Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przerobienie na dwa akumulatory

Featured Replies

Napisano

Panowie obecnie w samochodzie mam jeden alternator i jeden akumulator.

Jednak z racji dokladania do samochodu sporej ilosci rzeczy pradozrzacych chcialbym dolozyc jeszcze jeden akumulator i wlasnie tutaj moje pytanie - jak to powinno wygladac, zeby nie sprawialo problemow?

Obecnie mam nowy akumulator 72Ah i standardowy alternator.

Do samochodu bedzie podlaczona wyciagarka, dodatkowe gniazda zapalniczki, oswietlenie dodatkowe...

Dzieki za pomoc

Napisano

najważniejszy jest alternator o odpowiednio dużej mocy.

i teraz tak:

jeśli te dodatkowe urządzenia nie pobierają więcej prądu niz wydajność prądowa alternatora, to drugi aq praktcznie nie jest potrzebny.

jesli natomiast te dodatkowe urządzenia potrzebują tylko przez chwilę, ale za to baaardzo dużej ilości prądu, to drugi akumulator jest potrzebny żeby zwiększyć zapas magazynowanego pradu.

podłączenie drubiego aq to żadna filozofia.

plus z plusem i minus z minusem. napięcie pozostanie takie samo- 12V, natomiast pojemność wzrośnie dwukrotnie.

Ale taka moja rada. Zamiast dokładać dodatkowy akumulator, lepiej wstawić jeden a porządny , np jakiś 150 czy 200Ah. Wtedy pradu napewno nie zabraknie o ile altek zdazy doładowac to co urządzenia skonsumują

Napisano
  • Autor

Dzieki za rzeczowa wypowiedz. Napewno urzadzenia nie beda pobieraly wiecej niz daje altek, bo nie beda wlaczone wszystkie na raz.

Chodzilo mi bardziej wlasnie o zwiekszenie pojemnosci calego ukladu np wyciagarka: raz a porzadnie potrzebuje, tak samo jak zostawie na noc wlaczona np lodowke przez przypadek, zeby nie wyciagnela wszystkiego, a z dwoch aku bedzie jej trudniej...

Tylko teraz moje pytanie bo jestem po malej lekturze juz mozna powiedziec:

1. czy musze podlaczyc aku o takiej samej pojemnosci, bo szczerze wolalbym podlaczyc jakis mniejszy z racji mniejszej ilosci miejsca, ale cos czytalem o tym, ze beda sie samorozladowywaly i zaden z nich nie bedzie w pelni doladowany (nie wiem czy to w ogole prawka - nie znam sie). Podobno przy dwoch aku o tej samej pojemnosci to nie wystepuje

2. czy mam podlaczyc tylko aku z aku, czy pociagnac tez do drugiego aku nowe przewody od alternatora?

Napisano

najlepiej by mialy ta sama pojemnosc-ten o mniejszej pojemnosci bedzie szybciej naladowany ,w zwiazku z tym bedzie mial wieksze napiecie niz wiekszy a wiec przy braku ladowania bedzie dzielil sie pradem z drugim.

jak juz taki myk robisz,to chyba lepiej podlaczyc przewody do alternatora.

Napisano

> 1. czy musze podlaczyc aku o takiej samej pojemnosci, bo szczerze

> wolalbym podlaczyc jakis mniejszy z racji mniejszej ilosci

> miejsca, ale cos czytalem o tym, ze beda sie samorozladowywaly i

> zaden z nich nie bedzie w pelni doladowany (nie wiem czy to w

> ogole prawka - nie znam sie). Podobno przy dwoch aku o tej samej

> pojemnosci to nie wystepuje

szeregowo akumulatorów o różnych pojemnościach łączyć nie można napewno (ale ta sytuacja cie nie interesuje raczej), a czy równolegle (czyli tak jak ty chcesz), to już nie jestem do kończa przekonany czy nie wolno. Może jakiś eletryk się jeszcze wypowie

> 2. czy mam podlaczyc tylko aku z aku, czy pociagnac tez do drugiego

> aku nowe przewody od alternatora?

dodatkowy przewód napewno nie zaszkodzi, a pomóc może, np przy dużym obciązeniu układu

