Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Straciłem gwarancję - Co myślicie o tym? (dłuugie)

Featured Replies

Napisano

Rok temu w czerwcu do swojego Rovera założyłem instalkę gazową OMVL Dream XXI.

Już podczas pierwszej regulacji po 1kkm okazało się, że Panowie "monterzy" nie potrafią poprawnie skalibrować (na postoju!) mojej instalacji, nie znają języków obcych i nie potrafią przyznać się do błędu.

Gdy zorientowałem się, że dla nich angielski i włoski to jest to samo wkroczyłem do akcji i "podyktowałem" w jaki sposób skalibrować mapę wtrysku.

Zdobyłem program i interfejs do instalki.

Jakiś czas temu na hamowni wyszło, że na na gazie mam 85KM (zamiast katalogowych 103KM) a na benzynce 98KM ( wykres )

Zrobiłem test drogowy z laptopem. Okazało się, że przy ok. 5500rpm czas wtrysku nagle maleje, a lambda wskazuje ubogą mieszankę.

Podjechałem do gaziarzy. Umówiłem się na wizytę.

Panowie monterzy oznajmili, że nie mają klucza sprzętowego do softu do mojej instalki (chcąc mnie po prostu "zbyć"). Ku ogólnemu braku emocji ze strony gazowników ujawniłem się ze swoim sprzętem.

Podczas wizyty zasugerowałem wymianę dysz wtryskiwaczy na większe. Tak zrobiono.

Po wymianie auto zaczęło chodzić nierówno i straciło moc. Zaproponowano mi kolejną wizytę, aby wrócić do standardowych wtrysków, po czym zaproponowano również, abym wziął sobie rózne dysze (od gazowników) i pogrzebał przy wtryskach sam. Wiedząc jacy z nich "fachowcy" wziąłem dysze.

Przy próbie zmiany dysz odkryłem, iż monterzy w nieprawidłowy sposób podłączyli kostki elektryczne do kolejnych wtrysków na listwie.

Wróciłem do warsztatu i powiedziałem co jest grane. Oczywiście monterzy stwierdzili, że to nie może być przyczyna (nieprawidłowa kolejność kabelków). Niemniej jednak przystąpili do wymiany wkładu listwy. Założono z powrotem standardowe dysze (2,5mm). Auto zaczęło pracować poprawnie (nowy wkład listwy wtrysków). Zwróciłem monterowi uwagę na zbyt niskie ciśnienie reduktora (0.5 bar wobec 0.9 bar katalogowego). Monter stwierdził, że to pewnie czujnik źle pokazuje. Zaproszono mnie na wymianę czujnika MAP.

Wymiana czujnika. Brak zmian. Zasugerowałem wymianę reduktora. Zaproszono mnie na wymianę jak tylko reduktor będzie.

Podczas kolejnych prób drogowych zauważyłem, że reduktor nie utrzymuje stałego ciśnienia roboczego (od 0.5bar na jałowych spada do 0.2bar przy otwartej przepustnicy).

Wymiana reduktora na regenerowany nie przyniosła żadnych efektów (jeszcze niższe ciśnienie, spadek ciśnienia).

Monter zmienił jeszcze filtry gazu (obydwa), sprawdził elektrozawór na butli, wymienił przewody od czujnika MAP. Brak pozytywnych efektów. Zasugerowałem wymianę reduktora na nowy.

Wymiana na nowy, brak zmian. Wymiana tego samego dnia na reduktor od wersji 6 cyl. Ciśnienie wyższe, ale nadal zbyt małe i spadek ciśnienia przy zmianach obciążenia.

Zażądałem usunięcia usterki lub w przypadku niemożliwości jej usunęcia zwrot pieniędzy i demontaż instalacji.

Monter zadzownił do "kierownika". Najprawdopodobniej wspomniał mu o moim laptopie, sofcie i kablu. Monter następnie oznajmił mi, że "kierownik" postanowił o utracie gwarancji z mojej winy (regulacja instalacji z własnego laptopa, softu, kabla). Każda kolejna "naprawa" będzie odpłatna.

Wymontowano mi założone wcześniej nowe filtry gazu montując stare, zamontowano mój stary reduktor (na wyraźne życzenie, gdyż chcieli wsadzić ten regenerowany).

Odjechałem i jeżdżę na noPb.

Co myślicie o tym wszystkim?

Napisano

Przecytaj gwarancje , jezeli takiej nie dostales to nie mogles wiedziec ze samemu nie mozna regulowac. Warunki gwarancji musialy byc przez ciebie podpisane.

Wydaje mi sie ze regulujac nic nie mogles zepsuc i ingerowales w oprogramowanie a nie w sprzet i raczej gwarancji nie powinienes stracic.

Napisano

> Przecytaj gwarancje , jezeli takiej nie dostales to nie mogles

> wiedziec ze samemu nie mozna regulowac. Warunki gwarancji

> musialy byc przez ciebie podpisane.

> Wydaje mi sie ze regulujac nic nie mogles zepsuc i ingerowales w

> oprogramowanie a nie w sprzet i raczej gwarancji nie powinienes

> stracic.

taaaaaa jasne -a spróbuj zmienić mapy wtrsyku w samochodzie na gwarancji i szybko się dowiesz czy dalej masz gwarancję czy nie.........

pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Przecytaj gwarancje , jezeli takiej nie dostales to nie mogles

> wiedziec ze samemu nie mozna regulowac. Warunki gwarancji

> musialy byc przez ciebie podpisane.

> Wydaje mi sie ze regulujac nic nie mogles zepsuc i ingerowales w

> oprogramowanie a nie w sprzet i raczej gwarancji nie powinienes

> stracic.

I tutaj sprawa zaczyna robić się ciekawa, ponieważ dostałem książeczkę gwarancyjną ale do... innej instalacji. Zwróciłem na to uwagę przy odbiorze, ale usłyszałem jedynie, iż warunki gwarancji są takie same. Książeczkę mam w aucie. Zobaczę czy jest tam wpisana nazwa mojej instalki.

