Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Akumulator czy alternator?(pilne)

Featured Replies

Napisano

W rolach głównych:

Fiat Marea Weekend 1,6 SX z 2000roku,

Centra futura,

2-3 miesiące temu zapaliła mi się kontrolka od poduszek, podjechałem do ASO, skasowali błąd, sprawdzili ładowanie 13,8V kazali naładować akumulator, nie miałem czasu naładować, kontrolka od poduszek znowu przypomniała o sobie, w weekend podłączyłem akumulator pod prostownik i ładował się przez 2 dni.

Minął miesiąc, może trochę dłużej i autko nie zapaliło, kręciło ale bardzo wolno i nie zapalał.

Zostawiłem akumulator na noc na ładowanie(zauważyłem, że prostownik zmniejszył prąd ładowania po 3-4 godzinach, co oznacza, że się naładował), rano włożyłem, autko odpaliło bez najmniejszych protestów, pojechałem do serwisu centry, sprawdzili gęstość elektrolitu i orzekli, że akumulator jest rozładowany!!! Zostawiłem go na 3 dni na prostowniku i znowu podjechałem do nich, znowu sprawdzili gęstość elektrolitu i okazało się, że akumulator jest w pełni naładowany a ładowanie 14,4V.

Minęły 3-4 tygodnie.

Kobieta przyjechała do domu, wsiadam do samochodu, odpalam i jadę do miasta, zauważyłem, że wycieraczki chodzą bardzo wolno i zegary jakieś takie przyciemnione, dodatkowo obroty ugrzanego silnika 1100rpm, zgasiłem autko i ponownie zapaliłem(z dużym trudem), obroty wróciły do normy(850-900rpm), ale po przejechaniu jakiś 300metrów znowu się podniosły pojechałem coś załatwić, wracam do samochodu po 5 minutach i ledwie zapaliłem, dojechałem pod dom, zgasiłem, żeby przestawić samochody i już nie zapaliłem, zmierzyłem napięcie akumulatora, miernik pokazał 11,67V(totalnie rozładowany), podjechałem drugim samochodem i próbowałem odpalić na kable, ale nie dało się(kiepskie kable), zostawiłem na 10 minut połączone samochody kablami, żeby się doładował akumulator, autko odpaliło, zmierzyłem napięcie na wolnych obrotach i miernik pokazał 12,4 do 12,6V, jak potrzymałem na wyższych obrotach to napięcie było około 13,03V, jak obroty spadły to znowu 12,4-12,6V.

Jak myślicie wina po stronie akumulatora czy alternatora?

Pozdrawiam BAS

Napisano

A ile ma ten Twój futrzak??

Bo jeśli już troche podstarawy to warto wymienić ... napewno będzie taniej niż alternator!

Napisano
  • Autor

> A ile ma ten Twój futrzak??

> Bo jeśli już troche podstarawy to warto wymienić ... napewno będzie

> taniej niż alternator!

Właśnie o to chodzi, że gwarancja kończy mi się 26.01.2008 czyli ma prawie 2 lata, wolałbym, żeby to była wina akumulatora, żeby wymienili mi go na gwarancji, ale zastanawiam się czy to normalne, że po przejechaniu 20km nie zapalił a wcześniej zapałał i jeszcze zastanawia mnie to, że to napięcie tak bardzo się różni w zależności od obrotów.

Dobrze kombinuję, że jeśli to wina alternatora to zapalałaby się kontrolka ładowania?

Pozdrawiam BAS

Napisano

No wygląda na alternator, jeśli mówisz że jest taka różnica w obrotach na napięciu...

Powinna świecić kontrolka ale nie musi ... nie masz przepalonej cfaniaczek.gif ??

Spróbój pożyczyć od kogoś aku jakiś nowszy i sprawdzić wtedy ... chyba najprostsze wyjście, wtedy będziesz wiedział co nie ten teges w autku!

Napisano

> Centra futura,

> pojechałem do serwisu centry, sprawdzili gęstość

> elektrolitu i orzekli, że akumulator jest rozładowany!!!

Hmm, a ja tak sie zastanawiam, jak oni mogli sprawdzic gestosc elektrolitu w tym akumulatorze hmm.gif

Centra Futura nie ma jako takich korkow do odkrecania, zeby dostac sie areometrem do cel. Ma klapke na calej dlugosci. Nie chce mi sie wierzyc, ze w akumulatorze ktory jest jeszcze na gwarancji, ktos cudowal z dostawaniem sie do jego srodka. Przeciez takiego otwieranego aku to juz producent moze nie uznac na reklamacji...

