Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koszt jezdzenia samochodem

Featured Replies

Napisano

Dlatego, iz przedwczoraj sprzedalem samochod, a przez caly okres jego posiadania dokladnie zapisywalem wszyskie zwiazane z nim wydatki lacznie z paliwem, policzylem dokladnie ile kosztowalo mnie posiadanie samochodu i jezdzenie nim.

Mysle, ze moge tu podac dokladne kwoty bo wsumie nie uwazam tego za jakas tajemnice.

Samochod jaki mialem to Fiat Bravo 1.6 16V rocznik 1997 z instalacja gazowa.

Kupiony w pazdzierniku 2005, sprzedany w marcu 2008.

Przebieg przy kupnie 84800km przebieg przy sprzedazy 134000km, czyli zrobilem nim 49200km.

Auto kupilem za 11000zl. Zaraz po kupnie na oplaty (rejestracje, podatek) oraz na instalcje gazowa wydalem 2423zl. Przez caly okres posiadania go, na ubezpieczenia (OC+AC) i przeglady rejestracyjne poszlo 2069zl. W tym samym okresie na naprawy i czesci dalem 4993zl. Na dodatkowe wyposaznie auta (opony zimowe, kolpaki, itp) dalem 1039zl.

Razem daje to 21524zl, a po odliczeniu kwoty za jaka auto sprzedalem (czyli 8000zl) wychodzi na to ze wydalem na auto 13524zl.

Oprocz tego w calym okresie posiadania wydalem 1850zl na benzyne, oraz 10050zl na LPG.

Jesli wchodzic w szczegoly na bezynie przejechalem wsumie 3527km za kwote 1300zl a pozostale 550zl poszlo na beznyne zuzyta na odpalanie auto i ewentualne rozgrzanie silnika w zimie przed przelaczeniem na LPG. (zwykle przelaczam odrazu po zapaleniu).

Na LPG przejechalem 45673km na co poszlo 10050zl.

Wg moich obliczen, srednia spalania gazu to 10.5 litra na 100km, co przy cenach gazu jakie obowiazywaly w okresie posiadania przezemnie samochodu, dalo sredni koszt gazu 21.90zl za 100km.

Po cichy sobie zalozylem, ze gdybym nie zakladal gazu i jezdzil na benzynie to auto spaliloby 9 litrow beznyny na 100km oraz ze sredia ceny benzyny w tym okresie wynosilaby 4zl (moim zdaniem sa to calkiem trafne zalozenia). Wtedy koszt przejechania tych 45673km na benzynie (zamiast LPG) wynioslby 16397zl a koszt paliwa na 100km 35.90zl. Teoretycznie mamy tu wiec oszczednosc 6347zl. Jednak na prawde jeszcze trzeba odliczyc koszty zwiazane z gazem czyli koszt montazu instalacji gazowej (2000zl) koszt benzyny uzytej w celu rozgrzania silnika (550zl) oraz wiekszy koszt przegladow rejestracyjnych (130zl). Innych kosztow nie bylo. Razem daje to wiec oszczednosc z tytulu jazdy na gazie w kwocie 3712zl.

Podsumowujac ostatecznie. Na auto wydalem 33431zl a po odliczeniu kwoty za jaka auto sprzedalem utrzymanie tego samochodu kosztowalo mnie 25431zl.

Posiadalem go 28 miesiecy, wiec sredni koszt utrzymania auta miesiecznie wynosi 908.25zl

Natomiast biorac pod uwage ze przejechalem nim 49200km koszt zrobienia 100km tym autem wynosil dokladnie 51.69zl

Mam nadzieje ze nigdzie sie w tych obliczeniach nie pomylilem. Mam tez nadzieje, ze obliczenia te kogos zainteresuja, bo wydaje mi sie ze temat "ile kosztuje auto" jest dosc ciekawy.

Jesli ktos tez posiada swoje wyliczenia ile jego kosztuje utrzymanie samochodu, bardzo chetnie na takie wyliczenia popatrze.

Pozdrawiam.