Co w przypadku gdy nie ma tam informacji o rodzaju/nazwie instalacji? Czy wtedy w ogóle mam gwarancję?

Napisano
  • Autor

> taaaaaa jasne -a spróbuj zmienić mapy wtrsyku w samochodzie na

> gwarancji i szybko się dowiesz czy dalej masz gwarancję czy

> nie.........

> pozdrawiam

Po tym co widziałem podczas regulacji na przeglądzie po 1kkm to mi ręce opadły. Panowie nie wiedzieli co to za cyferki są w mapie.

Zaznaczam, że podczas tamtej regulacji nie było tego najbardziej kumatego w temacie mojego softu.

Zmieniając mapy wtrysku nie jesteś w stanie nic zepsuć. (no chyba, że przy błędnych ustawieniach jeździsz sobie "normalnie" użytkując auto).

Panowie monterzy podczas kalibracji uparcie zaznaczali checkbox-a z adnotacją "Turbo" (do aut z turbiną, której nie posiadam) a w okienku "Displacement" (pojemnosć) zamiast 1400 widniało 1600. Auto nie trzymało wtedy wolnych obrotów, nie chciało się skalibrować. Nie jest to dziwne przy takich ustawieniach.

Napisano

> Po tym co widziałem podczas regulacji na przeglądzie po 1kkm to mi

> ręce opadły. Panowie nie wiedzieli co to za cyferki są w mapie.

> Zaznaczam, że podczas tamtej regulacji nie było tego najbardziej

> kumatego w temacie mojego softu.

> Zmieniając mapy wtrysku nie jesteś w stanie nic zepsuć. (no chyba, że

> przy błędnych ustawieniach jeździsz sobie "normalnie" użytkując

> auto).

> Panowie monterzy podczas kalibracji uparcie zaznaczali checkbox-a z

> adnotacją "Turbo" (do aut z turbiną, której nie posiadam) a w

> okienku "Displacement" (pojemnosć) zamiast 1400 widniało 1600.

> Auto nie trzymało wtedy wolnych obrotów, nie chciało się

> skalibrować. Nie jest to dziwne przy takich ustawieniach.

ja nie twierdze ż cokolwiek "zepsułeś"-ale przeczytaj dokładnie warunki gwarancji...........pewnie jest tam punkt mówiący o "ingerencji" nieważne czy w elektronikę czy w podzespoły mechaniczne...............bla,bla,bla.............jak już coś grzebałes samemu to trzeba było sie nie ujawniać a teraz to już nic nie zrobisz nawet gdybyś poszedł do sądu.......

pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> ja nie twierdze ż cokolwiek "zepsułeś"-ale przeczytaj dokładnie

> warunki gwarancji...........pewnie jest tam punkt mówiący o

> "ingerencji" nieważne czy w elektronikę czy w podzespoły

> mechaniczne...............bla,bla,bla.............jak już coś

> grzebałes samemu to trzeba było sie nie ujawniać a teraz to już

> nic nie zrobisz nawet gdybyś poszedł do sądu.......

> pozdrawiam

Trzeba było się nie ujawniać. Dobrze piszesz.

Właśnie czekam, aż mnie tu wszyscy po kolei uświadomią w tym jeszcze bardziej.

Mój przykład będzie chyba nauczką.

Niemniej jednak gdybym się nie "ujawnił", to sprawy potoczyłyby się jeszcze inaczej. Wersja softu, którą mają gazownicy jest dużo starsza. Nie pokazuje np. ciśnienia z reduktora -> nigdy nie mógłbym wysunąć tezy o walniętym reduktorze (co z resztą nie jest trafne, bo każdy nowy reduktor zachowywał się podobnie).

Poza tym klucz sprzętowy do tej instalki monterzy dostali dopiero jakieś 2 tyg. temu.

Napisano

> www.autopegaz.pl

> Filia przy ul. Na Dołach

Zglos ten przypadek do dystybutora czy glownej centrali firmy.

Napisano

> Monter zadzownił do "kierownika". Najprawdopodobniej wspomniał mu o

> moim laptopie, sofcie i kablu. Monter następnie oznajmił mi, że

> "kierownik" postanowił o utracie gwarancji z mojej winy

> (regulacja instalacji z własnego laptopa, softu, kabla).

Złapali Cię za rękę na samodzielnej regulacji? Jak nie to niech spi$%^#$%^&. Posiadanie sprzętu nie jest równoznaczne z jego użyciem. Mogłeś pożyczyć od kogoś sprzęt bo przypuszczełeś że ich jest zepsuty skoro do tej pory nie potrafili prawidłowo ustawić instalki i chciałeś go im pożyczyć. Skoro oni lecą w kulki to ty też powinieneś Ja bym nie odpuścił bo nie po to wydaje sie parę tysiaków żeby się szwędać po gazownikach naprawiając to co powinno być dobrze założone. Chcą się ewidentnie wywinąć od odpowiedzialności. Najlepiej mieć glejt z pieczątką jakiejś kancelarii adwokackiej w którym napiszesz że żądasz demontażu instalki i zwrotu kasy oraz jakiejś rekompensaty za stracony czas, itp. IMHO demontaż, zwrot kasy i ponowny montaż innej instalki w innym zakładzie to najlepsza opcja. I nie zaszkodzi wspomnieć o nagłośnieniu sprawy w miejscowych gazetach i zgłoszeniu jej do odpowiednich instytucji. Jak ci "fachofcy" zauważą że nie odpuszczasz to jest szansa na ugodę i w tym kierunku trzeba działać.

