Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koszt jezdzenia samochodem

Featured Replies

Napisano

> Podam taki może ekstremalny przykład ale: jeśli zamiast kupować fajną

> bryczkę za 100 tyś kupiłbyś 2,5 roku temu mieszkanie w mieście

> średniej wielkości to zamiast 50,60,70 tyś z odsprzedaży auta

> miałbyś teraz 250 tyś. z nieruchomości. Robi wrażenie co nie?

A gdybyś wszedł 2,5 roku temu w rynek futures i trafnie przewidywał kursy, to teraz miałbyś z tych 100 tysi kilkadziesiąt milionów. Robi wrażenie, co nie?

mar00ha

Napisano

> A gdybyś wszedł 2,5 roku temu w rynek futures i trafnie przewidywał

> kursy, to teraz miałbyś z tych 100 tysi kilkadziesiąt milionów.

> Robi wrażenie, co nie?

> mar00ha

a jak by zainwestować w "handel" i dobrze rozwinąć działalność to można wyciągnąć nawet więcej blah.gif

Napisano

Widzę że nie tylko ja jestem pedantem w kwestii obliczania kosztów eksploatacji samochodu. smile.gif Moje dane:

Samochód Daewoo Lanos 1.5 DOHC (100KM, klima) kupiony jako nowy 13 kwietania 1999 roku.

Wiek: 3251 dni smile.gif

Przebieg: 213444 km (65,65 km dziennie)

Paliwo: noPb

Cena samochodu: 38250 zł.

Statystyka:

Łączne wydatki: 138579,70 zł (z ceną samochodu i kosztami kredytu)

Wydatki bez ceny samochodu: 94372,87 zł (paliwo, ubezpieczenia, przeglądy, naprawy, parkingi, wynajem garażu, itp.)

Wydatki na paliwo: 56155,50 zł

Zużycie paliwa: 7,40 l/100km

Koszt przejechania 1 km (paliwo): 0,263 zł

Koszt przejechania 1 km (eksploatacja): 0,442 zł

Całkowity koszt przejechania 1 km: 0,649 zł

Koszt dzienny (paliwo): 17,27 zł

Koszt dzienny (eksploatacja): 29,03 zł

Całkowity koszt dzienny: 42,63 zł

Dodam, że koszty obejmują tylko okresowe przeglądy i (dobre) materiały eksploatacyjne. Napraw nie liczę, bo... samochód się nie psuje i serwis odwiedza tylko z racji dokonywania przeglądów. W zeszłym tygodniu miałem pierwszą awarię - padł bendix w rozruszniku, wymiana i przy okazji wymana szczotek w rozruszniku oraz kilka czynności regulacyjnych (paski), kosztowała 321,86 zł w ASO. Samochód ma od początku pełen pakiet ubezpieczeń, dostaje dobre materiały eksploatacyjne (Mobil 1, Shell Helix, itp.) i jeździ na paliwie noPb z Shella lub BP, od czasu do czasu ma wlewane paliwo z dodatkami (Ultimate, V-Power).

Napisano

tak się zastanawiam cfaniaczek.gif : po co to liczyć? hmm.gif lepiej się czułem nie wiedząc ile to kosztuje hehe.gif teraz w zasadzie też mam to w pupie.

Moje poprzednie auto nauczyło mnie, że:

- nie ma co inwestować w auto ponad normę bo i tak przy sprzedaży się tego nie odzyska.

- materiały dobre, ale bez spuszczania się nad nazwą firmy.

- auta jak najmłodsze

- przy pierwszych symptomach zużycia- wymiana na inne/nowsze/lepsze

-lepiej inwestować w nowsze dla siebie, niż w stare dla kogoś

z drugiej strony, nikt nie liczy zysku jaki daje możliwość poruszania się samochodem. Nikt nie odlicza kosztów migawki (dla osób z poza Łodzi: "bilet miesięczny"). Kosztów leczenia przeziębienia w zimę, ew. spóźnień wynikających z opóźnień komunikacji miejskiej. Kosztów wypadów za miasto, na wakacje, etc

hmm.gif

Napisano
  • Autor

> o! patrz- ubiegłeś mnie

> i nie przesadzaj, w Łodzi w tym okresie instalacja II typu kosztowała

> nie więcej niż 1200zł - ciężko się przejechać do najbliższego

> miasta, wydać 50zł na paliwo i oszczędzić 800zł

Hmm. Ciekawe z tym 1200zl. Robilem wtedy rekonesans i najtansze instalacje II generacji byly okolo w cenie 1500zl.