Napisano

> koszt

> zrobienia 100km tym autem wynosil dokladnie 51.69zl

i to jest ciekawy punkt, czlowiek sobie nie zdaje sprawy ile jest kosztow ukrytych w jezdzeniu autem, wiekszosc twierdzi ze koszt przejechania 100km jest o polowe mniejszy, a Twoj wynik daje do myslenia ok.gif

Napisano

> i to jest ciekawy punkt, czlowiek sobie nie zdaje sprawy ile jest

> kosztow ukrytych w jezdzeniu autem, wiekszosc twierdzi ze koszt

> przejechania 100km jest o polowe mniejszy, a Twoj wynik daje do

> myslenia

a pomysl sobie ze kupisz maybacha... to ci dopiero wychodzi cena za 100 km smile.gif taniej w sheratonie mieszkac rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

a powanie zeby byc obiektywnym, trzeba odjac jeszcze zysk czasu, pomiedzy samochodem a srodkami lokomocji miejskiej, czy chodzeniem pieszo..... to tez sa zyski, ktore wplywaja na te wszystkie obliczenia.... mniej sie meczysz, mniej musisz zjesc, mniej energii potrzeba itp itd... wg mnie takie suche obliczenia sa bez sensu, ale to moje zdanie smile.gif

Napisano

> Jesli wchodzic w szczegoly na bezynie przejechalem wsumie 3527km za

> kwote 1300zl a pozostale 550zl poszlo na beznyne zuzyta na

> odpalanie auto i ewentualne rozgrzanie silnika w zimie przed

> przelaczeniem na LPG. (zwykle przelaczam odrazu po zapaleniu).

Mozesz jeszcze wyjasnic skad masz tak dokladne dane? i jak odrozniasz benzynke spalona na postoju od benzynki spalonej podczas jazdy?

Napisano

> Mozesz jeszcze wyjasnic skad masz tak dokladne dane? i jak odrozniasz

> benzynke spalona na postoju od benzynki spalonej podczas jazdy?

pewnie takie gdybanie to jest... podczas jazdy bardziej dymi 270751858-jezyk.gif hehe

moze menzurka sprawdzal codziennie? ale czy uwzglednial parowanie paliwa? icon_rolleyes.gifniewiem.gif

Napisano
  • Autor

> wg mnie takie suche obliczenia

> sa bez sensu, ale to moje zdanie

No nie da sie ukryc ze sa to suche obliczenia. Wkazdym razie daja obraz ile sie wydaje na jezdzenie samochodem.

Oczywiscie ze czas to pieniadz, wiec i to tez mozna policzyc jak sie komus chce. Rzecz tylko w tym, ze dla kazdego ten przelicznik czasu na pieniadz jest inny. Dla jednego 5 minut moze byc warte 100zl a dla innego 5 minut moze byc warte 2grosze.

Ale to juz rozmowa raczej na HP a nie ma MK.

Co do innych form transportu, to studiujac jakis czas w Krakowie czasowo wychodzi to mniejwiecej tak. Na uczelnie mialem okolo 7km.

Czas potrzebny na przebycie:

1. Samochodem - od 15min do 60min w zaleznosci od korkow

2. Tramwajem - 25 min do 45 w zaleznosci od korkow

3. Piechota - okolo 1h 20min.

4. Rowerem - 15min - 20min w zaleznosci od korkow.

I patrzac na to w ten sposob, samochod okazuje sie przecietnie szybkim i zdecydowanie najdrozszym srodkiem transportu. Moze najwygodniejszym, ale to juz kwestia gustu.

Napisano
  • Autor

> Mozesz jeszcze wyjasnic skad masz tak dokladne dane? i jak odrozniasz

> benzynke spalona na postoju od benzynki spalonej podczas jazdy?

Dane mam dosc dokladnie, bo wszystko spisywalem. Przy kazdym tankowaniu przebieg, ilosc zatankowanych litrow i koszt paliwa.

Pierwsze 2000km (niecale) przejechalem tylko na benzynie bo jeszcze nie zalozylem wtedy instalacji gazowej.

Pozostale 1500km (ponad) na benzynie zrobilem juz majac instalacje gazowa. Zawsze zapisywalem ile na benzynie przejezdzam. Tu juz dokladnie nie moglem wiedziec ile spalil bo mieszalo sie to z benzyna potrzebna na odpalanie i rozgrzewanie silnika, dlatego jest to policzone na podstawie sredniego spalania benzyny z pierwszych 2000km.

Ogolnie wyliczenia nie sa w 100% dokladnie, bo tak sie poprostu nie da. Ale mysle ze blad moze wynosic maksymalnie kilka procent.

Napisano

> Natomiast biorac pod uwage ze przejechalem nim 49200km koszt

> zrobienia 100km tym autem wynosil dokladnie 51.69zl

Astrą wyszło mi prawie identycznie - 1km=0,52 zł. Obliczenia z 6 lat, wszystkie naprawy, ubezpieczenia, pióra wycieraczek itp. tylko benzynę/gaz przyjąłem jako średnie spalanie 10.5 litra. A kolega Rwicik też liczył dla Lacetti i innych aut, i wyszło mu coś 0.92 zl/km, dla nowego auta (spadek wartości samochodu generuje duże koszty). Popołudniu dołożę szczególy obliczeń, teraz do pracy.