Napisano
  • Autor

> Złapali Cię za rękę na samodzielnej regulacji? Jak nie to niech

> spi$%^#$%^&. Posiadanie sprzętu nie jest równoznaczne z jego

> użyciem. Mogłeś pożyczyć od kogoś sprzęt bo przypuszczełeś że

> ich jest zepsuty skoro do tej pory nie potrafili prawidłowo

> ustawić instalki i chciałeś go im pożyczyć. Skoro oni lecą w

> kulki to ty też powinieneś Ja bym nie odpuścił bo nie po to

> wydaje sie parę tysiaków żeby się szwędać po gazownikach

> naprawiając to co powinno być dobrze założone. Chcą się

> ewidentnie wywinąć od odpowiedzialności. Najlepiej mieć glejt z

> pieczątką jakiejś kancelarii adwokackiej w którym napiszesz że

> żądasz demontażu instalki i zwrotu kasy oraz jakiejś

> rekompensaty za stracony czas, itp. IMHO demontaż, zwrot kasy

> i ponowny montaż innej instalki w innym zakładzie to najlepsza

> opcja. I nie zaszkodzi wspomnieć o nagłośnieniu sprawy w

> miejscowych gazetach i zgłoszeniu jej do odpowiednich

> instytucji. Jak ci "fachofcy" zauważą że nie odpuszczasz to jest

> szansa na ugodę i w tym kierunku trzeba działać.

Heh. Troszeczkę mnie podbudowałeś. Na "gorącym uczynku" mnie nie złapali. Laptopa wyciągałem u nich w zakładzie i wszystko odbywało się pod ich obecność. W zasadzie to laptop służył tylko jako miernik ciśnienia. Kalibracja była tylko jeden raz po pierwszej zmianie dysz na większe (i nota bene nieprawidłowym podłączeniu wtrysków).

Napisano

Racja ... jeśli nie są w stanie udowodnić, żę zmieniałeś cos sam w sofcie, to mogą Ci "naskoczyć" i nie mają prawa unieważnić gwarancji ... ja tez sobie moge pojechać do serwisu i nagadać im, że niewiadomo co zmieniałem w aucie ale dopuki mi tego nie udowodnią, to nie mogą mi nic zrobić 270751858-jezyk.gif Samo posiadanie sprzętu nie świadczy jeszcze, że coś grzebałeś w instalce cool.gif

Napisano
  • Autor

> Racja ... jeśli nie są w stanie udowodnić, żę zmieniałeś cos sam w

> sofcie, to mogą Ci "naskoczyć" i nie mają prawa unieważnić

> gwarancji ... ja tez sobie moge pojechać do serwisu i nagadać

> im, że niewiadomo co zmieniałem w aucie ale dopuki mi tego nie

> udowodnią, to nie mogą mi nic zrobić Samo posiadanie sprzętu

> nie świadczy jeszcze, że coś grzebałeś w instalce

Spokojnie. Karta gwarancyjna leży w domu. Sprawdzę konkretnie za CO (regulacja/podłaczanie/itp.) grozi utrata.

Napisano

Twój przypadek tylko dowodzi jak mało jest fachowych zakładów montujących gaz i jak dużo czasu trzeba poświęcić w sieci, żeby później nie mieć przykrych doświadczeń. Ja skierowałbym sprawę do rzecznika praw konsumenta. Ponadto ktoś wydał temu zakładowi homologację na montaż, warto się do nich zwrócić i opisać sytuacje. Może nie Ty jeden zostałeś tak potraktowany ale każdy machnął ręką i poszedł gdzie indziej. Najgorsi są fachowcy, którzy nie umieją przyznać się do błędu i niewiedzy.

Napisano

> Twój przypadek tylko dowodzi jak mało jest fachowych zakładów

> montujących gaz i jak dużo czasu trzeba poświęcić w sieci, żeby

> później nie mieć przykrych doświadczeń. Ja skierowałbym sprawę

> do rzecznika praw konsumenta. Ponadto ktoś wydał temu zakładowi

> homologację na montaż, warto się do nich zwrócić i opisać

> sytuacje. Może nie Ty jeden zostałeś tak potraktowany ale każdy

> machnął ręką i poszedł gdzie indziej. Najgorsi są fachowcy,

> którzy nie umieją przyznać się do błędu i niewiedzy.

zgadzam się ok.gif-ale jeszcze gorsi od tych fachowców są "zwykli" ludzie którzy "grzebią" w urządzeniach o których nie mają bladego pojęcia.......

pozdrawiam

Napisano

> Heh. Troszeczkę mnie podbudowałeś. Na "gorącym uczynku" mnie nie

> złapali. Laptopa wyciągałem u nich w zakładzie i wszystko

> odbywało się pod ich obecność. W zasadzie to laptop służył tylko

> jako miernik ciśnienia. Kalibracja była tylko jeden raz po

> pierwszej zmianie dysz na większe (i nota bene nieprawidłowym

> podłączeniu wtrysków).

idź do adwokata, pogadaj, zapytaj sie.

zapytaj u rzecznika praw konsumenta, zapytaj w państwowej inspekcji handlowej. czasami telefon z takiej instytucji powoduje że sprawa rozwiązuje sie natychmiast (miałem tak z telefonem).

zanim gdziekolwiek się udasz spisz wszystkie wizyty, usterki, jak możesz to przedyskutuj to z rzeczoznawcą lub dystrybutorem instalacji.

napisz mail do producenta i poproś o ustosunkowanie sie do zaistniałej sytuacji/stanu instalacji.

i powodzenia 20.GIF

Napisano

> www.autopegaz.pl

> Filia przy ul. Na Dołach

A stronę www mają piękną...

Ale jak to mówią, nie szata zdobi człowieka.

Postrasz ich, postrasz tak jak koledzy radzą. Przyjmij stanowisko, że nic regulowałeś - tylko podglądałeś parametry - musiałeś przecież sprawdzić czy wszystko działa jak należy. Przecież mierzenie napięć nie jest zabronione... biglaugh.gif

Poskarż się najlepiej w centrali tej firmy. Jeżeli są tacy ĄĘ jak na stronie www, to muszą zareagować.

Napisano

> Zglos ten przypadek do dystybutora czy glownej centrali firmy.

Jezeli gwarancja nie jest ta co powinna być to możesz napisać do rzecznika praw konsumenta RZECZNIK Zanim to zrobisz możesz tez ich tą ewentualnością spróbować postarszyć.