Napisano

stawiam na aku, reklamuj jak najszybciej

Napisano
  • Autor

> Hmm, a ja tak sie zastanawiam, jak oni mogli sprawdzic gestosc

> elektrolitu w tym akumulatorze

> Centra Futura nie ma jako takich korkow do odkrecania, zeby dostac

> sie areometrem do cel.

Pod tą dużą klapką są korki, sprawdzali aerometrem przy mnie.

> Ma klapke na calej dlugosci. Nie chce mi

> sie wierzyc, ze w akumulatorze ktory jest jeszcze na gwarancji,

> ktos cudowal z dostawaniem sie do jego srodka. Przeciez takiego

> otwieranego aku to juz producent moze nie uznac na reklamacji...

To co piszesz dotyczy się najnowszych akumulatorów, te sprzed 2 lat są otwieralne, tak też mam napisane w instrukcji, żeby dbać o poziom wody itd.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Pod tą dużą klapką są korki, sprawdzali aerometrem przy mnie.

> To co piszesz dotyczy się najnowszych akumulatorów, te sprzed 2 lat

> są otwieralne, tak też mam napisane w instrukcji, żeby dbać o

> poziom wody itd.

A to chyba ze tak smile.gif

W takim razie jak najpredzej reklamuj ten akumulator, bo termin Cie goni.

Napisano
  • Autor

> W takim razie jak najpredzej reklamuj ten akumulator, bo termin Cie

> goni.

Boję się tylko, żeby to nie był alternator bo martwi mnie fakt, że jak podłączyłem się kablami do cc704 to w ciągu 10 minut doładował się i bez problemu zapalił, zresztą w tym czasie zimne cc musiałem trzymać na gazie bo mi gasło(przypuszczam, że alternator tak obciążał silnik-on sam z siebie lubi zimny gasnąć, ale nie aż tak). Skoro alternator w z cc jest w stanie go doładować w 10 minut to dlaczego alternator w MW 1,6 przez 20km też tego nie zrobił?

Widzę 2 opcje, albo mam padnięty alternator w MW albo jest on jakiś zbyt inteligentny.

Jutro(jak zdobędę jakiś samochód) zawiozę akumulator do serwisu centry i zobaczymy co będzie.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> Powinna świecić kontrolka ale nie musi ... nie masz przepalonej ??

Kontrolka przed rozruchem zapala się i gaśnie.

> Spróbój pożyczyć od kogoś aku jakiś nowszy i sprawdzić wtedy ...

> chyba najprostsze wyjście, wtedy będziesz wiedział co nie ten

> teges w autku!

Wyjąłem z innego samochodu bardzo stary akumulator i włożyłem do MW.

Akumulator po wyjęciu z tamtego samochodu miał 13,01V, po podłączeniu do MW miał 12,90V, po uruchomieniu silnika napięcie na klemach było 14,4V(jak przygazowałem to rosło do 14,5V) jak włączyłem światła, radio, ogrzewanie tylnej szyby oraz nadmuch na 4 to spadło do 11,6V jak wyłączyłem wspomniane odbiorniki to wzrosło do 13,5-13,8V(przy przygazowaniu) bez odbiorników miałem około 13V-13,5V na wolnych obrotach.

Jeśli dobrze rozumiem to mam jutro pojechać do sklepu z częściami i kupić nowy alternator? Czy może być inna przyczyna/rozwiązanie? Oglądałem go i z zewnątrz wygląda ok, warto go naprawiać?

Pozdrawiam BAS

Napisano

Ja Ci odpwiadać nie będe, bo jak władujesz nowy i będzie dalej tak samo to pójdzie na mnie zlosnik.gif

niewiem.gif

Napisano

> Kontrolka przed rozruchem zapala się i gaśnie.

> Wyjąłem z innego samochodu bardzo stary akumulator i włożyłem do MW.

> Akumulator po wyjęciu z tamtego samochodu miał 13,01V, po podłączeniu

> do MW miał 12,90V, po uruchomieniu silnika napięcie na klemach

> było 14,4V(jak przygazowałem to rosło do 14,5V) jak włączyłem

> światła, radio, ogrzewanie tylnej szyby oraz nadmuch na 4 to

> spadło do 11,6V jak wyłączyłem wspomniane odbiorniki to wzrosło

> do 13,5-13,8V(przy przygazowaniu) bez odbiorników miałem około

> 13V-13,5V na wolnych obrotach.