Napisano

> Pozostale 1500km (ponad) na benzynie zrobilem juz majac instalacje

> gazowa. Zawsze zapisywalem ile na benzynie przejezdzam. Tu juz

> dokladnie nie moglem wiedziec ile spalil bo mieszalo sie to z

> benzyna potrzebna na odpalanie i rozgrzewanie silnika, dlatego

> jest to policzone na podstawie sredniego spalania benzyny z

> pierwszych 2000km.

Tu masz blad metodologiczny =)

Przy samym odpalaniu i rozgrzewaniu auto pali znacznie (doslownie znacznie) wiecej, niz w zwyklym ruchu, nawet miejskim.

Mozesz za to policzyc to przy nastepnym aucie w nastepujacy sposob - tankujesz do pelna i kazdego dnia zapisujesz tylko ile km (z dokladnoscia do setek metrow) przejezdzasz na benzynie (o ile bedziesz mial reczne przelaczanie na gaz, albo bedziesz sledzil kiedy sie samo przelaczy). Wyjezdzasz w ten sposob tak ze 2/3 baku i jedziesz znow zatankowac do pelna - masz dystans i litry. Srednie spalanie gotowe.

p.s. W Nubirze, w ktorej normalne spalanie benzyny we Wroclawiu mi wychodzilo kolo 10tki, takie rozbiegi kosztowaly od 15 do 17l/100km.

Napisano

bo wydaje mi

> sie ze temat "ile kosztuje auto" jest dosc ciekawy.

A gdzie koszty mandatów, parkingów, opłat autostradowych itp? biglaugh.gif

Napisano

> Dlatego, iz przedwczoraj sprzedalem samochod, a przez caly okres jego

> posiadania dokladnie zapisywalem wszyskie zwiazane z nim wydatki

Ja mam podobnie, to znaczy też zapisuję i przeliczam wszystkie wydatki na samochód.

Niedawno sprzedałem Lanosa, którym przejechałem 49262 km. Z tym że ja kupiłem go z gazem, natomiast wydałem trochę na remont instalacji LPG po kupnie. Koszty mam podobne do Twoich, z tą różnicą, że więcej wydawałem na ubezpieczenie: pełen pakiet, co przez 2,5 roku kosztowało mnie około 3,5 tys (nie chce mi się teraz dokładnie liczyć smile.gif ) No i straciłem dużo przy odsprzedaży, bo okazało się że auto było walone, a nie chcąc nikogo oszukiwać opchnąłem go za pół darmo handlarzom. Nie napiszę za ile bo się wstydzę smile.gif

W podsumowaniu wyszło mi:

koszt 1 km licząc tylko paliwo (gaz + noPB): 0,23 PLN

koszt 1 km licząc wszystkie wydatki ale bez utraty wartości: 0,438 PLN

koszt 1 km łącznie z utratą wartości: 0,642 PLN

Napisano

>Posiadalem go 28 miesiecy, wiec sredni koszt utrzymania auta miesiecznie wynosi 908.25zl

Dla mnie kosmos,i jak tu wiekszosc ludzi na to stac?a w sumie i tak malo jezdziles

Napisano

> Kupiony w pazdzierniku 2005, sprzedany w marcu 2008.

> Posiadalem go 28 miesiecy

> zrobilem nim 49200km.

> W tym samym okresie na naprawy i czesci dalem 4993zl.

> koszt montazu instalacji gazowej (2000zl)

> przelaczeniem na LPG. (zwykle przelaczam odrazu po zapaleniu)

No to po kolei zlosnik.gif

jeżeli w ciągu 28 miesięcy (2 lata i 4 miesiące) wydałeś prawie 5 tysięcy na naprawy auta z przebiegiem 80k km to znaczy, że kupiłeś straszne padło z 2 razy większym przelotem i ktoś strasznie Cię skrzywdził na częściach zlosnik.gif Wiem co mówię, bo byłem właścicielem fiata Brava 1.4- teoretycznie najgorszego i najbardziej zawodnego silnika w fiatach BBM i do przebiegu 130-140k km mógłbym nie wiedzieć jak się otwiera maskę. Silnik 1.6 jest teoretycznie jednym z lepszych i bardziej niezawodnych. Ktoś Ci wcisnął straszny bubel rotfl.gif bo żeby wydać tyle kasy, jak się dobrze zastanowię, trzeba by było wymienić (wszystko mocno zawyżone): 5 x olej (400zł) , 5 x filtry (500zł), rozrząd (nie wiem ile, może z 600zł), sprzęgło (do 1.4 kosztowało 300zł, tutaj policzę 600zł z robocizną), 3 przeglądy (480zł), zawieszenie, hamulce (cena z kosmosu: 1500zł) i nne (niecały 1000zł). Ceny podane to IMO jakieś 150%-200% realnych cen rynkowych icon_rolleyes.gif czyli są praktycznie niemożliwe. Ja dodatkowo miałem zniżki więc płaciłem 50% podanych kwot wink.gif Przy czym u mnie do przebiegu 130-140k km wymieniłem amortyzatory, wahacze, klocki z przodu. rozrząd. Sprzęgło padło po 140-150k km.