Napisano
  • Autor

> zgadzam się -ale jeszcze gorsi od tych fachowców są "zwykli" ludzie

> którzy "grzebią" w urządzeniach o których nie mają bladego

> pojęcia.......

> pozdrawiam

Widzę wyraźnie, że chcesz mi coś dać do zrozumienia. Nie "owijaj więc w bawełnę" tylko daj upust swoim myślom wprost.

Napisano
  • Autor

> Jezeli gwarancja nie jest ta co powinna być to możesz napisać do

> rzecznika praw konsumenta RZECZNIK Zanim to zrobisz możesz tez

> ich tą ewentualnością spróbować postarszyć.

Spoko. Jest lepiej niż myślałem.

Książeczka gwarancyjna jest wydawana i drukowana specjalnie dla tej firmy. Nigdzie nie jest wpisywana nazwa instalacji, tylko nr reduktora i przypinana homologacja. Jest nawet krótka ch-ka instalacji IV gen., z której można się dowiedzieć, że ciśnienie na wyjściu reduktora jest stałe względem ciśnienia w kolektorze niezależnie od wielkości obciążenia (u mnie tak nie jest).

Nie ma ani słowa o tym, że gwarancja nie obejmuje ewentualnych uszkodzeń wynikłych z samodzielnej regulacji (którą i tak trzeba udowodnić). Jest coś o uszkodzeniach mechanicznych, uszkodzeniach związanych z nieprawidłowym działaniem instalacji elektrycznej i uszkodzeniach spowodowanych nieprawidłowym działaniem silnika i jego osprzętu na benzynie.

Gwarantem jest "autoryzowany zakład monterski" i to gwarant określa sposób naprawy.

Jest też zapis, że kosztem demontażu jest obarczany klient.

Wszystkie kwestie nieujęte w warunkach gwarancji są rozstrzygane na podstawie Kodeksu Cywilnego.

Podjadę, spróbuję się dogadać po "ludzku". Zobaczymy co powiedzą. Grozić na razie nie ma sensu. Pożyjemy, zobaczymy. Szkoda tylko, że teraz ni w ząb nie mam na to wszystko czasu (przeprowadzka, remont).

Napisano

> zgadzam się -ale jeszcze gorsi od tych fachowców są "zwykli" ludzie

> którzy "grzebią" w urządzeniach o których nie mają bladego

> pojęcia.......

> pozdrawiam

w tym przypadku bladego pojęcia nie mieli rzekomi fachowcy

Napisano

> Spoko. Jest lepiej niż myślałem.

> Książeczka gwarancyjna jest wydawana i drukowana specjalnie dla tej

> firmy.

Pamiętaj tylko że gdyby się nie udało dogadać, dalsze negocjacje przeprowadzaj na piśmie. W rozstrzygnięciach prawnych bardzo ważna jest potem dokumentacja na papierach.

Napisano

Olałbym ich "gwarancję" i udowadnianie, kto komu co sp....lił.

Radziłbym Ci dochodzić roszczeń z tzw. ustawy konsumenckiej z tytułu niezgodności towaru z umową.

Niewątpliwym jest, że umowa obejmowała przystosowanie samochodu do pracy na LPG. Efekt ich działań nie jest zgodny z umową.

Polecam lekturę:

Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. 2002 r. Nr 141poz. 1176) - będzie na stronach www sejmowych.

Napisano

> Widzę wyraźnie, że chcesz mi coś dać do zrozumienia. Nie "owijaj więc

> w bawełnę" tylko daj upust swoim myślom wprost.

witam !

wspóczuje ci - naprawdę,to nic przyjemnego miec takie problemy........

ale pracuje w sklepie i mieliśmy "pacjenta" który sztylem od łopaty sprawdzał czy działa sprzęgło visco w bmw-działało,do wymiany chłodnica,wentylator i visco.............

pozostawię to bez komentarza

pozdrawiam i życze powodzenia

Napisano

> Co myślicie o tym wszystkim?

fak !!!! trochę jakby słyszal swoich gazowników od mojeje II generacji hehe.gif

Przykre i wku........ce jest to, ze nawet wywalając pare tysiaków na instalkę wtryskową można sie wpie.......ić, a te instalki takie niezawodne hehe.gif

Napisano

Napisz moze jaki to cudowny zaklad odwiedziles, bo sam nie chcialbym tam kiedys trafic. boje_sie.gif

edit:

juz znalazlem kilka postow nizej.

Napisano

> witam !

> wspóczuje ci - naprawdę,to nic przyjemnego miec takie

> problemy........

> ale pracuje w sklepie i mieliśmy "pacjenta" który sztylem od łopaty

> sprawdzał czy działa sprzęgło visco w bmw-działało,do wymiany

> chłodnica,wentylator i visco.............

> pozostawię to bez komentarza

> pozdrawiam i życze powodzenia

Tylko że peter34 swoim opisem wcale nie zasugerował że jest pokroju pacjenta" ze sztylem od łopaty. Wrażenie odniosłem wręcz odwrotne że to "fachowcy" dopiero co od łopaty oderwani angryfire.gif. Ja już na takich fachowców też się natknąłem. Wiem jednak że sporo jest bardzo dobrych zakładów. Więc nie uogólniaj jeśli możesz. mad.gif

Napisano

> Tylko że peter34 swoim opisem wcale nie zasugerował że jest pokroju

> pacjenta" ze sztylem od łopaty. Wrażenie odniosłem wręcz

> odwrotne że to "fachowcy" dopiero co od łopaty oderwani . Ja

> już na takich fachowców też się natknąłem. Wiem jednak że sporo

> jest bardzo dobrych zakładów. Więc nie uogólniaj jeśli możesz.

a czy ja gdzieś napisałem że taki ogół jest-nie zlosnik.gif

jedno trzeba przyznać dla prawidłowego działąnia instalki kapitalne znaczenie ma jakość montażu i regulacja,a mniejsze firma z jakiej pochodzi instalacja (ale trzeba stwierdzić że badziewnej instalki nie uratuje nawet nalepszy fachman.....)

pozdrawiam i życzę wszystkim bezawaryjnej i taniej zlosnik.gifhehe.gif jazdy na lpg.....

