bedzie opini, ale byc moze i to jest dobre bo zawsze prowadzi to do jakiegos celu, czasem z tej roznorodnosci rodza sie dosc ciekawe pomysly. wink.gif pozdrawiam i zycze milej nocki...

Quote:

ojoj odchyłki są spore w zalezności od wielkosci spręzania (czyli od stopnia zuzycia silnika)


a moze mi kolega podeprzec jakims linkiem to co wyzej napisal o wielkosci tych odchylek (dla predkosci progowej)...

Napisano

Ale to co kolega

> wyżej określił mianem pier..cia też jest ważne. Wie o tym każdy

> kto kiedyś palił autko na korbę.

Ja miałem przyjemność odpalać UAZA@NYSE

Chodzi tu o chwilową prędkość.

> Wystarczy szybkie pół obrotu wału, żeby odpalił jeden cylinder.

> Później praca którą wykonał wystarczy do odpalenia następnego.

> Dlatego czasem silnik pali dużo lepiej z pychu niż z rozrusznika.

Dokładnie tak ok.gif

Wielkie dzięki.Dokładnie o to mi chodziło.Tylko ja to znam z autopsji a kolega doskonale to wytłumaczył

Pozdrawiam 20.GIF to już dzisiaj piąty NIE TYLKO DLA ORLOW hehe.gif

Napisano

> a moze mi kolega podeprzec jakims linkiem to co wyzej napisal o

> wielkosci tych odchylek (dla predkosci progowej)...

takich szczegółów w sieci nie piszą, ale jak się ma jakieś pojęcie o termodynamice, można samemu wywnioskować

pozatym mam w domu pięć maszyn z silnikami diesla i widziałem jak się sprawowały przed remontem kapitalnym a jak sie sprawuja po.

I jak juz napisałem wyżej. Silnik szczelny bez przedmuchów wystarczy tylko obrócić i już pracuje, a taki wyeksploatowany potrzebuje szybkiej pracy rozrusznika (duużo szybszej od tej potrzebnej dla silnika zdrowego). inaczej będzie stękał stękał a nie odpali. Uwierz roznice widac jak masz dwa identycznie takie same silniki do obserwacji, różniace się jedynie stanem wyeksploatowania

Napisano

> takich szczegółów w sieci nie piszą, ale jak się ma jakieś pojęcie o

> termodynamice, można samemu wywnioskować

naleze do ludzi ktorym jak sie cos dobrze wytlumaczy to nie stoja przy swoim tylko daja sie przekonac, wiec jak mozesz podeprzyj to co mowisz termodynamika cfaniaczek.gif a przyznam Ci racje...

> pozatym mam w domu pięć maszyn z silnikami diesla i widziałem jak się

> sprawowały przed remontem kapitalnym a jak sie sprawuja po.

> I jak juz napisałem wyżej. Silnik szczelny bez przedmuchów wystarczy

> tylko obrócić i już pracuje, a taki wyeksploatowany potrzebuje

> szybkiej pracy rozrusznika (duużo szybszej od tej potrzebnej dla

> silnika zdrowego). inaczej będzie stękał stękał a nie odpali.

> Uwierz roznice widac jak masz dwa identycznie takie same silniki

> do obserwacji, różniace się jedynie stanem wyeksploatowania

A czego kolega pisze o predkosci z jaka rozrusznik sie obraca, ja pisalem o predkosci ktora rozrusznik(układ rozruchowy) musi posiadac aby wogole odpalic silnik a aby ten układ uznac za sprawny. Wiadome jest ze podczas odpalania predkosc ta jest znacznie wieksza od 250 obr/ min wiec o co dokladnie koledze chodzi... niewiem.gif

Napisano

> naleze do ludzi ktorym jak sie cos dobrze wytlumaczy to nie stoja

> przy swoim tylko daja sie przekonac, wiec jak mozesz podeprzyj

> to co mowisz termodynamika a przyznam Ci racje...