Jednym słowem: na Fiata z najbardziej zawodnym silnikiem w przebiegu 80k-130k km wydałem jakieś... 1500zł... może oink.gif to, że później się posypała reszta to już inna sprawa clown.gif

a teraz sprawa gazu: za 2000zł mogłeś mieć tylko sekwencję (jeśli nie, to nawet się nie chwal) - jak u licha mogłeś przełączać na gaz od razu po zapaleniu icon_eek.gif

Napisano

> Dlatego, iz przedwczoraj sprzedalem samochod, wydaje mi sie ze temat "ile kosztuje auto" jest dosc ciekawy.

> Pozdrawiam.

Hm.... sporo Ci wyszło.

Mam VW Passata `95 z silnikiem 1.6 74 kw. Średnie spalanie to 8,5litra ES95/100 km (zrobiłem tabelkę w exelu i notuję). Przejechałem od 08.2006 58.000 km.

8,5 x 4,2 = 35,70 zł / 100 km czyli 58.000 km = 20.706 zł

wymiana oleju (przegląd) co 10.000 km = 1.800 zł

naprawy (od zakupu) = 2.500 zł (wymiana paska rozrządu, cewki, tarcze + klocki + pompa hamulcowa, jakieś tulejki z tyłu)

Ubezpieczenie: 2.000 zł (na 2 lata OC+AC)

Spadek wartości (gdybym dzisiaj sprzedał): 5.000 zł

RAZEM (mniej więcej)

32.000 zł / 58.000 km = 0,55 zł / kilometr ok.gif

Wnioski /na gorąco/:

a) cena użytkowania auta większego i mniejszego jest porównywalna smile.gif

b) chyba na LPG wiele bym nie oszczędził grinser006.gif

c) spadek wartości powoduje największy koszt użytkowania. crazy.gif

Napisano

sie jezdzi i sie placi, i dopoki sie nie przeliczy, ma sie dobre samopoczucie biglaugh.gif

ja przy okazji zakupu samochodu zrobilem sobie wstepne wyliczenia samych tylko kosztow stalych(!) w pierwszym roku, bez kilometrazu, zakladajac, ze nie przejade wiecej niz 20oookm/rok i nie zwiekszy to czestotliwosci serwisu

wartosci do skali jednego miesiaca, czy sie jezdzi, czy stoi icon_rolleyes.gif

utrata wartosci 383

serwis 99

ubezpieczenie 153

podatek 56

myjnia/plyn do spryskiwaczy 46

RAZEM 737PLN miesiecznie + 39PLN za kazde przejechane 100km + nieprzewidziane wydatki

wg dzisiejszego kursu NBP

P.S. w plnach jakos tak tanio mi to wychodzi grinser006.gif

kosztu napraw nie ma - gwarancja i bezplatny zastepczy do dyspozycji

jak juz powyzej zauwazone, utrata wartosci generuje duze koszta icon_eek.gif

Napisano

> jak to możliwe skoro w zeszłym miesiącu zdawałeś na prawko i nie

> zdałeś? KLIK

Czepiasz się... 270635636-JUMP2.gif

Dużo jeździł =>nazbierał punktów => zabrali prawko => nie zdał egzaminu => sprzedał auto bo po co mu jak nie ma... yay.gif

Napisano
  • Autor

> Czepiasz się...

> Dużo jeździł =>nazbierał punktów => zabrali prawko => nie zdał

> egzaminu => sprzedał auto bo po co mu jak nie ma...

Hahaa widac do wszystkiego da sie dorobic ideologie.

Napisano
  • Autor

> jak to możliwe skoro w zeszłym miesiącu zdawałeś na prawko i nie

> zdałeś? KLIK

A napisane jest tam gdzie jakiej kategorii prawko to bylo?

Jesli to cos wniesie do tematu, to kategorie B mam nieprzerwanie od 8.5 lat.