Napisano

A masz może udokumentowaną historię reklamacji? Pewnie nie.

Ja bym spróbował napisać prośbę o demontaż instalki (masz na to 2 lata jeśli "towar" jest niezgodny z umową - paragrafy już zosytały podane). Masz do tego prawo a ich ono też dotyczy.

Innym rozwiązaniem jest umowa (pisemna na pisemną prośbę), że inny zakład LPG poprawi po nich montaż, ale to oni za to zapłacą.

Obydwie drogi można połączyć. Możesz jeszcze zasięgnąć opinii Federacji konsumentów i skorzystać z ich pomocy w zakresie przygotowania pism itp.

Fajnie temat reklamacji opisany jest (na przykładzie operatora GSM) w ostatnich Magazynie GW).

3mam kciuki i życzę powodzenia.

Napisano
  • Autor

> A masz może udokumentowaną historię reklamacji? Pewnie nie.

Nie mam.

> Ja bym spróbował napisać prośbę o demontaż instalki (masz na to 2

> lata jeśli "towar" jest niezgodny z umową - paragrafy już

> zosytały podane). Masz do tego prawo a ich ono też dotyczy.

I tak zrobię.

> Innym rozwiązaniem jest umowa (pisemna na pisemną prośbę), że inny

> zakład LPG poprawi po nich montaż, ale to oni za to zapłacą.

> Obydwie drogi można połączyć. Możesz jeszcze zasięgnąć opinii

> Federacji konsumentów i skorzystać z ich pomocy w zakresie

> przygotowania pism itp.

> Fajnie temat reklamacji opisany jest (na przykładzie operatora GSM) >w

> ostatnich Magazynie GW).

> 3mam kciuki i życzę powodzenia.

Dzięki.

Napisano

mam kilka podpowiedzi dla ciebie ale musisz posiadac dowod zakupu (fakture lub paragon)

- 1 stycznia 2003 weszla w zycie ustawa o sprzedazy konsumenckiej, ktora zastapila pojecie wady pojeciem niezgodnosci towaru z umowa oraz wprowadzila odpowiedzialnosc sprzedawcy za niezgodnosc towaru z umowa, dwu letnia. Co ciekawe malo kto wie ze od 1 pazdziernika 1992 udzielanie gwarancji jest dobrowolne. Ale jezeli gwarant-producent daje gwarancje musi w niej byc (ksiazka gwrancyjna) inf ze gwrancja nie wylacza ani nie ogranicza uprawnien kupujacego wynikajacych z niezgodnosci towaru z umowa. Podumowujac zabieraj dowo zakupu sporzadz zgloszenie reklamacyjne i zanies je do gazownika za potwierdzeniem lub wyslij poleconym (oczywiscie powolujac sie w reklamacji iz towar reklamujesz z tytulu niezgodnosci wyrobu z umowa) a jesli w ciagu 14 dni nie dostaniesz zaproszenia na naprawe twoja reklamacja z urzedu zostaje uznana za zasadna. Jezeli bedziesz miec jakies problemy mimo tego polecam Rzecznik Konsumenta (miejski, powiatowy) lub co lepsze Panstwowa Inspekcja Handlowa.

Powodzenia

Swiadomy Konsument alien.gif

Napisano

>polecam Rzecznik

> Konsumenta (miejski, powiatowy) lub co lepsze Panstwowa

> Inspekcja Handlowa.

PIH ok.gif

tego strasznie się boją, uprzedzenie interwencji wielokrotnie skutecznie rozwiązuje problem.

tak miałem z telefonem, dyskusje awantury odmowy, jak ręką odjał gdy o wyjaśnienie sytuacji poprosił pan z PIH

Napisano
  • Autor

> PIH

> tego strasznie się boją, uprzedzenie interwencji wielokrotnie

> skutecznie rozwiązuje problem.

> tak miałem z telefonem, dyskusje awantury odmowy, jak ręką odjał gdy

> o wyjaśnienie sytuacji poprosił pan z PIH

Na poniedziałek jestem umówiony z kierownikiem filii na ul. Na Dołach na "rozmowę w 4 oczy".

Napisano

> Na poniedziałek jestem umówiony z kierownikiem filii na ul. Na Dołach

> na "rozmowę w 4 oczy".

Brzmi groźnie. Lepiej weź dyktafon...

Napisano
  • Autor

> Brzmi groźnie. Lepiej weź dyktafon...

Mam nadzieję, że taki w telefonie wystarczy. zlosnik.gif

Napisano

> Heh. Troszeczkę mnie podbudowałeś. Na "gorącym uczynku" mnie nie

> złapali. Laptopa wyciągałem u nich w zakładzie i wszystko

> odbywało się pod ich obecność. W zasadzie to laptop służył tylko

> jako miernik ciśnienia. Kalibracja była tylko jeden raz po

> pierwszej zmianie dysz na większe (i nota bene nieprawidłowym

> podłączeniu wtrysków).

a w spodniach co masz.............? yay.gif

A zgwałciłes?

Nie udowodnione nie zawinione.

Mogą Ci skoczyć jump.gif

Napisano
  • Autor

> a w spodniach co masz.............?

> A zgwałciłes?

hahaha.gif

Napisano

> Spokojnie. Karta gwarancyjna leży w domu. Sprawdzę konkretnie za CO

> (regulacja/podłaczanie/itp.) grozi utrata.

Nic nie sprawdzaj, tylko z mordą a jak nie pomoże , to do federacji konsumentów , tam ci doradzą. (naprawdę)

Ja tak walczyłem z księgarnią wysyłkową. Takie pisemka naskrobałem do nich, ze za tydzień forsa była na koncie.

I jeszcze przepraszali.

Tylko sformuowania muszą być fachowe..... w federacji wiedzą jak się to pisze. Takie działania mają 95% skuteczności.