Napisano

> szeregowo akumulatorów o różnych pojemnościach łączyć nie można

> napewno, a czy równolegle (czyli tak jak ty chcesz), to już nie

> jestem do kończa przekonany czy nie wolno. Może jakiś eletryk

> się jeszcze wypowie

> dodatkowy przewód napewno nie zaszkodzi, a pomóc może, np przy dużym

> obciązeniu układu

szeregowo to na pewno polaczyc nie moze bo wtedy bedzie mial 24V biglaugh.gif tylko i wylacznie rownolegle ok.gif napiecie pozostanie 12V a pojemnosci zsumuja sie zlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> szeregowo to na pewno polaczyc nie moze bo wtedy bedzie mial 24V

> tylko i wylacznie rownolegle napiecie pozostanie 12V a

> pojemnosci zsumuja sie

> pozdr.

chyba ze lincza bedzie mial na 24V ok.gif

WhiteFunk:

Jesli nie zamirzasz latac w przeprawowkach to daj se siana z dodatkowym aku a zainwestuj w zolta optime i bedzie robic jak ta lala wiem ze droga ale off road nie jest tani wink.gif

Napisano
  • Autor

raczej optima odpada, ze wzgledu na cene, a samochod zaczynam powoli przygotowywac do wyprawy.

A jakby zrobic tak:

Wincha podlaczyc pod standardowy akumulator i nic wiecej z dodatkowego wyposazenia nie. Czyli seria + jeszcze dwie lampy dalekosiezne na przodzie i CB.

Dolozyc drugi aku jakiejkolwiek pojemnosci, pociagnac do niego ladowanie z alternatora i nie laczyc go ze standardowym aku. I do tego drugiego akumulatora podlaczyc urzadzenia takie jak kilka dodatkowych gniazd pod zapalniczki, lampy na bagazniku i inne pierdoly.

Czy wtedy bedzie taki efekt, ze jak przez moja pomylke - nie celowo wyladuje sie ten dodatkowy akumulator, to samochod powinien z normalnego aku odpalic bez problemu. Ale czy alternator da rade ladowac standardowy akumulator i naladowac tez ten pusty?

Bo to chyba by bylo dla mnie najbardziej optymalne rozwiazanie ok.gif

Jak wiadomo diesel podczas pracy nie pobiera duzo pradu, raczej podczas jazdy beda wlaaczone z odbiornikow CB i Radio, a z drugiego aku lodowka i np ladowarka do komorki.

Napisano

Mi sie wydaje ze jezeli zwiększysz pojemność akumulatora dwukrotnie to posiadając standardowy alternator to może ci tych akumulatorów stale nei doładowywać i efekt tego będzie taki że akumulatory będą do wyrzucenia.

To samo sie ma ze zwiększaniem pojemności akumulatora przy tym samym altku. Alternator z reguły jest wsadzany tak żeby współgrał ze standardowa pojemnością akumulatora.

Napisano

> Mi sie wydaje ze jezeli zwiększysz pojemność akumulatora dwukrotnie

> to posiadając standardowy alternator to może ci tych

> akumulatorów stale nei doładowywać i efekt tego będzie taki że

> akumulatory będą do wyrzucenia.

> To samo sie ma ze zwiększaniem pojemności akumulatora przy tym samym

> altku. Alternator z reguły jest wsadzany tak żeby współgrał ze

> standardowa pojemnością akumulatora.

I znów bajki wymyślone przez marketingowców z branży akumulatorowej....

Alternator jest dobierany ze względu na odbiorniki energii - światła, grzane szyby, wentylatory, wycieraczki itd, z zapasem na dodatkowe urządzenia - na jedną parę halogenów zawsze wystarczy, przy dwóch parach w osobowym aucie bilans może być ujemny.

Akumulator zaraz po zimnym rozruchu bierze kilkanaście A, niechcący na postoju rozładowany przez krótki czas, powiedzmy, ze 20A a potem SEM akumulatora rośnie i bierze kilka A .

Dla podtrzymania pełnego naładowania (napięcie 14.4V) w czasie jazdy, przy aku 50Ah wystarczy 1-2A.

Jeśli wstawisz nawet dwukrotnie większy od standardowego akumulator, kilka A więcej się znajdzie, by był w pełni naładowany.

Jakoś starsze auta z silnikiem diesla, akumulatorem 90Ah a alternatorem ok 50A jeżdżą i nie mają problemów.