> Jeśli dobrze rozumiem to mam jutro pojechać do sklepu z częściami i

> kupić nowy alternator? Czy może być inna przyczyna/rozwiązanie?

Na Twoim miejscu pojechałbym do elektryka - być może wystarczy wymiana regulatora napięcia, tudzież nowe szczotki. A akumulator jak najszybciej naładuj wink.gif

Napisano

alternator masz ok bo powinien ładować około 1,5v więcej niż ma akumulator dlatego uważam że poszła ci masa czynna na płytkach i akumulator szwankuje tylko o ile znam serwis to czeka cię niezła jazda z reklamacją życzę szczęścia

Napisano
  • Autor

> alternator masz ok bo powinien ładować około 1,5v więcej niż ma

> akumulator dlatego uważam że poszła ci masa czynna na płytkach i

> akumulator szwankuje tylko o ile znam serwis to czeka cię niezła

> jazda z reklamacją życzę szczęścia

OK, ale na innym akumulatorze też jest źle tzn. pod obciążeniem na pracującym silniku jest 11,6V czyli chyba jednak alternator, zresztą zauważyłem, że jak odpaliłem z tamtego akumulatora to wycieraczki chodziły bardzo wooooolllnoooo a przecież jakby działał alternator to powinny chodzić normalnie. Kolejnym argumentem za problemem z alternatorem jest falowanie napięcia podczas zmiany obrotów silnika, zdaje się, że sprawny alternator powinien dawać stabilne napięcie.

Dzisiaj wieczorem odstawiam autko do mechanika i jutro ma wyjąć alternator to będzie coś widać bo jak sprawdzał miernikiem to objawy były takie jak ja sprawdzałem.

Akumulator teraz cały czas się ładuje prostownikiem w piwnicy i napięcie jest ponad 15V.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Boję się tylko, żeby to nie był alternator bo martwi mnie fakt, że

> jak podłączyłem się kablami do cc704 to w ciągu 10 minut

> doładował się i bez problemu zapalił, zresztą w tym czasie zimne

Tak samo miałem w nexii - myślałem że aku a był regulator napięcia i dioda w altku.

I też objaw był najpierw zapalenie się dziwnych kontrolek i napięcie ładowania poniżej 14,4 V, potem już w ogóle brak wzrostu napięcia po włączeniu silnika.

Też miałem futurę i jeździ dalej po naprawie altka nawet bez dodatkowego ładowania prostownikiem. Wystarczyło odpalenie z kabli.

> Jutro(jak zdobędę jakiś samochód) zawiozę akumulator do serwisu

> centry i zobaczymy co będzie.

Lepiej jeszcze raz naładuj i podjedź samochodem do elektryka, bo aku z dużym prawdopodobieństwem jest dobry.

Edit: sorki przyszedłem tu z linka MK i nie doczytałem, że już zajechaleś do warsztatu.

Napisano
  • Autor

Tak z ciekawości przespacerowałem się do cc704 z miernikiem.

Bez obciążenia(druga próba z włączonymi światłami identyczna) 14,44-14,46V(w granicach błędu pomiaru), obroty nie miały wpływu na napięcie.

Pod pełnym obciążeniem tj: światła drogowe, tylne przeciwmgielne, ogrzewanie szyby, nadmuch na 3, czyli wszystko co miałem(nie chciało mi się iść do domu po płytkę od radia), napięcie na chwilkę spadło do około 13V przydusiło silnik, obroty się wyrównały i napięcie wzrosło do 14,3-14,42V i tak utrzymywało się stabilnie.

Wniosek jest taki, że w cc704 mam alternator OK a w Marei niestety padł, wiem, że marea ma więcej odbiorników, ale ma większy alternator, większy silnik z MPI, większy akumulator, więc trudniej go przydusić, skoro w cc704 wahania napięcia są pomijalne to jakim cudem w MW napięcie spadło pod obciążeniem aż do 11,6V i dlaczego zmiana obrotów miała tak duży wpływ na napięcie? Na tą chwilę jestem przekonany, że mój alternator padł.