A i o dystrybutora zahacz (lub zachacz - porąbało mi się) i urząd wydający decyje................ zadziała ,............ jeszce postawisz piwo.

Napisano

> Nic nie sprawdzaj, tylko z mordą a jak nie pomoże , to do federacji

> konsumentów , tam ci doradzą. (naprawdę)

> Ja tak walczyłem z księgarnią wysyłkową. Takie pisemka naskrobałem do

> nich, ze za tydzień forsa była na koncie.

> I jeszcze przepraszali.

> Tylko sformuowania muszą być fachowe..... w federacji wiedzą jak się

> to pisze. Takie działania mają 95% skuteczności.

> A i o dystrybutora zahacz (lub zachacz - porąbało mi się) i urząd

> wydający decyje................ zadziała ,............ jeszce

> postawisz piwo.

I tak jak koledzy piszą.

Wszystko na piśmie, jak nie przyjmą to poleconym z potwierdzeniem odbioru .

Zadziała. Ja nie jedną jazdę z takimi KUBUSIAMI miałem.

Napisano

oczywiscei zgadzam sie z przedmowca: ale czy dany warsztat byl sprawdzony? tzn wiedzieliscie o nim jak i co robia?

> w tym przypadku bladego pojęcia nie mieli rzekomi fachowcy

Napisano
  • Autor

> oczywiscei zgadzam sie z przedmowca: ale czy dany warsztat byl

> sprawdzony? tzn wiedzieliscie o nim jak i co robia?

> > w tym przypadku bladego pojęcia nie mieli rzekomi fachowcy

Chyba z miesiąc wybierałem warsztat. Padło na nich ze względu na duże doświadczenie (dużo aut z IV gen. od nich wyjechało), renomę (zakładają fabryczne instalacje w Oplach i Skodach) i fajną stronę internetową zlosnik.gif.

Dzwoniłem również, odwiedziłem warsztat (dobrze wyposażony, duży, nie w garażu), popytałem. Zrobili na mnie dobre wrażenie.

Napisano

spoko. ja tez jak czegos szukam to laze dzwonie i pytam.

a to ze ktos najpierw pieknie mowi a potrem robi co innego to juz skad my to mamy wiedziec.

u moich gazownikow bylo to samo.

> Chyba z miesiąc wybierałem warsztat. Padło na nich ze względu na duże

> doświadczenie (dużo aut z IV gen. od nich wyjechało), renomę

> (zakładają fabryczne instalacje w Oplach i Skodach) i fajną

> stronę internetową .

> Dzwoniłem również, odwiedziłem warsztat (dobrze wyposażony, duży, nie

> w garażu), popytałem. Zrobili na mnie dobre wrażenie.

klotnia.gif

Napisano
  • Autor

Pogadałem sobie dzisiaj rano z kierownikiem filii.

Przedstawiłem sytuację, swoje racje. Kierownik nie ma prawa podjąć decyzji w mojej sprawie, dlatego jutro mam odbyć rozmowę z kierownikiem "generalnym" (nie mogłem znaleźć odpowiedniego słowa).

Napisano

> Pogadałem sobie dzisiaj rano z kierownikiem filii.

> Przedstawiłem sytuację, swoje racje. Kierownik nie ma prawa podjąć

> decyzji w mojej sprawie, dlatego jutro mam odbyć rozmowę z

> kierownikiem "generalnym" (nie mogłem znaleźć odpowiedniego

> słowa).

Kierownik mógł postanowić o utracie gwarancji ale nie może postanowić o jej odzyskaniu? Ale zakręcone. Nie wiem tylko po kiego klnie.gif się umawiał na wyjaśnienie sprawy skoro wiedział że nie ma możliwości jej załatwienia. Może kierownik kierownika będzie bardziej bystry i rzeczowy. Powodzenia.

Napisano
  • Autor

> Kierownik mógł postanowić o utracie gwarancji ale nie może

> postanowić

> o jej odzyskaniu? Ale zakręcone. Nie wiem tylko po kiego się

> umawiał na wyjaśnienie sprawy skoro wiedział że nie ma

> możliwości jej załatwienia. Może kierownik kierownika będzie

> bardziej bystry i rzeczowy. Powodzenia.

Spokojnie. To nie kierownik filii postanowił bezprawnie o utracie gwarancję, tylko ten wyższy szef.

Napisano

> Pogadałem sobie dzisiaj rano z kierownikiem filii.

> Przedstawiłem sytuację, swoje racje. Kierownik nie ma prawa podjąć

> decyzji w mojej sprawie, dlatego jutro mam odbyć rozmowę z

> kierownikiem "generalnym" (nie mogłem znaleźć odpowiedniego

> słowa).

Ale po jaką cholerę ty z nimi gadasz. Przecież ustalenia "gębne" nikogo nie wiążą - nie widzisz tego, że oni Cię "wożą", stosując bardzo prostą metodę odsyłania do "kolegi"?? Jeśli chcesz tracić czas na bezproduktywne mielenie jęzorami - Twoja sprawa....

Jeśli chcesz załatwić sprawę, to powinieneś:

- napisać pisemko opisujące problemy w wykonanej przez nich instalacji i że w związku z tym, na podstawie art. 4 w zw. z art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego domagasz się niezwłocznego doprowadzenia instalacji do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy.

- wysyłasz pisemko za zwrotnym potwierdzeniem odbioru lub doręczasz do siedziby przedsiębiorcy osobiście biorąc potwierdzenie

- czekasz 14 dni. Jeśli ze strony przedsiębiorcy jest reakcja - naprawiają (domagałbym się auta zastępczego lub odszkodowania za czas naprawy, bo nie mogę korzystać z samochodu, który jest moją własnością, a nie jest elementem umowy). Jeśli reakcji nie ma - po 14 dniach informujesz przedsiębiorcę, że odstępujesz od umowy i domagasz się zwrotu pieniędzy oraz demontażu instalacji.

- jeśli nie ma reakcji dalej idziesz do sądu, biorąc profesjonalnego pełnomocnika (żeby przeciwnik zapłacił koszty).