Napisano

>

> Dolozyc drugi aku jakiejkolwiek pojemnosci, pociagnac do niego

> ladowanie z alternatora i nie laczyc go ze standardowym aku. I

> do tego drugiego akumulatora podlaczyc urzadzenia takie jak

podpinajac pod alternator drugi aku jednoczesnie podpinasz go rownolegle z drugim-inaczej sie nie da...beda obydwa rozladowywane

Napisano

> Z tego co mi wiadomo to akululator 50Ah ładowany jest pradem 5A. A

> przynajmniej tak chyba powinno być.

możesz ładować go prądem nawet 0,05A tylko bedzie trwało to wiele dłużej, ale naładować to sie naładuje.

Napisano

> możesz ładować go prądem nawet 0,05A tylko bedzie trwało to wiele

> dłużej, ale naładować to sie naładuje.

a to,ze po przeszlo 1000 godzinach to juz male piwo.tak chyba robi sie odsiarczanie a nie ladowanie.ja wprawdzie naladowalem rozladowany akumulator zasilaczem od depilatora,ale troszku to trwalo....

Napisano

> raczej optima odpada, ze wzgledu na cene,

Weź pod uwage że Optima jest

-bardziej odporna na wstrząsy (w zwykłym aku od wibracji szybciej odpada masa czynna z kratek)

-niewylewna (w razie jakbyś strzelił dacha)

Koszt jednej Optimy to mniej więcej tyle samo co dwie 90'tki więc to żadna oszczędność, tym bardziej że pożyje dłużej.

Napisano
  • Autor

> Weź pod uwage że Optima jest

> -bardziej odporna na wstrząsy (w zwykłym aku od wibracji szybciej

> odpada masa czynna z kratek)

> -niewylewna (w razie jakbyś strzelił dacha)

> Koszt jednej Optimy to mniej więcej tyle samo co dwie 90'tki więc to

> żadna oszczędność, tym bardziej że pożyje dłużej.

wiem o co chodzi w zelowkach, ale argument jest taki ze kilka dni temu kupilem nowke 74 i juz zlosnik.gif

poza tym raczej na wyprawie nie mam zamiaru strzelac dacha...

Napisano

> Dolozyc drugi aku jakiejkolwiek pojemnosci, pociagnac do niego

> ladowanie z alternatora i nie laczyc go ze standardowym aku.

jak już jeden z kolegów napisał taki układ da połączenie równoległe tak czy siak. chyba że wstawisz drugi alternator-wtedy wspólna masa a "+" osobno i będzie OK.

Napisano

> Mi sie wydaje ze jezeli zwiększysz pojemność akumulatora dwukrotnie

> to posiadając standardowy alternator to może ci tych

> akumulatorów stale nei doładowywać i efekt tego będzie taki że

> akumulatory będą do wyrzucenia.

> To samo sie ma ze zwiększaniem pojemności akumulatora przy tym samym

> altku. Alternator z reguły jest wsadzany tak żeby współgrał ze

> standardowa pojemnością akumulatora.

nie opowiadaj bajek

przeczytaj ten wątek i nie żyj już w nieswiadomości

oo ten

Napisano

> Z tego co mi wiadomo to akululator 50Ah ładowany jest pradem 5A. A

> przynajmniej tak chyba powinno być.

tu też nie masz racji.

Mylisz ładowanie prstownikiem z ładowaniem przez alternator.

Alternator może ładowac aq pradem rzedu 20A lub nawet większym (często nawet tak się dzieje) i nic mu sie nie stanie

gdyby akumulator miał być ładowany przez altek pradem max 10% pojemności, to zeby doładowac aq po odpaleniu silnika, musiałbys jechać dobre kilka- kilkanascie kilometrów, tymczasem wystarcza już kilka minut pracy silnika i prąd jest uzupełniony.

Napisano

BTW: łączyć możesz równolegle dowolne pojemności. Po prostu będą się ładowały różnym prądem. To zależy od rezystancji wewnętrznej. Ten o mniejszej pojemności będzie miał ją najprawdopodobniej większą. W wyniku tego będzie pobierał mniejszy prąd przy tym samym napięciu. Ponieważ akumulatory będą połączone równolegle, napięcie na ich zaciskach będzie takie same.