Ty też miałeś podeprzeć swoją hipoteze ksiązkami i jakoś nie widac tongue.gif

ps. przypomnij sobie równanie Clapeyrona i spróbuj pomyśleć cool.gif

> A czego kolega pisze o predkosci z jaka rozrusznik sie obraca, ja

> pisalem o predkosci ktora rozrusznik(układ rozruchowy) musi

> posiadac aby wogole odpalic silnik a aby ten układ uznac za

> sprawny. Wiadome jest ze podczas odpalania predkosc ta jest

> znacznie wieksza od 250 obr/ min wiec o co dokladnie koledze

> chodzi...

czytaj ze zrozumieniem ok?.

dwa idealnie takie same silniki

jeden żeby odpalić potrzebuje tylko aby go dwa razy obrócić z niską prędkością (i napewno nie jest to 250 obrotów wału korbowego; myśle ze nie wiecej nią 100) a drugi musi być kilka razy szybciej kręcony inaczej nici z odpalenia.

A po drugie już Orochimaru napisał, ze prędkość rozrusznika przedkłada się wprost proporcjonalnie na prędkość całego układu rozruchowego, to nie wiem w czym widzisz problem

Napisano

> Ty też miałeś podeprzeć swoją hipoteze ksiązkami i jakoś nie widac

z powodow o ktorych pisalem wyzej. jak chcesz to podam ci tytuly,autorow i strony ksiazek - ale to dopiero po pracy.

> ps. przypomnij sobie równanie Clapeyrona i spróbuj pomyśleć

przypominam sobie pV=nRT i co dalej bo jakos nie potrafie pomyslec wink.gif

tak jak pisalem wyzej przedstaw mi konkretny dowod w postaci wyprowadzenia twojego myslenia z wzoru Clapeyrona a uznam twoja wyzszosc w mysleniu rotfl.gif

> czytaj ze zrozumieniem ok?.

> dwa idealnie takie same silniki

> jeden żeby odpalić potrzebuje tylko aby go dwa razy obrócić z niską

> prędkością (i napewno nie jest to 250 obrotów wału korbowego;

> myśle ze nie wiecej nią 100)

myslec to sobie mozesz. podaj dowod. na oko to chlop w szpitalu umarł wink.gif

Napisano

> z powodow o ktorych pisalem wyzej. jak chcesz to podam ci

> tytuly,autorow i strony ksiazek - ale to dopiero po pracy.

czekam niecierpliwie. (bo szczerze mówiąc nie wierze zeby gdziekolwiek bylo napisane o 250 obrotach jako srędniej prędkości niezbędnej do odplenia każdego silnika. sa przecież motory niskoobrotowe i wysokoobrotowe i nie ma takiej możliwości zeby oba te rodzaje silników odpalały przy tej samej prędkości obrotowej.. nawet w przyblizeniu)

> przypominam sobie pV=nRT i co dalej bo jakos nie potrafie pomyslec

mamy nieszczelność w silniku, więc n spada, a jak spada n to spada też p (na objętość zakładamy, że nie mamy wpływu)

Ciśnienie staje się niższe, więc nie ma optymalnych warunków do zajścia zapłonu. Zeby udał sie zapłon, rozrusznik musi obracac się szybciej tak, zeby spadek n był niewielki. więc im większa nieszczelność, tym rozrusznik musi kręcić szybciej.

gdzie n= liczba moli gazu

> myslec to sobie mozesz. podaj dowod. na oko to chlop w szpitalu umarł

dowód jest w słuchu. chyba potrafisz rozróżnic obracanie silnika z prędkością około 1,5 obrotu na sekundę i obracanie z prędkościa 4 obroty na sekundę. Jeśli nie potrafisz, to chyba jakiś inwalida intelektualny jesteś (sory za stwoierdzenie, ale czas to chyba każdy potrafi policzyć, przynajmniej z jakąśtam dokładnością)

Napisano

> czekam niecierpliwie. (bo szczerze mówiąc nie wierze zeby

> gdziekolwiek bylo napisane o 250 obrotach jako srędniej

> prędkości niezbędnej do odplenia każdego silnika. sa przecież

> motory niskoobrotowe i wysokoobrotowe i nie ma takiej możliwości

> zeby oba te rodzaje silników odpalały przy tej samej prędkości

> obrotowej.. nawet w przyblizeniu)

po 1. to my rozmawiamy chyba o jednym typu silnika jaki jest w astrze a nie o silnikach wolno i szybko obrotowych montowanych w roznych pojazdach. a po 2. to jak bede w domu to z mila checia poszukam dokladnie ksiazek i stron gdzie to jest zapisane...i ci podam...(ale tak jak pisalem tytuly i strony)

> mamy nieszczelność w silniku, więc n spada, a jak spada n to spada

> też p (na objętość zakładamy, że nie mamy wpływu)

czyli jak dla mnie przemiana izochoryczna wink.gif i aby byla to przemiana izochoryczna z rownania gazu doskonalego to i T musi spasc...