Ta droga prowadzi do celu, jeśli zaś podejmiesz z nimi grę na ich zasadach (błądzenie od "kierownika" do "kierownika"), to zrobią Cię jak chcą, bo to oni ustalają zasady. Będziesz się mógł potem poskarżyć do gazety ("Fakt", "Superexpress"), albo telewizora ("Uwaga") jakie to ci kuku zrobili. Dziennikarze będą mieli fajny temat, a Ty dalej niesprawną instalkę.

Wybór należy do Ciebie

Napisano
  • Autor

> Ale po jaką cholerę ty z nimi gadasz. Przecież ustalenia "gębne"

> nikogo nie wiążą - nie widzisz tego, że oni Cię "wożą", stosując

> bardzo prostą metodę odsyłania do "kolegi"?? Jeśli chcesz tracić

> czas na bezproduktywne mielenie jęzorami - Twoja sprawa....

Z reguły jestem człowiekiem "ugodowym" i zawsze dąże do polubownego załatwienia sprawy. Być może jestem w tym naiwny i daję się "wozić". Mój błąd.

> Jeśli chcesz załatwić sprawę, to powinieneś:

> - napisać pisemko opisujące problemy w wykonanej przez nich

> instalacji i że w związku z tym, na podstawie art. 4 w zw. z

> art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej

> oraz o zmianie Kodeksu cywilnego domagasz się niezwłocznego

> doprowadzenia instalacji do stanu zgodnego z umową przez

> nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy.

> - wysyłasz pisemko za zwrotnym potwierdzeniem odbioru lub doręczasz

> do siedziby przedsiębiorcy osobiście biorąc potwierdzenie

> - czekasz 14 dni. Jeśli ze strony przedsiębiorcy jest reakcja -

> naprawiają (domagałbym się auta zastępczego lub odszkodowania za

> czas naprawy, bo nie mogę korzystać z samochodu, który jest moją

> własnością, a nie jest elementem umowy). Jeśli reakcji nie ma -

> po 14 dniach informujesz przedsiębiorcę, że odstępujesz od umowy

> i domagasz się zwrotu pieniędzy oraz demontażu instalacji.

> - jeśli nie ma reakcji dalej idziesz do sądu, biorąc

> profesjonalnego

> pełnomocnika (żeby przeciwnik zapłacił koszty).

> Ta droga prowadzi do celu, jeśli zaś podejmiesz z nimi grę na ich

> zasadach (błądzenie od "kierownika" do "kierownika"), to zrobią

> Cię jak chcą, bo to oni ustalają zasady. Będziesz się mógł potem

> poskarżyć do gazety ("Fakt", "Superexpress"), albo telewizora

> ("Uwaga") jakie to ci kuku zrobili. Dziennikarze będą mieli

> fajny temat, a Ty dalej niesprawną instalkę.

> Wybór należy do Ciebie

Heh. Najwyraźniej wybiorę pierwszy wariant. Podczas dzisiejszej rozmowy mi ręce opadły. Oczywiście wielkiego szefa na oczy nigdy nie ujrzę. Kierownik filii uparcie twierdził, że regulowałem instalację z własnego sprzętu i za pomocą swojego interfejsu. Ja z kolei uparcie twierdziłem, że nic nie regulowałem, a jedynie razem z Panem pracownikiem Autoryzowanego warszatu montażu obserwowaliśmy parametry robocze instalacji. Gdy wspomniałem o tym, że w warunkach gwarancji nie ma słowa o utracie gwarancji bądź nieobjęcia gwarancją uszkodzeń powstałych na skutek "nieautoryzowanej" regulacji, Pan kierownik stwierdził, że takiego zapisu nie musi być bo to jest wiadome i że jeszcze nigdy im się nie zdarzyło, aby klient coś sam regulował.

Aby było wszystko jasne:

Warunki gwarancji samochodowej instalacji na gaz propan-butan

Warunki gwarancji są zgodne z:

-Rozporządzeniem Rady Ministrów z dn. 30 maja 1995 r./Dz.Ust. Nr 64 poz. 328

-Ustawą z dn. 23 sierpnia 1996 r. Kodeks Cywilny Dz. Ust. 114/poz.542

1. Gwarantem jest Autoryzowany Warsztat Montażu montujący instalację.

2. Podstawą do reklamacji jest ważna Karta Gwarancyjna.

3. Gwarancja jest udzielona na instalację gazową na okres 24 miesięcy lub 40 tys./km.

4. Warunkiem uzyskania gwarancji jest:

-uzyskanie adnotacji w dowodzie rejestracyjnym "Przystosowany do zasilania gazem" lub "GAZ" w ciągu 30 dni od daty montażu instalacji gazowej.

-wykonanie bezpłatnego obowiązkowego przeglądu instalacji po przejechaniu 1000 km (+/- 500 km).

5. Instalacja gazowa podlega corocznemu obowiązkowemu przeglądowi na Stacji Kontroli Pojazdów.

6. Wszystkie elementy instalacji spełniają wymagania techniczne określone odrębnymi przepisami homologacyjnymi i technicznymi (Dz. U. 44/95, Dz. U. 81/99, Dz. U. 91/99, Dz. U. 74/2000).

7. Gwarancja zapewnia bezpłatne usunięcie usterki instalacji gazowej w ciągu 14 dni od dnia zgłoszenia.

8. Sposób naprawy ustala gwarant.

9. Gwarancj a ulega przedłużeniu o czas naprawy, jeżeli trwa dłużej niż 3 dni.

10. W przypadku braku możliwości naprawy - wymianie podlega wadliwy element instalacji.

11. Po wykonaniu 3 napraw wadliwego elementu podlega on wymianie na nowy. Nie dotyczy to regulacji i normalnych czynności obsługowych.