Napisano
  • Autor

> Tu masz blad metodologiczny =)

> Przy samym odpalaniu i rozgrzewaniu auto pali znacznie (doslownie

> znacznie) wiecej, niz w zwyklym ruchu, nawet miejskim.

To nie blad metodologiczny, tylko moze napisalem niezrozumiale.

W okresie posiadania instalacji gazowej, rownierz czasem tankowalem benzyne. Mam zapisane dokladnie ile.

Oprocz tego, czasami jezdzilem na benzynie. Tak dla przyjemnosci lub poprostu zeby od czasu do czasu przepalic auto na innym paliwie. Powiedzmy np jakiegos dnia zrobilem 200km na benzynie, innego 10km, jeszcze innego 100km.

To tez zapisywalem, wiec biorac pod uwage ile to auto srednio pali na benzynie jestem w stanie mniejwiecej policzyc ile benzyny na ten cel poszlo. A dlatego ze wiem ile benzyny zalalem w sumie, to zwyczajnie odejmujac mam wynik ile benzyny poszlo mi na odpalanie i rozgrzewanie w zimie.

Ogolnie robilem zwykle tak, ze gdy tylko temperatura byla powyzej 0 stopni, to przelaczalm na gaz odrazu (kilka sekund) po zapaleniu. W zimie przy mrozach ten czas wydluzal sie do minuty lub kilku w zaleznosci od mrozu.

Napisano
  • Autor

> bo wydaje mi

> A gdzie koszty mandatów, parkingów, opłat autostradowych itp?

Mandatow nie place, o parkingach zapomnialem, a po autostradach tym autem praktycznie nie jezdzilem, co nie zmienia faktu ze rownierz o tym zapomnialem.

Jak widac jednak nie da sie policzyc idealnie wszystkiego.

Tak czy siak parkingi i autostrady to w moim przypadku sprawy groszowe w porownaniu z innymi wydatkami.

Napisano

> Mandatow nie place, o parkingach zapomnialem, a po autostradach tym

> autem praktycznie nie jezdzilem, co nie zmienia faktu ze

> rownierz o tym zapomnialem.

> Jak widac jednak nie da sie policzyc idealnie wszystkiego.

> Tak czy siak parkingi i autostrady to w moim przypadku sprawy

> groszowe w porownaniu z innymi wydatkami.

no przy 5tys zl na naprawy w 3 lata to w rzeczy samej detal zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> No to po kolei

> jeżeli w ciągu 28 miesięcy (2 lata i 4 miesiące) wydałeś prawie 5

> tysięcy na naprawy auta z przebiegiem 80k km to znaczy, że

> kupiłeś straszne padło z 2 razy większym przelotem i ktoś

> strasznie Cię skrzywdził na częściach

Nic podobnego. Kupilem pewne auto od znajomej. Jestem w 100% pewny ze mialo naprawde 85k gdy go kupowalem.

> Wiem co mówię, bo byłem

> właścicielem fiata Brava 1.4- teoretycznie najgorszego i

> najbardziej zawodnego silnika w fiatach BBM i do przebiegu

> 130-140k km mógłbym nie wiedzieć jak się otwiera maskę.

Nie wymieniales rozrzadu do 130-140 kkm ?

Silnik

> 1.6 jest teoretycznie jednym z lepszych i bardziej niezawodnych.

> Ktoś Ci wcisnął straszny bubel bo żeby wydać tyle kasy, jak

> się dobrze zastanowię, trzeba by było wymienić (wszystko

No to moze w duzym skrocie napisze na co wydalem te 5000zl na naprawy i czesci.

Rozrzad - 500zl - 86kkm

Swiece, przewody WN - 250zl - 88kkm

Piasta, lozysko - 250zl - 89kkm

Komplet 4 amortyzatorow, 2 wahacze - 1000zl - 95kkm

Zbieznosc - 50zl - 95kkm

Termostat - 200zl - 105kkm

Hamulce (klocki, okladziny, plyn) - 250zl - 105kkm

Uszczelniacze polosi - 150zl - 105kkm

Sprzeglo, linka sprzegla - 650zl - 117kkm

Cewka zaplonowa - 250zl - 120kkm

Klocki hamulcowe - 120zl - 129kkm

Naprawy zwiazene z wydechem - 300zl - w calym okresie posiadania

Wymiany oleju, filtrow (4x) - 500zl

Wymiany opon z letnich na zimowe i vice versa (5zmian) - 200zl

Samo to juz daje 4670zl. Reszta na jakies drobnostki co juz nie bede wypisywal.