> Ciśnienie staje się niższe, więc nie ma optymalnych warunków do

> zajścia zapłonu. Zeby udał sie zapłon, rozrusznik musi obracac

> się szybciej tak, zeby spadek n był niewielki. więc im większa

> nieszczelność, tym rozrusznik musi kręcić szybciej.

> gdzie n= liczba moli gazu

claps.gif dobry jest kolega

> dowód jest w słuchu. chyba potrafisz rozróżnic obracanie silnika z

> prędkością około 1,5 obrotu na sekundę i obracanie z prędkościa

> 4 obroty na sekundę. Jeśli nie potrafisz, to chyba jakiś

> inwalida intelektualny jesteś (sory za stwoierdzenie, ale czas

> to chyba każdy potrafi policzyć, przynajmniej z jakąśtam

> dokładnością)

za inwalide maly bokser.gifbiglaugh.gif a co do dowodu to wiem ze jest to najprostszy sposob okreslenia predkosci ale chcialem wiedziec czy kolega pisze o tych 100 obr. z glowy i sam sobie to wymyslil czy mierzyl to 20.GIF

Napisano

Może lepiej ktoś napisałby o doświadczeniach z regulacją zaworów w ISUZU. Miałem zamiar to zrobić, ale póki co trzeci mechanik mi odmówił, bo nie ma odpowiednich pierścieni/płytek dystansowych, a niezbyt chciałbym się pojawiać 11 letnią Astrą w ASO :-) Jak to wyglądało u tych co już regulowali?

Napisano

> Może lepiej ktoś napisałby o doświadczeniach z regulacją zaworów w

> ISUZU. Miałem zamiar to zrobić, ale póki co trzeci mechanik mi

> odmówił, bo nie ma odpowiednich pierścieni/płytek dystansowych,

> a niezbyt chciałbym się pojawiać 11 letnią Astrą w ASO :-) Jak

> to wyglądało u tych co już regulowali?

Ja sam reguluje zawory i wiem że co 20-30 tyskm trzeba to robić bo potem są problemy z np odpalaniem.Trzeba poprostu pomierzyć luzy i tam gdzie śą za małe lub za duże wyjąć płytki ,odczytać gróbość i skorygować ile trzeba dołożyć lub ująć ,włożyć płytke o odpowiedniej grubości i po sprawie. Płytki można kupić w serwisie Opla za 50zł sztuka.Ja jak nie miałem kiedyś takiej co potrzebowałem to te które miałem za grube dałem do warsztatu który robi szlify i zjechali ni na taki rozmiar jaki był mi potrzebny a zapłaciłem za to 10 zł za sztuke.

Napisano

> Ja sam reguluje zawory i wiem że co 20-30 tyskm trzeba to robić bo

> potem są problemy z np odpalaniem.Trzeba poprostu pomierzyć luzy

> i tam gdzie śą za małe lub za duże wyjąć płytki ,odczytać

> gróbość i skorygować ile trzeba dołożyć lub ująć ,włożyć płytke

> o odpowiedniej grubości i po sprawie. Płytki można kupić w

> serwisie Opla za 50zł sztuka.Ja jak nie miałem kiedyś takiej co

> potrzebowałem to te które miałem za grube dałem do warsztatu

> który robi szlify i zjechali ni na taki rozmiar jaki był mi

> potrzebny a zapłaciłem za to 10 zł za sztuke.

Dzięki za info. A ja przejechałem 105 tys. bez regulacji i nie wiem czy wcześniej były regulowane a ogólny przebieg to 210 tys. więc czas najwyższy - co prawda odpala ale jak jest zimny to strasznie rzuca silnikiem. Może ktoś jeszcze regulował???

Napisano

Witam,

Nie wiem czy to w tym temacie mam pisac czy lepiej nowy założyć ale posiadam Astre TD jednak z silnikiem Opla.