Dla alternatora też nie powinno to podczas normalnego użytkowania zaszkodzić przy założeniu niezbyt głębokich rozładowań. Po głębokim rozładowaniu takiego zestawu, rezystancja wewnętrzna może być tak mała, że wymusi zbyt duży prąd z alternatora i wtedy rzeczywiście może go szlag trafić. Jednak to skrajny przypadek i raczej nie powinien się normalnie zdarzyć. Chyba, że jednocześnie włączysz wszelkie odbiorniki tuż po uruchomieniu silnika z głęboko rozładowanym zestawem akumulatorów.

Pozdrawiam.

Napisano

> I znów bajki wymyślone przez marketingowców z branży

> akumulatorowej....

> Alternator jest dobierany ze względu na odbiorniki energii - światła,

> grzane szyby, wentylatory, wycieraczki itd, z zapasem na

> dodatkowe urządzenia - na jedną parę halogenów zawsze wystarczy,

> przy dwóch parach w osobowym aucie bilans może być ujemny.

U mnie nawet przy standardowym wyposażeniu można osiągnąć ujemny bilans grinser006.gif. Wystarczy włączyć światła mijania, radio, przednią szybę ogrzewaną, tylną szybę ogrzewaną i na wolnych obrotach bilans już jest ujemny (napięcie na aku ok. 12,4 V, czyli mniej jak przed uruchomieniem silnika). Przy spokojnej jeździe (ok. 2-2,5tys. obr./min.) napięcie ładowania nie przekracza 13,5 V więc bilans jest na bardzo lekkim plusie.

Napisano

> Z tego co mi wiadomo to akululator 50Ah ładowany jest pradem 5A. A

> przynajmniej tak chyba powinno być.

Jeśli taka jest twoja wiedza na temat akumulatorów i instalacji elektrycznej samochodu to może lepiej nie zabieraj głosu na te tematy.

Dowiedz się więc, że 5A prądu ładowania dla akumulatora 50 Ah to jest zalecany prąd ładowania serwisowego - prostownikiem przy formowaniu, gdy się niechcący rozładuje itd.

Ladowanie prądem tzw. "1/10" pojemności w domowych warunkach nie spowoduje przegrzania, zagotowania, wybuchu akumulatora a po ok 12 godzinach gwarantuje naładowanie "pustego" akumulatora do pełna.

Popularne prostowniki dają napięcie wyższe od maksymalnego napięcia akumulatora oraz mają dosyć dużą wewnętrzną oporność.

Po podłączeniu do akumulatora ta oporność ogranicza prąd ładowania: (przykładowo) po podpięciu prostownika do mocno rozładowanego akumulatora (ok50Ah) napięcie ustala się na 12.5-13.0V a prąd na ok 6A.

W miarę ładowania rośnie napięcie na akumulatorze więc prąd maleje, dość długo utrzymuje się na poziomie 4-3A i przy napięciu 14.7V będzie rzędu 2A - akumulator jest właściwie pełny i jeśli nie wyłączymy prostownika to napięcie szybko przekroczy 15V a prąd spadnie do rzędu 1A.

dalsze ładowanie już nie dodaje energii do akumulatora, powoduje jedynie zwiększone gazowanie i grzanie elektrolitu.

Nowoczesne elektroniczne prostowniki potrafią ładować cały czas stałą wartością prądu a gdy aku osiągnie założone przez konstruktora napięcie (14.5-14.7V) prąd spada do niewielkiej "podtrzymującej" wartości lub prostownik się całkowicie wyłącza.

Zupełnie inne warunki pracy ma akumulator w samochodzie z alternatorem.

Alternator jest prawie idealnym źródłem napięciowym - zapewnia mu to regulator napięcia, ustalając napięcie na wyjściu, kompensując oporność uzwojeń i diod prostowniczych.

Napięcie to, przy średnich temperaturach otoczenia jest stabilizowane na, typowo, znamionowo 14.4V.

Regulator napięcia zwykle ma kompensację temperaturową - w mrozy potrafi dawać ok 14,7V, w upały zmniejsza napięcie np do 13.8 - 13.5V - ale zawsze to napięcie jest "sztywne", odporne na zmiany poboru prądu.

Połączenie alternatora z akumulatorem wykonane jest z grubych przewodów o znikomej oporności.

W takim układzie, gdy rano kręcimy starterem, powiedzmy, że auto niechętnie odpala, to SiłaElektroMotoryczna akumulatora spada poniżej 12V, silnik rusza, alternator wzbudza się i jego napięcie osiąga te, wcześniej wspomniane 14.4V.