> Jednym słowem: na Fiata z najbardziej zawodnym silnikiem w przebiegu

> 80k-130k km wydałem jakieś... 1500zł... może to, że później

> się posypała reszta to już inna sprawa

No wlasnie i tu jest roznica. Ja tez moglem jezdzic i nie dokladac, ale wolalem inwestowac bo lubie miec samochod w dobrym stanie.

> a teraz sprawa gazu: za 2000zł mogłeś mieć tylko sekwencję (jeśli

> nie, to nawet się nie chwal) -

A dlaczego... pochwale sie. Sekwencji nie mialem. Zwykla 2 generacja BRC JUST. Wtedy kiedy montowalem najtansza sekwencja kosztowala 3500zl. Wybralem 2 generacje za 2000zl i nie zaluje. Nie bylo z nia absolutnie zadnych problemow. Jedyne co nie bylo w tym najszczesliwsze, to to ze oszczednosc z tytulu gazy wszyla cos niewiele ponad 3000zl, Wiec biorac pod uwage inne wydatki na auto rodzi sie pytanie czy wogole sie oplacalo bawic w gaz. Gdybym wiecej jezdzil zysk bylby wiekszy.

>jak u licha mogłeś przełączać na

> gaz od razu po zapaleniu

No tak robilem. Uwazam ze to jest najlepszy sposob.

Napisano

> a teraz sprawa gazu: za 2000zł mogłeś mieć tylko sekwencję (jeśli

> nie, to nawet się nie chwal) - jak u licha mogłeś przełączać na

> gaz od razu po zapaleniu

To był 2005 rok - wtedy takie ceny były jeszcze normą ok.gif

Napisano

No niestety takie są realia. U mnie wychodzi to w okolicach 0,30 gr/km bez utraty wartości icon_rolleyes.gif

Napisano

klocki po 14kkm ? devil.gif

Napisano

> To był 2005 rok - wtedy takie ceny były jeszcze normą

Zgadza się ok.gif

W mojej okolicy to było w 2005r za II gen. od 1600-2200zł.

Za instalację w swoim aucie dałem wtedy 1750zł.

Napisano

...gdybym tak podchodził skrupulatnie do fury to dawno powinienem sobie glebnąc barankiem w scianę albo sprzedać w cholere i przeprosić się z bicyklem

Może to ignoranckie podejście, ale wychodze z prostego założenia: stac mnie, to mam fure, nie stac - sprzedaję. Wyliczenia ile wpakowałem w padlinę potrafię wpędzić w taka deprechę, że wole się ich nie podejmować. Dla przykładu poprzedni furak ( Marea Weekend) przez dwa lata dostała prawie 9 tys zł inwestycji ( lubiłem ją dopieszczać),a sprzedałem za 12.000 kupując ją za 17.000 czyli - dołożyłem jak Zabłocki.

Ale luz na pośladach, teraz wagon też dostał trochę i zdaję sobie doskonale sprawę, że nigdy trego nie odzyskam, więc ... zwyczajnie nie licze kosztów i jestem szczęśliwszy palacz.gif

Napisano

wietna sprawa ... ale 900zł miesiecznie wydawac na auto icon_eek.gif

Napisano

> Ale luz na pośladach, teraz wagon też dostał trochę i zdaję sobie

> doskonale sprawę, że nigdy trego nie odzyskam, więc ...

> zwyczajnie nie licze kosztów i jestem szczęśliwszy

Ja tak samo ok.gif Nigdy nie licze kosztow, nie wiem ile utrzymanie auta mnie kosztuje... Mam samochod po to zeby go uzytkowac, a jakbym chcial oszczednosci to lepiej go sprzedac i nie miec problemu ok.gif

Napisano

> Ja tak samo Nigdy nie licze kosztow, nie wiem ile utrzymanie auta

> mnie kosztuje... Mam samochod po to zeby go uzytkowac, a jakbym

> chcial oszczednosci to lepiej go sprzedac i nie miec problemu

Można mieć, lubić użytkować i liczyć: co to za sprzeczność? Dobrze wiedzieć, gdzie i ile kasa idzie...

Napisano

Analogiczne wyliczenia dla mojej Nubiry 2.0 którą jeździłem w okresie 04.2003-04.2007 (zrobiłem w tym okresie 36410 km):

utrata wartości: 19200-9900=9300

koszt paliwa: 15195 (średnie zużycie 10,9 l/100km)

materiały eksploatacyjne: 1400

naprawy: 10945

opłaty: 5125

Razem: 41965 zł (1,15 zł/km) (875 zł/m-c)

Dość drogo, ale jak widać przebiegi niskie, na częściach nie oszczędzałem, do tego w kosztach są 3 komplety opon i jeden komplet nowych alufelg.