12. Gwarancji nie podlegają:

-części i elementy uszkodzone mechanicznie,

-uszkodzenie spowodowane błędami w połączeniach (np. elektrycznych)

-części i elementy zamontowane niezgodnie ze wskazówkami producenta instalacji-

uszkodzenia spowodowane złą jakością gazu,

-części i elementy zamontowane przez zakład nie posiadający uprawnień do montażu (homologacji)

-usterki i uszkodzenia spowodowane niewłaściwą regulacją silnika i niewł. pracą silnika na benzynie

-usterki i uszkodzenia spowodowane niewłaścią pracą innych układów silnika, instalacji elektrycznej, układu chłodzenia, sondy Lambda, itd.

-filtr gazu (wymiana)

-regulacje instalacji gazowej

-usterki i uszkodzenia spowodowane wybuchami w kolektorze ssącym

UWAGA! Tylko instalacje gazowe z wtryskiem gazu zabezpieczają przed możliwością wybuchu mieszanki gazowo-powietrznej w kolektorze ssącym.

13. Koszty regulacji i napraw instalacji spowodowane przyczynami pkt. 12 ponosi użytkownik.

14. Koszt dojazdu do Gwaranta ponosi użytkownik.

15. Pozostałe kwestie nie objęte gwarancją podlegają regulacjom prawnym w Kodeksie Cywilnym.

16. W przypadku demontażu instalacji na życzenie Klienta, ponosi on koszty demontażu.

17. Zmiana konfiguracji instalacji LPG jest możliwa za pisemną zgodą Klienta.

Zapoznałem się z... bla, bla

Pozostaje mi zapoznać się osobiście z wspomnianą przez Ciebie ustawą.

Wytłumacz mi kto to jest "profejsonalny pełnomocnik", bo nie bardzo wiem o co chodzi. To ktoś z uprawnieniami, prawnik, radca prawny?

Jeśli ktoś miał podobny przypadek to bardzo proszę o pomoc w kwestiach prawnych.

Za jakieś 2kkm powinienem teoretycznie udać się na przegląd instalacji (po 20kkm od montażu). Czy mam jechać? Od jakichś 5kkm jeżdżę wyłącznie na benzynie.

Napisano

> Heh. Najwyraźniej wybiorę pierwszy wariant. Podczas dzisiejszej

> rozmowy mi ręce opadły. Oczywiście wielkiego szefa na oczy nigdy

> nie ujrzę. Kierownik filii uparcie twierdził, że regulowałem

> instalację z własnego sprzętu i za pomocą swojego interfejsu. Ja

> z kolei uparcie twierdziłem, że nic nie regulowałem, a jedynie

> razem z Panem pracownikiem Autoryzowanego warszatu montażu

> obserwowaliśmy parametry robocze instalacji. Gdy wspomniałem o

> tym, że w warunkach gwarancji nie ma słowa o utracie gwarancji

> bądź nieobjęcia gwarancją uszkodzeń powstałych na skutek

> "nieautoryzowanej" regulacji, Pan kierownik stwierdził, że

> takiego zapisu nie musi być bo to jest wiadome i że jeszcze

> nigdy im się nie zdarzyło, aby klient coś sam regulował.

A więc:

- nie interesują cię warunki gwarancji, bo z niej nie korzystasz, a więc rozmowa o tym, co w nich jest a czego nie ma jest rozmową NIE na temat.

- jeślibyś chciał skorzystać z gwarancji, to obowiązują te warunki, które są na piśmie

"Art. 13. 1. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego; określa ono obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu."

Z tego co wkleiłeś wynika, że ten zakład ma bardzo mgliste pojęcie o prawie, gdyż powołuje się na ś.p. rozporządzenie RM, które zakończyło prawny żywot 1 stycznia 2003 r., oraz kodeks cywilny, którego zapisy dot. umów sprzedaży nie obowiązują w sprzedaży konsumenckiej także od 1 stycznia 2003 r.

Zresztą w tej "gwarancji" jest tyle wyłączeń, że w zasadzie niczego ona nie gwarantuje.

Ustawę daję w załączniku.

Pod pojęciem profesjonalnego pełnomocnika rozumiem osobę uprawnioną zgodnie z kpc do występowania w Twoim imieniu przed sądem (oczywiście adwokat/radca prawny).

Widzę, że jesteś z Krakowa, więc jeśli chcesz jakiejś bardziej szczegółowej pomocy pisz: [email protected]

Pzdr.

Napisano
  • Autor

> A więc:

> - nie interesują cię warunki gwarancji, bo z niej nie korzystasz, a

> więc rozmowa o tym, co w nich jest a czego nie ma jest rozmową

> NIE na temat.

Ja chciałem wyegzekwować od nich naprawę gwarancyjną dowodząc, że nie naruszyłem jej warunków i nadal ich obowiązują obowiązki gwaranta. Stąd rozmowa na ten temat.

> - jeślibyś chciał skorzystać z gwarancji, to obowiązują te warunki,

> które są na piśmie

> "Art. 13. 1. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej

> opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie

> gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru

> konsumpcyjnego; określa ono obowiązki gwaranta i uprawnienia

> kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie

> odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu."

> Z tego co wkleiłeś wynika, że ten zakład ma bardzo mgliste pojęcie o

> prawie, gdyż powołuje się na ś.p. rozporządzenie RM, które

> zakończyło prawny żywot 1 stycznia 2003 r., oraz kodeks cywilny,

> którego zapisy dot. umów sprzedaży nie obowiązują w sprzedaży

> konsumenckiej także od 1 stycznia 2003 r.

No ręce opadają.

> Zresztą w tej "gwarancji" jest tyle wyłączeń, że w zasadzie niczego

> ona nie gwarantuje.

> Ustawę daję w załączniku.

> Pod pojęciem profesjonalnego pełnomocnika rozumiem osobę uprawnioną

> zgodnie z kpc do występowania w Twoim imieniu przed sądem

> (oczywiście adwokat/radca prawny).

> Widzę, że jesteś z Krakowa, więc jeśli chcesz jakiejś bardziej

> szczegółowej pomocy pisz: [email protected]

Na pewno będzie mi potrzebna ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.