Popłynie prąd ograniczony tylko opornością wewnętrzną akumulatora i przewodów - przy bardzo mocno rozładowanym to może być kilkadziesiąt Amperów - prąd ten szybko ładuje, SEM rośnie, i zanim akumulator zbytnio się nagrzeje prąd maleje do bezpiecznych kilkunastu, stopniowo kilku a po dłuższej jeździe do rzędu 1A.

Wracając do sprawy dwukrotnie większego albo dwóch równoległych akumulatorów:

Na wcześniej wspomniane poranne "kręcenie" zostanie zużyte tyle samo lub nawet mniej (bo napięcie mniej spada - szybciej kręci - prędzej "zaskoczy" silnik) energii.

SEM akumulatora(ów) spadnie mniej, mniejsza będzie różnica w stosunku do napięcia alternatora ale podwójny aku ma mniejszą oporność - popłyną podobne, jak w poprzedniej sytuacji prądy, wydajności alternatora wystarczy, akumulator(y) odzyskają "pełną siłe" tak samo szybko.

W stanie pełnego naładowania nawet słabowity alternator utrzyma je bez trudu, więc zasiarczenie nie grozi.

Jest jeden warunek - nie należy stale jeździć z (przykładowo) kilkoma parami dodatkowych halogenów.

Napisano

> U mnie nawet przy standardowym wyposażeniu można osiągnąć ujemny

> bilans . Wystarczy włączyć światła mijania, radio, przednią

> szybę ogrzewaną, tylną szybę ogrzewaną i na wolnych obrotach

> bilans już jest ujemny (napięcie na aku ok. 12,4 V, czyli mniej

> jak przed uruchomieniem silnika). Przy spokojnej jeździe (ok.

> 2-2,5tys. obr./min.) napięcie ładowania nie przekracza 13,5 V

> więc bilans jest na bardzo lekkim plusie.

W jakim punkcie instalacji mierzyłeś napięcie - bezpośrednio na klemach akumulatora czy np. w gnieździe zapalniczki - może być 0.5-1.0V różnicy przy mocnym obciążeniu.

Dodatkowo - w lato 13.5V wystarczy a w zimę trochę mało.

Moja Leganza miała to lepiej zrobione: przy prawie pełnym obciążeniu najwyższe napięcie na akumulatorze było na wolnych obrotach, spadało z dodawaniem gazu a dodatkowo przy -10 stC było ok 14.7 a przy +30 stC 13,7V.

Zmierzyłem kiedyś napięcia w Leganzie znajomego mechanika samochodowego - przy ok+15 stC wahało się z obciążeniem/bez w granicach tylko 13.4 - 13.9 - właściciel nie skarżył się na kłopoty z elektryką.

W Lanosie światła mijania mam automatyczne, bez możliwości zgaszenia, gdy chodzi silnik - bilans od wolnych obrotów dodatni, tylko gdy przydławię silnik to napięcie "siada".

Kompensacji temperaturowej nie sprawdzałem - auto żony, nie lubi na stałe zainstalowanego miernika.

Napisano
  • Autor

> kolego

> wrzuć temat na http://www.forum4x4.pl/forum/

> tam sporo ludzi, część z nich znam, na pewno odpowie Ci na to

> pytanie.

wiesz nowego adresu mi nie podrzuciles zlosnik.gif jestem tak juz niezle zadomowiony, ale oni za bardzo sa profesjonalni, zeby robic takie druty...

Napisano
ok.gif Potrzebni sa tacy ludzie zyjacy troche w niewiedzy jak ja zeby tacy ludzie jak Ty mogli sie sensownie wypowiadać. I od tego własnie jest to forum... Dzieki za wyczerpujace info 20.GIF
Napisano

> W jakim punkcie instalacji mierzyłeś napięcie - bezpośrednio na

> klemach akumulatora czy np. w gnieździe zapalniczki - może być

> 0.5-1.0V różnicy przy mocnym obciążeniu.

> Dodatkowo - w lato 13.5V wystarczy a w zimę trochę mało.

> Moja Leganza miała to lepiej zrobione: przy prawie pełnym obciążeniu

> najwyższe napięcie na akumulatorze było na wolnych obrotach,

> spadało z dodawaniem gazu a dodatkowo przy -10 stC było ok 14.7

> a przy +30 stC 13,7V.