Napisano

> To był 2005 rok - wtedy takie ceny były jeszcze normą

nie wiem gdzie montujecie gaz ale w 1997r gaz II generacji do bravy 1.4 kosztował 1.500zł hehe.gif

Napisano

No to jeszcze Clio I 1.4 którym jeździłem w okresie 05.1999-04.2003 (zrobiłem w tym okresie 50446 km):

utrata wartości: 13500-6500=7000

koszt paliwa: 12995 (średnie zużycie 8,4 l/100km)

materiały eksploatacyjne: 750

naprawy: 12360

opłaty: 8980

Razem: 42085 zł (0,83 zł/km) (895 zł/m-c)

Benzyna niby tańsza była, ale widac o ile droższe były wtedy ubezpieczenia.

Napisano

> nie wiem gdzie montujecie gaz ale w 1997r gaz II generacji do bravy 1.4 kosztował 1.500zł

Nie przesadzaj. W 2003 roku za II generacje do Laguny zapłaciłem (po znajomości) 2.000 zł. Tak więc nie zapłacił dużo...

Napisano

> A napisane jest tam gdzie jakiej kategorii prawko to bylo?

> Jesli to cos wniesie do tematu, to kategorie B mam nieprzerwanie od

> 8.5 lat.

uff, bo juz myslalem, ze za punkty poleciałeś ok.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> klocki po 14kkm ?

Po 24kkm.

Szybko schodzily, pozatym auto troche sluzylo do traningow i jazdy w KJSach.

Moim zdaniem i tak dlugo wytrzymaly.

Napisano

Wszystko ładnie-pięknie ale nie dodajecie jeszcze jednego ważnego czynnika generującego dodatkowy koszt. oslabiony.gif.

Są to Wasze pieniądze zamrożone w autku zamiast dobrze zainwestowane (i analogicznie jeśli pieniadze na autko są pożyczone należy dodoać koszty kredytu).

Podam taki może ekstremalny przykład ale: jeśli zamiast kupować fajną bryczkę za 100 tyś kupiłbyś 2,5 roku temu mieszkanie w mieście średniej wielkości to zamiast 50,60,70 tyś z odsprzedaży auta miałbyś teraz 250 tyś. z nieruchomości. Robi wrażenie co nie?

Napisano

> uff, bo juz myslalem, ze za punkty poleciałeś

gdyby tak bylo to zapewne w swoich obliczeniach bylaby pozycja - mandaty--- xxx zł zlosnik.gif

Napisano

>Robi wrażenie co nie?

Żadnego. hehe.gif

Napisano

> nie wiem gdzie montujecie gaz ale w 1997r gaz II generacji do bravy

> 1.4 kosztował 1.500zł

W 1997 czyli jeszcze przed erą gazu. W 2005 roku był wysyp montażu (czekało się tygodniami na wolny termin), więc i ceny były inne (pomijając ogólny wzrost cen i inflację), więc nie porównuj cen z 1997 roku z cenami z 2005 roku screwy.gif

Napisano

> Czas potrzebny na przebycie:

> 1. Samochodem - od 15min do 60min w zaleznosci od korkow

> 2. Tramwajem - 25 min do 45 w zaleznosci od korkow

> 3. Piechota - okolo 1h 20min.

> 4. Rowerem - 15min - 20min w zaleznosci od korkow.

> I patrzac na to w ten sposob, samochod okazuje sie przecietnie

> szybkim i zdecydowanie najdrozszym srodkiem transportu. Moze

> najwygodniejszym, ale to juz kwestia gustu.

ja dorzucę jeszcze jedno porównanie - kiedyś dojezdzałem 30 parę kilo do roboty. na początku jeździłem pociągiem - średni czas dojazdu pociągiem (najpierw dojść 1 km do stacji, potem 27 km pociagiem, potem autobus lub tramwaj) zajmowało średnio 1.5 godziny. tą samą odległość samochodem w około 0.5 godz.

moim zdaniem zysk z samochodu jest taki jak 25% moich zarobków smile.gif

przyznam że to sporo więcej aniżeli koszt jeżdzenia tym samochodem, nie tylko do roboty smile.gif

Napisano

> Wszystko ładnie-pięknie ale nie dodajecie jeszcze jednego ważnego

> czynnika generującego dodatkowy koszt. .

> Są to Wasze pieniądze zamrożone w autku zamiast dobrze zainwestowane

> (i analogicznie jeśli pieniadze na autko są pożyczone należy

> dodoać koszty kredytu).