Ja wzialem taka za 2000 bo stwierdzilem ze warto zeby to byla dobra instalacja zamontowana przez fachowcow. I nie zalowalem, bo z gazem nie bylo absolutnie zadnych problemow.

A najtansza sekwencja wtedy byla za 3500zl, to tyle mi sie juz nie oplacalo dokladac.

Napisano

> Hmm. Ciekawe z tym 1200zl. Robilem wtedy rekonesans i najtansze

> instalacje II generacji byly okolo w cenie 1500zl.

> Ja wzialem taka za 2000 bo stwierdzilem ze warto zeby to byla dobra

> instalacja zamontowana przez fachowcow. I nie zalowalem, bo z

> gazem nie bylo absolutnie zadnych problemow.

> A najtansza sekwencja wtedy byla za 3500zl, to tyle mi sie juz nie

> oplacalo dokladac.

w 2005/2006r znajomy zakładał sekwencję do mondeo v6 za 3200-3450zł (nie pamiętam dokładnie) w zakładzie u mnie na osiedlu- jeden z tańszych jaki znam - nie ma do dzisiaj żadnych problemów z gazem.

Co do jakości, fachowców itp. W 1997 roku zakładałem instalację Landi Renzo która bezproblemowo przejeździł 11 lat, i dalej pewnie też da sobie radę. W tym samym zakładzie gazowałem jeszcze Stilo 1.8 (w 2002r - ponad 4k zł) i SX4 (2008r - ponad 3k zł) - jedno i drugie sekwencja brc. Ceny jedne z wyższych w Łodzi, ale wiem że robią dobrze bo nigdy nie miałem problemu z instalacjami.

Jeżeli w 2005r - czyli wcale nie tak dawno- II generacja w Wawie -gdzie jest raczej drogawo- kosztowała średnio 1500zł to nie ma się co dziwić, że w biednym mieście jakim jest Łódź ceny były sporo niższe.

Napisano

> Koszt przejechania 1 km (paliwo): 0,263 zł

> Koszt przejechania 1 km (eksploatacja): 0,442 zł

> Całkowity koszt przejechania 1 km: 0,649 zł

Koszty bardzo podobne do moich na LPG. Więc wniosek taki, ze gaz nie za bardzo się opłaca. Chociaż masz dosyć niskie zużycie paliwa jak na Lanosa smile.gif

Napisano

> Analogiczne wyliczenia dla mojej Nubiry 2.0 którą jeździłem w okresie

> 04.2003-04.2007 (zrobiłem w tym okresie 36410 km):

> utrata wartości: 19200-9900=9300

> koszt paliwa: 15195 (średnie zużycie 10,9 l/100km)

> materiały eksploatacyjne: 1400

> naprawy: 10945

> opłaty: 5125

> Razem: 41965 zł (1,15 zł/km) (875 zł/m-c)

> Dość drogo, ale jak widać przebiegi niskie, na częściach nie

> oszczędzałem, do tego w kosztach są 3 komplety opon i jeden

> komplet nowych alufelg.

Przy tej cenia za kilometr to prawie by się opłacało przesiąść na taxi. Oczywiście trochę przesadzam, bo w taxi jest opłata początkowa, ale sądzę, że cena kilometra w taxi w tym okresie mogła być (dla najtańszych korporacji), w granicach 1,2-1,3.

Ale za to można się poczuć jakby sie miało szofera, heheh

Napisano

> Przy tej cenia za kilometr to prawie by się opłacało przesiąść na

> taxi. Oczywiście trochę przesadzam, bo w taxi jest opłata

> początkowa, ale sądzę, że cena kilometra w taxi w tym okresie

> mogła być (dla najtańszych korporacji), w granicach 1,2-1,3.

> Ale za to można się poczuć jakby sie miało szofera, heheh

Zgadza się, ekonomicznie bez sensu wink.gif

Ale...

możliwość spania do 5:30 zamiast do 5:00

no i to że dzięki nubirze trafiłem na autokącik... bezcenne wink.gif

Napisano

> Zgadza się, ekonomicznie bez sensu

> Ale...

> możliwość spania do 5:30 zamiast do 5:00

> no i to że dzięki nubirze trafiłem na autokącik... bezcenne

Przy taxi też byś spał do 5:30, zamówiłbyś jakiś abonament, że codziennie ma czekać na Ciebie o którejś godzinie i tyle smile.gif

No, ale myślę, że drugi argument przemawia za posiadaniem auta ok.gif

Napisano

> tak się zastanawiam : po co to liczyć?

wlasnie, po co sobie humor psuc zlosnik.gif

Napisano

> wlasnie, po co sobie humor psuc

bo dla niektórych życie nie składa się tylko z posiadania dobrego lub złego humoru. Ja co do złotówki przeliczam wydatki nie tylko na samochód. Nawet sobie nie wyobrażam, że mógłbym nie wiedzieć ile co mnie kosztuje. Humor nie ma tu nic do rzeczy.