Do niedawna wsyzstko było ok jednak nie wiem czy były też takie mrozy jak teraz. No ale wybrałem sie w ostatnia niedziele do szczeicna 200km w jedna strone i przed samym szczecinem poszla mi pompa vacum i przestalo działac wspomaganie hamowania. Wiec po ciezkim szukaniu udało mi sie znaleść pompe vacum jednak troceh inny mogel - tzn nie miala na wieczku wyjścia jakiegos. JEdnak facet zapewnial ze juz 8 pomp przerabial zamieniajac tylko wieczka i wsyzstko dzialala do dzis. Stad tak zrobiłem i wspomaganie faktycznie działa jednak od 2 dni obserwuje ze przy totalnie zimnym silniku mam ogromne problemy z odpaleniem silnik niby kreci ale nie chce zaskoczyc jak sie go zakreci bardzo dlugo i popodgrzewa swiecami kilka razy to zaskakuje ale trzeba jeszscze szybko pedal gazu nacisnac aby obrony tu podniesc.

I wlasnie nie wiem czy to nie przez ta pompe pozatym jak jest silnik zimny jeszcze to tak od 2000 obrotow tak podchodzac pod 2500 - czyli zalanczajaca sie turbina lekko zaczyna skakac asterka.

Nie wiem co mam zrobic akumulator mam nowiutki. Nie wiem czy ten rozrusznik rozbierac czy to mzoe byc jednak wina tej pompy inen lata mialem slaby akumulator jednak az takich problemow nie robil nigdy jak teraz.

pozdrawiam

Napisano

> Może lepiej ktoś napisałby o doświadczeniach z regulacją zaworów w

> ISUZU. Miałem zamiar to zrobić, ale póki co trzeci mechanik mi

> odmówił, bo nie ma odpowiednich pierścieni/płytek dystansowych,

> a niezbyt chciałbym się pojawiać 11 letnią Astrą w ASO :-) Jak

> to wyglądało u tych co już regulowali?

W moim przypadku miałem wszystkie zawory podparte, czyli luzy były za małe a nawet można powiedzieć, że ich nie było.

Nie bawiłem się w kupowanie nowych płytek tylko szlifierka i ognia. W ten sposób dorobiłem odpowiednie rozmiary płytek. Po regulacji przejechałem już prawie 30kkm i jak narazie mam wszystko super.

Napisano

> W moim przypadku miałem wszystkie zawory podparte, czyli luzy były za

> małe a nawet można powiedzieć, że ich nie było.

> Nie bawiłem się w kupowanie nowych płytek tylko szlifierka i ognia. W

> ten sposób dorobiłem odpowiednie rozmiary płytek. Po regulacji

> przejechałem już prawie 30kkm i jak narazie mam wszystko super.

Witam. A jak i na jakiej szlifierce to robisz bo uzyskanie dokładności 0,1 mm i gładkiej powierzchni to chyba nie takie proste?

Napisano

> Witam. A jak i na jakiej szlifierce to robisz bo uzyskanie

> dokładności 0,1 mm i gładkiej powierzchni to chyba nie takie

> proste?

Uśmiejesz się, ale robiłem to na zwykłej stołowej, bo auto rano musiało być sprawne i zawieźć mnie do roboty, nie było czasu na szukanie innych rozwiązań. Dokładności na pewno nie uzyskałem ale auto odpala bez problemów, zużycie paliwa spadło i po tej operacji mam już kilkadziesiąt tyś km i auto nadal śmiga i nie mam problemów więc operacja udała się.

  • 4 miesiące później...
Napisano

Witam

W końcu będę sam regulował te zawory bo znalazłem tylko 2 chętne warsztaty, ale ta cena za usługę... (600-900 zł to ok 1/10 wartości mojej astry). Powiedzcie ci co sami regulowaliście - może kmitki i jacknn - jak wyjmowaliście płytki, bo Etzold pisze, że trzeba mieć jakiś specjalny klucz opel km-650 żeby chyba wcisnąć popychacz zaworowy. Jakiś mechanik mi marudził, że w tym silniku jest problem wyjąć płytki z 2 środkowych zaworów. Ale pewnie jest jakiś domowy sposób.

Z góry dzięki

Pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.