> Zmierzyłem kiedyś napięcia w Leganzie znajomego mechanika

> samochodowego - przy ok+15 stC wahało się z obciążeniem/bez w

> granicach tylko 13.4 - 13.9 - właściciel nie skarżył się na

> kłopoty z elektryką.

> W Lanosie światła mijania mam automatyczne, bez możliwości zgaszenia,

> gdy chodzi silnik - bilans od wolnych obrotów dodatni, tylko gdy

> przydławię silnik to napięcie "siada".

> Kompensacji temperaturowej nie sprawdzałem - auto żony, nie lubi na

> stałe zainstalowanego miernika.

Na wolnych obrotach mierzyłem na aku, potem sprawdziłem w zapalniczce i różnicy napięcia nie było. Podczas jazdy oczywiście tylko w zapalniczce zlosnik.gif

Mierzone przy temp. ok. 0st.C

Swoją drogą przednia szyba ogrzewana obciąża instalacje bardziej jak wszystkie pozostałe odbiorniki razem wzięte. Ciekawe jaką moc pobiera, ale na oko z 300 W jak nic.

Napisano

żeby ocenić wydajność alternatora nalezy mierzyć na alternatorze a nie na akumulatorze.

uwierz jest różnica i to czasem spora

Napisano

> żeby ocenić wydajność alternatora nalezy mierzyć na alternatorze a

> nie na akumulatorze.

> uwierz jest różnica i to czasem spora

No... tylko, że jak przed uruchomieniem silnika aku miał większe napięcie jak po uruchomieniu i włączeniu wszystkich odbiorników, to prąd był z akumulatora raczej pobierany, a nie oddawany do niego biglaugh.gif

Przegazowanie nic nie zmieniło, napięcie ponownie spadało na wolnych obrotach do ok. 12,4 V

A na "sucho" było 12,6 V zlosnik.gif

Jak dla mnie sprawa oczywista - bilans na minusie, niewielkim ale jednak minusie grinser006.gif

Napisano

> No... tylko, że jak przed uruchomieniem silnika aku miał większe

> napięcie jak po uruchomieniu i włączeniu wszystkich odbiorników,

> to prąd był z akumulatora raczej pobierany, a nie oddawany do

> niego

> Przegazowanie nic nie zmieniło, napięcie ponownie spadało na wolnych

> obrotach do ok. 12,4 V

> A na "sucho" było 12,6 V

> Jak dla mnie sprawa oczywista - bilans na minusie, niewielkim ale

> jednak minusie

minmo wszystko, powinieneś sprawdzic na alternatorze. Może się okazać, że kabel który idzie z altka do aq ma zbyt dużą oporność i wtedy pomimo tego, ze na altku jest 14, to na akumulatorze może być 12,5V bo przewód nie zdązy przepuścić tyle pradu na ile jest zapotrzebowanie.

Albo przyczyna nr 2: alternator ma słabe połączenie z masą. Wtedy tez na altku napięcie jest ok a na aq sporo mniejsze

Napisano

> jak już jeden z kolegów napisał taki układ da połączenie równoległe

> tak czy siak. chyba że wstawisz drugi alternator-wtedy wspólna

> masa a "+" osobno i będzie OK.

Jest metoda na odseparowanie akumulatorów, by akcesoria podłączone do dodatkowego nie rozładowały

oryginalnego, służącego do odpalania silnika.

Nie trzeba drugiego alternatora tylko zdolny elektryk, który przerobi istniejący.

Pomysł na razie teoretyczny, bo zależnie od konstrukcji alternatora, wykonanie może być niełatwe.

Należy wyprowadzić trzy końcówki uzwojeń stojana alternatora i przez trzy diody z tzw. "dodatniego półmostka"

z jakiegoś starszego alternatora połączyć do dodatkowego akumulatora.

Prostsze, ale nieco gorsze rozwiązanie to połaczenie dodatkowego aku do plusowego wyjścia alternatora

przez stosowaną w zasilaczach komputerowych tzw diodę schottky

(przykład: http://www.vishay.com/docs/88892/mbr60100.pdf ).

Taka dioda (powinna mieć izolowany od masy radiator) obniży napięcie na dodatkowym akumulatorze o ok 0.4V -

jeśli alternator daje znamionowe napięcie 14.4v to aku będzie naładowany.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.