Napisano

> - nie ma co inwestować w auto ponad normę bo i tak przy sprzedaży się

> tego nie odzyska.

Nie zamierzam sprzedawać. Choćby dlatego, że samochód przez 9 lat miał tylko jedną awarię - tydzień temu padł bendix. Mało pali (jak na silnik 100KM), jest wygodny (jak na samochód za mniej niź 40.000 zł), i wystarcza mi na codzień.

> - materiały dobre, ale bez spuszczania się nad nazwą firmy.

Gdyby olej Lotos był tak dobry jak Mobil cy Shell, lałbym Lotosa. Raz się skusiłem i po 2 kkm olej zrobił się czarny. Zlałem i wróciłem do Mobila. Nie kieruję się marką, ale opinią o materiałach i własnym doświadczeniem.

> - auta jak najmłodsze

Fakt. Po przejściach z używaną Vectrą po Lanosa poszedłem do salonu.

> - przy pierwszych symptomach zużycia- wymiana na inne/nowsze/lepsze

Całkowicie się zgadzam. Oplowskie końcówki drążków wytrzymały ponad 100 kkm i mają się dobrze. Tyle samo zrobiłem na oryginałach, ale po 90 kkm stukały.

Napisano

> Koszty bardzo podobne do moich na LPG. Więc wniosek taki, ze gaz nie

> za bardzo się opłaca.

Kilka lat temu zastanawiałem się nad założeniem instalacji LPG. Po przeliczeniu kosztów założenia instalacji, dodatkowych przeglądów, częstszego wymieniania świec i kabli WN, zwięszkonego spalania gazu w stosunku do benzyny doszedłem do wnisku, że zwrot w instalację nastąpi zyt póxno i może nie zrekompensować szybszego zużycia silnika.

> Chociaż masz dosyć niskie zużycie paliwa

> jak na Lanosa

Dużym Fiatem (silnik 82 KM, skrzynia 5 biegowa) załadowanym do graniz możliwości na trasie Wrocław-Warszawa-Łomża-Giżycko zszedłem do 6,86 l/100km. I nie jestem kapeluszowym zawalidrogą, po prostu jeżdżę ekonomicznie.

Napisano

> Nie zamierzam sprzedawać. Choćby dlatego, że samochód przez 9 lat

> miał tylko jedną awarię

i do końca życia (samochodu oczywiście) będziesz nim jeździł cfaniaczek.gif

niby rozumiem: "jeśli coś działa to po co przepłacać" ale z drugiej strony: "jeśli stoisz w miejscu, to tak na prawdę się cofasz" wink.gif

Z tego widzę, jestem w porównaniu z Tobą stosunkowo młodym kierowcą (7 lat) i pewnie jeszcze sporo się nauczę, ale jedno co już wiem na pewno- auto to tylko maszyna i mimo całego serca jakie się w nią wkłada- nie można mieć sentymentów kiedy zaczyna być niewdzięczna. wink.gif

> Gdyby olej Lotos był tak dobry jak Mobil cy Shell, lałbym Lotosa.

ja leję tylko Midland'a swiety.gif ...bo mam go za 50% ceny rynkowej oink.gif

Napisano

> dodatkowych

> przeglądów, częstszego wymieniania świec i kabli WN,

> zwięszkonego spalania gazu w stosunku do benzyny

jakich dodatkowych przeglądów? chodzi o wymianę filtra gazu co 15k km- u mnie przejechał 70k km bo w 97' kiedy zakładali gaz do wówczas mojego ojca/mojego przyszłego zlosnik.gif samochodu nikt nie wiedział że to się wymienia hehe.gif dowiedziałem się z programu telewizyjnego że coś takiego w ogóle jest. Filtr był czysty.

Świece i przewody hmm.gif auto przejechało 180k km na gazie- w tym czasie były wymienione 2 razy (chyba) -i to tylko dlatego że moje auto miało szczęście do awarii z cyklu - coś mi jest ale nie powiem co- więc wymieniane było wszystko jak leci (min świece i kable)

spalanie- przy sekwencji spalanie jest takie samo. przy II generacji - cóż zlosnik.gif coś za coś

Napisano

> Wszystko ładnie-pięknie ale nie dodajecie jeszcze jednego ważnego

> czynnika generującego dodatkowy koszt. .