> Podam taki może ekstremalny przykład ale: jeśli zamiast kupować fajną

> bryczkę za 100 tyś kupiłbyś 2,5 roku temu mieszkanie w mieście

> średniej wielkości to zamiast 50,60,70 tyś z odsprzedaży auta

> miałbyś teraz 250 tyś. z nieruchomości. Robi wrażenie co nie?

wszystko pięknie ładnie, ja jeszcze dorzucę to:

mając auto mogę mieszkać na obrzeżu miasta albo nawet poza nim gdzie nawet nie ma komunikacji i za cenę kilkudziesięcio metrowej klitki w bloku mogę mieszkać w kilkuset metrowym domu z kawałkiem własnego trawnika gdzie moj pies może szczać kiedy chce.

dla mnie bezcenne smile.gif

Napisano

> W 1997 czyli jeszcze przed erą gazu. W 2005 roku był wysyp montażu

> (czekało się tygodniami na wolny termin), więc i ceny były inne

> (pomijając ogólny wzrost cen i inflację), więc nie porównuj cen

> z 1997 roku z cenami z 2005 roku

montowałem gazik w dwóch pojazdach w 2005 roku (lanos, nubira) - "średni" koszt instalacji II gen w W-wie wyniósł mnie 1500 PLN-ów.

Napisano

> montowałem gazik w dwóch pojazdach w 2005 roku (lanos, nubira) -

> "średni" koszt instalacji II gen w W-wie wyniósł mnie 1500

> PLN-ów.

Dodaj współczynnik "zadupiowy". bo nie każdy mieszka w wawie rotfl.gif

Swoją drogą wydaje mi się, że tam każdy zarabia więcej, a wszystko kosztuje mniej - normalnie raj ok.gifhehe.gif

Napisano

> montowałem gazik w dwóch pojazdach w 2005 roku (lanos, nubira) -

> "średni" koszt instalacji II gen w W-wie wyniósł mnie 1500

> PLN-ów.

Nie wytłumaczysz smirk.gif - jak ktoś mieszka na wsi, wydał chore pieniądze u jedynego mechanika/cieśli/kowala w okolic, tłumaczy że "była taka moda, więc było w cenie' a na końcu pokaże Ci "screwy.gif" bo to jedyne co potrafi- to nie wymagaj żeby zrozumiał pewne podstawowe prawa rynku takie jak: popyt, podaż, konkurencja i niskie ceny

Napisano

> Dodaj współczynnik "zadupiowy".

o! patrz- ubiegłeś mnie hehe.gif

i nie przesadzaj, w Łodzi w tym okresie instalacja II typu kosztowała nie więcej niż 1200zł - ciężko się przejechać do najbliższego miasta, wydać 50zł na paliwo i oszczędzić 800zł smirk.gif

Napisano

> Wszystko ładnie-pięknie ale nie dodajecie jeszcze jednego ważnego

> czynnika generującego dodatkowy koszt. .

> Są to Wasze pieniądze zamrożone w autku zamiast dobrze zainwestowane

> (i analogicznie jeśli pieniadze na autko są pożyczone należy

> dodoać koszty kredytu).

> Podam taki może ekstremalny przykład ale: jeśli zamiast kupować fajną

> bryczkę za 100 tyś kupiłbyś 2,5 roku temu mieszkanie w mieście

> średniej wielkości to zamiast 50,60,70 tyś z odsprzedaży auta

> miałbyś teraz 250 tyś. z nieruchomości. Robi wrażenie co nie?

Nie no to już pod lekką paranoje podchodzi wink.gif

Generalnie jestem z tych co nie liczą ile wydają, póki na rachunku kasy starcza, na wszelkie bieżące i extra potrzeby też to to olewam.

Jeszcze rozumiem wliczanie konkretów - beznyna, gaz, mechanik, ubezpieczenie etc ale lamentowanie nad wirtualną utratą wartości to nieporozumienie. Zawsze (no może oprócz nieruchomości) kupując, zwłaszcza coś nowego, a sprzedajac używane tracisz, nikt Ci tych pieniędzy nie odda bo wydatki na dobra konsumpcyjne to po prostu wydatki a nie inwestycja. Jak się kupuje auto minimum na 5 lat to problem jest pomijalny.

A już tak na marginesie to wyliczajcie też wartość zaoszczędzonego czasu, bo nawet jeśli w korkach szybciej jest rowerem to w trasie już niekoniecznie wink.gif Zwłaszcza biorąc pod uwagę sprawną inaczej komunikację publiczną (nie wszędzie Inter City kursuje). Ja swój czas cenię bardzo, na szczęście mój pracodawca również zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.