Pozdrawiam BAS

ps. Mógłby ktoś takie testy przeprowadzić w BBM 1,6 z klimatyzacją i opublikować tu wyniki?

Napisano

bow.gif wybacz bas umkneło mi to ładowanie pod obciążeniem blagam.gif napisz co było w alternatorze ja stawiam na pierścienie lub szczotki

ps

pogadaj z elektrykiem na temat podładowania akumulatora. Uważam że dwie godziny wystarczy pod prostownikiem a długie ładowanie tylko pogarsza sprawę 20.GIF

Napisano
  • Autor

> wybacz bas umkneło mi to ładowanie pod obciążeniem napisz co było

> w alternatorze ja stawiam na pierścienie lub szczotki

> ps

Jutro będę wiedział.

> pogadaj z elektrykiem na temat podładowania akumulatora. Uważam że

> dwie godziny wystarczy pod prostownikiem a długie ładowanie

> tylko pogarsza sprawę

Serwis centry w Łodzi kazał ładować aż się naładuje, zresztą mój cholerny prostownik jest taki mądry, że żeby naładować tak rozładowany akumulator to muszę podłączyć akumulator w piątek wieczorem i odłączyć w poniedziałek rano, skubaniec najpierw ładuje prądem 3-4A(jeśli bardzo rozładowany), a po pewnym czasie ładuje prądem 0,25-0,5A.

Ładowałem go przez ostatnie 20h i nadal nie jest naładowany na max'a(zielonej kulki jeszcze prawie nie widać) a był skubany rozładowany baaarddzooo bo miał napięcie spoczynkowe 11,6V czyli tyle ile ma w aucie dobry akumulator z pełnym obciążeniem i uszkodzonym alternatorem.

Wydaje mi się, że skoro akumulator jest ciągle ładowany w samochodzie(oczywiście jak ktoś ma sprawny alternator) to takie kilkudniowe ładowanie nie powinno mu zaszkodzić.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> napisz co było

Alternator wymieniony, nie było łatwo, ostatecznie mam nowego bosha 90A, stary alternator miał przebicie w stojanie i uwalone 2 diody.

Zaraz po wymianie i przejechaniu 8km(pomiar wykonany w serwisie centry):

- ładowanie bez obciążenia 14,1V-14,2V,

- pod obciążeniem około 12,8V,

podobno szczotki muszą się dotrzeć.

Po przejechaniu kolejnych kilkunastu km(w domu):

- ładowanie bez obciążenia 14,42V-14,44V,

- pod obciążeniem około 14V-14,1V,

W serwisie centry stwierdzono, że akumulator jest ok, ale jest niedoładowany, akumulator wyjąłem i stoi w piwnicy pod prostownikiem, włożę go do autka w poniedziałek rano. Z tego co mówił facet w serwisie centry wynika, że:

1. Szczotki muszą się dotrzeć,

2. Może się zdarzać zimą, że alternator nie będzie się wyrabiał(światła+ogrzewanie tylnej szyby+klimatyzacja w trybie maxdef) zwłaszcza przy małych przebiegach.

Pozdrawiam BAS

Napisano
hmm.gif ile ci z kieszeni wyrwało ?
Napisano
  • Autor

> ile ci z kieszeni wyrwało ?

Robocizna miała kosztować 80zł, ale chłopaki mieli problem z odkręceniem śruby i skończyło się na 100zł.

Alternatora nie opłacało się naprawiać do tego był problem z częściami, myślałem, żeby sprowadzić z Gdańska regenerowany magnetti-marelli za 250zł+wysyłka, chłopaki znaleźli w Łodzi MM za 450zł, ale nowy, okazało się, że nie pasuje, chcieli przełożyć obudowę z mojego starego, ale się nie dało, ostatecznie gdzieś udało im się kupić nowego bosh'a takiego jak miałem za 520zł. Cała impreza kosztowała mnie 620zł i 3 dni bez samochodu, więc idzie przeżyć:)

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Cała impreza kosztowała mnie 620zł i 3 dni bez

> samochodu, więc idzie przeżyć:)

> Pozdrawiam BAS

Sporo. Ja za 120-amperowy (chyba największy jaki bym w BBM-ach) zapłaciłem 550 zł w MotoMarkecie w Łodzi. Tyle, że wymieniałem samemu. Kolega Iron nawet 100 zł mnie płacił za ten sam model.

Ale ważne że auto już jeździ waytogo.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.