> Są to Wasze pieniądze zamrożone w autku zamiast dobrze zainwestowane

> (i analogicznie jeśli pieniadze na autko są pożyczone należy

> dodoać koszty kredytu).

> Podam taki może ekstremalny przykład ale:

Bez sensu. W drugą stronę ekstremalny przykład: po co pić dobre trunki, wystarczy denaturat...

Chcę mieć auto to muszę ponosić koszty eksploatacji. Jak chcę mnozyc kasę to robię co innego. A życie chyba polega na tym, że robię nie to co jest oplacalne, ale to na chcę robić... A stopień realizacji zależy od umiejętności radzenia sobie w życiu.

Napisano

> Bez sensu.

Za dużo denaturatu boozing.gif20.GIF

> Chcę mieć auto to muszę ponosić koszty eksploatacji.

właśnie o tych kosztach w tym wątku dyskutujemy

Brałeś kiedyś kredyt? płaciłeś odsetki? jest to dodatkowy koszt?

jeśli odpowiedź brzmi 3x tak, to moje twierdzenia mają sens i logikę

Napisano

Że Ci się chciało yikes.gif

Jak w poprzedniej thali zakaładałem gaz, to przez ok. pół roku liczyłem wydatki na LPG i przybliżone/teoretyczne na PB (gdybym nie miał LPG).

Dałem sobie siana po kilku miesiącach sick.gif

Puźniej nawet spalania nie liczyłem, tz. zawsze kasowałem licznik przebiegu czasowego po tankowaniu ale dlatego, że mi wskażnik dokładnie nie wskazywał.

Napisano

ile kosztowalo mnie

> posiadanie samochodu i jezdzenie nim.

> Mysle, ze moge tu podac dokladne kwoty

> Kupiony w pazdzierniku 2005, sprzedany w marcu 2008.

dobrze, że podałeś daty, bo inaczej musiał byś doliczyć "koszty" mandatów, za które uzbierałeś 28pkt. karnych boje_sie.gifno.gifokoło 2000r. no i koszt ponownego egzaminu na PJ...... hmm.gif do czego się kiedyś po cichu przyznałeś i to tylko raz, ale może się myle... hmm.gif

tak więc podałeś niepełne "koszty" i cała para poszła w gwizdek palacz.gif

Napisano
  • Autor

> dobrze, że podałeś daty, bo inaczej musiał byś doliczyć "koszty"

> mandatów, za które uzbierałeś 28pkt. karnych około 2000r. no i

> koszt ponownego egzaminu na PJ...... do czego się kiedyś po

> cichu przyznałeś i to tylko raz, ale może się myle...

Nie wiem czy raz czy kilka. Wkazdym razie nie mam nic do ukrycia. Reczywiscie kilka dobrych lat temu tak bylo.

> tak więc podałeś niepełne "koszty" i cała para poszła w gwizdek

Pelne, bo tak jak sam napisales bylo to okolo roku 2000, a wtedy po pierwsze jeszcze tego samochodu nie mialem.

A po drugie to tez jest sprawa dyskusynjna czy koszty mandatow, egzaminow na PJ itp mozna wrzucic w koszty utrzymania samochodu?.

Chcialem mniejwiecej zoobrazowac ile kosztuje utrzymanie auta. A mandat nie jest zwiazany z autem tylko z kierowca.

Dokladnie tak samo w okresie posiadania auta moglem dostac mandat kierujac akurat autem kolegi. Wtedy z moim samochodem nie mialo by to nic wspolnego.

Mandat to jest kara za popelnienie wykroczenia i IMHO nie mozna go wliczac w kosztu utrzymania samochodu skoro to nie samochod popelnil wykroczenie tylko kierowca (wprawdzie za pomoca samochodu ale jednak kierowca).

Napisano

> Dodaj współczynnik "zadupiowy". bo nie każdy mieszka w wawie

> Swoją drogą wydaje mi się, że tam każdy zarabia więcej, a wszystko

> kosztuje mniej - normalnie raj

dlatego się tu przeprowadziłem, bo niestety ani okolica piekna, ani ludzie wspaniali. tylko żyje się generalnie łatwiej.

Napisano

> dlatego się tu przeprowadziłem, bo niestety ani okolica piekna, ani

> ludzie wspaniali. tylko żyje się generalnie łatwiej.

Co kto woli, więc lepiej żeby niektórzy swoje uwagi zachowywali dla siebie 270751858-jezyk.gifbiglaugh.gif

Napisano

> Co kto woli, więc lepiej żeby niektórzy swoje uwagi zachowywali dla

> siebie

a myślałem że w tym kraju wolność słowa.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.